netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Dzisiejsze dzieci

154 odpowiedzi2 850 wyświetleńzałożony przez Ewika99, 04.10.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 155 z 155 ]

131 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-10-09 17:03:55)

Odp: Dzisiejsze dzieci
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Nie popadajmy w paranoję.  " W towarzystwie" brzmi jakby to była kolacja u angielskiej królowej a nie zwykła nasiadówka u najbliższej rodziny.
Co w liczeniu kalorii takiego okropnego, że aż dziewczyna każe zamykać ojcu mordę?? Nie robmy z dzieci płatki śniegu.
Jakby mi dziecko takim tekstem pojechało "zamknij morde" to ode mnie dostałoby w tę pyskatą mordę przy tym stole od razu aż spadłoby z krzesła i nie musiało już liczyć kalorii:)
Są granice i nie ma zmiłuj. Tekst o liczeniu kalorii w żaden sposób nie usprawiedliwia takiego zachowania. Nie widzę w nim nic obraźliwego, co by usprawiedliwiało to.
Niedługo za pytanie jak w szkole" dzieciak odpysknie "zamknij morde" bo naruszy to jego strefę komfortu - bo ono szkoły nie lubi więc pytanie uzna za prowokację To dowód na to jak nieudolni wychowawczo są rodzice, że ich dziecko tak się zachowuje.

Z mojej strony to była akurat dosyć luźna myśl, choć zupełnie serio, że nie zadaje się pytań ani nie robi sugestii w typie: "coś słabo ci idzie to odchudzanie", "ty coś w ogóle jesz, że jesteś taka chuda?, "trzy lata po ślubie, a wy wciąż nie macie dzieci?" albo "kiedy w końcu się ożenisz?".
Każdy z nas zdaje sobie przecież sprawę z tego, jak jest i takie uwagi są po prostu nie na miejscu. I jasne, że to może być podszyte troską, ale nie musi, a już na pewno nie robi się tego w towarzystwie.

Cała resztę, jak ja to widzę, wyjaśniłam już wcześniej.

Ja też w towarzystwie nie zadaję takich pytań  - byłaś u fryzjera? Nie widać? Mówisz, ze schudłaś? A z której strony? big_smile No chyba, ze to moja kumpela a wtedy mamy lepsze teksty i nikt sie nie obraża, przeciwnie:))
Nie dawajmy więc takich przykładów, bo są nieadekwatne. Ojciec nie powiedział nic w tym stylu. Zażartował tylko, że jego dziecko liczy kalorie. I co w tym takiego? 
Zachował by się źle gdyby rzucił żarcik - odchudza się biedna, ale bez efektu jak widać;))

Przewrażliwienie tej pannicy w żaden sposób nie usprawiedliwia takiej odzywki. NIE.
Także trzymajmy się faktów, bez przykladow jak wyżej.

132

Odp: Dzisiejsze dzieci
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Co za przykra ironia losu. Polacy nie chcieli Muzulmanow w Polsce,bo bali sie atakow terrorystycznych.... a sie okazalo,ze terrorystami sa polskie bachory. Co za wstyd sad

Dalej wolę polskich bachorów niż muzułmanów:)
Ci drudzy niech się integrują ze sobą u siebie i w ramach tej integracji, sobie łby obcinają.

Coś z tamtej kultury jednak moglibyśmy z powodzeniem mieć. Taki irański sposób radzenia sobie z najcięższymi zbrodniami na przykład.

133 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-10-09 19:25:29)

Odp: Dzisiejsze dzieci
assassin napisał/a:

. Taki irański sposób radzenia sobie z najcięższymi zbrodniami na przykład.

No nie tylko Iran.

Chiny, Iran, Arabia Saudyjska, Irak, Afganistan, Pakistan, Indie, Bangladesz, Japonia, Korea Północna, Wietnam, Singapur, Indonezja, Malezja, Tajlandia, Tajwan, Jemen, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt, Jordania, Bahrajn, Oman, Myanmar i Syria. Stany Zjednoczone, Bahamy, Jamajka, Trynidad i Tobago, Barbados, Belize, Gujana, Kuba, Dominika, Antigua i Barbuda, Saint Lucia, Saint Kitts i Nevis oraz Saint Vincent i Grenadyny., Egipt, Somalia, Sudan, Sudan Południowy, Nigeria, Botswana, Etiopia, Uganda, Demokratyczna Republika Konga, Libia, Lesotho, Komory, Gambia i Gwinea.


