Mogłabym mu dopierdzielić i coś zrobić ale nie wiem czy to nie bedzie żałosne i czy potem nie bedzie się mścił, bo mam coś juz od jakiegoś czasu.
Podobne tematy
Ale jest mi winien kasę i to sporą i musi mi to oddac co do grosza bo nie popuszczę
nie ma sensu...co ci to da przez chwile poczujesz sie dobrze a pozniej...wszystko sie odwroci przeciwko tobie...zachowaj twarz bedziesz miala swiadomosc ze ty bylas do konca wporzadku!!!
Dziewczyny co u Was? Ja mam mega doła, płaczę, rozpaczam, nie radzę sobie, zajmuję się czymś na siłe, idę gdzieś z koleżanką i ciągle o nim myslę, nie chcę bo to mnie kompletnie rozwala ale nie mogę zapomnieć. Boże ile jeszcze?????????????????
pamiętam jak rok temu w maju chciałam odejść, stwierdził że nie i musi sie mną zająć bo akurat nie pracowałam
potem chciałam odejść w grudniu, a on na to = po co burzyć coś co dobrze działa, znowu zostałam
odeszłam w marcu - to tak nawalał mnie smsami i telefonami, przyjeżdżał, ciagnał do łózka i tak trwałam
A od lipca przekonał się że z tamtą też jest dobrze i dostałam ogromnego kopa
Wykorzystał mnie i okłamał dla swojej wygody i to tak ogromnie boli nawet mniej niz sama zdrada
oj maxi nie lam sie moj ex sie wyprowadzil wczoraj dzsiaj caly dzien rozpaczam...nie mam sily
Wykorzystał mnie i okłamał dla swojej wygody i to tak ogromnie boli nawet mniej niz sama zdrada
Maxi
nie Ciebie jedna najbardziej boli to ze mezczyzna, ktorego kochalas wykorzystal to uczucie przeciwko Tobie...
Moj ex tez z wygody czy z jakichs innych metnych powodow oklamywal mnie i oszukiwal przez kilka miesiecy. A po rozstaniu najbardziej chyba cierpialam nie dlatego ze mnie zdradzil, ale ze czulam sie cala ta sytuacja upokorzona.
To bolalo i zreszta nadal boli - jak on mogl zdeptac ten ogromny dar jakim jest milosc... Bo przeciez to prezent, ktorego nie rozdaje sie czesto i byle komu. Ja pokochalam pierwszy raz w zyciu - wlasnie jego. I to odrzucenie i upokorzenie czasami nadal wgniata mnie w ziemie...
Nell999
Masz rację, to boli najbardziej, właśnie wykorzystanie na maxa i kłamstwa, potem jest upokorzenie, jakiś wstyd że tak bezwolnie manipulował mną, czy Twój ex Tobą, ile czasu Ci zajęło dojście do siebie i za częste nie myslenie o nim i o tym bólu?
Faceci są jak małpy, nie puszczą jednej gałęzi, dopóki nie uchwycą drugiej
Dzwonił, nie odebrałam, potem napisał sms że jak będę mogła abym dała znak to zadzwoni, jak gdyby nic, nie czułam satysfakcji tylko ogromny ból, i teraz biję się z myslami, czy olać i olewać dalej, czy porozmawiać i powiedzieć o tym co mnie boli, nie prosic o powrót ani nic takiego, tylko zakończyć sprawę z klasą, nie wiem, doradźcie mi proszę.
maxi ja nie wytrzymalam i zadzwonilam do niego niby pod petekstem zeby mi cos przyniusl a pozniej napisalam mu esa ze kocham go i zawsze juz tak bedzie a on mi napisal ze nie wie co do mnie czuje i chce o mnie zapomniec ...jak mozna sie odkochac w miesiac???nie czaje tego...on mnie wogole nie kochal tylko zerowal na mnie caly czas bral i w taki bezczelny sposob sie rozstalismy...masakra jak to boli ze teraz dopiero zrozumialam ze on mnie wogole nie kochal tylko byl ze mna bo bylo mu wygodnie...maxi nie odpisuj zlej na niego pewnie sie stesknil i chcial by sie spotkac ...albo ma jakas sprawe...nie ma sensu bo po spotkaniu z toba i tak wroci do niej a ty bedziesz sobie plula w twarz tak jak ja to teraz robie...nienawidze siebie!!!
