netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

16 196 odpowiedzi279 464 wyświetleniazałożony przez Miklosza, 28.02.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Strony Poprzednia 1 … 246 247 248 249 250 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 056 do 16 120 z 16 197 ]

16 056 Ostatnio edytowany przez mach3asix (2026-11-03 23:18:50)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
mach3asix napisał/a:

a gdzie miklosza w tym wszystkim ?

Naprzemiennie z dc

Czyli Miklosza to AC/DC ?

Legat napisał/a:
Priscilla napisał/a:
mach3asix napisał/a:

a gdzie miklosza w tym wszystkim ?

W tym wszystkim, czyli w czym? ;)

Mówiąc językiem gastronomicznym, nie mylić z gastrycznym - Miklosza tu robi za przyprawę, a nie danie główne. :)

No raczej przystawka, ewentualnie stały członek lub stały obserwator (posługując się terminologią ONZ). Miały być rozmowy z nim, a on stoi niejako z boku tej dyskusji, obserwuje, analizuje, być może wyciąga wnioski.

16 057 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-11-03 23:18:31)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ejjj, nie bądź wiśnia! Masz kolejkę a jednego żałujesz??? sad
Sama napisałaś wcześniej, że odprawiasz z kwitkiem więc nie mogą romantycy, co ich ze świecą szukać, iść na zmarnowanie! No jakże to tak???  Ja przygarnę i się zaopiekuję jednym. Dobrym, porządnym i interesującym:))
Przypomniało mi się jak wujek Czesiek dla swojej Kasi przygotował na - chyba urodziny - kąpiel na balkonie, w dmuchanym basenie z płatkami róż. Co prawda sztucznymi (ale może to wrażliwy romantyk i nie chciał obdzierać róż z płatków!) To dopiero romantyzm!
Mnie taki jeden to napuścił wody do wanny i wrzucił 2 musujące kulki z Rossmana które notabene ja kupiłam big_smile
Sama widzisz jakich romantyków przyciągam. Idą na łatwiznę;)

Dementuję! Nie napisałam NIC o kolejce big_smile, a jedynie o dwóch romantykach, co to zakochują się nie widząc i nie dotykając wink Choć z drugiej strony gotowi byli i robili takie rzeczy, że na samo wspomnienie robi mi się z lekka ciepło na serduchu wink

Ojtam ojtam, skoro ja nie mam nawet pół romantyka to Twoich dwóch dla mnie niczym kolejka;))
Albo wiem, wymienimy się!  Za jednego romantyka oddam Ci dwóch pragmatyków tongue

Dobra, już się nie żalę. Może w kolejnym życiu jakiś się trafi wink

16 058

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
UserNew napisał/a:
Priscilla napisał/a:
mach3asix napisał/a:

a gdzie miklosza w tym wszystkim ?

W tym wszystkim, czyli w czym? wink

Czy ty próbujesz powiedzieć, że Miklosza jest złym gospodarzem? lol

Nooo... na to wychodzi, ale... to Ty to napisałeś! tongue lol

Legat napisał/a:

Mówiąc językiem gastronomicznym, nie mylić z gastrycznym - Miklosza tu robi za przyprawę, a nie danie główne. smile

Dobre porównanie, ale tu trzeba się jeszcze zastanowić, jaka to przyprawa? Pieprz nie, sól nie, zioła raczej odpadają...
Ma ktoś jakiś pomysł? wink

16 059

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
mach3asix napisał/a:

No raczej przystawka, ewentualnie stały członek lub stały obserwator (posługując się terminologią ONZ). Miały być rozmowy z nim, a on stoi niejako z boku tej dyskusji, obserwuje, analizuje, być może wyciąga wnioski.

