netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Usunęłam ciążę...

144 odpowiedzi30 769 wyświetleńzałożony przez purchelina, 11.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Usunęłam ciążę...

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 145 z 145 ]

131

Odp: Usunęłam ciążę...

1. Aborcję jako akt trzeba potępić - co do człowieka A KIM JESTEŚMY ŻEBY TO ROBIĆ ???

2. Z mojego doświadczenia - spotkałem tylko JEDNĄ na kilkanaście kobiet, o których mógłbym powiedzieć, że usunęły dziecko z własnej wygody. Zazwyczaj to dość złożone niestety.

3. Co do pomocy - myślę, że najlepiej zwrócić się do Kościoła. Sama aborcja wiąże się z zaciągnięciem ekskomuniki mocą samego prawa, co rodzi pewne komplikacje. Nie wchodząc szczegółowo w te zagadnienia warto zauważyć, że taka osoba może skorzystać z pomocy spowiednika przy Kościele katedralnym oraz Sanktuariach oraz Seminariach Duchownych. Warto jednak się zapytać o księdza który "specjalizuje się" w tym problemie. Dlaczego:

- po pierwsze ma on pewną wiedzę i doświadczenie wynikające z towarzyszenia kobietom i innym osobom zaangażowanym w samą aborcję, przy czym towarzyszenie to obejmuje również doświadczenia, o których najlepsi terapeuci nie mają za bardzo pojęcia, gdyż to nie ich "działka";

- po drugie przeważnie współpracują z psychologami (nie muszą być wierzący, wystarczy żeby miał trochę oleju w głowie) wiec jest szansa na dobry namiar na terapię, przy czym kwestia kosztów w wypadku psychoterapii oraz okresu oczekiwana też nie jest tutaj bez znaczenia. W takich sytuacjach nietrafiony psycholog narozrabia więcej niż pomoże, stąd warto zwrócić się do kogoś kto jest zorientowany w tej materii;

ze ścieżki tej mogą również skorzystać osoby niewierzące lub wątpiące.

3. Jeszcze coś do wyrywaczy "chwastów" - JAK K...WA NIE MACIE NIC MĄDREGO DO POWIEDZENIA NIE MÓWCIE WCALE.

132

Odp: Usunęłam ciążę...

P.S. zdaje się Biblia powiada: NIE SĄDŹ BYŚ NIE BYŁ SĄDZONY. A w innym miejscu mówi coś o szukaniu owiec, które zaginęły i że Boga potrzebują grzesznicy i chorzy, a nie którzy się dobrze mają.

A odmawianie komuś Boskiego Miłosierdzia - cóż tylko grzechy przeciw Duchowi Świętemu są NIEWYBACZALNE. Oto dwa z nich:

a)  Rozpaczać albo wątpić o łasce Bożej;

b) Bliźniemu Łaski Bożej nie życzyć lub zazdrościć;

niektóre wypowiedzi - odwołujące się do moralności i Biblii - zdają się podpadać pod opisane grzechy.....wiec może lepiej trzymać jęzorek za zębami.

133

Odp: Usunęłam ciążę...

Adam12, wszystko fajnie, co piszesz, ale używaj opcji ''edytuj'', zanim któraś z moderatorek zwróci Ci uwagę.
Możesz też zapoznać się z regulaminem forum.

134

Odp: Usunęłam ciążę...
bloody_mary napisał/a:
sandra.sandra napisał/a:

Nigdy nie mów nigdy. Może się zdarzyć, że i Ty staniesz przed problemem rangi życia i śmierci".

życia i śmierci dziecka.

didina napisał/a:

nie popadaj w skrajności

super.A czym to się różni? Tak czy inaczej umiera dziecko. Autorka prosi by jej nie oceniać, ok nie oceniam. Ale jak czytam te wasze wypowiedzi to nadziwić się nie mogę że wszyscy tak jej współczują a nikt o tym dziecku nie pomyśli. Tak, stała się tragedia którą ona musi przeżyć i przeżyje, i będzie dalej żyła. A dziecko nie i tylko tyle chciałam zauważyć.

ty ze zarodek nie ma wykształconego układu nerwowego a ty bardziej niema mózgu.

135

Odp: Usunęłam ciążę...

Co racja to racja.

