Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

Jakiś czas brałam środki na depresje. Jednak nigdy, nie odważyłam się iść z tym problemem do lekarza. Po jakimś czasie już było dobrze, ale moje nastroje zmieniają się co kilka dni. Raz jestem szczęśliwa raz "chora" z rozpaczy.

Mój problem twki w tym, że jestem w związku który jest coraz słabszy. Mój mężczyzna jest wspaniałym człowiekiem, nasz związek jest bardzo wyjątkowy. Jednak moja psychika niszczy wszystko... Nie wiem co mam zrobić, przychodzą dni w których nie wiem co od niego chce. A on jest już na tle tym zmęczony, że sam nie daje rady. Jestem wściekła, o jego wyjścia z kolegami. Bo boję się, że będzie pił. Wiele razy tak robił, i kilka razy mnie oszukał w tym temacie. Jestem na punkcie tym przewrażliwiona, ponieważ mój ojciec był alkoholikiem. Gdy mój partner wychodzi z kolegą nie biorąc samochodu- ja zarzucam mu odrazu, że będzie pił. Nie umiem mu zaufać, mimo że bardzo bym chciała. Od wczoraj zachowuje się strasznie, w każdym zdaniu coś ironizuje. Mam dość... Kiedyś próbował mnie zrozumieć, i jakoś starał się mi spokojnie wszystko wytłumaczyć gdy coś mi przeszkadzało, gdy miałam wątpliwości.
Teraz nie jest wobec mnie taki jak kiedyś. Mogłam powiedzieć mu wszystko co mnie bolało, teraz nawet gdy powiem to widać, że nie ma to dla niego żadnego znaczenia.
Wiem, że mnie kocha. Ale ja sama już nie wiem co mam robić.
Potrzebuje rady, bo zwariuje.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.
madziak09 napisał/a:

Jakiś czas brałam środki na depresje. Jednak nigdy, nie odważyłam się iść z tym problemem do lekarza. Po jakimś czasie już było dobrze, ale moje nastroje zmieniają się co kilka dni. Raz jestem szczęśliwa raz "chora" z rozpaczy.

Mój problem twki w tym, że jestem w związku który jest coraz słabszy. Mój mężczyzna jest wspaniałym człowiekiem, nasz związek jest bardzo wyjątkowy. Jednak moja psychika niszczy wszystko... Nie wiem co mam zrobić, przychodzą dni w których nie wiem co od niego chce. A on jest już na tle tym zmęczony, że sam nie daje rady. Jestem wściekła, o jego wyjścia z kolegami. Bo boję się, że będzie pił. Wiele razy tak robił, i kilka razy mnie oszukał w tym temacie. Jestem na punkcie tym przewrażliwiona, ponieważ mój ojciec był alkoholikiem. Gdy mój partner wychodzi z kolegą nie biorąc samochodu- ja zarzucam mu odrazu, że będzie pił. Nie umiem mu zaufać, mimo że bardzo bym chciała. Od wczoraj zachowuje się strasznie, w każdym zdaniu coś ironizuje. Mam dość... Kiedyś próbował mnie zrozumieć, i jakoś starał się mi spokojnie wszystko wytłumaczyć gdy coś mi przeszkadzało, gdy miałam wątpliwości.
Teraz nie jest wobec mnie taki jak kiedyś. Mogłam powiedzieć mu wszystko co mnie bolało, teraz nawet gdy powiem to widać, że nie ma to dla niego żadnego znaczenia.
Wiem, że mnie kocha. Ale ja sama już nie wiem co mam robić.
Potrzebuje rady, bo zwariuje.

