netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

102 odpowiedzi206 161 wyświetleńzałożony przez alexa_84, 07.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 103 z 103 ]

66 Ostatnio edytowany przez Freya (2010-10-12 20:07:17)

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

I ja mam tak samo wink Pozwolę więc dołączyć się do tego wątku. U mnie sprawa wygląda tak, że nigdy nie byłam w związku z bardzo zaangażowanym chłopakiem, więc nie byłam nastawiona na branie, ani też nie byłam w żadnej mierze rozpieszczona.

W obecnym związku wygląda to tak, że na codzień jest czułość w sensie przytulanie, całowanie, ale nie ma już romantyzmu i nutki pikanterii. Owszem, zawsze świetnie spędzało nam się czas, mamy wiele wspólnych zainteresowań, w większości przypadków jednakowe poglądy na wiele spraw i godzinami moglibyśmy rozmawiać. Mój chłopak choć na początku naszego związku rzadziej się ze mną widywał (np. raz na tydzień przez pewien okres, potem 2-3 razy w tygodniu), to stwierdził jakiś czas temu, że teraz to najchętniej spotykałby się ze mną codziennie. Nasz związek trwa już trochę, bo 5 lat, więc jest to szmat czasu.

Tak jak napisałam, brakuje w tym związku niestety pikanterii. Kobiety rządzone raczej hormonami wink mają taką huśtawkę nastrojów. Raz mniejszą, raz większą. Nie chodzi o to, że są to jakieś rozkapryszone histeryczki, ale wiadomo, że kobieta raz potrzebuje więcej, raz mniej zabiegania o nią, romantyzmu. Z kolei mężczyźni są przez cały czas dużo bardziej zrównoważeni emocjonalnie i zadowalają się już choćby tym, że z nimi jesteśmy. Tak też jest i w moim związku. O ile na początku było jako takie zabieganie, o tyle teraz czuję się w tym związku jakbym była nie kobietą, ale przyjaciółką lub gorzej, czasami nawet świetnym kumplem, z którym można pograć w gry komputerowe czy wyjść na piwo. Ostatnio podjęłam próbę uświadomienia mojemu chłopakowi, że czuję się mało atrakcyjna w jego oczach, bo komplementy jakie mi mówi to np. fajna, sympatyczna. Czasami padają z jego ust słowa "ładnie dziś wyglądasz", ale w jego wykonaniu wyglądają jakby powiedział "ale dzisiaj pada". Straciłam więc poczucie, że jestem atracyjna, z czym na początku związku nie miałam problemów. W moim wątku napisałam, że przyczyniło się do tego to, że przez pierwszą połowę naszego związku często mówił o swoich poprzednich związkach i uroiłam sobie, że na nich bardziej mu zależało. Kiedy wyznałam mu moje rozterki skończyło się to tylko awanturą, że się czepiam, że coś tam kiedyś powiedział. Ale problem tkwi nie w samych już słowach, tylko w tym, że one spowodowały u mnie poczucie mniejszej atrakcyjności w jego oczach, co zresztą widzę na codzień, bo czuję się bardziej jak kumpel. W tej chwili jesteśmy pokłóceni, nie wiem naprawdę czy uda nam się ten związek jeszcze poprawić, bo z tego co mówił w sytuacjach, kiedy opuszczały go poprzednie dziewczyny starał się coś robić, w naszym przypadku już od ponad tygodnia prawie się nie odzywa.

Rozumiem was więc dziewczyny i dziwię się czemu niektórzy mężczyźni tacy są? Z czego to wynika? Znam bowiem zupełne przeciwieństwa, które są nieraz wykorzystywane przez kapryśne partnerki. Zauważyłam też, że kapryśne, próżne i zapatrzone w siebie dziewczyny mają o wiele łatwiej, ponieważ są tak zakochane same w sobie, że nie mają takich jak my przemyśleń. Zazwyczaj przez dłuższy czas udaje im się robić z facetem co im się tylko zamarzy poprzez fochy i obrażanie, a nawet jesli jakiś nie wytrzyma, to znajdą sobie kolejnego. My zaś z powodu naszych rozważań i rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze mamy dużo cięższe związki i najczęściej trafiamy na mężczyzn skrytych, zamkniętych w sobie i dumnych. Mało tego, twierdzę nawet, że taka zapatrzona w siebie panienka byłaby w stanie wykrzesać więcej nawet z takiego skrytego w sobie, bo łatwiej jej okazać obojętność, strzelić focha, a my boimy się, żeby nie zranić partnera, żeby nie powiedzieć czegoś przykrego i żeby nie naciskać.

67

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Witam smile Jestem tutaj nowa, tez od jakiegos czasu mam pewne problemy, znaki zapytania nad moim zwiazkiem.. wiec zarejestrowalam sie i chcialam pomoc oraz otrzymac pomoc:) Jak czytam tutaj to wszystko to widze ze nie jestem sama co troche mnie pociesza ale rozwniez smuci;/  U mnie rozwniez jest sytuacja "rozmow" czyli ja mam problem lub czuje ze jest cos nie tak chce rozmawiac na co on ze jak sobie wymyslam to jest staly tekst... tak ze nie wiem jak mam na to reagowac. Ostatnio przestal okazywac uczucia .. poradzcie jak nim wstrzasnac:) Pozdrawiam

68

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?
a_normalna napisał/a:

A rozmawiasz ze swoim facetem w ogóle? Mój narzeczony dlatego wie jak dbać o nasz związek, bo cały czas mówię mu czego oczekuję i co czuję. I tak samo on mi mówi jak to wygląda z jego strony.

mój związek też tak wygląda. jak coś zaczyna być "nie tak", to po prostu o tym rozmawiamy. póki co, jestem zadowolona z tej metody smile
a tak poza tym, to jak czuję, że zaczynamy się mniej starać (nie oszukujmy się, my baby też się "wypalamy") to sama organizuję coś spontanicznego, jakąś kolację czy coś. to mobilizuje mojego mężczyznę do "rewanżu" smile

69

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Moja rada jest taka: przestan o niego zabiegac, zajmij sie soba, pokaz ze moze cie stracic wink (Ja bym nie byla zainteresowana facetem ktory ma w dupie moje uczucia i problemy..)
Powodzenia!

