netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

To dobry pomysl ?

200 odpowiedzi14 845 wyświetleńzałożony przez PanNikt, 09.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 201 ]

131

Odp: To dobry pomysl ?

KŁAMSTWO- niewinne
Ale zatrute trucizną
KŁAMSTWO- jedno
Drugie pociąga.
Co daje KŁAMSTWO?
Ból,
cierpienie i łzy...
PRAWDA- szlachetna
Piekny biały kwiat.
PRAWDA- jedna
życie ułatwia.
Co daje PRAWDA?
MIŁOŚĆ i ZAUFANIE...
                                         Kiedyś sam okłamywałem bliską sercu osobę

132

Odp: To dobry pomysl ?

"PanieNikt, widzę, że jeszcze nie poinformowałeś tej kobiety, a więc zapewne masz jeszcze jakieś wątpliwości... Masz jakiś pomysł w jaki sposób jej to oznajmić (jeśli podejmiesz taką decyzję) w sposób możliwie delikatny...?"

Zgadza się, wciąż rozważam czy jednak warto nie chce jej zabić z drugiej strony ja mam mieć sumienie a ślubny go nie miał ? Nie wiem naprawdę to ciężkie jest.Jednak to zrobię, bo pytanie nie jest "czy" ale "kiedy".Z tym sposobem to tez ciężko trafić nie mam doświadczenia "w jaki sposób wolałbym się dowiedzieć".U mnie był to przypadek bo od zony tego nie wiem.Moze list ? Moze osobiście ? a może wiadomość na email (którego nie znam).

"Powinienes porozmawiac z NIM...kazac mu sie uspokoic grożąc poinformowaniem jego małżonki.Niech on się jej przyzna sam...lub niech zrobi wszystko by to naprawić.Nie bierz na barki konsekwencji swojej decyzji."

Niestety nie ma takiej opcji i niech się facet modli żeby się na mnie nie nadział.Tu już myślenie mi się wyłączy jak sobie ostatnio myslalem jestem zdolny .......nie ważne.On zleje temat i nie powie sam on twierdzi ze nie kocha zony ma ja gdzieś nie wiem tylko po co z nią siedzi bo tak wygodniej ? Bo ma Hotel do którego wraca po podbojach ?.Podobno (z relacji zony) już ślubna zdradził i niby ona o tym wie.Na ile to prawda nie wiem ale z perspektywy faceta wyrywacza nie sadze żeby cokolwiek mówił na serio.

133

Odp: To dobry pomysl ?

KŁAMSTWO- niewinne
Ale zatrute trucizną
KŁAMSTWO- jedno
Drugie pociąga.
Co daje KŁAMSTWO?
Ból,
cierpienie i łzy...
PRAWDA- szlachetna
Piekny biały kwiat.
PRAWDA- jedna
życie ułatwia.
Co daje PRAWDA?
MIŁOŚĆ i ZAUFANIE...
                                         Kiedyś sam okłamywałem bliską sercu osob

134 Ostatnio edytowany przez Batrix (2010-10-12 21:55:25)

Odp: To dobry pomysl ?
PanNikt napisał/a:

"Powinieneś porozmawiac z NIM...kazac mu sie uspokoic grożąc poinformowaniem jego małżonki.Niech on się jej przyzna sam...lub niech zrobi wszystko by to naprawić.Nie bierz na barki konsekwencji swojej decyzji."

Niestety nie ma takiej opcji i niech się facet modli żeby się na mnie nie nadział.Tu już myślenie mi się wyłączy jak sobie ostatnio myslalem jestem zdolny .......nie ważne.On zleje temat i nie powie sam on twierdzi ze nie kocha zony ma ja gdzieś nie wiem tylko po co z nią siedzi bo tak wygodniej ? Bo ma Hotel do którego wraca po podbojach ?.Podobno (z relacji zony) już ślubna zdradził i niby ona o tym wie.Na ile to prawda nie wiem ale z perspektywy faceta wyrywacza nie sadze żeby cokolwiek mówił na serio.

Jeśli już jak piszesz ta kobieta była zdradzana przez niego i udźwignęła ten ciężar raz...to i udźwignie go ponownie.Powinieneś z Nią jednak porozmawiać....ale osobiście ,zwłaszcza ,ze się znacie.Razem wtedy przybierzecie jakieś stanowisko..Razem będzie Wam prosciej..w sumie to Wasz wspólny problem....więc powodzenia i siły.

135

Odp: To dobry pomysl ?

Tylko pisze...nie wiem jaka jest prawda.Czy była to wersja pod moja zonę "siedź cicho bo i tak nic ci to nie da" bo "moja" wie ze jej nie kocham i ja zdradzam czy było tak faktycznie.I Właśnie to ze znam ja z widzenia mnie przeraza ze ona dostanie szoku jak zobaczy z kim .....Bo rozważam czy zechce wiedzieć konkretnie z kim czy sam fakt jej wystarczy.Tu kalkuluje bo jak zechce wiedzieć myślę zaboli bardziej.

136

Odp: To dobry pomysl ?
Zazdrosc napisał/a:
fammefatale napisał/a:

Ale do czego Ty porównujesz te sytuacje?nie jestem za znieczulicą społeczną i nawet czegoś takiego nie napisałam.Pomóc komuś w sytuacji zagrożenia życia , a rozbić czyjeś małżeństwo to są dwie różne sprawy.(...)To on powinien się martwić o żonę , to on powinien się zdobyć sam na wyznanie prawdy,jeśli tego nie robi,to też JEGO sprawa

Dlaczego nie chcesz przyjac za fakt ze to malzentwo jest rozbite i Ty kazesz walczyc tylko o formalnosci prawne?
Ok on uzyl zbyt ogolnikowego przykladu dla Ciebie, wiec nie zalapalas.

To co ja załapałam ,to sama wiem , więc może bez takich tekstów!

137

Odp: To dobry pomysl ?

PanNikt- co jakiś czas sprawdzam rozwój twojej sytuacji - dylematu i tak przyszło mi do głowy. Jeżeli wasze dzieci się znają - a ona dowie się kto był kochanką jej męża - to co zrobisz jeśli jej dzieci przez przypadek usłyszą coś z rozmowy swoich rodziców (a przypuszczam że ta zdradzona nie będzie przebierać w słowach) i następnego dnia w szkole powiedzą twoiemu dziecku , że jego mamusia to tak i tak to taka i taka . Nie pomyślałeś o tym. Co prawda nie wiem ile dzieci mają lat, ale bez względu na to może być taka sytuacja , zastanów się. Bo ja nadal uważam że nie powinieneś wogóle jej mówić - bo mam obawy że nie przyniesie to nic dobrego, a może dodatkowo jeszcze zaszkodzić już i tak twojej "poranionej" rodzinie.
A pamiętaj że zdradzona kobieta potrafi czasem być okrutna.

138

Odp: To dobry pomysl ?

atinasarz

Z całym szacunkiem słabo sprawdzasz, bo kwestie dzieci już poruszałem.Generalnie mam wrażenie ze mam siedzieć cicho żyć z tym garbem i przyglądać się temu dalej.

