netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

przegrywam

1 126 odpowiedzi45 363 wyświetleniazałożony przez ot taka sobie, 08.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 1 127 ]

651

Odp: przegrywam
maxi napisał/a:

Czasami chcę go widywać, brakuje mi go, rozmawiamy i jest super, zapominam że jest jak jest a potem jest mi źle, nie zawsze, wcześniej przez te 5lat byłam od niego uzależniona, działał na mnie jak narkotyk, zyłam jego zyciem, teraz tak już nie jest, ale trucizny zaszczepionej do serca cięzko się pozbyć, nie odzywałam się 2 m-ce, czułam się jak na detoksie i nie wytrzymałam, od grudnia kontakt jest częsty.

praktycznie to rozmowy na forum pozwoliły mi inaczej funkcjonować, bo było ze mną naprawdę źle, płakałam co noc, nie mogłam byc sama, wszyscy mnie wkurzali, teraz lubię swoją samotność dzięki dziewczynom, to one mówiły mi często zajmij się sobą, dostawałam takiego pozytywnego kopa i było dobrze, teraz znów jakaś chandra mnie dorwała, może to chwilowe.

No każdy z Nas miewa gorsze dni... nie ma się co łamać:)

652

Odp: przegrywam

KGB...przeczytaj post...zrozumieć meżczyzn unikających bliskości...

653

Odp: przegrywam

Aj dziewczyny...jak dobrze ,ze jest to forum...tyle mozna zrozumieć ! siebie ...i naszych najbliższych! Jest mi dzisiaj naprawdę ....DOBRZE!!!!!!

654 Ostatnio edytowany przez KGB (2011-02-22 14:42:34)

Odp: przegrywam

Anet ... cieszę sie z Twojego dobrego samopoczucia..... mnie On się dziś przyśnił..... ale sukcesem jest dla mnie to, że wstałam i nie miałam wilgotynych oczu.... wiecie co? czasami mnie nudzi to, że on sie pojawia w moich myślach:D to chyba dobry znak?

655

Odp: przegrywam

tak..kochana...to jet to na co czekamy....brak żalu... ja jestem dzis naprawde szczęsliwa! Tyle zrozumiałam...i tyle we mnie współczucia..dla tych - co nie mieją zyc i kochać!

656

Odp: przegrywam

Życze Wam ...abyscie doznały tego samego....olśnienia! Ale bedę tu z Wami...bo chwile słabości zawsze moga nastapić!!!!

657

Odp: przegrywam

to jest najgorsze że ja z nim chce być... a nie wiem czy on chce tego samego sad
mam nadzieję, że kiedyś dojdę to tego miejsca, że uznam, że to nie to, że to nie on jest tym którego chcę... i wtedy będę mogła zacząć nowy rozdział, a póki co tkwię w zawieszeniu, mam tylko nadzieję, że nie stał się psem ogrodnika, sam nie chce ale odejść też mi nie daje...

658 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-22 16:05:44)

Odp: przegrywam

Zostalam niedawno przucona. "zostanmy przyjaciolmi, nie chce zeby to co sie stalo, powtorzylo sie". Moze nie bylam super partnerka, ale go kocham. Plakalam, uzalalam sie nad soba, jeszcze dzis rano. Bo caly tydzien dawal nadzieje, bo mowil ze mu zalezy, ze lubi jak pisze. Jesli kocha, zateskni. Jesli to przejsciowe, z powodu klopotow w pracy, domu, ze zdrowiem, zauwazy ze mu mnie brak. Nie drecze go, nie narzucam sie. Zrozumialam dzis cos waznego. Jesli zechce wocic, a zobaczy rozdygotana kupe wspomnien i nadzieji, bedzie chcial wrocic nadal? NIE! Facet lubi byc wazny, czasem najwazniejszy, ale na krotka mete.