Białoruś — jedyne państwo w Europie, które nadal wykonuje egzekucje. Rosja utrzymuje karę śmierci w prawie, ale obowiązuje moratorium na egzekucje.

Czy ja wiem czy od tych krajów chce sie czegokolwiek uczyć?

134

Odp: Dzisiejsze dzieci

Ludzie dziś mają najczęściej jedno dziecko i potem się za nim srają. Co gorsza, pod rządami Nowackiej w te ślady idzie też szkoła. A nam rośnie pokolenie niewychowanych, przygłupich, narcystycznych dupków.

135

Odp: Dzisiejsze dzieci
Inocynt napisał/a:

Ludzie dziś mają najczęściej jedno dziecko i potem się za nim srają. Co gorsza, pod rządami Nowackiej w te ślady idzie też szkoła. A nam rośnie pokolenie niewychowanych, przygłupich, narcystycznych dupków.

Ja sie wcale nie dziwie,ze ludzie maja tylko jedno dziecko. Rodzice z jednym sobie czesto nerwowo nie radzą,a co dopiero gdyby tych dzieci mieli więcej. Im mniej się tego rodzi tym lepiej

136

Odp: Dzisiejsze dzieci
Bert44 napisał/a:
assassin napisał/a:

. Taki irański sposób radzenia sobie z najcięższymi zbrodniami na przykład.

No nie tylko Iran.

Chiny, Iran, Arabia Saudyjska, Irak, Afganistan, Pakistan, Indie, Bangladesz, Japonia, Korea Północna, Wietnam, Singapur, Indonezja, Malezja, Tajlandia, Tajwan, Jemen, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt, Jordania, Bahrajn, Oman, Myanmar i Syria. Stany Zjednoczone, Bahamy, Jamajka, Trynidad i Tobago, Barbados, Belize, Gujana, Kuba, Dominika, Antigua i Barbuda, Saint Lucia, Saint Kitts i Nevis oraz Saint Vincent i Grenadyny., Egipt, Somalia, Sudan, Sudan Południowy, Nigeria, Botswana, Etiopia, Uganda, Demokratyczna Republika Konga, Libia, Lesotho, Komory, Gambia i Gwinea.


Białoruś — jedyne państwo w Europie, które nadal wykonuje egzekucje. Rosja utrzymuje karę śmierci w prawie, ale obowiązuje moratorium na egzekucje.

Czy ja wiem czy od tych krajów chce sie czegokolwiek uczyć?

Czy ja wiem, czy chcę zapierniczać dzieści lat na jednego z drugim, dla których w zasadzie najwłaściwsze miejsce jest 2 metry pod ziemią..?

137 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-10-09 21:24:22)

Odp: Dzisiejsze dzieci

Nasze społeczeństwo z roku na rok chamieje, i doszło do momentu że to chamstwo rodzi dzieci. Czego się spodziewać po takich dzieciach, które niczego z domu nie wyniosly, co miałoby związek z jakąś kulturą? Nie znają podstawowych zasad, słowa "dziękuję" czy "przepraszam", ale czort z tym! Wynoszą przykład z domu, gdzie rodzice zamiast spędzać z nimi czas, kupują im coraz lepsze smartfony, żeby mieli się czym zająć, więc się zajmują tym, co znajdą w necie. A co to jest? Przecież nie Bajki z mchu i paproci.
W domu się ubliża nauczycielom, bo czegoś wymagają, a w domu rodzic nie ma zamiaru słuchać, że jego dziecko jest leniem śmierdzącym więc łatwiej nawyzywać nauczycielowi od idiotów przy dziecku. A co! Niech się uczy, że tatuś i mamusia ma swoje zdanie. Potem płacz i zgrzytanie zębów, że dziecko nie ma żadnych autorytetów.
Jeśli dodać do tego, że naprawdę dziś dzieciom niczego nie brakuje, że nie muszą się martwić co do gęby włożą po lekcjach, to mamy przepis na katastrofę jak malowany.

