netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Eksperyment, moje internetowe randki ...

127 odpowiedzi19 204 wyświetleniazałożony przez Mercedeska, 10.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Eksperyment, moje internetowe randki ...

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 128 z 128 ]

66

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

witajcie
ja generalnie nie planowałam randek, ale szlifowanie angielskiego, dlatego raz byłam zalogowana na portalu randkowym, z czego wyszła tylko jedna randka w realu ( bo większość rozmówców była spoza kraju), no ale wyrejestrowywałam się stamtąd i wchodzilam ponownie, dopóki mój były się tam zalogował- przypadek? wtedy już się nie zarejestrowałam ponownie : P) hahaha

teraz już nie jestem na portalu międzynarodowym do nauki języka, a nie do randek hehe, ale też poznałam kogoś...
i tym razem jest on już tu u nas, i chociaż traktowałam go jako kumpla, bo nie chciałam tego popsuć, bo fajny kolega, ostatnio wymieniliśmy się telefonami, tj numerami.

czekam na rozwój wydarzeń... i nie wiem co robić, pomóżcie.. : (

ps co do nowych znajomości, to ja tez raczej jak juz znajde jednego do rozmowy to nie szukam inncyh, wolę się skupić na jednym, a za dużo to jeszcze mi się pomyli. : P

67 Ostatnio edytowany przez anitka77 (2011-04-17 01:45:57)

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

ja mojego ex poznalam przez internet, od razu zaskoczylo ja bylam w Polsce on w USA. Po 2 miesiacach pojechalam do niego, tak mnie oglupil, ze chce zalozyc rodzine itp. ze mu uwierzylam. 2 lata bylismy ze soba zareczylismy sie staralismy sie o dziecko. Wydawal sie normalny, dopiero pozniej wyszly kwiatki jego ex caly czas mnie dreczyla wydzwaniala itp. jak mnie poznal to opowiad mi przerozne historie ze mial tylko 2 kobiety w zyciu, ze porzadny sprzatal gotowal ideal. Pozniej w klotni raz mnie udezyl odeszlam, oklamywal przez caly czas. Pisal po  kryjomu do innych ladsek przez net. Na szczescie mam tu rodzicow i mialam gdzie odejsc inaczej chyba bym zwariowala. Tak bardzo juz chcialm miec rodzine i staly zwiazek ze nie dostrzegalam jakim jest dupkiem. Nie jestesmy juz pol roku dzwoni codziennie juz nawet nie odbieram telefonow cos mnie ciagnie do niego ale jest pokrecony i wiem ze z nim juz nigdy nie bede.
Zapisalam sie na sympatie chce znowu kogos poznac nie wiem czy mi sie uda bo mam zle doswiadczenie jednak nie przekreslam wszystkich ludzi nie wsadzam do jednego worka wiem ze w koncu pozna "go" i odnajde szczescie.

68

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Czesc dziewczyny.mercedeska nie przejmuj sie.nie ten to inny:)ja wlsnie na dzis jestem umowiona na pierwsza randke z tym chlopakiem.ma byc na 17.jestem bardzo ciekawa co wyniknie;)

69

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Dziewczyny no jaja..... Podkusiło mnie zeby sprawdzic jego nick wpisałam w wyszukiwarce i znalazłam, inny portal randkowy z jego pyskiem, a tam ze jest rozwodnikiem ze szuka kobiety ktora nie bedzie z innym w łozku jak on jest w pracy itd... No scieło mnie i mam zamiar to sobie wyjasnic wszytsko mam dosc klamstwa... Kurde mac!

70

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Widzisz Mercedeska, a potem faceci mówią, że jesteśmy podstępne i wścibskie tongue
Mój się nie odzywa od dwóch dni.... chyba weekend był z inną  smile
Ale co tam bawię się w to dalej, tego kwiatu jest pół światu i nadal ktoś pisze ... na ten drugi mój profil też wink polecam taką metodę, bo szkoda energii nawet na kilka wiadomości z kłamcą ... smile

71

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Margot77 drugi profil juz załozony tongue

72

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Mercedeska, zuch dziewczynka smile wychodzę z założenia, że musimy się jakoś bronić, może ktoś pomyśli, że to niemoralne tak oszukiwać i sprawdzać facetów, ale jeżeli my możemy być okłamywane... to dlaczego nie smile teraz z pewnością będziesz miała większe szanse na umówienie się z kimś wartościowym.
Do mnie na oba profile piszą prawie ci sami mężczyźni (wybrałam zdjęcie dziewczyny podobnej z urody do mnie) i powiem Wam, że początek jest zawsze taki sam, później jednak szczegóły zaczynają się różnić w wielu przypadkach... hmm ciekawe??
Zaskoczył mnie jednak chłopak z którym wcześniej byłam na randce, zbyt wcześnie go oceniłam negatywnie, mimo iż ma kilka "mankamentów" to myślę, że dam mu drugą szansę... bo ten który mnie tak ostatnio urzekł, nadal milczy  sad

73

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Nie załamujcie mnie, i jak tu uwierzyc, że ten ktoś tam wogóle jest prawdziwy i chociaż 50% co pisze to prawda?
Katastrofa...

Powiedzcie mi, macie jakiś pomysł, jak sie spotkać z facetem przy różnicy ok 200 km?

74

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Burleska smile tanie linie kolejowe i gdzieś w połowie drogi wink zaplanujcie sobie dzień wolny w jakimś fajnym mieście do którego będzie Wam obojgu łatwo dojechać i wówczas żadne z Was nie będzie zobowiązane drugiego gościć w domu smile pomimo iż to facet powinien przyjechać do kobiety, wychodzę z założenia że jak jest neutralny grunt, to oboje będziecie się czuli swobodnie smile

I nie martw się, nie wszyscy faceci kłamią smile

75

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Margot77
tylko widzisz, jeden problem, ja mam dziecko, owszem mogę ją zostawić z babcią, ale tylko ewentualnie na wieczór... : /

według mnie pozostaje opcja, żeby on przyjechal gdzies tu do mnie, ale nie do mnie do domu, i wtedy mogłabym być wolna na wieczór, albo nie wiem... bo co na randke z dzieckiem? ja nawet nie mówię, że to randka, bo to bardziej przyjacielskie sotosunki... tj rozmowy... : /

76

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Poznalam przez sympatie pewnego mezczyzne. Rozmawiamy przez Skype od miesiaca, poniewaz jestem za granica do Polski wracam po 19 maja i mamy sie spotkac. On jest w trakcie rozwodu, uzaleznil sie od naszych rozmow bardziej niz ja. Jestem ostrozna jesli chodzi o niedokczone zwiazki. Chociaz facet wydaje sie byc mily ale..caly czas opisuje mi co robil dokladnie kazdego dnia, no nie wiem ja nie jestem az tak wylewna. Wydaje sie byc bardzo poukladany np planuje nasza znajomsc, ze najpierw sie poznamy po jakis 2 miesiacach spotykania bede mogla poznac jego corke itd. Nie wiem co nim myslec, troche sie obawiam ze jeszcze nie ma rozwodu, tylko chodzi na jakies mediacje bo zona mu ogranicza wizyty z corka. Nigdy nie spotkalam na swojej drosze rozwodnika. a Wy?