Dziewczyny, wezmy sie wszystkie w garsc! Ja mam mocne postanowienie zmiany siebie. Oni sa inni. Moze im ciezko bez nas, ale musi przyjsc ciezki kryzys zeby to wyznali. Zmienmy sie babeczki;) Fryzjer, hobby, basenik, silownia. Cokolwiek czym zabijemy czas i mysli o nich, a co wplynie na nasz rozwoj samych siebie;)


malaiduzy ja tez chce byc z moim exem, ale musze wziac sie w garsc. Placz mi juz nic nie da. On mnie kochal taka jak kiedys, a nie placzaca i smutna niezdare zyciowa. Bo tak sie czulam tydzien. Nadal mam nadzieje, ale nie mam wplywu na to co zrobi. Jesli bede zla swoim zyciem, zateskni na pewno. Ale czy tak mocno zeby sie odezwac? jesli jest nam pisane- bedziemy razem

659

Odp: przegrywam

szczerze to mi się już nic nie chce... ani czekać ani mieć nadziei, tęsknić ani też płakać...
chce tylko, żeby czas zaczął biec szybciej kiedy już bym wiedziała jak to się wszytsko skończy
ja muszę postawić na rozwój intelektualny bo niby juz po sesji ale nowy semestr sie zaczął i koła już tuż, tuż... najgorzej zacząć...
a co sie stało czemu Ciebie zostawił?

660

Odp: przegrywam

malaiduzy, nie chce mi sie tego opisywac od nowa. za duzo pzeszlam. Zalozylam o tym temat, a potem z dziewczynami sie wymienialysmy radami i doswiadczeniami w innym. Jesli chcesz, zerknij w moje tematy i posty;)

661

Odp: przegrywam

Eh, własnie wyszedł i jest mi źle, płakałam jak był bo sobie palec nożem przeciełam ale nie tylko był to ból z palca...choć on tego nie wie, dziś mam straszny katar i wyję jak jakiś wyjec, powiedział dziś, mimo że nie pytałam że nie zamierza wchodzić drugi raz do tej samej rzeki, że jak mu nie wyjdzie z tamtą to będzie sam i takie tam dyrdymały, jednak zabolało, moze dobrze ze skaleczyłam się w ten palec, bo mogłam płakać bez oporu...

662

Odp: przegrywam

KGB mam pytanie do Ciebie....chce sie go zapytać wprost ... chce aby mi wprost powiedział - nie kontaktuj sie ze mna ,to koniec! chcę usłyszec od niego jakikolwiek negatyw naszej znajomości...powiedz mi prosze co  mam do niego napisać? Muszę to zrobic aby to usłyszeć ...to co Wy...,że jest z inną albo nie chce...albo innne tam dyrdymały! Muszę to usłyszeć! Potrzebuję tego aby zamknąć ten rozdział raz na zawsze....obojętnie co usłyszę ...ale muszę to usłyszeć! Doradź mi......proszę!

663

Odp: przegrywam

Nie będę tolerowć milczącej akceptacji.....nie ze mna te numery! Chce wiedzieć  i chce to usłyszeć....,że nie ten czas,ze potrzebuje czasu,ze może później albo wcale ale niech to powie..... jak mam go do tego zmusić?

664

Odp: przegrywam

Anet napisz wyraźnie jak widzi Wasze przyszłe relacje, niech sie jednoznacznie okresli, bo Ty musisz mieć jasność sytuacji

665

Odp: przegrywam

no chyba czas na to ...najwyższy....

666 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-02-22 18:38:02)

Odp: przegrywam

Napisz i zdaj relację co odpisał

Ja już wiem co jest grane i po raz drugi czeka mnie "detoks mózgu", ale tym razem całkowity.

667

Odp: przegrywam

szaramyszko
jeśli mu zależy to się odezwie. Ja byłam w dużo gorszej sytuacji a się odezwał, tylko co teraz z tego mam? zadręczenie się nieustannymi pytaniami na które nie mam odp... i czekam chodź nie wiem na co...

anet
ja po prostu pojechałam do niego... chodź teraz nie sądze, że to był dobry pomysł...


maxi
jak detox to pamiętaj zero kontaktu !

