moze jest tak ze szukasz krolewny z bajki???wiesz ja tez tego nie robilam ale ktos powiedzial mi ze czekajac z tym do konca zycia trace przyjemnosci najlepsze jakie w zyciu sa wez sie w garsc znajdz jakas laske i ogien chyba ze chcesz czekac do momentu kiedy nie bd juz mogl???wiadomo ze milosc jest najwazniejsza ale watpie ze znajdziesz kobiete w swoim wieku ktora tez jest dziewica???ja nia jestem bo jestem jeszcze mloda i mam czas a ten kto nie w zyciu nie uprawial seksu to nie znaczy ze jest gorszy trzymam kciuki za ciebie do dziela
Podobne tematy
jeju.. minęło tyle czasu od założenia tego wątku i nadal nic? eh.. arek idz na impreze, poznasz nowe koleżanki a nóż widelec znajomość się rozwinie...
Nie mam na imię Arek. Ten Arek co jest o nim mowa na początku postu to ktoś inny. On ma zdaje się 30 lat, a ja 32. Sam już nie wiem naprawdę co mam robić. Paranoja oszaleć można czasami. No ale nic ciągniemy dalej ![]()
No t przeczytaj może wątek od początku, może akurat coś się zastosować da ;]
Nie mam na imię Arek. Ten Arek co jest o nim mowa na początku postu to ktoś inny. On ma zdaje się 30 lat, a ja 32. Sam już nie wiem naprawdę co mam robić. Paranoja oszaleć można czasami. No ale nic ciągniemy dalej
pisalam do autora watku
a Ty mozesz zrobic to samo ![]()
nie martw sie chlopie mam 30,,5 roku i tez nie mialem panny byly okazje w wieku 18, 20 paru, ale jak mnie kobieta nie kreci to co mam sie tylko przespac dla swietego spokoju. szczerze to mam daleko w dupie czy jestem prawiczkiem czy nie, wiekoszosc kobiet to rozlazle babsztyle, nie warte mojej uwagi, nie obrazajac wszystkie wiem ze sa jeszcze normalne, ale wiesz one sie boja ze trafia na łajdaka i tak kółko sie zamyka, zastanow sie czy seks jest najwazniejszy, jak przelece jakas panne to bede lepszy niz bym tego nie zrobil, to jeste pierdolenie głupot, a jak panny sie nie szanuja to niech sie kurwia dalej ty nie musisz, chyba ze tak ci to strasznie ciazy...
przepraszam za słownictwo, ale nawet jak bedziesz kogos miodem smarował to i tak bedzie go gównem czuć, nie jestem szowinista, choc kur** nie cierpie, no ale moge zrozumiec łatwa kasa, zero roboty, sama przyjemność, choc nie kazdy musi w tym uczestniczyć. ja jednak poczekam licze na to ze spotkam ta jedyna...
teraz w wieku 15 lat gdzie usawidczysz prawiczka, oj z lupa szukac, swiat zszedł na psy, normalnych ludzi jest mało, najgorzej to przestc myslec na chwile potem wieksze gówno moze sie za toba ciagnac całe zycie ![]()
a ja mysle ze jak z kazdej szarej myszki mozna wyczarować fajną kobietę tak facet moze sie zmienic i wystarczy troche pewności siebie, nietypowe zainteresowania, troche bajeru i juz te jak je nazywasz "fajne laski" bedą sie tobą interesowały ale zeby cos zdobyc wiecej trzeba cos wiecej dac od siebie takie zycie
zgadza sie, ja mam poczucie humoru, uznaje to za duzy atut, mam tez zajebista słabość do szarych myszek, laski z polkilogramowa tapeta na twarzy mnie nie kreca wole te naturalne.
Najlepiej znajdz sobie gosciu jakies zajecie, ja zajalem sie sportem i nie powiem juz chodze 3 lata na silownie kazda sie przyglada, ale co z tego jak mnie nie kreci kazda... tu jest moj bol, chodze na randki, ale zainteresuje mnie 10 minut potem sie mecze
.
Pewnosc siebie to podstawa, ale tez nie mozna isc na latwizne, poznaj jak najwiecej ludzi, ale nie z kazda idz do lozka, zacznij od milosci a nie od seksu. I mysl bo myslenie to podstawa, ale glowa, bo czasem w g.... łatwo wdepnac, ale juz otrzepac sie i isc dalej jest trudniej ![]()
nie martw sie chlopie mam 30,,5 roku i tez nie mialem panny byly okazje w wieku 18, 20 paru, ale jak mnie kobieta nie kreci to co mam sie tylko przespac dla swietego spokoju. szczerze to mam daleko w dupie czy jestem prawiczkiem czy nie, wiekoszosc kobiet to rozlazle babsztyle, nie warte mojej uwagi, nie obrazajac wszystkie wiem ze sa jeszcze normalne, ale wiesz one sie boja ze trafia na łajdaka i tak kółko sie zamyka, zastanow sie czy seks jest najwazniejszy, jak przelece jakas panne to bede lepszy niz bym tego nie zrobil, to jeste pierdolenie głupot, a jak panny sie nie szanuja to niech sie kurwia dalej ty nie musisz, chyba ze tak ci to strasznie ciazy...
rozlazłe babsztyle? nie warte Twojej uwagi? W tym wieku chyba już nie uchodzi wybrzydzać...:)
uchodzi, całe zycie wybrzydzam, mam do tego prawo
, a czy zostane starym kawalerem, to mi to zlewa, mlodsze mi sie podobaja
, damy rade.
heheh widzę ze ktos ma w pewnych sprawach MA wygórowane ambicje i za wysoki mniemanie o sobie ...
w końcu zawsze łatwo napisać zeby sie dowartościować ze to panny są te złe i sie "puszczają "(cytat z Victorek) niz ze jestem nieudacznikiem który nie możne sobie poradzić w zyciu i wyładowuje sie na necie
Zaznaczam ze słowo nieudacznik odnosi sie do formy w jakiej Victorek przybliżył nam swoje życie seksualne
ŻAŁOSNE
uchodzi, całe zycie wybrzydzam, mam do tego prawo
, a czy zostane starym kawalerem, to mi to zlewa, mlodsze mi sie podobaja
, damy rade.
Najwyraźniej Ty im nie bardzo ![]()
krokieciatko:
wiesz ja nie obrazam wszystkie kobiety, czytaj dokładniej napisałem ze sa jeszcze normalne wsród tych anormalnych, jesli ty jestes normalna to tylko pogratulowac. kobieta dopuszcza do siebie delikwenta ona decyduje. jesli facet to wykorzysta to swinia, ja nie uwazam i tu powtarzam ze wszystkich mierze jedna miara..., ale znam kilka osob, kobiet ktore poszly do lózka tylko po to z facetem zeby zaciazyć, a nie byly jak to sie mowi pierwszej wody, znam tez faceta, który korzysta z portali randkowych w wiadomym celu, a kobiety na to ida. Nie mów mi ze pisze jak nieudacznik, bo ja mam cel w zyciu chce miec kochajaca rodzine, nie zalezy mi na tym czy bedzie to za rok czy za 10 lat. Szanuje kobiety, ale jesli one siebie nie szanuja to ja juz nic nie poradze, napisale ze nie trawie kur**. Czy tylko spanie z kobieta zeby nie wiem pokazac ze jest sie mezczyzna przed slubem jest tak wynoszone na piedestal ze kazdy to musi robić. Odnosnie mojej samooceny tak mam wysoką, kiedys mialem odwrotnie, ale ludzi zmienia duzo rzeczy, nie wierzylem ze moge duzo, zaczalem uprawiac sport i to z powodzeniem. Zas odnosnie kobiet czy ja sie nie podobam mlodszym podobam sie, ale ja szukam tej wlasciwej, naprawde nie rajcuja mnie takie pierdoly typu, a mam chcice i musze sie zachowywac jak satdo innych facetów, mnie zachowania stadne nie interesuja.