Nie mów bo się powiesi
Nie mów bo wpadnie w depreche
Nie mów bo dzieci
Nie mów bo rodzina
Nie mów bo sąsiedzi

Czyli nieparlamentarnie morda w kubeł żyj z tym.Zyj w strachu, boj się ze zona zdradzona wymorduje pól twojej rodziny, ze dzieci jej zrobią krzywdę twojemu dziecku.Generalnie sam weź się powieś, bo to twoja wina.

139

Odp: To dobry pomysl ?

PanieNikt zrob jak uważasz,tak jak dyktuje Ci serce i Twoje sumienie...w końcu to dotyczy Ciebie osobiście i Ty decydujesz my możemy sobie tylko podyskutować,wymienić swoje poglądy.Nie możemy jednak decydować za Ciebie.
życze powodzenia i mądrej decyzji,
Pozdrawiam serdecznie.

140

Odp: To dobry pomysl ?
PanNikt napisał/a:

Tylko pisze...nie wiem jaka jest prawda.Czy była to wersja pod moja zonę "siedź cicho bo i tak nic ci to nie da" bo "moja" wie ze jej nie kocham i ja zdradzam czy było tak faktycznie.I Właśnie to ze znam ja z widzenia mnie przeraza ze ona dostanie szoku jak zobaczy z kim .....Bo rozważam czy zechce wiedzieć konkretnie z kim czy sam fakt jej wystarczy.Tu kalkuluje bo jak zechce wiedzieć myślę zaboli bardziej.

W takiej sytuacji na 100% tylko fakt jej nie starczy....zawsze chce się wiedzieć z kim...

141

Odp: To dobry pomysl ?

Zrób to przestań się zastanawiać i atakować tych którzy ci odradzają ale nie wracaj tutaj z podkulonym ogonem jak ci ktoś palce przytrzaśnie drzwiami
tak jak pisałem już wcześniej wiem że podjąłeś już dawno decyzję a chcesz tylko wyciszyć swoje sumienie podreperować urażoną dumę
i nazywaj to jak chcesz ale to zwykła ZEMSTA!!!!!!!!!!!
masz w sobie same negatywne emocje i nakręcasz te coraz bardziej z bardzo negatywnymi skutkami dla ciebie i twojego otoczenia.
Moja rada przestań się mazać i końcu zdecyduj bo i tak cokolwiek zrobisz przeszłości nie naprawisz

142

Odp: To dobry pomysl ?

morfeusz73

Fajnie ze doradzasz,ale szkoda ze nie na temat.I może mnie nie pouczaj co mam robić, bo nie o tym jest temat.Do tego pytałem kobiet nie facetów tak ?.

Reasumując, dziękuje wszystkim z opinie oraz poświęcony czas na czytanie tych wypocin.Ja już zdecydowałem kilkanaście postów wcześniej (nie każdy załapał).Za każda opinie jestem bardzo wdzięczny, pozdrawiam wszystkich i życzę uśmiechu smile.

143

Odp: To dobry pomysl ?
morfeusz73 napisał/a:

Zrób to przestań się zastanawiać i atakować tych którzy ci odradzają ale nie wracaj tutaj z podkulonym ogonem jak ci ktoś palce przytrzaśnie drzwiami
tak jak pisałem już wcześniej wiem że podjąłeś już dawno decyzję a chcesz tylko wyciszyć swoje sumienie podreperować urażoną dumę
i nazywaj to jak chcesz ale to zwykła ZEMSTA!!!!!!!!!!!
masz w sobie same negatywne emocje i nakręcasz te coraz bardziej z bardzo negatywnymi skutkami dla ciebie i twojego otoczenia.
Moja rada przestań się mazać i końcu zdecyduj bo i tak cokolwiek zrobisz przeszłości nie naprawisz

popieram w 100%

najpierw pytasz o zdanie a pozniej atak ..

144 Ostatnio edytowany przez morfeusz73 (2010-10-13 19:42:39)

Odp: To dobry pomysl ?

Powodzenia PanieNikt

Życzę ci żebyś został kimś

145

Odp: To dobry pomysl ?

A dziękuje, ja tobie życzę żebyś wreszcie nauczył się czytania ze zrozumieniem, bo w tym wieku już naprawdę wypada.Bo co najmniej 5 razy wypowiadałem się w kwestii zemsty i napisałem ze tez a to na Tłusto a to na Capsie i nawet w 1 poście, ale do Ciebie to nie dociera, wciąż mi piszesz ze z zemsty TAK TEZ z ZEMSTY. Kończę już zdanie, bo może być za długie do zrozumienia.Jednoczenie pozdrawiając tych co prawda jest dla nich wartością nadrzędna.

146

Odp: To dobry pomysl ?

Panie Nikt niepotrzebnie sie oburzasz ,pytasz o zdanie , ktos Ci przedstawia wlasne , a Ty odplacasz sie zlosliwosciami... kazdy ma inne zdanie zrozum ma do tego prawo.

147

Odp: To dobry pomysl ?

Fammefatale-a mnie oburza  w jaki sposób  wyrażasz swoje zdanie, a każdy inny "czyta bez zrozumienia".  Cytuję " (...)nazywaj to jak chcesz ale to zwykła ZEMSTA!!!!!!!!!!!" Moja odpowiedź : "Nazwij to jak chcesz, ale nie wmawiaj rozumienie słów interpretowanych przez Ciebie za jedynie słuszne, bo to zwykła PYCHA!!!!!!!"

148

Odp: To dobry pomysl ?

Sorry, to cytat z Morfeusza, do niego odnoszą się słowa z mojego poprzedniego postu!!!! Ale tego kompletnie nie rozumiem , też cytaz z Morfeusza :"Powodzenia PanieNikt

Życzę ci żebyś został kimś"
Nie załapałam życzeń, żartu, ironii....???

149

Odp: To dobry pomysl ?

FAMMEFATALE gratuluje ci rozsadku i dojrzalości w Twoich poglądach!

150

Odp: To dobry pomysl ?
PanNikt napisał/a:

.Jednoczenie pozdrawiając tych co prawda jest dla nich wartością nadrzędna.

Dziękuję, ja również Ciebie pozdrawiam. Wierzę, że prawda wyzwoli ta kobietę, że pozwoli jej ułożyć sobie życie z kimś kto będzie na nią zasługiwał. Nie wierzę, że ten facet nagle magicznie się zmienił na lepsze i żaluje swoich romansów, które jak sam twierdził zdarzały się nie raz. Dowody masz więc ta kobieta nie może posądzić Cię o kłamstwo. Może we dwójkę będzie Wam łatwiej uporać się z bólem jaki zadały Wam najblizsze osoby. Tutaj - http://www.netkobiety.pl/t17483.html - kolejny wątek zdradzonej kobiety, która ma żal do tych, którzy wiedząc o romansie jej męża milczeli. Myślę, że większość kobiet wolałaby dostać szansę podjęcia decyzji czy marnować swe kolejne lata ze zdrajcą, któy nie szanuje i nie kocha czy szukać szczęścia gdzie indziej. Życzę siły i wytrwałości w podjętej decyzji.

151

Odp: To dobry pomysl ?

