Ulka, jak zdradził, to nie zasługuje na ciebie! Poza tym co to znaczy, że on się 'zgadza' 'tylko' na piersi? eee? primo, jesteś jednostką autonomiczną i sama decydujesz o tym czy zrobisz operację czy nie, segundo, facet który kocha i pragnie swojej kobiety, będzie kręcił nosem na każdą operację, a nie, ze jak masz małe cycki to sobie powiekszaj.
I uwierz mi wiem co mówię jeśli chodzi o cycki bo sama prawie ich nie mam, a do tego mam sflaczały i gruby brzuch i 'oponke' poniżej talii, która też nie jest zarysowana. Mam figurę 11latki z lekką nadwagą, niewesoło, serio. Ale choćbym była jeszcze brzydsza niż jestem to należy mi się nie tylko szacunek i tolerancja ale pożądanie ze strony faceta, a nie taka postawa, jaką ty opisałaś. Głównym organem seksualnym jest mózg, a nie poszczególne części ciała.
Szirina, wiem, że ciężko się pozbyć uczucia takiej beznadziejności, bo sama z nim walczę od najmłodszych lat. To ja zawsze byłam grubą i brzydką dziewczynką do bicia. Ale stwierdziłam, że jak nie mogę być piękna to będę wyglądać tak jak chcę, a nie jak każą kanony. Szare, ciężkie włosy zamieniłam na płomiennorude dredy, nijakie ciuchy na jaskrawe długie suknie i tony korali, przycięte paznokcie na długie szpony, jak zbiorę pieniądze to tatuuję sobie całe plecy. I gówno mnie obchodzi, że nie jestem piękna i kobieca.
Kochana z ciesz się, że masz z kim dzielić życie i jeśli mówi ci że jesteś piękna to mu uwierz, bo tak jest. A że ktoś ci powie, że mu się nie podobasz? Coż o gustach się nie dyskutuje, ten ktoś dla wszystkich na pewno też nie jest idealny. Cycki do przodu, na nogi szpile włóż, wiatr we włosach i śmiało do przodu, przecież jesteś jedyna w swoim rodzaju!