Taaa... no cos w tym jest. Szacunek mowicie .. Ja nie wiem co sie porobiło u nas
zawsze było w miare ok, jasne ze były trudne dni bo mimo szczerych checi nie mam cierpliwości do jego córki tyle ile do mojej zwłaszcze ze sa bardzo rózne. Ostatnio jednak trace cały zapał i serce. Poprostu mnie denerwuje i to chyba jedyne emocje jakie we mnie wzbudza
Ja wiem ze to jest tylko dziecko i kiedyś zlinczowałabym kobiete za takie słowa ale nie umiem tego inaczej określić jak bezdenna głupota... i to mnie irytuje tak ze mam ochote wyjsc i nie wracac. Nie tylko ja kto widze ostatnio moja mama i moja siostra również (szwagier tez ale z nuta powątpiewania zapytał - ee nie ona sie wyglupia prawada ?? ! ) Zrozumcie ona ma 8 lat prawie a nie umie zrozumiec prostych poleceń. Przykłady:
my-Ubierz buty.
N- Które?
My-Adidasy
N- ale o co ci chodzi?
...
my-znajdz jakies ciemne skarpetki
N-co?
my-skarpetki ciemne ...
N-o co ci chodzi ?
....
zadanie domowe z ktorym walczylismy prawie 3 godziny:
Trzy zdania typu:
Ala gra na gitarze
Tomek lubi grac w tenisa.
Jacek gra z kolegami na konsoli
*czy znasz słowo które powtarza sie w kazdym zdaniu? czy wiesz co oznacza?No i masakra.
N- gitara
ja- a jest w kazdym zdaniu ?
15 min płaczu i tupania
N- lubi
ja- prosze pomysl przeczytaj i sie zastanów
N- awantura ze ona nie rozumie
Tlumacze ze w kazdym zdaniu a ona patrzy na mnie i mowi - ale o co ci chodzi ?
noszszsz wrrrrrrrr masakra
nie na moje nerwy
*dla ciekawych nie zrobiła tego finalnie
Jest w 1 klasie a ma miec 3 na koniec roku z rytmiki (jak zapytalismy czy wiedziała powiedziała ze myslała ze bedzie 4... i 4 z solfeżu (szkoła muzyczna) a nie sa to trudne przedmioty![]()
Dla porownania . Są z moją córka w jednej klase i tu nie ma zadnych problemów(moze troche jest roztrzepana ale nie przeszkadza to w nauce) Na koniec piatki a w-w zadanie zroiła w minute...
Ja wiem ze nie powinnam ich porownywać ale one sa wychowywane razem od 4 lat , obie maja 100% naszej uwagi , jednak te róznice sa coraz wyraźniejsze.Powiedziałam mojemu po tym ostatnim ze ja nie moge bo za nerwowam i ma sam to ogarnąć bo ja juz nie chce sie denerwowac a potem słysze od dziecka ze cyt"nic jej nie pomagam i jestem niemiła " tu wstaw jeb drzwiami. Zaznaczam ze jestem nie miła bo nie robie za nia tylko ją prosze żeby myslała lekko nakierowując...
Także ten...no...
PO JAKIEGO GRZYBA PRZEJEŁAŚ OBOWIAZKI MEZA WOBEC JEGO DZIECKA? dlaczego odrabiasz z nia lekcje??
,dlaczego to jest TWOJ PROBLEM??
dlaczego wreszcie ZMUSZACIE MAŁO ZDOLNE DZIECKO DO NAUKI W SZOLE MUZYCZNEJ?? przeciez ona ledwo daje rade z nauka w podstawowce,
nie wykluczone ze to dziecko z dysfunkcjami,ma jakies deficyty co widac czytajac nawet te wyrywkowe obrazki z waszego zycia,nie mozesz przejmowac roli rodzica,nie powinnas sie tym obarczac,ona ma OBOJE RODZICOW, ja tez kiedys mieszkalam z pasierbica i nawet zmuszona sytuacja przejelam meza obowiazek wychowawczy wobec niej,co wspominam jako najgorszy okres naszego malzenstwa,weszlam w zycie CUDZE,WESZLAM W ROLE MATKI NIESWOJEGO DZIECIAKA,na szczescie ta sytuacja szybko sie rozwiazala,zreszta z moim udzialem,wymiksowalam sie z tego rownie szybko jak w to weszlam ,z korzyscia dla wszystkich,
ne lubisz tego dziciaka,to widac od razu,moze podswiadomie obraczasz mloda za swoje problemy w zwiazku,za to ze twoj partner nie bierze z toba slubu,ze cie nie zameldowal itd,bo moze tłumaczysz sobie ze w ten sposob on DBA O INTERESY SWEGO DZIECKA,poza tym to nie jest dziecko łatwe,nie jest dziecko zdolne,sa z nim problemy,to dziecko cie drazni i jego ,,niedociagniecia,,
swoje dzieci kocha sie mimo wszystko,cudze nie,buntujesz sie sytuacja ,masz na ,,glowie,,nie swoje problemy,masz wlasna corke i zlosci cie ze poswiecasz czas cudzemu,zlosci ze partner tego od ciebie wymaga,masz dosc presji ktora kts na tobie wywiera,buntujesz sie......
przeciez jest wyjscie,wystarczy powiedziec ze NIE BEDZIESZ SIE ZAJMOWAC EDUKACJA JEGO CORKI,ZE NIE PRZEJMIESZ JEGO OBOWIAZKOW,
nie rozumiem czemu weszlas w role ktorej nie chcesz grac,jestes wsciekla a nie robisz nic by to zmienic...przeciez NIC NIE MUSISZ