Jakie środki? Te ogólnodostępne?
Gdy on wychodzi Ty zostajesz w domu czy też idziesz gdzieś/czymś się zajmujesz? Czy Twoje podejrzenia się sprawdziły, czy faktycznie za każdym razem dużo pije, potem jest agresywny lub coś w tym stylu? Rozumiem, że masz z tym problem ze względu na ojca, ale nie każdy kto sięga po alkohol jest taki sam. A on cóż jak się komuś nie ufa i ciągle o coś podejrzewa zwykle tak to się kończy.. Jeśli faktycznie masz problem z emocjami, jesteś za bardzo 'przewrażliwona'  to problem w związku jest jedynie konsekwencją czegoś bardziej złożonego. Jeśli bardzo przeszkadza Ci to w życiu, a zakładam, że tak może warto wybrać się do poradni i porozmawiać z kimś zamiast zazywać jakieś środki, które raczej w niczym nie pomogą wink

Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują.. Wbrew wszystkiemu chcę być sobą.
(Witold Gombrowicz)

3

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

Nie możesz od razu twierdzić, że jeśli czasem pójdzie gdzieś z kolegami i się napije, to jest od razu alkoholikiem. Jest młodym człowiekiem i jak każdy lubi się bawić, co nie musi od razu oznaczać coś złego. Daj mu szanse. Jeśli tak bardzo Cię to dręczy to porozmawiaj z nim o tym, powiedz mu o swoich obawach, na pewno weźmie je pod uwagę i być może ograniczy alkohol, albo na przykład będziecie wychodzić razem i sama będziesz mogła się przekonać, że nie dzieje się nic złego.

smile:)

4

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.
madziak09 napisał/a:

Jakiś czas brałam środki na depresje. Jednak nigdy, nie odważyłam się iść z tym problemem do lekarza. Po jakimś czasie już było dobrze, ale moje nastroje zmieniają się co kilka dni. Raz jestem szczęśliwa raz "chora" z rozpaczy.

Mój problem twki w tym, że jestem w związku który jest coraz słabszy. Mój mężczyzna jest wspaniałym człowiekiem, nasz związek jest bardzo wyjątkowy. Jednak moja psychika niszczy wszystko... Nie wiem co mam zrobić, przychodzą dni w których nie wiem co od niego chce. A on jest już na tle tym zmęczony, że sam nie daje rady. Jestem wściekła, o jego wyjścia z kolegami.
Nie umiem mu zaufać, mimo że bardzo bym chciała. Od wczoraj zachowuje się strasznie, w każdym zdaniu coś ironizuje. Mam dość... Kiedyś próbował mnie zrozumieć, i jakoś starał się mi spokojnie wszystko wytłumaczyć gdy coś mi przeszkadzało, gdy miałam wątpliwości.
Teraz nie jest wobec mnie taki jak kiedyś. Mogłam powiedzieć mu wszystko co mnie bolało, teraz nawet gdy powiem to widać, że nie ma to dla niego żadnego znaczenia.
Wiem, że mnie kocha.

Chciałabym abyś zadała sobie kilka pytań. Nie odczytuj ich jako atak na siebie. Zadaj je sobie tylko dla rozjaśnienia sobie samej oglądu spraw.
1. jak to brałaś antydepresanty? bez konsultacji z lekarzem? Kto ci je dał - (źle dobrane mogą przecież mieć właśnie takie skutki!)
2. Chcesz zrozumienia dla siebie od chłopaka a jemu dajesz zrozumienie? Nie potrafisz zrozumieć, że potrzebuje wyjść z kumplami, nawet jeśli wypić piwo lub 2? Chcesz go zamknąć w klatce?
3. może go zamęczyłaś tym zabranianiem i jęczeniem? (jest tym zmęczony i  nie potrafi się już starać)
Nie widzę w twoim zachowaniu histerii ani szukania problemów na siłę. Coś Cię boli, może dusza. Wygląda to raczej na depresję, ale to może stwierdzić TYLKO lekarz i on Ci pomoże poukładać sobie wszystko, czujesz, że potrzebujesz pomocy, skorzystaj z niej smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

5

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.
Anhedonia napisał/a:

1. jak to brałaś antydepresanty? bez konsultacji z lekarzem? Kto ci je dał - (źle dobrane mogą przecież mieć właśnie takie skutki!)
2. Chcesz zrozumienia dla siebie od chłopaka a jemu dajesz zrozumienie? Nie potrafisz zrozumieć, że potrzebuje wyjść z kumplami, nawet jeśli wypić piwo lub 2? Chcesz go zamknąć w klatce?
3. może go zamęczyłaś tym zabranianiem i jęczeniem? (jest tym zmęczony i  nie potrafi się już starać)
Nie widzę w twoim zachowaniu histerii ani szukania problemów na siłę. Coś Cię boli, może dusza. Wygląda to raczej na depresję, ale to może stwierdzić TYLKO lekarz i on Ci pomoże poukładać sobie wszystko, czujesz, że potrzebujesz pomocy, skorzystaj z niej smile

właśnie też się zdziwiłam, ale później sobie przypomniałam, że przecież teraz są dostępne ziołowe leki 'przeciwdepresyjne' więc może o to chodzi. a na inne potrzebna jest recepta, więc raczej bez wizyty u lekarza się nie obejdzie.

dokładnie. tyle, że nie chcę nikogo diagnozować na co coś wygląda, w tym wypadku jednak lepiej się przełamać i iść na wizytę niż diagnozować się na forum, zawsze można zrezygnować.

Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują.. Wbrew wszystkiemu chcę być sobą.
(Witold Gombrowicz)

6

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

Madziak09-a ile jesteście razem?? Jeśli go kochasz, i czujesz że on Cie kocha, porozmawiaj z nim o wszystkim-powiedz że sama siebie nie rozumiesz, swojego zachowania, że miewasz huśtawki nastrojów...przypuszczam że próbowałaś już przeprowadzić z nim tego typu rozmowe, ale teraz myślę że dobrze byłoby, żebyś mu powiedziała WSZYSTKO-łącznie z Twoim strachem, obawami co do Was.Piszesz że nie zachowuje sie w stosunku do Ciebie jak kiedyś-prawdopodobnie Cie nie rozumie, albo po prostu nie ma już cierpliwości..?Co do tego że denerwują Cie jego wyjścia z kolegami-nie jest przypadkiem tak, że sama czujesz sie samotna? Znam to własnego doświadczenia....moja przyjaciółka wyjechała, teraz mamy kontakt sporadyczny...do tej pory już sie z tym pogodziłam, ale kiedyś byłam wściekła jak mój facet wychodził a ja siedziałam sama w domu....Obejrz jakiś pozytywnie nastrajający film-polecam "sekret", "pod słońcem Toskanii", "dziewczyna z perłą"-mam nadzieje że choc troszke poprawią nastrój:)

163 cm wzrostu, z czego 2/3 to nogi, potem trochę atrakcji, a na samej górze 4-rdzeniowy procesor zmyślnie ukryty pod ciemną czupryną tongue

                                                      >>Mgła Uczuć<<

7

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

Witam:)
Miałam (i poniekąd mam nadal podobny problem), tyle że nie o alkohol to chodziło tylko o inne kwestie, o których nie tutaj. Polecam wizytę u psychologa, parę spotkań i z pewnością staniesz na nogi. Nie ma sensu brać leków na depresję, jeżeli nie zostało odnalezione źródło problemów (coś przecież depresję powoduje). Ja ostatni raz byłam u psychologa ponad rok temu, od tamtej pory jest ok i sama sobie z kłopotami radzę. A jeżeli poczuję, że potrzebuję, to zwrócę się o pomoc jeszcze raz.
Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
PS. Twój mężczyzna może być zmęczony jęczeniem i brakiem zaufania, także troche z tym przystopuj (chociaż wiem,że trudno). Ja mojego też niestety czasem męczę i też stwierdzam, że kiedyś słuchał mnie bardziej...Ale cóż. Trzeba walczyć ze sobą:)

Jestem sobą. I tego się trzymam:-)

8

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

"ponieważ mój ojciec był alkoholikiem" i wszystko jasne.Poczytaj o Dorosłych Dzieciach Alkoholików wtedy pewne rzeczy będą dla Ciebie bardziej oczywiste.W moim domu też był alkohol a dziś jestem żoną alkoholika.
  Odważ się iść do psychologa to żaden wstyd...

