Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,756 do 1,820 z 7,266 ]

1,756

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:

Paradoksalnie seks u prostytutki będzie bezpieczniejszy niż z dziewczyną "wyrwaną" na ulicy bądź na dyskotece.

Paradoksalnie może być bezpieczniejszy niż w stałym związku, bo dzisiaj:
- każdy ma w życiu przynajmniej kilku partnerów seksualnych, a czasami też jednorazowe akcje,
- powszechne są pigułki i jak ludzie się znają to szybko rezygnują z gumek, a czasami w ogóle ich nie używają,
- świadomość chorób wenerycznych jest niska,
- badania to nadal wstydliwa kwestia i nie robi ich się przed każdym nowym partnerem,
- choroby weneryczne kojarzą się z marginesem, więc pozostałym się ufa zakładając, że są zdrowi co przy kilku partnerach z których każdy ma kilka partnerów jest mało prawdopodobne, a ryzyko złapania syfa duże.

Oczywiście stwierdzenie, że seks z prostytutką jest bezpieczniejszy niż w stałym związku to herezja. Napisałem tylko, że może być, bo to zależy od podejścia ludzi. Prostytutka poza oralem nic bez gumy nie zrobi chyba, że jest desperatką, a normalna dziewczyna owszem...

@vinnga, wiem jak to wygląda od środka i nie masz racji. Jak się zachowuje podstawowe środki bezpieczeństwa to większych zagrożeń nie ma. Agencje z zasady są bardziej narażone, ale nie trzeba tam chodzić.

Zobacz podobne tematy :

1,757

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:

Prostytutka poza oralem nic bez gumy nie zrobi chyba, że jest desperatką, a normalna dziewczyna owszem...

Albo nie proponowałeś, albo za mało płaciłeś wink
HIV roznosi się także przez seks oralny. Parę innych, mniej groźnych, ale mało przyjemnych (np. opryszczka) również.

W ciąży kobieta przechodzi badania na HIV i kiłę. Wtedy zyskuje się pewność, że tych zaraz z poprzednich partnerów nie przeniosła smile Regularne badania wśród prostytutek są chyba tylko pobożnym życzeniem klientów...

Oczywiście, że seks z prostytutką może być bezpieczniejszy niż w stałym związku. W niektórych przypadkach. Tylko skąd wiadomo, z jakim "przypadkiem" ma się akurat do czynienia?

1,758

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
vinnga napisał/a:

W ciąży kobieta przechodzi badania na HIV i kiłę. Wtedy zyskuje się pewność, że tych zaraz z poprzednich partnerów nie przeniosła smile

No chyba, że szczęśliwy przyszły tatuś dowie się po tym badaniu, że nie tylko dzieckiem został obdarzony big_smile Nie sądzisz, że badanie pod kątem chorób wenerycznych w czasie ciąży to jakby ciut za późno jesli chodzi o możliwość zarażenia partnera? Bo i przecież te badania nie mają na celu ochrony partnera tylko dziecka.

1,759

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
vinnga napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Prostytutka poza oralem nic bez gumy nie zrobi chyba, że jest desperatką, a normalna dziewczyna owszem...

Albo nie proponowałeś, albo za mało płaciłeś wink

Nie jest to kwestia ceny. Niektóre z różnych względów to robią, ale z takimi większość klientów nie chce mieć nic wspólnego. Można zapytać przez telefon i wszystko wiadomo. Prostytutki są różne - niektórzy nie boją się więcej z tymi, które biorą przynajmniej 500 PLN za godzinę, bo wiadomo, że to pewna selekcja klienta. Są też cichodajki, które takiego przerobu nie mają. Kwestia indywidualna, ale ja bym się nie zdecydował na coś takiego. Zresztą z większością normalnych dziewczyn też nie wink

vinnga napisał/a:

HIV roznosi się także przez seks oralny. Parę innych, mniej groźnych, ale mało przyjemnych (np. opryszczka) również.

Jasne, ale... Nie chodzi o to, żeby przez całe życie panicznie unikać ryzyka. Wystarczy umiejętnie nim zarządzać smile Tam gdzie prostytucja jest zalegalizowana i uregulowana prawnie zazwyczaj prostytutka nie może uprawiać seksu oralnego bez zabezpieczenia, a nawet ma środki do dezynfekcji. U nas na razie każdy sam za siebie decyduje.

vinnga napisał/a:

Oczywiście, że seks z prostytutką może być bezpieczniejszy niż w stałym związku. W niektórych przypadkach. Tylko skąd wiadomo, z jakim "przypadkiem" ma się akurat do czynienia?

Właśnie... Tak jak napisałem na razie każdy musi sam zdecydować. Zaproponowanie nowej dziewczynie badań może się skończyć plaskaczem sad Kobieta ma łatwiej. Facet zazwyczaj pomarudzi i zrobi.

1,760

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
vinnga napisał/a:

W ciąży kobieta przechodzi badania na HIV i kiłę.

W niektórych stanach amerykańskich było lub jest tak, że przed ślubem trzeba sobie zrobić zestaw badań. Nie tylko na obecność chorób wenerycznych, ale w ogóle, żeby partnerzy znali swój stan zdrowia. Moim zdaniem u nas powinna być taka sama praktyka.

1,761 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-16 15:21:10)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja bym tak dlugo uzywal prezerwatywy az nie zobaczylbym albo nie pokazal imiennego testu na hiv, byl pewien ze bierze tabletki oraz zorientowal  czy mysli raczej ze czlowiek pochodzi od malpy czy od zmutowanego kalafiora zabojcy z kosmosu..

No a jaki problem cos wymagac , ludzie maja rozne zawody gdzie nie moga ich wykonywac jezeli sa zarazeni.
Tez zarazic mozna sie nawet zoltaczka w szpitalu.
Mnie sie wydaje ze w pewnych oczywistych kwestiach jak ludzie sie nie znaja ufanie w slepy los jest bez sensu . Szczegolnie jak planuje sie dluzsze malo stresowe zycie.

1,762

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
vinnga napisał/a:

Dziewczyny poderwane na przypadkowy seks to bardzo różne osoby. Tak samo jak różnymi osobami są prostytutki. Ale, na logikę, miłośniczka przypadkowego seksu ma znacznie mniej okazji do zarażenia się czymkolwiek niż prostytutka. Luzacka panienka ma szansę jakieś kilka razy w miesiącu, prostytutka nawet kilka razy dziennie.

Prostytutki w agencjach robią to z 10 razy dziennie, a te luzackie dziewczyny tak z 2 razy w miesiącu, to by wychodziło z moich obliczeń 300 stosunków prostytutki na 2 stosunki jakiejś tam panienki, czyli na logike, skoro prostytutki mają sto pięćdziesiąt razy większą szanse zaraźić sie jakąś chorobą weneryczną, to wychodzi 150 zarażonych prostytutek na 1 luzacką dziewczyne. W Polsce jest 20 tyś prostytutek, nawet jak by założyć że wszystkie są zarażone to w przeliczeniu zarażonych luzackich dziewczyn jest tylko 134 smile

1,763

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

W Polsce jest 20 tyś prostytutek, nawet jak by założyć że wszystkie są zarażone to w przeliczeniu zarażonych luzackich dziewczyn jest tylko 134 smile

A dlaczego przyjąłeś tylko 20 tys. luzackich dziewczynek w Polsce? smile

Edit: no i chyba liczba klientów obsługiwanych dziennie przez prostytutki jest znacznie mniejsza. Gdyby każda codziennie obsługiwała 10 klientów to po 2 latach wszystkie by miały wille i odłożoną emeryturę smile

1,764

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
vinnga napisał/a:

Edit: no i chyba liczba klientów obsługiwanych dziennie przez prostytutki jest znacznie mniejsza. Gdyby każda codziennie obsługiwała 10 klientów to po 2 latach wszystkie by miały wille i odłożoną emeryturę smile

Różnie bywa, raz ma 5 klientów dziennie raz ma ich kilkunastu, tak przykładowo niech z tych 5 klientów dostanie 300 zł, czy to tak dużo?

