netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

przegrywam

1 126 odpowiedzi45 358 wyświetleńzałożony przez ot taka sobie, 08.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 1 127 ]

456

Odp: przegrywam

mi też Go brakuje... błądzę po necie po jakiś portalach a on jakby zapadł się po ziemię tak bym chciała Go zobaczyć poczuć przytulić muszę ze sobą walczyć aby nie zacząć oglądać naszych zdjęć i słuchać piosenek... zresztą nic chyba nie mogę robić bo wszystko mi się z nim kojarzy i zaraz dopadną mnie wspomnienia... czemu świat to taka mała wioska... najchętniej wyjechałabym gdzieś daleko stąd...
oglądałyście film "zakochany bez pamięci"? chciałabym aby ktoś mi wymazał pamięć...

457

Odp: przegrywam

to byłby cudowny lek- wymazanie pamieci, wpomnien i uczuć, niestety tak sie nie da, chyba trzeba to wyplakać, wyżalić się i wrocic do swiata- chciaz wiem ze u mnei powrot na uczelnei, do pracy wiaze sie z widywaniem jego. to mnie bardzo demotywuje to wziecia sie choc troche w garsc.

458

Odp: przegrywam

też pragnę aby ktoś wymazał mi go z pamięci.......... i jest nadzieja......... czas smile czas mi go nie wymaże, ale wyblaknie

459

Odp: przegrywam

http://www.youtube.com/watch?v=jVCitisi … re=related
bleeeeeeeeeeee

460

Odp: przegrywam

luzik dziewczyny....idziemy spaś zaraz! a jutro będzie juz lepiej... Boże ! Prosze Was....kurcze jak Wy sie złamiecie to i ja polece....

461

Odp: przegrywam

żadnych telefonów,żadnego pisania,,,czwartki ,piątki i wekeendy z nimi! Do diabła! Oni tam dobrze bawią sie bez nas....i wcale o nas nie myślą ,nie tęsknią....

462

Odp: przegrywam

Anet.. dziękuję:)

463

Odp: przegrywam

KGB...i niech blaknie! Skoro nie chciał byc Twoim odbiciem...niech po prostu wyblaknie. A i tak Ci powiem chyba coś motywujacego....wróci ( zobaczysz) ale wróci wtedy kiedy bedziesz silna...a wróci ...bo oni zawsze wracają do silnych kobiet...po to aby dostać rozgrzeszenie....

464

Odp: przegrywam

właśnie dzisiaj tak sobie o tym myślałam...i jak przewróciłam kartki w swoim życiu to ...właśnie tak było. I z tym moim debilem też tak było...kiedy już byłam silna ...zawsze wracał . Ale ze to idiota więc myślał że to będzie trwało w nieskończoność...a tu d....! I powiem Ci że wiem to na 100 % znowu to zrobi za jakiś czas....ale on nie zdaje sobie sprawy z tego ,ze ja za każdym razem jestem silniejsza. I bedze tak wracał aż mu takiego kopa zasadze.....i wtedy będzie już ok u mnie .Teraz to wiem....ja po prostu musze wyrównać rachunki...i zrobie to... niech tylko da mi jeszcze trochę czasu..ha ha!!!! głowa do góry...będziemy żyć dziewczyny.....

465

Odp: przegrywam

Pamiętajcie kobitki....co by nie myśleć....mamy od nich silniejszą psychikę! Nawet jak teraz cierpimy...to to nas wzmacnia a oni bedą wrakami emocjonalnymi!!!!

466

Odp: przegrywam

i na zakonczenie dzisiaj....pamiętajcie...jak powracaja do nas( czy to przez smsy,telefony od czasu do czasu ) to nie po to abyśmy ich głaskały....tylko po kopa wracają! pamietajcie o tym!!!! Im bardziej będziecie podłe, niezależne,pewne siebie....tym bardziej będą lgneli... pa pa! Do jutra!

