netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

16 196 odpowiedzi279 486 wyświetleńzałożony przez Miklosza, 28.02.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Strony Poprzednia 1 … 242 243 244 245 246 … 250 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 796 do 15 860 z 16 197 ]

15 796 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-10-27 14:55:43)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:

PS ale jutro (dzis) będzie presja typu: dawaj to fotkę

No oczywiście, że będzie presja! Człowiek raz pojdzie spać odrobinę wcześniej i od razu żałuje tongue
Nocne życie jest jednak the best, to wtedy dzieją się najlepsze rzeczy! big_smile

No właśnie, a Ty gdzie się włóczysz po nocy? wink
Ja faktycznie często gdzieś kursuję, najczęściej do Warszawy, ale jak muszę być na miejscu z samego rana, to dla mnie jest to katorga. Zdarza mi się wtedy spać trzy godziny, czuję się jak zombie, a muszę mieć do tego jasny umysł. Bywa trudno, ale organizm jeszcze mnie nie zawiódł. Potem jednak muszę to odespać i wtedy nie ma zmiłuj - ile bym nie spała, to nie mam z tego powodu żadbych wyrzutów sumienia big_smile

Miało być za górami lasami ale wyszło za morzem.  Już wracam ale jutro znów muszę gdzieś podjechać.  Ciężki tydzień....

Biedny Bert. Niedługo będziesz niczym kierowca tira - ciągle w trasie.


Ha! Kolejna stronka moja! Tak to się robi!;))

15 797 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-10-27 14:59:57)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

No oczywiście, że będzie presja! Człowiek raz pojdzie spać odrobinę wcześniej i od razu żałuje tongue
Nocne życie jest jednak the best, to wtedy dzieją się najlepsze rzeczy! big_smile

No właśnie, a Ty gdzie się włóczysz po nocy? wink
Ja faktycznie często gdzieś kursuję, najczęściej do Warszawy, ale jak muszę być na miejscu z samego rana, to dla mnie jest to katorga. Zdarza mi się wtedy spać trzy godziny, czuję się jak zombie, a muszę mieć do tego jasny umysł. Bywa trudno, ale organizm jeszcze mnie nie zawiódł. Potem jednak muszę to odespać i wtedy nie ma zmiłuj - ile bym nie spała, to nie mam z tego powodu żadbych wyrzutów sumienia big_smile

Miało być za górami lasami ale wyszło za morzem.  Już wracam ale jutro znów muszę gdzieś podjechać.  Ciężki tydzień....

Biedny Bert. Niedługo będziesz niczym kierowca tira - ciągle w trasie.


Ha! Kolejna stronka moja! Tak to się robi!;))

Już sie tak czuję.  Ale organizm mi zaczyna rachunki wystawiać muszę zwolnić . I zacząć się więcej ruszac a ida zimne miesiące i tylko siłownia.  To takie nudne...

PS teraz się będziesz tłumaczyć z wykasowania fotki

15 798 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-10-27 15:28:33)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Solaris, ja Cię wcale nie chwalę, ale Ty masz w nakręcaniu kolejnych stronek prawdziwy talent wink big_smile

15 799

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Solaris, ja Cię wcale nie chwalę, ale Ty masz w nakręcaniu kolejnych stronek prawdziwy talent wink big_smile

I bardzo dobrze szybciej do tysiąca dojdziemy big_smile

15 800

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Miało być za górami lasami ale wyszło za morzem.  Już wracam ale jutro znów muszę gdzieś podjechać.  Ciężki tydzień....

Biedny Bert. Niedługo będziesz niczym kierowca tira - ciągle w trasie.


Ha! Kolejna stronka moja! Tak to się robi!;))

Już sie tak czuję.  Ale organizm mi zaczyna rachunki wystawiać muszę zwolnić . I zacząć się więcej ruszac a ida zimne miesiące i tylko siłownia.  To takie nudne...