1,765 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-16 19:32:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie martwcie sie czy nie lekajcie ..nawet jezeli zarabiaja jakas kase to pewnie i tak sie nie podziela dlatego ze staszne z nich kutwy :-)
Czuje ze temat schodzi na psy ;-)

1,766

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Obiecałem sobie, że nie będę już udzielać się na tym forum, ale muszę zrobić wyjątek. Pro publico bono. No po prostu nie mogę nie zareagować w sytuacji, gdy moderator forum wciska bzdury o miłości oralnej i HIV. Istotnie, ryzyko zakażenia istnieje, choć dużo niższe od miłości klasycznej, ale wyłącznie dla strony, jakby to powiedzieć, ssącej pałkę. Mężczyzna, który jest beneficjentem miłości oralnej, nie może zarazić się od chorej na HIV partnerki, chyba, że dojdzie do kontaktu z jej krwią. W przypadku minetki, ryzyko dla mężczyzny nie jest co prawda zerowe ale jest bliskie zera. Jedynym mężczyzną, któremu grozi realne, choć znikome, ryzyko zarażenia wirusem HIV podczas miłości oralnej bez zabezpieczenia, jest zatem mężczyzna homoseksualny, który ssie berło.

PS. Zabawne jest obserwowanie waszej dyskusji. Tak samo rozbawiony musiał być mieszkający na Zachodzie emigrant, który przyjechał w odwiedziny do rodziny do PRL-u i był świadkiem dyskusji przy stole na temat zalet i wad systemu kapitalistycznego. Jedni krzyczeli, że to raj na ziemi, drudzy, ci nomenklaturowi - że to piekło, w którym człowiek wykorzystuje człowieka. A ani jedni ani drudzy nosa ze swojego przaśnego miasteczka nie wychylili... A kapitalizm, cóż, jak się ten system dobrze pozna, to ma zarówno swoje zalety jak i wady.

1,767

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
wont napisał/a:

A ani jedni ani drudzy nosa ze swojego przaśnego miasteczka nie wychylili...

Ja wychyliłem! wink

1,768

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Heh, zawsze mnie rozbawiały argumenty o chorobach roznoszonych przez prostytutki, głoszone przez kobiety(jak i facetów) mające po kilku partnerów seksualnych gdzie rzadko która kiedykolwiek robiła test na HIV przed kolejnym partnerem, oraz nie zawsze i nie z każdym używały prezerwatyw. Do tego jeszcze na każdą propozycję wspólnych badań reagują jadem gdyż "to ich na pewno nie dotyczy" a "każda taka propozycja badań to ewidentny brak zaufania i szacunku do osoby którą się kocha i posądzanie ją o najgorsze".

1,769

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przy obecnym trybie życia, ciemnogrodzie i swego rodzaju rewolucji seksualnej w Polsce argument o chorobach roznoszonych przez prostytutki rzeczywiście jest nietrafiony. Kiedyś jak seks był po ślubie często z jednym partnerem do końca życia to miało sens. Dzisiaj to zwykły stereotyp.

1,770

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wydaje mi sie ze ta dyskusja przypomina rozmowe ze slepym o kolorach. Jej poziom merytoryczny jest tak niski ze cale watki mozna wklejac na mistrzowie.org.
Proponuje co trzeci post okrasic jakims skeczem ala minty python ..wtedy bedzie wiadomo jak do tego podejsc.Nie wiem czy lapiecie absurd tej sytuacji ;-)

1,771

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
vinnga napisał/a:

Panowie, chodźcie sobie do prostytutek, jak taka wasza wola, ale nie promujcie na publicznym forum herezji, jakoby agencje towarzyskie były sterylną ostoją higieny!

Nikt tak nie pisał. To było tylko wyjaśnienie, że nie ma aż takich różnic w higienie między prostytutkami a przypadkowo poznanymi dziewczynami.

vinnga napisał/a:

Czytając niektóre wypowiedzi mam poważne wątpliwości co do faktu, że logiczne myślenie jest mocną stroną mężczyzn...

I vice versa.

vinnga napisał/a:

Jeśli wierzycie w stuprocentową moc ochronna prezerwatywy to, wg waszych standardów bezpieczeństwa, tak samo bezpieczny jest seks z ćpunką w klubowej toalecie.

Tak, zgadza się.

vinnga napisał/a:

Dziewczyny poderwane na przypadkowy seks to bardzo różne osoby. Tak samo jak różnymi osobami są prostytutki. Ale, na logikę, miłośniczka przypadkowego seksu ma znacznie mniej okazji do zarażenia się czymkolwiek niż prostytutka. Luzacka panienka ma szansę jakieś kilka razy w miesiącu, prostytutka nawet kilka razy dziennie.
Jeśli wierzycie w stuprocentową moc ochronna prezerwatywy to, wg waszych standardów bezpieczeństwa, tak samo bezpieczny jest seks z ćpunką w klubowej toalecie.

Tu Twoja logika Cie zawodzi bo zlicz proszę TYLKO razy bez zabezpieczeń. Kto ma ich więcej? Zresztą co za róznica ile, ważne, że choćby jeden bez niesie ryzyko. Nie wmówisz mi, że przypadkowo poznanna dziewczyna nie miała seksu bez zabezpieczeń. Ja czuje takie samo ryzyko jak u prostytutki.

vinnga napisał/a:

Naprawdę wierzycie, że one wszystkie i zawsze wyłącznie w prezerwatywach seks uprawiają? Oralny również? No to gratuluję naiwności. Lub braku elementarnej wiedzy o sposobach przenoszenia chorób wenerycznych.

Nie, nie wierze, tak samo, jak nie wierze, że używa ich zawsze poznana normalnie dziewczyna. Ale nie musi mnie to interesowac, bo ważne, że ja używam, nawet do oralnego.


vinnga napisał/a:

Prostytutki, zwykle świadomie, decydują się na bardzo ryzykowny sposób zarabiania. Wy, korzystający z ich usług, decydujecie się na bardzo ryzykowny sposób zaspokojenia swoich potrzeb. Wy wypieracie ze świadomości zagrożenia. One pewnie też tak robią smile

Piszesz "wybieracie" jakby była jakaś alternatywa tzn. jakby stało przede mną 10 gotowych na seks dziewczyn z czego połowa to prostytutki i wskazujesz, że ja świadomie wybieram prostytutki. Nie.  Nie wiem jak inni faceci, ale ja chadzam do nich z braku alternatywy, nie znam i praktycznie nie znałem żadnej dziewczyny chętnej na seks więc ryzyko to coś co muszę wkalkulować by mieć jakikolwiek seks.

Pozatym gdybym poznał tzw "normalną dziewczynę" też musiałbym kalkulować ryzyko, pewnie i jej i sobie kazałbym zrobić badania (a i tak trzeba powtórzyć po 3 miesiącach). Tu też jest ryzyko.