Jesli którąs z Was w jakis sposob urazilem to przepraszam, ale ja nic zlego na mysli nie mialem, tym bardziej ze uwazam ze pisza tutaj wartosciowe dziewczyny...
pozdrawiam
Co masz na myśli pisząc "kobiety anormale" chodzi Ci o te jak to określiłeś "rozlazłe"? Dzielisz kobiety na lepsze i gorsze gatunki....więc nie dziw się że taką wzbudzasz reakcję.Dobrze że przynajmniej sie zrechabilitowałeś i przeprosiłeś...tylko które?
te, które za duzo uzywaja zycia, nie dziele kobiety na gorsze i lepsze, tylko na te którym sie w d... poprzewracalo ![]()
rozlazle = rozwiazle w moim slownictwie, spokojnie ![]()
rozlazle = rozwiazle w moim slownictwie, spokojnie
", wiekoszosc kobiet to rozlazle babsztyle, nie warte mojej uwagi,"
Witam
Victorek ma sporo racji w tym co mówi. Tyle że używa trochę dosadnego słownictwa. Ale mniejsza o to, też nie lubię łatwych pań i zaliczających mężczyzn. Nie mam też ochoty uprawiać samego sexu tylko po to żeby nie być już 32letnim prawiczkiem. Victorek mnie podbudował bo myślałem że jestem tylko taki jeden na świecie co tak myśli. A wy kobiety jeśli wolicie dziwkarzy zamiast porządnych mężczyzn to wasza sprawa, tylko potem nie piszcie, że was źle potraktował, że zdradził, oszukał, wykorzystał, zaliczył itd. bo tak naprawdę to nie jest jego wina, ale wasza bo za takim poleciałyście. Ja szanuję porządne kobiety i mężczyzn, a reszta to dla mnie niewiele się różni od zwierząt. Często kobiety są naiwne i wolą słuchać bzdur jak się je ładnie czaruje, opowiada nieprawdziwe komplementy, to je leczy z kompleksów, które ma 90% kobiet. Dlatego kobiety tak bardzo uwielbiają wszelkiej maści podrywaczy-zaliczaczy oraz murzynów, a zwłaszcza arabów, bo oni są bardzo dobrzy w romantycznym słownictwie. Tylko potem niech nie płaczą że są bite czy zdradzane i błagają o pomoc polskie ambasady. Ja szukam miłości, a potem sexu a nie odwrotnie i mam swoje zasady, tyle że nie wciskam kitu jak inni panowie. I to pewnie jest mój błąd, bo może kłamiąc już dawno bym kogoś miał, a w międzyczasie jeszcze masę panienek na boku. No ale brzydzę się takim kłamstwem. A że wy kobiety wybieracie kłamstwo to się potem nie dziwcie, że trafiacie na takich facetów na jakich trafiacie. Powinnyście się bardziej szanować i słuchać co kto mówi i nie wierzyć w każde słowo. Tak to niestety jest w życiu że jak facet jest porządny to nie ma nikogo, a jak śmieć to ma wiele. Ale to wasze życie kobiety i wasz wybór, tylko nie płaczcie potem że faceci są źli, bo same takiego mężczyznę wybrałyście.
Witam
Victorek ma sporo racji w tym co mówi. Tyle że używa trochę dosadnego słownictwa. Ale mniejsza o to, też nie lubię łatwych pań i zaliczających mężczyzn. Nie mam też ochoty uprawiać samego sexu tylko po to żeby nie być już 32letnim prawiczkiem. Victorek mnie podbudował bo myślałem że jestem tylko taki jeden na świecie co tak myśli. A wy kobiety jeśli wolicie dziwkarzy zamiast porządnych mężczyzn to wasza sprawa, tylko potem nie piszcie, że was źle potraktował, że zdradził, oszukał, wykorzystał, zaliczył itd. bo tak naprawdę to nie jest jego wina, ale wasza bo za takim poleciałyście. Ja szanuję porządne kobiety i mężczyzn, a reszta to dla mnie niewiele się różni od zwierząt. Często kobiety są naiwne i wolą słuchać bzdur jak się je ładnie czaruje, opowiada nieprawdziwe komplementy, to je leczy z kompleksów, które ma 90% kobiet. Dlatego kobiety tak bardzo uwielbiają wszelkiej maści podrywaczy-zaliczaczy oraz murzynów, a zwłaszcza arabów, bo oni są bardzo dobrzy w romantycznym słownictwie. Tylko potem niech nie płaczą że są bite czy zdradzane i błagają o pomoc polskie ambasady. Ja szukam miłości, a potem sexu a nie odwrotnie i mam swoje zasady, tyle że nie wciskam kitu jak inni panowie. I to pewnie jest mój błąd, bo może kłamiąc już dawno bym kogoś miał, a w międzyczasie jeszcze masę panienek na boku. No ale brzydzę się takim kłamstwem. A że wy kobiety wybieracie kłamstwo to się potem nie dziwcie, że trafiacie na takich facetów na jakich trafiacie. Powinnyście się bardziej szanować i słuchać co kto mówi i nie wierzyć w każde słowo. Tak to niestety jest w życiu że jak facet jest porządny to nie ma nikogo, a jak śmieć to ma wiele. Ale to wasze życie kobiety i wasz wybór, tylko nie płaczcie potem że faceci są źli, bo same takiego mężczyznę wybrałyście.
skoro jestes wolny z wyboru...bo nie znalazłeś tej odpowiedniej to dlaczego piszesz tak jak bys miał pretensje do kobiet,ze żadna nie wybrała Ciebie....
Ciągle Sam - Piszesz tak jakby wszystkie kobiety był rozwązłe, naiwne, głupie, ślepe i Bog wie jakie jeszcze. Co to wedłu Ciebie znaczy 'porządna kobieta'?
Ludzie są rózni. Nie wszyscy zwarzaja na uczucia i lubia zaliczac. Zarówno kobiety jak i mężczyźni. To ich życie i nie gadaj takich bzdur, ze kobiety lubia być bite, wykorzystywane itd. Prawda jest, ze kobiety sa wrażliwe i nie doszukują sie haczyków w kazdym komplemencie i geście mężczyzny, któremu zaufały, który postarał sie zdobyć to zaufanie i rozkochać w sobie kobiete. Dobrze, ze jesteś szczery w stosunku do kobiet, nie wykrzystujesz ich, nie nadużywsza ich zaufania. Na swiecie sa wartościowe kobiety. Nie szukając za daleko, np. na forum NetKobiety.