PS teraz się będziesz tłumaczyć z wykasowania fotki

Z niczego nie będę się tłumaczyć:) 

No trzeba Bert, bo siedzenie za kółkiem tyle to można zesztywnieć za bardzo:)) 
Mówisz, że siłownia nudna? Wpadnij do mnie na działkę, jest trochę roboty, od razu kości Ci się rozruszają i jeszcze piwko dobre dostaniesz. Taki deal, haha.

A propos siłowni, dla mnie nie jest nudna, ale jednak to miejsce publiczne i trochę ogranicza. Jakoś mam ciągle z tyłu głowy, że inni patrzą i podświadomie jestem chyba spięta. W domu człowiek wygina śmiało ciało;) a wsród ludzi jednak musi się pilnować a w dobie telefonow to strach, że ktoś Cię nagra jak tyłek wypinasz na jakiejś maszynie i sapiesz z wysiłku big_smile  albo na bieżni cycki Ci podskakują za mocno big_smile

Najwiecej to na bieżni i orbitreku ćwiczyłam a odkąd mam w domu ten drugi to przestałam na siłownię chodzić.  Choć ostatnio to mało na nim ćwiczę, przerzuciłam się na pilates oraz taniec freestyle - zapuszczam jakąś siekierę bum bum i po 45 minutach takiego tańca jestem  zmachana jak  koń po westernie tongue
Polecam! Chociaz przyznam, ze słabo widzę Cię podskakującego na podłodze w tempie 130 BPM big_smile

15 801

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Solaris, ja Cię wcale nie chwalę, ale Ty masz w nakręcaniu kolejnych stronek prawdziwy talent wink big_smile

No ba! Dwie z rzędu moje, czuję, że będzie hat-trick tongue
Chociaż nie wiem czy to jest powod do dumy big_smile big_smile

15 802

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Że super. Jeśli nie ma żony

Jako że wiesz co to bajtle to nie masz daleko. 

Dlatego do Grudziądza nie pasujesz.

Wiem dużo rzeczy, taka już mądra jestem tongue
Ale pamiętasz, że w temacie bajtli to ja Cię uświadomiłam?;)

No tak. Dla mnie to takie suche rogale były. Tylko trochę nazwę przekręciłaś smile

A właśnie, zapomniałabym! Ja przekręciłam trochę nazwę? Co Ty mi tu wmawiasz? Nie wierzę, że mogłam przekręcić! Tobie się coś pokręciło tongue

15 803

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
KoralinaJones napisał/a:
UserNew napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jeśli nie zapomnę tak jak ty hasła tongue.

W takim razie, lepiej nie zapominaj smile

Postaram się (w przeciwieństwie do Ciebie tongue), choć teraz też mam głowę pełną innych spraw, z którymi wolałabym nie musieć się mierzyć.
PS. Czy ty właśnie o to ładnie poprosiłeś ? tongue

W którym miejscu? Nie wiem, czy w życiu zdarzyło mi się o coś ładnie prosić lol choć jak tak dłużej o tym pomyślę, to może faktycznie się zdarzyło, ale muszą być odpowiednie okoliczności ku temu i wiele wiele innych lol

15 804

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ja mam w profilu a on tez ma widoczne smile To nie tak, że sobie wysyłaliśmy na dzień dobry czy dobranoc;))
Myślę, że nie  miałby nic przeciwko gdybym z takim tekstem wyjechała. Wyskoczę, on powie - super a ja co wtedy? Że żartowałam?;)

Tzn teraz mam ustawione w masce:)) którą mi zrobił i takie sobie ustawiłam bo mi się podoba:)

Aaaa... oki... Sama widzisz, że towarzyska strona Suno jest dla mnie zagadką wink
Tobie ta fotka się podoba, a jego ego pewnie zostało miło połechtane, kiedy zobaczył, że sobie wstawiłaś smile