1,772 Ostatnio edytowany przez X77 (2013-12-20 17:55:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Właśnie. Chyba każdy facet który korzysta z "profesjonalistki" dobrze wie, jakie jest ryzyko i świadomie używa prezerwatyw. (Oczywiście pomijam tu idiotów którzy dopłacają jakiejś przydrożnej pani by móc z nią zrobić bez gumki.)

Idąc do prostytutki jak najbardziej jest się świadomym tego, jakie jest ryzyko. Co innego w przypadku zwykłej osoby która nią nie jest. W tym przypadku rzadko kiedy albo wcale nam nie przechodzi przez myśl to, czy on/ona aby na pewno nie jest nosicielką jakiejś choroby o której może nawet nie wiedzieć. A już w przypadku choroby psychicznej... tj. zakochania się w danej osobie to już nawet wcale takiej myśli nie dopuszczamy do siebie, ba... nawet nie chcemy dopuszczać.
Poza tym jak się słyszy o HIV oraz innych chorobach, o testach/badaniach na ich obecność itp. to znowu osoby wolą unikać ten temat, gdyż "na pewno ich to nie dotyczy". A już straszliwą zbrodnią staje się zaproponowanie takim wspólnego pójścia na takie badanie gdyż wtedy zostaje się posądzanym o "brak zaufania", "wtrącanie się w nieswoje sprawy", złe intencje i o wszystko, co najgorsze.

Cóż... widocznie niektórzy boją się poznania prawdy i wolą żyć w swoim ślepym przekonaniu że "ich to nie dotyczy".
Takich osób jest znacznie więcej niż może się wydawać, bo nawet niejedna kobieta, która pochwali takiego świadomego zagrożeń, przezornego faceta to mając do wyboru jego, albo innego, który nie zawraca sobie tym głowy - wybierze tego drugiego.

Tak więc słaba świadomość, niewiedza, rozpowszechniony obecnie seks(zwłaszcza przygodny), dostęp do środków antykoncepcyjnych pozwalające na rezygnację z prezerwatyw oraz alergia większości osób na każdą propozycje wykonania badań sprawia iż ryzyko zarażenia się od zwykłej normalnej osoby wcale nie jest mniejsze od zarażenia się od prostytutki.

1,773

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ja mam taki dylemat: Jeżeli mój ukochany  jakiejś obcej  lafiryndzie ( którą przeruchało na wszystkie sposoby mnóstwo brzydali, starych cepów, niedorajdów, nieudaczników, łajdaków. Wyprawiali z nią co chcieli i jak chcieli, miała setki penisów w ustach, a jej zwieracze przestają pełnić już swoją funkcje) płacił za seks  200-300 zł to w takim razie dlaczego ja mam "dawać" mu za darmo?? Czułabym sie bardzo pokrzywdzona tym....  Poza tym to ja się całe życie szanuję, w łóżku byłam tylko z 2 swoimi  chłopakami i mam sobie na chłopaka wziąć takiego dziwkarza?? To byłoby nie fair... nie sądzicie? Ja jako porządna kobieta mam prawo wymagać porządengo mężczyzny! A facet, która chadza na prostytutki nie ma prawa wymagać od swojej dziewczyny cnotliwości. Piszecie, że macie swoje potrzeby... ale ja np. też mam ogromną potrzebę posiadania luksusowego mercedsa, to jeśli mnie na niego nie stać powinnam go ukraść, bo mam taką ogromną potrzebę? To w takim razie żadna kobieta nie powinna w dziewictwie doczekać swojego ślubu, bo przecież ma swoje potrzeby....
A teraz do tych rzekomo brzydali, którzy chodzą na dziwki pomimo że wiedzą, że przez to są przekreśleni u każdej NORMALNEJ kobiety, bo twierdzą, że żadna ich nie chce ze względu na brak urody. Moim zdaniem nie powinniście już szukać nigdy swojej dziewczyny/ miłości bo jednak woleliście pójść do prostytutki i pogodziliście się ze nie bedziecie nigdy w zwiazku? Bo w innym wypadku wasze tłumaczenie będzie zwykłym OSZUSTWEM. Tłumaczycie, że chodzicie tam, bo już zawsze bedziecie sami i wolicie seks z prostytutką niż nic. Czyli podjeliscie juz decyzje o dozgonnym singielstwie. Bo jesli jednak po kryjomu szukacie partnerki na stałe, a nam tutaj mydlicie oczy to jest to sku......stwo i pójście na łatwizne bo zwyczajnie wam sie nie chce czekac. Chcecie tu i teraz, a robicie z siebie ofiary... hmm 
A na koniec: skoro prostytutki są takie fajne i wartościowe to życzę Wam, aby wasze córki, żony, siostry też sie tym trudniły. Juz widze jak ktoś was zapyta czym sie zajmują wasze córki, a wy z dumą i uśmiechem na twarzy odpowiadacie: prostytucją. HIPOKRYCI!!

1,774

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

A ja mam taki dylemat: Jeżeli mój ukochany  jakiejś obcej  lafiryndzie ( którą przeruchało na wszystkie sposoby mnóstwo brzydali, starych cepów, niedorajdów, nieudaczników, łajdaków. Wyprawiali z nią co chcieli i jak chcieli, miała setki penisów w ustach, a jej zwieracze przestają pełnić już swoją funkcje) płacił za seks  200-300 zł to w takim razie dlaczego ja mam "dawać" mu za darmo??

Jak dasz mu taki seks jak one to z pewnością się zrewanżuje wink Nie wiem czy finansowo, ale będzie czuł, że musi dać coś od siebie. W normalnym związku jest wymiana w obie strony, a prostytutce płaci po to, żeby zaspokoić biologiczną potrzebę i nie mieć względem niej innych zobowiązań.
P. S. Po czymś takim zwieracze działają sprawniej smile

k8k napisał/a:

Piszecie, że macie swoje potrzeby... ale ja np. też mam ogromną potrzebę posiadania luksusowego mercedsa, to jeśli mnie na niego nie stać powinnam go ukraść, bo mam taką ogromną potrzebę? To w takim razie żadna kobieta nie powinna w dziewictwie doczekać swojego ślubu, bo przecież ma swoje potrzeby....

Na rynku jest taka usługa jak seks za pieniądze, więc niektórzy z niej korzystają. Stać ich na to. Nie ma w tym nic niewłaściwego. Jak ktoś chce trzymać swoje dziewictwo czy prawictwo do ślubu to trzyma. Wolny wybór smile

k8k napisał/a:

A teraz do tych rzekomo brzydali, którzy chodzą na dziwki pomimo że wiedzą, że przez to są przekreśleni u każdej NORMALNEJ kobiety, bo twierdzą, że żadna ich nie chce ze względu na brak urody. Moim zdaniem nie powinniście już szukać nigdy swojej dziewczyny/ miłości bo jednak woleliście pójść do prostytutki i pogodziliście się ze nie bedziecie nigdy w zwiazku? Bo w innym wypadku wasze tłumaczenie będzie zwykłym OSZUSTWEM.