Tak, to prawda napisałem dosadnie, moze kogos uraziłem, przepraszam. Jednak nie napisałem ze wszystkie takie jestescie. Jednka po czesci zgadzam sie z Ciągle Sam, przeciez mam oczy widze co sie dzieje, beda na studiach, czy pracując. Ludzie wyolbrzymiaja sfere seksu, wiekszosc jest napedzana nim, szuka przygód, potem to sie roznie konczy. Znam małzenstwo które swoja przygode zycia zakonczyło po 4 mcach, bo niby nie pasuja do siebie pod wzgledem seksualnosci. Tego nie rozumiem, jak tu mozna pasowac a jak nie. Jak sie szuka dziury w całym to to tak wyglada. Trudno jest znalezc odpowiednia kobiete, tak jak i kobiecie odpowiedniego mezczyzne. Jednak jak ktos probuje przez łózko sie dopasowac to taki zwiazek nic nie jest warty. Inaczej mysli facet w wieku 30 czy 40 lat niz ten co ma 18 czy 20. Dlatego jest normalne ze kobiety bronia kobiety. Jednak to wy dajecie przyzwolenie mezczyznom na seks, bo kobieta dopuszcza do siebie nie jest odwrotnie. Jesli zas potem facet jest swinia i wykorzysta to macie pretensje ze kolejny łajdak, a ludzi ktorzy maja zasady moralne nazywacie nieudacznikami. Lepiej jest np przespac sie z facetem i zaciazyc w wieku 18 lat i nie byc dziewicą i zostac sama z dzieckiem, niz byc wartosciowa dziewczyna, których nie czarujmy jest na swiecie malo, a ze sa na tym forum to tylko chwala im za to.
Viktorek tak na przyszłość uważaj na słwonisctwo!!! Mam nadzieje ze nie nie używaj tak "wysublimowanego" jezyka w realu,
bo jesli tak to ta twoja jedyna na która czekasz moze nawet nie chciec cie poznać gdy otworzysz usta.
Mam wrażenie że większość kobiet jak i mężczyzn jest z jakiegoś innego świata. W kółko tylko sex i sex. Tak się właśnie zastanawiam czy jedynym sensem życia człowieka jest tylko sex? Włączę takiego Big Brothera, a tam się wszyscy żalą, że będzie im ciężko wytrzymać bez sexu tydzień czy dwa, a nie daj Boże więcej. Rety ja mam 32 lata i żyję cały czas bez sexu i jakoś wytrzymuję, nie gwałcę, nie chodzę do agencji, nie zaliczam puszczalskich. Ciągle się mówi że ludzie mają pierwszy sex jak mają 16 albo 18 lat. Czy w takim razie tacy ludzie jak ja to się mają powiesić czy co, co by było w mediach jakby się tacy zaczęli ujawniać? Moja znajoma ma 33 lata i jest dziewicą i też się czasem nad tym wszystkim zastanawiamy. Czy to jest jakiś inny świat czy co? Tylko mi nie mówcie że mógłbym się z nią związać bo jednak za bardzo nie pasujemy do siebie niestety. Tak więc twierdzenia że ludzie pasują tylko wtedy jak mają ze sobą dobry sex, a nie pasują jak mają zły sex są błędne. My nie mieliśmy sexu ze sobą ani z nikim innym, a jakoś do siebie nie pasujemy. I zastanawia mnie dlaczego niektórzy piszą tutaj że ci co nie mieli sexu to nieudacznicy? Znam takich co mieli sex czy nawet mają żony i też są nieudacznikami, nie mogą albo nie chcą mieć pracy, piją i palą, czy nawet biją swoje żony. Idąc tym tokiem rozumowania wynikałoby że oni już nieudacznikami nie są bo przecież mieli sex. A wy kobiety dajecie się nabierać takim ludziom jak Siomon Mol, czy innym tego typu niekoniecznie obcokrajowcom bo i polakom też.
No Victorku masz troszkę racji. ![]()
Byc minimalistą, po to zeby miec panne i na tym koniec, to nie moj styl. Mówic komplementy kobiecie z która sie chce przespać dla mnie zenada, wogole mnie to nie kreci. Isc z kims do lóżka zeby przestac byc prawiczkiem głupota. Spanie z kims kogo sie nie kocha załośne.
Wiekszosc rzeczy tego swiata mnie nie kreci jestem realista, wole myslec nic płacic za konsekwencje swoich czynów, które moga okazac sie zgubne w skutkach.
Wracajac do 16 latków i im poodbnych skad maja brac wzorce z rodziców ?, nauczycieli ?. Na tym swiecie rzadko mozna spotkac wartosciowa osobe dla której maja znaczenie słowa miłość, szacunek, wstyd. Oni maja to w d*** wola sie dobrze bawic, potem rosna takie zdziwaczałe stworki, które w wieku 20 paru lat maja za soba kilka nieudanych zwiazków i bagaz doswiadczen. Gorzej gdy dochodza do tego dzieci, które nie sa temu winne ze mamusia uległa urokowi faceta który okazała sie swinią i ja zostawił.
Seksem przesiaka cały świat, dla mnie osobiscie, kobieta która spała z kilkoma osobami jest na staconej pozycji, nie zainteresuje sie nia, bo ona sama nie wie czego chce, wykluczam tutaj przypadek, gdyby dziewczyna ulegla facetowi z którym jest załózmy 2-3 lata, bo go kochala a on ja zranił, takiej dałbym szanse.
Jednak pierdoły typu, a jestem prawiczkiem i zle mi z tym, a co jak sie przespisz to bedzie dobrze, przybedzie Ci, bedziesz gloryfikowany, noszony na rekach, zlewa mi to totalnie. Nie potrafie byc cynicznym patafianem, który chce zaliczyć byle co byle jak dla wlasnej watpliwej satysfakcji.
Pije tutaj do Ciagle Sam, popatrz na swoja osobe jestes wrazliwym czlowiekiem, który jest po 30, wiec myslenie twoje nie jest na poziomie gówniarza z podstawowki, gimnazjum, wymagaj od siebie i wymagaj od innych, probuj spotykaj sie, idz na randke, zobacz co druga strona ma Tobie do przekazania, nie zrazaj sie. Nie oceniaj ludzi od razu, nie kazdemu seks w głowie. Wiem łatwo mówić, jesli jestes dobrym psychologiem to po kilku minutach bedziesz wiedzial o co jej chodzi. Praktyka czyni mistrzem. Sam chodze, widze i wyciagam wnioski, moze nie napawaja mnie one radoscia, ale sa dziewczyny dla których wazniejsze sa inne sprawy niz seks, a kwestia gustu pozostaje to czy bedziecie do siebie pasowac czy nie. Niepowodzenia beda, od razu Rzymu nie zbudowano... Uwierz w siebie moze mało Ci wiary, moze masz przekonanie ze nie ma kogos wartosciowego, sa gdyby tak nie bylo juz dawno polozylbym na tym lage i nie szukal.
Seks nie wiem, napewno jest czyms fantastycznym jak sie kocha ta druga osobe, jednak bez milości jest odskocznią od tego swiata, gdy zas wracasz z podrózy orientujesz sie ze nie tylko krzywidzisz siebie, ale i ta druga osobe. Dlatego nie daj sie poniesc emocjom i mysl. Napewno znajdziesz kogoś, jednak to tylko od Ciebie zalezy, czy bedzie to wartosciowa dziewczyna czy osoba nizszego kalibru.
"kobieta która spała z kilkoma osobami jest na staconej pozycji, " Z jakiego powodu?
Dlaczego jest na straconej pozycji.
Po pierwsze ja wymagam od siebie, wiec mam prawo wymagac od innych, po drugie jesli spala z kilkoma facetami to nie wiem czego ona szuka, przygód, jesli tak to nie jest to materiał na zone, co bedzie stało na przeszkodzie zeby spala po slubie z innymi.
Moze sie myle, ale jak ktos ma troche rozumu, to mysli podobnie...
