Zawsze fascynowała mnie osoba gen. Jaruzelskiego
i teraz, na chwilę przed beatyfikacją JP II, ten człowiek
zachował sie jak prawdziwy mąż stanu.
Ja wiem, że są ludzie na tym świecie, którzy będą mu pamiętali
stan wojenny, ale dla mnie to jest jasne jak słońce
i postąpił słusznie, a kto się ze mną nie zgadza, także szanuję
jego zdanie.
Gen. Jaruzelski uciął dzisiaj spór, czy ma jechać do Rzymu
i moim zdaniem niektórym będzie głupio i najbardziej denerwuje mnie
takie prostactwo otoczenia Prezydenta Komorowskiego i cieszę się,
że nie głosowałam na niego, bo jakoś blado wypada przy ważnych
decyzjach dla naszego kraju. Martwi mnie to jego niezdecydowanie
i gafy, które go już zdążyły mocno ośmieszyć.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gen-jaruzelski-oglosil-decyzje-ws-wyjazdu-do-rzymu,1,4205836,wiadomosc.html






