Ludzie się zmieniają... Jedni się rozwodzą chociaż miało być na całe życie, a inni wchodzą w związki. Stan singielski w końcu się nudzi wink

k8k napisał/a:

Tłumaczycie, że chodzicie tam, bo już zawsze bedziecie sami i wolicie seks z prostytutką niż nic. Czyli podjeliscie juz decyzje o dozgonnym singielstwie. Bo jesli jednak po kryjomu szukacie partnerki na stałe, a nam tutaj mydlicie oczy to jest to sku......stwo i pójście na łatwizne bo zwyczajnie wam sie nie chce czekac. Chcecie tu i teraz, a robicie z siebie ofiary... hmm

Tyle jadu dawno to nie było wink

k8k napisał/a:

A na koniec: skoro prostytutki są takie fajne i wartościowe to życzę Wam, aby wasze córki, żony, siostry też sie tym trudniły. Juz widze jak ktoś was zapyta czym sie zajmują wasze córki, a wy z dumą i uśmiechem na twarzy odpowiadacie: prostytucją. HIPOKRYCI!!

A ja Ci życzę, żebyś wreszcie kogoś znalazła smile

1,775 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-01-26 22:55:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A kto powiedział, że ja kogoś szukam?? hmmm
A skąd wiesz, że seks z nią bedzie dla niego taki super? Nie wszyscy faceci za każdym razem są zadowoleni a kase trzeba płacić. Prostytutka to też kobieta tak samo jak ja, a nie jakiś wszystkowiedzący robot. Poza tym gdyby chciał mi płacić za seks  a uprawialibyśmy go codziennie to by się nie wypłacił ( tak czysto hipotetycznie)
kochany seks powinien być dla normalnego człowieka dopełnieniem miłości a nie usługą!!
Tłumaczycie, że potrzeby was zmuszaja by chodzić na prostytutki mimo, że wiecie że to niegodziwe. A może moja potrzeba posiadania mercedesa też mnie zmusza do kradzieży mimo, iż wiem że to niegodziwe i na czole bym sobie nie napisala złodziejka tak samo jak wy " dziwkarz".
A o tych zwieraczach to przepraszam bardzo, ale wiesz z autopsji? hehehe

1,776

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

A kto powiedział, że ja kogoś szukam?? hmmm
A skąd wiesz, że seks z nią bedzie dla niego taki super? Nie wszyscy faceci za każdym razem są zadowoleni a kase trzeba płacić. Prostytutka to też kobieta tak samo jak ja, a nie jakiś wszystkowiedzący robot. Poza tym gdyby chciał mi płacić za seks  a uprawialibyśmy go codziennie to by się nie wypłacił ( tak czysto hipotetycznie)
kochany seks powinien być dla normalnego człowieka dopełnieniem miłości a nie usługą!!
Tłumaczycie, że potrzeby was zmuszaja by chodzić na prostytutki mimo, że wiecie że to niegodziwe. A może moja potrzeba posiadania mercedesa też mnie zmusza do kradzieży mimo, iż wiem że to niegodziwe i na czole bym sobie nie napisala złodziejka tak samo jak wy " dziwkarz".
A o tych zwieraczach to przepraszam bardzo, ale wiesz z autopsji? hehehe

Odnosze takie hmm.wrazenie ze jakby rzucic w twoim kierunku pluszowego misia.
To najpierw bys go rozszarpala a potem wyprula cala gabke.

1,777

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ojjj a skąd takie wrażenie? jestem przemiłą i sympatyczną osóbką dla wartościowych ludzi.

1,778

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

ojjj a skąd takie wrażenie? jestem przemiłą i sympatyczną osóbką dla wartościowych ludzi.

No tak pewnie usmiechasz sie bwzwiednie pokazujac blyszczace dlugie kly.
Moze sie czyms zajmiesz , poczytasz sobie gazete zjesz faworka. No ja nie wiem co tam lubisz.
Gazete mozesz zawsze rzucic w kat jak.juz cie znudzi a faworka rozerwac na kawalki zanim zjesz.

1,779

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pozwól, że sama będę decydować o tym czym i kiedy sie zajmę smile

1,780

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

A kto powiedział, że ja kogoś szukam?? hmmm

Nie napisałem, że szukasz... Ty nie możesz znaleźć! wink

k8k napisał/a:

A skąd wiesz, że seks z nią bedzie dla niego taki super?

Wymieniamy się opiniami na forach, więc można iść do pewniaka.

k8k napisał/a:

Nie wszyscy faceci za każdym razem są zadowoleni a kase trzeba płacić.

Bez ryzyka nie ma zabawy smile

k8k napisał/a:

Poza tym gdyby chciał mi płacić za seks  a uprawialibyśmy go codziennie to by się nie wypłacił ( tak czysto hipotetycznie)

Wtedy nie uprawialibyście go codziennie wink Zresztą jak ktoś ma takie potrzeby to szuka miłej studentki na stały układ. Dobra prostytutka potrafi tak wymęczyć, że nie da się tego robić codziennie wink

k8k napisał/a:

kochany seks powinien być dla normalnego człowieka dopełnieniem miłości a nie usługą!!

Jedzenie powinno być tylko paliwem dla organizmu, a niektórzy z niego robią sens życia.

k8k napisał/a:

Tłumaczycie, że potrzeby was zmuszaja by chodzić na prostytutki mimo, że wiecie że to niegodziwe. A może moja potrzeba posiadania mercedesa też mnie zmusza do kradzieży mimo, iż wiem że to niegodziwe i na czole bym sobie nie napisala złodziejka tak samo jak wy " dziwkarz".

Czy napisałem, że to niegodziwe? Wręcz przeciwnie! Jak ktoś jest singlem to nie ma w tym nic niewłaściwego. A co do Twojego Mercedesa to inna historia. Chcesz nim przykryć brak akceptacji i tutaj jest potrzebny psycholog na którego będzie Cię stać.

k8k napisał/a:

A o tych zwieraczach to przepraszam bardzo, ale wiesz z autopsji? hehehe

Nie, od znajomych gejów smile Zwieracze to mięśnie, które można ćwiczyć. One nie robią się luźniejsze, ale mocniejsze.

1,781

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie zauwazylem zebym cos zabranial.
No ale dobrze jezeli cie to uszczesliwi.
To pozwalam.

1,782 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-01-26 23:35:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie oceniaj wszystkich  jedną miarą!! Byłam bardzo długo w związku, rozstałam się stosunkowo niedawno i szukanie kogokolwiek jest ostatnią czynnością na jaką traciłabym teraz  czas i energię. Swoją drogą ciekawe... wchodzi nieznajoma dziewczyna na forum a Ty od razu zakładasz, że ja kogoś szukam i nie potrafię znaleźć. Poważnie ogarnij się, to że Ty masz z tym problem nie oznacza, że każdy ma tak samo. Już teraz nawet nie piszę o sobie, ale znam ludzi którzy wolą być sami z wyboru.... Nie każdy pragnie tego samego.   Miłości się nie szuka, miłość przychodzi sama niespodziewanie.

"Wtedy nie uprawialibyście go codziennie  Zresztą jak ktoś ma takie potrzeby to szuka miłej studentki na stały układ. Dobra prostytutka potrafi tak wymęczyć, że nie da się tego robić codziennie" - to słaby z Ciebie ogier jak nie dałbyś rady codziennie...

"Jedzenie powinno być tylko paliwem dla organizmu, a niektórzy z niego robią sens życia." -  no to właśnie Ci niektórzy są grubasami, a faceci chadzający na prostytutki nieudacznikami.

"Czy napisałem, że to niegodziwe? Wręcz przeciwnie! Jak ktoś jest singlem to nie ma w tym nic niewłaściwego" - jeżeli uważasz, że masz powód do dumy z tego powodu to mam nadzieję, że nie omieszkasz pochwalić się  tym nowopoznanym dziewczynom. One mają prawo wiedzieć!