P.S.
Dwa lata temu byłam na balu maskowym (nasza salsowa impreza), koleżanka pożyczyła mi wtedy piękną, czarną, maskę, z takimi efektownymi piórami od góry. Wooow, ale to robiło robotę!
Tak mi się to właśnie skojarzyło z opisem "Oczy szeroko zamknięte" wink

Tak, ucieszył się:))  Temat Czecha zamykam. Pozostajemy na stopie koleżeńskiej:))
Traktuję go jako zabawnego gościa ze specyficznym poczuciem humoru. Jest naprawdę miły choć nieco zwariowany:))

Ooo, bal maskowy super sprawa. Chciałabym iść. Nawet mam taką wenecką maskę z piórami - ona jeszcze bardziej pasuje do klimatu Oczy szeroko zamknięte. A jak już przy filmie - przestał mi się podobać odkąd naczytałam się o nim teorii spiskowych:)

Teorie spiskowe, o których czytałaś, nie są teoriami spiskowymi. Od bardzo dawna dostajemy wiele informacji w przemyśle filmowym, czy muzycznym, jak tak naprawdę wygląda świat tych na szczycie piramidy smile

15 805 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-10-27 17:37:59)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Ha! Kolejna stronka moja! Tak to się robi!;))

Robi się to tak, że trzeba natrzaskać dużo postów tongue, a Ciebie jak nie ma, to nie ma, ale jak już wejdziesz, to jesteś nieźle rozgadana big_smile


Bert44 napisał/a:

PS teraz się będziesz tłumaczyć z wykasowania fotki

Nie no, fota wykasowana, ciekawość niezaspokojona, pojawia się wielkie rozczarowanie, a Solaris udaje, że w ogóle nie ma tematu roll Jestem zbulwersowana jej postawą! big_smile

15 806

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Priscilla napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ha! Kolejna stronka moja! Tak to się robi!;))

Robi się to tak, że trzeba natrzaskać dużo postów tongue, a Ciebie jak nie ma, to nie ma, ale jak już wejdziesz, to jesteś nieźle rozgadana big_smile


Bert44 napisał/a:

PS teraz się będziesz tłumaczyć z wykasowania fotki

Nie no, fota wykasowana, ciekawość niezaspokojona, pojawia się wielkie rozczarowanie, a Solaris udaje, że w ogóle nie ma tematu roll Jestem zbulwersowana jej postawą! big_smile

To prawda, no jak mnie nie ma to mnie nie ma, nie mogę wtedy gadać big_smile
Ale jak jestem to nadrabiam, zwłaszcza jak mam fazę tongue

Nie udaję, ze nie ma tematu, ale to nie galeria, żeby moja fota wisiała tu tak publicznie na wieki:)) bo jak ktoś zacytuje to nie usunę.
Wrzuciłabym sobie tu jako avatar, bo mi się bardzo podoba ta wersja z maską, ale w takim pomniejszeniu wygląda okropnie, jakbym miała kleksa na twarzy big_smile

15 807

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Biedny Bert. Niedługo będziesz niczym kierowca tira - ciągle w trasie.


Ha! Kolejna stronka moja! Tak to się robi!;))

Już sie tak czuję.  Ale organizm mi zaczyna rachunki wystawiać muszę zwolnić . I zacząć się więcej ruszac a ida zimne miesiące i tylko siłownia.  To takie nudne...

PS teraz się będziesz tłumaczyć z wykasowania fotki

Z niczego nie będę się tłumaczyć:) 

No trzeba Bert, bo siedzenie za kółkiem tyle to można zesztywnieć za bardzo:)) 
Mówisz, że siłownia nudna? Wpadnij do mnie na działkę, jest trochę roboty, od razu kości Ci się rozruszają i jeszcze piwko dobre dostaniesz. Taki deal, haha.