77

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Anitka, miałam już do czynienia z "rozwodnikami" to są czasami "normalniejsi" mężczyźni niż ci bez przejść... nie obawiaj się go. Aczkolwiek jeżeli planuje z Tobą przyszłość tzn układa plan waszego poznawania się to pierwszym krokiem do tego, MUSI, ale to  MUSI!!!! być jego rozwód. Jeżeli jest w trakcie, to poczekaj spokojnie, aż go zakończy i bądź taka ostrożna, jak jesteś do tej pory.

Tak szczerze jednak nie rozumiem ludzi, którzy z góry planują znajomość z kimś... co to oznacza, że po dwóch miesiącach poznasz jego córkę??? Nie można przewidzieć po jakim czasie nabierze się zaufania do drugiej osoby... hmm, przeanalizuj jego zachowanie, być może to nic złego, ale lepiej dmuchać na zimne wink

Burleska, ja chętnie zostanę z Twoim dzieckiem smile
Kwestie spotkania musicie omówić już sami... możemy Ci coś podpowiedzieć, ale to Wy musicie ustalić szczegóły smile

Z tą opieką nie żartowałam smile też mam synka, tylko jestem w lepszej sytuacji niż Ty, mam dwie babcie bardzo blisko smile więc rozumiem, ten facet też pójdzie na ustępstwa, jak jest tolerancyjny w tej kwestii, bo nie każdemu facetowi przeszkadza, że kobieta ma dziecko, ale jak mamy problem ze spotkaniem z tego powodu, to już zaczynają się schody (dla niego)...

78

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Margot
świeta racja... trochę mi otworzylaś oczy, jestem już po rozwodzie 4 lata, tylko raz z kimś się umawiałam, ale skonczylo sie szybciej niż zaczęło..
I masz racje, jesli będę miała problem ze spotkaniem to on w końcu może zrezygnowac. A ja mieszkam u rodziców więc u mnie wyjście na wieczór to na spokojnie, ale wtedy musiałabym go przyciągnąc do swojego miatsa, albo gdzies tu niedaleko. Sama nie wiem, a nie chce sie narzucać.
Pytanie dodatkowe dla was, co jeszcze powinnam o nim wiedzieć?

Anitka
Hm  wiesz co ja jako rozwódka inaczej na to zawsze patrze. Wiem, że może to głupio, ale zawsze lepiej wiedzieć dlaczego dozło do rozwodu, może to i wrażliwe dane o nim, ale jeśli macie wiedzieć o soebie wsyztsko to dlaczego nie to. wiadomo, że każdy widzi winę u partnera nie u siebie... Ale jeśli mój ex wyzywał mnie i olał swoje dziecko, to... ama pomyśl. Ja nie wierzę, że ludzie przechodzą ogromne przemiany charakteru, zachowań, osobowości... tego sie raczej nie da zmienic. Ale np kwestia szacunku do byłego partnera... Wiem , że to głupio pytać o taka przeszłość, ale to chyba normalne. Jeśli planujesz z kims przyszłośc, masz prawo znać jego przeszłośc.
Racja, poczekaj do rozwodu, bo inaczej możesz być wplątana w to wsyztsko jako kochanka, albo Bóg wie co jeszcze.. lepiej uważaj, nawet jeśli jest na dobrej ścieżce ze swoja byłą. wiemy jakie są kobiety : )

79

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Zalogowałam się dziś na moim portalu randkowym i napisał do mnie uroczy (ze zdjęcia) mężczyzna. Początek rozmowy był niezły, ale potem zniechęcił mnie stwierdzeniem, że jestem już ostatnią dziewczyną z którą próbuje nawiązać jakieś porozumienie. I pewnie nie byłoby to dla mnie nic złego, gdyby nie fakt, że ten ów człowiek, był na tym portalu już gdy ja się zalogowałam i może jestem przewrażliwiona, ale to jedno stwierdzenie zniechęciło mnie do niego. Napisałam mu, że każda kobieta marzy o tym aby być tą ostatnią w życiu mężczyzny, ale w tych okolicznościach to raczej ujma, bo wykorzystał już wszystkie inne możliwości,(czyli mam na myśli, że próbował z innymi dziewczynami wcześniej) a mnie potraktował jako ostateczność...
Nie wiem ja Wy dziewczyny, ale na mnie czasami takie wypowiedzi działają alergicznie, czy Wy też jesteście takie wrażliwe na tym punkcie??? czy miałyście podobne przypadki jak ja, że facet Was zniechęcił do siebie niefortunną wypowiedzią ???

80

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

wypowiedzi?
czym się interesujesz, masz jakieś hobby, pasję? Auta i sztukę. (z czego na żaden temat nie umiał się wypowiedzieć.)
albo na piczątek : Jesteś piękna. ( nie wchodze na portal , zeby zostać miss)
albo: w co jesteś ubrana?
jest takich mnóstwo...

