netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

przegrywam

1 126 odpowiedzi45 362 wyświetleniazałożony przez ot taka sobie, 08.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 1 127 ]

586

Odp: przegrywam

Droga Maxi ...myśle ,że przyjełaś tę przyjaźn...bo ciagle liczyłaś ,że sie miedzy Wami ułoży. Tak naprawde to ciągle rozdrapujesz rany, które już dawno chociaż by przyschnęły. Ja osobiście ...nie wierzę w przyjaźn miedzy mężczyzną a kobietą. W zyciu jest tak ,ze jak interesuje Cie mężczyzna to po prostu z nim jesteś albo przynajmniej chcesz z nim być. Sama odpowiedziałaś sobie na pytanie- czy to ma sens? Naprawdę chcesz być świadkiem jego wzlotów miłosnych ,szczęscia z inną kobietą..chcesz to wszystko widzieć i stać z boku i sie przyglądać? Czy po prostu godzisz sie na to by w razie jak mu sie nie powiedzie to bedziesz tą pierwszą ,która poda mu ramie i wesprze? Ja bym na taki masochizm sie nie zgadzała....

587

Odp: przegrywam

KGB...no powiem Ci ze czasami myślałam ,ze zwariuje...ale miałąm zawsze wsparcie rodziny i to mnie podnosiło z kolan! Teraz naprawdę jestem silna...i wiem ,że nie mam łatwego charakterku...ale po części to zasługa tych wszystkich....niszczycieli. I tak mimo tego mam w sobie za dużo dobra i wiary w ludzi....moze troche jestem infantylna...Ale dla pocieszenia!!!!! Żadnemu facetowi,który był ze mną - po naszej znajomości - życie sie nie ułożyło!!! HA HA chce wierzyc w to, że istnieje sprawiedliwośc na świecie i niech tak zostanie.... to mi dodaje sił!

588 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-02-21 14:38:54)

Odp: przegrywam

Anet masz rację to trochę jak masochizm, choć teraz nie tak do końca, jeszcze parę m-cy temu bolało mnie to bardziej, teraz znacznie mniej, wniosek jest taki ze do wszystkiego mozemy się przyzwyczaić, tylko po co? masz rację, tak wysłuchuję o obecnej jego lasce ale generalnie ma do niej duzo pretensji ze nie jest tak jakby sobie zyczył i ciągle się z nią kłóci, czy sprawia mi to satysfakcję? kiedyś myslałam że jak do tego dojdzie bedę się cieszyć, teraz tego nie czuję a dlaczego? to nie wiem.

Własnie, jeszcze nie tak dawno myslałam tak jak Ty, żeby mu zycie dołozyło bo przecież istnieje jakaś sprawiedliwość, a teraz jak tak się stało nie czuję satysfakcji.

589

Odp: przegrywam

Silesia.....czy rzeczywiście gdyby był przy Tobie taki szcześliwy ,to szukałby szczęścia u ex? A czego szukał u niej? Czy ją też kochał tak jak Ciebie? Wiem ,że chcesz wierzyć w to co myślisz, chcesz to wszystko jakoś ułożyć i teraz tak właśnie to wszystko Ci sie układa...ale zobaczysz za jakiś czas spojrzysz na to zupełnie inaczej...przekonasz sie o czyms co teraz Cie nie przekonuje. a stoje z boku,patrze na to bez emocji i dlatego mogę Ci no napisać obiektywnie...

590

Odp: przegrywam

Droga Maxi ..po prostu wypalasz sie...poznajesz swojego byłego z innej strony. Zaczynasz zauważać o co kłoci sie ze swoją dziewczyną,poznajesz go z innej strony. Może wcale Ci to nie odpowiada, może wcale Ci sie to nie podoba, że on jest taki jaki jest. Wcześniej nie miałaś mozliwości spojrzenia obiektywnie...bo to Ty byłas tą jego dziewczyną...A moze po prostu jesteś zmeczona tą sytuacją ( bycia przyjaciółką) ? Spróbuj sie odsunąć od niego...odpocząć i spojrzeć z dystansu.