70

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

WITAM WAS KOBIETKI,PO RAZ PIERWSZY JESTEM NA FORUM MAM PROBLEM I BARDZO BYM CHCIALA PROSIC O POMOC.PROBLEM MOJ DOTYCZY MOJEGO MALZENSTWA.W LIPCU ODESZLAM OD MEZA ZE WZGLEDU NA TO JAK MNIE TRAKTOWAL NA WSZYSTKO MIAL CZAS TYLKO NIE DLA MNIE I NASZEGO SYNA.ZACZELY SIE KLOTNIE I W PEWNYM MOMENCIE MAZ POWIEDZIAL ZE CHCE ROZWODU JUZ NIE WYTRZYMALAM I SIE ZGODZILAM.ON WYJECHAL PO RAZ KOLEJNY NA RYBY A JA SIE WYPROWADZILAM.PRZEZ PIERWSZY MIESIAC SIE ZARLISMY BYLAM SKLONNA ZLOZYC WNIOSEK O ROZWOD ALE NIE MIALAM ODWAGI.PO MIESIACU KIEDY ZMIENILAM NUM.TEL.A ON GO NIE MIAL ZACZAL WYDZWANIAC DO MOJEJ PRZYJACIOLKI ZEBY ZE MNA POROZMAWIALA ZE ON CHCE ZE MNA SIE SPOTKAC.DOSZLO DO TEGO ZE NAWET DO MOICH RODZICOW ZACZAL WYDZWANIAC.ZGODZILAM SIE NA SPOTKANIE PRZEPRASZAL,PLAKAL ZE BYL GLUPI ZE PROSI O WYBACZENIE,ZE NA KOLANACH POWINIEN PO MNIE PRZYJSC ZGODZILAM SIE WROCIC DAC MU SZANSE.PO POWROCIE ZAPROSIL MNIE NA KOLACJE,KUPIL PIEKNY NASZYJNIK,I TAK SIELANKOWO BYLO PRZEZ DWA TYGODNIE.A PO DWOCH TYGODNIACH STWIERDZIL ZE NIE MOZE SOBIE PORADZIC Z MOIM ODEJSCIEM ODDALIL SIE ODE MNIE.NIE MA POCALUNKOW NA DOBRANOC,NIE INFORMUJE MNIE GDZIE WYCHODZI.STARALAM SIE Z NIM POROZMAWIAC I NIC.CO MAM JESZCZE ZROBIC.

71

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Witam.
A ja na przykład patrząc na swój aktualny związek mam takie jedno wielkie odczucie niedosytu. Moj facet jest chyba w tym mistrzem albo robi to nieświadomie. Tak mi dawkuje pozytywne i negatywne emocje , ze z jednej strony mam poczucie , ze mnie kocha i ze mu zalezy ale z drugiej strony mam poczucie , ze w 100proc. nie jest moj ... i ze wiele tez zalezy ode mnie ... czy bedziemy ze soba cale zycie czy tylko kawalek. Przez takie zachowanie nieustannie mnie pociaga jako facet bo jest nutka niepewnosci i takiej niedostepnosci no i nie nudzi mi sie bycie z nim i nieustannie go kocham. Co najlepsze to to , ze ja podswiadomie dzialam tak jak on ... co w efekcie daje taka niegrozna a'la gre plci , a to pomaga w zachowaniu iskry w zwiazku smile.

72

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Ja już także staram się mniej zabiegać o niego ... chociaż to trudne ale staram się. Nie wiem w ogóle czy mam się czymś martwic ponieważ raz czuję się olewana w jakimś stopniu czuje tylko chłód a na następny dzień jest czuły i wszystko gra! Chciałam jeszcze zwrócić na coś uwagę..czytałam tutaj wszystkie posty i jeden mi zapadł w pamięć ktoś napisał ze jak" facet od ciebie odejdzie i jak wróci to znaczy ze jest twój i będzie" otóż ja miałam taka sama sytuacje rozstaliśmy się to - on zerwał ,po czym minęły 3 dni wrócił płakał , mówił ze nie wyobraża sobie życia bez mnie. Ok dałam mu szanse po pół roku zdarzyło się to samo z tym ze nie rozstał się ze mną po prostu chciał przemyśleć nasz związek nie wrócił na noc do domu. Kiedy wrócił znów to samo - naprawdę nie wyobraża sobie życia beze mnie...Sama nie wiem co mam myśleć..Staram się z nim rozmawiać tylko ja mam skłonność do wyolbrzymiania pewnych rzeczy i do robienia awantur o nic co może go jakoś zniechęcać do rozmowy..

73

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

miska ja tez jestem z tych kobiet ktore wyolbrzymiaja wszystko.Z moim mezem rozstawalam sie juz trzy razy za kazdym razem cos sie wydazylo ze wracalismy do siebie.Nie wiem czy to przeznaczenie czy miłość.

74

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Miałam tak jak większośc z Was Kobietki (miałam bo od ponad 4 miesięcy jest dobrze nawet bardzo) na mojego podziałało jedno zdanie " kocham cię ale nie wiem czy chcę dalej tak żyć i być z tobą " pierwszy raz w życiu zobaczylam że mój M się naprawdę przestraszył że wcześniejsze kłótnie, łzy itd... to nic w porównaniu z tym bardzo spokojnie wypowiedzianym zdaniem. I po tym była naprawdę rozmowa która spowodowała że wszystko się zmieniło ( wcześniej były rozmowy - jesteśmy 13 lat małżeństwem ale po paru dniach jakby o nich zapominał) i trwa aż do dziś. A tak prawdę mówiąc to ja też zrobiłam "rachunek sumienia" i szczerze mówiąc stwierdziłam że na początku to też byłam w "lepszym gatunku" więc zmiana jest obu stronna. Życzę wszystkim powrotu do szczęśliwych dni.

75 Ostatnio edytowany przez alexa_84 (2010-11-08 20:56:17)

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?
Alexia27 napisał/a:
alexa_84 napisał/a:

Być może nie wyraziłam się dostatecznie jasno, nie chodzi mi o tresurę, ale o to, żeby mój facet znów zaczął okazywać, że mu na nas zależy, na naszym związku... starać, zabiegać... żeby Go trochę ocucić sad

Przez większą część naszego związku to ja byłam takim zwierzaczkiem wytresowanym przez niego, na każde jego skinienie... Więc dlaczego teraz role nie mogłyby się na troche odwrócic?
Wiem, to mój problem, sama Go tego nauczyłam, bo od samego początku miałam serce na dłoni... spodziewałam się tego samego od Niego, ale niestety trafiłam na skrytego typa, z którym trudno się rozmawia szczerze o nas, o naszym związku. Jesteśmy tyle ze sobą, bo to ja się staram i zaciskam zęby, a On myśli, że tak będzie już zawsze, że tak ma być sad

Każda kobieta chce, żeby jej facet był zawsze taki jak na początku.
My potrafimy utrzymywać ten stan, ale gorzej z facetami, mają z tym problem sad
Jak już zdobędą, czują się panami i nie walczą dalej sad

Gdyby dało się z Nim rozmawiać, nie pisałabym tutaj na ten temat...

Rafix nie masz pojęcia, jak ja bym chciała, żeby to wszystko było tak proste jak piszesz...
Zawsze myślałam,że związek to prosta rzecz, jeśli dwie osoby się kochają i chcą być razem, to wszystko jest proste...
Ale niestety na Jego przykładzie widzę, że tak nie jest sad sad sad