We łbach się wszystkim poprzewracało z tego dobrobytu, ot co.

138

Odp: Dzisiejsze dzieci
Salomonka napisał/a:

Nasze społeczeństwo z roku na rok chamieje, i doszło do momentu że to chamstwo rodzi dzieci. Czego się spodziewać po takich dzieciach, które niczego z domu nie wyniosly, co miałoby związek z jakąś kulturą? Nie znają podstawowych zasad, słowa "dziękuję" czy "przepraszam", ale czort z tym! Wynoszą przykład z domu, gdzie rodzice zamiast spędzać z nimi czas, kupują im coraz lepsze smartfony, żeby mieli się czym zająć, więc się zajmują tym, co znajdą w necie. A co to jest? Przecież nie Bajki z mchu i paproci.
W domu się ubliża nauczycielom, bo czegoś wymagają, a w domu rodzic nie ma zamiaru słuchać, że jego dziecko jest leniem śmierdzącym więc łatwiej nawyzywać nauczycielowi od idiotów przy dziecku. A co! Niech się uczy, że tatuś i mamusia ma swoje zdanie. Potem płacz i zgrzytanie zębów, że dziecko nie ma żadnych autorytetów.
Jeśli dodać do tego, że naprawdę dziś dzieciom niczego nie brakuje, że nie muszą się martwić co do gęby włożą po lekcjach, to mamy przepis na katastrofę jak malowany.

We łbach się wszystkim poprzewracało z tego dobrobytu, ot co.

Dokladnie tak 100% racji

139

Odp: Dzisiejsze dzieci
Salomonka napisał/a:

Nasze społeczeństwo z roku na rok chamieje, i doszło do momentu że to chamstwo rodzi dzieci. Czego się spodziewać po takich dzieciach, które niczego z domu nie wyniosly, co miałoby związek z jakąś kulturą? Nie znają podstawowych zasad, słowa "dziękuję" czy "przepraszam", ale czort z tym! Wynoszą przykład z domu, gdzie rodzice zamiast spędzać z nimi czas, kupują im coraz lepsze smartfony, żeby mieli się czym zająć, więc się zajmują tym, co znajdą w necie. A co to jest? Przecież nie Bajki z mchu i paproci.
W domu się ubliża nauczycielom, bo czegoś wymagają, a w domu rodzic nie ma zamiaru słuchać, że jego dziecko jest leniem śmierdzącym więc łatwiej nawyzywać nauczycielowi od idiotów przy dziecku. A co! Niech się uczy, że tatuś i mamusia ma swoje zdanie. Potem płacz i zgrzytanie zębów, że dziecko nie ma żadnych autorytetów.
Jeśli dodać do tego, że naprawdę dziś dzieciom niczego nie brakuje, że nie muszą się martwić co do gęby włożą po lekcjach, to mamy przepis na katastrofę jak malowany.

We łbach się wszystkim poprzewracało z tego dobrobytu, ot co.

Oczywiście, że tak.

140

Odp: Dzisiejsze dzieci

Nie czytałem całego wątku więc odniosę się do pierwszego posta autorki.