Hej! Victorek! Pomyłki się zdarzają! To, że dziewczyna spała wcześniej z kilkoma facetami przed poznaniem Ciebie nie ma znaczenia. Równie dobrze przez resztę życia może już do łóżka chodzić tylko z Tobą... Takie dziewczyny wiedzą czego chcą - tylko ciągle szukają ;]
Jakoś jak facet miał wcześniej kilka kobiet nikt nic nie mówi a jak kobieta nie jest dziewicą o problem. dlaczego taka nie nadaje się na żonę? może ona w każdym z kim spała widziała swojego przyszłego męża co jednak później okazywało sie nieprawdą. Czy to jej wina? chyba nie. Poza tym kiedy facetowi przeszkadza to, że on jest prawiczkiem a jego dziewczyna ma to już za sobą to swego rodzaju lęk "jak wypadnę".
Tak kazdy broni swoje ![]()
Temat jest o prawiczku 30 letnim, mnie wcale to nie przeszkadza, autorowi tego watku napewno.
Ja nie mialem zadnej wczesniej wiec mnie nie jest obojętne, zreszta nikomu nie bede chodzil i zagladal ![]()
Jesli, ktos probuje to fajnie jego sprawa, gorzej jak sprobuje i zajdzie w ciaze, a facet sie wypnie, to dalej bedzie szukala, ale z dzieckiem.
Jak nie ma zanczenia czy spala z kims czy nie, jak znam przypadki co dla faceta była pierwsza, a dla niej on 3ci, do dzis sie chlopak gryzie.
Jak wiedza czego chcą to niech nie szukaja portek tylko porzadnego faceta. W moim mniemamiu taki to jest wrazliwy, inteligentny, ma poukładane, skoro ona probuje niech probuje dalej, ja w tym nie musze uczestniczyc.
Wypowiadam sie odnosnie mojej osoby, nie latam z kazda do lózka boi po co, nawet chcac pojsc bede mial opory natury moralnej, bo ja nie zaspakajam swoich potrzeb kosztem innych osob.
W kazdym z kim spala widzala swojego przyszlego meza, politowania godne, od kiedy mamy poligamie. Owszem jej wina widzi co bierze, a ze ja neci i korci to kogo wina.
Lęk jak sie kogos kocha to takiego slowa nie ma.
Odnosnie facetów, owszem nie sa krystaliczni, ale w tym watku dotyczy to prawiczków, oni tez sa swinie ze nie wykorzystuja kobiet, to was jest trudno zrozumiec, potem sie dziwicie, tak zle i tak nie dobrze.
Mówisz jakby kobiety myślały tylko o seksie. A przecież to często one bardziej się angażują i mimo, że np. facet ja bije ona go nie zostawi bo go kocha. I nie widzi co bierze bo kobiety to nie faceci, że patrzą na tyłek, cycki czy co tam jeszcze. A że jakiś jest prawiczkiem to często nie wina kobiet tylko ich, bo tacy to najczęściej są bardzo nieśmiali. Chcieliby ale się boją.
Wiesz Twoje argumenty mnie nie przekonują, facet ja bije, no to gdzie ona miala oczy, jeszcze z nim do lózka isc. Wyobraz sobie nie patrze na tyłek, tylko na twarz, potem na mimike gestów, ton głosu, charakter. Reszta jest dodatkiem kazda z Was ma wszystko na swoim miejscu, zaznaczam ze nie obrazam, zeby znowu nie bylo. Zalezy jaki prawiczek ja jestem smialy, ale jak dojde do charakteru to dalej nie brne, dla mnie musi byc blysk w oku, usmiech który mnie rozwali, uscisk reki który spowoduje ze rzesy mi odpadna. Bać sie a kogo, przeciez ja sie ludzi nie boje, a ze chce zaczac znajomosc nie od seksu to juz inna sprawa.
jakie oczy!!?? człowieku!! jak kobieta patrzy na faceta to myslisz, że na twarzy ma wypisane, że bedzie ją bił?! -nie!! on może być bardzo spokojnym, i kochanym facetem a po jakimś czasie może dopiero pokazać swoje prawdziwe oblicze. oni moga być parą, narzeczeństwem, wszystko może być idealne, wezmą ślub i po czasie facetowi odbije... i skąd taka kobieta mogła wiedzieć, że cos takiego będzie miało miejsce? A czytając Twój post wnioskuję, że jeśli kobieta jest cud pięknością, ma zniewalający głos i cudowny charakter, którego nie poznasz w tydzień a może i nawet przez 3 lata, jest odpowiednia kandydatka dla Ciebie? pierwsza lepsza prostytutka może pasować do tego opisu a przypuszczam, że takiej byś nie chciał. robisz z nas kobiet puszczalskie i ofiary losu, ktore zawsze sa sobie winne,... a zauwaz, że kobiety płaczą przez meżczyzn.
Nie chce sie rozpisywać, bo tak czy siak zawsze to bedzie kwestią sporna. Ile ludzi tyle opinii.
Odnosnie tej prostytutki, ja mam oczy widze, mysle ze nawet nie zwrocilbym uwagi na taka kobiete.
Nie wszyscy faceci, zaznaczam ze i kobiety leca na kazdego. Mało mnie znasz. Zeby nie przedłuzać, chce tylko napisać, ze podziwiam ludzi, którym nie odwala w tym tak absurdalnym swiecie. Jesli sa tu takie osoby, a widze ze sa to szczerze gratuluje.
Prostytutki obok pracy mają także normalne życie. to nie jest tak, że non stop chodzą ubrane wyzywająco itd. mógłbyś nie wiedzieć, że obok Ciebie przeszła właśnie jedna z nich a pomyślałbyś o niej "ładna kobieta". Był chyba taki wątek gdzie kobiety się skarżą na swój wiek i że są dziewicami, tu z resztą też chyba takie pisały. może znajomość z jedną z nich? bo jak tak piszesz to nie prędko znajdziesz sobie kobietę, ponieważ masz wysokie wymagania. jesteś katolikiem? o to Ci chodzi? Że nadgryzionego jabłka nie chciałbyś jeść?
tak jestem katolikiem, doslownie napisałas to o co mi chodzi. jednak zaznaczam ze nie wszytskie kobiety sa takie jak pisalem, nie wszyscy mezczyzni sa krystalicznie czysci.
Chodzi mi tylko o to, ze dziewictwo dziewczyny lub chlopaka przed ślubem budzi zdziwienie a "bogate doświadczenie" nastolatki, nastolatka już nie. Późniejsze życie pokazuje szybko kto miał rację. Rozwody, niechciane dzieci, przemoc w rodzinie, zdrady, aborcja itd. to "normalność" wśród zbyt ciekawskich i żądnych wrażeń nieodpowiedzialnych dzieciaków.
To jest moja opinia i nikt tego nie zmieni, a ze nie mam dziewczyny to jest moja sprawa, nie żale sie przeciez w tym temacie, tylko odpisalem zeby chlopaka podniesc na duchu ze oprocz jego sa jeszcze odpowiedzialni, zrownowazeni i nie żadni przygod mezczyżni.
Ja mam wysokie wymagania no nie rozsmieszaj mnie bo zajadów dostane, majac na karku prawie 31 lat nie uprawialem seksu, to co kobieta musi przed slubem. Ja chce oprzeć zwiazek na milości, a nie na seksie, który bez milosci nic nie wnosi i nie przekonasz mnie do tego zebym zwiazal sie z dziewczyna, która np przede mna miala by 2 lub 3 chlopaków. Dla mnie czarne jest czarnym, a białe białym.