Cóż począć, kiedy nie dość, że Miklosza nawala jako gospodarz, dlatego sami musimy się zabawiać, to jeszcze trudno z nim dyskutować o wszystkim, jeśli:
a) nie chce mu się czytać, o czym piszemy wink;
b) jest dosyć monotematyczny i zamknięty na inne tematy;
c) każda pełna wypowiedź Mikloszy to wydarzenie, które zasługuje na odnotowanie w kronikach tego wątku big_smile

16 060

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
UserNew napisał/a:
Priscilla napisał/a:

W tym wszystkim, czyli w czym? wink

Czy ty próbujesz powiedzieć, że Miklosza jest złym gospodarzem? lol

No... na to wychodzi, ale... to Ty to napisałeś! tongue lol

Legat napisał/a:

Mówiąc językiem gastronomicznym, nie mylić z gastrycznym - Miklosza tu robi za przyprawę, a nie danie główne. smile

Dobre porównanie, ale tu trzeba się jeszcze zastanowić, jaka to przyprawa? Pieprz nie, sól nie, zioła raczej odpadają...
Ma ktoś jakiś pomysł? wink

Gałka muszkatołowa

16 061

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Ojtam ojtam, skoro ja nie mam nawet pół romantyka to Twoich dwóch dla mnie niczym kolejka;))
Albo wiem, wymienimy się!  Za jednego romantyka oddam Ci dwóch pragmatyków tongue

Dobra, już się nie żalę. Może w kolejnym życiu jakiś się trafi wink

W sumie mieć jednego romantyka i dwóch pragmatyków, to jakby mieć wszystko big_smile
W końcu nie od dziś psychologia związków i relacji międzyludzkich uczy nas, żeby nie realizować wszystkich swoich potrzeb jednym człowiekiem wink

16 062 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-11-03 23:59:25)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
paslawek napisał/a:

Gałka muszkatołowa

Czemu akurat gałka muszkatołowa? Jak weźmiesz na język, to poczujesz, że jest dość intensywna, lekko ostra i naprawdę potrafi podkręcić smak potraw wink Tak że tego... czy aby na pewno dobrze to przemyślałeś? big_smile

16 063

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Legat napisał/a:
Priscilla napisał/a:
mach3asix napisał/a:

a gdzie miklosza w tym wszystkim ?

W tym wszystkim, czyli w czym? wink

Mówiąc językiem gastronomicznym, nie mylić z gastrycznym - Miklosza tu robi za przyprawę, a nie danie główne. smile

Fajne porównanie, ale w odniesieniu do Mikloszy nietrafne   - Miklosza robi tu za ... stół (sorry Miklosza).

16 064 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-11-04 00:41:05)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
UserNew napisał/a:
paslawek napisał/a:
UserNew napisał/a:

Nikt, jednak tych "ale" jest za dużo wink

Nie przypominam sobie tego, czyli tak nie było, nie zmyślaj big_smile

Było - nie chciałeś podać lokalizacji i strzeliłeś focha na 8 godzin tongue

No tak, najlepiej jakbym w ogóle adres podał, bo ktoś tak sobie zażyczył big_smile (...)

Co za przekorny, uparty osioł... Tak, adres wskazany - kto by nie chciał imprezować na Złotej? A w Koziej Wólce i tak trzy chałupy na krzyż tongue.

16 065

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
UserNew napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
UserNew napisał/a:

Niby mogę, ale...

A kto bogatemu zabroni? tongue Ale, ale... ale co?

UserNew napisał/a:

Widzisz, chociaż raz dobrze strzeliłaś big_smile

No proszę, a tylko krzyku było o tą Kozią Wólkę.
I obrazy majestatu tongue.

Nikt, jednak tych "ale" jest za dużo wink

Czyżbyś w końcu musiał zapracować na swoje kieszonkowe? tongue  Podaj przynajmniej trzy "ale" dla których ta fortuna nie jest warta porzucenia i wyjazdu w bezkresną tajgę Kanady ?

UserNew napisał/a:

Nie przypominam sobie tego, czyli tak nie było, nie zmyślaj big_smile

Amnezja to chyba Twoje drugie imię big_smile.

16 066 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-11-04 00:00:38)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
paslawek napisał/a:

Gałka muszkatołowa

Czemu akurat gałka muszkatołowa? Jak weźmiesz na język, to poczujesz, że jest dość intensywna, lekko ostra i naprawdę potrafi podkręcić smak potraw wink Tak że tego... czy aby na pewno dobrze to przemyślałeś? big_smile

gałkę trza mielić ,ucierać - ot co
Kto to bierze na język , to bardziej gorzki smak niż ostry .