A propos siłowni, dla mnie nie jest nudna, ale jednak to miejsce publiczne i trochę ogranicza. Jakoś mam ciągle z tyłu głowy, że inni patrzą i podświadomie jestem chyba spięta. W domu człowiek wygina śmiało ciało;) a wsród ludzi jednak musi się pilnować a w dobie telefonow to strach, że ktoś Cię nagra jak tyłek wypinasz na jakiejś maszynie i sapiesz z wysiłku big_smile  albo na bieżni cycki Ci podskakują za mocno big_smile

Najwiecej to na bieżni i orbitreku ćwiczyłam a odkąd mam w domu ten drugi to przestałam na siłownię chodzić.  Choć ostatnio to mało na nim ćwiczę, przerzuciłam się na pilates oraz taniec freestyle - zapuszczam jakąś siekierę bum bum i po 45 minutach takiego tańca jestem  zmachana jak  koń po westernie tongue
Polecam! Chociaz przyznam, ze słabo widzę Cię podskakującego na podłodze w tempie 130 BPM big_smile

Przypominam tylko że na Twojej działce byłem i mnie komary pożarły.

Znów krzynka Raciborskiego? To ok choć z siłownią się nieco kłóci

Mogę jeszcze biegać ale byłbym pierwszym człowiekiem który zmarl z nudy w czasie biegu.

15 808 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-10-27 18:49:10)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:

Przypominam tylko że na Twojej działce byłem i mnie komary pożarły.

Znów krzynka Raciborskiego? To ok choć z siłownią się nieco kłóci

Mogę jeszcze biegać ale byłbym pierwszym człowiekiem który zmarl z nudy w czasie biegu.

A to Raciborskie ma w składzie jakiś odstraszacz na komary czy jak? ;rolleyes:
Wiesz Bert, umrzeć z nudów w trakcie biegu to jedno, a drugie to dobiec w takim stanie do mety, to byłby wyczyn, no nie? tongue

15 809

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Już sie tak czuję.  Ale organizm mi zaczyna rachunki wystawiać muszę zwolnić . I zacząć się więcej ruszac a ida zimne miesiące i tylko siłownia.  To takie nudne...

PS teraz się będziesz tłumaczyć z wykasowania fotki

Z niczego nie będę się tłumaczyć:) 

No trzeba Bert, bo siedzenie za kółkiem tyle to można zesztywnieć za bardzo:)) 
Mówisz, że siłownia nudna? Wpadnij do mnie na działkę, jest trochę roboty, od razu kości Ci się rozruszają i jeszcze piwko dobre dostaniesz. Taki deal, haha.

A propos siłowni, dla mnie nie jest nudna, ale jednak to miejsce publiczne i trochę ogranicza. Jakoś mam ciągle z tyłu głowy, że inni patrzą i podświadomie jestem chyba spięta. W domu człowiek wygina śmiało ciało;) a wsród ludzi jednak musi się pilnować a w dobie telefonow to strach, że ktoś Cię nagra jak tyłek wypinasz na jakiejś maszynie i sapiesz z wysiłku big_smile  albo na bieżni cycki Ci podskakują za mocno big_smile

Najwiecej to na bieżni i orbitreku ćwiczyłam a odkąd mam w domu ten drugi to przestałam na siłownię chodzić.  Choć ostatnio to mało na nim ćwiczę, przerzuciłam się na pilates oraz taniec freestyle - zapuszczam jakąś siekierę bum bum i po 45 minutach takiego tańca jestem  zmachana jak  koń po westernie tongue
Polecam! Chociaz przyznam, ze słabo widzę Cię podskakującego na podłodze w tempie 130 BPM big_smile

Przypominam tylko że na Twojej działce byłem i mnie komary pożarły.

Znów krzynka Raciborskiego? To ok choć z siłownią się nieco kłóci

Mogę jeszcze biegać ale byłbym pierwszym człowiekiem który zmarl z nudy w czasie biegu.

No ja nie mogeeee. Znów?! Ok? Najlepsze piwo mu schłodziłam a on znów! Tak to jest jak się chłopu dogadza!
Teraz oranżadę będę chłodzić! big_smile

15 810

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Przypominam tylko że na Twojej działce byłem i mnie komary pożarły.