Te przykłady choć brzmią ostro są całkiem powszechnym zjawiskiem w szkołach. Zapytajcie jakiegokolwiek nauczyciela czy raczej nauczycielkę bo o mężczyzn w tym zawodzie ciężko, chyba każdy powie, że rodzice często są o wiele gorsi od dzieci. To jakie cyrki potrafią robić rodzice podczas wywiadówek czy innych wizyt w szkole nieraz przechodzi ludzkie pojęcie. Inna sprawa, że przepisy i prawo dotyczące możliwości uczniów, rodziców i nauczycieli to totalny chaos. Jedno prawo kłóci się z drugim, nawet gdyby jakaś szkoła chciała wprowadzić inne zasady to byłyby sprzeczne z prawem na wyższym poziomie nie wspominając już o przepisach UE. Cała cywilizacja białego człowieka upada, a to co się dzieje w szkołach jest jednym z najlepszych tego przykładów. Ten upadek się zaczął mniej więcej wtedy kiedy powstało coś takiego jak patostreamy i kiedy influencerzy lub jacyś raperzy pokroju Fagaty zaczęli w miesiąc zarabiać pieniądze jakich przeciętny, ciężko pracujący obywatel nie zarobi przez całe życie. Kiedyś prostytucję się piętnowało, teraz użytkowniczki Onlyfans są pokazywane w mediach jako wzór. Współczesne dzieci i młodzież toną w szambie jakie im serwują media społecznościowe i media tradycyjne. Cały internet jak i mainstreamowe wiadomości pokazują, że jeśli masz kasę i wpływy to możesz się wybronić nawet z najgorszego przestępstwa. Ciągle jakieś nowe afery wychodzą na jaw i nikt nie ponosi za nie odpowiedzialności. Coś takiego dorosłym robi papkę z mózgu, a co dopiero młodzieży. Ci co odwalają takie akcje jak w przykładach autorki robią to z prostej przyczyny. Bo mogą, bo wiedzą, że skoro ktoś ukradnie grube miliony albo zabije kilka osób na drodze i nikt nic mu nie zrobi to oni też mogą. Wiedzą, że jeśli nauczyciel spróbuje ich ukarać to rodzice załatwią sprawę, a jeśli rodzice będą chcieli jakoś ukarać to cyk, leci oskarżenie o przemoc albo molestowanie. Ten influencer co ma teraz najwięcej wyświetleń powiedział, że tak można więc musi mieć rację. Rodzice często nie mają czasu wychowywać swoich dzieci bo zasuwają po 12h dziennie żeby zarobić na kredyt lub rachunki. Zarówno rodzice jak i dzieci są totalnie przebodźcowani, ciągle zmęczeni i senni. Relacje międzyludzkie sypią się coraz szybciej, jest coraz większy problem z samotnością, wymagania wobec siebie i innych coraz większe, presja coraz większa, stresu coraz więcej. To wszystko powoduje takie sytuacje jak te omawiane w tym wątku.

141 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-10-10 00:26:16)

Odp: Dzisiejsze dzieci
assassin napisał/a:
Solaris napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Co za przykra ironia losu. Polacy nie chcieli Muzulmanow w Polsce,bo bali sie atakow terrorystycznych.... a sie okazalo,ze terrorystami sa polskie bachory. Co za wstyd sad

Dalej wolę polskich bachorów niż muzułmanów:)
Ci drudzy niech się integrują ze sobą u siebie i w ramach tej integracji, sobie łby obcinają.

Coś z tamtej kultury jednak moglibyśmy z powodzeniem mieć. Taki irański sposób radzenia sobie z najcięższymi zbrodniami na przykład.

A to fakt:)) Tam się nie pier...ą w tańcu z patologią. Mordercy, gwałciciele do piachu. Za kradzież z recydywą ucinają rączkę, w cywilizowanych warunkach, szpital, chirurg:))
A u nas pożyteczni idioci wciąz się pochylają nad psycholami bo prawa człowieka bo to i sramto. Jakiego człowieka?? Ktoś kto gwałci, morduje nie jest człowiekiem i żadne prawa nie powinny go obowiązywać.
Kulka  w łeb i do piachu albo na karmę dla psów.

142

Odp: Dzisiejsze dzieci
Solaris napisał/a:
assassin napisał/a:
Solaris napisał/a:

Dalej wolę polskich bachorów niż muzułmanów:)
Ci drudzy niech się integrują ze sobą u siebie i w ramach tej integracji, sobie łby obcinają.

Coś z tamtej kultury jednak moglibyśmy z powodzeniem mieć. Taki irański sposób radzenia sobie z najcięższymi zbrodniami na przykład.

