netkobietyWszystkie działy
Psychologia

neurotyczna niania

5 odpowiedzi3 063 wyświetleniazałożony przez ???, 11.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » neurotyczna niania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez ??? (2011-06-11 17:06:35)

Temat: neurotyczna niania

witajcie

Korciło mnie by założyć temat w innym dziale-tam gdzie zaglądają matki, kobiety które w jakiś sposób są blisko dzieci...bo chciałam dostać od nich po grzbiecie.
Tak bardzo chce żeby ktoś mnie ocenił...ocenił źle-tak jak sama siebie oceniam.

Zajmuję się "nianiowaniem"-to mój doraźny pomysł na życie. Chciałabym swoje życie związać z pracą z dziećmi. Daje mi ona mnóstwo satysfakcji (choć to określenie mnie mierzi). Mam problemy w nawiązywaniu relacji z ludźmi...a właściwie w ich utrzymaniu. W mojej ocenie-jestem głupia, pusta, nieodpowiedzialna,od lat  borykam się z zaburzeniami  (zdiagnozowane i leczone również  w warunkach ambulatoryjnych - jednak bez wyraźnych efektów), nie umiem zbudować poprawnych relacji z ludźmi...jestem neurotykiem...który się maskuje.
Przez jakiś czas potrafię-zwłaszcza w relacjach z dziećmi...ale będąc nianką-musze też współpracować z rodzicami. To mi nie wychodzi...w kontakcie z podopieczną czuję się dobrze-wreszcie czuję że ktoś mnie akceptuje -taką brzydką, głupią, taką  byle jaką...jednak Mała ostatnio chyba wyczuwa moją słaba kondycję(psych) i na nowo stara się sprawdzać moje granice-wyraźnie wyczuwa, ze stałam się "słaba" (niekonsekwentna, znużona, sfrustowana). To oczywiście tylko wzmaga moją irytacje i poczucie, ze jestem beznadzieją nianią...choć długi czas byłam z siebie zadowolona(widziałam  efekty wspólnej  pracy z dzieckiem-bawiłam się z nią, ale  uczyłam samodzielności...hardości... no i dostawałam do niej tyleee ciepła, tyyyle autentycznych uczuć. To Ona Uczyła mnie spontanicznych reakcji, zachwytów, to oOna dodawała mi odwagi (przecież w któraś z Nas musiała być uża w trudnych syt.) ...i dostawałam akceptację-coś czego nie doświadczam na codzień)

Nie wiem właściwie po co to pisze...chyba chcę dostać od Was po głowie, chce kopniaka, chce kilka batów po plecach-że jestem zła, że jestem podła..że jestem beznadziejna...że jestem do niczego

Właśnie tego teraz  potrzebuje...a i to wyraźnie świadczy o tym, ze  ... źle ze mną.
I że może krzywdze tą wspaniała Mała istotkę,, która zdąrzyła mnie już pokochać i ...która i ja kocham...
...bo nikogo innego nie mam...i nikt inny nie daje mi tak wyraźnych dowodów akceptacji...a ja nie umiem ich przyjąć...
.nie umiem.


Tak mi przykro...
tak źle...
czuję, że przegrałam ponad 30 lat swojego źycia..ze jestem pusta tak jak moje zycie jest puste i że krzywdzę nie tylko siebie ale i innych ...

że jestem zła

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-11 15:47:45)

Odp: neurotyczna niania

No, niezła prowokacja.

Jeśli jest tak, jak opisałaś, to... serdecznie współczuję Tobie.

Bo to, że myślisz o sobie "jestem głupia, pusta, nieodpowiedzialna" nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Osób, podobnie myślących o sobie, są tysiące. Neurotyków (jeśli już musimy przyklejać etykiety) - też zacna grupa.

Czego Tobie współczuję? Ano tego, że musisz uciekać się do kontaktu z dzieckiem, by dostać ciepło, miłość i przywiązanie.

Może mam szczęście w życiu, ale nie spotkałam jeszcze "złego" człowieka, za to dużo ludzi poharatanych przez życie i przez innych.



Trzymam kciuki za Twoje wyjście na prostą. smile

3 Ostatnio edytowany przez ??? (2011-06-11 16:19:23)

Odp: neurotyczna niania

"Musisz uciekać się do kontaktu z dzieckiem, by dostać ciepło, miłość i przywiązanie."
to prawda....
i wstyd mi z tego powodu...
i żal...samej siebie...
przez jakiś czas czułam, ze znalazłam swoje powołanie.., żewłaśnie TO chce robić.
Teraz czuję sę jak gnida. .. czuję, że mimo moich starań-moje intencje nie są "czyste"...że ja ...wykorzystuję dzieci....

4

Odp: neurotyczna niania
??? napisał/a:

"Musisz uciekać się do kontaktu z dzieckiem, by dostać ciepło, miłość i przywiązanie."
to prawda....
i wstyd mi z tego powodu...
i żal...samej siebie...
przez jakiś czas czułam, ze znalazłam swoje powołanie.., że właśnie TO chce robić.
Teraz czuję sę jak gnida. .. czuję, że mimo moich starań-moje intencje nie są "czyste"...że ja ...wykorzystuję dzieci....

Ciepło, miłość i przywiązanie to najpiękniejsze co można dostać od dziecka. Bo dzieci nie są fałszywe i obłudne. Jeśli dają uczucia to bezwarunkowo. Wcale niełatwo zdobyć ich sympatię.
Skąd więc wstyd?
Dlaczego żal?
Co jest nieczystego w odczuwaniu satysfakcji z tego, że dziecko ufa, lubi i wyraża przywiązanie.
Jeśli jest tu jakieś drugie dno - to tylko takie, że nie lubisz pracy z dziećmi i tylko TO udajesz przed sobą i światem. Zawsze można zrezygnować...

5

Odp: neurotyczna niania

Daj sobie spokój, kobieto, z myśleniem o "wykorzystywaniu" przez siebie dzieci.
One zadowolone, Ty zadowolona - ok.

To, co dorosłe osoby dostają od dzieciaków (oprócz często ich fochów, złości, itp.) to dodatkowy bonus. Dobrze ich traktujesz, masz dla nich czas, uwagę i serce - to w zamian dostajesz podobne podarki.

Szkoda tylko, że dzieciaki są głównym albo jedynym dostawcą tych uczuć dla Ciebie.

Może po trochu (wiem, że się boisz) zacząć wysuwać się spod tego pancerza w kierunku dorosłych i zacząć ich oswajać (jak mówił Mały Książe)? Wbrew pozorom dorośli to nie wilcy. sama jesteś dorosłą osobą i, mimo swoich starań, wilkiem nie jesteś.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » neurotyczna niania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026