Znów krzynka Raciborskiego? To ok choć z siłownią się nieco kłóci

Mogę jeszcze biegać ale byłbym pierwszym człowiekiem który zmarl z nudy w czasie biegu.

A to Raciborskie ma w składzie jakiś odstraszacz na komary czy jak? ;rolleyes:
Wiesz Bert, umrzeć z nudów w trakcie biegu to jedno, a drugie to dobiec w takim stanie do mety, to byłby wyczyn, no nie? tongue

A wiecie, że ponoć bieganie nie jest takie zdrowe jak to mówią. Okazuje się, że szkodzi na stawy. Człowiek nie jest stworzony do biegania. A szczególnie kobiety nie powinny biegać.

15 811

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Przypominam tylko że na Twojej działce byłem i mnie komary pożarły.

Znów krzynka Raciborskiego? To ok choć z siłownią się nieco kłóci

Mogę jeszcze biegać ale byłbym pierwszym człowiekiem który zmarl z nudy w czasie biegu.

A to Raciborskie ma w składzie jakiś odstraszacz na komary czy jak? ;rolleyes:
Wiesz Bert, umrzeć z nudów w trakcie biegu to jedno, a drugie to dobiec w takim stanie do mety, to byłby wyczyn, no nie? tongue

smile

15 812

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Z niczego nie będę się tłumaczyć:) 

No trzeba Bert, bo siedzenie za kółkiem tyle to można zesztywnieć za bardzo:)) 
Mówisz, że siłownia nudna? Wpadnij do mnie na działkę, jest trochę roboty, od razu kości Ci się rozruszają i jeszcze piwko dobre dostaniesz. Taki deal, haha.

A propos siłowni, dla mnie nie jest nudna, ale jednak to miejsce publiczne i trochę ogranicza. Jakoś mam ciągle z tyłu głowy, że inni patrzą i podświadomie jestem chyba spięta. W domu człowiek wygina śmiało ciało;) a wsród ludzi jednak musi się pilnować a w dobie telefonow to strach, że ktoś Cię nagra jak tyłek wypinasz na jakiejś maszynie i sapiesz z wysiłku big_smile  albo na bieżni cycki Ci podskakują za mocno big_smile

Najwiecej to na bieżni i orbitreku ćwiczyłam a odkąd mam w domu ten drugi to przestałam na siłownię chodzić.  Choć ostatnio to mało na nim ćwiczę, przerzuciłam się na pilates oraz taniec freestyle - zapuszczam jakąś siekierę bum bum i po 45 minutach takiego tańca jestem  zmachana jak  koń po westernie tongue
Polecam! Chociaz przyznam, ze słabo widzę Cię podskakującego na podłodze w tempie 130 BPM big_smile

Przypominam tylko że na Twojej działce byłem i mnie komary pożarły.

Znów krzynka Raciborskiego? To ok choć z siłownią się nieco kłóci

Mogę jeszcze biegać ale byłbym pierwszym człowiekiem który zmarl z nudy w czasie biegu.

No ja nie mogeeee. Znów?! Ok? Najlepsze piwo mu schłodziłam a on znów! Tak to jest jak się chłopu dogadza!
Teraz oranżadę będę chłodzić! big_smile

Lubie oranżadę. Super

15 813

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Tak tak, sport to zdrowie big_smile Te wszystkie mikrourazy, kontuzje, zwyrodnienia, potem wszystko wychodzi z wiekiem.

15 814

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:

Tak tak, sport to zdrowie big_smile Te wszystkie mikrourazy, kontuzje, zwyrodnienia, potem wszystko wychodzi z wiekiem.

Coś o tym wiem. Uraz kręgosłupa. Nie mikro

15 815

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

I nie jest ważne, czy ktoś uprawiał sport amatorsko czy zawodowo. Zawsze coś wyjdzie po latach. Niestety z wiekiem zużywamy się, natomiast części zamienne (np. endoproteza stawu kolanowego czy biodrowego) nie zawsze definitywnie rozwiązują określony problem zdrowotny.