Rozumiem cie doskonale bo ja byłam w baaardzo podobnej sytuacji którą teraz postaram się przybliżyć.
Poznałam rok temu wspaniałego,dojrzałego, czułego,opiekuńczego,mądrego mężczyznę któremu na mnie zależało i wszystko układało się jak w bajce do czasu aż ja nie zaczęłam wylewać swoich uczuć i zabiegać o to żeby wszystko szło do przodu i równiutko. Wtedy właśnie okazało się ze mój książę nie umie mówić o swoich uczuciach ba nawet nie wie sam co czuje. Przestał o mnie zabiegać bo ja go wyręczyłam i zwyczajnie stracił motywacje gdy zobaczył że ma mnie na tacy. Wszelkie moje próby kulturalnej spokojnej rzeczowej rozmowy o tym problemie kończyły się jego unikami i coraz większym dystansem ode mnie. Wniosek jeden są faceci niezdolni do rozmów o problemach i jak już króliczek zaczyna do nich lgnąc to oni uciekają.To także kwestia tego co wynosi sie z domu Mój pseudoksiąże w domu nauczony był nie interesować się osobistymi sprawami drugich i wygodnego dbania tylko o siebie i to się przełożyło na związek
Tak po prostu jest.
Ja miałam szczęście że zaczęłam być ważna sama dla siebie bez czekania aż stane się ważna dla niego. Odeszłam i dziś widzę że to była najlepsza decyzja w życiu. Mam przy sobie cudownego mężczyznę który rozmawia ze mną o swoich uczuciach otwarcie i z serca,stale okazuje miłość i wciąż powtarza że mogę na niego liczyć w każdej najdrobniejszej kwestii. Pomaga mi w domu bez proszenia o pomoc, kupuje kwiaty bez okazji i dzwoni każdego ranka z pytaniem jak się czuje. Moje dowody uczucia tylko go do mnie zbliżają i jak sam mówi każde moje tęsknie, czekam tylko potęgują jego tęsknotę, ale znowu to dlatego że tak został wychowany przez rodziców którzy dla siebie na co dzień sa czuli i wspierają się na każdym kroku. Więc jeśli chce się dojść co jest z facetem nie tak i czemu mamy problemy to warto przyjrzeć się dokładnie relacjom w domu lubego-tam najczęściej znajdziemy odpowiedź.

POWODZENIA!

Masz dużo racji, to na ogół wynosi się z domu, ale nie do końca.
Sprawa wygląda następująco: w Jego domu bardziej wylewny i uczuciowy jest ojciec, często byłam świadkiem miłych słów, komplementów kierowanych pod adresem Jego mamy... a mimo tego, mój (już) Ex totalna skała, człowiek bez uczuć przy rodzicach, znajomych, itd. Na osobności czasem udało się coś z niego wycisnąć, ale właśnie to było robionę na siłe i zawołanie. Bolało mnie to...
W moim domu: mam dużo starszych rodziców od siebie, nigdy nie widziałam, żeby tulili się do siebie czy zasypywali się "słodkościami", a ja mimo tego jestm cholernie uczuciowa, pełna ciepła, emocji, "przytulanka-przylepa".

Mimo, że zasypywał mnie kwiatami przy każdej nadarzającej sie okazji, był miły, szarmancki, ale nie potrafil mówić o uczuciach, przywiązaniu, tęsknocie... sam z siebie nie potrafił sie przytuylić... ale już o tym pisałam...

I nadszedł moment, w którym po długich walkach toczonych we mnie doszłam do wniosku, że nie chcę tak dłużej żyć, wystarczyły mi te 3 lata, aby sie upewnić, że mimo całej jego wartości (bardzo w porządku chłopak) nie chcę w to brnąć dalej... Nie chcę się prosić o szczere rozmowy, miłe słowa czy gesty...

Rozstaliśmy się w zgodzie, bo doskonale wiedział, że mnie męczy to wszystko, jego też męczyło.
Tak będzie lepiej, minął miesiąc ogarniam swoje życie, on jest cały czas gdzieś blisko pod telefonem, w każdej chwili mogę z nim rozmawiać, napisać, czasem zobaczyć przez chwilę... Ale na tym koniec, staramy się "przyjaźnić" bo to najlepiej nam wychodziło... To nie wymaga żadnych gestów, czułych słów... Mam nadzieję, że uda nam się to utrzymać...

Rada dla dziewczyn, w podobnych sytuacjach... jeśli brakuje Wam czegoś istotnego, nie trzymajcie sie na siłe, nie tkwijce w tym... Szkoda życia, czasu... na pewno czeka Was coś znacznie lepszego w życiu!!!! ja wierzę!!! big_smile

76

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

1254923190-082.jpg

77

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Trzeba trochę oddalić się od siebie,żeby potem być bliżej .Zająć się sobą...a kiedy tęsknota przywiedzie Was znów do siebie,spokojnie rozmawiać o swoich potrzebach i oczekiwaniach .z uśmiechem koniecznie:-)

78

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Witam smile)) Postanowiłam po olewać go również:P i zając się sobą i podziałało jak nigdy:P wszystko jest ok:) Postanowiłam na następny raz się nie zadręczać nie wymyślać bo to tylko rodzi bez postawne problemy i oskarżenia:) Musze się bardziej wyluzować i tyle.:) Przestałam również często mówić mu ze go kocham mowie ale już nie tak często, zastępuje to innymi słowami. Teraz to on upomina się o to żeby powiedziała ze go kocham i to mi się podoba:) Dziękuje wszystkim big_smile

79

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Widzisz wink Wystarczy nie przesadzac, nie tylko kobieta ma sie starac o jakosc zwiazku. Fajnie, ze pomoglo tongue

80

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Witam!

Już od jakiegoś czasu czytam różne porady w internecie, z nadzieją, że znajdę coś, co mnie olśni i sprawi, że mój chłopak, z którym jestem 5 miesięcy będzie zabiegał o mnie, o kontakt i o spotkania tak jak na początku. Wiem, to krótki staż, ale mimo wszystko chcę spróbować to uratować. Jestem na Studiach w innym mieście. Standardowo, on uważa, że wszystko jest w porządku i pomimo, że szczerze i delikatnie mówię mu o swoich uczuciach i potrzebach, doceniam rzeczy, które dla mnie robi, nie robię mu awantur, to odzywa się raz dziennie, dzwoni na dwie minuty albo wyśle dwa SMS-y. Co prawda mówi, że kocha, ale przestał planować wspólną przyszłość, a przynajmniej przestał o tym mówić. Ostatnio zrobił się mniej czuły. Gdy byłam w domu widzieliśmy się przez kilka dni, większość czasu spędził przed komputerem, myślałam, że skoro długo się nie widzieliśmy to będzie się częściej przytulał, będzie bardziej czuły. Nic z tego. Powiedziałam mu co czuję w związku z jego przesiadywaniem przed kompem. Powiedział, że już tak nie będzie. Brakuje mi zwykłej czułości na co dzień. Może ją okazuje, ale zdecydowanie za mało. Dodam, że nie jestem na każde jego skinienie, dbam o siebie, mam swoje zainteresowania i znajomych. Nie rozumiem co się stało.
Proszę o rady sprawdzone przez kobiety i o opinię mężczyzn.
Pozdrawiam

81

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Dla mnie planowanie wspólnej przyszłości po 5 miesiącach, albo i wcześniej, jest dziwne.. Miałam taki przypadek w rodzinie, facet po miesiącu zaczał mówić o ślubie. Potem wyjechał zarobić na ten ślub i w ciągu miesiąca już mu wielka miłość minęła.