136 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-25 19:28:18)

Odp: Usunęłam ciążę...
olenka_20 napisał/a:

Paulo, a ja się oczywiście powtarzam, psycholog-OCZYWIŚCIE! ale, moim zdaniem żaden psycholog tak Ci nie pomoże jak kapłan, bo Kościół jest przecież przeciwko aborcji od samego początku, mogę Ci nawet polecić księży, dzięki którym poczujesz ulgę, oni pokierują Cie dalej, do dobrych specjalistów, poważnie:), nie potępią Cię, tylko pomogą, bo od tego są, ale jeżeli nie, to napewno psycholog, bardzo dobrze, że piszesz, nie należy zabijać ŻADNEGO CZŁOWIEKA, więc ciąży z gwałtu nie należy usuwać, bo potem są takie skutki, mimo tego, że każdy człowiek powinien począć się w godności, z miłości obojga ludzi i w godnych warunkach, w wypadku gwałtu nie może być mowy o godności istoty ludzkiej, natomiast nie wolno usuwać ciąży!-tu pisze ku przestrodze innych. A z pewnością dobre pokierowanie przez kapłana pomoże Tobie...jeżeli natomiast zdecydowałaby się jakaś kobieta na urodzenie dziecka z gwałtu, to również powinna pomyśleć o kapłanie najlepiej, jeżeli jednak nie no to psychologu, który od początku do końca pomoże jej uporać się z emocjami, przeżyciami, a potem również dziecku...może wydawać się, że piętno gwałtu odciska się jedynie na matce...nic bardziej mylnego! Już od samego początku dziecko odczuwa fale negatywnych emocji, uczuć, naturalne że w momencie takiego wydarzenia w organizmie matki zachodzą różne procesy nie sprzyjające poczęciu, a i w wypadku ojca w jego organizmie, gdy dopuszcza się tego haniebnego, godnego najwyższego potępienia czynu też zachodzą owe procesy...biologia i psychologia...:/ niestety w wyniku tego maluszek odczuwa już od początku niepokój, a i przez okres całej ciąży matka jest zdenerwowana, znerwicowana, to oczywiste...dlatego dziewczyny...APELUJĘ! ja wiem, że to jest przeżycie koszmarne...nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak bardzo...ale zrobicie i sobie i Waszemu dziecku jeszcze większą krzywdę, jeżeli je zabijecie...po prostu...dlatego, nie usuwać
ciąży i od początku oddać się w opiekę, najlepiej kapłana, a jak nie no to w ostateczności-psycholog!

Paulo, gorąco się za Ciebie modlę, nie znam Cię, ale chociaż tak mogę Ci pomóc, na swój sposób, pamiętam o Tobie w modlitwie! radze pójść najlepiej do księdza. Jeżeli natomiast chciałabyś pogadać, po prostu, żeby było Ci lżej na duszy to napisz, jakoś się skontaktujemy.

@olenka_20 jakbym słyszała Pawłowicz yikes: 
Kaczyńskiego kleru  i ich popleczników nie toleruję, oni wmówią jej winę i zrobią kolejną Pawłowicz, dlatego zdala od kleru.

137

Odp: Usunęłam ciążę...

Sylia akurat tu się mylisz. Nie znam księdza, który by zgnoił kobietę, która usunęła dziecko. Co najwyżej nie udzieli jej rozgrzeszenia, nie dlatego, że nie chce ale dlatego, że nie zawsze może.

Poza tym wybacz, ale to zdaje się księżą zauważyli coś takiego jak cierpienie kobiet po aborcji, drugą grupą zawodową byli psychiatrzy z nieodżałowanymi członkiami Solidacji Mariańskiej (coś jak III zakon SJ) prof. Kępińskim i prof. Bilikiewiczem.

W tym czasie psychologowie wrzeszczeli, że aborcja to jak wyrwanie zęba dopiero pod naporem faktów część tego środowiska zaczęła się uginać. Ale czego się spodziewać po ludziach, którzy fakty ustalają w drodze głosowania, a ostatnio "wygłosowali" że pedofilia jest orientacją seksualną tak jak sodmia i gomoria.....

Natomiast, że trafiają się księża - debile - a pewnie.....tylko wiesz nie tak dawno szukałem pomocy dla dziewczyny po aborcji, która zaczynała wchodzić w uzależnienie od narkotyków (heroina). Psychologowie - m.in. z ośrodków terapii uzależnień - wręcz sugerowali mi, że ja jestem zaburzony....(rzecz miała miejsce w jednym z największych miast Polski i udało nam się odwiedzić każdy ośrodek). Do księdza od aborcji trafiliśmy o godzinie 23.30 - przyjął ją o 01.00 dwa dni później była już w drodze do Włoch do ośrodka leczenia uzależnień....Dodam, że ksiądz o którym mowa to tzw. Pan Starszy i siedzenie z dziewczyną do 7.00 musiało kosztować go na prawdę sporo wysiłku.