81 Ostatnio edytowany przez anitka77 (2011-04-19 02:08:49)

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Tyle sie zdolalam dowiedziec o ich rozstaniu, ja wiem ze wina lezy zawsze posrodku, niewiele moge wywnioskowac z tej rozmowy jedynie to, to ze on walczyl i walczy nadal o dziecko... I  nie wiem czy on jest gotowy na nowa kobiete, bo moze szuka zastepczej matki dla dziecka na sile, zeby udowodnic np jego zonie ze moze miec normalne zycie. Nie wiem co o tym myslec bo wydaje sie byc wartosciowym czlowiekiem, ale musze tez myslec o sobie, nie chce byc przedmiotem w zwiazku lecz podmiotem.
Czekam na Wasze glosy:)


PS. We wczesniejszych rozmowach ustalilam ze chodzilo o pieniadze. Ze zona bez porozumienia z nim, wydawala ich wspolne pieniadze np na splate samochodu jej rodzicow.
Ja
w sumie to takie dziwne to wasze rozstanie, wlasciwie bez wiekszego powodu
ON
tak zgadzam sie w 100 procentach
to znaczy nie bylo powodu dla mnie
JA:
zeby pprzekreslac wszystko rodzine itd
a moze warto bylo usiasc i porozmawiac
ON: do czasu gdy nie zaczalem dowiadywac sie o jej kolejnych oszustwach i numerach
nie
nie moglbym jej wpuscic pod wlasny dach
uwierz mi
myslalem nad tym tyle razy
i ona z kazdym dniem mnie w tym umacnia
posluchaj Anitko
ona nie chce przyjac do wiadomosci, ze to co zrobila jest naganne
ona nigdy nie przejawiala checi przeproszenia za to postepowanie
wrecz przeciwnie
starala sie mi jeszcze bardziej pokazac, ze moze mnie szantazowac dzieckiem, bo doskonale wie ile dla mnie mala znaczy
JA:
moze oboje macie za duza dume w sobie i zadne z was nie chce pojsc na komromis a przeciez musieliscie sie kochac skoro byl slub
ON:uwierz mi myslalem o tym nie raz
ja ja na kolanach blagalem zeby wrocila do domu, kiedy wierzylem, ze ma to sens
i co ona zrobila
zlozyla pozew i stwierdzila, ze pozew "mozna wycofac, jesli sie dogadamy"
jak bylem z mala nad morzem i juz zlozyla pozew i miala przyznane alimenty to zadzwonila do mnie, ze przeciez mielismy wyjechac razem
a potem 17 sierpnia i to zabranie dziecka
na 2,5 m-ca
JA:
wiesz od kilku dni siedze na takim forum o kobietach i mezczyznach po przejsciach przerozne sytuacje. I tam sa o wiele bardziej drastyczne historie i ludzie sobie wybaczaja
ON:
to falszerstwo swiadectwa pracy po to by wyludzic wyzsze alimenty --- a sedzina w ogole tego nie zweryfikowala pomimo moich prosb
posluchaj wybaczyc mozna, jesli jest z drugiej strony skrucha
i przyznanie sie do winy
i zrozumienie, ze to jak sie postapilo bylo niedopuszczalne
ze podwazylo zaufanie, bez ktorego nic nie mozna zbudowac
tutaj tego nie ma
bo ona jest "wlascicielka" dziecka
a moim obowiazkiem jest jej placic za to, by je w ogole widywac
rozumiesz to
to jest kurestwo najgorszego sortu
JA:
moze przesadzasz?
ON:pod koniec mediacji stwierdzila nawet, ze mam teraz "weekend gratis"
to az sie nawet mediatorki usmialy
JA:
no to rzeczywiscie
ON:mnie naprawde by tu nie bylo
nie rozmawialbym z Toba, gdybym w to wierzyl
ile ja dni i nocy nad tym myslalem, ile przeplakalem
Boze nie chce do tego wracac
ja chce zbudowac cos normalnego z kims normalnym
nie chce takich sytuacji
nie chce ich dla siebie i dla malej
nie chce juz wiecej
to co chce osiagnac jest dla malej optymalne
mimo ze to zawsze jest wybieranie mniejszego zla
teraz nie ma to dla mnie znaczenia
ja juz swoje odcierpialem w tym wszystkim
wierz mi
nie chce do tego wracac
gdyby byl cien realnej szansy to bym walczyl
wierz mi
ja najpierw walczylem o calosc rodziny
potem walczylem juz tylko o te czesc, ktora mi pozostala

82 Ostatnio edytowany przez Margot77 (2011-04-19 09:17:28)

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

O dzisus.... myślałam, że ja mam tylko ciężkie przypadki big_smile

Takich przypadków, że była żona wydawała za dużo "jego" pieniędzy to tez sporo miałam, że to ogólnie zła kobieta była, a co najważniejsze to "on" chciał naprawiać ten związek, a "ona" złożyła pozew do sądu

Wiecie co sobie teraz myślę, że faceci to jednak biedne istotki są hehe
I podziwiam ich za to jak walczą o utrzymanie swoich związków smile

a może ja już jestem tak wyrachowana, oziębła i zdystansowana do mężczyzn, że nie potrafię uwierzyć w to co piszą ...

Może to ja jestem z tych "złych kobiet" wink

83

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Hehe z tego co widze to ja tez jestem złą kobieta, heh,  w końcu to ja złozyłam pozew.
Oczywiście mój były też mnei przepraszał i błagał, oczywiście tylko ja iwem na ile to było udawane a na ie szczere, nie mówię, że szczere nie było. Ale sedno tkwi w tym, że człowieka raczej się nie da diametralnie zmienić, i mnie to była chyba kwestia wzejemnego szacunku (plus zaniedbanie dziecka, ale to nie na temat).

Kobiety są wredne, nie ma co się oszukiwać, i może się wydawać, że trzymam jednek stronę kobiet, to ludzie są różni...

Co do wybaczania, można wybaczyc wszystko, ale czy potem mozna z tym zyc?

ps. ja tez jestem taka mądra, a tu w mojej internetowej znajomości pojawiła się jakaś jego "była"... telenowela się zaczyna, heheh

84

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Burleska smile TELENOWELA to idealne określenie, dla pisarstwa niektórych internetowych randkowiczów....
Nie cierpię jak facet ma więcej do powiedzenia na temat swoje byłej niż swój ...

Moja dobra znajoma, podstępnie sprawdziła tak swojego jeszcze wówczas obecnego męża, na portalu randkowym, ich małżeństwo było już w gruzach, niemniej jednak chciała się dowiedzieć co jej mąż o niej pisze dziewczynom z którymi flirtował przez neta... zaczęła z nim się kontaktować, jako pani X i wyciągała od niego informacje na temat jego małżeństwa... dowiedziała się rzeczy na swój temat (większość to kłamstwa i oszczerstwa, również na tematy finansowe!!!!), których mu nigdy nie wybaczy... przykre, ale prawdziwe.

