Julia life in UK napisał/a:No Twoj komentarz jest blokowany za to chamskie stwierdzenie "ze fani bombelkow moga kwiczec"... jest wolność slowa,ale to nie znaczy ze można sobie pisać obrazliwe stwierdzenia.
Jak widac chyba celowo prowokujesz ludzi takimi wpisami. Mozesz sobie nie chciec i nie lubiec dzieci. Mozesz sobie wolec kupic nowy sprzet do domu niż kolejna paczke pampersow,ale po co ten tekst o kwiczeniu? Jakos nie zauwazalam kwiczenia,a wręcz przeciwnie coraz więcej rodziców ma tolerancyjne podejście do osób bezdzietnych z wyboru. To ludzie bezdzietni zauważyłam wchodzą na strony dla rodziców i piszą komentarze "jakie to mają cudowne życie bez dzieci" niewiem w jakim celu? Żeby wywołać zazdrość u tych którzy dzieci mają?
To po pierwsze nie jest mój post z fb. Po drugie kobieta która go opublikowała przedstawiła wszystkie 3 możliwe scenariusze które czekają przyszłe matki i który by się z nich nie zrealizował to kobieta jest na przegranej pozycji. Pierwszy scenariusz to kobieta poświęca życie dziecku rezygnując z pracy zarobkowej przez co staje się od niego uzależniona, jeżeli mąż staje się agresywny, uzależniony od alkoholu, hazardu, to kobieta jest w czarnej d. Drugi scenariusz to kobieta robi karierę żeby być niezależną na wypadek scenariusza 1, kończy studia, znajduje jakąś tam pracę, ma stabilną sytuację, zarabia przynajmniej średnią krajową i w razie W poradzi sobie sama, tylko że taka kobieta jest już z reguły po 30-stce, a po 30-stce organizm albo nie chce za bardzo zachodzić w ciążę, albo istnieje większe ryzyko że coś pójdzie nie tak, więc kobieta przegrała. Trzeci scenariusz to kobieta zachodzi w ciąże zaraz po studiach mając 26 lat, boi się wariantu pierwszego więc wysyła dziecko do placówki na cały dzień, chodzi do pracy gdzie zarabia lekko powyżej minimalnej, pracuje od 7:30 do 15:30, wstaje o 6 żeby przygotować siebie i dziecko i zawieść dziecko do żłobka, odibera dziecko ze żłobka o 16, w domu jest o 17, opiekuje się dzieckiem tylko 2h dziennie, nie ma sekundy odpoczynku, mózg jej eksploduje, o 19 podaje kolacje, kąpie i usypia, dziecko płacze bo chce do Pani ze żłobka z którą jest bardziej zżyte, o 20 sprząta goruje, o 21 kładzie się do łóżka, dziecko z płaczem w nocy budzi ją 3 razy, a na wypadek rozwodu nawet z alimentami nie będzie jej stać na wynajem i samodzielne życie, będzie musiała wrócć do toksycznych rodziców. Innego czwartego scenariusza nie ma, no chyba że kobieta dziedziczy duży majątek po zmarłym ojcu i może żyć z procentów, no to może w tym jednym scenariuszu jest wygrana, ale takich scenariuszy to jest mniej niż 1%. W pozostałych decyzja o macierzyństwie powoduje u niej porażkę życiową.