1,783

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

Byłam bardzo długo w związku, rozstałam się stosunkowo niedawno i szukanie kogokolwiek jest ostatnią czynnością na jaką traciłabym teraz  czas i energię.

Masz rację smile Ty nie potrzebujesz kolejnego związku, ale dobrego dymania. Przynajmniej na razie wink

P. S. Erodate smile

k8k napisał/a:

Swoją drogą ciekawe... wchodzi nieznajoma dziewczyna na forum a Ty od razu zakładasz, że ja kogoś szukam i nie potrafię znaleźć.

Mam czarny pas w jasnowidzeniu!

k8k napisał/a:

to słaby z Ciebie ogier jak nie dałbyś rady codziennie...

Może i dałbym radę, ale... po co?

k8k napisał/a:

no to właśnie Ci niektórzy są grubasami, a faceci chadzający na prostytutki nieudacznikami.

Przecież sobie dobrze radzą smile

k8k napisał/a:

jeżeli uważasz, że masz powód do dumy z tego powodu to mam nadzieję, że nie omieszkasz pochwalić się o tym nowopoznanym dziewczynom. One mają prawo wiedzieć!

Jestem skromny. Nie lubię się chwalić. Jak zapytają to powiem smile

1,784

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To czego potrzebuję lub nie zostawię dla siebie:) Nie baw się w jasnowidza, bo kompletnie Ci to nie wychodzi hehe tak samo jak układanie sobie życia, skoro musisz chodzić na prostytutki.

"A co do Twojego Mercedesa to inna historia. Chcesz nim przykryć brak akceptacji i tutaj jest potrzebny psycholog na którego będzie Cię stać." - to była przenośnia z tym mercedesem ehhh  wyglądu brak, inteligencji również. Nic dziwnego, że nawet za seks musisz płacić....

1,785 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-01-26 23:56:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

lol k8k masz sporo racji w tym.wywodzie na tema prostytucji ale mam dwa "ale"

a) facet tez powinien sie dowiedziec ze kobieta
byla pristytutka czy uniwersytutka

b) czy miala bys poczucie winy jakby dwoch ostrych latynosow ktorych poznalas na parkinku zerznelo cie jak "dziwke"

Pytam.bo nie wiem czy masz problem z nieudacznikami czy sexem ;-)
Albo o co wogole chodzi.

1,786 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-01-27 00:01:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a) zgadzam sie
b) nie przepadam za obcokrajowcami, nie uznaje seksu bez uczucia ... więc odpada btw. "three is a crowd" wink

Absolutnie nie mam problemu z seksem! Mam problem z podwójną mornalnością, zakrywaniem pewnych ważnych faktów i nagminną HIPOKRYZJĄ u płci męskiej. Jeżeli jesteście tacy otwarci na seks, to nie szukajcie później dziewic. Bądźcie sprawiedliwi i prawdomówni. Zaakceptujcie, że wasza żona miała np. 20 partnetów seksualnych... w końcu kobieta też ma swoje potrzeby:)

1,787

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

To czego potrzebuję lub nie zostawię dla siebie:) Nie baw się w jasnowidza, bo kompletnie Ci to nie wychodzi hehe tak samo jak układanie sobie życia, skoro musisz chodzić na prostytutki.

Dla mnie to już przeszłość, ale bardzo miła smile Jak będę chciał spróbować egzotyki to może do tego wrócę. Przecież nie będę się po buszu za Murzynkami uganiał wink

k8k napisał/a:

to była przenośnia z tym mercedesem ehhh  wyglądu brak, inteligencji również.

Czyli, że JA jestem brzydki? A może to TY nie masz gustu? Nie dziwie się, że jesteś sama...

k8k napisał/a:

Nic dziwnego, że nawet za seks musisz płacić....

Jakby normalne kobiety miały takie umiejętności jak prostytutki to agencje towarzyskie zbankutowałyby szybko wink Płaci się nie tylko za seks. Zresztą taki wypad od czasu do czasu to miła odmiana od tego co jest na co dzień smile

1,788

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czyli jestes za rownouprawnienie no to wiadomo o co chodzi mniej wiecej.

1,789

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale dlaczego Ty odbierasz to jako ujmę, że obecnie jestem sama??? tego kompletnie nie rozumiem... masz jakieś kompleksy na tym punkcie chyba. Lepiej być sama niż być robiona w konia  przez kolesia, który ma takie podejście : "Zresztą taki wypad od czasu do czasu to miła odmiana od tego co jest na co dzień" pozdro z takim myśleniem, na pewno na tym daleko zajedziesz i będziesz szczęśliwy...

1,790

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

z takim myśleniem, na pewno na tym daleko zajedziesz i będziesz szczęśliwy...

Liczy się wybór! Cieszę się, że nie jestem skazany na takie dziewczyny jak Ty. Wiem, że jak będzie źle to mogę sięgnąć po komercyjne rozwiązania, a to oczyszcza atmosferę.

1,791

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Cieszę się, że nie jestem skazany na takie dziewczyny jak Ty."  bo co? bo prawda w oczy kole? Po tym co sobą tutaj zaprezentowałeś to nawet  spojrzeć bym na Ciebie nie chciała. Interesują mnie tylko prawdziwi Mężczyźni z zasadami, a nie latający z gołym fiu....kiem napaleńcy, patrzący tylko gdzie by tutaj zamoczyć hmm Dorośniesz to zmądrzejesz mam nadzieje!

1,792

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

"Cieszę się, że nie jestem skazany na takie dziewczyny jak Ty."  bo co? bo prawda w oczy kole?

Nie, po prostu to żadna przyjemność sad Wolałbym swoją rękę... Przynajmniej nie ugryzie wink

1,793

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Nie, po prostu to żadna przyjemność "
Fajnie, że wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia heh a z tą ręką to racja smile