A do rzeczy - wydaje mi się, że najlepiej zrobisz, jeśli skupisz się na sobie, swoim życiu i dasz mu zatęsknić. (Wiem, że niby mu dajesz - ale czy ''rozmowy o uczuciach'' coś pomogą? Sprawią, że będzie chciał się z tobą kontaktować? Trochę wątpię).
Trudno mi sobie przypomnieć, jak było u mnie na początku, ale.. jesli możesz, to nie skarż się. tylko proponuj, zachęcaj, chwal lub jakoś inaczej - pozytywnie- reaguj na każdy miły gest, kiedy go sam z siebie wykona. Zaskocz go czasem, żeby nie miał uczucia, że zna cię na wylot. To powinno zadziałać na dłuższą metę wink

82

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

paulina20, dziękuję za odpowiedź:) Zaczęłam wątpić, że jeszcze ktoś odpisze w tym temacie. Powiadomił mnie dzisiaj, że napisał list miłosny, który jutro wyśle. Dałam mu do zrozumienia, że mile mnie zaskoczył i że mnie to ucieszyło. Boję się, że jeśli nawet powiedzmy za jakiś rok będziemy nadal razem i postanowimy razem zamieszkać to wtedy znów będzie siedział cały dzień przed komputerem. Chciałabym go jakoś zaskoczyć. Nie wiem jednak jak, bo jestem na studiach, mam dużo nauki i mało czasu na inne rzeczy. Nie lubię też kłamać i udawać, że robiłam coś ekscytującego, gdy tak naprawdę robiłam to, co zwykle. Bardzo proszę o rady w tej kwestii i z góry dziękuję:)

83

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Pisząc "wspólna przyszłość" miałam na myśli wspólne wakacje, znalezienie przez niego pracy w mieście, w którym studiuję, a jeśli chodzi o zostanie rodziną, dzieci to mam na myśli wspominanie, że chciałby kiedyś w przyszłości stworzyć to ze mną.

84

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?
Nina345 napisał/a:

paulina20, dziękuję za odpowiedź:) Zaczęłam wątpić, że jeszcze ktoś odpisze w tym temacie. Powiadomił mnie dzisiaj, że napisał list miłosny, który jutro wyśle. Dałam mu do zrozumienia, że mile mnie zaskoczył i że mnie to ucieszyło. Boję się, że jeśli nawet powiedzmy za jakiś rok będziemy nadal razem i postanowimy razem zamieszkać to wtedy znów będzie siedział cały dzień przed komputerem.

Hm, wiesz, mój też siedzi dużo przed komputerem, ale mi to nie przeszkadza, bo.. sama tak robię big_smile "Interaktujemy" ze sobą maks. parę godzin w ciągu dnia, czasem prawie wcale. Mi się to podoba, bo też potrzebuję czasu dla siebie. A co dokładnie chciałabys, żeby robił? Zabierał cię gdzieś, więcej rozmawiał? Móze najpierw wyobraź sobie, co by miał robić w ciągu dnia, żeby idealnie było. Nie wiem jakie masz pragnienia, a najprawdopodobniej róznią się od moich wink

Mi tez czasem brakuje kontaktu z jego strony czy okazania uczuć, ale nie myslę za długo o tym. A po jednym-dwóch dniach on akurat wykonuje gest, którego mi brakowało. Ale jesli brakowałoby mi czegoś mocniej/dłużej, to bym porozmawiała. Tylko myślę, że my, kobiety, mamy tendencję do zbytniego rozdmuchiwania tych swoich uczuć. Zanim się powie wprost, to może lepiej zastosować najpierw mniej inwazyjne, subtelniejsze metody. ("Mężczyźni kochają zołzy'' - czytała? tongue)

Co do tego zaskoczenia.. oprócz zrobienia czegoś ciekawego to myślę, że zaskoczyć też można na przykład dobrym żartem wink Podczas rozmowy też mozna zaskakiwać. Np. nie odpowiadać w sposób nudny, ugrzeczniony, tylko przekorny, inny niż zwykle. Być czasem nieprzewidywalnym. To wszystko bardzo ogólnikowe sprawy i też bardzo indywidualne (każdego może zaskakiwać co innego tongue). Czym ja ostatnio faceta zaskoczyłam.. hm. Pewnie właśnie żartem. Jesli to się liczy, to też kartkę na walentynki napisałam mu od tyłu, a życzenia na urodziny złożyłam programem czytającym tekst wink Ale ja lubię takie rzeczy.

85

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Wydawało mi się przez chwilę, że jest lepiej, a za chwilę zobaczyłam, że nic się nie zmieniło. Rozmawiałam z nim przez minutę przez telefon i miał oddzwonić za 5 minut. Minęło wiele godzin i nic. Nawet SMS-a z wyjaśnieniem. Już nie mówię, że sprawia mi to przykrość, bo to nic nie daje. Zajmuję się swoimi sprawami, nie zawsze mam dla niego czas, nie piszę ani nie dzwonię pierwsza ani nie odbieram i nie odpisuję od razu z utęsknieniem. Niestety nie ma żadnej poprawy. Ostatnio miałam trochę problemów ze zdrowiem. Wiedział, że dziś rano odbieram ważne wyniki badań. Nie zapytał się ani jak się dziś czuję ani jak wyniki. Może powinnam zakończyć ten związek, a może dramatyzuję. Jaka jest wasza opinia?

86 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2013-03-01 23:39:18)

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Ja bym poczekała, poobserwowała i wyciagała wnioski. Nie postepuj może pochopnie, ale daj sobie czas na dłuzsze sprawdzenie sytuacji. Może to być chwilowa ''niedyspozycja'', może to rzeczywiście być wygasanie uczuć. A może przejście na inny etap. Potrzeba czasu i trzeźwego spojrzenia, żeby dokładnie ocenić, moim zdaniem. Kiedy ostatnio powiedział ci albo okazał jakoś, że cię kocha?

Wiesz, ja w swoim związku miałam okres, w którym facet np. tydzien się nie odzywał.. Potem rzeczywiście się z nim rozstałam, bo taki związek mnie nie zadowalał. Ale on zaczął bardzo się starać, żebym do niego wróciła (smsy na dzień dobry w stylu ''witaj, moje kochane Słoneczko :*" i jeszcze bardziej 'wylewne', kwiaty itd). Powiem, że były też pewne powody, dla których się oddaliliśmy, i to też trochę zmieniało postać rzeczy. To było 1,5 roku temu, a dotąd jesteśmy razem. Może nie słyszę dozgonnych, gorących wyznań, ale co parę dni mówi, że mnie kocha, i mogę to też poznać po czynach.

87

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Zazwyczaj facet przestaje się starać, bo jego kobieta przestaje reagować na jego 'niespodzianki' tak jak na początku, i zwyczajnie przestaje je doceniać

88

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Ja z kolei mam odwrotnie. Wyraża uczucia w słowach, w czynach już jest gorzej... Więc chyba coś jest nie tak...

89

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Sagi, ja doceniam każdy pozytywny gest z jego strony, wspieram jego ego i pozwalam mu poczuć się bohaterem.

90

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Bardzo proszę o więcej opinii, nie tylko ze strony kobiet, ale chciałabym też wiedzieć, co o tym myślą mężczyźni

91

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Jeśli jest poprawa, to chwilowa. Potem znowu pojawia się mnóstwo spraw "ważniejszych" ode mnie. Rozmawia ze mną przez telefon i w trakcie zapomina o czym rozmawialiśmy...