16 067

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ejjj, nie bądź wiśnia! Masz kolejkę a jednego żałujesz??? sad
Sama napisałaś wcześniej, że odprawiasz z kwitkiem więc nie mogą romantycy, co ich ze świecą szukać, iść na zmarnowanie! No jakże to tak???  Ja przygarnę i się zaopiekuję jednym. Dobrym, porządnym i interesującym:))
Przypomniało mi się jak wujek Czesiek dla swojej Kasi przygotował na - chyba urodziny - kąpiel na balkonie, w dmuchanym basenie z płatkami róż. Co prawda sztucznymi (ale może to wrażliwy romantyk i nie chciał obdzierać róż z płatków!) To dopiero romantyzm!
Mnie taki jeden to napuścił wody do wanny i wrzucił 2 musujące kulki z Rossmana które notabene ja kupiłam big_smile
Sama widzisz jakich romantyków przyciągam. Idą na łatwiznę;)

Dementuję! Nie napisałam NIC o kolejce big_smile, a jedynie o dwóch romantykach, co to zakochują się nie widząc i nie dotykając wink Choć z drugiej strony gotowi byli i robili takie rzeczy, że na samo wspomnienie robi mi się z lekka ciepło na serduchu wink

Ojtam ojtam, skoro ja nie mam nawet pół romantyka to Twoich dwóch dla mnie niczym kolejka;))
Albo wiem, wymienimy się!  Za jednego romantyka oddam Ci dwóch pragmatyków tongue

Dobra, już się nie żalę. Może w kolejnym życiu jakiś się trafi wink

Handel ludzmi. Ładnie

16 068

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
paslawek napisał/a:
Priscilla napisał/a:
paslawek napisał/a:

Gałka muszkatołowa

Czemu akurat gałka muszkatołowa? Jak weźmiesz na język to jest dosyć ostra i dosyć wyraźnie podkręca smak potraw wink Tak że tego... czy aby na pewno dobrze to przemyślałeś? big_smile

gałkę trza mielić - ot co
Kto to bierze na język to bardziej gorzki smak niż ostry .

Oczywiście, że trza mielić! big_smile 
No niech Ci będzie, ale i tak dla mnie gałka muszkatołowa ma przede wszystkim intensywny, korzenny, lekko pieprzny (piekący? czy nie wiem, jak to inaczej nazwać) smak, a nie typowo gorzki. I zdecydowanie potrafi podkręcić smak potraw wink

16 069

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:

...jaka to przyprawa? Pieprz nie, sól nie, zioła raczej odpadają...
Ma ktoś jakiś pomysł? wink

Woda

16 070

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Nie macie o czym gadać tylko o przyprawach big_smile

16 071 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-11-04 00:16:19)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

...jaka to przyprawa? Pieprz nie, sól nie, zioła raczej odpadają...
Ma ktoś jakiś pomysł? wink

Woda

Rozumiem zamysł, ale... woda to przyprawa? big_smile

16 072

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Nie macie o czym gadać tylko o przyprawach big_smile

Masz jakiś lepszy temat? Jak masz, to rzucaj wink
Poza tym to wcale nie było o przyprawach tongue

16 073

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Kurde znów tv mi padł hmm

16 074

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Kurde znów tv mi padł hmm

Doprawdy fascynujące zagadnienie tongue big_smile

16 075

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Kurde znów tv mi padł hmm

Doprawdy fascynujące zagadnienie tongue big_smile

Priscilla, nie pomagasz tongue.

16 076

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Lody lody lody    lody dla ochłody cool

16 077

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Lody lody lody    lody dla ochłody cool

Jeszcze nie środa tongue

16 078

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
KoralinaJones napisał/a:

Priscilla, nie pomagasz tongue.