591

Odp: przegrywam

Anet74 Powiedział mi, że każda z nas ma cechy, które Mu się podobają, dlatego nie umiał wybrać. Ale to co teraz? Mam założyć, że on mnie nigdy nie kochał? Bo takie myśli mnie budzą w nocy i przez to mi serce pęka. Czy naprawdę mógł mnie nie kochać?

592

Odp: przegrywam

Oczywiście ,że Cie kochał ...ale tylko w połowie ( za te cechy które w Tobie lubił) a w drugiej połowie kochał tamtą! Silesia prosze Cie dziewczyno.......przecież kocha sie człowieka takim jaki jest, za wszystko...za pozytywy,wady.przyzwyczajenia....za wszystko! Oczywiście zauważa sie inne fajne cechy u innych ale czy to znaczy,że mamy być z kilkoma partnerami na raz? ...nie ma przecież idealnych ludzi....problem w tym ,że w miłości trzeba dokonywać wyborów...Ten Twoj nie umiał....chyba jeszcze nie ten czas i nie ta miłość..Tak myślę

593

Odp: przegrywam

jeśli kogoś kochasz to Go oszukujesz? jesteś w stanie byc z inną osobą jeśli kogoś kochasz?

594

Odp: przegrywam

jestem teraz z inna ( choć nie tak do końca...bez fizyczności) a kocham innego!!!! Trudno ...poradze sobie z tą miłościa! Nie mam innego wyjścia...i poczekam na tę swoją, prawdziwą i ostatnią...

595

Odp: przegrywam

Wiem dziewczyny, macie rację. Tylko mnie zaślepiają wspomnienia. Wspólne chwile, to wszystko co dla mnie zrobił, jaki był. To mi podpowiada, że przecież nie mógł tego robić bez uczuć. Może się mylę, może jestem tak naiwna...

596

Odp: przegrywam

nie oszukuje.....nie spotykam sie z nikim innym ( zachowuje wierność) Inaczej bym nie mogła ...nie mogłabym kłamać! No i nie mówię KOCHAM! Bo nie kocham....nie wiem jak długo on to wytrzyma.....przecież on to czuje...wiem to...

597

Odp: przegrywam

dziewczyny w czwartek jadę na drugi etap rozmów!!!!! pieknie:D!

598

Odp: przegrywam

Silesia....mylisz sie! Zaślepiaja Cie te wspomnienia...zobacz...każda tutaj z nas ma wór wspomnień! A widzisz jak to sie kończy zazwyczaj....Jedno jest pewne jak sie czegoś mocno chce ..to mozna wszystko....

599

Odp: przegrywam

KGB...powiedzie Ci sie ...zobaczysz! Ja jestem jak wróżka..taką mam intuicję! I jak sie powiedzie ...to stawiasz drina ...i pijemy sobie przy forum i gadamy.....!!!!!

600

Odp: przegrywam

Anet74 dobrze powiedziane. Zaślepiają mnie te wspomnienia...Naprawdę. Ciągle myślę, że przecież jak był przy mnie, to wszystko dla mnie zrobił, dbał o mnie, był szczęśliwy, nie widziałam żeby był jakiś nieobecny itp... Ja chyba sobie wmawiam, że on tamtej nie może kochać i nie będzie z nią szczęśliwy,że może kiedyś to zrozumie...

601

Odp: przegrywam

Kiedy będziesz miała odpowiedź? Jak myślisz?

602

Odp: przegrywam

anet mam nadzieję!!!!:D  pewnie że stawiam porozsyłam wam wóde:D

603

Odp: przegrywam

Silesia...rozumiem! Ja sobie jeszcze do niedawna też tak wmawiałam...w styczniu napisałam mu nawet ,że tylko ja go tak kocham i z żadną kobietą nie będzie tak szcześliwy jak ze mną! ( porażka) Tak się wychyliłam..a on nic...milczy...dupek!

604

Odp: przegrywam

KGB....ja nie żartuje ...ja naprawdę mam jakiś szósty zmysł...albo mi sie coś wyśni albo te przeczucia i intuicja...odnośnie swojej osoby i innych. Chyba zaczne wróżyć!I zobaczysz co będzie robił ten Twój....jak poukładasz sobie wszystko....wspomnisz moje słowa!

605

Odp: przegrywam

Anet74 a co mi wywróżysz? Odezwie się czy nie?