467

Odp: przegrywam

Witajcie.Sorry,że się wczoraj nie odezwałam ale miałam cholernie kiepski dzień......Znowu wybrałam się na zakupy(niedługo będę bankrutką)i tak sobie chodzilam,żeby się czymś zająć i nie pisać ani nie dzwonić i udało mi się.....Wszystko niby ok ale ...wybrałyśmy się z Jego siostra na ćwiczenia a dokładniej na platformę wibracyjną....super sprawa..polecam i wracając natknęłyśmy się na Niego....Nawet nie wiecie jak się poczułam...cały dzień robiłam wszystko żeby o Nim nie myśleć... a tu....myślałam że serce mi wyskoczy....Kaśka się zmyła do sklepu a Ja z Nim stałam i ....nie mieliśmy o czym rozmawiać,tzn.ja chciałam go pytać o NASZ związek ale nie zrobiłam tego-to mi się udało....On tez nie wiedział za specjalnie jak ze mną gadać i zamieniliśmy może6 zdań o jego autku,o tych ćwiczeniach....a miałam taki moment żeby się odwrócić na pięcie i iść sobie....żałuje,że tego nie zrobiłam...Wróciłam do domku i rozkleiłam się na dobre....Ta świadomość tego ,że już nie jestem Jego mnie dobiła....Pierwszy raz dziewczynki widziały mnie płaczącą...Nosiło mnie,nie mogłam się na niczym skupić...tak przetrzymałam do 21 i zabrałam psa na dłuuuuuuuuuuuuuuugi spacer.Wróciłam po godzince ale nie miałam natchnienia do pisania....

468

Odp: przegrywam

Hej  dziewczyny! A ja tam bym chciała sie z nim teraz spotkać ...tak przypadkiem! Juz widze te głupie miny.....czuje ,że teraz z mojej strony zupełnie inaczej to spotkanie by wyglądało. Nie wiem...ale czuje ,ze mam tyle juz siły w sobie....no ale...musze jeszcze poczekać aż tchórz sie przestanie bać....

469

Odp: przegrywam

Ja też bym chciała się z nim spotkać... i się zastanawiam czy pisać czy nie... ale chyba już dawno postanowiłam, że to zrobię... myślę o tym co piszą wszyscy na tym forum, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi... ale ja chyba jeszcze z niej nie wyszłam i nie wiem jak On...
znów powitałam poranek lecącymi łzami z oczu... muszę wiedzieć w którą stronę iść bo teraz stoję w miejscu...

Nie wiem dlaczego oni tak się boją kobiet z którymi byli...? Czy spotkanie i szczera rozmowa to aż tak wiele?

470

Odp: przegrywam

malaiduzy ale zauważ, że będziesz tutaj wychodziła z inictaywą TY to ty masz być ta formą starajaca się czy wolisz być zdobywana?

471

Odp: przegrywam

hmm wolę mieć jasną sytuację...nie chce żyć w ciągłej niepewności złudzeniami moimi nadziejami...
wiem, że pewnie nie powinnam komuś innemu pewnie powiedziałabym żeby tego nie robił... sama myslę, że nie powinnam ale póki co moje serducho ma nade mną przewagę...

472

Odp: przegrywam

malaiduzy  czy nie uważasz, że to iż tkwisz w stagnacji i on nie wykonuje pierwszego ruchu - to nie określa jasno sytuacji??  wiesz że nikt tutaj nie chce źle... sama najlepiej wiesz co czujesz, niemniej wiesz o tym dobrze, że uczucia w takich sytuacjach nie są dobrym doradcą....

473

Odp: przegrywam

Wierzcie mi nie chcialabym sie więcej z Nim spotkać...to jest trudne....nie dam rady być Jego koleżanką...zaraz przypomina mi się jak mnie przytulał....całował...a teraz ...staliśmy i patrzyliśmy na siebie..

474

Odp: przegrywam

głupie uczucie prawda? też to przezywalam, dlatego wolę go unikac jak ognia

475

Odp: przegrywam

Ja mam dość nietypowy sposób na powstrzymywanie się przed napisaniem do ex. Jest to jego skrzynka mailowa. Wiem, niemoralne i nieetyczne grzebać w czyichś mailach ale przynajmniej wiem na czym stoję. Widząc "jak cierpi" z powodu tego że go rzuciłam czasem robi mi się go żal, ale tylko na krótką chwilę. Wybijam sobie z głowy tą swoją litość nad nim, dowiadując się, o nowo zawartych znajomościach na portalu  "przelcmnie.pl" i wypisywane tam brednie. Nietypowe ale w 100% skuteczne. wink

476

Odp: przegrywam

KGB to jest okropne uczucie....jak się go nie widzi to człowiek myśli co by Mu powiedział,jak nagadał a stojąc twarzą w twarz ogarnia Cię bezsilność....