Jesli nie znajde rozpaczal nie bede, niby dlaczego, a co to bez seksu nie mozna zyć, mozna ta energie spozytkować na rozne sposoby, a ze komus z tym zle to jego sprawa. Głupota jest robienie czegos pod publike, czy dlatego ze kolega, kolezanka robila to ja tez musze. Tak argumenty sa dla mnie głupie. Tak sie ofiarowałas tych prostytutek nie wiem dlaczego..., tez czlowiek. Na ulicy ja osob nie poznaje, jak juz to wole biblioteke, jakis wykład, czy odczyt. A ładna to rzecz gustu, jesli ma ładne wnetrze to mnie zainteresuje. Naprawde co bym tu nie napisal to i tak zostane zaszczuty, gdyz jest to forum kobiet
, a i tak wiem swoje i jestem uparty i wiem ze dopne swego.
Victorek
Wiele racji masz, nie powiem, zgadzam się jeśli piszesz:
Chodzi mi tylko o to, ze dziewictwo dziewczyny lub chlopaka przed ślubem budzi zdziwienie a "bogate doświadczenie" nastolatki, nastolatka już nie.
lub
Głupota jest robienie czegos pod publike, czy dlatego ze kolega, kolezanka robila to ja tez musze.
masz rację, ale pisząc tekst:
Późniejsze życie pokazuje szybko kto miał rację. Rozwody, niechciane dzieci, przemoc w rodzinie, zdrady, aborcja itd. to "normalność" wśród zbyt ciekawskich i żądnych wrażeń nieodpowiedzialnych dzieciaków.
z takimi słowami nie mogę się zgodzić, nie można generalizować ze jak ktoś wkraczał w związek a miał pierwszy raz za sobą to bankowo będzie to nie udany związek, a jeżeli On i Ona byli prawiczkami to co mam rozumieć że będzie to udane małżeństwo ?
Jak widzisz w części popieram twoje myślenie ale z innym stwierdzeniami nie mogę się zgodzić, ja twierdzę że im dłużej się jest samotnym lub samotną osobą tym trudniej jest znaleźć swoją połówkę jabłuszka,
dlaczego? dlatego że do pewnych spraw podchodzimy już z dużym wyrafinowaniem, zaczynamy oceniać czy nam się opłaca, kombinujemy czy zrobić tak czy tak, a jednak w miłości potrzeba odrobiny szaleństwa, z twoich tekstów wnioskuję że już masz duże wymagania i będzie Ci coraz trudniej znaleźć tę osobę, oczywiście nie neguję tego że znajdziesz ale będzie ci bardzo trudno, po prostu wchodzisz już w stan staro-kawalerski,
odrobina szaleństwa nie zaszkodzi,
104 2009-01-17 02:22:06 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-01-17 02:27:43)
jesli jesteś katolikiem, wiem, że Twoich poglądów na pewno nie zmienią i jeśli je obraziłam, przepraszam. nie uważam, że dziwactwem jest trzymanie dziewictwa do ślubu. po prostu wcześniej źle Cię zrozumiałam.
jednak nie mogę się zgodzić z tymi słowami, które wyodrębnił poprzednik. Nie od tego to zależy kiedy tracimy dziewictwo, tylko od tego jacy są ludzie. Niektórzy ślub mogą traktować wyłącznie jako przepustkę do seksu.
Ja również przepraszam jesli w jakis sposob naskoczyłem moze tutaj na kogos, nie bylo to moim zamiarem, ani celem, powiedziec cos co moglo komus wyrzadzic w jakis sposob krzywdę.
Rozumiem, ze kazdy traktuje ten temat indywidualne, zas przedstawione opinie sa moim subiektywnym odczuciem. Chcialem tylko zwrocic uwagę ze nie kazdy facet, ktory przekorczyl 30 i nie robil tego z takiego czy innego powodu musi byc od razu uznany za nieudacznika, czy nie dorajde zyciową.
Miłego weekendu ![]()
Zastanawia mnie jedna rzecz jak kobiety podchodzą do tego jeśli usłyszą, że ich chłopak jeszcze tego nie robił? Czy ma to dla nich jakieś znaczenie czy może tylko drugorzędne? Bo takie odnoszę wrażenie, że mężczyźni na partnerkę życiową chcieliby mieć dziewicę i jest to dla większości z nich ważne, natomiast dla kobiety chyba to nie ma znaczenia czy mężczyzna jest prawiczkiem czy nie jest. Z resztą większość mężczyzn mnie śmieszy bo lubią sex z wieloma kobietami, ale do małżeństwa to by chcieli cnotliwą. Bardzo to śmieszne i żałosne z ich strony. Nawet w sumie dobrze im tak jak w większości ich partnerki dziewicami nie są, przecież powinni mieć za swoje, jak lubią zaliczać to i ich żony powinny były mieć co najmniej tylu samo partnerów ile oni partnerek.
Ale wracając do pytania to chciałbym aby możliwie jak największa ilość kobiet wypowiedziała się na ile jest ważne dla niej to że jej chłopak jeszcze tego nie robił? I czy jest to dla kobiet obojętne, że chłopak kogoś już miał czy nie miał, czy też przywiązują do tego jakąś wagę?
Taki 100 % prawiczek...który czeka na tą jedyną musi być bardzo wartościowy....
hmmm, pytasz, czy jestes odmiencem? moim zdaniem - tak! nieradzisz sobie z wlasna niesmialoscia, stary. idz do psychologa, i nie pisze tego zlosliwie.
hmmm, pytasz, czy jestes odmiencem? moim zdaniem - tak! nieradzisz sobie z wlasna niesmialoscia, stary. idz do psychologa, i nie pisze tego zlosliwie.
Dlaczego odrazu odmienieć? Nie jest jedyny jak widać...
tez jesetem prawiczkiem i zle mi z tym ale nic nie moge na to poradzic.Mam 30lat.
Moim zdaniem lepiej to świadczy o chłopaku, że jest prawiczkiem mimo, że ma 30 lat niż że ma 30 lat i miał w łóżku tyle dziewczyn, że już nawet wszystkich imion nie pamięta.
tak czytałam inne wątki i wnioskuje tak, że jak jest związek to kobieta jest happy że jej facet jest prawiczkiem i są dla siebie "pierwsi" a ja facet miał już partnerki to one się potem martwią i głowią czy oby nie są gorsze od jego byłych itp.
ja też jestem zdania, że prawiczek lepszy
sama jestem w takiej sytuacji i jestem zadowolona z tego ![]()
Dla mnie i mojego kochanego nasz pierwszy raz był pierwszym dla obojga. I cieszę się ponieważ wszystkiego uczyliśmy się na sobie ![]()
Ja osobiście chciałbym być jeszcze prawiczkiem
tak czytałam inne wątki i wnioskuje tak, że jak jest związek to kobieta jest happy że jej facet jest prawiczkiem i są dla siebie "pierwsi" a ja facet miał już partnerki to one się potem martwią i głowią czy oby nie są gorsze od jego byłych itp.
ja też jestem zdania, że prawiczek lepszysama jestem w takiej sytuacji i jestem zadowolona z tego
A Ty bylas dziewica jak go poznalas?
Moim zdaniem lepiej to świadczy o chłopaku, że jest prawiczkiem mimo, że ma 30 lat niż że ma 30 lat i miał w łóżku tyle dziewczyn, że już nawet wszystkich imion nie pamięta.
moze i lepiej swiadczy ale nie jest wcale fajnie.Tym bardziej jak sie nie chce byc prawiczkiem ale sie jest i nie ma rady.
