chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym - - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

witam wszystkich, od dwóch miesięcy mieszkam sam, odszedłem bo nie dałem rady, przerosły mnie pewne rzeczy o których nie chcę teraz pisać, zostawiłem 1,5 rocznego cudownego syna (szkoda gadać), czuję że się zatracam w samotności, pracy, monotonii....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

no to rozmawiamy o niczym ;d

3

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

to zaproszenie do rozmowy ?

4

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Nie można rozmawiac "o niczym"... zjawiłaś się na forum, w dziale "rozstania, flirt, zdrada, rozwód" z jakiegoś powodu...pewnie chcesz sie wygadać...więc dalej... napisz co chciałeś napisać...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

5

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

kolego uwazam ze niestety  musisz powiedziec co jest i o czym chesz pogadac...
a oniczym...opowiadaj, samotnosc cie meczy, nie dziwie sie miec rodzine a teraz sam, rozumiem doskonale. mysle ze kazdy sam mieszkajacy czlek tak sie czuje.
myslisz ze dobrze wybrales? ze lepiej jest samotnemy niz w zwiazku z dzieckiem i kobieta z ktora byles?

6

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Nikogo nie musisz zostawiac...odeszles z domu od zony, dla synka nadal mozesz byc dobrym ojcem.
Pogadajmy, forum jest pelne samotnych ludzi.

7

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Mozna być wśród ludzi i czuć się samotnym.Tez tak bywa.A skoro nie czcesz to nie chcesz to nie pisz o tym co Cie skłoniło do takich czy innych decyzji,na wszystko w zyciu przychodzi pora.

Jaki fajny film ogladaliscie ostatnio?
Zmieniaja czas,jak myslicie potrzebne to na coś,lepiej sie czuje wiosną skoro znów o godzine przestawimy zegarki?a moze lepiej zeby w ogóle nie było zmiany czasu?

8 Ostatnio edytowany przez detpoz67 (2012-10-28 09:11:57)

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

No to jestem. Powiem, że czasami nie chce mi się pisać, życie kręci się w kółko - tak właściwie większość dnia w pracy, wieczorem jestem tak padnięty, że włączam komputer, coś tam przejrzę, włączam tv i zasypiam. szkoda, bo życie ucieka a tak naprawdę to chyba zeszło ze mnie powietrze. miałem fajną żonę (niestety kłamczuchę) i cudownego syna - dodam, że jest to mój drugi związek..... historia którą mógłbym opowiedzieć jest tak skomplikowana, że nie chcę się rozpisywać. powiem tylko, że moja żona nigdy nie uwolniła się emocjonalnie (cokolwiek to znaczy) od swojego poprzedniego męża - cały czas jest obecny w jej życiu. Powtarza - dopóki W... będzie ojcem mojego dziecka  .... a tak naprawdę to jej mąż nie interesował się ich wspólnym dzieckiem - -mojej żonie jakoś to nie przeszkadzało - będąc moją żoną potrafiła pokłócić się z nim (walka na noże) o widzenie z dzieckiem a dzień później już jedzą wspólny obiad  -(oczywiście 5 różnych wersji , że niby przypadek itp) aż w końcu gdy jej ex sam powiedział, że to moja żona zaprosiła go na obiad - -gdzieś w terenie - ona przypomniała sobie, że tak rzeczywiście było.

To tylko jeden z kilkudziesięciu przypadków - niestety moja żona w kłamstwie nie widzi nic złego. cytuję:

"skłamałam Cię i zawsze będę kłamała" lub "skłamałam - i jak ty chcesz teraz z tym żyć, to jest Twój problem, to Ty musisz sobie z tym poradzić" lub "ja nie kłamię, ja mówię to co w danej chwili jest dla mnie wygodne..."


brak słów, brak szacunku - no i nie ma Nas...............

podobnych przykładów mógłbym podać więcej........ bardzo boli..........

9

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Moj maz tez klamal, cale zycie mnie oszukiwal...i tez nas juz nie ma.

A ta Twoja zona to widac bez honoru, bez szacunku, bez wartosci slowa.
Egoizm, brak empati...jak ty to wytrzymales?