W zasadzie jest to offtop, przepraszam bo nijak ma to się do meritum sprawy, ale:

morfeusz73 napisał/a:

Zrób to przestań się zastanawiać i atakować tych którzy ci odradzają ale nie wracaj tutaj z podkulonym ogonem jak ci ktoś palce przytrzaśnie drzwiami
tak jak pisałem już wcześniej wiem że podjąłeś już dawno decyzję a chcesz tylko wyciszyć swoje sumienie podreperować urażoną dumę
i nazywaj to jak chcesz ale to zwykła ZEMSTA!!!!!!!!!!!
masz w sobie same negatywne emocje i nakręcasz te coraz bardziej z bardzo negatywnymi skutkami dla ciebie i twojego otoczenia.
Moja rada przestań się mazać i końcu zdecyduj bo i tak cokolwiek zrobisz przeszłości nie naprawisz

Fajne są takie komentarze. Tak Morfeusz, masz rację. Nie zastanawiajmy się już absolutnie więcej jak lepiej postąpić bo Ty i tak wiesz najlepiej po co jest ten wątek i emocje jego autora też najlepiej znasz. I wiesz nawet, że on szkodzi otoczeniu.

fammefatale napisał/a:

najpierw pytasz o zdanie a pozniej atak ..

Szczerze to nie widać, żeby autor wątku kogoś atakował.To, że rozważając za i przeciw argumentuje dlaczego skłania się ku powiedzeniu to jest atak na Was Waszym zdaniem ?

152

Odp: To dobry pomysl ?

Fajka to przeczytaj sobie może dokładnie posty tego Pana to będziesz wiedział/wiedziała o czym mówimy.
Castorama,jeśli to nie ironia to dziękuję! big_smile

153

Odp: To dobry pomysl ?

Tak jakos sie dziwnie sklada, ze osoby ktore byly zdradzone uwazaja ze zdradzony musi i chce znac prawde a zdradzajacy uwazaja, ze zdradzony nie chce znac prawdy...
Jakos dziwne to

154

Odp: To dobry pomysl ?
Zazdrosc napisał/a:

Tak jakos sie dziwnie sklada, ze osoby ktore byly zdradzone uwazaja ze zdradzony musi i chce znac prawde a zdradzajacy uwazaja, ze zdradzony nie chce znac prawdy...
Jakos dziwne to

Generalizujesz , całkiem niepotrzebnie .
Tak się składa ,że nie zdradziłam , a uważam,że w tym przypadku lepiej przemilczeć.

P.s Nie pamiętam kto napisał coś o dzieciach ,które się uczą razem,ale słuszna uwaga.

155

Odp: To dobry pomysl ?

Ja również nie zdradziłam i dotąd nie zostałam zdradzona - o ile mi wiadomo, a jednak zdecydowanie jestem ZA poinformowaniem tej kobiety z jakim krętaczem dzieli swoje życie. Co z tym zrobi to już jej sprawa, ale każdy ma prawo do decydowania o tym z kim chce być.

Ale zgodzę się z Tobą Zazdrość, zdradzeni zazwyczaj wybierają prawdę. Osobiście znam kilka zdradzonych kobiet i jednego faceta, wszyscy stanowczo twierdzą, że warto było poznać - choć raniącą do granic możliwości -prawdę. Większość z tych osób jest szczęśliwa w nowych związkach. Mam nadzieję, że i ta kobieta będzie jeszcze szczęśliwa.

156 Ostatnio edytowany przez PanNikt (2010-10-14 01:48:45)

Odp: To dobry pomysl ?

"Mam nadzieję, że i ta kobieta będzie jeszcze szczęśliwa."

Bardzo bym chciał aby tak było, jednak Pani fammefatale uważa ze "w tym przypadku" się jej to nienależny.Widać za krotko albo za mało była zdradzana.

157 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-10-14 02:19:21)

Odp: To dobry pomysl ?
PanNikt napisał/a:

"Mam nadzieję, że i ta kobieta będzie jeszcze szczęśliwa."

Bardzo bym chciał aby tak było, jednak Pani fammefatale uważa ze "w tym przypadku" się jej to nienależny.Widać za krotko albo za mało była zdradzana.

Wyraź własne zdanie,poświęć komuś czas ...
Skoro nie toleruje Pan odmiennego zdania, to po co ten wątek i pytanie o opinie kobiet?
Nie warto poświęcać takim ludziom czasu,dziękuję ,do widzenia.

158

Odp: To dobry pomysl ?

"Skoro nie toleruje Pan odmiennego zdania, to po co ten wątek i pytanie o opinie kobiet?"

Proszę Pani zacytuje siebie z 1 posta
Mianowicie nosze się z zamiarem poinformowania żony kochasia.Raz z zemsty i z egoizmu (a co niech tez cierpi o mnie wiedział i mu nie przeszkadzało).Dwa dla zasady.

Wiec już w 1 poście wyraźnie pisze raz ze z zemsty dwa ze chce to zrobić.

I tu pytanie po co mi Pani pisze co mam robić ? Czy ja o to pytałem ? Zapytałem czy generalnie kobiety chcą,wola wiedzieć tak ?

Ma Pani racje nie warto poświęcać czasu na coś czego się nie rozumie.

159

Odp: To dobry pomysl ?
fammefatale napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Tak jakos sie dziwnie sklada, ze osoby ktore byly zdradzone uwazaja ze zdradzony musi i chce znac prawde a zdradzajacy uwazaja, ze zdradzony nie chce znac prawdy...
Jakos dziwne to

Generalizujesz , całkiem niepotrzebnie .
Tak się składa ,że nie zdradziłam , a uważam,że w tym przypadku lepiej przemilczeć.

P.s Nie pamiętam kto napisał coś o dzieciach ,które się uczą razem,ale słuszna uwaga.

No moze nie potrzebnie generalizuje, to prawda... mam w genach sklonnosci do statystyki.
Mam do Ciebie pytanie (od razu zastrzegam, ze nie jako forma ataku...i nie krzycze jak pisze smile )
bardzo ciekawia mnie powody dla ktorych chcialabys byc oszukiwana niz znac prawde.
zwazywszy, ze ta prawda niezaleznie od naszej woli moze wyjsc na jaw... i dowiedzialabys sie np po 5 latach o trwajacym wciaz romansie swojego partnera
Nie czulabys sie wtedy oszukana przez wszystkich co wiedzieli, usmiechali sie i rozmawiali z Toba?
zwlasza gdyby sie okazalo, ze Twoj maz w tak zwanym miedzyczasie zrecznie Toba manipulujac wymanewrowal Cie z wlasnosci domu, albo zaciagnal wspolne kredyty (jest tu na forum "gora" takich sytuacji, wiec to prawdopodobne)
Albo nie byloby ci przykro, ze tak sie starasz bo wyczuwasz ze cos nie tak, i totalnie zaprzedalas sie w walczeniu o Was bo nie wiesz ze juz od dawna nie ma WAS a jego draznia tylko te Twoje starania (tych historii tez duzo na tym forum)
Wytlumacz mi dlaczego chcialabys byc oszukiwana? Chcialabym to zrozumiec... szczerze
Nie wiem czyj przyklad z dziecmi tez mnie zmusil do myslenia... ale doszlam do wniosku, ze dzieci Pananikt tez moga niefortunnie poznac prawde i przekazac je swoim kolegom w szkole.... itd itp
Zatem nie przekonal mnie ten argument.
Pozdrawaiam

160

Odp: To dobry pomysl ?