Ojoooj... wink big_smile

16 079 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-11-04 00:57:06)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
paslawek napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Lody lody lody    lody dla ochłody cool

Jeszcze nie środa tongue

Nie bądź taki drobiazgowy, bo już za chwileczkę, już za momencik... big_smile

16 080

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
paslawek napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Lody lody lody    lody dla ochłody cool

Jeszcze nie środa tongue

Nie bądź taki drobiazgowy, bo już za chwileczkę, już za momencik... big_smile

U was już środa,u.mnie jeszcze wtorek  big_smile

16 081

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

...jaka to przyprawa? Pieprz nie, sól nie, zioła raczej odpadają...
Ma ktoś jakiś pomysł? wink

Woda

Rozumiem zamysł, ale... woda to przyprawa? big_smile

Może małym druczkiem?

16 082

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Stranger things ostatni sezon kto oglądał hmm ? smile

16 083

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Już ranek pobudka ludzie wink big_smile

16 084 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-11-04 09:18:26)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Od kiedy z Ciebie taki ranny ptaszek? wink

16 085

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
UserNew napisał/a:
Priscilla napisał/a:

W tym wszystkim, czyli w czym? wink

Czy ty próbujesz powiedzieć, że Miklosza jest złym gospodarzem? lol

No... na to wychodzi, ale... to Ty to napisałeś! tongue lol

Legat napisał/a:

Mówiąc językiem gastronomicznym, nie mylić z gastrycznym - Miklosza tu robi za przyprawę, a nie danie główne. smile

Dobre porównanie, ale tu trzeba się jeszcze zastanowić, jaka to przyprawa? Pieprz nie, sól nie, zioła raczej odpadają...
Ma ktoś jakiś pomysł? wink

Ziele angielskie, a nie to Julcia. smile

16 086

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Już ranek pobudka ludzie wink big_smile

K...wa pobudka byla o 5.00

16 087

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Już ranek pobudka ludzie wink big_smile

K...wa pobudka byla o 5.00

Ja nie spałam od 4 rano przez bol brzucha i pleców i nie wiedziałam że mi promienieje od brzucha do pleców czy na odwrót i coś mnie niewiem skąd naszła ochota na ciepla kąpiel to poszłam i ulga w bólu niesamowita to sobie mysle"pewnie to od pleców było". Godzinka przerwy. I znowu mnie zaczęło bolec tym razem bardziej w gornej srodkowej części brzucha i sobie pomyslam ze moze mam infekcje bakteryjna bo tak juz kiedyś mialam i no wzielam czosnek sproszkowany zjadlam tylko szczypte i mnie przeszlo i to dość szybko.... ciekawe co to bylo? Ja to czasami mam takie magiczne bole ktore magicznie znikają niewiadomo od czego  big_smile

16 088

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

Ja nie spałam od 4 rano przez bol brzucha i pleców...

A ja przez budzik. To wolę moja wersje

16 089

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja nie spałam od 4 rano przez bol brzucha i pleców...

A ja przez budzik. To wolę moja wersje

No ja też wolę Twoja wersję big_smile

16 090

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Alessandro tak wstałem dzisiaj i zaraz się położyłem big_smile tongue

16 091

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Alessandro tak wstałem dzisiaj i zaraz się położyłem big_smile tongue

No nie, Miklosza, Ty to jesteś oryginał big_smile I co, pewnie wstałeś niedawno? big_smile

16 092

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Alessandro tak wstałem dzisiaj i zaraz się położyłem big_smile tongue

big_smile

16 093

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Alessandro tak wstałem dzisiaj i zaraz się położyłem big_smile tongue

No nie, Miklosza, Ty to jesteś oryginał big_smile I co, pewnie wstałeś niedawno? big_smile

Nie nieee tongue

16 094

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Alessandro tak wstałem dzisiaj i zaraz się położyłem big_smile tongue

No nie, Miklosza, Ty to jesteś oryginał big_smile I co, pewnie wstałeś niedawno? big_smile

Nie nieee tongue

Miklosza, nos Ci rośnie big_smile Bujać to my, a nie nas big_smile

16 095 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-11-04 20:01:22)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Już ranek pobudka ludzie wink big_smile

K...wa pobudka byla o 5.00

Witam w klubie! roll A dokładnie to alarm zadzwonił o 05:02, ale swój mam w głowie, bo obudziałam się 4:58. Spałam szalone cztery godziny i jakieś 15 minut i dopiero niedawno wróciłam do domku.
Teraz usiadłam i w końcu jem jak człowiek wink Na szczęście pomimo stresu, że nie zdążę, w Wawie udało mi się wszystko sprawnie pozałatwiać, więc ogólnie nie narzekam wink

16 096

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Rozumiem zamysł, ale... woda to przyprawa? big_smile

Może małym druczkiem?

