Daję ciała, przegrywam w związku, wysypuję się na zakręcie. HELP. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Daję ciała, przegrywam w związku, wysypuję się na zakręcie. HELP.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez pun (2013-09-05 02:11:20)

Temat: Daję ciała, przegrywam w związku, wysypuję się na zakręcie. HELP.

Cześć. Drogie kobiety jestem facetem, wiek 30l.  macie znakomite forum i znakomite opinie, chciałbym skorzystać z Waszych zasobów, wiedzy i doświadczenia, proszę doradźcie co powinienem zmienić? Rozsypuje się kolejny związek na moim kochanym śląsku.

5 ostatnich dziewczyn z którymi ostatnio byłem w przeciągu 10 lat dały mi kosza. Coś jest ze mną nie tak. Związki trwały rok, dwa, ostatni (na wykończeniu pewno też dostanę kosza) trwa 3.5 roku. Jestem facetem który nie boi się dziewczyn, lubi je, pokazuje ciekawe rzeczy, potrafi zainteresować, jestem w miarę przystojny jednak mam słabe wykształcenie i mam problemy z pracą i najczęściej jej nie mam. Czasem popiję ale bardzo mało, sporadycznie palę, brakuje mi kasy na różne rzeczy.

Nie widzę się w typowym małżeństwie, lubię dzieci, zwierzęta ale cudze, mam strach przed stabilizacją, mam problemy mieszkaniowe. Nie chciałbym pracować gdzie będę się bardzo męczył bo już takie prace miałem. Najczęściej u innych rodziców jestem widziany jako zaradny, bo ze wszystkim daję sobie radę, wszystko zrobię, naprawię i do każdego zagadam ale w pracy kiepsko ląduję nie dbam i jej nie mam. Moi rodzice są na mnie obrażeni, czasem coś chcą mi pomóc ale nie wiedzą jak. Więc mamy na pieńku.

Jak sypało się w związku, to stosowałem program naprawczy, coś chciałem zmienić, ale potem jak leciało po równi pochyłej, zazwyczaj zaciskałem zęby i odwracałem się jeśli nie chce daje kosza ma powody, nie jestem OK, znudziłem się, ja się znudziłem ją - w porządku - spadam i mnie nie było, zero kontaktu, zero powrotów, znikałem na zawsze z życia kogoś.

Jestem wkurzony bo leczę się po takim związku jakiś czas,potem cholera napewno poznam kobietę i będę super dla niej i wiem że będzie fajnie itd. itd. Mnie to denerwuje chciałbym już tak na zawsze, na połowę życia, tą właściwą ale wiem że problem leży we mnie. Albo mam jedną kobietą swoją własną fajną, albo nie mam dziewczyny a kachanki, to jest nie fair, kiedyś drzwi się nie domykały i ciągle dzwonił telefon, kalendarz i tak aby kolizji nie było. Mnie się zdrady nie podobają i jak jestem z jedną to nie zdradzam, a jak nie mam to informuję że mamy wolny związek i znikam gdzie tylko mi się podoba. Ale widocznie jest sposób aby mnie usiedlić. Wtedy wszystko inne idzie do kosz, wywalam telefon i jest spokoj.

Obecny związek chyli się ku końcowi, nie mam za co aby zamieszkać z dziewczyną, to oczywiste jest że ona nie widzi przyszłości, rodzice jej się ze mną pokłócili, nie chce mi się nigdzie ruszać a nic jej pokazywać, wyjeżdżać, spędzać czas, coś z nią robić razem. Wiem, że ona szuka kogoś z kimś się próbuje spotykać. Najprawd. mogę znaleść pracę i się przeprowadzić ale potrzebuję czasu który się już kończy (ultimatum). Mogę się często ruszać z domu, znam fajne miejsca, mam różne hobby, lubię sporty, ale myślę że nie zdążę, dostanę .... kosza zanim to wszystko wdrożę w życie dla siebie i dla niej. 6 raz daję ciała, nie jest to wporządku. Co robić? Bo już nic nie mogę obiecać nic, to jest oczywiste że ona w nic nie wierzy. Nie mam siły, nie mam czasu. Szkoda mi jest.... tego czasu, wszystkiego...

Moje Drogie koleżanki proszę serdecznie o radę, plan, opinie...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Daję ciała, przegrywam w związku, wysypuję się na zakręcie. HELP.

Najpierw praca. Potem pieniądze nie na wycieczki i pokazywanie dziewczynom "ciekawych rzeczy", tylko inwestycja w edukację. Obecnie jest tak ogromny wybór, że coś znajdziesz bez problemu, tylko najpierw trzeba chcieć, potem lepsza praca i dopiero poważny związek. Masz 30 lat, więc spokojnie zdążysz. Myślę, że w ten sposób musisz zacząć naprawiać swoje życie.

3

Odp: Daję ciała, przegrywam w związku, wysypuję się na zakręcie. HELP.
KaraBoska napisał/a:

Najpierw praca. Potem pieniądze nie na wycieczki i pokazywanie dziewczynom "ciekawych rzeczy", tylko inwestycja w edukację. Obecnie jest tak ogromny wybór, że coś znajdziesz bez problemu, tylko najpierw trzeba chcieć, potem lepsza praca i dopiero poważny związek. Masz 30 lat, więc spokojnie zdążysz. Myślę, że w ten sposób musisz zacząć naprawiać swoje życie.

Zgadzam się z Karą Boską zupełnie zacznij od wykształcenia, pracy, mieszkania,

Znów Ziemia Obiecana woła mnie
przystań, na której spotkam Cię
Słyszę Twój głos obietnica jeszcze drży
tą Ziemią Obiecaną jesteś Ty

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Daję ciała, przegrywam w związku, wysypuję się na zakręcie. HELP.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018