Szkoda że zadzwoniłaś, tym bardziej że on tak mówił że na pewno zadzwonisz i dałaś mu satysfakcję i radochę, że cierpisz, jest tym zachwycony i cieszy się, pieprzy z tamtą i pewnie oboje się z Ciebie śmieją, nie proś o miłość!!!!!!!!!!!!!!!!błagam Cię!!!!!!!!!!!!!!!!!zachowaj godność choćbyś sciany gryzła, to mendy i gnidy i niestety tacy się nam trafili, masz rację nie dzwonię a i ty nie rób tego więcej, wiem jak to boli, cholerny ból ale kiedyś sie skończy
obiecuje ze juz wiecej ani nie zadzwonie ani nie napisze....jaki kurw.a szmaciaz nooo
Nell999
Masz rację, to boli najbardziej, właśnie wykorzystanie na maxa i kłamstwa, potem jest upokorzenie, jakiś wstyd że tak bezwolnie manipulował mną, czy Twój ex Tobą, ile czasu Ci zajęło dojście do siebie i za częste nie myslenie o nim i o tym bólu?
Maxi
glupio sie przyznac ale myslenie nadal mi nie przeszlo - a minelo juz prawie 8 miesiecy od zerwania.
Na szczescie wszystko powoli mija - bol, placz, rozpaczanie po nocach gdy nie spisz o 3 nad ranem, lazenie jak zombie do pracy i z powrotem a nawet poplakiwanie w toalecie jak juz nie potrafisz sie powstrzymac nawet przy wspolpracownikach...
Myslenie mi nadal zostalo ale juz nie tak czesto - dawniej byl w mojej glowie caly czas, od switu do nocy. A teraz coraz czesciej zdarzaja sie momenty ze o nim zapominam i skupiam sie na terazniejszosci. Nareszcie!!!
Teraz jak na to patrze z perspektywy czasu, zauwazam ze najgorsze, najstraszniejsze, najbardziej bolesne byly pierwsze 3-4 miesiace. Potem czas zrobil swoje i powoli odsuwalam sie od tej calej sytuacji.
Nie wiem kiedy Ty sie rozstalas ale trzymaj sie - jak wszedzie tak tez i po zerwaniu poczatki sa najtrudniejsze. A potem juz z gorki ![]()
3majcie sie dziewczyny - najgorsze za Wami ![]()
Nell999 to ładnie się zapowiada nie ma co, milczę dopiero 3 tydzień a on nic nie wie że się z nim rozstałam, po prostu milczę i zlewam po tym jak w ostatniej chwili mi powiedział że jedzie do tamtej na urlop, miał jechać do mnie, coż bylismy 5lat a tu nowa zwierzynka złowiona, najpierw miał ze mną sex potem mi to powiedział i pojechał do niej na 2tyg bo stwierdził że ten związek tez zmierza do sexu, palant, zastanawiam się czy nie wysłać mu maila z tym co mnie bolało i dać mu czadu w ostrej formie czy po prostu na zawsze olać z takim niedomówieniem jak teraz, że nie wie co jest grane.
pelaska nie ponizaj sie więcej, po co ci ktoś kto ma ciebie w d...ie? po co? niech s.......a na bambus, to prawda ze zło zawsze wraca do osoby która komuś coś zlego zrobiła, tak sobie wczoraj pomyslałam, że wczesniej przed nim miałam naprawdę wartościowego faceta i nie doceniałam go, potem zerwałam z nim dla tego dupka robiąc mu wielką krzywdę a teraz zło do mnie wróciło bo zostałam finansowo, fizycznie i psychicznie wykorzystana przez tego skurczybyka.