668

Odp: przegrywam

Tak, ale dopiero po remoncie, który mi robi w ramach tzw porozstaniowej przyjaźni he he

669

Odp: przegrywam

kochane moje...mam takiego hamulca.....nie wiem jak sie do tego zmusić ..bo jakos wiem że co bym nie napisała to będzie cisza....przerabiałam to przeciez ....czy go wyzwałam,czy powiedziałam ,że go kocham....studnia! a ja naprawde potzrebuje jasnej odpowiedzi...nawet złej...pzreciez wim ,że taka będzie...i mam na to w...ne! ale chce to usłyszeć! Nie odzywłam sie do niego od 2 lutego.....ale co tam ...pzreciez o nic go nie prosze ...najwyzej mu dowale...a co tam....!!!!

670

Odp: przegrywam

a może ten brak odpowiedzi jest właśnie tą jasną odpowiedzią? chociaż nie wiem jak się tak mozna zachowywać ja zawsze swojemu byłemu odp. nawet Go zbywając ładnie ale odp. odbierałam telefony, może dlatego, że wiedziałam, że nie chce z nim być, pomimo, że było mi ciężko i to on mnie później znów ranił... dlaczego to ja zawsze dostaje po dupie!

tak mi ciężko znów czuję niepewność a to jest najgorsze serce mi wali a ja nie moge sie uspokoić ani skupic na niczym... sad

maxi
tak trzymać !

671

Odp: przegrywam
anet74 napisał/a:

kochane moje...mam takiego hamulca.....nie wiem jak sie do tego zmusić ..bo jakos wiem że co bym nie napisała to będzie cisza....przerabiałam to przeciez ....czy go wyzwałam,czy powiedziałam ,że go kocham....studnia! a ja naprawde potzrebuje jasnej odpowiedzi...nawet złej...pzreciez wim ,że taka będzie...i mam na to w...ne! ale chce to usłyszeć! Nie odzywłam sie do niego od 2 lutego.....ale co tam ...pzreciez o nic go nie prosze ...najwyzej mu dowale...a co tam....!!!!

Anet sama widzisz.... o co go chcesz zapytać? czy nadal Cie kocha? czy będziecie jeszcze razem? a może zapytaj: nie kochasz mnie już? jak widzisz każde z tych zdań wydaje się głupie. Anet wiesz w czym jest porblem? w tym, że pozowalasz sobie na to aby poprzez kontakt z nIm zamknac ten rozdział... Anet zauafj mi Ty masz sama wiedzieć sama dla siebie i o sobie, że to już rozdział zamknięty i wiecej nie chcesz otwierać tego rozdziału. Ja domyślam się, że taka jasność z jego ust może być motorem napędzającym, ale dobrze wiesz, ze trudne chwile wrócą i co za każdym razem będziesz potrzebowała coś od niego słyszeć?
Anet... jego milczenie wskazuje na jedno.... nie zapominaj, że to facet ma sie starać o kobiete a nie kobieta o faceta. Zrób sobie takie postanowienie proszę Cie: "NIGDY NIE BEDE FACETEM W ZWIĄZKU" - no chyba, że bardzo lubisz:D ale każda z nas lubi być kobietą przeciez.
Anet jeśli chcesz znać moje zdanie to wstrzymaj się prosze.... i przeczytaj swój post kilka dniw cześniej umieszczony , chyba wczoraj o tym, że jak już będziesz czuła że  jest  wtobie to drugie ja to mu pokażesz... i jeśli tak czujesz, że to już to Twoje drugie ja to zmienia postać rzeczy. Czy to Twoje drugie ja już sie uaktywniło?