606

Odp: przegrywam

Silesia- oczywiście że sie odezwie...szybciej niz myslisz ( tylko Ty mu odpuść )

607 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-02-21 15:14:43)

Odp: przegrywam

Silesia, mój były tez mówił że ze mną miał zawsze rodzinną atmosferę, z jakąs inną imprezy towarzyskie a z obecną coś tam innego ale ogólnie z zadna nie spełniała w 100% jego wymagań, he he istny Macho!!!!


Niestety to jest żałosne, Silesia jak oni trzymają kilka sroczek za ogon, to żadnej nie kochają, kochają tylko siebie i swoją wygodę, to egoiści!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

608

Odp: przegrywam

To teraz może czas pokazać im ,że to oni nie spełniają i nie soełniali naszych oczekiwań -co dziewczyny?

609

Odp: przegrywam

Anet74 a ja po raz pierwszy w życiu czuję, że już się nie odezwie. Bo za daleko to zabrnęło. Wiem o wszystkim, Jego rodzina tak samo, pewnie myśli, że moim rodzicom też o wszystkim powiem.Nawet ze względu na to się nie odezwie...

610

Odp: przegrywam

Anet, masz rację, czas pokazać!!!!!!!!!!!!!!!!!

611

Odp: przegrywam

hehhe dzięuje Anet smile

Ja jemu powiedziałam o tym po naszym rozstaniu jakieś 3 tygodnie...... żeby sobie wbił do swojej glowy, że nie zamierzam mu sie z niczego tłumaczyc i On mnie poprostu nie interesuje.... że może trudno mu w to uwierzyć... ale skutecznie zadbał o to abym tak teraz o Nim myślała..... więc niech przestanie dopatrywać się intrgi z kazej strony bo to niesmaczne i poniżające dla 27letniego faceta hahahah chyba mu wtedy dojechałam..... ale strasznie mi to pomogło... ton miałam spokojny i zdecydowany... a później powiedziałam sobie tylko ufff

612

Odp: przegrywam

KGB droga....wiesz jednak że do takich "autów" to nie dociera....i oni sie nie gniewają...nie obrażają....mają swój cel-zrobic wszystko aby było po ich myśli! I to nic ,ze sie upokorzą ośmieszą.....to tylko my musimy być konsekwentne i twarde!!!! i I tak trzymać dziewczyny!

613

Odp: przegrywam

mówiłam Wam...ja swojego PP tak strasznie zbluzgałam,że aż mi wstyd...a on był taki spokojny i opanowany! myslicie ,że sie pogniewał? wcale.....

614

Odp: przegrywam

tak i własnie dlatego nie odpisuje na jego maile big_smile:D bo ja mam wrażenie, że do Niego malo co dociera....

615

Odp: przegrywam

Macie rację, jak skończy mi remontować mieszkanie, kopne go w tyłek i się więcej nie odezwę, tak postanowiłam

616

Odp: przegrywam

Maxi...dobry  pomysł....wykorzystaj a potem kopa....

617

Odp: przegrywam

he he, zaraz pewnie ktoś mi zarzuci wykorzystanie albo manipulację, ale cóż on postepował w ten sam sposób plus kłamstwa.

618

Odp: przegrywam

wiecie co dziewczyny....? Nachodzą mnie znowu jakieś wyrzuty sumienia..... Czytałam przed chwilą tutaj jedną wypowiedz dziewczyny,która stwierdziła ,że jeżleli facet mówi coś "o przeznaczeniu i tym ,że jesli to jest prawdziwa miłość to i tak bedzie sie razem" tzn ,ze tak naprawde nie chce kontynuawać tej znajomości. Ja podczas ostatniej rozmowy z PP tak samo mu powiedziałam. Nawet zacytowałam chińskie przysłowie: Co komu przeznaczone to na drodze rozkraczone" i jeszcze ,ze jak mamy byc ze soba to będziemy bo ja wierze w przeznaczenie... A jeżeli on to właśnie tak odebrał? ( zreszta zarzucił mi później to ,że właśnie on sie stara a ja ziewam i że przestaje go to bawić po tym jak ja sie bawię w chowanego)...nie wiem ...moze sama coś schrzaniłam...może byłam przeostrożna...

