Jestem bardzo niski mierze 177 cm od 15 lat cierpię na depresję z powodu niskiego wzrostu jest to największe utrapienie .Nigdy nie byłem z tego powodu w związku dla każdej kobiety jestem za niski .Gdziekolwiek pójdę to wśród mężczyzn należę do osób niskich .W życiu przez to sobie poradzić.Nigdy żadna kobieta nawet nie zagadała ani nawet jak ja próbowałem zagadać ciągle mnie zbywały. Rodzicami rozmawiałem na temat problemu niskiego wzrostu to nie okazali mi żadnego zrozumienia ani wsparcia z powodu kunusowatego wzrostu skoro sami nie są niscy.
2 2025-02-22 03:54:23 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-02-22 03:55:23)
Dobrze, że nam przypomniałeś, że jak się ma 177 cm, to nie ma szans na normalne życie.
A nuż jest ktoś, kto nie przeczytał żadnego z Twoich dziesiątków wątków i nabierze się na Twoje wyssane z palca problemy.
Naprawdę myślisz, że chociaż jeden centymetr urośniesz od tego bezsensownego zakładania wątków o swoim wzroście?
Ja mam parę centymetrów powyżej 1,70 i naprawdę nie spotykałam w Polsce wielu mężczyzn znacząco wyższych ode mnie, gdzie więc te tabuny gigantów?
Ty nie ze wzrostem masz problem, tylko z pewnego rodzaju fobią którą zamęczasz siebie i innych. Nie umiesz sobie wytłumaczyć problemów jakie masz w kontaktach z innymi ludźmi, w tym z kobietami więc znalazłeś najprostsze, niezależne od ciebie wytłumczenie i na tym "jedziesz" zamiast znaleźć rzeczywiste źródło problemu i coś z nim próbować zrobić. Niekoniecznie sam rozumiesz mechanizm który wypracowaleś aby obronić swoją tezę o tym, że nic od ciebie nie zależy, bo przecież wzrost to coś, na co się wpływu nie ma, a jednak prawda leży gdzie indziej. Po pierwsze uświadom sobie, że to nie wzrost powoduje, że ludzie postrzegają cię jako dziwaka i nieciekawego gościa. Samo leczenie depresji nie wystarczy, bo to leczenie skutków, nie przyczyny.
O ile oczywiście te twoje wątki to nie kolejne wymysły znudzonego życiem trolla, bo i to trzeba brać pod uwagę.
Konusowaty to Ty masz mozg, a wzrost masz średni nie niski przestań majaczyć, bo Ci 3 cm zabraklo do 180 cm. Niski wzrost ,gdybyś miał to byś tu nie pisał takich dyrdymałów idz se popatrz na facetow co mają poniżej 170 cm ,bo stwarzasz sobie problemy i trollujesz przy okazji. Nooo tak żadna Cię nie chce,bo wszystkie kobiety mają plus 180 cm wzrostu, więc jesteś dla nich za niski ![]()
Konusowaty mózg? Julka, brawo Ty ![]()
Konusowaty mózg? Julka, brawo Ty
Bo trolluje tu. Inni naprawdę mają problemy z niskim wzrostem, a on ma normalny wzrost a celowo majaczy
Alessandro napisał/a:Konusowaty mózg? Julka, brawo Ty
Bo trolluje tu. Inni naprawdę mają problemy z niskim wzrostem, a on ma normalny wzrost a celowo majaczy
Inni mają problemy z niskim wzrostem tak samo jak ja.
Naprawdę myślisz, że chociaż jeden centymetr urośniesz od tego bezsensownego zakładania wątków o swoim wzroście?
Ja mam parę centymetrów powyżej 1,70 i naprawdę nie spotykałam w Polsce wielu mężczyzn znacząco wyższych ode mnie, gdzie więc te tabuny gigantów?