Zazdrość Zdrada zdradzę nie równa w twoim przypadku postąpił bardzo podle wiec twoje stanowisko jest oczywiste
w moim jak się opamiętałem i staram się naprawić związek starłem się zatrzymać lawinę wydarzeń która mogą zniszczyć wszystko
dlatego uważam ze czasami trzeba przemilczeć.
Pan Nikt nie siedzi w niczyjej głowie i nie wie jakie myśli chodzą temu drugiemu, po jedynym zdaniu które napisał tamten na gg sądzi ze jego żona nie jest ostatnią. Co autor maiła na myśli? Dlaczego to napisał? A może gość jest bardziej cwany niż wszyscy tu sądzimy. 
Ale to temat na nowy wątek
nie będzie się już na tym wątku wypowiadał Bo irytuje tu swoją obecnością Pana Nikogo
Wypowiedziały się tutaj w zasadzie wszystkie strony  zdradzony mąż,  zdradzona żona, kochanek czyjeś żony i kochanka czyjegoś męża
Ale i tak decydujemy sami

161

Odp: To dobry pomysl ?

Zdrada zdradzie nie równa... Hmm...
Kurde przecież to oczywiste, że "moja zdrada" będzie ważniejsza niż "Twoja zdrada" big_smile.
Co to w ogóle ma być?
Da się określić, która zdrada jest "dobra, a która "niedobra"?
A może się da określić, która to zdrada krwi wymaga?

Kurde... mąż zabija żonę - wyrok morderstwo w afekcie, a chłop nie może podjąć decyzji o ratowaniu autonomiczności zdradzanej kobity? smile

W końcu morderstwa nie popełnia.
Koniec końców - pisząc czarne scenariusze to milczenie może doprowadzić do tych samych tragedii, które przypisujecie/wyrokujecie wyjawieniu jej prawdy.
Sami mówicie "nie znasz jej, nie wiesz jaką ma psychikę".

Dzisiaj jej nie powie - za 3 lata dowie się od dziecka - a nazajutrz wymorduje rodzinę, bo trzy lata temu mogła wybrać pomiędzy mONżem, a wielką miłością i kurde wybrała nie tak, jak trzeba smile.

162

Odp: To dobry pomysl ?

Brawo Pixy!!! Niektórzy wyprzedzając fakty, snują teorie i nie pozwalają wręcz na to by komuś zostawić wybór- i zdecydować TU I TERAZ.

163

Odp: To dobry pomysl ?

Może to zbyt drastyczne porównanie, ale kiedyś już go użyłam- jeśli lekarz wie, że pacjent ma raka, to zatai przed nim prawdę, bo pacjent może się powiesić, czy informuje go o fakcie i daje mu szansę na leczenie???

164

Odp: To dobry pomysl ?

Kiedys czytalam taki artukuł natemat zdrady... Pewnego dnia do kobikti dzwoni pan x i mowi jej ze jej maz i jego zona są kochankami..  Dla niej szok bo miala poukladane zycie...  Ten pan x proponuje zdemaskowac pare kochankow bo wiedzą w jakim motelu sie spotykają.. 
Gdy podjezdzają pod ten motel to widzą tę pare kochankow... ale ich nie nakryli tylko w tym samym motelu w pokoju z zrządzy zemstwy przespali sie...
Gdy tak to czytalam to byłby nie glupi pomysł ..
Ja dowiedziawszy o zdradzie mojego meza moze i tez tak bym zrobila... tylko ze jakos Ci wszyscy chlopi do okola... a przedewszystkim Maż tej szmaty co moj maz znia zdradził jest okropny smierdzi od niego z daleka.. hmm

165

Odp: To dobry pomysl ?

Da się określić, która zdrada jest "dobra, a która "niedobra"?
to nie tak

Zdradzi i zaraz stwierdzi że robi złe
zdradza ale po jakiś czasie twierdzi ze robi źle i próbuje naprawić co zepsute
Lub zdradza z premedytacją doprowadzając małżonka do upadłość finansowej tak jak miało to miejsce w przypadku Zazdrości

w każdym przypadku wyrok jeden?

nawet za morderstwo są brane okoliczności łagodzące

nie bronie tu siebie ale się ciesze że moja żona była bardziej wyrozumiała i dął mi szansę

166

Odp: To dobry pomysl ?

Zazdrość muszę Ci 'powiedzieć ' ,że zaczynasz mnie irytować wink , a jak ktoś zaczyna mnie irytować , wiem,żeby nie wdawać się w dłuższe gadki wink
Dlaczego mnie irytujesz?otóż napisałam już z 3 razy że ja chciałabym znać prawdę i szczerze dla mnie najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa , z tym się zgodzę akurat.Dlatego nie wiem po co pytasz o to ?Napisałam też ,że chodzi mi głównie o to ,że ta osoba może być słaba psychicznie i nie wiadomo jak się zachowa.Ja wiem,że poradziłabym sobie , ale jak już z parę razy napisałam,różni są ludzie.
Naprawdę nie chcę powtarzać się sto razy,zatem Pan Nikt powinien nauczyć się czytać ze zrozumieniem,bo nie napisałam tu,że jestem zwolenniczką kłamstwa , proszę mi takich rzeczy chociaż nie zarzucać,bo to śmieszne.

167 Ostatnio edytowany przez PanNikt (2010-10-14 13:35:05)

Odp: To dobry pomysl ?

"Ale to temat na nowy wątek
nie będzie się już na tym wątku wypowiadał Bo irytuje tu swoją obecnością Pana Nikogo"

Nie przesadzaj,Nie jest tak,śmiało pisz chętnie poczytam byle to na temat było.

"Pan Nikt nie siedzi w niczyjej głowie i nie wie jakie myśli chodzą temu drugiemu, po jedynym zdaniu które napisał tamten na gg sądzi ze jego żona nie jest ostatnią."

To tez nie tak, chyba nie doprecyzowałem czytałem to na gg a i znam to z relacji zony jak już nie chciała się spotykać, albo pod publiczkę mówił, ze z kimś już się tam spotkał albo tak było tego nie wiem.

"A może gość jest bardziej cwany niż wszyscy tu sądzimy. "

Na to wygląda...Jak sądzę wszystko to była cyniczna gra z jego strony:

A to zony swojej nie kocha
A to ja już zdradzał
Za chwile leci na łeb na szyje pozmywać garki bo zona wraca
A to dbał o atmosferę w moim domu
A to wczasy nad morzem z rodzinka koscolek spacerki (zdajecie sobie sprawę w jakiej fikcji żyje jego zona i dzieci ?)
Jak zona miała tego dosyć to wymyślał (bądź nie) inna chyba w celu wzbudzenia zazdrości

Czyli dbał o wszytko aby to nie wyszło na jaw tak ja to widzę.

Teraz ja trochę nie na temat ale to tak do Pana morfeusz73

Wczoraj rozmawiałem z zona zapytałem jak ona uważa.Bez wahania powiedziała, ze chce aby zona jego wiedziała.Ze wie ze przed nie odpowie i się tego boi, ale chce mu dokopać z zemsty.

