Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

witam
zmęczona tysiącami nieudanych randek przez Internet postanowiłam zmienić front. I teraz pytanie gdzie poznać fajnego faeta? Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2018-10-22 17:52:09)

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

"Fajny facet" to subiektywne odczucie. Więc, zapytaj się, co lubisz najbardziej, co cenisz sobie najbardziej?

Np. muzykę i koncerty? Idź na koncert i poznaj tam kogoś. Taniec? Kręć się w takim towarzystwie itd.

Myślę, że to dobry sposób, który może łączyć pewnych ludzi, których charakter być może również polubisz.

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
BulgGirl napisał/a:

"Fajny facet" to subiektywne odczucie. Więc, zapytaj się, co lubisz najbardziej, co cenisz sobie najbardziej?

Np. muzykę i koncerty? Idź na koncert i poznaj tam kogoś. Taniec? Kręć się w takim towarzystwie itd.

Myślę, że to dobry sposób, który może łączyć pewnych ludzi, których charakter być może również polubisz.

Lubię chodzić na mecze piłki nożnej i ręcznej.
Mam chodzić sama na mecze? wink

4 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2018-10-22 17:57:59)

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
SamotnaMamaPoRozwodzie napisał/a:
BulgGirl napisał/a:

"Fajny facet" to subiektywne odczucie. Więc, zapytaj się, co lubisz najbardziej, co cenisz sobie najbardziej?

Np. muzykę i koncerty? Idź na koncert i poznaj tam kogoś. Taniec? Kręć się w takim towarzystwie itd.

Myślę, że to dobry sposób, który może łączyć pewnych ludzi, których charakter być może również polubisz.

Lubię chodzić na mecze piłki nożnej i ręcznej.
Mam chodzić sama na mecze? wink

Niekoniecznie. Możesz iść z przyjacielem lub przyjaciółką. Na meczach jest bardzo dużo różnych osób. Więc to świetny pomysł, by kogoś poznać smile

5

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Ciężkie pytanie. Ale tak jak wyżej - zrób coś dla siebie, idź na jakiś warsztat / szkolenie np. Tam powinno być sporo mężczyzn

6

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Co lubisz robić i jednocześnie jest tam szansa poznawania nowych osób? Wieczór sommeliera? Warsztat z pieczenia powoli gotowanej wołowiny? Dyskusyjny klub filmowy? Salsa? Rajdy samochodowe? Wycieczki z PTTKu? Meetup SCRUM?

7

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

To nie internet jest złym miejscem - tam się poznają tysiące ludzi i tworzą związki.

To najprawdopodobniej z tobą jest problem albo z facetami, z którymi się spotykasz. Jeżeli rzeczywiście to było 1000 randek to składaniałbym się do twierdzenia, że masz zbyt wysokie wymagania. Jeżeli jesteś rzeczywiście samotną matką po rozwodzie to nie oczekuj cudów. Większość facetów nie chce pani z dzieckiem. Taka jest brutalna rzeczywistość. Musisz albo się uzbroić w cierpliwość albo zmniejszyć wymagania i gustować w mniej zaradnych/przystojnych facetów. Ale to jest raczej słaba opcja. Po bądź cierpliwa i dbaj o siebie, wychodź do ludzi i poznawaj. Przyciągnij faceta urodą i zatrzymaj charakterem. No chyba że jesteś brzydka to może wtedy być problem.

Nie ma znaczenia gdzie poznasz faceta, w internecie są dosłownie tacy sami faceci jakich spotykasz w sklepie czy na ulicy.

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
DamianLee napisał/a:

To nie internet jest złym miejscem - tam się poznają tysiące ludzi i tworzą związki.

To najprawdopodobniej z tobą jest problem albo z facetami, z którymi się spotykasz. Jeżeli rzeczywiście to było 1000 randek to składaniałbym się do twierdzenia, że masz zbyt wysokie wymagania. Jeżeli jesteś rzeczywiście samotną matką po rozwodzie to nie oczekuj cudów. Większość facetów nie chce pani z dzieckiem. Taka jest brutalna rzeczywistość. Musisz albo się uzbroić w cierpliwość albo zmniejszyć wymagania i gustować w mniej zaradnych/przystojnych facetów. Ale to jest raczej słaba opcja. Po bądź cierpliwa i dbaj o siebie, wychodź do ludzi i poznawaj. Przyciągnij faceta urodą i zatrzymaj charakterem. No chyba że jesteś brzydka to może wtedy być problem.