477

Odp: przegrywam

też tak robiłam:D faktycznie pomaga!!!! i co gorsza poźniej jak wrócilimsy do siebie miłam dowód tego, ze jestem idiotką bo on nadal flirtował ma sympatii.... oczywiście mu darowałam... mogłam się stuknąc w głowe. Kiedy w końcu powiedziałam mu że wiem i po co to robi : powiedział dla zabawy hahaha  kretyn.

478

Odp: przegrywam

ehh... wy wiecie, że już nie chcecie być z nimi...
pewnie chce przez to moje poczucie winy... to wszystko przeze mnie... zresztą niby dał jakiś znak ale chyba się wycofał... wiem, że chcecie dobrze ja też chcę... przynajmniej będę wszytsko wiedziała? a może już wiem? tylko oszukuję siebie samą? chyba potrzebuje aby ktoś wylał na mnie wiadro zimnej wody aby otrzeźwiała...

479

Odp: przegrywam

jak sobei mowie ze mnie przestal kochac to tak jakbym dostala po twarzy, pomaga, bo jak mzoena chciez byc z kims kto cie juz nie kocha?

480

Odp: przegrywam

a ja sobie mówie,że nigdy mnie nie kochał....i jest mi  lepiej...

481

Odp: przegrywam

wogóle mam wrażenie,że byłam dla niego jakimś piepszonym trofeum....

482

Odp: przegrywam

myslicie ze zmiaan mista moze wyjsc mi na dobre? odciecie sie od osiedla na ktorym on mieszka, od pracy wktorej tez pracuje, on srudiow na ktorych jestesmy razem?

483

Odp: przegrywam

hmm właśnie nie wiem czy nie kocha? jak to usłyszę teraz to może do mnie dotrze... wiem jestem jakąś masochistką chyba ale muszę to wiedzieć, muszę po prostu...

samasamotnaznow
myślę, że to byłoby dobre rozwiązanie sama chciałabym zacząć życie gdzie indziej...

484

Odp: przegrywam

samasamotnaznow    wiem z doświadczenia, że im bardziej człowiek się odcina od przeszłości od danego rozdziału tym lepiej, łatwiej zapomnieć... chociaż nie da się zapomnieć, ale szybciej zaczyna to odchodzić w dal.....

malaiduzy ja mam wrażenie, że troszkę siebie oszukujesz, próbujesz uwietrdzić się wtym co już wiesz. Co to znaczy że dał Ci niby znak? jest facetem albo umie zawlaczyć albo nie  no chyba że lubisz takich gogusiów których musisz wyręczać no to zmienia postać rzeczy.

Anet.... co masz na myśli piepszone trofeum yikes big_smile:D

485

Odp: przegrywam

ja się odcięłam i to jest najlepsze rozwiązanie

486

Odp: przegrywam

KGB..mówię o tym trofeum...bo na początku naszej zażyłej znajomości powiedział mi ,że zawsze mu sie podobałam( jako znajomi znaliśmy sie z 5 lat i nawet wspolpracowaliśmy poniekad zawodowo) i takie tam jeszcze....a kiedy te nasze relacje stały sie takie jak w "związku" ...no to lipa! I wiesz najgorsze jest to,że on nawet ostatnio takie pierdoły mi posuwał,kiedy juz niby rozstalismy sie a on znowu chciał wszystko zacząc.. Nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyc....mam wrażenie ,że on wszystkie kobiety traktuje lekceważąco( nie jest wulgarny,chamski-przynajmniej tego nie widziałam) ale sam mi powiedział,że nie nawidzi kobiet.Nigdy nie odczułam tego na sobie( wiedział pewnie ,ze nie moze sobie na to u mnie pozwolić) ale wiem ,że coś w nim jest nie tak. nie jest facetem-kobieciarzem!( Homo też nie) a ja kiedy proponowałam mu koleżeństwo( na poczatku) to kpił sobie z tego...teraz kiedy mu powiedziałam o swoich uczuciach...po prostu wziął nogi....nie wiem jak to rozgryzc ...chciałabym móc zrozumiec aby sie przygotować ...bo jak znam życie....to znowu da o sobie znać. a ja wtedy ...wiesz.... chciałabym byc przygotowana...jak do egzaminu. Albo jak napisałam o tym trofeum....chciał mnie blizej poznać i poznał i to mu starczyło...tylko po co ciągle wraca i grzebie w moim zyciu. Ciągle potrafi mi wypominac z kim sie spotykam,z kim jestem...chociaż niby wcale ze soba nie jesteśmy

487

Odp: przegrywam

ja bardzo lubie załatwiaś wszystkie sprawy do końca...a teraz u nas to jest takie nie wiadomo co. Ja nie toleruje milczacej akceptacji...a teraz kurde muszę!!!! I choc bym miała sie w tyłek ugryźć to nic nie zrobie....Bo ten muł schował sie w skorupę i czeka...nie wiem na co...