A to fakt:)) Tam się nie pier...ą w tańcu z patologią. Mordercy, gwałciciele do piachu. Za kradzież z recydywą ucinają rączkę, w cywilizowanych warunkach, szpital, chirurg:))
A u nas pożyteczni idioci wciąz się pochylają nad psycholami bo prawa człowieka bo to i sramto. Jakiego człowieka?? Ktoś kto gwałci, morduje nie jest człowiekiem i żadne prawa nie powinny go obowiązywać.
Kulka  w łeb i do piachu albo na karmę dla psów.

Tak jest tam ostrzejsze prawo i nikt nawet nie słyszał o beztresowym wychowaniu dzieci. W Afryce to już wogole mają po 12 dzieciaków,to jak jedno zginie to się cieszą,że mają jeszcze 11 w zapasie. A te dzieci lataja samopas

143

Odp: Dzisiejsze dzieci
Shinigami napisał/a:

Nie czytałem całego wątku więc odniosę się do pierwszego posta autorki.

Te przykłady choć brzmią ostro są całkiem powszechnym zjawiskiem w szkołach. Zapytajcie jakiegokolwiek nauczyciela czy raczej nauczycielkę bo o mężczyzn w tym zawodzie ciężko, chyba każdy powie, że rodzice często są o wiele gorsi od dzieci. To jakie cyrki potrafią robić rodzice podczas wywiadówek czy innych wizyt w szkole nieraz przechodzi ludzkie pojęcie. Inna sprawa, że przepisy i prawo dotyczące możliwości uczniów, rodziców i nauczycieli to totalny chaos. Jedno prawo kłóci się z drugim, nawet gdyby jakaś szkoła chciała wprowadzić inne zasady to byłyby sprzeczne z prawem na wyższym poziomie nie wspominając już o przepisach UE. Cała cywilizacja białego człowieka upada, a to co się dzieje w szkołach jest jednym z najlepszych tego przykładów. Ten upadek się zaczął mniej więcej wtedy kiedy powstało coś takiego jak patostreamy i kiedy influencerzy lub jacyś raperzy pokroju Fagaty zaczęli w miesiąc zarabiać pieniądze jakich przeciętny, ciężko pracujący obywatel nie zarobi przez całe życie. Kiedyś prostytucję się piętnowało, teraz użytkowniczki Onlyfans są pokazywane w mediach jako wzór. Współczesne dzieci i młodzież toną w szambie jakie im serwują media społecznościowe i media tradycyjne. Cały internet jak i mainstreamowe wiadomości pokazują, że jeśli masz kasę i wpływy to możesz się wybronić nawet z najgorszego przestępstwa. Ciągle jakieś nowe afery wychodzą na jaw i nikt nie ponosi za nie odpowiedzialności. Coś takiego dorosłym robi papkę z mózgu, a co dopiero młodzieży. Ci co odwalają takie akcje jak w przykładach autorki robią to z prostej przyczyny. Bo mogą, bo wiedzą, że skoro ktoś ukradnie grube miliony albo zabije kilka osób na drodze i nikt nic mu nie zrobi to oni też mogą. Wiedzą, że jeśli nauczyciel spróbuje ich ukarać to rodzice załatwią sprawę, a jeśli rodzice będą chcieli jakoś ukarać to cyk, leci oskarżenie o przemoc albo molestowanie. Ten influencer co ma teraz najwięcej wyświetleń powiedział, że tak można więc musi mieć rację. Rodzice często nie mają czasu wychowywać swoich dzieci bo zasuwają po 12h dziennie żeby zarobić na kredyt lub rachunki. Zarówno rodzice jak i dzieci są totalnie przebodźcowani, ciągle zmęczeni i senni. Relacje międzyludzkie sypią się coraz szybciej, jest coraz większy problem z samotnością, wymagania wobec siebie i innych coraz większe, presja coraz większa, stresu coraz więcej. To wszystko powoduje takie sytuacje jak te omawiane w tym wątku.

