Bert44 napisał/a:Pierwszy raz coś takiego widziałem. To cały koncert ale wiele kawałków z tego koncertu jest po prostu na youtube. Ale generalnie pozytywne doświadczenie. Wiadomo że bidne ale jednak fajne. Chcialoby sie wstać i sie poruszać ale to impreza siedzącą. Akurat na Rammsteinie na dwóch koncertach prawdziwych byłem i wiadomo że to inna liga. Na jednym gdzies w Twoich okolicach 
Żona kiedyś była na Queen z ojcem w kinie. Wpadła po tym trochę w trans. Znów sobie puszczała kawałki mówi że koncert przypomnial jej jaki kawał dobrej muzyki zrobili.
Więc troche dziwnie ale jednak fajnie. Niestety tylko namiastka ale jak na namiastkę i tak ok
Bywałam na wielkich koncertach i myślę sobie, że jeśli nie na żywo, to chyba tylko w kinie. Nawet muzykę filmową zupełnie inaczej odbiera się w tych warunkach niż na małym ekranie, choćby mieć najlepsze kino domowe.
Otóż to! Taki koncert najlepiej przeżyć na stojąco. Kilka lat temu jeden z moich ulubionych zespołów miał trasę koncertową, ale że do wyboru miałam Warszawę albo Wiedeń, a dokładnie w dniu moich urodzin grali w Wiedniu, to pojechaliśmy do Wiednia. Tam lekko zszokowało mnie, że nie dość, że bramy zostały otwarte jakieś 10 minut przed koncertem i to wystarczyło, żeby każdy znalazł i zajął swoje miejsce, wielka gwiazda wyszła na scenę równo o zaplanowanej godzinie (da się? jak widać da!), to jeszcze poza stojącymi na płycie nikt nie podniósł się z miejsca. Zero spontaniczności. A mnie aż roznosiło 
Jak byłam choćby na U2 w Chorzowie na stadionie, w Spodku na jakichś popowo-rockowych zespołach czy na jednym z ostatnich koncertów Linkin Park, to pomimo że miałam miejsca siedzące, to całość przeżyłam na stojąco i chyba nie wyobrażam sobie inaczej.
Rammstein to pewnie Katowice albo Chorzów? Do mnie jest stamtąd jeszcze kawałek, choć na upartego faktycznie można uznać, że to moje okolice 
A słuchałeś kiedyś Oberschlesien? Muzycznie mają sporo wspólnego z Rammsteinem - ciężkie gitarowe riffy, industrialne brzmienie i mocny, charakterystyczny wokal. Chłopaki są z Górnego Śląska i mówią/śpiewają gwarą, ale brzmi to naprawdę ciekawie.