Nie ma znaczenia gdzie poznasz faceta, w internecie są dosłownie tacy sami faceci jakich spotykasz w sklepie czy na ulicy.

Masz racje mam chyba zbyt duże wymagania. Czesto facet chce ale ja mówie ze z tego nic nie bedzie. No ale co mam wybrac faceta który nie spelnia moich oczekiwań, dlatego że malo mnie zechce bo mam dzieci? I nam wybrać takiego ktory mnie fizycznie badz intelektualnue nie pociaga? To przeciez recepta na nieudany zwiazek.

9

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
SamotnaMamaPoRozwodzie napisał/a:

Masz racje mam chyba zbyt duże wymagania. Czesto facet chce ale ja mówie ze z tego nic nie bedzie.

Masz prawo mieć wymagania jakie chcesz - to twoje życie. Ale nie oczekuj, że faceci u których ty nie spełniasz ich wymagań będą chcieli z Tobą być.

No ale co mam wybrac faceta który nie spelnia moich oczekiwań, dlatego że malo mnie zechce bo mam dzieci? I nam wybrać takiego ktory mnie fizycznie badz intelektualnue nie pociaga? To przeciez recepta na nieudany zwiazek.

Tak jak napisałem - masz dwa wybory: albo zmniejszyć wymagania, albo uzbroić się w cierpliwość, wyjść do ludzi, randkować i czekać na odpowiedniego. Brać los w swoje ręcę.

Ty chcesz mieć faceta, który spełnia twoje wymagania. Facet chce mieć kobietę, która spełnia jego wymagania. Faceci bardzo nie lubią kobiet z dzieckiem - mają do tego prawo. Ty nie chcesz pierwszego lepszego - też masz do tego prawo.
Tylko że w najgorszym wypadku jeżeli serio nikomu nie dasz szansy, to skończysz samotnie. Więc warto wypadałoby się zastanowić nad swoimi wymaganiami. Nie mówię, że masz brać pierwszego lepszego. Broń Boże! Ale może masz po prostu w głowie obraz faceta idealnego i chcesz mieć kogoś, kto nie istnieje odrzucając przy tym innych fajnych facetów? No bo jeżeli rzeczywiście każdy ci się nie podoba to zastanów się nad tym - to jest lekko niepokojące. Można być wybrednym, ale mówić że każdy beznadziejny to gruba przesada.

10

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

"Masz racje mam chyba zbyt duże wymagania. Czesto facet chce ale ja mówie ze z tego nic nie bedzie. No ale co mam wybrac faceta który nie spelnia moich oczekiwań, dlatego że malo mnie zechce bo mam dzieci? I nam wybrać takiego ktory mnie fizycznie badz intelektualnue nie pociaga? To przeciez recepta na nieudany zwiazek."

kilka lat żyłam jako singielka, mimo wielu opcji wokół siebie, też miałam wysokie oczekiwania. mimo, że dobrze mi było samej, jednemu dałam szansę, ciężko jest czasem iść na kompromisy ale pracuję nad tym.
w wieku nastu lat stworzenie związku jest banalnie proste bo ludzie mają zwykle czyste karty, brak uraz, dają z siebie 100% i w ogóle miłość ponad wszystko.
w pewnym wieku gdy ludzie są już doswiadczeni, zwykle negatywnie, mają milion rzeczy na głowie to związki już nie są takie proste jak te w wieku nastu lat, opierają się na czym innym.
Wątpie, że spotykasz swoją drugą połówkę pomaranczy.
Szanse na to, że spotkasz swój "ideał" są małe, a doświadczenia tego forum i ludzi dokoła mówią, że często z tych ideałów wychodzą po czasie psychopaci tongue

Nie szukaj kogoś kto będzie idealnie do ciebie pasowal. Dawaj szansę facetom by ich bliżej poznać. Często nie widać na pierwszy rzut oka, że ktoś jest naprawdę wartościowy, zwłaszcza, że współczeni faceci są trochę zahukani na randkach w erze równouprawnienia/dominacji kobiet - na pierwszych randkach wypadają raczej słabo smile a jeśli ich bliżej poznasz może się okazać, że jednak mają coś do zaoferowania.