Ty nie ze wzrostem masz problem, tylko z pewnego rodzaju fobią którą zamęczasz siebie i innych. Nie umiesz sobie wytłumaczyć problemów jakie masz w kontaktach z innymi ludźmi, w tym z kobietami więc znalazłeś najprostsze, niezależne od ciebie wytłumczenie i na tym "jedziesz" zamiast znaleźć rzeczywiste źródło problemu i coś z nim próbować zrobić. Niekoniecznie sam rozumiesz mechanizm który wypracowaleś aby obronić swoją tezę o tym, że nic od ciebie nie zależy, bo przecież wzrost to coś, na co się wpływu nie ma, a jednak prawda leży gdzie indziej. Po pierwsze uświadom sobie, że to nie wzrost powoduje, że ludzie postrzegają cię jako dziwaka i nieciekawego gościa. Samo leczenie depresji nie wystarczy, bo to leczenie skutków, nie przyczyny.
O ile oczywiście te twoje wątki to nie kolejne wymysły znudzonego życiem trolla, bo i to trzeba brać pod uwagę.
Ja nie trolluje życie z niskim wzrostem jest naprawdę trudne .Nie powinnaś wcale wypowiadać się na temat jeżeli jako kobieta mierzy powyżej 170 cm.Masz tupet naprawdę pisać .Jesteś totalnie bezczelna .
177 cm i to nie jest niski wzrost? Chyba nie spotkałeś nigdy dorosłej niskiej osoby....
Salomonka napisał/a:Naprawdę myślisz, że chociaż jeden centymetr urośniesz od tego bezsensownego zakładania wątków o swoim wzroście?
Ja mam parę centymetrów powyżej 1,70 i naprawdę nie spotykałam w Polsce wielu mężczyzn znacząco wyższych ode mnie, gdzie więc te tabuny gigantów?
Ty nie ze wzrostem masz problem, tylko z pewnego rodzaju fobią którą zamęczasz siebie i innych. Nie umiesz sobie wytłumaczyć problemów jakie masz w kontaktach z innymi ludźmi, w tym z kobietami więc znalazłeś najprostsze, niezależne od ciebie wytłumczenie i na tym "jedziesz" zamiast znaleźć rzeczywiste źródło problemu i coś z nim próbować zrobić. Niekoniecznie sam rozumiesz mechanizm który wypracowaleś aby obronić swoją tezę o tym, że nic od ciebie nie zależy, bo przecież wzrost to coś, na co się wpływu nie ma, a jednak prawda leży gdzie indziej. Po pierwsze uświadom sobie, że to nie wzrost powoduje, że ludzie postrzegają cię jako dziwaka i nieciekawego gościa. Samo leczenie depresji nie wystarczy, bo to leczenie skutków, nie przyczyny.
O ile oczywiście te twoje wątki to nie kolejne wymysły znudzonego życiem trolla, bo i to trzeba brać pod uwagę.Ja nie trolluje życie z niskim wzrostem jest naprawdę trudne .Nie powinnaś wcale wypowiadać się na temat jeżeli jako kobieta mierzy powyżej 170 cm.Masz tupet naprawdę pisać .Jesteś totalnie bezczelna .
Ty nie masz pojęcia czym jest niski wzrost u faceta
Niski poniżej 170
Sredni 170-179
Wysoki -180 plus
Proponuję, aby Autor zaczął chodzić w szpilkach albo na wysokich koturnach. Wtedy będzie zdecydowanie mega wysoki ![]()
Proponuję, aby Autor zaczął chodzić w szpilkach albo na wysokich koturnach. Wtedy będzie zdecydowanie mega wysoki
Jesteś okropna.
Alessandro napisał/a:Proponuję, aby Autor zaczął chodzić w szpilkach albo na wysokich koturnach. Wtedy będzie zdecydowanie mega wysoki
Jesteś okropna.
Ojejku nie poplacz się ![]()
Fryzura a'la detektyw Rutkowski też może by coś zdziałała.