672

Odp: przegrywam

Anet ja też postanowiłam zrobić jak Ty i zmusiłam Go do ostatniej rozmowy. Chciałam żeby mi powiedział, ze kocha inną, że mnie nie kocha i nie chce. I co? I przyszedł, powiedziałam, żeby powiedział mi prawdę. A on powiedział, że jeśli ma mówić prawdę to nie może powiedzieć, że Ją kocha, a mnie nie. I wiesz co? Najpierw Mu uwierzyłam. A teraz myślę, że to było kłamstwo. Więc nawet jak będziesz chciała się dowiedzieć prawdy, to niewiadomo czy on Ci prawdę powie...

673

Odp: przegrywam

Czemu miałby kłamać? Powiedział co czuje i już.
Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej...
Sam Ci powiedział, że kocha inną odszedł od Ciebie do niej ! Przyjmij to do wiadomości...

674

Odp: przegrywam

No właśnie nie powiedział mi, że Ją kocha. Tak jak napisałam wyżej, powiedział mi, że okłamałby mnie gdyby powiedział, że Ją kocha.

675

Odp: przegrywam

a sorki źle odczytałam post ehh...

676

Odp: przegrywam

Nic nie szkodzi:) Ja też niepotrzebnie wszystikch facetów teraz wrzucam do jednego worka i traktuję jako kłamców. Ale chyba mam do tego teraz troszeczkę prawo po tym co przeszłam

677

Odp: przegrywam

http://www.tekstowo.pl/piosenka,justin_ … _here.html
ehh... tak bym chciała żeby ktoś mnie stąd zabrał... sad

678

Odp: przegrywam

Dziewczyny, rozstania nie są niestety łatwe, każdy z nas przezywa je na swój sposób. Jeszcze tydzień temu też chciałam mieć magiczna różczkę ktora pozwoliłaby mi zapomnieć i zniknąć na zawsze... ale musimy wierzyć,że nadejdzie dzień w którym obudzimy się szczęsliwe, że miłość która dałyśmy byłym facetom wróci kiedys do nas żebyśmy mogły być z kims kto pokocha nas naprawde, pomimo wszystkiego. Kogos kto nie ucieknie gdy pojawia się problemy. Myslicie, że ja się nie boje? boje sie kązdego dnia,boje się że go spotkam, że kogos pozna, żę będe płakac wieczorami za nim. Boje się, że nikt mnie nie pokocha, boje sie samotności. I sama nie umiem zaufac sobie że dam radę.

679

Odp: przegrywam

... ale dasz radę... bo jakie masz inne wyjście? a im więcej energii włożysz w siebie teraz tym szybciej dojdziesz do siebie i będziesz mogła się otworzyć na nowe znajomości... zawsze będzie porównanie... ale wydaje mi się, że z biegiem czasu to porównanie będzie na korzyść nowego partnera.... jeśli same nie uwierzymy nikt za nas tego nie zrobi i to błedne koło będzie się zamykać. Musimy wlaczyć o każdy dzień z uśmiechem... choc czasami jest bardzo trudno, ale jest to możliwe.

680

Odp: przegrywam

Jesteśmy wszystkie silne i wszystkie damy radę, tylko każda z nas potrzebuje na to więcej lub mniej czasu, masz rację KGB nie mamy innego wyjścia i może dobrze.

681

Odp: przegrywam

Oj dziewczyny ile wy optymizmu wprowadzacie, aż chce się czytać co piszecie:)

682 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-02-23 00:26:42)

Odp: przegrywam

Bo taka prawda, my tesknimy, przezywamy, rozpaczamy, analizujemy, a panowie ex mają to w tyłku i zajmują się swoimi sprawami a to meczyk, a to portale sexualne a to filmik lub piwko w szerszym gronie.

Niedawno czytałam, że nie nalezy spotykac się z facetem, jeżeli sądzisz że jest pogrązony w złudzeniach, bo nie damy rady sprostać jego ideałom, a jesli spróbujemy, wyjdziemy z tego pokaleczone. Poza tym lepiej nie tracić czasu na kogoś, jesli to oznacza, że moze Cie ominąć czas z kimś, z kim mozesz dzielic miłość.