92 Ostatnio edytowany przez apple_bee (2013-04-01 16:29:59)

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Dziewczyny (i ewentulanie chłopacy)! Przeczytalam cały watek bo powiedzmy że jestesm w podobnej sytuacji.. ale może mi doradzicie bo już sama nie wiem czy to ja jestem taka głupia czy może jednak to wszystko moja wina...
Z "moich" facetem (choc teraz jestem juz od kilku miesiecy na etapie,że nie wiem czy to związek czy nie oficaljny)jesteśmy razem od przeszło 2,5 roku. Jak go poznałama miałam 25 a on był o rok młodszy i odrazu wpadlismy sobie w gust pomimo że pochodzilismy z zupełnie innej bajki. Zauroczył mnie niesamowicie. Ja byłam kilka tygodni po rozstaniu po 5 latach w zwiakzu na odległośc ale jakos mi to nie przeszkadzalo, ani nie było kwestia desperacji że zaczełam sie  znim spotykać. On natomiast nigdy wcześniej nie był z kims "na poważnie" poza jakimis jednorazowymi przygodami.. I tak to wszystko zaczęło sie toczyć, on potrafil każdą wolną chwile ze mna spędzać, zrezygnował z kumpli ale z tego co mówił to już nie jego typ osiedlowych popijaczy piwa.. wiec tak rok minął. w miedzyczasie zmarł jego ojciec, był smutek itd.. ale pozbieralismy sie z tego. więc po roku zamieszakaliśmy razem w jego mieszkaniu. wszytsko byłoby ok ale po kilku tygodniach zaczął wyjezdzac do pracy 4 godziny drogi, widywalismy sie w weekedny. ale znow oboje mielismy szkole i caly czas była nerwówka, że ja cos nie zrobiłam, że on sie spieszył ... ja byłam na niego zła że jeżdzi do pracy w której go wykorzystuja (wg. mojej opinii) a nie zarabia kokosów.. i zaczely sie non stop małe kłotnie.. w przeciagu kilku miesiecy jego mama zachorowała.. nie wiedzielismy na poczatku że bedzie aż tak źle i sie okazało że ma raka i niestety w przeciagu kilku miesiecy umarał:( nad czym niesamowice ubolewałam i przezywałam.. a on i tak wypomina mi że nie byłam przy nim i jego umierającej matce - ja uważałam,że ostatnie chwile powinien sam z nią spedzić poza tym wpadłam w straszny lament.. poźniej zaczeły sie różne sprawy spdakowe, bankowe... istny cyrk na kółkach ile spraw i problemów. a tak jak sie dowiedział ze mama jest chora to wrocił z tego daleka i zrezygnował z pracy. wiec jak zaczeły sie różne sprawy spadkowe nie miał pracy bo musiał to wszytsko ogarnąć jakoś. Nie pomagałam mu bezpośrednio ale byłam obok. nasz związek od tego czasu przechodzi kryzys. wszystko stało sie nerwówką. jak juz sie wszystko powosli zaczeło układać, mimo mojej nie zgody on znów wyjechał do innego miasta .. tym razem to już bylo 2-3 miesiace bo się nie układało firmie.. a nasz związek znow cierpiał na tym. chciałam żeby w koncu żebyśmy żyli koło siebie jak normalna pora bo do tej pory nie było nam to dane.. we wrzesniu 2012 musielismy sie przeprowadzic do mieszkania jego mamy.. było wiele sprzeczności i oboje nie bylismy pewni czy cchcemy ze soba mieszkac czy nie. On byl nerwowy. Potrafił być zły o pierdoły, że o złej porze robie pranie, że zadaje mu jakies pytania, że powinnam sie domyśleć.. wiec powiedziałam sobie ok.. wroce do rodziców moze da mu to do myslenia.. tak kolejnego dnia wydzwanial pisał itd... bo był samotny.. a pozniej różnie było.. widywalismy się.. czasem cos ugotował i zapraszał, czasem zostałam na noc.. ale nie potrafil walczyc o ten zwiazek jak kiedys.. jak sie kiedys pokłocilismy to potrafił wydzwaniac az odbiore.. płakać do słuchawki, przepraszac, pisac maile.. z biegiem czasu nawet i te gotowanie zmalalo.. były ciagle wzloty i upadki, kłótnie.. ja mówiłam co mnie boli.. a on mi na to że ty byś chciała cały czas tylko rozmawiać. a mi chodzilo tylko o wyjaśnienie sobie pewnych spraw. Jak wybuchał nastepnego dnia przepraszał i znow był słodki i kochany i złość mi przechodziła. przed swietami bozego narodzenia mielismy gdzies pojechac w niedziele, wiec czekałam na jego telefon rano.. zawsze sie odzywał chocby nie wiem co.. a wiem, że niby był ze sowja siostra i jej znajomymi gdzies w knajpce. Wiec przyjechalam pod jego dom i czekała,.. jak na złość u niego ani domofon ani dzownem nie działał. telefon raz miał właczony raz nie i tylko mi odp. pozniej sie odezwe.. wiec czekałam moze z godizne pod klatka. jakis sasiad wyszedl i udalo mi sie wejsc.. to było moze po jakiejs godzinie... zapukałam do drzwi i dopiero po kilku minutach otwarl w bokserkach i swetrze.. a tam dziewczyna sie pakował.. która jeszcze beszczelnie mi sie chciała przedstawic z usmiechem na twarzy.. dziewczyny to bylo straszne uczucie.. jak mnie odrzucilo. ona poszła.. ja wpadłam w lament.. tłumacyzłam prosiłam..  mowił ze nic nie było,że ją tylko przenocował.. bo u niej rodzina była i nie było miejsca. jakiś czas poźniej pokazał mi cała konwersacje znia na facebooku.. przez cały grudizne z nia pisał.. pisał jej ze nie ma dziewcyzny mimo że sie ze mna spotykał.. nazywał ja slicznotką i był z nia na spacerze 2-3 razy.. tłumaczyl mi ze nie mialo to zandgeo znaczenia do niego. a akurat zrobil mala impreze i jeszcze jedna para była u niego i niby spali osobno... w sumie mu uwierzyłam.. bo przysiagł. powiedział ze to było głupie.. itd.. tak ale tego dnia cały dzien byłam u niego i lamentowałam płakałam.. raz mnie przytulał, raz sie wkurzał że już tyle płacze. a na moje pyatnie co on by zrobił w takiej sytaucji to powiedział że by rozwalił wszytsko i wyszedł.. a ja byłam przy nim.. cały czas go zawsze przed innymi tłumaczyłam dlaczego jest w złym humorze, dlaczego mi dogryza.. nie musze wam chyba pisać że Świeta były koszmarne.. całe przepłakane.. moja mama miała juz tego dośc.. i myslalam że sobie poradze ale juz w pierwszy dzien swiat sie odezwal i znow przepraszał.. chciał bysmy zaczeli nowy rok razem.. wiec tak spedzilismy nowy rok razem.. a pozniej znow była niewiadoma wzloty i updaki. on sie irytował jak  mu mowiłam na czym mi zalezy w zwiazku i mowil ze on nie moze mi tego dac, a po chwili znow przepraszał i chciał mnie miec przy mnie. Chciał bym sie wprowadziła do niego.. a ja to tak na dystans  brałam. Walentynki mielismy spedzic razem i mimo że nie do konca to swieto dla mnie ale wierzyłam ze cos sie wydarzy fajnego. Niestety.. jak sie poszedl kąpać zajrzałam na jego FB i zobacyzłam ze zagadał do kilku dziewczyn czy nie pojdą z nim do kina.. albo jednej napisał niby w zarcie ze jest chory na brak kobiety.. jak ja sie na niego zezłościałam .. a on pozniej na mnie... jak sie wściekła że czytam jego rzeczy i sie denerwuje. kazał mi sie zalogowac na swojego FB a ja gdziecznie to zrobiłam bo bałam sie jego gniewu. Ale ja tam nic niemiałam. potem na sile chciał mnie wytargac z mieszkania, ja mokre włosy pizama.. a była juz 23.. dzownil do mojego ojca zbey po mnie przyjechał.. ale byl wypity wiec nie mógł. i tak poprostu jak emocje opadły poprosiał zeby mi pozwolil poprostu prznocowac w jednym pokoju (tez bylam po drinku wiec nei moglam prowadzic a do domu mialam kawałek). w nocy pisał mi smsy pozniej przyszedl i sie chcial przytulic, przepraszał że tak zareagował.. rano sie spakowałam.. pozniej cały dzien do mnie pisał i wydzwanial..  jakos pod koniec lutego zaczełam sie znow z nim spotyakc, ba nawet zaczelam u niego podmieszkiwac czesciej.. ale i tak non stop słyszałam że mogłabym cos zrobic w domu... a i tak kuchnie mu sprztałam, gotowałam od czasu do czasu, pranie.. ale niby co miałam mu podłogi wycierac na kolanach, jak za chwile mógłby sie na mnie zdenerwować za nic?? jeszcze jedna uciazliwa kwestia ,mianowice kluczy do jego domu. On ma jedne komplet a inne chyba babcia i siostra. wiec mu mowie ze pozyczyl.. bo wychodzimy i wracamy o innych godzinach z pracy i trzeba zwsze jakos kombinowac żeby przekazać te klucze. a on że nie.. ostatnio powiedział , że mogę sobie dorobić klucze.. wow! ja mam sobie dorobić? ja nawet nie mam wolnej półki w szafie na swoje rzecz - a to chyba jemu powinno zależeć? Kiedys potrafil zasypywac mnie kwiatkami, liscikami, teraz seks to tylko w nocy na spiacego.. w ciagu dnia to nie.. dobrze mu nie moge zrobic bo podobno nigdy taka nie byłam i on nie umie sie przełamać.. a przez pierwszy rok wszystko było super.. i dlaczego człowiek pamieta tylko złe chwile? ja sie cały czas probowałam zmienic i to robie. staram sie robic duzo rzeczy. Jak chce gdzies wyjść to niech idzie.. a on jednego dnia mnie uwielbia nad zycie i pisze i mowi niewiadomo co a nastepnego jak ja go spytam czy teskni, czy kocha to on że to nie czas na takie rozmowy albo ignoruje i konczy romozwe.. teraz na świeta wyjechal do rodziny za granice.. pierwsze dwa dni pisał slodkie smsmy ze teskni. itd. ale jak wczoraj cos sie spytalam to już że mam spokojnie podejsc do tego i że idzie z dziecmi pograc w cos tam.. ja na pocztaku naszego zwiazku wiecej bralam i pałałam sie w tej miłości która on mi dawał ale zrozumiałam to po pewnym czasie i tez zaczełam dawać ale on uwaza ze jestem taka nie naturalna... ze udaje, że jestem manipulantką i cwaniakiem.. ponadto on jest cholernie zazdrosny to on kiedys potrafil wziac moj telefon i przy mnie go przegladac albo patrzec do FB i nie miałam nic przeciwko temu bo jak sie kogos kocha to nie wywija sie numerów.