10

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Jeśli nie jesteś biologicznym ojcem dziecka to tutaj tylko plus. Wiadomo, że się do niego przywiązałeś, ale taka sytuacja pomoże Ci zacząć żyć od nowa. Twoja była partnerka ma okropny charakter, dobrze, że odszedłeś. Ile masz lat? Może zacznij się z kimś spotykać, z koleżanką z pracy, nawet z samotnym kolegą idź do kawiarni, kina, twórz okazje by poznać jakąś wartościową kobietę. Nie pozwol by życie Ci uciekało przez palce.

11 Ostatnio edytowany przez detpoz67 (2012-10-29 08:09:52)

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

z pierwszego małżeństwa mam córkę - mamy ze sobą świetny kontakt i bardzo dobre "zdrowe" relacje z poprzednią żoną (która nota bene po raz drugi wyszła za mąż). teraz niestety jestem na rozdrożu..... wiem, że łatwo napisać coś w stylu: spotkaj kogoś itp - to wcale nie jest łatwe. mimo, że od 2 miesięcy nie mieszkamy razem nadal noszę obrączkę, mimo, że jestem prawie pewny, że  nie wrócę do domu, w którym mieszkałem.   Pustka........................

12

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Witam autora wątku smile i wszystkich piszących.
Mam potęzny problem przed podejmowaniem tak trudnych zyciowych decyzji. Towarzyszy temu nwłasnie lęk by decyzje podjąc prawidłową. Ostatnio ktoś bardzo mi bliski stwierdził "niewazne czy decyzja bedzie dobra czy nie wazne by ją podjąć" dzieki temu mamy szanse na rozpoczecie nowej drogi...byc moze trudnej ale w perspektywie tej lepszej.
Pozdrawiam

13

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -
detpoz67 napisał/a:

z pierwszego małżeństwa mam córkę - mamy ze sobą świetny kontakt i bardzo dobre "zdrowe" relacje z poprzednią żoną (która nota bene po raz drugi wyszła za mąż). teraz niestety jestem na rozdrożu..... wiem, że łatwo napisać coś w stylu: spotkaj kogoś itp - to wcale nie jest łatwe. mimo, że od 2 miesięcy nie mieszkamy razem nadal noszę obrączkę, mimo, że jestem prawie pewny, że  nie wrócę do domu, w którym mieszkałem.   Pustka........................

Trzeba zaczac od zdjęcia obrączki,bo wychodzi na to,że cały czas byłeś oszukiwany przez byłą partnerkę...
Potrzebujesz trochę czasu,ale już jestes na dobrej drodze skoro jesteś świadom tego,że czas ucieka.
Stawiaj małe kroki,odwiedz kumpli,umów się gdzies z nimi na piwo, idz z córką do kina czy nawet zakupy,odkryj swoje hobby,może zapomniane dawne na nowo lub zajmnij sie czymś co dawno chciałes robić...
Nie poznawaj nikogo na siłę,na wszystko w życiu przychodzi czas.

14

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -
Qrsywa napisał/a:

Witam autora wątku smile i wszystkich piszących.
Mam potęzny problem przed podejmowaniem tak trudnych zyciowych decyzji. Towarzyszy temu nwłasnie lęk by decyzje podjąc prawidłową. Ostatnio ktoś bardzo mi bliski stwierdził "niewazne czy decyzja bedzie dobra czy nie wazne by ją podjąć" dzieki temu mamy szanse na rozpoczecie nowej drogi...byc moze trudnej ale w perspektywie tej lepszej.
Pozdrawiam

Coś w tym jest co powiedział Ci ktoś bliski-nigdy nie wiemy czy trudne decyzje będą słuszne,czas pokazuje następstwa.
Dobrze jest uzasadnić za i przeciw,nawet napisac sobie plusy i minysy jakie te decyzje mają.
To chyba jeden z prostszych sposobów i przyznam,że pomaga mi jeśli moje życie wymaga zmian i musze podjąć konkretne decyzje.