1,794

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Powiem Wam jak jest. Bo wiem dokładnie. A skąd wiem? Otóż zarejestrowałam się kiedyś na takim forum co się zowie garsoniera.
Zarejestrowałam się tam w celach wykupienia reklamy, która miała kierować ruch na moją stronę. Naczytałam się tam przy okazji masę ciekawych rzeczy. Otóż na tej stronie Panowie wymieniają się informacjami o najlepszych i najgorszych prostytutkach, agencjach towarzyskich, klubach nocnych itd, itp. Tworzą tam swoiste rankingi, wymieniają się konkretnymi namiarami. Są też oczywiście ogłoszenia dziewczyn świadczących różne usługi. Forum jest bardzo popularne, ma masę użytkowników, ma ścisłe zasady, których choć niewielkie naruszenie grozi banem. Jednym słowem to jest bardzo rozbudowane narzędzie, które wielu Panom służy do cotygodniowych eskapad na divy (jak określają Panie dostarczające im owych uniesień). Opowiem może pokrótce jak wygląda taka ocena danej usługi a potem powiem co o tym wszystkim myślę. Otóż najczęściej Panowie oceniają całe przedsięwzięcie w dziesięcio stopniowej skali. I piszą np tak: "Zadzwoniłem do divy - głos miły, rozmowna, konkretne, szybka ustawka, drugi telefon pod blokiem, klatka czysta. Otwiera mi dziewczyna z ogłoszenia, choć trochę grubsza niż w necie. Kasa z góry, szybka kąpiel (brak męskiego żelu w łazience). Potem od razu do rzeczy, francuz bez gumy  rewelacja, potem gumka i jazda na maksa. Dwa razy powtórzyłem, finał na twarz. Dziewczyna nie grymasi, nie patrzy na zegarek ale się i jakoś nie angażuje za bardzo. Typowa rzemieślniczka. Ocena: lokal 7/10, dziewczyna 7/10 (fajne cycki), francuz 9/10, seks 7/10."
Takich ocen jest masę, użytkowników  też. Panowie chętnie i licznie odwiedzają takie miejsca, niejednokrotnie muszą czekać, aż poprzedni "szwagier" skończy (szczególnie w sobotę). W swoim gronie mówią o tych sprawach bez zażenowania, traktują to jak świetną rozrywkę. Chodzą tam dlatego, że to jest proste i natychmiastowe rozwiązanie ich wciąż rozwijających się potrzeb. Mogą wymagać tego i owego i nie muszą się ani troszkę postarać. Dodatkowo konkurencja wśród dziewczyn zajmujących się tym procederem jest coraz większa. Ceny za usługi nie rosną, a dziewczyny oferują coraz więcej. Mnie np. zszokowało to, że bardzo wiele tych dziewczyn oferuje i traktuje to jako standard seks oralny bez zabezpieczenia i to do końca. Zatem jak duża musi być ta rywalizacja, aby decydować się na takie kroki. Mężczyźni zaś przyzwyczajają się do oweg standardu i jeśli zwykła dziewczyna nie za bardzo będzie przepadać za ejakulacją na twarz, to zostanie to odczytane jako niespełnienie standardu, który sobie utrwalili. Podsumowując uważam, że nie da się tego zatrzymać i stopniowo będzie się to rozwijać. Nie mam nic przeciwko takiej sytuacji, nie mnie to oceniać. Stwierdzam tylko, na podstawie moich obserwacji, że robi się to coraz bardziej powszechne. Uważam też, że z czasem i sami Panowie zaczną o tym otwarcie mówić także poza swoim gronem. Kiedyś iść do klubu nocnego to była wielka wyprawa. Teraz żaden wieczór kawalerski bez tego się nie może odbyć. A grupowe wyjścia do agencji czy klubu swingersów stają się normalne. Może nie normalne, ale już tak nie szokują. Tyle na ten temat.

1,795

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I ktoś mi powie, że Ci "mężczyźni" mają równo pod sufitem oceniając tak kobiety jak towar??? hmm a później wielkie halo jak się okazuje, że ich kobieta miała wcześniej partnerów, przeżywają i wypisują w necie jak nie mogą znieść, że ich kobiete ktoś dotykał, że może miał większego, że być może jego poprzednik był lepszy. W necie jest mnóstwo wpisów tego typu pt. " nie potrafię zaakceptować przeszłości mojej dziewczyny, bo tamtemu byłemu robiła to i to" .... no czysta hipokryzja:/ czyli sami oceniają kobiety jak towar, przedmiot, ale jak kobieta miała wcześniej jakieś doświadczenie i nawet nic nie mówi tylko oni sami sobie wymyślają, że ciągle są oceniani to już wielka tragedia?? No właśnie ich kobieta nic nie mówi, nie porównuje ( na głos), ale oni mimo tego robią jazdy o to... widocznie dlatego, że sami porównują i oceniają i teraz sami panicznie się tego boją. Nie rób nikomu co Tobie niemiłe!

1,796

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

@PaniJulkaa, co raz więcej dziewczyn, które w ten sposób dorabiają sobie i psują rynek prostytutkom wink Na forum też jestem obecny. Z tym, że nie dzielę się doświadczeniami. Bardziej czytam z ciekawości. Przydatne smile

1,797

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Generalnie proceder się rozwija. Mam na myśli generalnie seks za konkretne pieniądze. Ta granica między profesjonalistkami a studentkami dorabiającymi na boku jest dosyć płynna. Jest coraz więcej opcji płatnego seksu - także tego wirtualnego. I się nie ma co dziwić, że mężczyźni coraz częściej po to sięgają.

1,798

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
PaniJulkaa napisał/a:

Jest coraz więcej opcji płatnego seksu - także tego wirtualnego. I się nie ma co dziwić, że mężczyźni coraz częściej po to sięgają.

Na pewno wpływa na to nieciekawa sytuacja gospodarcza i rewolucja obyczajowa. Dzisiaj kobieta, która uprawia seks za pieniądze jest nie tylko wyzwolona, ale i zaradna wink A co o kasy to co raz trudniej ją zarobić, więc skoro można to dlaczego nie skorzystać... Nie jest do kwestia facetów. Mam wrażenie, że popyt spada, bo każdy oszczędza, a podaż rośnie smile

1,799

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:

Dzisiaj kobieta, która uprawia seks za pieniądze jest nie tylko wyzwolona, ale i zaradna wink

Doprawdy? Nie słyszałam jeszcze... wink

1,800

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Dzisiaj kobieta, która uprawia seks za pieniądze jest nie tylko wyzwolona, ale i zaradna wink

Doprawdy? Nie słyszałam jeszcze... wink

Nie napiszę dlaczego nie słyszałaś jeszcze, bo mogłabyś się na mnie obrazić wink

1,801

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
PaniJulkaa napisał/a:

Ta granica między profesjonalistkami a studentkami dorabiającymi na boku jest dosyć płynna.

Możesz rozwinąć ten wątek? Skąd wiesz? Jaka jest między nimi różnica? Przecież różnie one żyją: jedne tylko z prostytucji, inne są matkami, żonami, inne studentkami. Jedne pracują w tygodniu, inne w weekend. Jak to w życiu... A wystarczy tylko mieć lokum, reklamę i kartę SIM...

1,802

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

A wystarczy tylko mieć lokum, reklamę i kartę SIM...

Lokum cichodajkom niepotrzebne... Zazwyczaj nie mają. Są samochody, hotele, lokum klienta itp.

1,803

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:
Gary napisał/a:

A wystarczy tylko mieć lokum, reklamę i kartę SIM...

Lokum cichodajkom niepotrzebne... Zazwyczaj nie mają. Są samochody, hotele, lokum klienta itp.

A w czym jest lepsza cichodajka? Przecież trzeba jej coś zapłacić np. 200zł, do tego hotel 200zł... Drogo wychodzi... Nie rozumiem tego. Tak samo sponsoringu -- dwa tys/miesiąc facet wyrzuca, a za to mógłby mieć 10 razy u prostytutki.

1,804

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

A w czym jest lepsza cichodajka? Przecież trzeba jej coś zapłacić np. 200zł, do tego hotel 200zł... Drogo wychodzi... Nie rozumiem tego. Tak samo sponsoringu -- dwa tys/miesiąc facet wyrzuca, a za to mógłby mieć 10 razy u prostytutki.

Cichodajka zazwyczaj wychodzi drożej. Różnica jest w przebiegu (kilka spotkań w miesiącu vs kilka spotkań dziennie), podejściu do faceta i klimacie spotkania. Spotkanie z cichodajką bardziej przypomina spotkanie z kochanką czy własną dziewczyną niż prostytutką. Niektórym jest wszystko jedno, a innym nie. Zdarza się, że początkująca cichodajka rezygnuje z kasy jak facet jej zrobi dobrze...

1,805 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-01-31 08:42:58)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
PaniJulkaa napisał/a:

Powiem Wam jak jest. Bo wiem dokładnie. A skąd wiem? Otóż zarejestrowałam się kiedyś na takim forum co się zowie garsoniera.(...) Tworzą tam swoiste rankingi, wymieniają się konkretnymi namiarami.  .

Temat był już wiele razy wałkowany na różne sposoby, podsumowywany w punktach i z różnych stron dlatego dziwi mnie tak częste ponowne sprowadzanie tematu do powyższych kwestii.