15 2025-02-22 20:58:14 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-02-22 20:58:48)
Fryzura a'la detektyw Rutkowski też może by coś zdziałała.
Racja! Szpilki w zestawieniu z hełmem na głowie dają w sumie co najmniej 10-12 cm, a nawet i więcej, jeśli szpilki są faktycznie wysokie ![]()
Salomonka napisał/a:Fryzura a'la detektyw Rutkowski też może by coś zdziałała.
Racja! Szpilki w zestawieniu z hełmem na głowie dają w sumie co najmniej 10-12 cm, a nawet i więcej, jeśli szpilki są faktycznie wysokie
Szczudla sa najlepsze ![]()
Szczudla sa najlepsze
It is good idea! ![]()
O matko, ja mam 160 cm i co mam powiedzieć?!
O matko, ja mam 160 cm i co mam powiedzieć?!
Noooo ,a ja 165 cm ,chciala bym.miec 175 cm i tez co mam powiedziec?
A ja nie mam ze swoim wzrostem problemu a mam 163-4 i jestem facetem
A ja nie mam ze swoim wzrostem problemu a mam 163-4 i jestem facetem
No super chociaz to u siebie akceptujesz ![]()
Miklosza napisał/a:A ja nie mam ze swoim wzrostem problemu a mam 163-4 i jestem facetem
No super chociaz to u siebie akceptujesz
No nie mam po za tym ǰest dużo kobiet w moim wzroście gorzej jest z urodą
A ja nie mam ze swoim wzrostem problemu a mam 163-4 i jestem facetem
Ostatnio spotkałam znajomego, który jakiś czas temu ożenił się całkiem ładną kobietą. Ona jest obecnie w zaawansowanej ciąży, więc niebawem będzie miał pełną rodzinę. Ja jestem wysoka, on sięga mi mniej więcej do wysokości czoła, więc ma nie więcej jak jakieś 165 cm, a Autor nam tu jojczy od kilku lat, że ma 177 cm i robi z tego życiowy dramat. I tak szczerze, to nie wiem czy to jest bardziej śmieszne, czy straszne.
Uważam jak Salomonka, że niski1966 znalazł sobie jakieś "usprawiedliwienie", na które nie ma żadnego wpływu, żeby przykryć nim swoje relacyjne niepowodzenia, dzięki czemu może nie zauważać, że problem leży zupełnie gdzieś indziej.
No nie mam po za tym ǰest dużo kobiet w moim wzroście gorzej jest z urodą
To znaczy co, większość kobiet jest brzydka? ![]()
Miklosza napisał/a:No nie mam po za tym ǰest dużo kobiet w moim wzroście gorzej jest z urodą
To znaczy co, większość kobiet jest brzydka?
Nie tzn,że on twierdzi, że większość kobiet jest tego samego wzrostu co on ![]()
26 2025-02-23 15:16:52 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-02-23 15:19:52)
Nie tzn,że on twierdzi, że większość kobiet jest tego samego wzrostu co on
Dżizas... Przecież wiem, co przeczytałam. Miklosza trochę nie przemyślał tego, co napisał, dlatego również Twój komentarz jest bez sensu.
Zawsze można poddać się operacji, tylko zrobią ci parę dziur w nogach, zamontują pręty takie do regulacji i na chama rozciągają kości, później to wszystko wyciągną i zaszyją a ty pójdziesz się rehabilitować na rok
Miklosza napisał/a:No nie mam po za tym ǰest dużo kobiet w moim wzroście gorzej jest z urodą
To znaczy co, większość kobiet jest brzydka?
Chodziło mi że ja jestem niezbyt ladny
Priscilla napisał/a:Miklosza napisał/a:No nie mam po za tym ǰest dużo kobiet w moim wzroście gorzej jest z urodą
To znaczy co, większość kobiet jest brzydka?