Ja mam tego pecha, że stosunkowo często trafiam na laski o chwiejnym charakterze (np. najpierw cię spławiają, a potem nagle, po podejrzanie krótkim okresie czasu, zmieniają zdanie i zaczynają się tobą interesować). Wieję od takich aż się za mną kurzy, choćby z nieba leciał ulewny deszcz. Lepiej, kiedy "tak" oznacza zgodę/potwierdzenie, a "nie" odmowę/sprzeciw. Kiedy "nie" znaczy "być może", "kto wie", ręce mi opadają, a mój mózg się gotuje (i przegrzewa). Wolę wiedzieć (przynajmniej ze sporym prawdopodobieństwem), na czym stoję. "A co nadto jest od Złego pochodzi", jak powiada klasyk.
A mi się wydaje, że wmawiacie sobie, że jesteście tacy uczuciowi i czekacie na jedyną prawdziwą miłość, a reszta ludzi jest nic niewarta, żeby usprawiedliwić swoją sytuacje. Trochę to słabe.
Weźcie się w garść. Jak inaczej znaleźć miłość jeśli nie próbując. Nie mówię, żeby po pierwszej randce wskakiwać ze sobą do łóżka, ale ta strefa też jest ważna jeśli chodzi o przyszłe życie.
Związku nie można budować na samym seksie, ale jest on bardzo ważny, dlatego jeśli ktoś ma kobietę/ mężczyznę to nie czeka do ślubu, tylko przeważnie zaczyna to wcześniej. Nie każdy jak Wy nie miał wcześniej partnera/ki. Strasznie generalizujecie, użalacie się, jest tyle dziewczyn na świecie, samotnych, (dziewic też, tak takie też znam), a Wy zamiast ruszyć i próbować to czekacie na miłość, która ma chyba nie wiem skąd się pojawić.
Ja na waszym miejscu poszedłbym do burdelu albo lepiej właśnie jakiś sponsoring. Uwierz, że to Cię nie podłamie, a wręcz odwrotnie.
Jak w końcu zaliczysz to Ci przejdą te bzdury o miłości życia wieku +30lat i zrozumiesz dlaczego ludzi ciągnie do seksu
I Ciebie też zacznie.
Posłuchaj dobrej rady.
119 2014-11-13 16:54:13 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2014-11-13 16:54:48)
Nie rozumiem czemu jedziecie (może to za duże słowo, ale niech będzie) po chłopaku dlatego że chce ładnej dziewczyny. Nie ma niby prawa? wy naprawdę macie chyba jakieś kompleksy związane z urodą, bo jestem pewna że gdyby napisał że chce mądrej to byście mu nie dogadywały. Czemu ma sie godzić na taką jaka mu się nie podoba?
Ja tam nie widzę nic złego w prawictwie, nie jest dla mnie ważne czy ktoś miał 100 dziewczyn, czy nie miał żadnej, czy korzystał z agencji czy nie. Radziłabym jednak iść do tej agencji, może dzięki temu nabierzesz śmiałości.
Aha, chudość jest ładna, więc nie rozumiem czemu uważasz to za swój defekt.
120 2014-11-13 17:04:08 Ostatnio edytowany przez SBathory (2014-11-13 17:37:41)
A mi się wydaje, że wmawiacie sobie, że jesteście tacy uczuciowi i czekacie na jedyną prawdziwą miłość, a reszta ludzi jest nic niewarta, żeby usprawiedliwić swoją sytuacje. Trochę to słabe.
Weźcie się w garść. Jak inaczej znaleźć miłość jeśli nie próbując. Nie mówię, żeby po pierwszej randce wskakiwać ze sobą do łóżka, ale ta strefa też jest ważna jeśli chodzi o przyszłe życie.
Związku nie można budować na samym seksie, ale jest on bardzo ważny, dlatego jeśli ktoś ma kobietę/ mężczyznę to nie czeka do ślubu, tylko przeważnie zaczyna to wcześniej. Nie każdy jak Wy nie miał wcześniej partnera/ki. Strasznie generalizujecie, użalacie się, jest tyle dziewczyn na świecie, samotnych, (dziewic też, tak takie też znam), a Wy zamiast ruszyć i próbować to czekacie na miłość, która ma chyba nie wiem skąd się pojawić.
Ja na waszym miejscu poszedłbym do burdelu albo lepiej właśnie jakiś sponsoring. Uwierz, że to Cię nie podłamie, a wręcz odwrotnie.
Jak w końcu zaliczysz to Ci przejdą te bzdury o miłości życia wieku +30lat i zrozumiesz dlaczego ludzi ciągnie do seksuI Ciebie też zacznie.
Posłuchaj dobrej rady.
A skąd pewność, że już nie ciągnie? Może ma za sobą podobne doświadczenia, co ja? (Kilka, choć daleko nie wszystkie, opisałem tu pod różnymi tematami). Włosy na głowie mi siwieją, kiedy czytam takie rady, jak te, cytowane przeze mnie wyżej. Wcale nie są takie dobre, zwłaszcza ta o prostytutkach i sponsoringu (zresztą nie każdy może sobie na to pozwolić finansowo). "Weźcie się w garść"? To tak, jakby dziwić się astmatykowi podczas ataku, że nie oddycha głęboko (przecież dookoła jest dużo powietrza!). Ja (też 30 letni prawiczek) w ogóle nie czekam na "miłość mojego życia"; wychodzę z założenia, że jeśli takową spotkam, to wtedy, gdy nie będę jej oczekiwał. Nie siedzę z założonymi rękami, jednak kolejne niepowodzenia utwierdzają moje poczucie bezsensowności podejmowanych starań. Nie przelewam moich frustracji na płeć przeciwną, ale stopniowo popadam w cynizm. Na psychologach "zjadłem zęby"- straciłem do nich zaufanie. Zgadzam się, co do użalania się nad sobą. Boję się, że gdy uda mi się jakąś kobietę naprawdę zainteresować swoją osobą, nie będę potrafił uwierzyć w szczerość jej intencji. Prostytutka? Skąd pewność, że po czymś takim (tj. po przeżyciu, "coś" nie odnosi się do osoby samej prostytutki) moja pewność siebie wzrośnie? Takie uwagi powodują u mnie pusty śmiech. (Podobnie było jak facet z MEN twierdził w tv, że obowiązkowa matura z matematyki sprawi, iż więcej młodych ludzi zacznie wybierać studia na kierunkach technicznych- trudno o większą naiwność).
121 2014-11-13 19:22:58 Ostatnio edytowany przez CoChwileCos (2014-11-13 19:24:35)
CoChwileCos napisał/a:A mi się wydaje, że wmawiacie sobie, że jesteście tacy uczuciowi i czekacie na jedyną prawdziwą miłość, a reszta ludzi jest nic niewarta, żeby usprawiedliwić swoją sytuacje. Trochę to słabe.
Weźcie się w garść. Jak inaczej znaleźć miłość jeśli nie próbując. Nie mówię, żeby po pierwszej randce wskakiwać ze sobą do łóżka, ale ta strefa też jest ważna jeśli chodzi o przyszłe życie.
Związku nie można budować na samym seksie, ale jest on bardzo ważny, dlatego jeśli ktoś ma kobietę/ mężczyznę to nie czeka do ślubu, tylko przeważnie zaczyna to wcześniej. Nie każdy jak Wy nie miał wcześniej partnera/ki. Strasznie generalizujecie, użalacie się, jest tyle dziewczyn na świecie, samotnych, (dziewic też, tak takie też znam), a Wy zamiast ruszyć i próbować to czekacie na miłość, która ma chyba nie wiem skąd się pojawić.
Ja na waszym miejscu poszedłbym do burdelu albo lepiej właśnie jakiś sponsoring. Uwierz, że to Cię nie podłamie, a wręcz odwrotnie.
Jak w końcu zaliczysz to Ci przejdą te bzdury o miłości życia wieku +30lat i zrozumiesz dlaczego ludzi ciągnie do seksuI Ciebie też zacznie.