"Pan Nikt powinien nauczyć się czytać ze zrozumieniem,bo nie napisałam tu,że jestem zwolenniczką kłamstwa"

Dokładnie to Pani napisała cytuje:

"W tym przypadku nie mówić"

Nie wiem jak dla innych dla mnie zatajenie prawdy = się kłamstwo

168

Odp: To dobry pomysl ?

W tym przypadku , bo jeśli chodziłoby o mnie , moje dzieci w szkole nie musiałaby się wstydzić za mnie , bo ich zwyczajnie nie mam wink,więc ja niewiele straciłabym.Każdy przypadek jest inny,ale jeśli uważasz to za dobry pomysł,to rzeczywiście powiedz,tylko jestem ciekawa czy ta żona przypadkiem nie wie o jego zdradach i to toleruje.

169

Odp: To dobry pomysl ?

FAMMEFATALE to nie ironia.

170

Odp: To dobry pomysl ?

Moze wy poradzicie co mam zrobic w tej dziwnej i chorej sytuacji. Kiedys sie dowiedzialam o zdradzie mojego meza i to ze to była sąsiadka z sąsiedztwa...  choc jej unikałam bo Ona coś ma z głowką nie tak..  no fakt dwa razy wygarnelam jej ze jest suką szmatą.. i etc.  ze jest glupia i nie odpowiedzialna... Doszło kiedys do tego ze Ona mi przyslala sms ze Gdy moj maz sie znią kochał to Ona pierwszys raz w zyciu poznala co to Orgazm...  a jest od 5 lat po slubie...  i ma 3 dzieci... hmm  i do tego napisala ze  nie wybaczy mojemu mezowi ze ja wykorzystal i zostawił.. ze sie zmsci wlasnie na mnie.
z moim mezem staram sie zyc juz powoli normalnie bo w koncu  przejrzal na oczy i zobaczyl ze to nie normalna ososba jest...  ale Moje zycie zatruwa Ona
Chcialabym dac tej kXXXXXX taki wycisk by sie odpieprzyla od mnie od mojej rodziny...
mam jeden dobry chaczyk na nią... Zostawia dzieci bez opieki... tylko powiedzcie co te dzieci sa winne ze mają  tak popieprzoną matkee co sie puszcza na lewo i prawo..
na koniec napisze ze jej mąż wie o tym.. i nic sobie z tym nie robi.. tylko probowal sie do mnie zblizyc .. ale go przegonilam bo smierdzi od niego nie milosiernie.
pomozcie co z ta wariatką zrobic

171 Ostatnio edytowany przez za duzo chce od zycia (2010-10-14 14:58:06)

Odp: To dobry pomysl ?

Sporo osób pisze o "prawdzie" o tym, że PRAWDA to podstawa, trzeba mówić PRAWDE-ZAWSZE
wg definicji PRAWDA to  cecha wypowiadanych zdań określająca ich zgodność z rzeczywistością. W mowie potocznej oraz w logice tradycyjnej prawda to stwierdzenie czegoś, co miało faktycznie miejsce lub stwierdzenie nie występowania czegoś, co faktycznie nie miało miejsca.
Czy "prawda" przekazana zdradzonej żonie lub zdradzonemu mężowi w tzw. dobrej wierze jest podstawą naszego życia?! Czy "Prawda" zawsze i wszędzie jest zawsze kojąca czy przynosi ludziom ulgę, czy otwiera oczy?!
Nie sądze.
Przykład stanowi post wyżej. Nie raz PRAWDA przynosi więcej szkody niż pozytku. Nie tylko jest niewygodna, ale przynosi cierpienie. Moze tez przyczynic się do tego, że ludzie nie mogą ukłądac sobie życia bo wszystko jest obnażone. A sa niekiedy potrzebne złudzenia i wyobrażenia o czymś, o kimś.
Jeżeli chodzi o post Twój Kasiu D. to jestem zniesmaczona ta sytuacją. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie czegos podobnego!!!
Wątek Pana Nikt tez jest dość skomplkowany skoro facet który zdradza żonę utrzymuje pozory, że jest idealnym mężem widocznie ma swoje powody. Nie sądze tez żeby jego żona nie czuła że jest zdradzana. Ona się z tym godzi... i nawet gdy dowie się prawdy od Pana Nikt lub jego zony a kochanki jej męża to i tak nie sądze żeby go zostawiła.... tak samo jak Pan Nikt nie zostawił swojej zony... Nie uważam żeby kłamstwo, albo ukrywanie PPRAWDY było dobre, ale jest niekiedy uzasadnione. Tak jak nie powiemy człowiekowi, który jest brzydki - ale jesteś paskudny. Uważam, że w takich przypadkach trzeba być rozważnym i ostrożnym. Bo ludzkie umysły sa bardzo skomplikowane... i każdy jest inny. A z PRAWDĄ trzeba ostrożnie się obchodzić...

172

Odp: To dobry pomysl ?
Kasia-Domańska napisał/a:

jej mąż wie o tym.. i nic sobie z tym nie robi.. tylko probowal sie do mnie zblizyc .. ale go przegonilam bo smierdzi od niego nie milosiernie.
pomozcie co z ta wariatką zrobic

a gdyby nie śmierdział? wink

173

Odp: To dobry pomysl ?

"W tym przypadku , bo jeśli chodziłoby o mnie , moje dzieci w szkole nie musiałaby się wstydzić za mnie , bo ich zwyczajnie nie mam wink,więc ja niewiele straciłabym.Każdy przypadek jest inny,ale jeśli uważasz to za dobry pomysł,to rzeczywiście powiedz,tylko jestem ciekawa czy ta żona przypadkiem nie wie o jego zdradach i to toleruje."

I o tym pisałem, nie chce wnikać co ona toleruje może wie a może nie.Jednak jak już pisała np.Pani Zazdrość czy Pani Pixy, prawda jej się należy.Moze dziś będzie miała do mnie zal.Ale nie będzie go miała jak wycieknie to z innego źródła ? Nie chce tez wnikać co ona z tym zrobi to już jej sprawa i jego, ale ja uważam ze ma do tej prawdy prawo.Nie wiem dlaczego tez chcesz zrzucić odpowiedzialność na mnie za cale zło.Ze dzieci a czy kochankowie przez 8 miesięcy nie wiedzieli ze maja dzieci ? ze uczą się w tej samej klasie ? Im to nie przeszkadzało.

174

Odp: To dobry pomysl ?

Nie zrzucam na Ciebie odpowiedzialności,ale skoro poinformujesz ją o tym , to przyczynisz się do tego.Nie licz na to , że nie będziesz w to wmieszany,że tylko powiesz i koniec.

175

Odp: To dobry pomysl ?

Ja myślę ze jestem w to wmieszany już nie od dziś.Chcąc nie chcąc w tym w jakiś sposób uczestniczę.I doskonale sobie zdaje sprawie ze to nie koniec a początek.

176

Odp: To dobry pomysl ?