Chodziło mi że ja jestem niezbyt ladny
O widzisz i co Priscilla ja miałam racje ![]()
Nie tzn,że on twierdzi, że większość kobiet jest tego samego wzrostu co on
vs
Chodziło mi że ja jestem niezbyt ladny
O widzisz i co Priscilla ja miałam racje
Logika zdecydowanie nie jest Twoją mocną stroną ![]()
Poza tym mi przecież nie chodziło o tę część zdania, w którym napisał "jest dużo kobiet w moim wzroście", ale o dopowiedzenie "gorzej z urodą". Wystarczy uważniej doczytać, a wszystko stanie się jasne ![]()
Niestety Miklosza nie uznaje interpunkcji, w dodatku wyraża się tak, że trudno go zrozumieć, to wyszło jak wyszło, bo tu nagle okazuje się, że miał na myśli jego urodę, pomimo że tam za cholerę nie da się tego wyczytać ![]()
Julia life in UK napisał/a:Nie tzn,że on twierdzi, że większość kobiet jest tego samego wzrostu co on
vs
Miklosza napisał/a:Chodziło mi że ja jestem niezbyt ladny
Julia life in UK napisał/a:O widzisz i co Priscilla ja miałam racje
Logika zdecydowanie nie jest Twoją mocną stroną
Poza tym mi przecież nie chodziło o tę część zdania, w którym napisał "jest dużo kobiet w moim wzroście", ale o dopowiedzenie "gorzej z urodą". Wystarczy uważniej doczytać, a wszystko stanie się jasne
Niestety Miklosza nie uznaje interpunkcji, w dodatku wyraża się tak, że trudno go zrozumieć, to wyszło jak wyszło, bo tu nagle okazuje się, że miał na myśli jego urodę, pomimo że tam za cholerę nie da się tego wyczytać
Oczywiście, ze da sie wyczytac. Ja wyczytalam za pierwszym razem
Ty nie masz pojęcia czym jest niski wzrost u faceta
Niski poniżej 170
Sredni 170-179
Wysoki -180 plus
Oj już nie... To kiedyś tak było... na początku lat '2000.
Aktualne dane z tabeli GUS-u wyglądają tak:
Mężczyzna:
Niski to poniżej 180
Średni to 181-185
Wysoki to powyżej 185
Kobieta:
Niska to poniżej 165
Średnia to 166-171
Wysoka to powyżej 171
Następne pokolenia oczywiście będą jeszcze wyższe.
Julia life in UK napisał/a:Ty nie masz pojęcia czym jest niski wzrost u faceta
Niski poniżej 170
Sredni 170-179
Wysoki -180 plusOj już nie... To kiedyś tak było... na początku lat '2000.
Aktualne dane z tabeli GUS-u wyglądają tak:
Mężczyzna:
Niski to poniżej 180
Średni to 181-185
Wysoki to powyżej 185Kobieta:
Niska to poniżej 165
Średnia to 166-171
Wysoka to powyżej 171Następne pokolenia oczywiście będą jeszcze wyższe.
To skoro ja mam 165 cm ,a ponizej 165 cm czyli od 164 cm to wzrost niski ,a od 166 cm to wzrost średni to ja się nie mieszcze w normach ![]()
Pewnie że się mieścisz, bo to są przecież tzw. widełki, jak każde normy zresztą.
Co nie zmienia faktu, że autor tematu jako mężczyzna przy swoich 177 jest faktycznie niski.
Natomiast kobieta 177 już jest zaliczana do wysokich.
Te normy znajdują odbicie w rzeczywistości, są doskonale widoczne w społeczeństwie, na ulicach, w szkołach, w knajpach, barach itd.
Julka, jak założysz szpilki to możesz powiedzieć, że jesteś wysoka. Prawda? ![]()
36 2025-02-26 18:12:56 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-02-26 18:15:37)
Pewnie że się mieścisz, bo to są przecież tzw. widełki, jak każde normy zresztą.
Co nie zmienia faktu, że autor tematu jako mężczyzna przy swoich 177 jest faktycznie niski.