619

Odp: przegrywam

aj chyba mi odbija....sama zaczynam sie wkręcać  a przeciez w to nie wierzę!

620

Odp: przegrywam

Anet74 ja też często zastanawiam się, czy przypadkiem nie powiedziałam czegoś nie tak (np. wyrzucam sobie, że mogłam iść z Nim do psychologa-cały styczeń mi o tym mówił). A ja uważam, że to co Mu powiedziałaś to żadne zbywanie...

621

Odp: przegrywam

Anet... nie wpędzaj się proszę w poczucie winy.... Kobiety mają to do siebie, że sygnalizują o tym, że coś jest źle, facet też czasami winien coś wziąć w swoje ręce tak? moim zdaniem nalezy jednak myśleć, że jeśli zależy obojgu to są w stanie znaleźć konsensus i sie nie poddają, jeśli sie rozwaliło i ty cierpisz a On na to pozowala jako facet no to co więcej dodać?

622

Odp: przegrywam

no tak...przeciez wiem to wszystko...

623

Odp: przegrywam

Jak ja nie lubię wieczorów... Dziś się jakoś trzymałam, też dzięki temu, że się tu zalogowałam. Ale teraz jest znowu źle, wiem, że już niedługo noc, że znowu nie będę mogła spać. Jest ciężko...

624

Odp: przegrywam

a ja wieczorami jakoś mam więcej zajęć...a potem padam do łóżka i mysle...wiecie o czym ...albo o kim???? ha ha! No tak juz jest od dawna ...jakoś pogodziłam sie z tym...to juz nawet nie boli...

625

Odp: przegrywam

My wieczory spędzaliśmy często razem, dlatego mi najgorzej. Bo jeszcze nachodzą myśli, że może być teraz z nią... Żebym ja mogła zasnąć to robię sobie nadzieję. Oby to minęło, bo przyjdzie wielkie rozczarowanie...

626

Odp: przegrywam
Silesia napisał/a:

Jak ja nie lubię wieczorów... Dziś się jakoś trzymałam, też dzięki temu, że się tu zalogowałam. Ale teraz jest znowu źle, wiem, że już niedługo noc, że znowu nie będę mogła spać. Jest ciężko...

Moze jakis delikatny srodek nasenny? Albo napar z werbeny? Dziala uspokajajaco no i ulatwia zasypianie.
No i radze sprobowac jakichs technik relaksacyjnych - moze wyprobowac tez jakis sport?
Jak wrocisz do domu umordowana po 2 godzinnym treningu to nie bedzie czasu na rozmyslanie o eks bo padniesz na pysk juz po wyjsciu spod prysznica smile
Pozdrawiam

627

Odp: przegrywam

Na razie piję melisę, albo (z czego nie jestem dumna) alkohol. Jestem ledwo co po chorobie, na razie nie mogę uprawiać jezcze żadnych sportów.

628

Odp: przegrywam

Najlepiej odstaw alko - nie tylko nie pomaga a moze i zaszkodzic. Poza tym niepotrzebne Ci pokacowe dolki - juz jeden masz i chcesz sie z niego przeciez wygrzebac.
Moze chociaz postaraj sie pospacerowac od czasu do czasu?
Ruch to zdrowie - no i troszke da odsapnac zmeczonemu umyslowi a za to rozrusza miesnie smile
Pozdrawiam

629

Odp: przegrywam

Wiesz, ja piję jedno piwo, nie to, że ładuję wódkę czy coś;) Wiadomo-alkohol to alkohol i tak jak mówisz, na początku jest super, czuję, że się pozbieram, a rano wszystko wraca i czuję się beznadziejnie. Nie wiem czy czytałaś moją historię, to jest zbyt bolesne, a spacer samej. Nie, to nie dla mnie, jeszcze bardziej zdołuje.

630 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-02-21 21:50:09)

Odp: przegrywam

ja też zauważyłam że znowu zaczynam się dołować, a tak już było ze mną dobrze, za częste kontakty mamy, ot co, muszę znowu z tym się zmierzyć i to zmienic bo taka zabawa w rozchwiane emocje juz mnie nie bawi, po cholerę mam znosić jego zmienne nastroje i doły, juz byłam terapeutką, pielęgniarką, powiernicą, kucharką i po kiego mi to?

nawet ostatnio przywiózł mi swoje rzeczy do prania:-(

631

Odp: przegrywam

Maxi z tymi rzeczami to już przesada... Tak można się zachowywać będąc razem, a nie... Nie poczułaś się jakby Cię wykorzystywał?