11 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-10-25 09:47:30)

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
sosenek napisał/a:

"Masz racje mam chyba zbyt duże wymagania. Czesto facet chce ale ja mówie ze z tego nic nie bedzie. No ale co mam wybrac faceta który nie spelnia moich oczekiwań, dlatego że malo mnie zechce bo mam dzieci? I nam wybrać takiego ktory mnie fizycznie badz intelektualnue nie pociaga? To przeciez recepta na nieudany zwiazek."

kilka lat żyłam jako singielka, mimo wielu opcji wokół siebie, też miałam wysokie oczekiwania. mimo, że dobrze mi było samej, jednemu dałam szansę, ciężko jest czasem iść na kompromisy ale pracuję nad tym.
w wieku nastu lat stworzenie związku jest banalnie proste bo ludzie mają zwykle czyste karty, brak uraz, dają z siebie 100% i w ogóle miłość ponad wszystko.
w pewnym wieku gdy ludzie są już doswiadczeni, zwykle negatywnie, mają milion rzeczy na głowie to związki już nie są takie proste jak te w wieku nastu lat, opierają się na czym innym.
Wątpie, że spotykasz swoją drugą połówkę pomaranczy.
Szanse na to, że spotkasz swój "ideał" są małe, a doświadczenia tego forum i ludzi dokoła mówią, że często z tych ideałów wychodzą po czasie psychopaci tongue

Nie szukaj kogoś kto będzie idealnie do ciebie pasowal. Dawaj szansę facetom by ich bliżej poznać. Często nie widać na pierwszy rzut oka, że ktoś jest naprawdę wartościowy, zwłaszcza, że współczeni faceci są trochę zahukani na randkach w erze równouprawnienia/dominacji kobiet - na pierwszych randkach wypadają raczej słabo smile a jeśli ich bliżej poznasz może się okazać, że jednak mają coś do zaoferowania.

Bardzo mi sie podoba ten komentarz. W pełni sie zgadzam. Pierwsze milosci to czyste karty, idziemy na zywiol. Kolejne zwiazki po przejsciach to juz czesto postawy zachowawcze, oceny przez pryzmat doswiadczen. Ciezko jest.

Tak dokladnie jak pisze Sosenek - czasem trzeba wiecej czasu, wysilku by kogos poznac. Gdybym sugerowala sie jakims pierwszym wrazeniem to dzis nie byłabym z moim Partnerem. Do dzis sie smiejemy ze swojej pierwszej randki. On taki powazny. Ja podobno glowa wysoko. Troche to bylo na zasadzie klin klinem. On specjalista wolny zawod. Myslalam ze przyjdzie sie popisywac. wink Pamietam jak podchodzil do stolika. Myślałam : " oooo, pan specjalista, z teczuszka przyszedl, zaraz sie bedzie mądrował" ( malo pisalismy przed spotkaniem, nastawilam sie do niego stereotypowo ze strzępkow informacji). Takie myslenie sprawilo ze tez grałam swoja role - " Ty mnie tu nie czaruj kolego, ja sie Tobie kłaniac nie bede ".

On po bardzo traumatycznym zwiazku. Ja nie ale juz zmeczona i bardziej na zasadzie " ide na tę kawe bo i tak nie ma co robic, ciekawe co to za typ, wypije i spadam ".
No coz...
Z czasem tak sie wkrecilismy, i jak juz zrzuciliśmy te maski ze przezylam najbardziej zwariowane randki w zyciu. Chodzilismy po jakis dachach, w ubraniu w rzekach, odlot. smile
Tak naprawde oboje baaardzo, bardzo czuli, ciepli. Tysiace buziakow. Przytulen. Zdrobnien. Nie mozemy bez siebie zyc.

Poznalam go w necie. Portal randkowy platny.
Mieszkamy razem. Mam corke w wieku szkolnym.

Mozna? Mozna.

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Esthere, u mnie jest podobnie. Co prawda nie poznaliśmy się przez portal randkowy, ale społecznościowy smile Każde z nas z bagażem doświadczeń, miliony wymienionych wiadomości od rana do nocy, po 3 tygodniach spotkanie i tak jesteśmy razem ponad dwa lata. Pierwsze spotkanie odchorowałam, spałam przez cały następny dzień. Mimo, że było mnóstwo śmiechu i kilkanaście kilometrów w nogach ( cały dzień spacerowania big_smile), to wróciłam do domu z nastawieniem, że to nie on. Chwilę wcześniej zakończyłam relację i ciężko było mi się przełamać. Kiedy tak sobie analizowałam tą naszą pisaninę, spotkanie, dotarło do mnie, że niczego nie ryzykuje i może warto spróbować. I teraz mogę powiedzieć, że było warto smile Też mam córkę w wieku szkolnym, mieszkamy we trójkę i dzielimy razem codzienność.