Natomiast kobieta 177 już jest zaliczana do wysokich.Te normy znajdują odbicie w rzeczywistości, są doskonale widoczne w społeczeństwie, na ulicach, w szkołach, w knajpach, barach itd.
No jak ja zaloze szpilki to jestem duzo wyzsza od wielu osob. Natomiast niedawno byłam na miescie w plaskich butach i przy moim 165 cm wzrostu moge stwierdzic, ze 50% ludzi byla ode mnie nizsza, a drugie 50% ludzi byla ode mnie wyzsza- tak to zauważyłam bedac w duzym tlumie ludzi i to zarowno kobiety jak i faceci. Takze ja moge stwierdzic ze moj wzrost 165 cm jest chyba nawet idealny-srodek srodkosci
no i się czlowiek w tlumie nie wyroznia , choc nie przecze,ze chciała bym byc wyzsza
Pewnie że się mieścisz, bo to są przecież tzw. widełki, jak każde normy zresztą.
Co nie zmienia faktu, że autor tematu jako mężczyzna przy swoich 177 jest faktycznie niski.
Natomiast kobieta 177 już jest zaliczana do wysokich.Te normy znajdują odbicie w rzeczywistości, są doskonale widoczne w społeczeństwie, na ulicach, w szkołach, w knajpach, barach itd.
Przy 157 cm byłby niski. Mając 177cm wzrostu nie jest niski. A juz taki, który ma 187 cm, jest bardzo wysoki.
Student23 napisał/a:Pewnie że się mieścisz, bo to są przecież tzw. widełki, jak każde normy zresztą.
Co nie zmienia faktu, że autor tematu jako mężczyzna przy swoich 177 jest faktycznie niski.
Natomiast kobieta 177 już jest zaliczana do wysokich.Te normy znajdują odbicie w rzeczywistości, są doskonale widoczne w społeczeństwie, na ulicach, w szkołach, w knajpach, barach itd.
Przy 157 cm byłby niski. Mając 177cm wzrostu nie jest niski. A juz taki, który ma 187 cm, jest bardzo wysoki.
Mnie najbardziej wkurza,ze gimbaza jest taka przerosnieta niewiem od czego to tak szybko rosnie
złoto napisał/a:Student23 napisał/a:Pewnie że się mieścisz, bo to są przecież tzw. widełki, jak każde normy zresztą.
Co nie zmienia faktu, że autor tematu jako mężczyzna przy swoich 177 jest faktycznie niski.
Natomiast kobieta 177 już jest zaliczana do wysokich.Te normy znajdują odbicie w rzeczywistości, są doskonale widoczne w społeczeństwie, na ulicach, w szkołach, w knajpach, barach itd.
Przy 157 cm byłby niski. Mając 177cm wzrostu nie jest niski. A juz taki, który ma 187 cm, jest bardzo wysoki.
Mnie najbardziej wkurza,ze gimbaza jest taka przerosnieta niewiem od czego to tak szybko rosnie
Już od jakiegoś czasu nie ma gimnazjów.
Julia life in UK napisał/a:złoto napisał/a:Przy 157 cm byłby niski. Mając 177cm wzrostu nie jest niski. A juz taki, który ma 187 cm, jest bardzo wysoki.
Mnie najbardziej wkurza,ze gimbaza jest taka przerosnieta niewiem od czego to tak szybko rosnie
Już od jakiegoś czasu nie ma gimnazjów.
W Anglii są
złoto napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Mnie najbardziej wkurza,ze gimbaza jest taka przerosnieta niewiem od czego to tak szybko rosnie
Już od jakiegoś czasu nie ma gimnazjów.
W Anglii są
W Polsce nie ma.
Julia life in UK napisał/a:złoto napisał/a:Już od jakiegoś czasu nie ma gimnazjów.
W Anglii są
W Polsce nie ma.