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

musisz szczerze porozmawiac ze swoim chłopakiem o twoim stanie psychicznym, bo on tez ma na pewno duzy wpływ na Wasz zwiazek...a moze odwazysz sie pojsc do lekarza? ponic latwiej jest wygadac sie obcej osobie...jak wycodzi od czasu do czasu z kolegami, to nic złego, miej do niego zaufanie, bo na tym tez opiera sie związek, jak on wychodzi z kolegami, to Ty namow kolezanki na drinka, do kosmetykczki, fryzjera czy na zakupy smile ale przede wszystkim pamietaj o szczerej rozmowie z Nim wink

10

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.
Alutka131 napisał/a:

Witam:)
Miałam (i poniekąd mam nadal podobny problem), tyle że nie o alkohol to chodziło tylko o inne kwestie, o których nie tutaj. Polecam wizytę u psychologa, parę spotkań i z pewnością staniesz na nogi. Nie ma sensu brać leków na depresję, jeżeli nie zostało odnalezione źródło problemów (coś przecież depresję powoduje). Ja ostatni raz byłam u psychologa ponad rok temu, od tamtej pory jest ok i sama sobie z kłopotami radzę. A jeżeli poczuję, że potrzebuję, to zwrócę się o pomoc jeszcze raz.
Pozdrawiam i życzę powodzenia:)

Mam pytanie , bo ja równiez korzystam z pomocy terapeuty który pomaga mi stanac na nogi , moje problemy to glownie to ze nie umiem radzic sobie sama z przeciwnosciami losu i uzalezniam sie od partnera , mysle ze bylabym wstanie pomylic milosc z potzreba poprstu obecnosci drugiej osoby , wsparcia ktore otzrymuje itp itd .... na psychoterapie chodze raz w tyg juz od kilku miesiecy no i jakos nie zauwazam wiekszych zmian w moim zachowaniu wciaz jestem taka "szarą mychą " aczkolwiek terapeuta twierdzi ze nie moge oczekiwac zmian po kilku miesiaca skoro moj charakter ksztaltował sie juz od wielu lat .... i teraz moje pytanie ?! jak udało Ci sie tak szybko stanac na nogi ? czy Twoje terapie rownie zpolegały (tak jak wyglada to u mnie) na tym ze terapeuta zadaje pytania a ty odpowiedasz jednoczensie analizujac swoje zachowanie i wyciagajac wnioski ? czy mowil jak powinnas postepowac ? co powinnas zrobic?
Nie kieruje tego pytania tylko do Alutki ale rowniez do Was jesli korzystalyscie z pomocy psychologów i macie jakies swoje spostrzezenia .
Jest to dla mnie istotne gdyz zaczynam miec watpliwosci co do swojego psychologa ale wiem tez ze moze to byc pewnego rodzaju przelom w mojej terapi , ze zaczynam sie buntowac i poprstu powiinam to przetrwac i napewno sie uda .
Dziekuje z góry za wszelkie odpwoiedzi i pozdrawiam

Utopista widzi raj , realista raj plus węża. . .