146 2010-08-17 18:47:41 Ostatnio edytowany przez nell999 (2010-08-17 19:09:41)
Nell999 to ładnie się zapowiada nie ma co, milczę dopiero 3 tydzień a on nic nie wie że się z nim rozstałam, po prostu milczę i zlewam po tym jak w ostatniej chwili mi powiedział że jedzie do tamtej na urlop, miał jechać do mnie, coż bylismy 5lat a tu nowa zwierzynka złowiona, najpierw miał ze mną sex potem mi to powiedział i pojechał do niej na 2tyg bo stwierdził że ten związek tez zmierza do sexu, palant, zastanawiam się czy nie wysłać mu maila z tym co mnie bolało i dać mu czadu w ostrej formie czy po prostu na zawsze olać z takim niedomówieniem jak teraz, że nie wie co jest grane.
Maxi
najbardziej boli mezczyzn wlasnie taka zlewka. Wiec nie daj sie i ignoruj wszelkie proby kontaktu. Nie pisz, nie dzwon i nie mailuj - to tylko pokaze mu ze nadal ma nad Toba jakas wladze. A tego na pewno nie chcesz.
Napisz dla siebie samej list do niego o wszystkim, co Cie boli - ale go nie wysylaj. Przelanie wszystkiego na papier da Ci dystans, pokaze ponownie i uswiadomi ze ten zwiazek byl bez sensu.
A wracajac do tematu - skasuj jego numer, moze zmien swoj i usun widomosci od niego. To samo z komunikatorami typu gg czy skype. Przynajmniej pozbedziesz sie pokusy napisania czy zadzwonienia do niego.
A co do krzywdy Twojego poprzedniego faceta - po prostu zla karma.
Ja pocieszam sie tym, ze nikogo nie skrzywdzilam i to mojego bylego przesladuje przez ostatnie pol roku pech. Najpierw zawineli mu samochod, potem problemy z praca, polamal sie tuz po powrocie z urlopu a w koncu stracil prace...
KARMA RUUULES!!! ![]()
Hej.Jestem tu nowa i nie wiem co napisac....tez mam w pewnym rodzaju problem.
jestem z facetem od 14 msc (to mój życiowy rekord
)Mieszkamy w różnych miejscowościach , na początku spotykaliśmy się co dzień, potrafił siedziec ze mną do 2 w nocy , choc do domu mial 50km.a rano o 5 trzeba było wstac.teraz spotykamy sie w weekendy , nie zawsze to jest sobota + niedziela , raczej to nalezy do zadkości ![]()
ma mało czasu dla mnie , rozumiem praca i odowiązki , no ale weekend mogł by znaleśc dla mnie choc jeden wolny...
ważniejsi są koledzy. a jak się juz spotykamy to dośc póżno, w życiu nie spotkalismy się o godz 14 w niedziele , bo to mecz , to cos innego.
nawet mnie do domu nie zaprosil , a u mnie był tylko z przymusu , bo mialm wesele brata.
Jest bardzo nie słowny....
kocham go , i wiem że on też mnie kocha , mamy wspolne plany na przyszłośc....ale nie wiem czy to ma sens......
Trudno mi cos tobie poradzić, za mało podałaś faktów, byc może ma inną na boku przyjaciółkę lub koleżankę a mówi ci że "koledzy", moze tak wcale nie być ale u mnie tak się własnie zaczęło, tak było u mnie a u ciebie może to rzeczywiście koledzy są najważniejsi, porozmawiaj z nim i powiedz co cię boli, zobaczysz jak zareaguje
Raczej a nawet napewno "przyjaciołki" u boku nie ma. po po prostu nie ma czasu na to.praktycznie 20h na dobe pracuje. o co się tez złoszcze, bo ile można
Ma takiego kolegę co ma rodzine dwójkę dzieci , a szaleje jak kawaler bez zobowiazan , no i niestety ma duzy wpływa na mojego faceta....