Hmmm... Muszę poszukać, bo może jednak coś napisali na butelce tongue

16 097

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Rozumiem zamysł, ale... woda to przyprawa? big_smile

Może małym druczkiem?

Hmmm... Muszę poszukać, bo może jednak coś napisali na butelce tongue

Jakby cuś, to można jeszcze skontaktować się ze swoim lekarzem lub farmaceutą tongue big_smile

16 098

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Jakby cuś, to można jeszcze skontaktować się ze swoim lekarzem lub farmaceutą tongue big_smile

Można też z botanikiem albo innym zoologiem lol

16 099

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Jakby cuś, to można jeszcze skontaktować się ze swoim lekarzem lub farmaceutą tongue big_smile

Można też z botanikiem albo innym zoologiem lol

Jeśli chodzi o wodę, bo o niej mowa, to proponowałbym dobrego hydraulika wink big_smile

16 100

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

A co do porównania Mikloszy do przyprawy, to żadna nie przychodzi mi do głowy. Jedynie pomyślałem, że najszybciej to Miklosza leżał w jakiejś przyprawie lub obok niej tongue big_smile

16 101

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
UserNew napisał/a:
Priscilla napisał/a:

W tym wszystkim, czyli w czym? wink

Czy ty próbujesz powiedzieć, że Miklosza jest złym gospodarzem? lol

Nooo... na to wychodzi, ale... to Ty to napisałeś! tongue lol

Wziąłem odpowiedzialność na swe barki za ciebie tongue

16 102

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Chyba w końcu znalazłam wink
Suszony koperek - to jest to! big_smile

16 103

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
UserNew napisał/a:

Wziąłem odpowiedzialność na swe barki za ciebie tongue

Jakie to męskie! Aż jestem pod wrażeniem wink big_smile

16 104

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
KoralinaJones napisał/a:
UserNew napisał/a:
paslawek napisał/a:

Było - nie chciałeś podać lokalizacji i strzeliłeś focha na 8 godzin tongue

No tak, najlepiej jakbym w ogóle adres podał, bo ktoś tak sobie zażyczył big_smile (...)

Co za przekorny, uparty osioł... Tak, adres wskazany - kto by nie chciał imprezować na Złotej? A w Koziej Wólce i tak trzy chałupy na krzyż tongue.

Ja i imprezowanie... nie te czasy wink Na Z44 bywam kilka razy w roku, na palcach jednej ręki bym to zliczył, ile razy byłem w tym roku.
A Kozia Wólka mogłaby być fajna. Ognisko gdzieś za remizą, lokalsi, dziewczyny na wydaniu... czego chcieć więcej? big_smile

16 105

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
KoralinaJones napisał/a:
UserNew napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A kto bogatemu zabroni? tongue Ale, ale... ale co?



No proszę, a tylko krzyku było o tą Kozią Wólkę.
I obrazy majestatu tongue.

Nikt, jednak tych "ale" jest za dużo wink

Czyżbyś w końcu musiał zapracować na swoje kieszonkowe? tongue  Podaj przynajmniej trzy "ale" dla których ta fortuna nie jest warta porzucenia i wyjazdu w bezkresną tajgę Kanady ?

UserNew napisał/a:

Nie przypominam sobie tego, czyli tak nie było, nie zmyślaj big_smile

Amnezja to chyba Twoje drugie imię big_smile.

Ja cały czas na nie pracuję, i to bardzo CIĘŻKO tongue
Bez przesady. Wystarczy to, że jestem i "kieszonkowe" się należą tongue
Jednym takim najmocniejszym "ale" jest to, że jestem jedynakiem i nie mógłbym tego zrobić Hohenzollernowi.