Niestety nie wskaże tego księdza, gdyż poszedł już na zasłużony odpoczynek.

138

Odp: Usunęłam ciążę...

Pamiętam, jak szwagierka poszła do spowiedzi przed ślubem. Została potwornie zjechana za to, że ośmieliła się zamieszkać ze swoim narzeczonym przed ślubem. Wyszła zapłakana z konfesjonału. Ciekawe, co by zrobiła Autorka, gdyby trafiła na takiego księdza... Wolę nie wiedzieć.

Dlatego ja bym nie ryzykowała, dobry psychiatra, ewentualnie dobry psycholog.

139

Odp: Usunęłam ciążę...

Wiesz nie wiesz co było w czasie tej spowiedzi i ksiądz raczej Ci nie powie. Znasz relację tylko jednej strony....

Poza tym jest różnica między aborcją a mieszkaniem na kocią łapę.

Psycholog, psychiatra - jak najbardziej, sęk w tym, że szukając na kocią łapę znajdziesz jakąś koleżankę Pani Środziny lub Pani Fuszary....a nie wiem co gorsze durny ksiadz czy zideologizowany psycholog....Wiec tak źle i tak nie dobrze.

Poza tym wiesz czy się komuś to podoba czy nie to aborcja kaleczy człowieka w wymiarze ciała, psychiki i duszy....Ciało i psychikę psychiatrze bym powierzył ale żaden mądry psychiatra nie będzie się bawił w leczenie duchowości bo się na tym po prostu nie zna...........

140

Odp: Usunęłam ciążę...
Cynicznahipo napisał/a:
wiki41 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ale zrozum, że nie każdy w Boga wierzy. Więc mamy w dupie, co on ''powiedział''/''objawił''.

a kto ci powiedzial ze ja tego nie rozumiem? Ja to rozumiem bardzo dobrze. Tak jak inni mogą obrazac Boga, ja moge pokazać, że nie mam Go w dupie, tak jak inni mają w dupie to co objawil, tak ja mogę mowic o tym co nam objawił...

Tylko, że to nie jest dział ''Religia''. Także Twoje prywatne opinie dot. Boga i religii nikogo nie interesują.
Tutaj jest wątek kobiety, która potrzebuje wsparcia.
Zakończ więc religijnego off-topa.

przecież to ty zaczelas cytowac moje wpisy i pisac o religii... Ale juz koniec.

141

Odp: Usunęłam ciążę...

Adam, ale nie każdy po aborcji cierpi duchowo, bo nie każdy jest religijny...
Autorka nigdzie nie napisała, że cierpi duchowo, napisała tylko, że ma wyrzuty sumienia, ale wyrzuty sumienia może mieć każdy, nie tylko osoba wierząca.

Ogólnie uważam, że kwestię aborcji powinno się oddzielić od religijności, serio.
Jedno z drugim ma niewiele wspólnego.
A rozpatrywać się to powinno w dziale ''Religia'', a nie tutaj. Tutaj jest dział ''Psychologia''.
Problemy z psychą leczy lekarz. Nie ksiądz.

142

Odp: Usunęłam ciążę...

No w tym problem, że nie do końca. Problem w tym, że człowieka trzeba widzieć jako pewną całość.

Zresztą jeśli wierzyć samym psychologom (Eysek, Zimbardo i badania przez niego przywołane) spowiedź jest najskuteczniejszą formą psychoterapii i to nie tylko dla wierzących ale i niewierzących. Dlaczego ?? nie wiem chyba nie znamy odpowiedzi na to pytanie.

143

Odp: Usunęłam ciążę...
wiki41 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ale zrozum, że nie każdy w Boga wierzy. Więc mamy w dupie, co on ''powiedział''/''objawił''.

a kto ci powiedzial ze ja tego nie rozumiem? Ja to rozumiem bardzo dobrze. Tak jak inni mogą obrazac Boga, ja moge pokazać, że nie mam Go w dupie, tak jak inni mają w dupie to co objawil, tak ja mogę mowic o tym co nam objawił...

Sorry, że się wcinam... ale czy dozwolone jest używanie przez osobę pobożną w jednym zdaniu takich słów?
Nie żebym się czepiała...
tak mnie jakoś poraziło wink
Może nie poznałam się na ekspresji wypowiedzi... big_smile

144

Odp: Usunęłam ciążę...

A używanie zwrotów o plemieniu żmijowym?? Jeśli to przejaw agape - dlaczego nie

Posty [ 131 do 145 z 145 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Usunęłam ciążę...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026