PanieNikt, o tym, że mąż mnie zdradza dowiedziałam się od koleżanki przez telefon, bo defilował w innej dzielnicy kraka przytulając do siebie i całując drobną blondynkę. I do dzisiaj jestem wdzięczna koleżance. A zobaczyć jego minę, gdy mu opisałam jak dama wyglądała i jak była ubrana - bezcenne.
Na pomysł, żeby się przespać z jej mężem jakoś nie wpadłam, ale miałam okazję być swiadkiem, jak mojemu juz eks mężowi jego ukochana przyprawiała różki. Też bezcenne.

177

Odp: To dobry pomysl ?
margolcia napisał/a:

PanieNikt, o tym, że mąż mnie zdradza dowiedziałam się od koleżanki przez telefon, bo defilował w innej dzielnicy kraka przytulając do siebie i całując drobną blondynkę. I do dzisiaj jestem wdzięczna koleżance. A zobaczyć jego minę, gdy mu opisałam jak dama wyglądała i jak była ubrana - bezcenne.
Na pomysł, żeby się przespać z jej mężem jakoś nie wpadłam, ale miałam okazję być swiadkiem, jak mojemu juz eks mężowi jego ukochana przyprawiała różki. Też bezcenne.

SUPER!!!
Moj eks w czasie ostatniej rozmowy, tuz przed wyprowadzka, rzucil mi tekstem ze jego "nowa" jest lepsza ode mnie. Uczynil to zapewne tylko po to aby mnie zranic. hmm
Niestety nie udalo sie wink slyszac to nie wytrzymalam i wybuchlam takim smiechem, ze az malo nie popuscilam. Efekt nieco komiczny skoro chwile wczesniej ryczalam wink
No i odpalilam, ze niby w czym? W dawaniu d*** calej okolicy? Bo tylko i jedynie w tej kwestii moze nade mna gorowac (kobitka o ustalonej "reputacji" niestety).
Jego mina - bezcenna smile Doslownie zbaranial haha smile
Do teraz usmiecham sie na samo wspomnienie. Szkoda ze nie mialam aparatu, zeby ta chwile uwiecznic.
Pamiatka bylaby na cale zycie wink

178

Odp: To dobry pomysl ?

znów mnie wywołałeś do tablicy

mamy odmienne zdania inne doświadczenia a wszystkie aspekty tej sprawy nie są znane nikomu tak do końca wszyscy przypuszczamy co by było gdybyśmy to byli w tej czy innej skórze.

znasz moje zdanie choć nie chciałeś, nie spodziewałeś się tu mnie spotkać. Wiem ze w tym momencie jestem dla ciebie jak tamten.   

nie muszę się zgadzać z twoją decyzją bo to tylko twoja decyzja
nie masz łatwo i cokolwiek wybierzesz może być źle choć wcale nie musi
ważne żebyś końcu podjął decyzje jaka by ona nie była nie możesz jej żałować
zastanawiasz się na tym forum od 9  dziś mamy 14 to aż 5 dni co najmniej o 4 za długo.

Za chwile będą kolejne decyzje do podjęcia i to dużo poważniejsze, podejmuj je szybko i nie żałuj żadnej z nich.
"Nie ma porażek jest tylko informacja zwrotna"
Zdobędziesz kolejne doświadczenie.

Uwierz w siebie i bądź silny odważny i pewny siebie podejmuj decyzje szybko stanowczo i nie zastanawiaj się co było by gdyby.
Jesteś największym przyjacielem samego siebie.
Cokolwiek postanowisz musisz być pewien ze to w tym momencie był najlepszy z możliwych wyborów.

tego ci szczerze życzę ZOSTAŃ KIMŚ
bo ja wiem że to potrafisz
powodzenia

179

Odp: To dobry pomysl ?

taa Morfeusz słuszna uwaga , ja nie wiem dlaczego mówi się męska decyzja ( szybka) big_smile big_smile

180 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-10-15 02:44:46)

Odp: To dobry pomysl ?
za duzo chce od zycia napisał/a:

Sporo osób pisze o "prawdzie" o tym, że PRAWDA to podstawa, trzeba mówić PRAWDE-ZAWSZE
wg definicji PRAWDA to  cecha wypowiadanych zdań określająca ich zgodność z rzeczywistością. W mowie potocznej oraz w logice tradycyjnej prawda to stwierdzenie czegoś, co miało faktycznie miejsce lub stwierdzenie nie występowania czegoś, co faktycznie nie miało miejsca.

to ja jeszcze dodam, ze najczesciej ludzie mysla, ze prawda to jest to co ja chce zebys wiedzial. Jesli czegos nie wiem to jest rownoznaczne z tym, ze tego w ogole nie ma.
Na tym opiera sie reklama oraz zwykle ludzkie klamstwo oparte na manipulowaniu faktami, sposobem wypowiedzi, zatajaniu szczegolow.
Walka o prawde jako PRAWDE idee nie ma sensu... zwlaszcza na forach internetowych


za duzo chce od zycia napisał/a:

Czy "prawda" przekazana zdradzonej żonie lub zdradzonemu mężowi w tzw. dobrej wierze jest podstawą naszego życia?! Czy "Prawda" zawsze i wszędzie jest zawsze kojąca czy przynosi ludziom ulgę, czy otwiera oczy?!
Nie sądze.

Nie zawsze. Zwlaszcza, ze mamy wieksze sklonnosci do zlej prawdy niz do dobrej.

za duzo chce od zycia napisał/a:

Nie raz PRAWDA przynosi więcej szkody niż pozytku. Nie tylko jest niewygodna, ale przynosi cierpienie. Moze tez przyczynic się do tego, że ludzie nie mogą ukłądac sobie życia bo wszystko jest obnażone. A sa niekiedy potrzebne złudzenia i wyobrażenia o czymś, o kimś.

Bardzo madre zdanie ale pozwole sobie je troche rozwinac (przepraszam). Jest tylko jedna, jedyna sytuacja dla ktorej zastanawialabym sie nad powiedzeniem takiej prawdy, o ktorej tu mowimy. Bardzo trudno odbudowac relacje z kims na kogo mamy duza liste "zazalen". (fakt, nie powinno sie nigdy dopuszczac do list zazalen, bo to rujnuje kazdy zwiazek)... i niestety latwiej osobie ktora ma ta liste niz tej na ktora ta lista zostala sporzadzona. Jesli jestesmy OK w zwiazku i czujemy przewage naszej szlachetnosci, moralnosci, cudownosci...( i czego tam jeszcze chcecie) to nam zwyczajnie latwiej odbudowywac zwiazek, skupic sie na wybaczaniuu i zapominaniu. Jesli wiemy, ze to my zawiedlismy, ze to nasza moralnosc, uczciwosc, szlachetnosc jest ponizej jakiejkolwiek normy to wtedy czujemy sie ze soba tak bardzo zle, czesto pogardzamy soba i WSTYDZIMY SIE tego co zrobilismy i ciezko nam odbudowac relacje z kims kogo zawiedismy. O wiele latwiej znalezc sobie poprostu kogos innego i zaczac wszystko od nowa ale bez powtarzania bledow. Zatem kazdy zdradzajacy ktory stara sie odzyskac zaufanie i uczciwie pracuje nad odbudowa zwiazku zasluguje na docenienie tego faktu.
Dlatego czasem mysle, ze warto udawac przed "zdrajca", ze sie nie wie by ulatwic mu powrot. Nie wiem... tak mysle.
No ale oczywiscie rozpartywalam tylko przypadek "zdrowego" zdradzajacego, ktory zaluje, jest dojrzaly i wrazliwy.. nie dotyczy to owsikow

Z drugiej strony jakby zapytac kadego zdradzonego czy chcialby o tym nie wiedzec... czy znajdze sie ktos kto powiedzialby: tak!


za duzo chce od zycia napisał/a:

A z PRAWDĄ trzeba ostrożnie się obchodzić...

