Jack Sparrow napisał/a:Chodzi o sprzedaż już wykonanych i posiadanych zdjęć. Jeśli ktoś ma kolekcję kilkuset niezłych fotek przyrodniczych to nie jest to aż tak kiepski pomysł (na dorobienie, bo przeżyć się z tego nie da), o ile są w absurdalnej rozdzielczości i przedstawiają też jakieś konkrety (zdjęcia z odpowiednich miejsc, rozpoznane gatunki roślin/zwierząt). Jest ogólnie niezły popyt na treści realne, niegenerowane przez AI. Jeśli ma te foty z odpowiednimi metadanymi/EXIF, to czemu nie?
Po prostu ładnym zdjęciem lasu sprzed x lat "chyba zrobionego w x,y lub z" to się można podetrzeć.
Julka napisała, że to zdjęcia ze spacerów po parkach, czyli losowo wykonane fotki otoczenia, bo akurat uznała, że coś ładnie wygląda. Żeby zrobić naprawdę dobre zdjęcie, trzeba wiedzieć, jak wykadrować scenę, umiejętnie wykorzystać światło, etc.
Nawet gdyby udało jej się sprzedać te zdjęcia, to śmiem wątpić, że jest to materiał na regularny biznes.
Napisałam o sztucznej inteligencji, bo jeśli masz do wyboru kupić zdjęcia totalnego amatora, który wykonał je najpewniej telefonem i na "surowo", bo nie ogarnia obróbki, to wiele osób skorzysta jednak z treści generowanych przez AI, albo... darmowych banków zdjęć, których też jest sporo.
Dlatego mówienie, że to dobry pomysł na biznes, jest mocno na wyrost.