16 106

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
UserNew napisał/a:

Wziąłem odpowiedzialność na swe barki za ciebie tongue

Jakie to męskie! Aż jestem pod wrażeniem wink big_smile

Ja to jednak potrafię zapunktować lol big_smile mogłabyś chociaż poklepać po pleckach za to tongue

16 107

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
UserNew napisał/a:

Ja to jednak potrafię zapunktować lol big_smile mogłabyś chociaż poklepać po pleckach za to tongue

A nie wystarczy, że dostałeś taki zacny komplement? tongue
Tak nic bezinteresownie???
Na pewno poklepać, nie podrapać? lol

16 108

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:

Chyba w końcu znalazłam wink
Suszony koperek - to jest to! big_smile

Szafran. Równie często występuje "w obiegu"

16 109

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
UserNew napisał/a:

Ja to jednak potrafię zapunktować lol big_smile mogłabyś chociaż poklepać po pleckach za to tongue

A nie wystarczy, że dostałeś taki zacny komplement? tongue
Tak nic bezinteresownie???
Na pewno poklepać, nie podrapać? lol

Wystarczy, pewnie że tak.
Poklepać, poklepać, bo czasem przez takie drapanie po pleckach można zajść za daleko big_smile

16 110

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Dzisiejsza młodzież jest jakaś zagubiona

W ramach odchamiania poszedłem z córką na koncert Rammstein. Ale do kina.

16 111

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Dzisiejsza młodzież jest jakaś zagubiona

W ramach odchamiania poszedłem z córką na koncert Rammstein. Ale do kina.

To prawda jest zagubiona sad

16 112

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
UserNew napisał/a:

Wystarczy, pewnie że tak.
Poklepać, poklepać, bo czasem przez takie drapanie po pleckach można zajść za daleko big_smile

O żesz! Większość ludzi najpierw się zapędza, a dopiero potem zaczyna analizować, co się właściwie wydarzyło i kto ponosi za to odpowiedzialność roll

Dążę do tego, że nie dość, że męski, to jeszcze przewidujący i myślący perspektywicznie??! Przecież to niemożliwe, żeby aż tyle zalet skupiało się w jednym osobniku!
Chociaż tak po prawdzie, to ta przezorność w kwestii drapania po pleckach każe mi się zastanowić, czy aby nie masz już jakichś doświadczeń, którymi niekoniecznie chcesz się dzielić big_smile

Skoro jednak wystarczy komplement, to nie ma dylematu ani ryzyka wink

16 113

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Dzisiejsza młodzież jest jakaś zagubiona

W ramach odchamiania poszedłem z córką na koncert Rammstein. Ale do kina.

Jak wrażenia? Można to "poczuć", czy jednak należy się z góry nastawić, że całość trzeba potraktować tylko jak namiastkę koncertu na żywo?

16 114 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-11-05 01:06:49)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dzisiejsza młodzież jest jakaś zagubiona

W ramach odchamiania poszedłem z córką na koncert Rammstein. Ale do kina.

Jak wrażenia? Można to "poczuć", czy jednak należy się z góry nastawić, że całość trzeba potraktować tylko jak namiastkę koncertu na żywo?

Pierwszy raz coś takiego widziałem. To cały koncert ale wiele kawałków z tego koncertu jest po prostu na youtube. Ale generalnie pozytywne doświadczenie. Wiadomo że bidne ale jednak fajne. Chcialoby sie wstać i sie poruszać ale to impreza siedzącą.  Akurat na Rammsteinie na dwóch koncertach prawdziwych byłem i wiadomo że to inna liga. Na jednym gdzies w Twoich okolicach smile

Żona kiedyś była na Queen z ojcem w kinie. Wpadła po tym trochę w trans. Znów sobie puszczała kawałki mówi że koncert przypomnial jej jaki kawał dobrej muzyki zrobili.

Więc troche dziwnie ale jednak fajnie.  Niestety tylko namiastka ale jak na namiastkę i tak ok

16 115

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dzisiejsza młodzież jest jakaś zagubiona

W ramach odchamiania poszedłem z córką na koncert Rammstein. Ale do kina.