No to jak napisalam na poczatku: manipulowac prawda... bo obchodzic to jakby wymijac sie big_smile
Ostatni o wypozyczylam duzy samochod do przewiezienia mebelka. W czasie podpisywania umowy panowie bardzo "ostroznie obeszli sie z prawda" i cena byla 2 razy wyzsza... no bo nie udalo im sie tej calej prawdy jednak zataic... choc w tym wypadku wolalabym zeby mi nie mowiona i moglabym nadal zyc w klamstwie. big_smile

181

Odp: To dobry pomysl ?

"Oczywiscie nie rob tego z zemsty... to niska pobudka
zrob to ze zwyklej zyczliwosci dla tej kobiety" Hmm ... czy to zyczliwość- wątpię. Sama jestem w podobnej sytuacji, trochę inne okoliczności i nie zdrada, ale brak szczerości, tylko wyjawienie prawdy tamtej kobiecie, Tobie Panie Nikt nie pomoze. Radość z zemsty trwa krótko, potem pozostaje niesmak, tak myślę, Wasze dzieci chodzą razem do klasy, pomysl, jak bedziesz się czuł, gdy pewnego dnia Twoje dziecko opowie Ci, że Jego kolega, płacze i jest mu źle, bo Jego rodzice się rozwodzą. Tamten gość nie ma klasy i jest zerem, nie wiadomo, jak zachowa się wobec swojej żony i rodziny. Bierzesz to na swoje barki, a Twojego związku to nie uratuje. Mnie kiedyś kochanka też uświadomiła, że ma romans z moim byłym już mężem i wiesz co.. po fazie wściekłości próbowałam usprawiedliwić męża, a obwiniać tamtą kobietę, bo ona chciała zemsty, a nie mojego dobra. Z perspektywy czasu to bez znaczenia, bo moje malżeństwo się rozpadło, ale wcale nei jestem wdzięćzna za tę wiedzę, którą mi wtedy przekazała. Myslę, że powinieneś dać sobie czas na podjęcie decyzji i zobaczyć, czy za kilka tygodni nie zmieni się Twój punkt widzenia, bo Twoich słów nie będzie można nigdy już cofnąć.

182

Odp: To dobry pomysl ?

Popieram w 100% CODALEJ.
Gdy emocje opadaja zaczynamy inaczej myslec.
Z biegiem czasu i wiekim wszystko wygląda inaczej.

183

Odp: To dobry pomysl ?
fammefatale napisał/a:

Panie Nikt,podobno nic nas nie upokarza bardziej niż zemsta wink
Kobieta powinna wiedzieć,ale nie jest to już Twoja sprawa,tylko ich.Rozumiem,że masz żal ,ale nie ukoisz go przysporzeniem komuś problemów i cierpienia(najbardziej jego żonie).
Jeśli kieruje Tobą zemsta , a najwyraźniej tak , myślę,że powinieneś odpuścić.
Jeśli facet nie miał klasy , wtrącając się w Twoje małżeństwo,chociaż Ty ją miej.
Pzdr.

I to jest świetna rada, wystarczy że Twoje małżeństwo legło w gruzach, a jego i tak padnie jak to nie jest jego pierwszy raz, ale nie Tobie o tym decydować. Zemsta nie jest najlepszym doradcą, a zemścisz się na jego żonie a nie na nim. A skoro to taki lowelas to i tak w końcu ona sama się o tym dowie, jak już nie wie.

184

Odp: To dobry pomysl ?

Czytam niektóre posty i coś mnie trafia!
Co dalej: napisałaś "Mnie kiedyś kochanka też uświadomiła, że ma romans z moim byłym już mężem i wiesz co.. po fazie wściekłości próbowałam usprawiedliwić męża". To są dwie różne sytuacje: PanNikt nie jest kochankiem, ale pokrzywdzonym.
Każdy ma prawo zareagować na zdradę jak chce: wywalić za drzwi, wybaczyć lub udawać, że nic się nie stało. Ale najpierw musi WIEDZIEĆ. Osobę, która NIE WIE pozbawiamy szansy na taką reakcję, która będzie wg niej najlepsza.
Morfeusz: Twój post z wczoraj o 19.31 był co najmniej nie na miejscu. Proponuję, żebyś sam zastosował się do rad, którymi zarzucasz PanaNikt. Sam na forum swoje problemy "rozgrzebujesz" już troszkę czasu i nikt Ci nie wypomina, że to długo trwa.
PanieNikt: zrobisz, jak będziesz chciał. Jak bedzie wg Ciebie uczciwie i sprawiedliwie. Nie słuchaj tekstów: on nie ma klasy, to Ty ją miej. NIEPRAWDA! Słuchając takich rad większość z nas zostawiłaby swoim katom i "wiarołomnym" wszystko: dom, dzieci, pieniadze (bo mamy klasę, nie). I może jeszcze poradzicie, żeby z klasą nadstawił drugi policzek?

185

Odp: To dobry pomysl ?

Co dalej: przeczytałam posta, którego zainicjowałaś w innym miejscu. Napisałaś tu "Sama jestem w podobnej sytuacji, trochę inne okoliczności i nie zdrada" - a jak nazywasz to, że przez kilka lat spotykałaś się z mężczyzną, który ma żonę i rodzinę? Upss.. o tym w ogóle zapomniałaś tu napisać, prawda?

186

Odp: To dobry pomysl ?
lena22 napisał/a:

wystarczy że Twoje małżeństwo legło w gruzach, a jego i tak padnie jak to nie jest jego pierwszy raz, ale nie Tobie o tym decydować. Zemsta nie jest najlepszym doradcą, a zemścisz się na jego żonie a nie na nim. A skoro to taki lowelas to i tak w końcu ona sama się o tym dowie, jak już nie wie.

Poinformowanie kobiety, że jest zdradzana nie jest decydowaniem o niczym. Decydowanie to już jej działka. Wychodząc z założenia, że i tak się pewnie dowie lepiej, żeby dowiedziała się wcześniej niż za x lat. Lepiej dla niej.

Nie uważam żeby kłamstwo, albo ukrywanie PPRAWDY było dobre, ale jest niekiedy uzasadnione. Tak jak nie powiemy człowiekowi, który jest brzydki - ale jesteś paskudny.