To wiem,że nie ma. Ja w Polsce nie mieszkam
Mnie najbardziej wkurza,ze gimbaza jest taka przerosnieta niewiem od czego to tak szybko rosnie
I co Cię w tym wkurza?
Chyba na siłę szukasz jakichś wydumanych problemów ![]()
44 2025-02-27 17:28:00 Ostatnio edytowany przez Student23 (2025-02-27 17:32:55)
Przy 157 cm byłby niski. Mając 177cm wzrostu nie jest niski.
Jest, bo 157 to mają teraz 14-16 letnie dzieci.
Przestańcie operować kryteriami z PRL-u.
W tamtym czasie, dorosły mężczyzna powiedzmy w 1975-80 r. przy 177 miałby wpisane do dowodu "bardzo wysoki". Teraz jest po prostu niski i już.
Odnoszę wrażenie, że żyjecie mentalnie w poprzedniej epoce czy może naprawdę przedział wiekowy jest tu w okolicach 50-70 lat?
Ja mam aktualnie 24 lata 181 cm czyli wzrost średni. Chociaż nie znam Was osobiście, to cenię Waszą wiedzę i jestem wdzięczny za wszystko co piszecie, bo od rówieśników nie dowiem się tego co tu.
Tzn. na pewno nie na tak wysokim poziomie jak tu na forum.
ja moge stwierdzic ze moj wzrost 165 cm jest chyba nawet idealny-srodek srodkosci
Pełna zgoda.
W tamtym czasie, dorosły mężczyzna powiedzmy w 1975-80 r. przy 177 miałby wpisane do dowodu "bardzo wysoki". Teraz jest po prostu niski i już.
Tak się składa, że mój tata miał 178 cm i nigdy nie miał wpisane do dowodu "bardzo wysoki". Nie miał, bo przymiotnika "bardzo" nigdy nie dodawano, więc tu już Cię wyobraźnia ponosi ![]()
47 2025-02-27 19:19:58 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-02-27 19:20:07)
W tamtym czasie, dorosły mężczyzna powiedzmy w 1975-80 r. przy 177 miałby wpisane do dowodu "bardzo wysoki"
Nie, nie miałby.
Nie projektuj własnych kompleksów na innych.
48 2025-02-27 19:46:07 Ostatnio edytowany przez Student23 (2025-02-27 19:47:35)
Pomyliłeś mnie z autorem tematu (177). Ja mam 181 i nie narzekam.
49 2025-02-27 21:35:57 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-02-27 21:36:27)
Julia life in UK napisał/a:ja moge stwierdzic ze moj wzrost 165 cm jest chyba nawet idealny-srodek srodkosci
Pełna zgoda.
W sumie to chyba nawet zaczynam lubiec swoj wzrost. Dzis tez bylam w plaskich butach na zewnątrz, miałam ubrac szpilki, ale nogi mnie cos bolaly i no chyba sie zaczynam do plaskich przyzwyczajac butow,ale mi troche dziwne, bo dziwnie mnie sie na ludzi patrzy wczesniej wiele bylo nizsza ode mnie,a teraz albo rowni albo wyzszi ale duzo osob jest tez nizsza zwlaszcza te kobiety hinduski i chinczyki
Ja wiem jedno ,że niski wzrost uniemożliwił mi znalezieniem kobiety .Niestety nigdy już nie znajdę kobiety dla wielu kobiet jestem zbyt niski żeby być .
Będąc u psychologa zastanawiam się po co oni są skoro nie mają zamiar pomagać ludziom nic więcej.
Ja wiem jedno ,że niski wzrost uniemożliwił mi znalezieniem kobiety .Niestety nigdy już nie znajdę kobiety dla wielu kobiet jestem zbyt niski żeby być .
Będąc u psychologa zastanawiam się po co oni są skoro nie mają zamiar pomagać ludziom nic więcej.