najbardziej złoszcze się o ten brak czasu , mówiłam mu nie raz , ale on nic z tym nie robi.
co z tego że ja sie złoszcze jak i tak to nic nie daje
To odpuść i rób tak jak on, jak bedzie miał czas to Ty go nie miej, zastanowi się wtedy i zacznie bardziej zabiegać, zrób tak a zobaczysz poprawę
Dziewczyny,a co sądzicie na ten temat, jak bym uswiadomiła tą jego laskę że on przez jakiś czas chodził w tym samym czasie z nami dwiema do łózka? Taka mała zemsta - warto czy nie warto? Bo ona go ponoc ma za wierne bóstwo
maxi daj spokoj...nie rob tego ...osmieszysz sie w ten sposob...niech sobie mysli...ty jestes od niej o tyle lepsza ze wiesz a ona mysli ze on jest bustwem i co bardzo sie myli...
Masz rację, dałas mi nowe spojrzenie na ten problem, dziś tylko raz wyłam, jakieś osiagniecie jest
Maxi gorzej być nie może
Teraz to już tylko lepiej
ja wczoraj ani razu nie plakalam (choc bylam o krok) dzisiaj jeszcze narazie tez nie...:)
Ja dziś parę razy bo pisze mi smsy, jak gdyby nic się nie stało
Ja dziś parę razy bo pisze mi smsy, jak gdyby nic się nie stało
A odpisujesz czy nie?
Wskazany jest calkowity brak reakcji - chociaz wiem jakie to trudne.
3maj sie Maxi
Zrobiłam najgłupszą rzecz pod słońcem, odebrałam jego tel, najpierw było o duperelach a potem pytam się dlaczego się wahał którą wybrać a on że trzeba dokonywać wyborów i ze czas pokaże czy wybrał właściwie, taki palant, mnie wykorzystywał a doskonale wiedział ze poleci do tamtej, jednak przez 2 m-ce korzystał z moich usług oszukując mnie totalnie a ja głupia sie na to nabrałam na jego - waham się- no nie mogę, muszę mu dopieprzyć bo jak tego nie zrobię ten smród będzie się za mną ciagnął do końca zycia, psychicznie znowu jestem wrakiem człowieka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
maxi!!!! widzisz ...tak samo ja napisalam wczoraj ze go kocham i zawsze juz tak bedzie z nadzieja ze mi odpisze ze zyc beze mnie nie moze...a on mi odpisal ze sam nie wie co do mnie czuje i chce o mnie zapomniec...tak samo pewnie ty mialas nadzieje ze sie rozmyslil i ze chce do ciebie wrocic...masz juz przynajmniej nauczke ze nie mozesz odbierac tel od tego palanta...maxi pamietaj nic sie nie dzieje bez przyczyny...jesli nawet wybral dobrze to pamietaj ze jest gdzies osoba pisana tobie i predzej czy pozniej sie spotkacie...a ta jego gwiazda kiedys sie napewno dowie ze walil ja w rogi i wtedy ona go kopnie a on sie bedzie czul jak smiec...hu..j im wszystkim w dupsko!!!
Masz rację pelaska, tylko dlaczego tak mi cholernie źle, nie ponizyłam sie sam zadzwonił ale po co? nienawidzę go i kocham jednocześnie mimo że to taki palant a najbardziej czuję ogromny zal że zniszczył wszystko, i do siebie mam żal że dawałam z siebie za dużo, mam mega dół!!!!!!!!mega kosmos, zaczynam właściwie od początku bo już wczoraj dobrze ze mną było, nawet nie mam czym sie upić
Dokonał wyboru i ok ale dlaczego moim kosztem? dlaczego nie powiedział mi wprost że wybrał ją ale czeka aż do niej pojedzie bo ona nie ma czasu? dlaczego wykorzystał mnie? dlaczego tak mówił - waham się - dając złudną nadzieję, mnie tak nie boli że wybrał ją bo każdy ma prawo do wyboru właściwego czy nie, to jego sprawa ale dlaczego mnie tak oszukał? nie mogę sobie z tym poradzić
No tak "mam wyronione zdanie o was 2 teraz się zastanawiam która lepsza" żałosne... dziś o 9 zbudził mnie zastrzeżony od niego.... milczał ja też i się zrozłączyłam... sprawdzal czy śpie sama czy co ...