Wspominane tu forum jest specyficzne, rzeczywiście sprowadza kobietę do bardzo przedmiotowej postaci. Jednak takie są reguły tego forum, tam każdy post wręcz powinien mieć taką numerkową ocenę, inne nie są raczej mile widziane, uważane są za niekonkretne. Faceci chcą tam szybko dowiedzieć o przedmiotowych cechach dziewczyn i dlatego tak to wygląda.Ale czy jest to pełny obraz tego jak faceci oceniaja prostytutki i dlaczego tam chodzą? Z pewnością nią. Olbrzymia większóść panów na pewno nie napisała tam nigdy postu.

PaniJulkaa napisał/a:

Chodzą tam dlatego, że to jest proste i natychmiastowe rozwiązanie ich wciąż rozwijających się potrzeb.  Mogą wymagać tego i owego i nie muszą się ani troszkę postarać.

Dziwią mnie wypowiedzi w powyższym stylu. Mogę pisać tylko o sobie, ale może mój przypadek nie jest jedyny. Otóż od wielu lat szukam dziewczyny która miałaby ochotę na seks ze mną i po prostu nie udaje się to. Bardzo się staram, bywam romantyczny, ale po prostu o ile kobiety uwielbiają ze mną rozmawiać, chodzić do kina, czy nawet skoczyć na wycieczkę, to nieprzekraczalną granicą jest jakikolwiek kontakt fizyczny. Choćby złapanie za rękę. Nie wspominając już o czymś więcej. Po prostu się nie podobam seksualnie. Dziewczyny interesuje tylko mój umysł a nie ciało. Co więcej, nie dopominam się o seks, zwłaszcza na pierwszych spotkaniach. Rozwijam znajomości, jedne miesiącami, inne dla odmiany (bo może za długo czekam) szybciej, ale tak czy tak po prostu żadna znana mi dziewczyna nie była tym zainteresowana. No, może raz na 5 - 7 lat były wyjątki, ale raczej wynikłe z chwilowego humoru dziewczyn (pocieszanie się mną po jej zdradzie przez faceta).

Czy można więc napisać, że chadzam do prostytutek bo interesuje mnie proste i natychmiastowe rozwiązanie? Uważam, że nie. Mam potrzebę taką jak seks i z braku innych możliwości co pewien czas realizuję go w jedyny możliwy dla mnie i znany m sposób. Czas leci, nie będę czekał lata (dzięsiątki lat?) aż kiedyś ktoś się zgodzi na seks ze mną. Bardzo lubię seks, dotyk, czy choćby przytulanie i po to chodżę do agencji a nie "bo ciągle chcę więcej i szybko". Po prostu w żadnych innych okolicznościach nie mogę sprawić by mieć taki kontakt.

Prezentowana na tym forum nierzadko wizja, jakoby (nawet w Warszawie) świat był pewien chętnych dziewczyn po które wystarczy tylko siegnąć i się postarać nie odpowiada moim zdaniem rzeczywistości.

Prezentowana też bywa opinia próbująca oceniać faceta po tym jak idzie mu z dziewczynami. Z tym też się nie zgodzę. Facet może mieć duże sukcesy zawodowe i naukowe, mieć wiele firm, wiele pasji, być szcześliwy a po prostu nie idzie mu z kobietami bo nie jest przystojny. Czy to oznacza, że nie jest życiowym nieudacznikiem? Zdecydowanie nie. Posiadanie lub nie partnera nie wpływa na to jak ktoś sobie radzi życiowo. Nie mam żadnego problemu by wszystko, od dalekich podróży po skok na imprezę robić samemu.

Tak więc wizja, że do agencji chodzą "zboki chcące coraz więcej" lub "Ci co chcą szybko i nie chcą się starać" uznaję zupełnie za nieprawdziwą. Tacy też są, ale to na pewno nie wszyscy.

1,806

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Otóż od wielu lat szukam dziewczyny która miałaby ochotę na seks ze mną i po prostu nie udaje się to.

to też nigdy nie wierzyłem profesorowi Lew-Starowiczowi, jak mówił na wykładach, że w przypadku mężczyzn liczba zrealizowanych kontaktów seksualnych nie ma związku z byciem przystojnym wink

Facet79 - sorry za tego typu pytania, ale to chyba dość ważne :

masz jakieś poważne wady w wyglądzie?
np. dużą otyłość, zniekształcenia twarzy, czaszki, asymetrię, wady postawy, karłowatość albo gigantyzm, choroby skóry, niedowłady, przykurcze lub inne niepełnosprawności? 
bo obserwacja rzeczywistości nasuwa jednoznaczne wnioski: brak widocznych wad i mieszczenie się w pewnym, ogólnie przyjętym kanonie jest warunkiem koniecznym, by coś "wyrwać"...

ile przez te lata poczyniłeś prób nawiązania relacji partnerskiej, czyli ile tak mniej więcej, dziewczyn dało Ci kosza oznajmiając, że możesz liczyć tylko i wyłącznie na przyjaźń?

1,807

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tyle w kwestii znaczenia wyglądu:
http://www.renowngift.com/blog/wp-content/uploads/2012/02/Nick-Vujicic-Kanae-2.jpg

1,808

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:

Tyle w kwestii znaczenia wyglądu

ileż to się mówiło, że wyjątek potwierdza regułę wink

1,809

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

slyszałem ze niektore kobiety pracujace nałogowo w agencjach towarzyskich wykazuja
sie taka finezja jak ten mały czarny szczur na filmie nr 3
http://www.youtube.com/watch?v=NFRIYCu6cfo

nie wiem czy jest taki lęk "lęk przed agencjami towarzyskimi "

1,810

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Mirko_81 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Tyle w kwestii znaczenia wyglądu

ileż to się mówiło, że wyjątek potwierdza regułę wink

Facet nie ma rąk ani nóg. Taki kadłubek. Kilka lat temu się ożenił i ma dziecko, więc całkiem niepełnosprawny to on nie jest wink

1,811

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"masz jakieś poważne wady w wyglądzie?
np. dużą otyłość, zniekształcenia twarzy, czaszki, asymetrię, wady postawy, karłowatość albo gigantyzm, choroby skóry, niedowłady, przykurcze lub inne niepełnosprawności? 
bo obserwacja rzeczywistości nasuwa jednoznaczne wnioski: brak widocznych wad i mieszczenie się w pewnym, ogólnie przyjętym kanonie jest warunkiem koniecznym, by coś "wyrwać"...

Ja mam kifoze, czyli wade postawy.

1,812

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
k8k napisał/a:

ojjj a skąd takie wrażenie? jestem przemiłą i sympatyczną osóbką dla wartościowych ludzi.

A jaka jesteś dla ludzi, którzy nie mają żadnej wartości?

1,813 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-02-03 00:03:02)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Mirko_81 napisał/a:

Facet79 - sorry za tego typu pytania, ale to chyba dość ważne :

masz jakieś poważne wady w wyglądzie?
np. dużą otyłość, zniekształcenia twarzy, czaszki, asymetrię, wady postawy, karłowatość albo gigantyzm, choroby skóry, niedowłady, przykurcze lub inne niepełnosprawności? 
bo obserwacja rzeczywistości nasuwa jednoznaczne wnioski: brak widocznych wad i mieszczenie się w pewnym, ogólnie przyjętym kanonie jest warunkiem koniecznym, by coś "wyrwać"...