Dziewczyny bądźcie ostrożne, jak facet za bardzo oczernia swoją eks i przede wszystkim jak chętnie o niej pisze, cokolwiek ... to pamiętajcie, że możecie być następne w kolejce do "obgadania" z inną "normalną" dziewczyną z tego, lub też z innego portalu...

85

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Moja telenowela wlaśnie dziś dobiegła końca, stwierdziłam, że obejrzałam dziś juz ostatni odcinek, a pasmo samo przetsało nadawać.
Na szczęście zdążyłam przed jakimkolwiek zauroczeniem, bylismy w przyjaźni i na przyjaźni kończymy, tylko... jakoś tak smutno. To kolejne minuty wyjete mi z zycia, które w żaden sposób nie zbuduja mosty kolejnego związku. Phi doświadczenie... ? już mam za duże.
Przy tym wszystkim wole mojego byłego, który potrafił mnie wyzywać itp, ale był bynajmniej przy tym szczery.... : ( (fakt też miał inną- no ale wiedziałam o niej)

Też kiedys zalogowałam sie jako ktoś inny, i tez się nasłuchałam, zreszta nie musiałam, znam jego zdanie na mój temat aż za dobrze.

86

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Mercedeska

W swoim życiu poznalam sporo facetów, byłam na wielu randkach internetowych [szalona młodość big_smile] i powiem Ci na podstawie własnego doświadczenia, że:

- "Cierpię na chroniczny brak czasu" oznacza tyle, że facet jest w związku, albo nie chce związku, daje do zrozumienia, że interesują go spotkania od czasu do czasu oparte na seksie.

- Jeśli facet nie odezwie się dzień po randce to oznacza, że nie jest zainteresowany i należy sobie odpuścić. Niektórzy [niewielki odsetek] potrafi się odezwać po dłuższym czasie, nawet 2-3tygodnie, ale zazwyczaj to wynik nudy w danym momencie, a nie zainteresowania.

Anitka

Odpuść sobie faceta po przejściach, a zwłaszcza, że ma dziecko. Z nimi zawsze problemy są, nawet jak wyniknie wielka miłość to nie będziesz mogła wziąć z nim ślubu kościelnego. Lepiej darować sobie na starcie.

87

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Życzę powodzenia dziewczyny...ja dawno temu też wybrałam się na dwie randki z facetami z internetu i była kompletna klapa!

88

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Tisha

A co to według Ciebie oznacza:
"Odpuść sobie faceta po przejściach, a zwłaszcza, że ma dziecko. Z nimi zawsze problemy są, nawet jak wyniknie wielka miłość to nie będziesz mogła wziąć z nim ślubu kościelnego. Lepiej darować sobie na starcie."?????

Tak się składa, że większość dziewczyn tu jest po przejściach i większość z nas ma dzieci. Czy to oznacza, że faceci mają nas sobie darować na starcie ????

Jak można skreślać osobę nie poznając jej, ba, nie dając jej nawet szansy na poznanie tylko dlatego, że jest po przejściach ????
Czy Ciebie jako bywalczynie na "wielu randkach", tez należy przekreślić jako ewentualnego partnera???

89

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...
Margot77 napisał/a:

Tisha

A co to według Ciebie oznacza:
"Odpuść sobie faceta po przejściach, a zwłaszcza, że ma dziecko. Z nimi zawsze problemy są, nawet jak wyniknie wielka miłość to nie będziesz mogła wziąć z nim ślubu kościelnego. Lepiej darować sobie na starcie."?????

Tak się składa, że większość dziewczyn tu jest po przejściach i większość z nas ma dzieci. Czy to oznacza, że faceci mają nas sobie darować na starcie ????

Jak można skreślać osobę nie poznając jej, ba, nie dając jej nawet szansy na poznanie tylko dlatego, że jest po przejściach ????
Czy Ciebie jako bywalczynie na "wielu randkach", tez należy przekreślić jako ewentualnego partnera???

Pisząc to miałam na myśli fakt, że znam kilka takich historii wsród znajomych, które właśnie wiązały się z rozwodnikami, mającymi dzieci i żadna z tych historii nie zakończyła się happy end'em.

Zazwyczaj bywało tak, że facet nie chciał ponownie wziąć ślubu, tłumacząc się, że wystarczająco sobie nerwów naszarpał przy rozwodzie i nie chce tego powtarzać. Było to przykre biorąc pod uwagę fakt, że dziewczyny związane z tymi rozwodnikami były pannami i marzyły o założeniu rodziny.

Pojawiał się też motyw, że facet nie chciał mieć więcej dzieci, bo "wystarczały" mu te, które miał z poprzednią partnerką. No a nie oszukujmy się, większość kobiet chce mieć dzieci.

Były też sytuacje, że facet był manipulowany przez byłą żonę pod pretekstem dziecka, ciągle była "bardzo ważna sytuacja", zbierał się od obecnej partnerki i myk, myk, jechał do byłej żony.

Stąd moje negatywne nastawienie do takich mężczyzn. Niemniej jednak fakt, że wypowiadam się o facetach po przejściach nie znaczy, że mówię też o kobietach. Chcąc, nie chcąc kobiety mają nieco inaczej zbudowaną psychikę niż mężczyźni i nieco inaczej to wygląda, ale w to się nie zagłębiam. Po prostu mam takie zdanie i je wyrażam, nie musisz się bulwersować, jakbym nie wiem jak Cię obraziła. Nie musisz akceptować mojego poglądu, ja mam prawo wyrazić opinię, a Ty masz prawo się z nią nie zgodzić smile

90

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Hej ja też się podzielę moją wiedzą z randek internetowych dla mnie to wielka porażka bo jak zawsze trafiałam na kretyna który nie dość że wcale żaden model to jeszcze wymagania jak jakiś król miał. No cóż najkrótsza randka w ciemno 10 minut. Facet się nawet nie wysilił nie ubrał i nie umył a do tego obgryzał pazury fujjj..
Wiem że nie wszyscy panowie tacy są ale ja jeszcze nie trafiłam na takiego. Więc co zrobiłam skasowałam profil i postanowiłam czekać wink
No i czekam .......
Pozdrawiam