Ja mam takie zdanie póki jest z inną nie chce go. Niech ona ma pozostałości resztek po mnie... jego we własnej osobie. Rzuciła sie na niego jak sie dowiedziała ze ja nie chce być z kims kto jest przez 3 msc z nami dwoma, ona to wykorzystała niech ma. Ja nie chce do niego wracać w takim układzie. Jak będzie zdecydowany nich pobędzie sam i dopiero uderza do mnie i moze zaczniemy od nowa i bedzie moim jedynym facetem...
Ona wrzuciła teraz ich jedno wspólne zdj. na strone i inne na których jest.... boże jaka ona jest koszmarnie brzydka
Jeżeli wrócisz do niego to będziesz miała pozostałości resztek po niej, zastanów się czy warto? bo jestem przekonana że nie, nie poniżaj się i kopnij go w d...ę jak bedzie chciał wrócić, to również palant jak i wszyscy Ci którzy mają 2 na boku
166 2010-08-19 09:55:23 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-08-19 10:06:25)
Obawiam się maxi że jemu to w krew weszło chyba... ona dodała pinezki do zdj. i na jego profilu było widoczne zdj. z jej galerii. Dziś usunął konto. Podobno ja tak kocha. Powinien obwieścić całemu światu jak ją kocha i jak "wspaniale " razem wyglądają nad tegorocznym morzem
Prawdopodobnie on sam kocha tylko siebie i swój fenomen ze obracał 2 w tym samym czasie.
Punkt 10 regulaminu mówi, żeby nie pisać posta pod postem. Więc jeśli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj". Moderaotrka Agatka
Prawdopodobnie on sam kocha tylko siebie i swój fenomen ze obracał 2 w tym samym czasie.
Jestem smutna...
Wiem, ja też, ale nie przejmuj się i przypominaj sobie tylko złe chwile z nim spedzone i to że odszedł do innej, to juz swiadczy o jego niedojrzałości emocjonalnej, o tym że jest egoistą i gdzieś ma twoje uczucia, daj spokój to palant, i stracił wartościową dziewczynę jaka zapewne jesteś na rzecz jakis swoich mrzonek i zmiennych nastrojów, to zły człowiek był i nie jest wart Twojej miłości, nie nakręcaj się, nie odbierał telefonów, nie dzwoń, żyj swoim zyciem jakie by ono nie było i ciesz się nim, bo gdybyś z nim była dalej by kręcił, oszukiwał, kłamał i gonił nastepne laski, odpuść sobie ten temat.
mam blokade na facetów... wczoraj rozmawiałam z jednym przez telefon nie znamy sie... znamy sie tylko przez naszych znajomych... ktoś dał mu mój nr
Wczoraj chciał sie dowiedziec dlaczego jestem smutna i ze wie kto jest tego powodem i chciał sie dowiedzieć co i jak i że moze mi pomóc itd.... masakra.... pomóc ciekawe jak... potraktowałam go jak gówno... naciągnęlam na pół godziny rozmowy o wszystkim i niczym i potem powiedzialam ze własnie zasypiam wiec dobranoc ...!!! potem bezczelnie napisałam zeby sie odczepił i nigdy wiecej nie dzwonił i nie pisal bo ja wrażeń nie szukam. Nawet go na oczy nie widzialam i nie chce
jak dalej żyć...?
jakiś czas będziesz tak miała i niestety do wyleczenia jeszcze nam daleko, ja miałam 2 dni mega wściekłości na niego i dobrze się czułam a teraz niestety mi to przeszło i tęsknię za dupkiem, mamy sie spotkać i ma mi oddać parę moich rzeczy, nie wiem jak to przeżyję.
maxi...ja chce umrzeć nigdy nie będe szczęśliwa , nigdy nikogo nie pokocham.... to po co mam żyć... skoro połowa mnie umarła a drugiej nie chce szukać
Wiem Marrisa, cierpisz i nic nie mozesz zrobić, najgorsza jest ta bezsilność, ta niemoc że już nic, null, finito, kurtyna zapadła i został jeden aktor na scenie...