Jest pewna nadwaga,kilka kg, ale przy wzroście ponad 180 cm. Twarz nieciekawa. Typ naukowca w grubszych okularkach z wyglądu. Typ którego zaprasza się do biblioteki a nie na imprezę. Typ, który gdy były szkolne zabawy miał szanse poprosić kogoś do tańca tylko w ostatniej kolejności, gdy dziewczyn było więcej i jakaś została wolna. Po prostu zero przystojności choć nie odstraszam. Zniekształceń nie ma raczej, choć postawa nie sportowa ale biurkowa. Ale basen często jest więc jakaś przyzwoitość w wyglądzie jest zachowana. Zresztą dość regularna gimnastyka w mieszkaniu na posiadanym sprzęcie.

To chyba jednak nie aż tak ważne, bo to nie jest tak, że np. przytyłem i zaczęły się problemy z dziewczynami. Nawet w szkole miałem takie same szanse.

Po prostu uważam, że są faceci którzy mają "to coś" i mają dziewczyny i Ci, którzy tego nie mają, nie byli nigdy zapraszani na imprezy. Nigdy nie rozszyfrowałem czym jest "to coś" co sprawia, że inni szybko zdobywają sympatię i dziewczyny się przed nimi otwierają i pozwalają się im dotykać. Wiele lat szukałem na to odpowiedzi, ale dałem sobie spokój i zajmuje się tym na co mam wpływ.

Zdjęcie ślubu faceta na wózku mnie nie przekonuje: może bowiem oznaczać, że kobiety zwracają uwage np. na twarz. A - pomijajac inwalidztwo - ten facet jest (moim zdaniem) przystojny.  Zresztą jeśli te zdjecie miałoby coś znaczyć to tym bardziej jak wytlumaczyc, że wielu facetów jest samotnych ?

Mirko_81 napisał/a:

ile przez te lata poczyniłeś prób nawiązania relacji partnerskiej, czyli ile tak mniej więcej, dziewczyn dało Ci kosza oznajmiając, że możesz liczyć tylko i wyłącznie na przyjaźń?

Chyba uzbiera się przez te kilkanaście lat ze 100 dziewczyn które okazały się wyłącznie rozmówczyniami, tak po 5 - 10  rocznie przez ostatnie 15 lat.

Dlatego podtrzymuje opinię, że jak komuś po prostu nie idzie z dziewczynami to naturalne jest, że może pójść do agencji i doświadczyć czegoś o czym marzył wiele lat.

1,814 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-03 00:10:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To "coś" to poczucie szczęścia, radości, własnej wartości. Dlatego na szkołach uwodzenia o ile dawniej uczyli trików, to teraz skupiają się na samorozwoju. Kobiety to jakoś czują, taką wewnętrzną radość, albo pustkę. Musiałbyś popracować na swoim szczęściem. Wygląd musi być nieodpychający -- to wystarcza. Odpychające mogą być np. okulary w grubych oprawach (zmienić na szkła), rzadkie włosy (wygolić do zera), przygarbiona sylwetka (ćwiczyć).

Chodzenie na diwy jest niezależne od tego.

1,815

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Zdjęcie ślubu faceta na wózku mnie nie przekonuje: może bowiem oznaczać, że kobiety zwracają uwage np. na twarz.

On od urodzenia nie ma rąk ani nóg. Żona musi zrobić wokół niego wszystko. Myślę, że to większy problem niż Twoje mankamenty.

Facet79 napisał/a:

A - pomijajac inwalidztwo - ten facet jest (moim zdaniem) przystojny.

Cóż... Spoglądasz na urodę innego mężczyzny... To daje dużo do myślenia...

Facet79 napisał/a:

Zresztą jeśli te zdjecie miałoby coś znaczyć to tym bardziej jak wytlumaczyc, że wielu facetów jest samotnych ?

Wielu facetów woli kupować piwo niż cały browar wink

1,816

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ten mezczyzna ze zdjecia urodzil sie juz bez konczyn. Nie przypomne sobie jego nazwiska, ale jak sie pewnie domyslacie odszukanie go w google nie bedzie problemem.
Jest grupa mezczyzn ktorzy swoim charakterem przezwyciezaja wszystkie wady wygladu. Sam znam 2-3 takich.
Mezczyzna ze zdjecia jest jednym z najbardziej znanych coachow personalnych na swiecie, jezdzi na sympozja, wyklada, jest autorem ksiazki, a takze gral w filmie. Jednym slowem, nie majac rak, gra nam wszystkim na nosie pokazujac "mozna? Mozna!".

Co maja w sobie mezczyzni zapraszani na imprezy? Chodza wyprostowani, usmiechaja sie majac krzywe zeby. Nie dadza soba pomiatac, znajac wlasna wartosc. Nie widza podzialow na mezczyzn bibliotekowych i imprezowych - bo sa po trosze tym, i tym. Ale nie po polowie. Bo maja w sobie tez elementy bohatera i gangstera.
Tak mi sie wydawalo, kiedy obserwowalem takich osobnikow, chcac kiedys im dorownac.

1,817

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nick Vujicic to jest rzecz jasna.

I nie powiedziałbym że żona musi zrobić koło niego wszystko ...

1,818

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

To "coś" to poczucie szczęścia, radości, własnej wartości. (...)  Musiałbyś popracować na swoim szczęściem.

No ale uważam, że to mam. Czuje się bardzo szczęśliwy. Nie mam problemów by bawić się we własnym towarzystwie, tańczyć, podróżować, bawić się, mieć wiele pasji. Dość szybko nauczyłem się, że posiadanie lub nie kobiety nie może mi odbierać radości z życia. Przerzuciłem przeżycia na inne obszary.

Ja pisze tu tylko (i aż) o seksie z partnerką. Nie narzekam na samotność czy brak szczęścia.

Tak więc to moim zdaniem nie jest "to coś". Może po prostu raczej super wygląd przystojniaka, z twarzą Brada Pitta miałbym pewnie szanse.

Gary napisał/a:

Wygląd musi być nieodpychający -- to wystarcza.

No nie wiem. Wystarczy nie mieć odpychającego wyglądu by mieć partnerkę na seks ? To nie jest aż takie łatwe.

To zabrzmi jak idiotyczny test i tekst, ale nic innego nie przychodzi mi szybko do głowy: jestem wpuszczany do klubów z najostrzejszą selekcją (ok, ok, wiem, że to nic nie musi znaczyć). Czyli ktoś ocenił, że nie wyglądam jakoś tragicznie i odpychająco.

Gary napisał/a:

Chodzenie na diwy jest niezależne od tego.

Dlaczego niezalezne? Jesli ktos potrzebuje seksu a partnerki się na to nie godzą to wybiera inne rozwiązania.

1,819

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

I nie powiedziałbym że żona musi zrobić koło niego wszystko ...

On jeździ po świecie i przemawia. Miałem na myśli codzienne czynności. Są zdjęcia gdzie widać jak go wozi po plaży itp.

1,820

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Roznica miedzy nim a nami jest jak miedzy gwiazda rocka a ulicznym grajkiem.
Facet jest po prostu slawny zawsze znajdzie sie jakas ktora na to poleci.
To cala roznica.
Jakby facet zebral na ulicy to zaspokajala by go prostytutka.
Inna sprawa to to ze ..jest cos takiego jak np straci sie wzrok to lepiej dziala wech.
Jak ktos jest brzydki to nadrabia gadka.

Tak to mniej wiecej dziala.

Posty [ 1,756 do 1,820 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024