A ja myślę, że to zupełnie inne czynniki spowodowały, że jesteś sam, ale swoje niepowodzenia na wiadomym polu najłatwiej jest Ci zrzucić na swój naciągany (!) niski wzrost, bo masz idealne usprawiedliwienie, że skoro i tak nic z nim nie zrobisz, to sobie samemu, jakikolwiek byś nie był, nic nie możesz zarzucić. Bycie ofiarą sytuacji ma w końcu sporo plusów ![]()
niski1996 napisał/a:Ja wiem jedno ,że niski wzrost uniemożliwił mi znalezieniem kobiety .Niestety nigdy już nie znajdę kobiety dla wielu kobiet jestem zbyt niski żeby być .
Będąc u psychologa zastanawiam się po co oni są skoro nie mają zamiar pomagać ludziom nic więcej.A ja myślę, że to zupełnie inne czynniki spowodowały, że jesteś sam, ale swoje niepowodzenia na wiadomym polu najłatwiej jest Ci zrzucić na swój naciągany (!) niski wzrost, bo masz idealne usprawiedliwienie, że skoro i tak nic z nim nie zrobisz, to sobie samemu, jakikolwiek byś nie był, nic nie możesz zarzucić. Bycie ofiarą sytuacji ma w końcu sporo plusów
Priscilla, ten byt ma kilka wcieleń tutaj.
Po co facet ponawiasz w kolo ten sam temat?; ))
Priscilla, ten byt ma kilka wcieleń tutaj.
Tamira podpiełam się pod Twoją wypowiedź, zajrzyj na prywatną pocztę @ .
czeka na Ciebie odpowiedź. Powinnam częściej zaglądać na swoją @.
Zainteresowanych jest więcej.
Ja wiem jedno ,że niski wzrost uniemożliwił mi znalezieniem kobiety .Niestety nigdy już nie znajdę kobiety dla wielu kobiet jestem zbyt niski żeby być .
Będąc u psychologa zastanawiam się po co oni są skoro nie mają zamiar pomagać ludziom nic więcej.
Głupoty pleciesz ją tam mogłabym być spokojnie z każdym facetem od 170-185 cm max, bo za,wysokiego bym właśnie nie chciala. Uważam nawet,że to by były nawet fajne proporcje wzrostu gdy man 165 cm, a facet by miał 170 lub 170 plus wzrostu. Natomiast ogólnie to mnie to nie interesuje, bo i tak nie chce związków
Głupoty pleciesz ją tam mogłabym być spokojnie z każdym facetem od 170-185 cm max, bo za,wysokiego bym właśnie nie chciala. Uważam nawet,że to by były nawet fajne proporcje wzrostu gdy man 165 cm, a facet by miał 170 lub 170 plus wzrostu. Natomiast ogólnie to mnie to nie interesuje, bo i tak nie chce związków
co on JESZCZE dopisze, to sam nie wie ..; //to jest tragedia z takim .
Julia life in UK napisał/a:Głupoty pleciesz ją tam mogłabym być spokojnie z każdym facetem od 170-185 cm max, bo za,wysokiego bym właśnie nie chciala. Uważam nawet,że to by były nawet fajne proporcje wzrostu gdy man 165 cm, a facet by miał 170 lub 170 plus wzrostu. Natomiast ogólnie to mnie to nie interesuje, bo i tak nie chce związków
co on JESZCZE dopisze, to sam nie wie ..; //to jest tragedia z takim .
Dokładnie tragedią. Po za tym chciała bym.miec takie problemy co on ma ![]()
Dokładnie tragedią. Po za tym chciała bym.miec takie problemy co on ma
Napisała osoba, która przylatuje na forum z każdą, nawet najbardziej bzdurną pierdołą ![]()
Julia life in UK napisał/a:Dokładnie tragedią. Po za tym chciała bym.miec takie problemy co on ma
Napisała osoba, która przylatuje na forum z każdą, nawet najbardziej bzdurną pierdołą
No celowo pisze dla Ciebie właśnie po to,zebys za mna latala i komentowala ![]()
to by były nawet fajne proporcje wzrostu gdy man 165 cm, a facet by miał 170 lub 170 plus wzrostu.