Wiem, że zrobiłam mnóstwo błędów zarówno w tekście jak i w życiu. Ale jestem tak nabuzowana tymi wszystkimi emocjami.. nie wiem co zrobić. Moim błędem na pewno było to, że zawsze byłam. W ciężkich czasach wspierałam go materialnie i swoją osobą. ale podobno poradził by sobie bez tego. Każda rozmowa to negocjajce co kto dał..  dziewczyny mam 27 lat a czuje jakbym się emocjonalnie cofała. Czy to takie trudne mieć normalnego kochającego faceta z którym chce się założyć rodzine, jeżdzić na wakacje. Naprawde nie mam wygórowanych zyczeń mimo że naprawde jestem inteligentną osobą, mieszkałam za granicą kilka lat, byłam już raz kimś innym zaręczona.. ja bym chciała miłości i szacunku od drugieho człowieka, żeby był moim przyjacielem - czy takich facetów już nie ma? Związek partnerski to chyba nic wygórowanego? Dlaczego jego osoba tak bardzo wpływa na mój stan emocjonalny? Jak jest kochany to sie owiele lepiej czuje, a znow jak jest na mnie zły albo nie ma dla mnie czasu ja już z góry zakładam że mnie zdradza z kimś i cała jestem nerwowa i co najgorsze odbija sie to na najblizszych osobach.. dlaczego tak sie w tym zatraciłam w wyniku tego że mam poczucie winy że nie zawsze dawałam z siebie 100% i teraz próbuje to nadrobić ale on nie chce brać? Nie umie sie pozbierać.. Jestem naprawde normalną dziewczyna a jak to czytam to normalnie historia do Bravo Girl..
będę wdzięczna za pomoc w zrozumieniu tego wszytskiego.. wiem że kobiety i mężczyźni są różni.. ale skoro kiedyś potrafił tyle z siebie dać to czemu teraz nie potrafi chociaż połowy? U mnie w domu nie był juz chyba 2 miesiace bo sie boi moich rodziców.. a jak kiedys mój zwiazek z chlopakiem ze stanow sie posypał to on poporostu przyleciał i stanął w drzwiach! a ten nie potrafi wsiasc do auta i za 15 minut być u mnie.. czy za bardzo to porównuje do tego co było?

co zrobic?? bo ja sie zameczam na smierc.. od czasu swiat schudlam 5 kilo.. teraz juz jestem bardziej stabilna choc moje emocje non stop płatają mi figle.. czy za duzo teraz daje? zawsze była i co nagle mam nieodbierać jego telefonów to moze zateskni.. nie chce zbytnio gierek chce czysta relacje..

93

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Witam, chciałabym wznowić wątek - czy macie jakieś sprawdzone metody by wzbudzić w mężczyźnie dawne uczucie pożądania, czy istnieje jakiś sposób aby mężczyzna zakochał się w tej samej kobiecie, z którą spędza każdą wolną minutę na nowo?

Napiszcie o swoich doświadczeniach.

94

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Zrób jak moja była zerwij a przekonasz sie czy masz faceta czy mężczyznę.
Ja sie kobietom dziwe mężczyzna a nie facet, jest banalnie prosty w obsłudze
A musi zjeść
B musi pokochać sie
C mieć ciszę i nie słyszeć marudzenia oraz od czasu do czasu zostać pochwalony, nawet za piękno dni wczorajszych.

Te gierki są niebezpieczne tzn dla ciot i facetów działają, na mężczyznę nie bo on zna swoją wartość . Jak mu będzie taka jak pluszaka traktować to inna przygarnie bo meszczyzn mało jest. Takiego co czyta, pracuje , ma ambicje kocha etc.

95

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Mężczyźni są nieświadomi tego, jak kobiety przyznają "punkty", gdyż sami robią to co robią w związku i nie zastanawiają się nad "punktacją". Kobiety prowadza punktacje podświadomie i wszystkie intuicyjnie rozumieją na czym ona polega co jest przyczyna wielu nieporozumień między mężczyznami i kobietami. Kobiety maja długa pamięć i potrafią gromadzić punkty latami.