13

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Esthere, u mnie jest podobnie. Co prawda nie poznaliśmy się przez portal randkowy, ale społecznościowy smile Każde z nas z bagażem doświadczeń, miliony wymienionych wiadomości od rana do nocy, po 3 tygodniach spotkanie i tak jesteśmy razem ponad dwa lata. Pierwsze spotkanie odchorowałam, spałam przez cały następny dzień. Mimo, że było mnóstwo śmiechu i kilkanaście kilometrów w nogach ( cały dzień spacerowania big_smile), to wróciłam do domu z nastawieniem, że to nie on. Chwilę wcześniej zakończyłam relację i ciężko było mi się przełamać. Kiedy tak sobie analizowałam tą naszą pisaninę, spotkanie, dotarło do mnie, że niczego nie ryzykuje i może warto spróbować. I teraz mogę powiedzieć, że było warto smile Też mam córkę w wieku szkolnym, mieszkamy we trójkę i dzielimy razem codzienność.

Fajna historia, gratuluję! Tak, czasami warto zaryzykować i dać komuś drugą szansę : )

14

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
DamianLee napisał/a:

To nie internet jest złym miejscem - tam się poznają tysiące ludzi i tworzą związki.

To najprawdopodobniej z tobą jest problem albo z facetami, z którymi się spotykasz. Jeżeli rzeczywiście to było 1000 randek to składaniałbym się do twierdzenia, że masz zbyt wysokie wymagania. Jeżeli jesteś rzeczywiście samotną matką po rozwodzie to nie oczekuj cudów. Większość facetów nie chce pani z dzieckiem. Taka jest brutalna rzeczywistość. Musisz albo się uzbroić w cierpliwość albo zmniejszyć wymagania i gustować w mniej zaradnych/przystojnych facetów. Ale to jest raczej słaba opcja. Po bądź cierpliwa i dbaj o siebie, wychodź do ludzi i poznawaj. Przyciągnij faceta urodą i zatrzymaj charakterem. No chyba że jesteś brzydka to może wtedy być problem.

Nie ma znaczenia gdzie poznasz faceta, w internecie są dosłownie tacy sami faceci jakich spotykasz w sklepie czy na ulicy.


Czy ja wiem znam masę par, gdzie ktoś ma dziecko z poprzedniego zwiazku. Teraz dużo małżeństw/związków się rozpada. Rozumiem, że jak dziewczyna ma lat 20 i ma dziecko jest trudniej, ale kobiet po 30 po rozwodzie jest juz sporo i sobie kogoś znajduja

15

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Samotna... Ile czasu minęło od Twego rozstania z byłym?

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
Coombs napisał/a:

Samotna... Ile czasu minęło od Twego rozstania z byłym?

W grudniu bedzie rok jak się wyprowadziłam. W marcu dostałam rozwód na pierwszej sprawie. W czerwcu zaczelam randkować. Spotykałam się z kimś dość poważnie, ale on nie miał dzieci i nie rozumiał ze np w ten weekend nie moge z nim pojechac w góry bo dzieci sa u mnie nie u taty. O wspolnym wyjezdzie nie ma mowy. Z potencjalnym partnerem bede dzieci poznawac jak bede 100% pewna. Nie bede im robila metliku w glowie. Poznałam kilka interesujacych dla mnie panów. No ale albo dzieci byly problemem albo facet nie szukał zwiazku tylko seksu bez zoboeiazań, albo byl fizycznie dla mnie atrakcyjny ale mentalnie mi nie odpowiadał. Nigdy jeszcze nie poznalam mezczyzny z dzieckiem. Nie mialabym nic przeciwko. Tylko jakoś taki sie nie przytrafia narazie smile

17

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
SamotnaMamaPoRozwodzie napisał/a:
Coombs napisał/a:

Samotna... Ile czasu minęło od Twego rozstania z byłym?