No niby tak.
Ale...
165 + 10 (szpilki) = 175.
Z tego co widzę i słyszę, to u nas w PL dla kobiet taka sytuacja jest nie do zaakceptowania, bo uwielbiają chodzić na tych nieszczęsnych "gwoździach", które optycznie wydłużają im nogi.
To dlatego mówią wprost, że prawdziwy facet zaczyna się od 185.
61 2025-03-03 21:45:30 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-03-03 22:36:27)
Wszystko fajnie, ale czasami się człowiek zastanawia czy o powodzeniu związku nie decydują zbyt często detale.
Perspektywa noszenia szpilek( i to koniecznie 10 cm lub wyższych) przysłania wszystko, gdzie szansa na poznanie, być może, wartościowego człowieka blednie w zestawieniu z pragnieniem noszenia butów na gwoździach, jak to ładnie Kolega ujął wyżej.
W dodatku te różnice wzrostu bywają kuriozalnie niewielkie. Co innego, jeśli kobieta miałaby być wyższa o pół głowy od faceta, ale te śmieszne kilka cm, już niektórym robią różnicę. Ma się wrażenie, że niektórzy chodzą chyba na randki z linijką albo miarką stolarską. Cóż to jest te 3 lub nawet 5 cm?
Kolejna rzecz, to kwestia taka, czy jeśli oboje będą równi wzrostem, to będzie to aż tak bardzo niezręcznie wyglądało..?
Jakoś ci tzw. niscy faceci wchodzą w związki a na ulicach widać pary, gdzie partnerzy są mniej więcej równi wzrostem a kobiety jakimś cudem bez szpilek wytrzymują.
A ja mam 164 więc ile kobieta musiała mieć wzrostu będąc na szpilkach
A ja mam 164 więc ile kobieta musiała mieć wzrostu będąc na szpilkach
Wzrostu ok 155 cm
Julia life in UK napisał/a:to by były nawet fajne proporcje wzrostu gdy man 165 cm, a facet by miał 170 lub 170 plus wzrostu.
No niby tak.
Ale...
165 + 10 (szpilki) = 175.
Z tego co widzę i słyszę, to u nas w PL dla kobiet taka sytuacja jest nie do zaakceptowania, bo uwielbiają chodzić na tych nieszczęsnych "gwoździach", które optycznie wydłużają im nogi.
To dlatego mówią wprost, że prawdziwy facet zaczyna się od 185.
Szpilki zawsze mozna ubierac mniejsze w zależności jaki jest wzrost u faceta. Np jakbym miala takiego co ma plus 170 cm to bym ubierala 5 cm szpilki, a jak taki co plus 180 cm to 10cm szpilki. Do plaskich tez sie przyzwyczajam powoli ![]()
65 2025-03-04 02:03:15 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-03-04 03:04:35)
No celowo pisze dla Ciebie właśnie po to,zebys za mna latala i komentowala
Hahahahaha...
No to pożartowaliśmy, pośmialiśmy się, a teraz będzie na poważnie. Ja to bym bardzo chciała znaleźć choć jeden wątek, w którym dzieje się coś ciekawego, a w którym Cię NIE ma ![]()
Przecież Ty wyskakujesz z lodówki, co znaczy, że za Tobą nie trzeba ganiać, bo Ty po prostu jesteś WSZĘDZIE, w każdym miejscu forum i w którykolwiek wątek się nie wejdzie, to tam jesteś, a jak ma się szczęście i Cię tam nie ma, to z niemal 100% prawdopodobieństwem za chwilę się pojawisz, a przy tym czy masz coś do powiedzenia, czy nie, to i tak naparzasz w klawiaturę, żeby wtrącić swoje trzy grosze.
Notabene już Ci zwracano uwagę, żebyś bez sensu nie komentowała każdego posta, bo to jest irytujące.