Posłuchaj dobrej rady.A skąd pewność, że już nie ciągnie? Może ma za sobą podobne doświadczenia, co ja? (Kilka, choć daleko nie wszystkie, opisałem tu pod różnymi tematami). Włosy na głowie mi siwieją, kiedy czytam takie rady, jak te, cytowane przeze mnie wyżej. Wcale nie są takie dobre, zwłaszcza ta o prostytutkach i sponsoringu (zresztą nie każdy może sobie na to pozwolić finansowo). "Weźcie się w garść"? To tak, jakby dziwić się astmatykowi podczas ataku, że nie oddycha głęboko (przecież dookoła jest dużo powietrza!). Ja (też 30 letni prawiczek) w ogóle nie czekam na "miłość mojego życia"; wychodzę z założenia, że jeśli takową spotkam, to wtedy, gdy nie będę jej oczekiwał. Nie siedzę z założonymi rękami, jednak kolejne niepowodzenia utwierdzają moje poczucie bezsensowności podejmowanych starań. Nie przelewam moich frustracji na płeć przeciwną, ale stopniowo popadam w cynizm. Na psychologach "zjadłem zęby"- straciłem do nich zaufanie. Zgadzam się, co do użalania się nad sobą. Boję się, że gdy uda mi się jakąś kobietę naprawdę zainteresować swoją osobą, nie będę potrafił uwierzyć w szczerość jej intencji. Prostytutka? Skąd pewność, że po czymś takim (tj. po przeżyciu, "coś" nie odnosi się do osoby samej prostytutki) moja pewność siebie wzrośnie? Takie uwagi powodują u mnie pusty śmiech. (Podobnie było jak facet z MEN twierdził w tv, że obowiązkowa matura z matematyki sprawi, iż więcej młodych ludzi zacznie wybierać studia na kierunkach technicznych- trudno o większą naiwność).
Większość mojego postu była skierowana do niektórych wypowiedzi wcześniej, w których był atak na osoby uprawiające seks albo kobiety mające kilku partnerów w swoim życiu. Nie uważam, żeby prawictwo było czymś złym albo nie obrażam kogoś przekonań co do czekania na ślub, ale niech te osoby także uszanują inne światopoglądy, a nie szeregują ludzi na lepszych i gorszych według swojej miary. Jakby tylko jedno podejście do życia było dobre.
Nie kojarzę Twoich postów, niestety. Co do prostytutki, kurcze, chociażby dla samej przyjemności albo żeby wiedzieć gdzie włożyć jeśli przyjdzie co do czego, nie wiem, żeby się nie spuścić po 30s i nie zamknąć się w sobie na kolejne lata. Tym bardziej, że takiej kobiety nic to nie obchodzi, co i jak. Możesz skupić się na sobie. Choć oczywiście wiem(przypuszczam), że taki seks ma niewiele wspólnego z tym z ukochaną osobą albo chociaż z taką do której się coś czuje.
Co do wzięcia się w garść, osoba przeżywa, że jest chuda, zamiast poczytać o suplementach i ruszyć na siłownię. Sam jestem chudy, ale mi to nie przeszkoda, jednak jeśli od tego zależałaby moja samoocena to poszedłbym na tę siłownię i w dupie miał co myślą inne osoby widząc tam takie chudzielca. Każdy od czegoś zaczynał nie?
Jeśli szukasz to myślę, że znajdziesz, może masz rację, ze zbyt generalizowalem w poprzednim poscie.
Z ciekawosci, ile czasu najdluzej byles z kobieta w "zwiazku"?
122 2014-11-14 08:33:18 Ostatnio edytowany przez SBathory (2014-11-14 08:42:24)
SBathory napisał/a:CoChwileCos napisał/a:A mi się wydaje, że wmawiacie sobie, że jesteście tacy uczuciowi i czekacie na jedyną prawdziwą miłość, a reszta ludzi jest nic niewarta, żeby usprawiedliwić swoją sytuacje. Trochę to słabe.
Weźcie się w garść. Jak inaczej znaleźć miłość jeśli nie próbując. Nie mówię, żeby po pierwszej randce wskakiwać ze sobą do łóżka, ale ta strefa też jest ważna jeśli chodzi o przyszłe życie.
Związku nie można budować na samym seksie, ale jest on bardzo ważny, dlatego jeśli ktoś ma kobietę/ mężczyznę to nie czeka do ślubu, tylko przeważnie zaczyna to wcześniej. Nie każdy jak Wy nie miał wcześniej partnera/ki. Strasznie generalizujecie, użalacie się, jest tyle dziewczyn na świecie, samotnych, (dziewic też, tak takie też znam), a Wy zamiast ruszyć i próbować to czekacie na miłość, która ma chyba nie wiem skąd się pojawić.
Ja na waszym miejscu poszedłbym do burdelu albo lepiej właśnie jakiś sponsoring. Uwierz, że to Cię nie podłamie, a wręcz odwrotnie.
Jak w końcu zaliczysz to Ci przejdą te bzdury o miłości życia wieku +30lat i zrozumiesz dlaczego ludzi ciągnie do seksuI Ciebie też zacznie.
Posłuchaj dobrej rady.A skąd pewność, że już nie ciągnie? Może ma za sobą podobne doświadczenia, co ja? (Kilka, choć daleko nie wszystkie, opisałem tu pod różnymi tematami). Włosy na głowie mi siwieją, kiedy czytam takie rady, jak te, cytowane przeze mnie wyżej. Wcale nie są takie dobre, zwłaszcza ta o prostytutkach i sponsoringu (zresztą nie każdy może sobie na to pozwolić finansowo). "Weźcie się w garść"? To tak, jakby dziwić się astmatykowi podczas ataku, że nie oddycha głęboko (przecież dookoła jest dużo powietrza!). Ja (też 30 letni prawiczek) w ogóle nie czekam na "miłość mojego życia"; wychodzę z założenia, że jeśli takową spotkam, to wtedy, gdy nie będę jej oczekiwał. Nie siedzę z założonymi rękami, jednak kolejne niepowodzenia utwierdzają moje poczucie bezsensowności podejmowanych starań. Nie przelewam moich frustracji na płeć przeciwną, ale stopniowo popadam w cynizm. Na psychologach "zjadłem zęby"- straciłem do nich zaufanie. Zgadzam się, co do użalania się nad sobą. Boję się, że gdy uda mi się jakąś kobietę naprawdę zainteresować swoją osobą, nie będę potrafił uwierzyć w szczerość jej intencji. Prostytutka? Skąd pewność, że po czymś takim (tj. po przeżyciu, "coś" nie odnosi się do osoby samej prostytutki) moja pewność siebie wzrośnie? Takie uwagi powodują u mnie pusty śmiech. (Podobnie było jak facet z MEN twierdził w tv, że obowiązkowa matura z matematyki sprawi, iż więcej młodych ludzi zacznie wybierać studia na kierunkach technicznych- trudno o większą naiwność).
Większość mojego postu była skierowana do niektórych wypowiedzi wcześniej, w których był atak na osoby uprawiające seks albo kobiety mające kilku partnerów w swoim życiu. Nie uważam, żeby prawictwo było czymś złym albo nie obrażam kogoś przekonań co do czekania na ślub, ale niech te osoby także uszanują inne światopoglądy, a nie szeregują ludzi na lepszych i gorszych według swojej miary. Jakby tylko jedno podejście do życia było dobre.