488

Odp: przegrywam

Dziewczyny ...ale nie  odzywam sie juz do niego od 2 lutego!!!!! Nic...zero! Nawet reka mi nie drgnie aby wybic jego nr.tel. nie wiem....kiedyś chyba było gorzej ( bo dla przypomnienia to trwa juz ponad 2 lata). Myślę ,ze pomogło mi to ,ze powiedziałam,że go kocham, wywaliłam to z siebie i nie ukrywam ,że liczyłam na jego krok...byłam ciekawa co z tym zrobi) i teraz przeciez nie moge zadzwonic ,czy napisać : co słychac jak gdyby nigdy nic..nie? Bo to by było tak jakbym zapomniała o tym co powiedziała i nie oczekiwała nic od niego. A przeciez tak nie jest...więc co mogę zrobić ...? NIC!!!! czekac i pomału zapominać! Ale dzisiaj chyba bede pisała tutaj ...bo nie chce mi sie nigdzie wychodzić a chce mi sie gadac. Pewnie juz mnie coś nachodzi....

489

Odp: przegrywam

Malaiduzy.....gdyby ten moj powiedział mi że mnie nie kocha...napewno byłoby mi lzej...znam siebie i wiem ze to wszystko by zakończyło u mnie. Ale on pewnie to wie! Dlatego tego nie robi....nie wiem tylko jaki ma cel w tym...

490

Odp: przegrywam

KGB...kiedy mu powiedziałam o uczuciu stwierdził tak: "kocham to dla mnie bardzo ważne słowo" i cisza....a po chwili : pojechałaś na maxa i za to Cie szanuję "              i weź tu zrozum faceta!!!!!!!!!

491

Odp: przegrywam

Matko...nikogo nie ma na forum ...a ja nadaje...kto to będzie czytał?????

492

Odp: przegrywam

Jestem Anett -gadaj,ja sie jakos dzisiaj trzymam

493

Odp: przegrywam

aj tak siedze i myślę,,,byłam w kilku związkach i powiem Ci ,że jakoś tak sie układałało,ze wszyscy ci byli w miare przystojni...łądni wręcz. A ten mo PP - taki zupełnie przeciętny( nie wysoki z urody też ciekawsi byli...) nie wiem co ja w nim widzę i dlaczego? I aż sie z tego śmieje do siebie

494

Odp: przegrywam

Ja się namiętnie oszukuję, jestem od tego uzależniona. Wmawiam sobie, że mu przejdzie, że kłamał mówiąc, że już mnie nie chce - bo przecież dzień wcześniej zapewniał o miłości... Łykam wszystkie bajki, które sama sobie układam.
I powoli dostrajam się do tego, że jestem SAMA,chociaz jest cholernie ciężko. W życiu nie poradziłabym nikomu "daj sobie z nim spokój, zapomnij o nim, nie dawaj sobie nadziei" bo to tylko słowa od osób, które często nie wiedzą jaki efekt mogą przynieść wyrazy pisane przez nie...
Nie da się zapomnieć, nie da się powiedzieć "było minęło i nie wróci" po prostu się nie da!!!!!!!!
Każdy ma tyle czasu ile potrzebuje, jeśli ktoś dąży do krzywdzenia siebie samego to widać jest mu to potrzebne do wyrwania się - paradoks, owszem - ale działa

495

Odp: przegrywam

i chyba długo bedę sie zastanawiać nad tym. Ale teraz po 2 latach analiz juz wiem,ze swój długoletni związek,ktory miał sie zakonczyć ślubem rozwalilam właśnie przez niego....Przez cały ten czas wmawiałam sobie ,że to mój narzeczony był winien...ale teraz wiem,ze to dlatego ,ze on sie wtedy pojawił w moim zyciu. Wiesz co Nami...ale kurcze niczego nie załuję!  Przez ani sekunde nigdy nie pożałowałam tego ze z nim byłam....chore nie?

496

Odp: przegrywam

Moj też nie jest super przystojny...ale ma to COŚ...co mnie do Niego ciągnie..i tego mi brakuje

497

Odp: przegrywam

Kochana ja też nie żałuje tych 2 lat. Ale chciałabym jeszcze następne 2 lata z nim .. Pomarzyć można ... To nic nie kosztuje.