15 Ostatnio edytowany przez detpoz67 (2012-10-29 22:36:23)

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -
k.iness napisał/a:
detpoz67 napisał/a:

z pierwszego małżeństwa mam córkę - mamy ze sobą świetny kontakt i bardzo dobre "zdrowe" relacje z poprzednią żoną (która nota bene po raz drugi wyszła za mąż). teraz niestety jestem na rozdrożu..... wiem, że łatwo napisać coś w stylu: spotkaj kogoś itp - to wcale nie jest łatwe. mimo, że od 2 miesięcy nie mieszkamy razem nadal noszę obrączkę, mimo, że jestem prawie pewny, że  nie wrócę do domu, w którym mieszkałem.   Pustka........................

Trzeba zaczac od zdjęcia obrączki,bo wychodzi na to,że cały czas byłeś oszukiwany przez byłą partnerkę...
Potrzebujesz trochę czasu,ale już jestes na dobrej drodze skoro jesteś świadom tego,że czas ucieka.
Stawiaj małe kroki,odwiedz kumpli,umów się gdzies z nimi na piwo, idz z córką do kina czy nawet zakupy,odkryj swoje hobby,może zapomniane dawne na nowo lub zajmnij sie czymś co dawno chciałes robić...
Nie poznawaj nikogo na siłę,na wszystko w życiu przychodzi czas.

dzięki.... powiem,ze za bardzo nie mam kiedy robić cokolwiek dla siebie.  we środy jestem z synem pozostałe dni praca do wieczora, weekendy też raczej z dziećmi - jak nie z synem to córka. ogólnie to wieczorami jestem tak padnięty, że nawet mi się nie chce odpisywać. dziś zamiast pifka zaserwowałem sobie gorąca herbatę z melissą (-: co do decyzji  -chyba jeszcze nie dojrzałem i wciąż się łudzę, ale wiem, że z tego i tak już nic nie będzie - pozdrawiam wszystkich samotnych

16

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -
detpoz67 napisał/a:

To tylko jeden z kilkudziesięciu przypadków - niestety moja żona w kłamstwie nie widzi nic złego. cytuję:

"skłamałam Cię i zawsze będę kłamała" lub "skłamałam - i jak ty chcesz teraz z tym żyć, to jest Twój problem, to Ty musisz sobie z tym poradzić" lub "ja nie kłamię, ja mówię to co w danej chwili jest dla mnie wygodne..."

Przyznam,że po takim czymś to złudzenie,że cos może jeszcze będzie dawno bym wykreśliła.Wiem,że to nie łatwe jak wszystko jest jeszcze"śewieże",ale tkwienie w zwiazku obok i bycie tym trzecim nie ma sensu.
Jest jak jest i nie bedę mówiła,że kogos znajdziesz do tańca i do różańca bo to graniczy z cudem.
Ciesz się chwilami z dziecmi bo to właściwie juz tylko one dają nam motywacją do działania i nadzieją,że dobry los się uśmiechnie.

Pozdrawiam

17

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Tak bardzo czuję to o czym piszeszi tak bardzo wiem że to pisanie pomaga na chwilę a może masz kogoś z kim można pogadać wtedy gdy jest żle gdy bardzo boli.taka terapia troszeczkę wspomaga i łagodzi frustracje.Nie zostawaj z tym sam,to najgorsze wyjście bardzo trzymam kciuki jeśli będziesz chciał pogadać możesz na mnie liczyć

18

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Czy ja wariuje?

Przez te wszystkie watki, ktore w przeciagu ostatnich dni przeczytalam o zdradzie. To w jakich relacjach ludzie byli ze soba i okazalo sie wielka niespodzianka, ze ta druga (jakze idealna) polowa zdradzila. Zastanawiam sie czy moj maz tez tego nie zrobil... Bo przeciez tez zawsze bylam jego pewna tak bardzo jak tego, ze nastepnego dnia slonce tez wstanie.
Albo po przeczytaniu wateku o trojkatach i zaczelam zastanawiac sie czy w chwili kiedy moj maz (juz dosc dawno temu) spytal mnie co mysle o trojkacie czy juz mial za soba takie doswiadczenia (z tego co wiem to nie) i czy to znaczy, ze czegos brakuje mu w naszym zwiazku, a moze przestal mnie kochac i moze spokojnie patrzec jak ktos inny mnie posowa? No bo wydaje mi sie, ze tylko ktos kto nie kocha swojej drugiej polowy moze patrzec spokojnie jak ona uprawia seks z innym osobnikiem.