175 2010-08-20 20:42:15 Ostatnio edytowany przez Marissa1988 (2010-08-20 20:50:39)
jestem jak na fali raz silna i wielka jak Zeus... raz , mała , niewinna szara mysz , która się boi własnego cienie.
Ostatnio słyszałam historie od koleżanki.... chłopak zdradził dziewczynę , odszedł od niej, potem chciał do niej wrócić, kupił róże i poszedł na zakończenie klas maturalnych, aby ją przeprosić i poprosić o to żeby do niego wróciła...ona nie chciała... on zadał jej 4 rany kute w serce....
Boję się.
Po naszym rozstaniu śniło mi się jak on mnie zabija... abym umarła tylko w jego myślach... a nie żeby sobie wmawiał że jestem jego i tylko jego i już nikogo innego nie będe... Już mnie nic nie zdziwi...:( Chociaż to bez znaczenia i tak nie bede jeszcze długo szczęśliwa.
Jest z nią. Okazało się , że wyjazd ich wspólny w góry, gdzie będą wreszcie sami, był wyjazdem nad morze gdzie ona wogóle jest albinosem z pryszczami.... romantycznemu pobytowi tylko we dwójkę towarzyszyła siostra jak i jej dziecko... i nie wiem kto jeszcze ... Po prostu supcio...sweetaśnie,rodzinnie, dzieciaczek i kupka w pieluszce ... dziewczyna na którą nikt nie spojrzy a on może przy niej błyszczeć jak gwiazda... na fb. wstawił tylko swoje zdj.; ona wstawiła zdj. z pinezką ich wspólne , które było widoczne na jego koncie to on usunął konto...ona usunęła to zdj. to on dopiero założył je na nowo. Ona ma w statusie w związku z XY, ona ma w statusie interesują mnie kobiety... paranoja
Daj spokój takie historie są chore, to psychopaci, nie martw się bedzie coraz lepiej, musimy w to wierzyć, byłysmy głupie, naiwne i życie dało nam kopa, spójrz na to z innej strony, że to było doświadczenie jak nie należy postępować z facetami, to była nauczka, teraz będziemy inne, ostrozne i nie dajace kredytu zaufania nikomu.
Daj spokój takie historie są chore, to psychopaci, nie martw się bedzie coraz lepiej, musimy w to wierzyć, byłysmy głupie, naiwne i życie dało nam kopa, spójrz na to z innej strony, że to było doświadczenie jak nie należy postępować z facetami, to była nauczka, teraz będziemy inne, ostrozne i nie dajace kredytu zaufania nikomu.