Nie można tego porównywać moim zdaniem. Powiedzieć komuś, że jest zdradzany a powiedzieć komuś, że jest szpetny to zupełnie nie to samo bo intencja jest zupełnie inna. Jasne, że można obu tych informacji nie-udzielić, żeby oszczędzić komuś przykrości (czy bólu, w przypadku zdrady). Ale o ile mówienie komuś o jego wyglądzie nie wyzwoli go z brzydoty o tyle powiedzenie komuś o byciu zdradzanym daje szansę na wyzwolenie się z tej sytuacji (czy poprzez odejście, czy poprzez postawienie współmałżonkowi warunków). A zakładamy, że zdradzany raczej nikt nie chce być.
Porównać można by to prędzej do sytuacji, że pan X jest permanentnie okradany przez ukochanego brata. Prowadzą razem interes, brat jest najważniejszą, najbliższą mu od dzieciństwa osobą, ale ten wykorzystuje bezgraniczne zaufanie i braterską miłość latami kantując X-a na wielkie sumy pieniędzy. Jeżeli powiemy X-owi bardzo go to zaboli, bardzo będzie cierpiał, może się załamie, ale jeżeli nie powiemy nadal będzie nieświadomą ofiarą i wciąż będzie ponosił wielkie straty. Myślę, że każdy uznałby za uczciwe powiedzieć X-owi prawdę.
A przy zdradzie ? Można rzec, że to całkiem co innego. Moim zdaniem nie... Zdradzany też jest "okradany". Z wielu rzeczy, tyle, że niematerialnych (choć nieraz i materialnych przy okazji). Cenniejszych. Z miłości, poświęcenia, oddania, zaufania, którymi obdarza partnera. Jest z tego okradany, bo myśli, że w zamian otrzymuje m.in. wierność i lojalność a tak nie jest.
Nie wiem jak zniosłabym informację po x latach małżeństwa, że jestem zdradzana, ale osobiście wolałabym ją jednak otrzymać niż dalej być robioną za jelenia przez "najbliższą" mi osobę...

187

Odp: To dobry pomysl ?

niekochana72

Jak się tu z Tobą nie zgodzić.Fakt, każdy jest z innej bajki TY raczej z mojej smile. I jak słusznie zauważa to Fajka skoro i tak się dowie to zdecydowanie lepiej wcześniej.Zapędzi Kobietę w lata i już nie będzie tak fajnie jak może być teraz.Tak czy owak szanse na ziemne otrzyma.Co zrobi z wiedza nie mój interes.Ja będę miał czyste sumienie usiąść obok na wywiadowce i słuchać jak się dzieci uczą a nie dręczyć, ze wiem a ona nie.

188

Odp: To dobry pomysl ?

Powinieneś jej powiedzieć to nie fair, że ona nic nie wie. Zapewne sam wiesz jak to jest być oszukiwanym nie pozwól na to by ona cierpiała jeszcze dłużej, bo nic nie wiedziała...

189

Odp: To dobry pomysl ?

Zatem do dzieła PanieNikt bo widzę, że podjąłeś już decyzję smile Teraz trzeba rozważyć JAK zrobić to najlepiej - czy osobiście, czy przez list... Ja radziłabym przez bezpośredni kontakt, w cztery oczy... Z listami różnie bywa. A Wy co myślicie? Pytanie kieruję do tych, którzy obstają za prawdą.

190

Odp: To dobry pomysl ?

Zdecydowanie osobiście! Myślę, że łatwiej jej będzie przyjąć tą nieprzyjemna wiadomość od kogoś, kto jest w podobnej sytuacji. Spotkanie zaaranżuj w takim miejscu, aby miała czas i warunki dla przyjęcia tak złej wiadomości.

191

Odp: To dobry pomysl ?

tak naczytalam sie na tym forum roznych historii... i mysle ze tu nie chodzi o "ratowanie malzenstw" czy decydowanie o czyims malzenstwie.... to zwykla ochrona kobiety przed oszustem. (mysle ze nawet bardziej pomyslalabym o finansach i dziecku niz jej emocjach, choc wazne). On jest oszustem wiec ciezko mu wierzyc, a jak wywinie taki numer, ze ona finansowo sie nie pozbiera i dzieci straci...
Mysle ze ostatnia sprawa o jakiej powinnismy myslec to jej fikcyjne malzenstwo i mozliwosc podtrzymywania tej fikcji... w pierwszej kolejnosci myslmy o uswiadomieniu jej w jakim niebezpiecznym swiecie zyje... niech sie babeczka ratuje.

Podpisuje sie pod powyzszymi wypowiedziami... tylko osobiscie poinformowac i nie mowic nic o co nas nie zapyta (nie byc nadgorliwym w opowiadaniu szczegolow)

192

Odp: To dobry pomysl ?

Nie bardzo mam jak osobiście nie znam nr tel.ani maila,nawet nie mamy wspólnych znajomych.Znam tylko adres.Pomyślałem dostarczyć list ze swoim nr tel.Z wywiadówką tez może nie wypalić bo mogę mieć zmianę w pracy.Chyba ze ktoś ma lepszy pomysł drogie Panie.

193

Odp: To dobry pomysl ?

Ja powalczyłabym o numer telefonu i spróbowałabym się umówić. Myślę, że jednak osobiste spotkanie będzie najlepsze.

194

Odp: To dobry pomysl ?
fammefatale napisał/a:

taa Morfeusz słuszna uwaga , ja nie wiem dlaczego mówi się męska decyzja ( szybka) big_smile big_smile

męska decyzja  = szybka i stanowcza, przeanalizować szybko za i przeciw podjąć decyzje i jej nie zmieniać w połowie drogi. Decyzja musi iść w parze z konsekwentnym wykonaniem tego co się postanowiło. ( nie może być mowy ze coś nam przeszkodzi)
A gdy już to się zrobi to niema gdybanie co by było gdybym jednak tak nie zrobił.
To pewność siebie ze to co robię robię słusznie bez znaczenia jak odbierają to inni.


przynajmniej ja tak to czuję
i uwielbiam takie decyzje podejmować


a nasz bohater już działa?

195 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-10-23 18:33:38)

Odp: To dobry pomysl ?
morfeusz73 napisał/a:

męska decyzja  = szybka i stanowcza, przeanalizować szybko za i przeciw podjąć decyzje i jej nie zmieniać w połowie drogi. Decyzja musi iść w parze z konsekwentnym wykonaniem tego co się postanowiło. ( nie może być mowy ze coś nam przeszkodzi)
A gdy już to się zrobi to niema gdybanie co by było gdybym jednak tak nie zrobił.
To pewność siebie ze to co robię robię słusznie bez znaczenia jak odbierają to inni.

Oh Morfeusz nie znam takiego faceta co podejmuje takie decyzje (jestes zatem wyjatkiem) Znam tysiace takich kobiet...
Czy to nie powinna byc "kobieca decyzja"?

Ktos w potocznej mowie, zartach i dziedziczonej mentalnosci pozostawil nam takie oto slogany:
"babskie gadanie"
"jak baba"
"baba za kierownica"
oraz
"meski punkt widzenia"
"meska decyzja"
"po mesku"

Nie macie wrazenia, ze te meskie to lepsze, szlachetne, madre a te babskie to zawsze jakies takie ulomne, infantylne i glupawe...
Moze kiedys dawniej kobiety takie byly... czy co?

Ja powtarzam "dasz sobie rade, jestes kobieta!" albo zwracajac sie do mezczyzzny "nie dramatyzuj, dasz sobie rade, badz jak kobieta!"

Posty [ 131 do 195 z 201 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026