498

Odp: przegrywam

masz racje Nami, ze każdy potrzebuje tyle czasu ile potrzebuje... ja naprawde w tym dziwnym układzie trwam bardzo długo...nigdy wcześniej mi sie to nie zdarzyło ale też nigdy wcześniej nie latałam w chmurach..jak z nim... i jak mogę to wszystko teraz wymazac..to tak jak bym samą siebie oszukała....przeciez było mi z nim dobrze

499

Odp: przegrywam

ja  powiem Ci ,ze nawet chyba zo9stałabym z nim do końca..ha ha! chociaż tak sie boję ślubów to chyba by łabym w stanie z nim to zrobić....eh.....

500

Odp: przegrywam

no i  weź zrzuć go z piedestału!!!! Przeciez staram sie....ale nie jest łatwo! A może ten masochizm jak mówisz jest właśnie potrzebny żeby tak przeboleć do końca ...jak kochałyśmy do konca?

501

Odp: przegrywam

Powiem Ci tak, że teraz jak myślę o naszym związku tak z boku to, to był chory układ. On przyjeżdżał tylko wieczorami w dzień się nie widzieliśmy , ale dzwoniliśmy do siebie. Pasowało mi to ... zdziwisz się ,ale nigdy nie myślałam o małżeństwie z nim . Po prostu chciałam z nim tylko być.. Niby wszytko jest tak jak było , ale najgorsze są wieczory...

502

Odp: przegrywam

tak mi sie czasami chce pobluźnić na niego...normalnie nie masz pojęcia....

503

Odp: przegrywam

rozumiem Cie...ja z moim PP nawet nie mieszkaliśmy razem choć i ja i on mamy swoje mieszkania...i jesteśmy wolnymi ludźmi.. To dopiero chore...

504

Odp: przegrywam

Nie dam rady zapomnieć o nim choćbym bardzo chciała , jednak te dwa lata coś znaczyły ... Przynajmniej dla mnie. Powiedział że na razie nikogo nie szuka , więc jeszcze mam nadzieję ... Nie wiem co zrobię , jak się zachowam , gdy kogoś sobie znajdzie, mam nadzieję, że do tego czasu oswoję się z myślą , że nie jesteśmy razem , ale wiem że zaboli mnie też myśl , że przytula i całuje inną .

505

Odp: przegrywam

BĘDZIE DOBRZE!

506

Odp: przegrywam

a moze to będzie właśnie to czego potrzebujesz...żeby było lżej. Ja chyba naprawdę bym tego chciała.Wiem ,ze przeżyłabym szok....ale moze byłoby lzej? Bo jak mozna zrozumieć ,że wolą byc teraz sami niz z nami? To juz naprawdę jesteśmy takie do d...?

507

Odp: przegrywam

Myśmy byli razem , ale nie mieszkaliśmy też i nie planowaliśmy mieszkania razem. Mnie się to podobało ,taki luźny związek .. Ale to ja przegięłam z kontrolowaniem go, i sprawdzaniem .. A przecież nic sobie nie obiecywaliśmy , a jednak to bardzo boli .. Ta świadomość , że spotykając go na ulicy muszę zachować się jak koleżanka , a nie jego kobieta.

508

Odp: przegrywam

myślisz ,ze on jest dojrzały? ten Twój?

509

Odp: przegrywam

MUSI BYĆ DOBRZE.. ale kiedy to będzie ? mam dość huśtawki nastrojów , dołków i chęci łapania za telefon , aby do niego napisać, zadzwonić ..

510

Odp: przegrywam

Chyba nie jest dojrzały , choć ma 40 lat, dwoje dzieci które wychowuje sam, ale z tego co wiem nie chce poważnego związku.. bo nie poważny już miał ze mną i też mu było nie dobrze .. uciekł jak tchórz ..

511

Odp: przegrywam

a ja liczyłam ,że mój 33 letni ..juz niedługo dojrzeje. haha ha

512

Odp: przegrywam

Mój na pewno nie dojrzeje , chociaż wczoraj mówił , że musi poukładać sobie życie , i rozwiązać swoje problemy , ale gdzie miejsce na miłość . Po prostu przede mną za długo był sam i przyzwyczaił się do bycia kawalerem z odzysku .