Sorry, ale czuje, ze zaczynam bzikowac na tym punkcie. Gdzie sa granice? Czy wszyscy tacy sa? Czy wy tez tak macie?

19

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Ktosik dobre pytanie.
Granice nie istnieją,sex stał się zarówno hobby jak i chorobą raczej nieuleczalną tak było jest i będzie.Czasy w których żyjemy,i technologia typu fora internetowe,media uswiadamiaja nam tylko o wielkosci tego zjawiska.Choc nie powiem,że nie uległo zmianie np.to,że długosć trwania zwiazków małżeńskich to zazwyczaj 3-5 lat,większość też to związki na tzw.kocia łapę i tutaj jest wieksza przychylność trwania zwiazku.
Sama zostałam zdradzona,(pamietam jak dziś dziwne zachowanie jego jak spotkalismy jego kochankę w tym samym lokalu,patrzała na mnie jak na obraz,a on z spuszczonym łbem jak pies siedział skulony zebym sie czasem nie domysliła...uczucie nie do zapomnienia)znam tez ludzi którzy twierdza,że wyjazd od partnera,partnerki na odległośc 1000 km to nie zdrada i mozna nawet zone w ciąży zdradzić z kolezanką z pracy itd.itp.
Przyznam,ze nie zaliczam sie do ludzi z takimi obawami jak Ty i z nadmiaru innych zmartwień długo takich dylematów nie bende miała,ale podejrzewam,że nie istnieje facet na świecie który jest wierny swojej zonie.

20

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -
k.iness napisał/a:

Ktosik dobre pytanie.
Granice nie istnieją,sex stał się zarówno hobby jak i chorobą raczej nieuleczalną tak było jest i będzie.Czasy w których żyjemy,i technologia typu fora internetowe,media uswiadamiaja nam tylko o wielkosci tego zjawiska.Choc nie powiem,że nie uległo zmianie np.to,że długosć trwania zwiazków małżeńskich to zazwyczaj 3-5 lat,większość też to związki na tzw.kocia łapę i tutaj jest wieksza przychylność trwania zwiazku.
Sama zostałam zdradzona,(pamietam jak dziś dziwne zachowanie jego jak spotkalismy jego kochankę w tym samym lokalu,patrzała na mnie jak na obraz,a on z spuszczonym łbem jak pies siedział skulony zebym sie czasem nie domysliła...uczucie nie do zapomnienia)znam tez ludzi którzy twierdza,że wyjazd od partnera,partnerki na odległośc 1000 km to nie zdrada i mozna nawet zone w ciąży zdradzić z kolezanką z pracy itd.itp.
Przyznam,ze nie zaliczam sie do ludzi z takimi obawami jak Ty i z nadmiaru innych zmartwień długo takich dylematów nie bende miała,ale podejrzewam,że nie istnieje facet na świecie który jest wierny swojej zonie.

chyba za duzo naczytalam sie tych watkow ostatnio...

Wiesz i.iness sa tacy ludzie. Ze wzgledu na fakt, ze moimi przyjaciolmi sa przede wszystkim mezczyzni. W moim zyciu poznalam juz spora grupe facetow, ktorzy mocno brzydza sie zdrada i nawet jak im sie w domu nie uklada nigdy nawet nie zerkna na inna kobiete, ktora przerasta o iles klas ich zony. W pracy nie poruszaja tematu seksu, atrakcyjnosci kobiet itd. Sa wierni swoim kobieta na kazdym kroku. Tak wiec powaznie, wiem ze tacy faceci istnieja.
Zycze odnalezienia takiego wink

21

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Wiesz nie chcę Cię znechęcac i ogólnie wzbudzac podejrzeń o Twojego męża ale myslę,ze faceci z którymi się przyjaznisz nigdy nie powiedza tego kobiecie,mężatce która wyraziła swoją opinię na temat zdrady.
Faceci są solidarni pod tym względem-niestety.
Ps.Nigdy nie nabiore tyle zaufania do kogoś aby stanąć na ślubnym kobiercu.Zamiast miłości wolę zdrowie,szczęćcie itp.jako samotna matka.Nie wierzę w miłość w dobrych ludzi nie wierze już w nic.