W grudniu bedzie rok jak się wyprowadziłam. W marcu dostałam rozwód na pierwszej sprawie. W czerwcu zaczelam randkować. Spotykałam się z kimś dość poważnie, ale on nie miał dzieci i nie rozumiał ze np w ten weekend nie moge z nim pojechac w góry bo dzieci sa u mnie nie u taty. O wspolnym wyjezdzie nie ma mowy. Z potencjalnym partnerem bede dzieci poznawac jak bede 100% pewna. Nie bede im robila metliku w glowie. Poznałam kilka interesujacych dla mnie panów. No ale albo dzieci byly problemem albo facet nie szukał zwiazku tylko seksu bez zoboeiazań, albo byl fizycznie dla mnie atrakcyjny ale mentalnie mi nie odpowiadał. Nigdy jeszcze nie poznalam mezczyzny z dzieckiem. Nie mialabym nic przeciwko. Tylko jakoś taki sie nie przytrafia narazie smile

W sumie niewiele czasu upłynęło. Moim zdaniem jesteś po prostu na początku tej drogi i trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ja jestem prawie 7 lat po rozwodzie, zaliczyłam jeden poważniejszy związek, parę krótkich znajomości i w końcu odpuściłam. Tak też bywa.

18

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

też uważam, że skoro w marcu się rozwiodłaś to jeszcze świeża sprawa. moim zdaniem mimo, że "chcesz" z kimś być to na poziomie podświadomości możliwe, że nie jesteś jeszcze gotowa. ciesz się wolnością, realizuj pasje, poznawaj ludzi, a nie szukaj od razu kolejnego związku. nie potrafisz być sama?

19

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

O marca to... za krótko. Popełniasz klasyczny błąd, tj. od razu szukasz nowego faceta. Zachłyśniesz się. I bardzo możliwe, że źle trafisz. Randki nie zagłuszą samotności. Skup się na sobie, swoim rozwoju, życiu. Reszta przyjdzie z czasem.

20

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
SamotnaMamaPoRozwodzie napisał/a:

witam
zmęczona tysiącami nieudanych randek przez Internet postanowiłam zmienić front. I teraz pytanie gdzie poznać fajnego faeta? Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Tak uczciwie. Ile ich naprawdę było, tych randek?
Bo "tysiące" to figura retoryczna.

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
sosenek napisał/a:

też uważam, że skoro w marcu się rozwiodłaś to jeszcze świeża sprawa. moim zdaniem mimo, że "chcesz" z kimś być to na poziomie podświadomości możliwe, że nie jesteś jeszcze gotowa. ciesz się wolnością, realizuj pasje, poznawaj ludzi, a nie szukaj od razu kolejnego związku. nie potrafisz być sama?

Od czasu gdy odeszlam od ex meża odżyłam. Ex mąż jest chory psychicznie wink (niezdiagnozowany) Mialam siedziec w domu i tyle. Wiecznie doszukiwał sie zdrady albo mowil ze usmiecham sie do innych panów na spacerze. Gdy wychodzilam z pracy wygladał przez okno w którą strone ide. Dwa lata przed wyprowadzką juz nie sypialisny ze soba i poprostu tylko razem mieszkalismy. Nigdy nie mielismy wspolnego konta i nigdy nie wiedziałam ile ex mąż zarabia. Gdy po urodzeniu dziecka nie pracowalam stosował przemoc ekonomiczną. Na szczescie jestem zaradna i szybko poszłam do pracy a dzieci do żłobka i przedszkola. Wiem jak wazna jest stabilnosc finansowa. Od rozwodu minelo 7 miesiecy ale w sumie "sama" jestem juz 3lata.
Od czasu wyprowadzki robie dla siebie dużo. Cwiczę, studiuje, pracuje mam wiele kolezanek z uczelni z ktorymi moge isc na kawę. Zdałam prawko i planuje zapisać sie na kurs Hiszpańskiego. Marzę o wylocie do Barcelony wink Takze formalnie 7 miesiecy ale mentalnie 3 lata. Jestem zdrową fizycznie kobietą, uważam się za osobę atrakcyjną stabilną i silną psychicznie. Mam swoje pasje i czas dla siebie. Ale no wiecie. Np autentycznie kocham seks a mi go brakuje (wiem moge
znalesc takiego ktory chce seksu bez zohowiazań) ale brakuje mi też czułości, przytulania, wspolnego dzielenia chwil.
Co do pytania czy nie potrafie być sama. Tak nie potrafie, co nie wynika z braku przepracowania uraz a z rodzaju osobowości. Jestem typowym ekstrawertykiem. Kocham ludzi a ekstrawertyk jest szczesliwy kiedy ma obok siebie ludzi i bliskich. Kolezanki są ale mają też swoje życie, rodziny i sprawy. A dla mnie najgorsze sa te dni gdy nie ma dzieci i siedze sama w domu.