Gdyby to facet prowadził punktacje to by np rzekł, że im większy czyn czy prezent tym więcej punktów należy przyznać. Dla niego praca zawodowa 5 dni w tyg to co najmniej 30 pkt a kobieta da tylko 5 pkt.

Przykładowa punktacja:
k-kobieta
m - mężczyzna

praca - m 30pkt, k 5 pkt
pojechanie do teściowej m 5pkt, k 1 pkt
zabawa z dzieckiem m 5pkt, k 1 pkt
kupienie kwiatów, czekoladek m 10 pkt, k 3 pkt
skoszenie trawnika m 3pkt, k 1 pkt
praca do późna m 5 pkt, k 0 pkt

Kobiety dają więcej pkt tylko pod warunkiem, ze dana czynność często się powtarza. mężczyzna daje za wielkość a kobieta za częstotliwość, dlatego facet mówi raz kocham cię i to dla niego jest 100 pkt a kobieta da ledwo 2 pkt, da 100 pkt pod warunkiem, ze powie jej 50 razy kocham cie (50 razy kocham cie za 2 pkt = 100 pkt)

Z waszymi facetami jest w porządku.

96

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Ciekawe, ze mezczyzni zawsze duzo pkt przyznaja za rozne rzeczy, a kobiety? Kupienie kwiatkow? Raczej nie bardzo. Reszta 0, czasem jeden. A za co tak NAPRAWDE i tak duzo? Czestotliwosc? Znudzi się.

Pamieta tez rzeczy, ktore w ogole dla mnie nic nie znaczą. I potem wyciaga wnioski. Limit błędów;p

97

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?
thepass napisał/a:

Ciekawe, ze mezczyzni zawsze duzo pkt przyznaja za rozne rzeczy, a kobiety? Kupienie kwiatkow? Raczej nie bardzo. Reszta 0, czasem jeden. A za co tak NAPRAWDE i tak duzo? Czestotliwosc? Znudzi się.

Pamieta tez rzeczy, ktore w ogole dla mnie nic nie znaczą. I potem wyciaga wnioski. Limit błędów;p

Częstotliwość mówienia kocham cię i zapewniania, okazywanie uczuć jest kluczowa, masz kobiece wypowiedzi w tym watku:


Na pytanie kochasz mnie jeszcze??słyszę Pewnie albo Taaaa...robi mi sie przykro bo mimo wszystko chciała bym usłyszec od niego słowo Tak kocham cie..a tu lipa.Na poczatku było super chyba w kazdym zwiazku początki sa jak z bajki,faceci potrafią okazywac uczucia,mówic o nich,,rozmawiac z nami o wszystkim i o niczym,,pytanie czemu po jakims czasie to w nich zanika??nie ma tego??

Chciałam wymusic z niego czułosc i fakt czy mnie jeszcze kocha...

Brakuje mi zwykłej czułości na co dzień. Może ją okazuje, ale zdecydowanie za mało.

no własnie... jak zmusić go do miłych słów nic nie mówiąc mu o tym, tzn co zrobić, żeby sam na to wpadł? czy facet to taki mechanizm, że sam na to nie wpadnie?

Aczkolwiek na początku okazywał to wszystko na tyle ile potrafił i starał się bardziej... Choć muszę przyznać, że przez te 2.5 roku wielkich zawodów mi nie sprawiał

A to, że mnie kocha słyszę wtedy, gdy sama mu to wyznają, a on odpowiada "Ja Ciebie też..." cholera, ale co ja Ciebie też??? Ręce opadają..
Oni nas kochają i my o tym wiemy, ale to oni od nas wymagają, żebyśmy nie żądały, aby oni nam to udowadniali. A mózg kobiety w sferze uczuciowej restartuje się jak komputer-ona każdego dnia potrzebuje od nowa czuć i słyszeć, że mężczyzna ją kocha.


A teraz ci zamieszam w głowie ;p

A jak faceci spełniali kobiece pragnienia to było lepiej?

Nie.

miałam faceta, który dawał mi to wszystko czego teraz mi brakuje, nawet dostawałam więcej niż oczekiwałam.
Miałam tego wszystkiego za dużo, zbyt często i mimo,że uwielbiam czułość, miałam jej dość 
Nie przejmowałam się, nie analizowałam, nie martwiłam... Miałam faceta mega zaangażowanego, który podchodził do związków tak świadomi jak ja dopiero teraz...
Niestety on dawał więcej, ja byłam nastawiona na branie...

Sama byłam w związku gdzie miałam od faceta tyle uczucia i zaangażowania, że wogóle tego nie doceniałam i nie potrzebowałam. NIe pociągał mnie on i nie intrygował, bo za dużo dał mi z siebie i nie miałam możliwości się wykazać. Efekt był taki jak napisałeś, odeszłam, ponieważ się dusiłam,bo nie umiałam go kochać.

mogę mnożyć przypadki związków gdzie kobieta dostawała to co chciała tzn. zapewnienie o uczuciach i ich stałości w dużych ilościach. I co? I z czasem stawała się obojętna, żeby wkońcu powiedzieć że "potrzebuje chyba trochę czasu" i na końcu dobić "zostańmy tylko przyjaciółmi".

byłam w związku podobnym, facet mnie kochał, rozpieszczał, kupował różne rzeczy, spełniał moje zachcianki, był kochany a jednak coś było nie tak. Kochałam go jakiś czas, ale denerwowało mnie że nie miał swojego zdania, nie umiał "tupnąć nogą" . Brakowało mi jego męskości, trochę wredności, rozstaliśmy się, ale nie przez to ze mnie rozpieszczał, to już inny temat. ogólnie tak mnie rozpieścił że zepsuł mnie przez to. Bym teraz chciała ciągle dostawać a to złe


Wniosek jest jeden. Kobiety bardzo dużo mówią, męczą facetów ale jak otrzymują to już "nie to".

Dodać do przykazań jedenaste: Nie będziesz męczyć bliźniego gadaniem swoim ;p

98

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Niczego nie zamieszałaś bo ja to wszystko znam i przerabiałem;p
Tyle napisałaś i jaki z tego wniosek? Robić na przekór kobiecie... dawkować uczucia, dawać i zabierać?
Bo ja rozwiązania nie widzę.

99

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Bo kobieta chce mieć mężczyznę który wie kiedy przytulić a kiedy powiedzieć zacieśnia żeby , kiedy zrobić kolacje a kiedy powiedzieć aby kolacja została zrobiona.
Moim zdaniem problem większości związków jest brak rozmowy , konstruktywnej.
Potrzebuje tego i tego a także zrozumienia tej 2 osoby.
Patrzenia na jej życie jej oczami. Ja miale toksyczną dziewczynę i za bycie wszystkim i akcepotwaniem zostałem z nerwica , a ona odeszła teraz gdy dzielnicy mieszkanie to sie mści, gdyby mogła to by. Ostani kęs chleba zabrała.
Ale obecna docenia śniadanie do łóżka , kolacje przy świecach bo tego nie miała z byłym.
Tego ze ja dużo w domu robię ale kiedy sie nie wyrabialem nie stała , jak była, tylko zaczęła pomagać. I to jest dla mnie związek 2 ludzi rozmawiajacych i rozumiejacych sie ie.