22

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -
k.iness napisał/a:

Ps.Nigdy nie nabiore tyle zaufania do kogoś aby stanąć na ślubnym kobiercu.Zamiast miłości wolę zdrowie,szczęćcie itp.jako samotna matka.Nie wierzę w miłość w dobrych ludzi nie wierze już w nic.

Kurcze Iness wydaje mi sie ze jestes troche rozgoryczona... moze sie myle. Mamy inne zdanie, nie chce podbijac pileczki i udawadniac swoich racji, bo mysle, ze ani ja Ciebie, ani Ty mnie nie przekonasz wink

Chcialabym tylko abys wiedziala, ze mam przyjaciol facetow, dla ktorych jestem najcenniejszym przyjacielem powiernikiem i potrafia mowic mi takie rzeczy, ktorych nie powiedzieliby nawet kumplom w barze przy piwie.

Mysle, ze jednak warto miec choc odrobine zaufania i wiary w ludzi (choc tak naprawde ja tez mam przed oczami ten duzy znak zapytania, stad napisalam post- coz nie od dzis wiadomo, ze persfazja jest ogromna sila). Pozatym mimo iz jestem cieta na wiele meskich (choc nie tylko, bo i damskich zachowan) to bardzo nie lubie pakowania ludzi do workow. Bo tak naprawde kazdy z nas jest na swoj sposob bardzo specyficzny i warto widziec w czlowieku jego wyjatkowosc.

Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze duzo szczescia i wiary dla Ciebie i Twojego dziecka!!!

23

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Dziękuję.
Nie przejmuj sie tez moją opinią sporo przeszłam i mam prawo tak myśleć o facetach i ludziach co nie znaczy,że ktoś podziela moja opinię.Rozgoryczona,myślisz ze tym co było.Nie,mam dla kogo żyć więc nie było zbyt czasu na rozpamiętywanie byłego,jego ekscesów itd.
Raczej załamana i to też przez niektóre wątki,sytuację w jakich się znajdują autorzy itd.tym co się dzieje na scenie politycznej kraju...
Ręce opadają dokąd zmierza świat?

24

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

tak Iness, rozumiem. Ludzie maja takie problemy, ktore czesto mnie przerastaja. Nie pisze w tych watkach, nie dlatego, ze mam olewke, ale dlatego, ze ich problemy wydaja mi sie tak niemozliwe, az absurdalne i obawiam sie, ze moja rada moze byc obarczona mocnym bledem. A nie chce nikomu pogorszyc sytuacji, skoro i tak ta osoba uwaza, ze jest na dnie... Choc jak wiadomo od dna droga juz idzie tylko w gore smile

25

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Mówi sie nawet,że lepiej odbijac sie od dna niż stać na skrzyżowaniu i nie wiedziec dokąd iść smile

26

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

przykro mi że ci się tak życie ułożyło

27

Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

No nie wiem...w sumie to cierpisz czuję i jesteś zniechęcony do działania, ogólnie do wszystkiego...Moze dobrze że odszedłes , ona wtedy zrozumie że cię straciła i zacznie się zastanawiać dlaczego?!...Czasem bycie rzem jest nudne, tak jak nudne jest czekanie na lato zimą, czy nudne jest czekanie jak ziarno wzrośnie póki dosięgnie je promyk słońca....Czekasz a nie wiesz na co i po co....

Nie wegetujmy - żyjmy !
Odp: chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -
ligoria napisał/a:

no to rozmawiamy o niczym ;d

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » chcę porozmawiać....... o wszystkim i o niczym -

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018