91 Ostatnio edytowany przez Plinka (2011-04-19 15:52:27)

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Ja osobiscie nie mam nic przeciwko internetowym znajomosciom, chociaż ja sobie juz odpusciłam... I to nie dlatego ze nie spotkałam ta droga tego jedynego. Co prawda nigdy nie logowałam sie na portalach randkowch, a te znojomości zaczynały się pomyłką nr czy coś w tym stylu, to raczej na zaden portal sie nie zarejestruje...
Zawsze po spotkaniu albo to ja bylam rozczarowana (nie chodziło tu broń Boże o wygląd), albo obydwoje, to moja ostatnia znajomosc, nie miala niestety finału w realu... ;( I to sobie wypominam dosyc czesto, bo tesknie strasznie za rozmowami z X... Miało być tak pięknie... ;(

Dlatego radze wam aby nigdy nie przedłużać znajomości internetowej i jak najszybciej przenosic ja do świata realnego. Ja ciągnelam to ponad rok, i chociaz minely ponad 2miesiace od ostatniej wymiany zdan, pożegnania to dalej tesknie... ale nie bede  juz tu sie rozpisywac i was nudzić wink, tak jak pisałam wyżej,  REAL, REAL  (nie supermarket) big_smile big_smile

Trzymam kciuki wink

92

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Raz umowilam sie z naprawde ciekawym facetem, ale stracilam z nim kontakt, z wlasnej glupoty :-( Reszta to porazka, no moze jeszcze jeden byl tez ciekawy, mial cos do powiedzenia, ale jego wyglad zdecydowanie mi nie pasowal sad

93 Ostatnio edytowany przez Margot77 (2011-04-19 18:39:28)

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Tisha, nie zgadzam się tylko z Twoją wypowiedzą, że z rozwodnikiem należy sobie dać od razu spokój, ja wychodzę z założenia, że każdemu należy dać szansę, nie wszyscy są tacy jak opisałaś. każdy jest wart poznania, czy okaże się osobą wartą jakiegokolwiek angażowania się z naszej strony w znajomość z nim, to już każda z nas powinna ocenić sama. Są różni mężczyźni, niezależnie od tego czy jest kawalerem, czy rozwodnikiem, czy wdowcem, według takich kategorii ich absolutnie nie oceniam.
Ale tak ja wspomniałaś każda z nas ma swoje zdanie i nie musimy się z nim zgadzać wzajemnie wink

Jednakże sugerując się Twoją wypowiedzią. to przytoczę kilka pytań, które padały w moją stronę, właśnie dotyczące kwestii dzieci....

"czy ojciec twojego dziecka często cie odwiedza? " (nie syna odwiedza* pytanie dotyczyło mojej osoby)
"a płaci ci chociaż alimenty?"
"a odwiedza dziecko kiedy chce i o której godzinie chce?"
" a zabiera dziecko na weekendy, jesteś czasami sama?"
"a święta spędzacie razem?"
"a wtrąca się w jego wychowanie?"
I najważniejsze chyba.... "a jak to sobie wyobrażasz jakbyśmy byli razem, chyba nie tak jak jest teraz??? "

I jeszcze wiele ciekawych pytań mogłabym tu przytoczyć, ale te powtarzają się najczęściej, wspomnę tylko, że są to pytania od kawalerów, (bezdzietnych), a mężczyźni po przejściach, takich pytań nie zadają, bo jest to dla nich kwestia jak najbardziej znana i naturalna, że jakiś tatuś tam gdzieś sobie jest i będzie, bo oni też są ojcami i to rozumieją.

Każdy też ma swoje oczekiwania względem partnera.
W moim wieku i w mojej sytuacji odpowiednią selekcję poznanych na portalu mężczyzn robię jednak po dłuższej znajomości z nimi, czyli po kilku tygodniach pisania, czasami już nawet po dwóch, trzech ... tyle wystarczy by zdobyć o człowieku jakąś ogólną wiedzę i wystawić mu pierwszą ocenę, więc nie przeciągam takich wirtualnych znajomości zbyt długo... i do tego jestem bardzo niecierpliwa, więc jak jest okazja to jak najbardziej spotkanie, choć do tej pory to coś z tym kiepsko, bo i okazji brakuje i kandydatów, którzy by mi odpowiadali, bo propozycje to są sad ....
Kiedyś usłyszałam opinię na temat portali randkowych, że tam są sami nieudacznicy, ludzie którzy mają problemy ze sobą i kontaktem z innymi w realu... ale nie uważam się za taką osobę i jestem tam, to być może jest tam tam ktoś taki jak ja tylko w męskim wydaniu ????
oj chyba mam dziś gorszy dzień, bo znowu zaczynam wątpić w to co robię ....

94

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Czytam Wasze odpowiedzi jako załozycielka tego tematu i nic mnie tu nie zdziwiło. Zdaję sobie sprawę ze ja równiez czasem naleze do tych naiwnych kobiet... Jakies 3 4 lata temu umowiłam sie na randkę w ciemno z facetem 10lat starszym, dziewczyny ja wyłam po rozstaniu ze swoim byłym nie funkcjonowałam, nie jadłam lezałam w wannie i tak w kółko. Umowiłam sie z nim i wiedziałam po co pojechałam do jego mieszkania przyjechał po mnie. Uprawiałam z nim sex co było dla mnie jak jakies uwolnienie, do tej pory pamietam rozmiar jego.... big_smile Po 2 latach po tym wydarzeniu znoow sie znalazłam na tym portalu, inny nick itd, zaczał do mnie pisać facet dosc konkretnie dalam mu numer telefonu i yyyy zadzwonił, to był ON. Myslałam ze spadne z łozka, byłam w szoku ale jednak cos podejrzewałam. Umowiłam sie z nim rok temu w sobote wielkanocną, wrociłam do domu w niedziele. I tak sie zastanawiam jaki był sens, on pisał dzwonił, ale ja milczałam mieszka w Wawie rzadko jest w miejscowosci w której sie spotkalismy. Wiem ze on tez nie robił sobie nadziei był starszy i wiedział na czym polega ta "gra" ten 2 raz nie był juz tak wspaniały...