632

Odp: przegrywam

Najpierw mnie o to zapytał czy może, bo akurat ma taką sytuacje że matka nie chce prać jego rzeczy

633

Odp: przegrywam

A to zmienia postać rzeczy, przepraszam. Myślałam, że był na tyle bezczelny, że wpadł do Ciebie na chwilę i zostawił Ci rzeczy. A co z Jego matką jest nie tak, że tak się zachowuje? Nie żyją w zgodzie?

634

Odp: przegrywam

maxi
proszę... nie mów, że wyprałaś te rzeczy? może jeszcze uprasujesz ? sorry ale co ten koleś sobie wyobraża? na co Ty mu pozwalasz? ja nie robię takich rzeczy dla przyjaciół a tym bardziej nie dla byłego faceta.
był mu je uprała w 90 stopniach, wiedziałby, że nie ze mną takie numery!

635 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-02-21 22:43:02)

Odp: przegrywam

Ha ha dobre, prosił to i wyprałam w pralce, przecież nie w bali ani nie tarłam na tarze, no fakt może to przegięcie ale prosił bo był bezsilny.

nie prasuję nawet sobie bo tego nienawidzę

636

Odp: przegrywam
maxi napisał/a:

Ha ha dobre, prosił to i wyprałam w pralce, przecież nie w bali ani nie tarłam na tarze, no fakt może to przegięcie ale prosił bo był bezsilny.

nie prasuję nawet sobie bo tego nienawidzę

maxi wcale nie jest bezsilny przecież włożyć rzeczy do pralki to nie aż taka filozofia więc go nie usprawiedliwiaj

637

Odp: przegrywam

Mieszka z matką i to matka decyduje kiedy robi pranie, niestety on tam nie ma nic do gadania.

638

Odp: przegrywam

ehh... coż biedactwo z niego... tylko przytulić do piersi i pogłaskać...

ja bym nie chciała prać brudów mego ex, jest duży niech sobie radzi sam !

i nie piszę o tym praniu ale także o tych życiowych, sama piszesz po co Ci to? no właśnie odp. sobie na to pytanie!

639

Odp: przegrywam

Sama nie wiem po co to ciagnę, może mi jeszcze zalezy a nie chcę i przed sobą się do tego przyznać, same wiecie jak to jest, kobiecie jakoś trudniej wrócić do równowagi, duzo mi pomaga, nie mam nikogo takiego, może to wydać sie usprawiedliwianiem samej siebie, ale na fachowców wydałabym dużo pieniędzy, tu mam za darmo.

640

Odp: przegrywam

wiesz, że coś do Niego czujesz a to wszystko co on robi, mówi zadaje Ci ból i cierpienie więc po co Ci to? zostaw Go dla swego własnego dobra, bo ono powinno być dla Ciebie najważniejsze !

641

Odp: przegrywam

Malaiduzy wiem że masz rację i tak powinnam zrobić dla własnego dobra, odciąć się i starać zapomnieć, myslałam ze mogę być jego przyjaciółką czy kumpelką, czasem pogadać, posmiać się, spotkać ale chyba przeceniłam swoje siły i aż tak silna nie jestem bo czasem mam wrazenie ze mogę a czasem że nadal mnie to rani, wiem kochana.

642

Odp: przegrywam

ehh... każda z nas dobrze wie co ma robic tylko dlaczego to jest takie trudne?

nigdy nie sądziłam, że cos podobnego przezyje w moim zyciu...

643

Odp: przegrywam

Malaiduzy dobrze powiedziane. Ja się nasłucham co jest dla mnie najlepsze, ba! Sama też o tym wiem i co? I jakoś serce nie chce słuchać. To naprawdę bardzo trudne.