683

Odp: przegrywam

Anet....... myślę o Tobie i Twoim pomyśle.... czekam na wiadomość

684

Odp: przegrywam
anet74 napisał/a:

KGB mam pytanie do Ciebie....chce sie go zapytać wprost ... chce aby mi wprost powiedział - nie kontaktuj sie ze mna ,to koniec! chcę usłyszec od niego jakikolwiek negatyw naszej znajomości...powiedz mi prosze co  mam do niego napisać? Muszę to zrobic aby to usłyszeć ...to co Wy...,że jest z inną albo nie chce...albo innne tam dyrdymały! Muszę to usłyszeć! Potrzebuję tego aby zamknąć ten rozdział raz na zawsze....obojętnie co usłyszę ...ale muszę to usłyszeć! Doradź mi......proszę!

Wiem, ze post byl kierowany do konkretnej osoby, ale musze sie wypowiedziec.

JA TO ZROBILAM!!! Chcialam i powiedzialam mu wprost (juz po rozstaniu), "powiedz, ze mnie nie kochasz" (tez tego potrzebowalam, zamknac to wszystko) i nie powiedzial, powiedzial tylko "juz nie jestesmy razem, wiec nie msuze odpowiadac na takie pytania".
I co...w czasie rozmowy powiedzial mi pare niemilych rzeczy i po co mi to bylo? Ulatwilo zamkniecie wszystkiego? NIE wielkie NIE to w niczym nie pomaga, musisz w glowie to skonczyc, jego slowa w niczym nie pomoga.

Moj ex ciagle byl nie zdecydowany i nawet przy roztsaniu nie potrafil powiedziec "nie chce byc z toba" musialam miedzy slowami czytac, a chcial sie przeciez rozstac.

To typ faceta, niedopowiedzenia, niezamykanie furtki, ale tez nie otwieranie jej do konca.

Moja rada: Nie kontaktuj sie...przynjamniej nie jeszcze

685

Odp: przegrywam
Silesia napisał/a:

No właśnie nie powiedział mi, że Ją kocha. Tak jak napisałam wyżej, powiedział mi, że okłamałby mnie gdyby powiedział, że Ją kocha.

Alez on Toba pogrywa!!! Uciekaj jak najdalej hmm

686

Odp: przegrywam

witajcie.....nie zrobiłam tego....nie mogłam! Ale za to zakończyłąm znajomość z "byłym OBECNYM" ! Okazało sie ,że działał na dwa fronty...mówiłam Wam ,że czuje  iz coś jest nie tak! Tylko myślałam,że to moja wina ( bo przecież to ja nie tak go traktowałam). Dziewczyny ...nic dodać nic ując...po prostu nie wiem ile jeszcze życie bedzie mi dokopywać!

687

Odp: przegrywam

macie racje...mój kontakt do niego nic by mi nie dał...dzisiaj miałabym pewnie cholerne wyrzuty..bo dalej stałabym w miejscu. nie jestem jakimś smarkiem ,aby dać sie tak traktować....gadam bo gadam....

688

Odp: przegrywam

ale mam dzisiaj kocioł w głowie...całą noc nie spałam....dzisiaj zadzwoniłam do tej panienki( nawet nie zaprzeczała) a a kolejny tchórz nie odbiera telefonu...Jezu albo ja jestem nienormalna....albo ten świat jest pokręcony.... Nie to abym nie wiem jak cierpiała ( bo  przecież aż tak mi nie zależało) ale wiecie co to jest....moja duma i trudno mi sie z tym pogodzić....

689

Odp: przegrywam

anet
wszytsko już wiesz...
wiec to już skończone !
to już nie Twoj problem !

690

Odp: przegrywam

no tak z jednym sie wyjaśniło.....