22

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

może wystarczy wyjść gdzieś do ludzi, znajomych itp. I najlepiej to nie szukać, bo wtedy zawsze coś się zdarza.

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
Znerx napisał/a:
SamotnaMamaPoRozwodzie napisał/a:

witam
zmęczona tysiącami nieudanych randek przez Internet postanowiłam zmienić front. I teraz pytanie gdzie poznać fajnego faeta? Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Tak uczciwie. Ile ich naprawdę było, tych randek?
Bo "tysiące" to figura retoryczna.

Nie wiem smile straciłam rachubę wink musiałabym się głęboko zastanowić a pewnie ivtak wszystkich nie pamiętam. 1000 to taka przenośnia. Nie wiem może 30?

24

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

w pracy

25

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Ja poznałam przez anons w gazecie, odpowiednik dzisiejszych portali randkowych w necie.
Moim zdaniem problem polega na tym, że szukasz ideału, za szybko rzuciłaś się w wir poszukiwań, patrzysz nie w tę stronę.
Wyjaśniam:
Piękna historia powyżej przypomniała mi nasze pierwsze randki. Do tej pory wspominamy jaki mieliśmy obraz siebie. Ja uważałam, ze wieśniak przyjechał wink . Miałam na myśli ciuchy i gburowate zachowanie, bo się nic nie odzywał, czasem burknął coś tam ... porażka. Z kolei ja w jego oczach, miałam kurtkę jak jego babcia na wykopkach i gadałam jak najęta wink . Średnie wrażenie jak na pierwszy raz.
Moim zdaniem pochopnie oceniasz, za szybko przyczepiasz łatkę. Daj się poznać i pozwól się człowiekowi otworzyć. Nigdy nie znajdziesz kogoś kto po pierwszej randce spełni wszystkie Twoje oczekiwania. Taka prawda.

Słusznie ktoś zauważył, że mało czasu upłynęło od rozwodu. Moim zdaniem jeszcze nie jesteś gotowa. Niby chcesz, ale masz za dużo blokad. Moze trzeba odstawić randkowanie na pewien czas i zająć się sobą.

Trzecia kwestia: moze szukasz nie tam gdzie trzeba. Skupiasz się na internecie, a ludzie poznają się także w pracy, na spacerze z psem, na zjazdach motocyklowych, na imprezach rodzinnych/okolicznościowych, poprzez znajomych. To są przykłady z mojego kręgu.
Miej więc szeroko otwarte oczy i otwarte serce. Szukaj okazji, bądź czujna.

26

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
SamotnaMamaPoRozwodzie napisał/a:
DamianLee napisał/a:

To nie internet jest złym miejscem - tam się poznają tysiące ludzi i tworzą związki.

To najprawdopodobniej z tobą jest problem albo z facetami, z którymi się spotykasz. Jeżeli rzeczywiście to było 1000 randek to składaniałbym się do twierdzenia, że masz zbyt wysokie wymagania. Jeżeli jesteś rzeczywiście samotną matką po rozwodzie to nie oczekuj cudów. Większość facetów nie chce pani z dzieckiem. Taka jest brutalna rzeczywistość. Musisz albo się uzbroić w cierpliwość albo zmniejszyć wymagania i gustować w mniej zaradnych/przystojnych facetów. Ale to jest raczej słaba opcja. Po bądź cierpliwa i dbaj o siebie, wychodź do ludzi i poznawaj. Przyciągnij faceta urodą i zatrzymaj charakterem. No chyba że jesteś brzydka to może wtedy być problem.

Nie ma znaczenia gdzie poznasz faceta, w internecie są dosłownie tacy sami faceci jakich spotykasz w sklepie czy na ulicy.

Masz racje mam chyba zbyt duże wymagania. Czesto facet chce ale ja mówie ze z tego nic nie bedzie. No ale co mam wybrac faceta który nie spelnia moich oczekiwań, dlatego że malo mnie zechce bo mam dzieci? I nam wybrać takiego ktory mnie fizycznie badz intelektualnue nie pociaga? To przeciez recepta na nieudany zwiazek.

