Droga Metakso
Nie zamierzam się wybielać.
Już przywykłem, że zawsze ja jestem winny i źle robię i źle mówie.
Ale wyjąśnię przynajmniej w kwestii?
1. Teletubiesie na kolanach uważam za wyjaśnione!!
2. W części ? Druga połówka pomarańczy? tak jak pisałem wcześniej chodziło o to że jesteśmy, podobni, ze się rozumiemy> Nie sądziłem że takie powiedzenie jest zarezerwowane tylko dla par, narzeczonych, małżeństw, starych dziadków i babciów na ławce lub huśtawce?
3. Po Wacława się żenił?..? Poznajesz wspaniała kobietę , z która rewelacyjne spędza się czas i razem jest fajnie? chwilo trwaj? chcemy być razem!
Ja nie chciałem się żenić!!!! Od stycznia 2010 roku przenosiliśmy się do "Warszawa-okolice", Maja nalegała żeby jeszcze załatwić ślub na ?ziemi dolnośląskiej?( Gdzieś kiedyś przemknął taki tekst chyba od niezastąpionych koleżanek, weź ślub lepiej bo w Warszawie możesz go stracić?)
Ja nie chciałem się żenić, raz się sparzyłem?. Nie wchodzi się podobno do tej samej wody ? coś tam coś tam!!
Ale te uzasadnienia,.... bo w razie choroby to nie można w szpitalu dowiedzieć się o stan zdrowia i jeszcze jedno ale już nie pamiętam??
Cóż uległem jak w książkach piszą! I tak ślub był 27 grudnia 2009 roku!! I to jaki sam burmistrz przybył do nas do lokalu aby udzielić nam ślubu? W końcu w każdej miejscowości ważne osoby to Ksiądz, Burmistrz i Komendant Policji?
Uważam że małżeństwo niszczy związek, robi się rutyna standard, mam go , po co ma się starć wysłać?
Wyjazd do USA córki wynikał z decyzji jej matki. Miałem zabronić???
I tu jeszcze raz przytoczę jak powiedziałem a pamiętam to dokładnie? Możliwe jest że nie zobaczę już córki, która zostanie w USA?
Autor miał na myśli: ?jestem pełen obaw że tracę na zawsze swoje jedyne dziecko? i w sercu nadzieję, że może jeszcze się kiedyś spotkamy>
Zdaję sobie sprawę, że w rozumowaniu mojej żony mogło to być odebrane? wyjeżdża, to dobrze, nie będzie problemów!!! W końcu obiecał że wyjeżdza!!!
Droga metakso, to prosiłbym abyś mi objaśniła dokładniej.
???Daja Ci tam rady na tym drugim watku - rozwiedz sie. Ja powiem tak: pewnie, jak masz takie dobre relacje z corka, to sie rozwiedz. I juz nigdy nie szukaj sobie zony, bo po co????
Moim celem w życiu nie jest niańczenie mojej córki i szykowanie jej kanapek jak wychodzi do pracy i pilnowanie przed ?złem całego świata?.Tak do 40 roku zycia, jak to jest np. we Włoszech?
Chciałem pomagać jej do momentu osiągnięcia samodzielności. I zarazem mieć też prawo do życia w szczęśliwej rodzinie , która założyłem z Mają. Do życia w szczęśliwej rodzinie , ponieważ z pierwszą żoną nie udało mi się to!
Sądziłem, że te dwie rzeczy można połączyć. Okazało się że moja żona jest zaborcza i chce mieć mnie na łańcuchu najlepiej w kuchni przy zlewozmywaku?.
Mam się rozwieść i co?. To rozwiązuje sprawę???? A Gucio>?.Ma być ?zgięty? na całe życie??? To moja żona uważa, że ojciec jest niepotrzebny?. Ja uważam, że jest potrzenby i to bardzo!