Witam Was ![]()
Piszę z prośbą o poradę, o obiektywne spojrzenie na sytuacje;)
Otóż od półtora roku uczęszczam psychoterapię. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i mam wrażenie,że jestem na ostatniej prostej ale do rzeczy. Chodzę do terapeuty męzczyzny około 50 letniego.Człowiek bardzo mądry z super podejściem do mnie i wysoką kulturą osobistą. Niby wszystko ok ale chcialam się poradzić Was o pewne jego " teksty " w stosunku do mnie. Czy to jest waszm zdaniem ok czy to juz nie jest ok.
Pierwszy rok był spokój. Od jakiegos ponad roku zaczęłam słyszeć z jego ust np:
- planowałam zmienić pracę i mówiłam mu ze szukam ale spokojnej juz nie w sprzedaży na co on zaproponował mi pracę u jego dobrego kolegi w kadrach...ja mu na to ,że nie bo ja z kadrami nie mam nic wspolnego a on na to ze to nie jest problem - koniec koncow odmowilam
- on biega , ja kiedys biegalam- nagle była propozycja : dołącz do grupy biegowej w której ja biegam jest tam super atmosfera ( ??)
- z narzeczonym zastanawialismy sie zeby kupic mieszkanie w miescie gdzie on przyjmuje i mieszka i pyta sie mnie na jakiej dzielnicy planujemy a ja mu wymienilam z trzy ktore wchodza w gre - skrytykował każdą ,że wszedzie patologia a najlepiej jest tam gdzie onn mieszka i jest taki spokoj, zaznaczyl ze 20 minut od osiedla jest jezioro w lesie gdzie on czesto spaceruje z naciskiem na " wiesz ja tam czesto jakby co spaceruje"
- ogolnie duzo mowi o swoim hobby , ktore mamy w sumie takie same
- ostatnio bylam u niego i mowie ze podpisalismy umowe przedwstepna - na co dziwnie przygasł na chwile potem sie otrząsnąl i zadał mi pytanie " czy Ty jestes gotowa na takie zobowiązanie z narzeczonym?? jestes tego pewna?" mimo ze wie ze mieszkamy razem i wczesniej pochwalał przeprowadzkę i to było o tyle dziwne ,ze nie tak dawno jak mowilam mu ze mamy czesto spiny z moim D przez to ze nie umiem wyrazac emocji to pochwalał przeprowadzke a teraz jak mu powiedzialam ze dluzszy czas jest taka zgoda miedzy nami i spokoj to on pyta czy ja jestem pewna mojego D
Ja nie twierdz,ze on leci na mnie czy cos
ale powiedzcie mi czy to jest jeszcze etyka czy nie . Czy ja mam jakies wizję dziwne po prostu