Witam. Piszę na tym forum ponieważ mam problem i chcę zasięgnąć porady.
Otóż jestem w związku z facetem oboje mamy po 23 lata ale on ma dziecko z inną. Chłopczyk ma 3 latka.
Na początku wszystko było ok ale teraz zaczyna mi to przeszkadzać te ciągłe telefony on tamtej bo mały chory itp.
Zaczęły się o to sprzeczki bo tak naprawdę to mamy dla siebie bardzo mało czasu a jeszcze on widuje się z małym.
Czy to takie dziwne że chciała bym go mieć dla siebie? Postawiłam mu ultimatum albo ja albo spotkania z dzieckiem. Niby jest zemną ale jakoś dziwnie się z tym czuję. Tym bardziej że on widuje się z synkiem od niedawna bo od roku wcześniej nie chciał podobno go w ogóle uznać. Denerwują mnie te jego ciągłe wyjazdy bo mały z matką mieszka na południu a nie w Warszawie. Mały jest przewlekle chory ja to rozumiem ale bez przesady. Zastanawiam się jak to rozwiązać? Czy nie wystarczyło by gdyby płacił jej alimenty i obyło by się bez tych częstych wizyt? Doradźcie jak byście postąpiły na moim miejscu.
Zakładanym tematom nadawaj tytuły adekwatne do ich treści.Jako nowa osoba na forum, zapoznaj się z regulaminem forum.
Moderatorka-apoteoza