Z zagadnienia wywiadówkowego. Do starszego syna na wywiadówki chodziłem ja, do młodszego na etapie podstawówki żona. Jednak pod koniec ósmej klasy zlikwidowała swoje konto na grupie rodziców mówiąc, że już dłużej nie da rady. Założyła mi konto, którego... oczywiście w ogóle nie czytałem. W liceum sytuacja się powtórzyła, odmówiła chodzenia na wywiadówki do młodego, chodzę ja. Z tym, że ostrzegałem - wiesz, że ja w ogóle nie słucham co tam mówią? lol Na samych wywiadówkach nie jest najgorzej, przeważnie to kwestie czysto informacyjne. Rodzice chyba teraz głównie wyżywają się na grupach rodzicielskich. Na szczęście tradycyjnie nie czytam co tam piszą. To co musimy wiedzieć jest na dzienniku albo młody przekazuje.
Z zagadnień pedagogicznych. Jedyne interakcje na temat zachowania dziecka miałem w przypadku starszego syna. Nic dziwnego, był dzieckiem z problemami, więc częstotliwość kontaktów z pedagogami większa niż zazwyczaj. Dwie sytuacje szczególnie utkwiły mi w pamięci.
W szkole podstawowej, gdzieś w okolicach szóstej klasy wezwała mnie wychowawczyni. Syn pobił chłopaka ze starszej klasy. Szczyl prześladował koleżankę z jego klasy, syn przyłapał go na tym na korytarzu i przyładował gnojkowi. Był mniejszy, słabszy
ale od małego miał silny instynkt przewodzenia stadu, a dziewczynka była z jego stada, więc w ogóle się nie zastanawiał smile Wychowawczyni była rozdarta, z uśmiechem nakazała mi porozmawiać z synem, że przemoc nie jest rozwiązaniem. Za to syn ugruntował swoją pozycję i rolę bożyszcza małych dziewczynek.
Druga sytuacja, to w zasadzie ciąg rozmów z wychowawcami od szkoły podstawowej przez szkołę średnią. Regularne prośby, żeby przekonać syna, żeby nie podważał ciągle autorytetu nauczycieli... pytaniami, dociekaniem i negowaniem tego co przekazywali. No tak ma lol

144

Odp: Dzisiejsze dzieci
Snake napisał/a:

.

Druga sytuacja, to w zasadzie ciąg rozmów z wychowawcami od szkoły podstawowej przez szkołę średnią. Regularne prośby, żeby przekonać syna, żeby nie podważał ciągle autorytetu nauczycieli... pytaniami, dociekaniem i negowaniem tego co przekazywali. No tak ma lol

Dziś byłby zdiagnozowany pod tym kątem w poradni  smile

145

Odp: Dzisiejsze dzieci
Tamiraa napisał/a:
Snake napisał/a:

.

Druga sytuacja, to w zasadzie ciąg rozmów z wychowawcami od szkoły podstawowej przez szkołę średnią. Regularne prośby, żeby przekonać syna, żeby nie podważał ciągle autorytetu nauczycieli... pytaniami, dociekaniem i negowaniem tego co przekazywali. No tak ma lol

Dziś byłby zdiagnozowany pod tym kątem w poradni  smile

Był diagnozowany od 3 roku życia... tongue

146

Odp: Dzisiejsze dzieci
Snake napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Snake napisał/a:

.

Druga sytuacja, to w zasadzie ciąg rozmów z wychowawcami od szkoły podstawowej przez szkołę średnią. Regularne prośby, żeby przekonać syna, żeby nie podważał ciągle autorytetu nauczycieli... pytaniami, dociekaniem i negowaniem tego co przekazywali. No tak ma lol

Dziś byłby zdiagnozowany pod tym kątem w poradni  smile

Był diagnozowany od 3 roku życia... tongue

I co mu zdiagnozowali? Czy zdrowy ?

147

Odp: Dzisiejsze dzieci
Snake napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Snake napisał/a:

.

Druga sytuacja, to w zasadzie ciąg rozmów z wychowawcami od szkoły podstawowej przez szkołę średnią. Regularne prośby, żeby przekonać syna, żeby nie podważał ciągle autorytetu nauczycieli... pytaniami, dociekaniem i negowaniem tego co przekazywali. No tak ma lol

Dziś byłby zdiagnozowany pod tym kątem w poradni  smile

Był diagnozowany od 3 roku życia... tongue

No, nie, i kolejny stereotyp odnośnie diagnozowania mi padł cool
Przyszły prawnik, nic innego big_smile

148

Odp: Dzisiejsze dzieci
Tamiraa napisał/a:

No, nie, i kolejny stereotyp odnośnie diagnozowania mi padł cool
Przyszły prawnik, nic innego big_smile

Informatyk.