Nie kojarzę Twoich postów, niestety. Co do prostytutki, kurcze, chociażby dla samej przyjemności albo żeby wiedzieć gdzie włożyć jeśli przyjdzie co do czego, nie wiem, żeby się nie spuścić po 30s i nie zamknąć się w sobie na kolejne lata. Tym bardziej, że takiej kobiety nic to nie obchodzi, co i jak. Możesz skupić się na sobie. Choć oczywiście wiem(przypuszczam), że taki seks ma niewiele wspólnego z tym z ukochaną osobą albo chociaż z taką do której się coś czuje.
Co do wzięcia się w garść, osoba przeżywa, że jest chuda, zamiast poczytać o suplementach i ruszyć na siłownię. Sam jestem chudy, ale mi to nie przeszkoda, jednak jeśli od tego zależałaby moja samoocena to poszedłbym na tę siłownię i w dupie miał co myślą inne osoby widząc tam takie chudzielca. Każdy od czegoś zaczynał nie?Jeśli szukasz to myślę, że znajdziesz, może masz rację, ze zbyt generalizowalem w poprzednim poscie.
Z ciekawosci, ile czasu najdluzej byles z kobieta w "zwiazku"?
Cóż, 3 lata (o ile da się to nazwać związkiem). Nazwiesz mnie nieudacznikiem? Nie bierz moich ataków tak do siebie- zadziałałem na ciebie niby płachta na byka, ale weź pod uwagę moje zwierzenia o popadaniu w cynizm (niekiedy wyłazi ze mnie Gregory House). Z tego samego powodu nie polecam pierwszego razu z prostytutką- przeżycie owo
wiąże się z na tyle silnymi emocjami, że po czymś takim można zacząć traktować seks przedmiotowo (wtedy jeszcze pół biedy, ale taki delikwent może tak samo podchodzić do swoich przyszłych partnerek;
"kobieta=maszyna do seksu", przyznasz, że to przerażające podejście: tak skończyło właśnie paru moich kumpli i to dość pokaźny odsetek). Może też być tak, że potem ze zwykłą kobietą nie będzie mógł osiągnąć satysfakcji seksualnej. Chudy? Czy jego sylwetka przypomina anorektyczną modelkę? A jeśli spotkał się z negatywnym komentarzem ze strony płci przeciwnej, albo ma jakiś problem z samoakceptacją, może faktycznie masz rację. Wcześniej napisałem też, że ostatnimi czasy mam wyjątkowe "szczęście" do kobiet o dość chwiejnym charakterze (takie egzemplarze, dla przykładu, najpierw cię "spuszczają na drzewo", a po podejrzanie krótkim okresie czasu zmieniają zdanie; kiedyś nie wytrzymałem i odmówiłem takiej wprost, gdy zaczęła się do mnie wdzięczyć- nazajutrz po spławieniu mnie!- zażądała wyjaśnień i powiedziałem, że nie lubię takich okrutnych żartów, a jeśli mówi poważnie, za bardzo sobie cenię resztki mojej godności oraz zdrowie psychiczne, żeby pakować się w intymne relacje z kimś tak rozchwianym emocjonalnie jak ona). Niestety, ale niełatwo jest odróżnić takie kobiety od "przeciętnych" (bez pejoratywnych skojarzeń! "Przeciętne"=synonim zwykłych kobiet). Zwykle stosują bardzo skuteczną mimikrę
Nie rozumiem czemu jedziecie (może to za duże słowo, ale niech będzie) po chłopaku dlatego że chce ładnej dziewczyny. Nie ma niby prawa? wy naprawdę macie chyba jakieś kompleksy związane z urodą, bo jestem pewna że gdyby napisał że chce mądrej to byście mu nie dogadywały. Czemu ma sie godzić na taką jaka mu się nie podoba?
Ja tam nie widzę nic złego w prawictwie, nie jest dla mnie ważne czy ktoś miał 100 dziewczyn, czy nie miał żadnej, czy korzystał z agencji czy nie. Radziłabym jednak iść do tej agencji, może dzięki temu nabierzesz śmiałości.
Aha, chudość jest ładna, więc nie rozumiem czemu uważasz to za swój defekt.
Lepsze to niż poddawać się resekcji jąder na własne żądanie (przyznam się, że takie myśli często mnie nawiedzają- "po co mi one, skoro i tak nie uprawiam seksu i nie mam na to widoku w przyszłości?"). Należę do owego zacnego grona 30letnich prawiczków i chyba pozostanę nim dożywotnio. Jakbym się nie starał, nie udaje mi się zainteresować kobiet moją osobą. Propozycje "przyjaźni" odbieram jako łagodniejszą formę zwrotu "spadaj frajerze!". Kiedy je słyszę, macham ręką i odchodzę. To nie jest moje użalanie się nad sobą, tylko rzeczywistość
Aż nie do wiary, że tacy faceci jeszcze sa na świecie.
Jest nas bardzo dużo, tylko nie rozgłaszamy tego wszem wobec. W codziennym życiu nie sposób odróżnić prawiczka od kogoś, kto już uprawiał seks. Tak samo lesbijki są wtedy nie do odróżnienia od kobiet heteroseksualnych.
mam 30 lat, nie spałem z kobietą. Czy jestem odmieńcem?
Nie bardziej niż 40 procent znanych mi facetów (w tym niżej podpisany)
Ja mam tego pecha, że stosunkowo często trafiam na laski o chwiejnym charakterze (np. najpierw cię spławiają, a potem nagle, po podejrzanie krótkim okresie czasu, zmieniają zdanie i zaczynają się tobą interesować). Wieję od takich aż się za mną kurzy, choćby z nieba leciał ulewny deszcz. Lepiej, kiedy "tak" oznacza zgodę/potwierdzenie, a "nie" odmowę/sprzeciw. Kiedy "nie" znaczy "być może", "kto wie", ręce mi opadają, a mój mózg się gotuje (i przegrzewa). Wolę wiedzieć (przynajmniej ze sporym prawdopodobieństwem), na czym stoję. "A co nadto jest od Złego pochodzi", jak powiada klasyk.
"Kiedyś "tak" było tak, "nie" znaczyło zaś nie,/ Nie mieszało się nam czarne z białym co dzień."
mam 30 lat, nie spałem z kobietą. Czy jestem odmieńcem?
Nie bardziej niż 40 procent znanych mi facetów (w tym niżej podpisany)
Szczerze ci radze nie baw sie w żadne związki , idz do klubu wypij na odwage potancz z jakas malolata a potem ona sama sie toba zajmie, w takich kwestiach lepiej nie sluchac kobiet bo jak zapewne wiesz jedno mowia drugie robia. ![]()
Aż nie do wiary, że tacy faceci jeszcze sa na świecie.
A jednak...są
Lepsze to niż poddawać się resekcji jąder na własne żądanie (przyznam się, że takie myśli często mnie nawiedzają- "po co mi one, skoro i tak nie uprawiam seksu i nie mam na to widoku w przyszłości?"). Należę do owego zacnego grona 30letnich prawiczków i chyba pozostanę nim dożywotnio. Jakbym się nie starał, nie udaje mi się zainteresować kobiet moją osobą. Propozycje "przyjaźni" odbieram jako łagodniejszą formę zwrotu "spadaj frajerze!". Kiedy je słyszę, macham ręką i odchodzę. To nie jest moje użalanie się nad sobą, tylko rzeczywistość
Mam podobne doświadczenia.
Także myślę czasem o wykastrowaniu się. To praktyczne. Po co natura daje potrzebę seksualną nie dając jednocześnie możliwości jej realizacji czyli dodając np. cechy wyglądu które nie przyciągają kobiet ?