Jak wrażenia? Można to "poczuć", czy jednak należy się z góry nastawić, że całość trzeba potraktować tylko jak namiastkę koncertu na żywo?

Pierwszy raz coś takiego widziałem. To cały koncert ale wiele kawałków z tego koncertu jest po prostu na youtube. Ale generalnie pozytywne doświadczenie. Wiadomo że bidne ale jednak fajne. Chcialoby sie wstać i sie poruszać ale to impreza siedzącą.  Akurat na Rammsteinie na dwóch koncertach prawdziwych byłem i wiadomo że to inna liga. Na jednym gdzies w Twoich okolicach smile

Żona kiedyś była na Queen z ojcem w kinie. Wpadła po tym trochę w trans. Znów sobie puszczała kawałki mówi że koncert przypomnial jej jaki kawał dobrej muzyki zrobili.

Więc troche dziwnie ale jednak fajnie.  Niestety tylko namiastka ale jak na namiastkę i tak ok

Ja dawno nie bylam na koncercie i tak bym tam nie wytrzymala w tym tlumie ludzi jeszcze jakby sie darli i muzyka była wlaczona na glosniki to juz wogole

16 116 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-11-05 02:18:10)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Pierwszy raz coś takiego widziałem. To cały koncert ale wiele kawałków z tego koncertu jest po prostu na youtube. Ale generalnie pozytywne doświadczenie. Wiadomo że bidne ale jednak fajne. Chcialoby sie wstać i sie poruszać ale to impreza siedzącą.  Akurat na Rammsteinie na dwóch koncertach prawdziwych byłem i wiadomo że to inna liga. Na jednym gdzies w Twoich okolicach smile

Żona kiedyś była na Queen z ojcem w kinie. Wpadła po tym trochę w trans. Znów sobie puszczała kawałki mówi że koncert przypomnial jej jaki kawał dobrej muzyki zrobili.

Więc troche dziwnie ale jednak fajnie.  Niestety tylko namiastka ale jak na namiastkę i tak ok

Bywałam na wielkich koncertach i myślę sobie, że jeśli nie na żywo, to chyba tylko w kinie. Nawet muzykę filmową zupełnie inaczej odbiera się w tych warunkach niż na małym ekranie, choćby mieć najlepsze kino domowe.

Otóż to! Taki koncert najlepiej przeżyć na stojąco. Kilka lat temu jeden z moich ulubionych zespołów miał trasę koncertową, ale że do wyboru miałam Warszawę albo Wiedeń, a dokładnie w dniu moich urodzin grali w Wiedniu, to pojechaliśmy do Wiednia. Tam lekko zszokowało mnie, że nie dość, że bramy zostały otwarte jakieś 10 minut przed koncertem i to wystarczyło, żeby każdy znalazł i zajął swoje miejsce, wielka gwiazda wyszła na scenę równo o zaplanowanej godzinie (da się? jak widać da!), to jeszcze poza stojącymi na płycie nikt nie podniósł się z miejsca. Zero spontaniczności. A mnie aż roznosiło big_smile

Jak byłam choćby na U2 w Chorzowie na stadionie, w Spodku na jakichś popowo-rockowych zespołach czy na jednym z ostatnich koncertów Linkin Park, to pomimo że miałam miejsca siedzące, to całość przeżyłam na stojąco i chyba nie wyobrażam sobie inaczej.

Rammstein to pewnie Katowice albo Chorzów? Do mnie jest stamtąd jeszcze kawałek, choć na upartego faktycznie można uznać, że to moje okolice wink

A słuchałeś kiedyś Oberschlesien? Muzycznie mają sporo wspólnego z Rammsteinem - ciężkie gitarowe riffy, industrialne brzmienie i mocny, charakterystyczny wokal. Chłopaki są z Górnego Śląska i mówią/śpiewają gwarą, ale brzmi to naprawdę ciekawie.