Julia life in UK napisał/a:

I co mu zdiagnozowali? Czy zdrowy ?

To poufne informacje i długa historia tongue ale kilkanaście lat walki o dziecko przyniosło rezultaty. Kategoria A i służy Ojczyźnie.

149

Odp: Dzisiejsze dzieci
Snake napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

No, nie, i kolejny stereotyp odnośnie diagnozowania mi padł cool
Przyszły prawnik, nic innego big_smile

Informatyk.

Julia life in UK napisał/a:

I co mu zdiagnozowali? Czy zdrowy ?

To poufne informacje i długa historia tongue ale kilkanaście lat walki o dziecko przyniosło rezultaty. Kategoria A i służy Ojczyźnie.

No to zgaduje,że jest zdrowy big_smile

150 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-10-16 10:42:12)

Odp: Dzisiejsze dzieci
Snake napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

No, nie, i kolejny stereotyp odnośnie diagnozowania mi padł cool
Przyszły prawnik, nic innego big_smile

Informatyk.

I jeszcze czarodziejska kula do wróżenia mi się zepsuła wink

Informatyk to chyba lepiej, nie musi się wykłócać z nikim ani przekonywać do swoich racji. Nie podoba się? - to wywala i kupuje nowy sprzęt.

151

Odp: Dzisiejsze dzieci
Julia life in UK napisał/a:

No to zgaduje,że jest zdrowy big_smile

Dla wojska tak. Niemniej do końca życia będzie się zmagał z konsekwencjami tego co nastąpiło przed laty.

Tamiraa napisał/a:

I jeszcze czarodziejska kula do wróżenia mi się zepsuła wink

Informatyk to chyba lepiej, nie musi się wykłócać z nikim ani przekonywać do swoich racji. Nie podoba się? - to wywala i kupuje nowy sprzęt.

To tylko wykształcenie, które częściowo już posiada, i które kontynuuje. Czy będzie to wykonywał zawodowo, to inna sprawa.
Namówiłem go by nie studiował dziennie tylko zaocznie, a skupił się na szukaniu pracy. Studia, to tylko kwit, który może mu się przydać (oraz status studenta)
ale prawdziwe życie jest gdzie indziej. Już trochę popracował i pierwszy szok poznawczy jak to wygląda ma za sobą.
Moim zadaniem jest przygotowanie dzieci by były samodzielne, by poradziły sobie same i to robię.

Tak na marginesie, jeżeli czytają to jacyś panowie, szczególnie ci bez dzieci, to mam takie spostrzeżenie.
Jeżeli trafi wam się, że dziecko będzie miało przewlekłe schorzenie, niepełnosprawność, upośledzenie itp., to od was
zależy jego dalszy los. To waszym zadaniem jest zapewnić jemu i jego matce bezpieczeństwo i prowadzić ich przez życie.
Jeżeli wy nie dacie rady, to matka zostawiona z tym sama też w większości przypadków nie da rady. Od tego jesteście
mężczyznami, żeby sobie z tym poradzić, gdy to was spotka jest to wasz podstawowy obowiązek w życiu.

152

Odp: Dzisiejsze dzieci
Snake napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

No to zgaduje,że jest zdrowy big_smile

Dla wojska tak. Niemniej do końca życia będzie się zmagał z konsekwencjami tego co nastąpiło przed laty.

Tamiraa napisał/a:

I jeszcze czarodziejska kula do wróżenia mi się zepsuła wink

Informatyk to chyba lepiej, nie musi się wykłócać z nikim ani przekonywać do swoich racji. Nie podoba się? - to wywala i kupuje nowy sprzęt.

