dafne123 napisał/a:... ja sadziłam, że przywyknę do tych akcji.. a Ty mi piszesz, że to dopiero początek...
Ja nigdy do Nich nie przywyknę. Jestem wyczulona na te manipulacje i wyczuwam takie smrody z daleka. A drażnią mnie one niesamowicie. Prawdopodobnie jest to związane z przykrymi doświadczeniami z mojej przeszłości. Często nawet M mówi, że patrzę teraz na wszystko przez pryzmat mojego byłego małżeństwa. Ale nie da się zapomnieć o tym, co Cię kiedyś pogrążyło. A pogrążyły mnie właśnie manipulacje mojego wtedy męża. Teraz każda próba wymuszania, szantażowania, manipulowania działa na mnie jak płachta na byka. I na pewno nie pogodzę się z takimi akcjami i nie będę dawać przyzwolenia na to, żeby Ona w moim, czy teraz już naszym życiu mąciła. Z tego też powodu nawet nie wiesz jak bardzo cieszy mnie to, że M pozostał nieugięty i nie dał się nabrać na tą "słodką sytuację", którą zaaranżowała Jego Była. Jeszcze pół roku temu jestem pewna, że ze łzami w oczach powiedział by mi: wiem, że będzie Ci przykro ale jadę po dziewczyny.
Kjim mam podobnie - a się z tym żyć ?? tylko ja patrze z perspektywy mojego wcześniejszego związku. Też manipulacja i poświęcenie z mojej strony. A teraz obawiam się, że znowu stracę siebie, poświęcę się i znowu zostanę na lodzie.