Właśnie, to taka nauczka bolesna jak nie należy postępować z facetami. Emocje powoli opadają, zmieniają natężenie, a my powoli wyciągamy wnioski, by w przyszłości uchronić się przed własnymi błędami popełnianymi w stosunku do faceta. Jesteśmy mniej naiwne, bardziej sarkastyczne. Mam nadzieję, że w kolejnym związku będę już potrafiła wytyczać granicę, mówić Nie, kiedy będę czuć potrzebę mówienia Nie, że będę dbała przede wszystkim o siebie. Bo związku często wywyższamy potrzeby faceta, robimy wszystko żeby to jemu było lepiej. A gdzie w tym wszystkim my, nasze potrzeby, pasje. Dopiero szczęśliwe ze sobą i pewne siebie możemy stworzyć wartościowy związek;)
trzymam za was kciuki nadal dziewczyny ![]()
Witam!chciałabym się podzielić moja historią bo normalnie nie umiem o niej rozmawiać. W styczniu poznałam cudownego chłopaka,szybko zakochaliśmy się w sobie, zamieszkaliśmy razem...Oboje byliśmy za granicą i pracowaliśmy razem... byliśmy ze sobą 24 h na dobę.Rozumieliśmy się bez słów.Byłam szczęśliwa i zakochana jak nigdy dotąd.On zostawił dla mnie dziewczyne,z którą był 3 lata.Jednak 30 lipca nadszedł dzień wyjazdu z Naszego raju. Obiecywał że w polsce nadal będziemy razem bo jesteśmy dla siebie przeznaczeni.Mamy do siebie ponad 650 km więc spodziewałam się że nasze spotkania będą rzadkie,lecz nie doszło do ani jednego.Jego była dziewczyna zrujnowała wszystko.Namieszała tak że ON nie wierzy mi tylko jej, choć nie są razem.Mnie to bardzo boli i nie potrafie sobie z tym poradzić.Strasznie go kocham i nie mogę pogodzić się z tym że go straciłam:(Pisze do niego choć nie otrzymuje odpowiedzi... Prosze pomóżcie mi i powiedzcie co mam robić? czy walczyć o tę miłóść i jak?
Dodam że ona pisała sama do siebie smsy z internetu z mojego numeru.Pisała,że życze jej śmierci,że albo sama się wykończy albo ja jej w tym pomogę.On wierzy w to bo widzi mój numer a ja niewiem jak mu udowodnić że to nie ja tylko ona!!
o rany to można tak pisac sms z czyjegoś nr z neta ? ![]()
Można i dopiero niedawno się o tym dowiedziałam:(
Jak to jest mozliwe
niewiem dokładnie jak ale wiem że to możliwe czytałam o tym na google jest wiele stron i wiele forum poświęconych temu problemowi
jak możesz to wstaw linka takiej strony , nie mialam pojęcia o tym i sie nie zastanawiałam nad tym za bardzo jak to możliwe
Poproś go o szczerą rozmowę i powiedz mu to że jest to mozliwe bo wiem że jest, nawet jest mozliwe wysłanie komuś jakiegoś smsa np co u ciebie słychać a w necie przerobienie słów w tym smsie np zabiję cię i to jest mozliwe bo takie sprawy były w sądzie na np sprawie rozwodowej.
rany !!! ratunku!! jęsli ktoś ma linka na ten temat to proszę wyślijcie mi na e-mail! z góry dzięki
wpisz poprostu w google jak można wysłać smsa z czyjegoś nr i wyświetlą się linki
maxi... dzis przeczytalam twoj watek od deski do deski , wypowiedzi wszystkich.... faceci to pokreceni , zawirowani gowniarze(NIE WSZYSCY), ktorzy bawia sei uczuciami innych ktos powinien im dokopac ...
mnie już drugi facet zostawił dla innej. 4 miesiące temu mój 2 letni związek zakończył się bo on stwierdził że woli być sam bo płynie w morze że chce być wolny itp. po miesiącu okazało się że ze statku go wyrzucili a kiedy ze mną jeszcze był zakochał się w innej i teraz ona jest z nim w ciąży i biorą przymusowy ślub w listopadzie. hmm fajnie co ??