Co do faceta z któym sie spotkałam w ubiegła niedziele, okazał sie rozwodnikiem o czym wczesniej wspomnialam, od roku czasu jestem sama i strasznie potrzebuje bliskosci 2 osoby, ale zdałam sobie sprawę, ze to ja decyduje z kim mam byc, ze to ja jestem na pozycji wygranej, to kobieta powinna decydowac z kim sie spotyka. Mi jet strasznie przykro poniewaz po syt gdzie odmowiłam mu sexu jakos rzadziej sie odzywa, nie wiem , nie wiem, dół jak cholera. Moja przyjaciolka mowi, wez dziewczyno sie do zycia nie przesadzaj samo przyjdzie, a jednak nie potrafie jakos sobie dac ze soba rady patrze non stop na telefon, oczywiscie jest wyciszony bo moze znajde w nim jakas niespodzianke, moze dzwonił? Nie, nie dzwonił , rano suchy sms, dzien dobry, a teraz ze wrocił, i pada na twarz.... Bosz w ogole masakra jakas, bo przeciez nie znam go w ogole..

Który facet jest teraz nie po przejsciach? Która kobieta? Rozwód jest teraz czyms chyba normalnym, bo po co zyc z kims kto cie nie kocha, bije, zdradza, kłamie... Po nic.

95

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Mercedeska skąd Ty jesteś? smile

96

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

AVO a cooo? smile

97

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Jestem ciekawy czy daleko od mojej miejscówki. smile

98 Ostatnio edytowany przez Margot77 (2011-04-19 20:51:05)

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

To dziś przeczytałam na FB w profilu jednej z moich znajomych i mylę, że idealnie pasuje do tych "porażek" randkowych
"Jeśli czasem coś się nie udaje teraz, to po to, by udało się lepiej później..."
Tak więc z każdej nieudanej randki wyciągnijmy wnioski i uczmy się jak lepiej dobierać sobie partnerów na nie smile

99

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...
Margot77 napisał/a:

I jestem po trzeciej randce i powiem tylko tyle że ten mężczyzna uratował honor pozostałym smile nie wiem co będzie z tym dalej, ale miło spędziłam czas... nie sama i nie przed monitorem smile
są fajni faceci na takich portalach... wbrew pozorom

Pewnie że są fajni faceci na takich portalach tylko nie każda to potrafi docenić sam wiem o tym dużo

100

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Ehhh dziewczyny to jak to ma byc. Ja mam 34 lata, mlodszego nie chce bo jak mam miec dziecko to swoje.
-rozwodnikowi mowimy NIE - bo bagaz, bo zmysla o zonie itd
-stary kawaler NIE - bo cos musi byc z nim nie tak skoro do tej pory sie nie ustatkowal
-wdowiec? hmmm a jak wykonczyl zone to co?

I co ja mam teraz zrobic?? sama zdechne i mnie koty zjedza.

101

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Anitka, młodszy nie jest zły, ale maksymalnie z 5-6 lat, w tym wieku to już są ogarnięci chłopcy big_smile
A tych rozwodników to ja bym tak szybko nie przekreślała... kobiety też są wredne i to czasami o wiele wredniejsze od mężczyzn, no chyba, że zależy Ci na ślubie kościelnym. To już inna bajka smile

102

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

anitka77, rozwalił mnie Twój tekst o tych kotach big_smile big_smile big_smile

Nie każdy pierwszy mąż/ pierwsza żona musi okazać się tą/tym na całe życie. Co wtedy gdy nie wyjdzie? Rozwód, a potem życie w samotności? Bo już miałąm męża? NIE!
Nie każdy rozwód jest dlatego że kobieta zdradzała, a mężczyzna bił i pił,(czy coś w tym stylu) czasem ludzie po długim czasie uświadamiają sobie że tak naprawde nic ich nie łączy. Oprócz dzieci, a to akurat jest dla mnie głupota, być ze sobą ze względu na dzieci... Masakra jakaś.
A nawet jeżeli ludzie rozstali się z jakiegoś ważnego powodu tzn. że nie mają już prawa bycia szczęśliwym? Kochać i być kochanym?
Ehh.. nie rozumiem ludzi którzy uważaja że ludzie po przejściach nie nadają się do życia itp

103

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

anitka
rzucam się z Tobą kotom na pożarcie.

-rozwodnik nie... bo wystarczy mi już mój bagaż doświadczeń
-wdowiec nie wiem, czy nie byłaym porównywana do tamtej, wiecie wyidealizowany obraz kogoś, kogo już z nami nie ma
-młodszy nie... bo ja chce dojrzałego faceta, który powaznie o zyciu myśli a nie... aczkolwiek, młodszy pewnie dałby mi trochę więcej słońca
-stary kawaler...? eeee kiedy to juz jest stary kawaler?

a tak naprawdę... nie chce tu wybrzydzać... ale nie wezmę pierwszego lepszego : /
to ja sie może zastanowię, póki mnie koty nie zeżrą.

104

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Zrobimy sobie spotkanie dziewuchy , wypijemy przy ognisku, niech kazdy wezmie swoją laleczke woodoo tongue

105

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Poradzcie mi dziewczyny - raz udalo mi umowic z naprawde fajnym facetem przez portal randkowy, 2 razy sie spotkalismy, potem wyjechalam za granice do pracy, wogole troche go olalam. Teraz zaluje bo cos bylo w tych spotkaniach. On chcial sie spotkac jeszcze raz a ja glupia to olalam, bo mialam na glowie inne sprawy - klopoty finansowe itp., Teraz napisalam do niego 2 razy na gg, ze jak ma chec spotkac sie na piwo to niech da znac - i milczy :-( Mam jego e mail oraz nr telefonu - ale nie naleze do natarczywych osob i chyba nie mam odwagi zeby dzwonic do niego...:( jestem glupia ze tak puscilam te znajomosc........:(

106

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Motylku nie chce Cie pozbawiać złudzeń ( bo sama sie nimi b. często karmie- nieraz to jedyny pokarm dla zbolałej duszy, sorki za domorosłe filozofowanie) ale my dłużej myślimy o nich niż oni o nas, ale skoro masz jego telefon napisz mu sms-a (ale takiego niezoobowiązującego, typu co słychać itp. i na początku nie proponuj piwa) jeśli odpisze ciągnij to dalej ( nieraz trzeba ich mocniej popchnać do działania- ja taką medtode stosuje wobec Zamkniętego) jeśli bedzie głucho, to znaczy jedno.......
Nic nie ryzykujesz , ale nie daj sie zachamowac w działaniu myślami typu; nie chce być natrętna i tym podobne baniluki.