11

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.
baile napisał/a:
Alutka131 napisał/a:

Witam:)
Miałam (i poniekąd mam nadal podobny problem), tyle że nie o alkohol to chodziło tylko o inne kwestie, o których nie tutaj. Polecam wizytę u psychologa, parę spotkań i z pewnością staniesz na nogi. Nie ma sensu brać leków na depresję, jeżeli nie zostało odnalezione źródło problemów (coś przecież depresję powoduje). Ja ostatni raz byłam u psychologa ponad rok temu, od tamtej pory jest ok i sama sobie z kłopotami radzę. A jeżeli poczuję, że potrzebuję, to zwrócę się o pomoc jeszcze raz.
Pozdrawiam i życzę powodzenia:)

Mam pytanie , bo ja równiez korzystam z pomocy terapeuty który pomaga mi stanac na nogi , moje problemy to glownie to ze nie umiem radzic sobie sama z przeciwnosciami losu i uzalezniam sie od partnera , mysle ze bylabym wstanie pomylic milosc z potzreba poprstu obecnosci drugiej osoby , wsparcia ktore otzrymuje itp itd .... na psychoterapie chodze raz w tyg juz od kilku miesiecy no i jakos nie zauwazam wiekszych zmian w moim zachowaniu wciaz jestem taka "szarą mychą " aczkolwiek terapeuta twierdzi ze nie moge oczekiwac zmian po kilku miesiaca skoro moj charakter ksztaltował sie juz od wielu lat .... i teraz moje pytanie ?! jak udało Ci sie tak szybko stanac na nogi ? czy Twoje terapie rownie zpolegały (tak jak wyglada to u mnie) na tym ze terapeuta zadaje pytania a ty odpowiedasz jednoczensie analizujac swoje zachowanie i wyciagajac wnioski ? czy mowil jak powinnas postepowac ? co powinnas zrobic?
Nie kieruje tego pytania tylko do Alutki ale rowniez do Was jesli korzystalyscie z pomocy psychologów i macie jakies swoje spostrzezenia .
Jest to dla mnie istotne gdyz zaczynam miec watpliwosci co do swojego psychologa ale wiem tez ze moze to byc pewnego rodzaju przelom w mojej terapi , ze zaczynam sie buntowac i poprstu powiinam to przetrwac i napewno sie uda .
Dziekuje z góry za wszelkie odpwoiedzi i pozdrawiam

Hm...to nie jest prosta kwestia. Po pierwsze, rację ma Twój lekarz, jeżeli mówi, że wyników masz nie oczekiwać po miesiącu. To się zgadza, ponieważ różni ludzie różnie reagują na terapię,czasem potrzeba wielu lat,a czasem w ogóle się nie udaje, bo np pacjent ma problem z otwarciem się na terapię. Ja stanęłam szybko na nogi bo okoliczności były sprzyjające,ale też nie zawsze mi się podobało co psycholog do mnie mówił. Zawsze tłumaczyłam sobie na swoje i jakoś to szło. Faktem jest, że do jednej terapeutki przestałam chodzić, ponieważ miałam problem z nawiązaniem z nią kontaktu. Po prostu miałam wrażenie, że mnie nie rozumie, a w tym przypadku uznałam chodzenie do niej za bezsensowne. Żaden lekarz nie powie Ci, co powinnaś robić, on raczej ma sprawiać, abyś sama znalazła rozwiązanie. Jeżeli się buntujesz przeciwko terapii, to też jest przełom, bo znaczy że zaczynasz dokładnie analizować. Byle to nie trwało za długo.
Ja obecnie znowu popadłam w depresję i niestety całą terapię będę musiała zacząć raz jeszcze, a raczej kontynuować od pewnego momentu. Za chwilę bowiem przestanę wychodzić z domu:(
Życzę wytrwałości i pozdrawiam:)

Jestem sobą. I tego się trzymam:-)

