SmutnaDziewczyna007 napisał/a: Kiedyś jak jechało się do.niemiec było widać ogromną różnicę. Polki zadbane, bez makijażu nawet po kartofle nie wychodziły, bez szpileczki, kiecki. Niemki wywalone kompletnie. Teraz to przeszło na Polskę - laski coraz częściej bez makijażu, buty na szpilce to może na sylwestra wszystkie w trepach albo adidasach. Nawet recepcjonistki i krlnerki- praca z wyglądem już bez makijażu.
Zastanawia mnie czy to nowy przywilej krajów bogatych, że kobiet olewają wygląd?
Mieszkam na zachodzie i za każdym razem, z okazji urlopu, mam niezły mindfuck.
Nie napiszę że wszystkie czy większość, ale dporo w Polsce kobiet, które zwracają uwagę wyglądem. A raczej, chcą nim zwracać uwagę.
Moda na czarne skrzydła ptaka nad oczami, często tatuowane, kolorowe fryzury, zatrzęsienie kolczyków w różnych miejscach twarzy, pazury takie że od patrzenia oczy krwawią, ubrania niedopasowane do sylwetki i w kilku różnych kolorach, itp itd.
Za każdym razem potrzebuję kilku dni by się otrząsnąć i przestać zwracać uwagę na ten "festiwal smaku".
Eleganckie kobiety to wyjątki.
Na zachodzie, na codzień, kobiety są ubrane schludnie, mają o wiele mniej rzucający się w oczy styl. Nie zależy im na przyciąganiu uwagi.
Wyjątkiem są krwistoczerwone pomadki, często spotykane. Ale to potrafi być nawet sexy jeśli reszta pasuje.
Tak czy owak, Polska to wciąż Inna mentalność. W moim odbiorze, czuć smak wschodu, orientu. Podobnie zresztą z wystrojem wnętrz, te wszystkie firany, zasłony dywany, ilość kwiatów. Inny świat trochę.
Trzeba jednak przyznać, że w krajach bardziej na wschód jest to jeszcze bardziej nasilone.