107

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Niobe, ten gosć jest introwertykiem (sam tak mówi o sobie) i faktycznie da się wyczuć to. Zyje we własnym świecie, ale był dość ciekawym rozmówcą. Wygląd też okay, a nawet moj typ. To chyba jakieś podobieństwo z Twoim Zamkniętym, co wnioskuje po ksywce.  Tez jest introwertyczny?  Tylko, że to nie w moim stylu, takie natręctwo i wysyłanie non stop wiadomości...nie umiem tego sad wolę jak facet za mną biega, a ja wtedy mogę postroić fochy, na odwrót to kompletnie nie umiem. Wysłalam mu suchą wiadomosc, czy pojdzie na piwo, bo ostatnim razem fajnie się rozmawiało i koniec....Wiecej naprawde nie umiem.....:( Gapa sad

108

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

hej dziewczyny smile ja swojego męża poznałam na fotka.pl smile po pol roku wzieliśmy ślub smile i spodziewamy się dzidziusia smile także nie takie te portale złe jak je malują tongue Powodzenia!!!!!!! I mam nadzieję, że Wam się uda smile a jak wspomnę nie które randki przez internet lol to aż mi się śmiać chce lol

109 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-04-21 11:47:06)

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Mnie nie zalezy żeby od razu brać ślub, raczej chodzi o bycie z kimś, kto bedzie bratnią dusza, z ktorym spedzanie czasu bedzie przyjemnoscia a nie obowiazkiem i ktory mnie nie bedzie ograniczal. A ślub, dzieci to decyzja na potem...A przyznaje sie ze jestem skomplokowana osoba i nie z kazdym zdecydowanie mam ochote spedzac czas - nie przystosowuje sie sad

Co do tamtego gościa - introwertyka, to jest z nim problem, w tym sensie ze on chyba mysli podobnie jak ja, dlatego mi sie spodobal. Raczej musialabym to ja byc natretna zeby sie odezwal po tak dlugim czasie...:(

110

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Ja myślę tak samo jak Motylek, taki przyjaciel w spodniach "do tańca i do różańca" smile

111

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

ale ja wam nie każe się chajtać  tongue heh big_smile tylko napisałam , że znajomość przez neta jest możliwa smile motylku nie uważam , że jesteś skomplikowana smile raczej taka co się byle czym nie zadowoli i potrzebuje konkretów smile i barwo!!! smile tak trzymac smile szkoda czasu na coś o Cię nie zadowala tongue

112

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Plusza, fajnie, że Ci się udało smile dajesz nam światełko w tunelu, że te portale internetowe to nie jest wcale taka porażka smile

113

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...
Mercedeska napisał/a:

Zrobimy sobie spotkanie dziewuchy , wypijemy przy ognisku, niech kazdy wezmie swoją laleczke woodoo tongue

to kiedy ?????

114

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

umowilam sie w na jutro z jakims typem, 4 lata mlodszym. mowi ze chce tylko isc na spacer i do muzeum. moze sie mnie boi? i o co chodzi z tym muzeum? :-)

115

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...
motylek79 napisał/a:

umowilam sie w na jutro z jakims typem, 4 lata mlodszym. mowi ze chce tylko isc na spacer i do muzeum. moze sie mnie boi? i o co chodzi z tym muzeum? :-)

Z jakimś "typem" hehehe uśmiałam się, już dawno nie słyszałam takiego określenia smile
Do muzeum, kurde dawno nie byłam, dość oryginalna propozycja smile może być fajnie... napisz jakie wrażenia po.

Ja ostatnio poznałam fajnego mężczyznę, spotkaliśmy się już dwa razy, codziennie pisze smile i rano i wieczorem... chyba ten jest wolny smile w końcu jakiś bez ukrytej żony i dwójki dzieci smile  (mam nadzieję)

116

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Też myślę, że randka w muzeum może być czymś ciekawym , taka oryginalna, inna niż wszystkie, a kreatywność jest fajna. Ja osobiście bym się cieszyła na Twoim miejscu - pewnie dlatego, że lubię muzea, obrazy, ogólnie sztukę , wtedy jeśli facet też tym się interesuje mogłoby się nawiązać wiele ciekawych tematów do rozmowy.

117

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...
motylek79 napisał/a:

umowilam sie w na jutro z jakims typem, 4 lata mlodszym. mowi ze chce tylko isc na spacer i do muzeum. moze sie mnie boi? i o co chodzi z tym muzeum? :-)

Bardzo oryginalny pomysł. Z tekstu wywnioskowałam że za bardzo ci sie ten pomysł z muzeum nie podoba. Mi się raczej też by nie podobał na pierwszą randkę. Jednak może być ciekawie...czekamy na opowieści!

118

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Dziś usunęłam swój profil z portalu randkowego. Tak mnie naszło, nie wiem dlaczego, nie miałam konkretnego powodu. Chyba przestałam wierzyć, że jest tam gdzieś ktoś kto na mnie czeka .... pisanie z poznanymi facetami i nie tylko, owszem było fajne, ale do niczego nie prowadziło sad
Chyba taki już mój los, że mam być sama, a może nie... jedno wiem na pewno, na portalu randkowym nie było nikogo kto był mi pisany...

Dziewczyny Wam życzę większej wytrwałości i więcej szczęścia przede wszystkim smile Z przyjemnością będę śledziła Wasze randki internetowe smile

119

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

ja po rozstaniu z bylym, umowilam sie z chlopakiem poznanym przez internet. on pisal do mnie wczesniej ale bylamw  zwiazku, wiec nie bralam niczego innego pod uwage... moj byly chyba bral juz inne opcje pod uwage wrrr... odswiezylam znajomosc gdy sie rozstalismy, dzwnil do mnie, pisal... super facet... i na spotkaniu okazal sie jeszcze bardziej super...! ale to bylo chyba za wczesnie i bylam jeszcze w dole, smjutna, przygnebiona i niegotowa na nowa znajomosc... i jakos tak to sie rozeszlo... stracilam fajna znajomosc... w necie tez sa fajni ludzie smile

120

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Dziewczyny znalazłam go!!!!!!!!! Nie przez internet, nie szukałam... Zgubiłam błyszczyk w klubie a on go znalazł.... Rozmowa, pozniej okazało sie ze był na tym weselu co ja... Pozniej kawa, pozniej lody... Teraz weekend.. A jest taki przystojny.. Ehhh i super wazne co mowi ze nie lubi dziewczyn ktore wstaja wczesniej przed facetami zeby zrobic make up big_smile Generalnie jak na razie jest ok a profil na portalu randkowym usunełam...