16 117

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:

Rammstein to pewnie Katowice albo Chorzów? Do mnie jest stamtąd jeszcze kawałek, choć na upartego faktycznie można uznać, że to moje okolice wink

A słuchałeś kiedyś Oberschlesien? Muzycznie mają sporo wspólnego z Rammsteinem - ciężkie gitarowe riffy, industrialne brzmienie i mocny, charakterystyczny wokal. Chłopaki są z Górnego Śląska i mówią/śpiewają gwarą, ale brzmi to naprawdę ciekawie.

Chorzów. Zresztą to bez różnicy.  U Was wszystko jest jednym wielkim miastem. Nawet nie wiadomo kiedy wyjeżdża sie z jednego i wjeżdża do drugiego smile

Oberschlesien słyszalem trochę kawałków.  Niektóre nawet niezłe ale nigdy sie nie wkręciłem

Za to muzykę filmową kocham. Mam caly wielki set w samochodzie

16 118

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
UserNew napisał/a:

Wystarczy, pewnie że tak.
Poklepać, poklepać, bo czasem przez takie drapanie po pleckach można zajść za daleko big_smile

O żesz! Większość ludzi najpierw się zapędza, a dopiero potem zaczyna analizować, co się właściwie wydarzyło i kto ponosi za to odpowiedzialność roll

Dążę do tego, że nie dość, że męski, to jeszcze przewidujący i myślący perspektywicznie??! Przecież to niemożliwe, żeby aż tyle zalet skupiało się w jednym osobniku!
Chociaż tak po prawdzie, to ta przezorność w kwestii drapania po pleckach każe mi się zastanowić, czy aby nie masz już jakichś doświadczeń, którymi niekoniecznie chcesz się dzielić big_smile

Skoro jednak wystarczy komplement, to nie ma dylematu ani ryzyka wink

Yeeeep, it's me! Same zalety i zero wad, bruuuuh big_smile
Masz nosa! Po iluśnastym razie już wiem, że choć takie drapanie koniuszkami migdałków jest naprawdę przyjemne, to nie ma co kusić losu, bo to jest zazwyczaj pierwszy krok do tego, żeby przesadzić wink
Nie chcę się niczym dzielić, ani do niczego się nie przyznaje. tongue

Zdecydowanie wystarczy komplement, nie ma co kusić losu tongue

16 119 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-11-06 01:54:10)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Chorzów. Zresztą to bez różnicy.  U Was wszystko jest jednym wielkim miastem. Nawet nie wiadomo kiedy wyjeżdża sie z jednego i wjeżdża do drugiego smile

Owszem, Metropolia Górnośląsko-Zagłębiowska, potocznie zwana Silesią, jest jak jedno, wielkie miasto, ale... ja mieszkam w innej części Śląska wink

Bert napisał/a:

Za to muzykę filmową kocham. Mam caly wielki set w samochodzie

No ba! Na potrzeby kina powstało tyle pięknych utworów, że jest w czym wybierać i można brać dla siebie pełnymi garściami.
Teraz jest zresztą moda na koncerty z muzyką filmową i z tego co zauważyłam, sale są pełne, a to przecież nie wzięło się z niczego wink

16 120

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
UserNew napisał/a:

Yeeeep, it's me! Same zalety i zero wad, bruuuuh big_smile
Masz nosa! Po iluśnastym razie już wiem, że choć takie drapanie koniuszkami migdałków jest naprawdę przyjemne, to nie ma co kusić losu, bo to jest zazwyczaj pierwszy krok do tego, żeby przesadzić wink
Nie chcę się niczym dzielić, ani do niczego się nie przyznaje. tongue

Zdecydowanie wystarczy komplement, nie ma co kusić losu tongue

Same zalety i zero wad?? Skromność to chyba kolejna z nich tongue big_smile

Wychodzi na to, że masz już całkiem dobrze opracowaną strategię unikania pokus. Pozostaje pytanie, czy to kwestia silnej woli, czy raczej znajomości własnych słabości tongue
Ale spokojnie, nie będę Cię namawiać do zwierzeń. A nuż musiałbyś się przyznać się do jakichś brzydkich rzeczy big_smile

Posty [ 16 056 do 16 120 z 16 197 ]

Strony Poprzednia 1 … 246 247 248 249 250 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026