Maxi nie sądzę, że da się być przyjaciółką ex, jeśli ma się nadzieję, że coś się jeszcze zmieni. A z tym praniem, to ok, nie ma gdzie uprać, to Ciebie poprosił, ale powinien sam to pranie włożyć i sam nastawić. Już niech nie robi z siebie takiego bezsilnego.

644

Odp: przegrywam

Mam czasem takie zmienne nastroje, czasem jak coś powie to smieję się i nie biorę tego do siebie tylko olewam a czasem buczę, oczywiście nie przy nim, po każdej rozmowie, kurcze naprawdę myslałam że jest ze mną już dobrze i wyleczyłam się ale teraz widzę że nie, cholerka przeraża mnie to bo nie chcę sie zamartwiać, cierpieć, płakać, to beznadziejne. Nawet teraz nic mi się nie chce, jakis dół?

645

Odp: przegrywam

Pewnie tak. Ja się boję wyłączyć laptopa, zgasić światło i położyć się spać. To jest okropne leżeć w łóżku, w którym jeszcze niedawno on ze mną leżał...

Maxi ja myślę, że dopóki będziesz Go widywać nie pozbędziesz się tych zmiennych nastrojów.

646 Ostatnio edytowany przez maxi (2011-02-22 01:33:30)

Odp: przegrywam

Czasami chcę go widywać, brakuje mi go, rozmawiamy i jest super, zapominam że jest jak jest a potem jest mi źle, nie zawsze, wcześniej przez te 5lat byłam od niego uzależniona, działał na mnie jak narkotyk, zyłam jego zyciem, teraz tak już nie jest, ale trucizny zaszczepionej do serca cięzko się pozbyć, nie odzywałam się 2 m-ce, czułam się jak na detoksie i nie wytrzymałam, od grudnia kontakt jest częsty.

praktycznie to rozmowy na forum pozwoliły mi inaczej funkcjonować, bo było ze mną naprawdę źle, płakałam co noc, nie mogłam byc sama, wszyscy mnie wkurzali, teraz lubię swoją samotność dzięki dziewczynom, to one mówiły mi często zajmij się sobą, dostawałam takiego pozytywnego kopa i było dobrze, teraz znów jakaś chandra mnie dorwała, może to chwilowe.

647

Odp: przegrywam

Sa miłości i miłości,.... niestety, ale taka jest prawda...
i przykre to, ale tak wlasnie jest...
Są miłości takie, ktorych nigdy sie nie zapomina, a na ich wspomnienie przechodzi dreszcz taki jak przed laty, gdy mielismy sie z nim spotkac...

648

Odp: przegrywam

Maxi ja jeszcze w ten weekend miałam to samo-chciałam żeby przyjeżdżał do mnie, żeby niby jeszcze o tym gadać i przez chwilę, jak był to było świetnie. Nawet jak wyszedł po takiej rozmowie też się trzymałam. ale po kilku godz emocje opadły i co? I było jeszcze gorzej.

649

Odp: przegrywam

Tak, mnie też ktoś powiedział, że "musi sobie, wszystko poukładać i potem zaczniemy od nowa".... czekałam cierpliwie, ha duma dla mnie więcej znaczy niż cierpienie! Bolało, bardzo.... Minął miesiąc,to ja pisałam,dzwoniłam..a On...zero reakcji. WYSTARCZY! Ból staje się mniejszy- rozmywa się z czasem a teraz.... teraz już go NIE CHCĘ- nawet gdyby ewentualnie chciał wrócić!

650

Odp: przegrywam

Cześć kobitki! Wczoraj znowu"rozłożyłam sie" na pierwiastki pierwsze! I znowu coś zrozumiałam i sobie uświadomiłam..... trudno i ciężko mi życ bez niego teraz ...ale już bym nie chciała z nim być! Tak w gruncie rzeczy to przecież on mnie zawodził na każdym froncie....pewnie zachowałby sie tak samo jak w przypadku KGB ( mam tę pewność ,że byłoby tak samo), nigdy nie mogłam na niego liczyć...i to właśnie wczoraj do mnie dotarło! Gdyby kiedyś chciał wrócić - musiał by to zmienić ,musiałby zmienić SIEBIE! A przecież oni tego nie robią! Więc po co ten ból? Po co te myśli...? Trzeba zająć sie sobą.....

Posty [ 586 do 650 z 1 127 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026