513

Odp: przegrywam

wiesz Nami...z moim tez tak jest...był kiedyś w poważnym związku i dostał fest nauczke.... i mysle sobie ze chyba jeszcze sie zbiera po tamtym. dlatego tak nie nawidzi kobiet. Ale jesli oni tak podchodza do zycia ..to marne szanse aby sobie je ułozyli

514

Odp: przegrywam

ostatnio jak zapytałam swojego ,czy sie nie boi to powiedział ,ze troche tak.....mysle że boi sie bardzo...jeszcze bardziej ode mnie...choć ja tez mam niezły bagaż złych doświadczeń...

515

Odp: przegrywam

jeżeli to nie była miłość to ja już nie wiem czym ona jest...?
jak można kogoś kochać i nagle przestać chyba, że przestał już dawno albo tak naprawdę nigdy nie kochał tego właśnie chce się dowiedzieć bo nigdy nie chciałabym być z kimś kto mnie nie kocha...

nie wiem jak można bać się miłość? czemu my wychodzimy jej naprzeciw a oni się ukrywają przed tym uczuciem

tak mi Go brakuje?

chciałabym, żeby to był tylko zły sen...

właśnie sprawdzałam własnie ile czasu milczę już prawie 2 tyg. On też i włączyłam niechcący notatkę którą mi napisał... " cześć... piszę do Ciebie Twój kochany... Bardzo Cię kocham:*"
na każdym kroku się potykam o wspomnienia nawet gdy nie myślę o Nim to coś mi Go przypomni...

uważam, że faceci dojrzewają tylko do pewnego momentu a potem już nie są wstanie nigdy dorosnąć, po prostu zatrzymują się na pewnym etapie swego rozwoju emocjonalnego i nic nie jest wstanie tego zmienić:P

chyba naprawdę kobiety i mężczyźni są z rożnych światów nie wiem jak komuś może być lepiej samu niż z kimś no rozumiem z kimkolwiek to może i tak ale z kobietą która ich kocha? są beznadziejni nie wiedzą co tracą ale to oni tracą a nie my !!

516

Odp: przegrywam

malaiduzy tak to oni tracą.. a My tracimy czas na rozmyślanie niestety....

517

Odp: przegrywam

i cierpimy... sad

518

Odp: przegrywam

ojj cierpimy... czy kiedyś zostanie Nam to wynagrodzone? powiem w tajemnicy... mam nadzijeję taka ogromną że tak

519

Odp: przegrywam

NAMI troszke wczytalam sie w Twoja historię...i zastanawiam sie nad przyczyna dla ktorej ten Twoj facet "ucieka".
Pokrótce opisze o moich odczuciach odnośnie związkow gdzie sa dzieci...
Pare ładnych lat temu poznalam faceta z ktorym zdawalo mi sie ze będe w stanie ulożyc sobie życie.Był naprawde dobrym czlowiekiem,opiekuńczym,czułym...Jednak byla pewna rzecz ktora nie pozwalala mi na stale sie z nim związac.On jest facetem po rozwodzie,ja tez ...tyle że ja mam dzieci...i wiesz co mnie strasznie denerwowalo...to ze on ingerowal w życie dzieci...moich dzieci...a przeciez dzieci są moje...przyżekłam sobie kiedys ze nie pozwole na to żeby jakis obcy chlop je wychowywal.No i słowa dotrzymalam,nie pozwolilam...
Mam wrażenie że może u ciebie facet ma podobne podejscie.Jak myslisz,przeanalizuj wszystko...

520

Odp: przegrywam

Faceci.... no cóż. Jogurt od nich różni się tylko tym że ma kulturę. A tak na poważnie, to niby każdy jest inny ale wszystkie ich "wybryki" które wpędziły nas na to forum mają jeden wspólny mianownik - ich niedojrzałość. Byłam w związku z kimś starszym ode mnie o 16 a potem z młodszym o 3 lata i po zakończeniu tych dwóch "układów" stwierdziłam, że to nie kwestia wieku tylko jakiegoś chorego podejścia do życia i związku. Doszło do tego że zaczęłam się obwiniać za kolejną porażkę. Ale szybko mi to minęło. Ja wiem czego chcę od życia, twardo stąpam po ziemi, nie bujam w obłokach a oni - wieczne dzieci. Albo jest na coś za wcześnie, albo nieodpowiednia pora lub miejsce, lub nie ten etap związku. Dziewczyny jak zaczynamy się dusić to nie ma się nad czym zastanawiać. Pamiętajcie, im głębiej w las tym więcej drzew.

Posty [ 456 do 520 z 1 127 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026