121

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...
Mercedeska napisał/a:

Dziewczyny znalazłam go!!!!!!!!! Nie przez internet, nie szukałam... Zgubiłam błyszczyk w klubie a on go znalazł.... Rozmowa, pozniej okazało sie ze był na tym weselu co ja... Pozniej kawa, pozniej lody... Teraz weekend.. A jest taki przystojny.. Ehhh i super wazne co mowi ze nie lubi dziewczyn ktore wstaja wczesniej przed facetami zeby zrobic make up big_smile Generalnie jak na razie jest ok a profil na portalu randkowym usunełam...

Mercedeska super !!!! bardzo się  cieszę i życzę jak najwięcej udanych spotkań, randek i wspólnych weekendów smile

122

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Mercedeska---> gratuluję!! Wydaje mi sie, ze milosc sama  moze do nas przyjsc i to calkiem niespodziewanie, tak jak u Ciebie Mercedeska smile Ja jeszcze nie znalazłam swojej drugiej połówki i póki co nie korzystałam z portali randkowych, ale zastanawiam sie, bo nawet jeśli nie znajdę swojej wymarzonej miłości, to przynajmniej moge sie wybrać do kina, na lody, kawę, spacer, czyli miłe spędzenie czasu gwarantowane smile Zawze to jakas alternatywa...

123

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Wlaczajac sie do tematu chcialam Wam napisac, ze raz poznalam faceta na czacie to bylismy razem ponad 2 lata. Aktualnie jestem z facetem z portalu randkowego "sympatia" juz prawie 2 lata smile czyli mozna znalezc kogos interesujacego, ale jak bede sama (mam nadzieje ze nie:)) to postanowilam juz ze nastepny moj facet nie bedzie z internetu.

124

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...
GreatStyle napisał/a:

Mercedeska---> gratuluję!! Wydaje mi sie, ze milosc sama  moze do nas przyjsc i to calkiem niespodziewanie, tak jak u Ciebie Mercedeska smile Ja jeszcze nie znalazłam swojej drugiej połówki i póki co nie korzystałam z portali randkowych, ale zastanawiam sie, bo nawet jeśli nie znajdę swojej wymarzonej miłości, to przynajmniej moge sie wybrać do kina, na lody, kawę, spacer, czyli miłe spędzenie czasu gwarantowane smile Zawze to jakas alternatywa...

Dziekuje Wam bardzo , dziewczyny ja wiem ze nie ma po co na siłe czukac, niech sie zglosza do mnie te dziewczyny które mowia ze maja 24 lata i nie moga sobie nikogo znalezc... Ja znałam go 5 lat, dziewczyny jest tak przystojny ze sama wymiekam.... Dwa lata starszy ode mnie, całuje mnie w czoło i mowi ze sie cieszy ze sie spotkalismy.... Ja miałam taka wczesniej depresje myslalam ze nic miłego nie moze mnie spotkac a tu....

Moja przyjaciolka mi wyczytała w horoskopie ze w ciagu 2 tyg znajde miłosc... Głupie ale sie spełniło!!!!!

125

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Dołączę się do tego wątku:)kilka razy tez spotkałam się z mężczyznami poznanymi to na czacie lub na jakimś portalu.Trzeba przyznać ze bywają rożne typy jedni mili przystojni ,inni nachalni a jeszcze inni totalna porażka:) Mój obecny partner również został wyczajony przeze mnie na portalu:) na początku ze sobą pisaliśmy, później spotykaliśmy się i tak jesteśmy ze sobą 2 lata:)

126 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-09-18 11:27:53)

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

pozwolcie, ze przylacze sie do tematu, ja regularnie umawiam sie na randki przez internet, korzystalam z wielu portali rankowych, obecnie korzystam z spam, ale niewazne. Do tej pory nie znalazlam jeszcze partnera na stale, moze dlatego, ze nie jestem stworzona do bycia np.  w 20letnim zwiazku  heh ale uwazam ze randki przez internet sa ciekawe, wybierasz mezczyzne z podobnymi zainteresowaniami i o okreslonym wygladzie:) dla mnie to styl zycia:)

127

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

Heh, ja też kilka razy się spotkalam, ale... to nie dla mnie. teraz jestem w związku, poznaliśmy się normalnie. można spróbować, ale myślę, że jeszcze cieżej trafić na drugą połówkę niż normalnie. niestety.

128

Odp: Eksperyment, moje internetowe randki ...

No cóż... Mój Kochany jest właśnie nabytkiem z internetu. Ale odsiałam nie kilku, lecz kilkuset kandydatów. Wiedziałam, czego szukam - mężczyzny gotowego się prawdziwie zaangażować. Jak mi się spodobał, pozwalałam się zdobywać. Jak mi cokolwiek nie podpasowało, rezygnowałam. Trwało lata. Byłam jednak zdecydowana: albo książę z bajki (z mojej bajki), albo nikt.

Jeśli zgadzamy się na Piotrusiów Panów, głuptasów, maminsynków, sieroty obrzygane, alkoholików, lekkoduchów itp. itd. - takich dostajemy.

A internet pozwala szybko zawrzeć wiele znajomości.

Kilku z odrzuconych, po tym jak dali plamę, obraziło się na mnie ciężko, co oczywiście zwisało mi kompletnie (po tym, jak już przeżyłam rozczarowanie i ból z nim związany). Po miesiącach, a czasem latach, niektórzy odezwali się znów - że nie mogą zapomnieć i marzą o kontakcie, spotkaniu bla, bla, bla... Chyba nie mogą zapomnieć, że ktoś ich wreszcie postawił do pionu, zażądał szacunku i NIE USPRAWIEDLIWIAŁ  gdy nie zachowali się właściwie tylko kopnął w tyłek z rozmachu. Gdybyśmy wszystkie tak robiły, niedojrzali, nieodpowiedzialni smarkacze nie mieliby szans rozsiewać swoich genów i memów.

Posty [ 66 do 128 z 128 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Eksperyment, moje internetowe randki ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026