To tylko wykształcenie, które częściowo już posiada, i które kontynuuje. Czy będzie to wykonywał zawodowo, to inna sprawa.
Namówiłem go by nie studiował dziennie tylko zaocznie, a skupił się na szukaniu pracy. Studia, to tylko kwit, który może mu się przydać (oraz status studenta)
ale prawdziwe życie jest gdzie indziej. Już trochę popracował i pierwszy szok poznawczy jak to wygląda ma za sobą.
Moim zadaniem jest przygotowanie dzieci by były samodzielne, by poradziły sobie same i to robię.

W ogóle wydaje mi sie, że często nie doceniamy roli mężczyzn w wychowaniu dzieci. Sami zainteresowani wolą się wycofać. Jak słuchałam ostatnio Doktor Ani, to mąż nie chciała zostać z dzieckiem, gdy żona postanowiła iść do siłowni w sobotę rano, bo stwierdził, że on przecież nie jest opiekunką. A czasem kobiety jak te zosie samosie chcą wychowywać same wg własnych wzorców. Męczą się, narzekają, zapominając, że z mężem też trzeba ustalić kwestie dotyczące wychowania.

153

Odp: Dzisiejsze dzieci
Tamiraa napisał/a:
Snake napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

No to zgaduje,że jest zdrowy big_smile

Dla wojska tak. Niemniej do końca życia będzie się zmagał z konsekwencjami tego co nastąpiło przed laty.

Tamiraa napisał/a:

I jeszcze czarodziejska kula do wróżenia mi się zepsuła wink

Informatyk to chyba lepiej, nie musi się wykłócać z nikim ani przekonywać do swoich racji. Nie podoba się? - to wywala i kupuje nowy sprzęt.

To tylko wykształcenie, które częściowo już posiada, i które kontynuuje. Czy będzie to wykonywał zawodowo, to inna sprawa.
Namówiłem go by nie studiował dziennie tylko zaocznie, a skupił się na szukaniu pracy. Studia, to tylko kwit, który może mu się przydać (oraz status studenta)
ale prawdziwe życie jest gdzie indziej. Już trochę popracował i pierwszy szok poznawczy jak to wygląda ma za sobą.
Moim zadaniem jest przygotowanie dzieci by były samodzielne, by poradziły sobie same i to robię.

W ogóle wydaje mi sie, że często nie doceniamy roli mężczyzn w wychowaniu dzieci. Sami zainteresowani wolą się wycofać. Jak słuchałam ostatnio Doktor Ani, to mąż nie chciała zostać z dzieckiem, gdy żona postanowiła iść do siłowni w sobotę rano, bo stwierdził, że on przecież nie jest opiekunką. A czasem kobiety jak te zosie samosie chcą wychowywać same wg własnych wzorców. Męczą się, narzekają, zapominając, że z mężem też trzeba ustalić kwestie dotyczące wychowania.

Dokładnie tak,ale nie zapominajmy,ze sa tez glupie baby,ktore na matce,która chce wyjsc np do fryzjera czy na godzine do kolezanki i dziecko zostawia z ojcem to tez takie babska potrafia wieszac psy na takiej kobiecie"ze jest zła matka". Czego nie raz bylam swiadkiem w komentarzach na Facebook,gdy go mialam

154

Odp: Dzisiejsze dzieci
Tamiraa napisał/a:

W ogóle wydaje mi sie, że często nie doceniamy roli mężczyzn w wychowaniu dzieci.

Jest to rola podstawowa w procesie kształtowania młodego człowieka. Z pierwszego lepszego powodu. Kobiety organicznie nastawione są na ochronę dziecka. Mężczyźni nie. To znaczy, mężczyzna wie, że w życiu trzeba się sparzyć.
Będzie umierał ze strachu ale zaakceptuje ryzyko, bo wie, że tak trzeba. Oczywiście to tylko takie uogólnienie.

155

Odp: Dzisiejsze dzieci

Tak sobie mysle ,, cos nabazgral wenzu , ze Twoj post stanął jak niewyzyty qtas?,, A tu pach ! Kto mądry testuje i daje wlasne dzieci pod ostrzal? Puknij sie w leb !

Posty [ 131 do 155 z 155 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026