zerwał ze mną w czerwcu a teraz mamy wrzesień więc musiał sypiać już z nią wtedy kiedy byłam ja. okropne no ale cóż życie takie jest daje po pysku ![]()
I własnie to jest dla mnie niezrozumiałe, może ja juz stara jestem, jak to jest że faceci prowadzą podwójne życie z dwiema kobietami od paru miesięcy zanim całe to bagno się wyda, dlaczego na dwie strony mówią czułe słówka, chodzą do łóżka, chodzą na spacery trzymając się za rączkę, wyjezdżają podwójnie na urlop raz z jedną raz z drugą, bo niby wahają się? nie wiedzą co zrobić? to jakieś chore jest ta ich hipokryzja, albo moze jestem już za stara na takie gierki. Jeżeli kogoś nie kocham to mówię mu to, trudno rozstajemy się, bo nie mozna kogoś zmusić do miłości i ok, ale tak kręcić i zwodzić na kilka frontów, w moim przypadku nie był to gówniarz tylko dojrzały mężczyzna, ufałam mu, sprawiał wrazenie odpowiedzialnego a kłamał jak z nut, trudno mi teraz powiedzieć czy tylko byłam ja i tamta, a może jeszcze ich więcej było?
no ja się dowiaduje że było ich więcej nawet z jedną rozmawiałam i przy rozmowie tak wyszło że spała z moim facetem kiedy ja byłam u rodziców w mieście. najgorsze jest to że znajomi nasi wspólni o tym wiedzieli i nikt nic nie powiedział NIKT !! bo nie chcieli się mieszać, tylko że najgorzej ja na tym ucierpiałam. Jakoś specjalni nie żałuje że jego nie ma, bo to był kawał gamonia przy którym nigdy nie byłam szczęśliwa, i teraz to widzę. no ale jednak sam fakt. w twarz przyjaciele za plecami skur....... ehh masakra
maxi .. to nie starosc powoduje , ze tego nie rozumiemy , inaczej patrzymy na swiat , bo nie uznajemy odcieni szarosci. Klamac w milosci i uczuciach to najwieksze swinstwo , podszywac sie pod zakochanego ,zeby cos osiagnac np. latwiejsze zycie to jeszace wieksze swinstwo, a robia to ci niby dojrzali faceci , bo oni z wyrachowaniem oszukuja, moj byly mial 41 lat a moj 13 letni syn ma wiecej honoru, bo moze dopiero zazyna zycie.Ci dojrzalsi faceci maja wiecej wyrachowania i moga krecic z kilkoma jednoczesnie, a oszust zawsze bedezie .......oszustem
Brak słów na tego faceta , jeszcze bezczelnie planował którą z Was wybierze .. ale wiesz co jest najgorsze w tym wszystkim , że mu na to pozwoliłaś.Wiedziałaś dobrze jak wygląda sytuacja,że Cię nie szanuje itd.Ludzie rzadko doceniają bezgraniczne oddanie , ktoś kiedyś powiedział ,że faceta trzeba sobie wychować , to chyba racja
. Nie zaskoczę Cię pewnie niczym pisząc,że za jakiś czas będzie dobrze,zapomnisz. Nie ma sytuacji bez wyjścia tak jak i nic nie trwa wiecznie.Nie ma rzeczy , z którą kobieta psychicznie sobie nie poradzi, jestem przekonana,że dasz radę:)
Wiem że byłam głupia i mu na to pozwalałam nie szanując siebie, jedynym wytłumaczeniem na to jest że byłam zaślepiona bo teraz miłością tego nie nazwę i zmanipulowana, a on robił co chciał bo miał wszystko podane na tacy, cóz nauczyłam sie juz jak nie powinnam postepować z facetami i chyba do tego był mi potrzebny ten zwiazek, ot taka bolesna nauczka, tylko to wykorzystanie mnie boli bo dalej czuję się tym upokorzona, może troszkę mniej ale boli.
maxi ...pisze tutaj , bo dzis wiem , ze to byl toksyczny , chory zwiazek, popierd.... uklad( PRZPRASZAM ZA SLOWA), moje dziecko juz dochodzi di siebie, wie ze czlowiek ten to oszust, przekonal sie sam , skonczylo sie lzami wczoraj wieczor, moj bol byl tym wiekszy , a dzis juz wiem, ze nie wroci ten czlowiek i bede walczyc o swoje , choc mam male szanse, zrobie to legalnie albo nie, nawet nie dbam o to co bedzie myslal....dzieki wam wszystkim!