691

Odp: przegrywam

O kurde!!! Pajace poprostu PAJACE - niech sobie teraz ludzie pomyślą jak chcą, ale każda kolejna historia napawa mnie ideą, że to cholerny podgatunek - bez wyjatku!!!!! Wiesz co Anet, nie wiem czemu jestem wściekła .... może to kwestia, że kolejny raz mamy obraz tego ile są warte partnerstwa i inne tego rodzaju brednie. Anet.... dokonale rozmumiem o co Ci chodzi, masz to w d.... ale z drugiej strony poprostu zostałaś oszukana.... nawet jeśli Go nie kochałaś, ale nie przyprawiałaś mu rogów.....
Naprawdę niech faceci trzymają się ode mnie z daleka.

692

Odp: przegrywam

wiesz co...ja po prostu byłąm lojalna względem niego. kiedy PP proponował mi święta i sylwester ja mu podziękowałam ...no ba przecież bylam z kimś! A on był taki lojalny...kurde! gdyby czas mi sie cofnął...wszystko bym inaczej rozegrała..

693

Odp: przegrywam

Ale w sumie...jeden pies..jeden wart drugiego....nie chce już wiązać sie z nikim ...przynajmniej na razie....

694

Odp: przegrywam

a ja jeszcze miałam wzgledem niego wyrzuty sumienia....ha ha iditka ! normalnie debil ze mnie! I wyobraź sobie ,że ten nastepny nie odbiera telefonów...jakby nic sie nie stało i nie było co wyjaśniać....

695

Odp: przegrywam

ale sie nie cofnie Kochana... nie ma co rozpaczać... i jeden i drugi to nic nie warte ...... nie chcę absolutnie siać buntu... poprostu jest we mnie straszna złość. Dobrze, że nie zrobiłaś żadnego kroku względem PP - i nie rób..... zacznij robić wszystko dla siebie. Kiedyś pewien dojrzały (wiekowo) nie wiem jak emocjonalnie  - znam go bardziej słuzbowo powiedział mi tak: "słuchaj żoną już byłaś - nikt Ci tego nei zabierze - masz swoje doświadczenie, matką jesteś - najwspanialsze doświadczenie na świecie - nikt Ci tego nie zabierze, a facet? po co Ci teraz facet? Ja powiem Ci po co, ale zrealizuj swoje marzenia, masz dobra prace, kup swoje mieszkanie, a każdy kolejny mężczyzna ma być tylko dodatkiem.... i tak traktuj każdego, dopóki nie będziesz pewna, że ktoś na to wszystko co masz zasługuje!!!"  - chyba miał racje!

696

Odp: przegrywam

wiecie co...jest mi po prostu nawet wstyd pisać tytaj o tym wszystkim...bo pomyslicie sobie ,ze jest ze mnie jakis nieudacznik zyciowy!  Ale ja naprawde mam jakiegoś cholernego pecha w życiu! A naprawde ani ja nie garbata,kulawa,głupia ...nie wiem.....????

697

Odp: przegrywam

mądre słowa...tymbardziej ,ze od mężczyzny....

698

Odp: przegrywam

Myślę, że dopóki szczęście będziemy wiązały z kimkolwiek - nigdynie osiągniemy pełni szczęścia... czas zacząć uszczęśliwać siebie...... wiesz Anet, chyba nalezy myśleć, ze te doświadczenia są po coś dla Ciebie, że one są preledium do czegoś nowego.....  może należy założyć, że do nowego życia?? które właśnie zaczynasz? wyrzuć tylko emocje z siebie - tutaj, albo na imprezie.... weź butelkę idź w zaciszne miejsce i rozwal ją z całych sił i niech to będzie takim syndromem tego, że coś właśnie wyrzuciłaś, rozpadło się i nigdy już nie zechcesz tego sklejać - bo możesz się pokaleczyć.....
Ja wiem , że trudno, taki cytat:
"źle wyglądasz, co CI sie stało?
- nic. nie zrozumiesz...
- spróbuję
- a bolały Cie kiedyś wspomnienia?"

No, ale na wszytsko jest sposób... w tym wypadku pocieszajace jest dla nas że czas idzie do przodu a nie cofa się więc to lekarstwo pomoże.