12

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

Dziekuje za odpowiedz smile

Mysle ze moj terapeuta mnie rozumie a przynajmniej stara sie zrozumieć . Jesli chodzi o moje nastawienie do leczenia to jestem jak najbardziej zmotywowana i nie chce poprzestac tylko dlatego ze mam jakies obiekcje , mam nadzieje ze kolejne spotkania je rozwieją dam szanse sobie i psychologowi . Wiesz... powiem Ci ze duzo mne kosztuja te spotkania ...wyrzucam z sibie wszytsko i nie ma we mnie dystansu lub tematów ktorych nie chcialabym poruszyc , zwykle po kazdym takim spotkaniu wychodze nałądowana pozytywna energia i niebywale pewna siebie ...podoba mi sie to ...ale to mija a chcialabym zeby trwalo ....
Rozpoczelam terapie bedąc na lekach ...teraz z nich schodze wiec jestem bardziej wrazliwa i dochodzą łzy i czuje sie wewnetrznia taka rozłamana , wracanie do przeszlosci wpedza mnie w jeszcze wiekszy smutek stad tez mysle moje watpliwosci ,gdyz boje sie ze depresja wroci przez te rozmowy z drugiej jednak strony mam swiadomosc tego ze w koncu musze przelamac sie i móc bez wiekszych emocji rozmawiac o rzeczach z ktorymi sobie nie radze , bo przeciez o to chodzi .,..

Wiem jak ciezko jest zyc z powracajacą depresja i demonami przeszlosci takze Tobie i sobie zycze siły i wytrwalosci :*:) pozdrawiam

Utopista widzi raj , realista raj plus węża. . .

13

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

Moim zdanie najlepiej będzie jak udasz się do specjalisty on zadecyduje wtedy o jakiejś terapii, ewentualnie przepisze ci jakieś leki, które mogą pomóc. Jednak leki na receptę  leczące depresję działają dopiero po kilku tygodniach zażywania

14

Odp: Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.
madziak09 napisał/a:

Jakiś czas brałam środki na depresje. Jednak nigdy, nie odważyłam się iść z tym problemem do lekarza. Po jakimś czasie już było dobrze, ale moje nastroje zmieniają się co kilka dni. Raz jestem szczęśliwa raz "chora" z rozpaczy.

Mój problem twki w tym, że jestem w związku który jest coraz słabszy. Mój mężczyzna jest wspaniałym człowiekiem, nasz związek jest bardzo wyjątkowy. Jednak moja psychika niszczy wszystko... Nie wiem co mam zrobić, przychodzą dni w których nie wiem co od niego chce. A on jest już na tle tym zmęczony, że sam nie daje rady. Jestem wściekła, o jego wyjścia z kolegami. Bo boję się, że będzie pił. Wiele razy tak robił, i kilka razy mnie oszukał w tym temacie. Jestem na punkcie tym przewrażliwiona, ponieważ mój ojciec był alkoholikiem. Gdy mój partner wychodzi z kolegą nie biorąc samochodu- ja zarzucam mu odrazu, że będzie pił. Nie umiem mu zaufać, mimo że bardzo bym chciała. Od wczoraj zachowuje się strasznie, w każdym zdaniu coś ironizuje. Mam dość... Kiedyś próbował mnie zrozumieć, i jakoś starał się mi spokojnie wszystko wytłumaczyć gdy coś mi przeszkadzało, gdy miałam wątpliwości.
Teraz nie jest wobec mnie taki jak kiedyś. Mogłam powiedzieć mu wszystko co mnie bolało, teraz nawet gdy powiem to widać, że nie ma to dla niego żadnego znaczenia.
Wiem, że mnie kocha. Ale ja sama już nie wiem co mam robić.
Potrzebuje rady, bo zwariuje.


Sama widzisz,że nie dajesz rady,więc jedynym wyjściem jest poszukać pomocy u specjalisty,tego nie unikniesz,bo nawet sama zauważyłaś,że wszystko Ciebie drażni a Twój partner wreszcie tego nie wytrzyma.Depresji samemu się nie wyleczy,a to co opisałaś wygląda właśnie na depresję.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Histeria, depresja czy szukanie problemów na siłę ? Potrzebuje rady.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018