Malta.
Jeśli mężczyzna przez długi czas nie powiedział „kocham cię”, to prawdopodobnie nigdy tego nie powie, bo po prostu cię nie kocha.
To brutalna prawda – żadne wymuszanie nic nie da, a jedynie zacznie go irytować.
W wielu luźnych relacjach, mimo wspólnych chwil, tych słów nie ma i nigdy nie będzie.
Byłem ponad rok z kobietą, dla niej był to związek.
Poznałem jej rodzinę, wspólnie gotowaliśmy, podróżowaliśmy, spędzaliśmy mnóstwo czasu razem, a seks był częsty.
Spotykaliśmy się dwa razy w tygodniu – ja w tygodniu jechałem do niej i zostawałem na noc, ona w weekend przyjeżdżała do mnie.
Kochałem ją i okazywałem uczucia, słowo „kocham” padało z mojej strony wielokrotnie.
Od niej – nigdy.
Z czasem uświadomiłem sobie, że nigdy nie usłyszałem od niej, że tęskni, że jej zależy.
Wiedziałem, że ta relacja, mimo że ona uważała ją za związek, nigdy się nie zmieni.
Psychicznie i emocjonalnie mnie to niszczyło, bo ja kochałem, a dla niej byłem jedynie czasoumilaczem.
Widzę, że u ciebie jest podobnie.
Uwierz – jeśli facet kocha, powie to szybko.
Faceci szybko się zakochują i równie szybko odkochują.
Rozumiem go – sam po długim związku marzę o bliskości i obecności kobiety, z którą można porozmawiać, ugotować coś razem, wypić kawę, cieszyć się podróżami i życiem. Czasami bardzo samotni ludzie godzą się na półśrodki byle choć trochę zaznać "związku".
Ale nie potrafię być z kimś, kto traktuje mnie jak zapchajdziurę. To się po prostu czuje.
Myślę, że on po prostu potrzebuje bliskości i obecności kobiety, z którą miło spędzi czas.
Ty też spędzasz go miło – więc albo to zaakceptujesz, albo zrezygnujesz.
Wiele relacji opiera się nie na miłości, a na innych potrzebach, a ludzie w nich tkwią, bo tak im wygodnie.