Nieprawda! Właśnie wybieranie tylko takich, którzy przyciągają TYLKO fizycznie lub tylko intelektualnie to recepta na nieudany związek. Przecież wy wszystkie kobiety tak robicie i bez chemii ani rusz. Zobacz jaki procent jest związków nieudanych właśnie z tego powodu i przypomnij sobie swój związek z facetem, który cię rzucił. Poza tym jeśli miałaś 1000 randek to faktycznie jeśli nie znalazłaś faceta to go nigdy nie znajdziesz. Może potrzeba ci 100 tysięcy randek a to zajmie ci całe 3 życia...

27

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
sosenek napisał/a:

"Masz racje mam chyba zbyt duże wymagania. Czesto facet chce ale ja mówie ze z tego nic nie bedzie. No ale co mam wybrac faceta który nie spelnia moich oczekiwań, dlatego że malo mnie zechce bo mam dzieci? I nam wybrać takiego ktory mnie fizycznie badz intelektualnue nie pociaga? To przeciez recepta na nieudany zwiazek."

kilka lat żyłam jako singielka, mimo wielu opcji wokół siebie, też miałam wysokie oczekiwania. mimo, że dobrze mi było samej, jednemu dałam szansę, ciężko jest czasem iść na kompromisy ale pracuję nad tym.
w wieku nastu lat stworzenie związku jest banalnie proste bo ludzie mają zwykle czyste karty, brak uraz, dają z siebie 100% i w ogóle miłość ponad wszystko.
w pewnym wieku gdy ludzie są już doswiadczeni, zwykle negatywnie, mają milion rzeczy na głowie to związki już nie są takie proste jak te w wieku nastu lat, opierają się na czym innym.
Wątpie, że spotykasz swoją drugą połówkę pomaranczy.
Szanse na to, że spotkasz swój "ideał" są małe, a doświadczenia tego forum i ludzi dokoła mówią, że często z tych ideałów wychodzą po czasie psychopaci tongue

Nie szukaj kogoś kto będzie idealnie do ciebie pasowal. Dawaj szansę facetom by ich bliżej poznać. Często nie widać na pierwszy rzut oka, że ktoś jest naprawdę wartościowy, zwłaszcza, że współczeni faceci są trochę zahukani na randkach w erze równouprawnienia/dominacji kobiet - na pierwszych randkach wypadają raczej słabo smile a jeśli ich bliżej poznasz może się okazać, że jednak mają coś do zaoferowania.

Bardzo słusznie! Ona już po pół godzinnej randce wie, że to nie ten bo poznała faceta! Równie dobrze mogłaby mieć tą aplikację, w której odrzuca się kandydatów przeciągając palcem po ekranie i wrażenie odbytych stu tysięcy randek i żadnego efektu. Na sto odbytych przeze mnie randek na pewno miałbym że 20 kandydatek do dalszego poznawania a z 5 murowanych kandydatek na potencjalną żonę. Ona po prostu przebiera jak w ulegałkach.

28

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
tajemnicza75 napisał/a:

Ja poznałam przez anons w gazecie, odpowiednik dzisiejszych portali randkowych w necie.
[...] Do tej pory wspominamy jaki mieliśmy obraz siebie. Ja uważałam, ze wieśniak przyjechał wink . Miałam na myśli ciuchy i gburowate zachowanie, bo się nic nie odzywał, czasem burknął coś tam ... porażka. Z kolei ja w jego oczach, miałam kurtkę jak jego babcia na wykopkach i gadałam jak najęta wink . Średnie wrażenie jak na pierwszy raz.

Wyjaśnij mi zatem jakim cudem po takim pierwszym wrażeniu jedno z was zaproponowało drugą randkę, a drugie się na nią zgodziło?

29

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
Tycho napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:

Ja poznałam przez anons w gazecie, odpowiednik dzisiejszych portali randkowych w necie.
[...] Do tej pory wspominamy jaki mieliśmy obraz siebie. Ja uważałam, ze wieśniak przyjechał wink . Miałam na myśli ciuchy i gburowate zachowanie, bo się nic nie odzywał, czasem burknął coś tam ... porażka. Z kolei ja w jego oczach, miałam kurtkę jak jego babcia na wykopkach i gadałam jak najęta wink . Średnie wrażenie jak na pierwszy raz.