699

Odp: przegrywam

Wiesz KGB ..ja juz nie mam siły rozczulac sie nad sobą.....to wszystko działa na mnie jak szczepionka. Nawet nie wiem ,czy jest mi smutno...może nawet kamień spadł mi z serca...a niech będzie co ma być ...poddaje się fali.....

700

Odp: przegrywam

Ja niestety mam naturę, że lubię iść pod prąd..;:D:D

701

Odp: przegrywam

Masz rację KGB, tak własnie jest z facetami, oni nie wiedzą czego chcą, i to własnie oni przerzucają się z jednej gałązki na drugą jak małpki albo trzymają parę srok za ogon, Anet nie jesteś żadną nieudacznicą bo ja tez ciagle trafiam na takich własnie facetów, to nie my jestesmy winne, to oni, to jakiś cholerny podgatunek, tez mam w sobie dziś wiele złości na cały ród męski.

702

Odp: przegrywam

no ja zawsze tak tylko mówię ...ale wirom też sie nie poddaje! Ale rzeczywiście powinnam skończyc z altruizmem...od dzisiaj żaden facet nie otrzyma ode mnie krzty współczucia... żaden!!!!

703

Odp: przegrywam

tylko podładuje akumulatory....

704

Odp: przegrywam

idę rozładować złą energię w sprzątaniu big_smile:D

705

Odp: przegrywam

jednego się tylko boję, że po tym wszystkim już nie ważne jak się to potoczy ja będę inna zmienię się widzę to, że mam już inne spojrzenie na różne sprawy... ale czy to będzie zmiana na lepsze? Nie chce być wrażliwą, uczuciową, wyrozumiałą dziewczyną pod pancerzem zamkniętej, niepotrafiącej zaufać, nie wierzącej już w jakiekolwiek uczucia a tym bardziej w miłość kobiety...
Bo jeżeli okaże się, że to nie to, mój pancerz mnie okryje pewnie na bardzo długi czas... mam nadzieję, że nie na zawsze...
Po tym wszystkim co przeszłam, tyle historii co tu przeczytałam dochodzę do jednego wniosku, że kochać nie warto i, że miłość to jedynie stan chorobowy podczas którego nie potrafimy racjonalnie myśleć a jeżeli to choroba trzeba się raz wyleczyć i już więcej nigdy nie dać się zarazić !

Oczywiście to wszystko ma też swoje pozytywne aspekty, zrozumiałam co robiłam źle ile błędów popełniałam teraz może potrafiłabym ich uniknąć bo bez rozstania pewnie zataczałabym błędne koło i tylko bym udawała, że potrafię to zmienić... teraz czuję, że byłabym wstanie stworzyć nowy lepszy związek ale czy to jest możliwe? czy jeszcze kiedykolwiek będę wstanie kogoś innego pokochać?

706

Odp: przegrywam

czytam was od miesiąca. Nie umiem sobie sama pomóc. Po dziewięciu latach powiedział że mnie nie kocha i że nie będziemy razem szczęśliwi . Mam 26 lat on 27 mamy 3 letnią córke. Teraz jestem sama. boli!!!!!!!!!!!!! tak strasznieże mnie rozrywa!!!!!!!!!!!!!!!

707

Odp: przegrywam

mam tak samo.miałam juz kilka ladnych pare razy. Zero kontaktu totalnego bylo dwa tyg.ja wymieklam...teraz znow to samo.nie moge wytrzymac. Ale to dopiero tydzien.choc kontakt byl.bo napisalam jak moge odzyskac swoje plyty cd.jednak poprosil mnie zebym nie pisala do niego w ogole.nie chce kontaktu. Zadnego.chce zapomniec.skrzywdzilam go. Ja tez bym chciala zapomniec.ale to takie straszne.nie potrafie zyc narazie bez niego. Mam jakas tam cicha nadzieje.nie wiem czy lichny kontakt jest dobry widzac jego moze udawane a moze nie obojetne sms,jest gorszy,czy w ogole zero kontaktu. To mnie przeraza.odzywalam sie wiele razy,zastanawiam sie czy znow tego nie zrobic czy pm prostu odpuscic. Moze tak lepiej.?boli ale musi. Warto miec zajecie albn poznac kogos innego.chocby sie zmusic ale sprobowac zapomniec. Trzymaj sie

