Widzę ze posty były juz dawno dodane ale mam podobny problem i nie umiem sobie z nim poradzić .
Jestem z partnerem ponad dwa lata on ma 2 dzieci ja 1 jedno wszystko było by ok gdyby nie to ze jego gowniara rujnuje nasze życie każdy dzien zamienia w piekło Stara sie wymuszać wrzaskiem szantażem i niszczeniem rożnych życzy wszystko czego akurat w danym monecie sobie życzy ostatnio kopie w drzwi żuca przedmiotami otwiera okno i grozi ze wyskoczy gryzie kopie obraza nas . Najgorsze jest to ze dwoje pozostałych dzieci nie wytrzymuje tego psychicznie partnera i jedno jego dziecko i moje dziecko kocham ponad życie nie chce zeby któregoś dnia ta gowniara coś im zrobiła albo przez jej zachowanie zabrali Wszystkoe dzieci do domu dziecka zapomniałam wcześniej napisać ze ona nam grozi ze zadzwoni na policję ze ja bijemy (czego oczywiście nie robimy ) i zabiorą nam wszystkie dzieci. Wiec juz nie wytrzymuje tego jestem na lekach na uspokojenie moja kochana dwójka dzieci siedzi spokojnie w pokoju gdy ona robi histerie . W związku z powyższym dałam partnerowi ultimatum ze albo oddaje to dziecko do domu dziecka albo ja i córka odchodzimy wiem ze przez to skrzywdzę jego dziecko (nie moje biologicznie ale które pokochałam jak swoje i gdyby nie on go juz dawno bym sie rozstała z partnerem ) i mojego partnera ale nie mogę pozwolić na to zeby mała córeczka uczyła sie nawyków od tamtej gowniary. Nie ma w tym związku nawet miejsca na nas po szkole ta robi sceny i histerie a jak juz w końcu śpi to my godzinami sie kłócimy a ostatnio nawet chce ona mnie pobić bo jestem jedyna osoba która pilnowała regulaminu w domu ale partner zrobił błąd i kilka razy w jej obecności nie uwierzył mi ze ona kłami i ze ona go i nas wszystkich okrada , od tego czasu jest terror w domu Moze ktoś ma jakiś pomysł
Ja mam.
Odejdź,odetchniesz psychicznie.
Będziesz miała więcej czasu np.na czytanie słownika.Wtedy będziesz mogła wychowywać resztę "gowniarzy".Wychowywać...nie chować.
Powodzenia.