Wyjaśnij mi zatem jakim cudem po takim pierwszym wrażeniu jedno z was zaproponowało drugą randkę, a drugie się na nią zgodziło?

A to ja wyjaśnię. Pewnie oboje byli na tyle zdesperowani, że postanowili to kontynuować mimo różnic. Ona chciała jakiegoś faceta, bo już jej kumpele  mają dzieci a on chciał wreszcie jakąś bzykać itp. itd. Tak kręci się cały świat, na desperacji, instynkcie seksualnym i macierzyńskim. Ludziom wydaje się, że wybierają podczas gdy rządzi wszystkim losowość, przypadek.

30 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-10-27 21:30:30)

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
canarios napisał/a:
Tycho napisał/a:
tajemnicza75 napisał/a:

Ja poznałam przez anons w gazecie, odpowiednik dzisiejszych portali randkowych w necie.
[...] Do tej pory wspominamy jaki mieliśmy obraz siebie. Ja uważałam, ze wieśniak przyjechał wink . Miałam na myśli ciuchy i gburowate zachowanie, bo się nic nie odzywał, czasem burknął coś tam ... porażka. Z kolei ja w jego oczach, miałam kurtkę jak jego babcia na wykopkach i gadałam jak najęta wink . Średnie wrażenie jak na pierwszy raz.

Wyjaśnij mi zatem jakim cudem po takim pierwszym wrażeniu jedno z was zaproponowało drugą randkę, a drugie się na nią zgodziło?

A to ja wyjaśnię. Pewnie oboje byli na tyle zdesperowani, że postanowili to kontynuować mimo różnic. Ona chciała jakiegoś faceta, bo już jej kumpele  mają dzieci a on chciał wreszcie jakąś bzykać itp. itd. Tak kręci się cały świat, na desperacji, instynkcie seksualnym i macierzyńskim. Ludziom wydaje się, że wybierają podczas gdy rządzi wszystkim losowość, przypadek.

A może dasz wypowiedzieć się autorce posta, zanim zaczniesz snuć domysły? Też tam byłeś na tej randce i wiesz na pewno?

31 Ostatnio edytowany przez canarios (2018-10-27 21:39:22)

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
santapietruszka napisał/a:
canarios napisał/a:
Tycho napisał/a:

Wyjaśnij mi zatem jakim cudem po takim pierwszym wrażeniu jedno z was zaproponowało drugą randkę, a drugie się na nią zgodziło?

A to ja wyjaśnię. Pewnie oboje byli na tyle zdesperowani, że postanowili to kontynuować mimo różnic. Ona chciała jakiegoś faceta, bo już jej kumpele  mają dzieci a on chciał wreszcie jakąś bzykać itp. itd. Tak kręci się cały świat, na desperacji, instynkcie seksualnym i macierzyńskim. Ludziom wydaje się, że wybierają podczas gdy rządzi wszystkim losowość, przypadek.

A może dasz wypowiedzieć się autorce posta, zanim zaczniesz snuć domysły? Też tam byłeś na tej randce i wiesz na pewno?

Sorry, nie mogłem się powstrzymać i podałem prawidłową odpowiedź przed czasem...

32 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-10-27 21:41:38)

Odp: Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?
canarios napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
canarios napisał/a:

A to ja wyjaśnię. Pewnie oboje byli na tyle zdesperowani, że postanowili to kontynuować mimo różnic. Ona chciała jakiegoś faceta, bo już jej kumpele  mają dzieci a on chciał wreszcie jakąś bzykać itp. itd. Tak kręci się cały świat, na desperacji, instynkcie seksualnym i macierzyńskim. Ludziom wydaje się, że wybierają podczas gdy rządzi wszystkim losowość, przypadek.

A może dasz wypowiedzieć się autorce posta, zanim zaczniesz snuć domysły? Też tam byłeś na tej randce i wiesz na pewno?

Sorry, nie mogłem się powstrzymać i podałem prawidłową odpowiedź przed czasem...

Ta, jasne. Bez prawidłowych danych. Może doczytaj, kiedy Tajemnicza na tej randce była i ile lat jest po ślubie. Dziękuję za uwagę.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie poznaliście swoją drugą połówkę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024