708

Odp: przegrywam

uszanuj jego decyzję nie chce kontaktu to nie...
nie wiem czy musi ale boli ... na szczęście z dnia na dzień coraz mniej trzeba to przetrwać, przeczekać...

709

Odp: przegrywam

Hej kobitki! co tam u Was...?

710

Odp: przegrywam

heh wczoraj zobaczyłam, że na walentynki dostałam wiadomość od jakiegoś tajemniczego wielbiciela, który się niestety nie podpisał... napisałam wiadomość mu kim jest? zobaczymy czy odpisze tongue
a co u Ciebie Anet?

711

Odp: przegrywam

Aj ...dzisiaj już lepiej! Każdy dzień pozwala mi więcej zrozumieć ,,,oczywiście przychodzą takie "doły" ale ciesze sie ,że nie napisałam do PP jak planowałam pare dni temu. Już dzisiaj wiem ,że skoro wtedy tego nie zrobiłam ...to już nigdy tego nie zrobie... I ten artykuł ,który przeczytałam- o mężczyznach bojących sie bliskości- to jeszcze wiecej mi wyjaśniło. A ztym moim "obecnym byłym" i tą jego grą na dwa fronty...wisi mi to! Naprawdę.....i tak go nie kochałam! Myślałam tylko,że można zbudować związek oparty na innych wartościach! Ale teraz wiem ,że to niemożliwe....

712

Odp: przegrywam

wiesz,też myślałam ,że inny związek pomoże zapomnieć mi o PP...i wierz mi- naprawde tego chcialam! Ale jednak to nie jest antidotum...na PP! Lekarstwem bedzie moje uporządkowanie swojego życia...i to mam zamiar zrobić!

713

Odp: przegrywam

Ja też tak myślę, że tkz. klin w niczym nie pomoże najpierw same musimy zapomnieć i nauczyć się z tym żyć a nikt nam w tym nie pomoże...
ja tez już się nie odezwę ! i nie mogę się złamać !
A z każdym dniem będzie coraz lepiej big_smile u mnie jest smile
podobno facet jak odchodzi to zawsze do innej albo szybko znajduje sobie pocieszenie, myślicie że to prawda?

714

Odp: przegrywam

Ten mój PP nie odszedł do innej...może dlateg tak ciężko było mi to zrozumieć! On po prostu co jakiś czas odzywa sie ....chce na nowo coś zaczynać...ale tak naprawdę to nigdy nie pozwala mi się do siebie zbliżyć. Wiem ,że mu sie podobam, wiem,że lubi ze mna przebywać a jeszcze bardzie gadać...ale zawsze to jakoś sie rozmywa. czasami ja robię coś nie tak ...a czasami on ..i tak nam lata lecą. A ztym pocieszeniem ...to powiem ći,że w jego pocieszanie nie wierzę...on nie nawidzi kobiet ( sam mi to mówił). raczej szuka pocieszenia wśród kolegów i sportów ( skuter wodne itp ) no i imprezy. A kobitki to tylko obiekty....moze do przespania sie ( choć i w tej dziedzinie jest cholernie wybredny) tak właściwie to nie mam czego mu zazdrościć..jest dziwny....

715

Odp: przegrywam

ale po dłuższcych analizach...wiem dlaczego mnie tak do niego ciągnie..... To jest jedyny i pierwszy facet ,który mnie po prostu nie chce...ha ha!!!! I pewnie to mnie tak do niego ciągnie...wcale nie to ,że jest taki wyjątkowy!!!!

Posty [ 651 do 715 z 1 127 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026