100

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

thepass

masz do mnie pecha, znowu na ciebie troszkę naskoczę.
" Robić na przekór kobiecie... dawkować uczucia, dawać i zabierać? Bo ja rozwiązania nie widzę."
taaaak i stań się manipulatorem, tylko dlatego, że post wyżej jakaś babeczka napisała, ze nie doceniała kolesia który robił dla niej wszystko i jest za to z takim który ma ją gdzieś a ona chce nim wstrząsać.
mam inne zdanie- z kolesiem jej exem bylo wszystko ok tylko ona była niedojrzała.
cholera wie, czy ona nie jest jakimś DDD czy DDA i nie potrafi utrzymac stabilnego, zdrowego związku który ją najwidoczniej nudzi.
za to jak widać umiłowała sobie związek w którym ktoś ją traktuje z czapy.
jesteś cholera inteligentnym facetem, widać to było po tym co piszesz, ae teraz coraz cześciej widzę, że przechodzić na ciemna strone mocy.
nie wiem kim była twoja ex przez która znalazłes się na tym forum (czytalam gdzieś, że była) i co między wami było.
byłeś kiedyś manipulowany?
chyba nie.
jeśli kiedyś będziesz to zrozumiesz jak to boli, jaki ślad na psychice to zostawia, jakie piętno i że NIGDY nie mozna tego robić drugiej osobie.
znasz historię moją i kilku innych dziewczyn (szaregokotka czy jabłka) gdzie to nas skrzywdzili faceci tacy o jakich ty piszesz i do jakich najwidoczniej aspirujesz.
serio tobie to imponuje? chcesz kręcić laski w ten sposób?
żeby potem twoja dziewczyna pisala takie rzeczy na forum ??
sad
smuci mnie to bo jak czytam takie rzeczy to tracę wiarę w facetów.
mam gdzies te wszystkie gonienie króliczka, gierki czy inne manipulacje.
trudno, może to ja nie potrafię się dostosować do panujących warunków damsko-męskich i zostanę sama.

101 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-12 18:58:29)

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Zadanie pytania rownoznaczne jest ze zgodą z tym wszystkim ; ) ?
Naprawde bardzo lubicie po jednym zdarzeniu wchodzić w skrajne oceny, które jakoś bardzo źle się Wam kojarzą.
Nawet tych sytuacji nie znacie dokładnie.
Nie chciałbym manipulować czy być manipulowanym, ale jeśli tylko to ma działać na rozbudzanie uczuć... w koncu ta manipulacja stanie sie naturą spełnieniem marzen roznych kobiet, bo przeciez TAK TRZEBA. Ale czy trzeba? To tylko pytanie. Odpowiedzi jak zawsze brak. Jak dotrzeć?
Napisałem jedną rzecz o uporaniu się z fochami, teraz zadałem pytanie i przeszedłem na ciemną stronę mocy, hehe. Efekty sie liczą.

I która babka nie odrzuca "kolesia który robi dla niej wszystko"? Wszystkie. Nie ma wyjątków. Nigdy to nie działało. Jak miałby jakiś wygląd, byłby dla niej w jakis sposob pociagajacy, to może by przymknęła oko, ale koniec koncow i tak by odeszła. To jest rada negująca, ale rada rozwiązująca? Nie ma. System punktowania kobiety jest znany i niestety odwrotny do tego co mowi. Bo czemu tych przyjaciół nazywa ideałami, ale nie mającymi "tego czegoś"? Ma wszystkie cechy przeciez, ktorych kobieta potrzebuje, ale brakuje mu czegos czego nie umie opisac. Czemu kwiatki są punktowane wysoko, ale taki koles daje te kwiatki, wyznaje uczucia i jest odrzucany? Bo te punkty są przyznawane za coś całkiem innego... i która o tym wie? To są pytania.

A jeśli ktoś sie odkochał w tydzien mimo, że wczesniej mówił co innego, zapewniał, prowadził "bilans" i robił wszystko by cały swiat postawic do góry by być ze mna (razem z wpieraniem tego całemu swemu otoczeniu!)... to tak, pewnie byłem manipulowany. Ale przeciez to robi kobieta, ona wszystko robi nieswiadomie, nic nie mozna z nia zaplanowac, bo emocja sie zmieni i nagle wszystko bierze łeb. I ona nie rozumie czemu sie tak stalo. Nikt nie mogl sie spodziewac, ze sie "odkocha" nagle (tak mowi), za to mogla mowic, ze na pewno bedzie dobrze (i cala masa innych romantycznych epitetów, ktore jezeli chłodnemu mezczyznie rozbijają mózg to musi byc naprawde to dobra 'gra'). Nagle robisz to samo co ona, przestajesz sie przejmowac i kroliczek jest goniony. Efekty są dobre. I po takim zdarzeniu (i nie tylko bo to mnostwo przypadkow, z forum takze) wszystko zawiera sie w zdaniu "kobiety nie wiedzą czego chcą", a wiec rob na odwrot niz niby chcą, bo nie chcą. A wiecie czemu? Zrobmy historię. Przychodzi do was mezczyzna, ktorego znacie i ktory was osobiscie nie pociąga. Pyta jak ma poderwać inną. Co mu doradzicie? Uwierzcie, ze doradzicie tak, ze znowu nic z tego nie wydzie...

102

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Na tym wątku występuje syndrom żony rybaka, Ten syndrom polega na tym, że mamy kobietę, która mimo tego, że mąż stara się o nią, wypruwa żyły, zmienia się na lepsze to i tak nigdy nie jest zadowolona, bo jest przekonana, że zawsze zasługuje na więcej. Przypomnijcie bajkę o złotej rybce, czym się skończyło spełnianie oczekiwań żony? wink

103

Odp: Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Przeczytałam dużo odpowiedzi i powiem wam że mój cacet jest taki sam. Na początku dosłownie jak sie o mnie starał było cudownie jeździł do mnie zabierał na spacery całował przytulał a teraz... rzadko mnie całuje tylko wieczorem nie chodzimy na spacery bo mu sie nie chce, jest zmęczony i tysiąc innych powodów, raz ostatnio jak przez niego sie popłakałam to sie przejął strasznie bo za dużo powiedział po alkoholu. A gdy proponuję mu wypad do kina to odp "nie lubie kina a poza tym pracuje" gdy coś mu pisze że gdzieś idę "yhm" i tyle z rozmowy. Naprawdę nie wiem jak mam sobie z nim radzić, oczekuję tej samej miłości co na początku teraz w smsie nawet nie wyśle mi głupiego serduszka. Czasem od jego obojętności jest mi aż przykro. Rozumiem że jest starszy i może ja czasami myślę jak dziecko ale przez inne odpowiedzi tu widzę że nie tylko ja tego oczekuję. Próbowałam stosować obojętności ale nie umiem być taka jak on. Jest bardzo skryty i gdy próbuje z nim o tym rozmawiać to albo siedzi i sie na mnie patrzy albo nic nie mówi, a jeśli sie odezwie to jest "marudzisz" .
Proszę o jakąś pomoc ja bardzo chcem żeby sie zmienił w stosunku do mnie! sad

Posty [ 66 do 103 z 103 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak wstrząsnąć facetem, by znów starał się i zabiegał jak na początku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026