15 816

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Mam dziś doła niestety a u was  smile

15 817

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Mam dziś doła niestety a u was  smile

Siemka. I co, przeglądałeś w sieci jakie są egzotyczne kuchnie w Twoim mieście?

15 818 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-10-27 20:13:51)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

A wiecie, że ponoć bieganie nie jest takie zdrowe jak to mówią. Okazuje się, że szkodzi na stawy. Człowiek nie jest stworzony do biegania. A szczególnie kobiety nie powinny biegać.

Powinny, powinny, ale jak chce się biegać, to należy zacząć od kupienia sobie porządnych butów. Nie wolno też zapominać o rozgrzewce, a na koniec rozciąganiu. Wtedy nic się nie zdarzy. No chyba, że ktoś nie ma kondycji i nie jest wytrenowany, a od razu porywa się na maratony albo narzuca sobie za szybkie tempo, to z góry wiadomo, że prosi się o problemy wink

15 819

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Mam dziś doła niestety a u was  smile

Miklosza znasz kawał o morzu, panterze i mieliźnie?

15 820

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Mam dziś doła niestety a u was  smile

Siemka. I co, przeglądałeś w sieci jakie są egzotyczne kuchnie w Twoim mieście?

Nie przeglądałem ale czeska jest to wiem napewno

15 821

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Mam dziś doła niestety a u was  smile

Siemka. I co, przeglądałeś w sieci jakie są egzotyczne kuchnie w Twoim mieście?

Nie przeglądałem ale czeska jest to wiem napewno

Czechy na topie smile

15 822

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Mam dziś doła niestety a u was  smile

Może jakąś ulubioną komedię obejrzyj, mnie pomaga:))
Jak mam doła to wrzucam i chcąc nie chcąc, zawsze kąciki ust w górę mniej lub bardziej:))

15 823

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Mam dziś doła niestety a u was  smile

Miklosza znasz kawał o morzu, panterze i mieliźnie?

A znasz o misiach?

15 824

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Mam dziś doła niestety a u was  smile

Miklosza znasz kawał o morzu, panterze i mieliźnie?

A znasz o misiach?

O misiach nie znam. O powidłach tak

15 825

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Miklosza znasz kawał o morzu, panterze i mieliźnie?

A znasz o misiach?

O misiach nie znam. O powidłach tak

A ja nie znam o powidłach:))

15 826

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

A znasz o misiach?

O misiach nie znam. O powidłach tak

A ja nie znam o powidłach:))

To dawaj o misiach

15 827

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Wczoraj sobie obiecałam, że dzisiaj się kładę spać jak normalni ludzie big_smile czyli przed 23 będę już w łóżku i choćbym się miała przewracać do rana to z niego nie wyjdę!

15 828

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

O misiach nie znam. O powidłach tak

A ja nie znam o powidłach:))

To dawaj o misiach

Serio nie znasz?
Oddaj mi sie big_smile

A o powidłach już znam - po widłach są dziury w plecach:))

15 829

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

A ja nie znam o powidłach:))

To dawaj o misiach

Serio nie znasz?
Oddaj mi sie big_smile

A o powidłach już znam - po widłach są dziury w plecach:))

Hehe zastanawiałem sie co to moze być. Nawet zabawne

15 830

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Idę, muszę jeszcze ogarnąć kuchnię zanim pójdę spać. Zmywarka sama się nie załaduje a szkoda.
O, nawet już ziewam na wspomnienie o spaniu. Może będą ze mnie ludzie big_smile

15 831

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Idę, muszę jeszcze ogarnąć kuchnię zanim pójdę spać. Zmywarka sama się nie załaduje a szkoda.
O, nawet już ziewam na wspomnienie o spaniu. Może będą ze mnie ludzie big_smile

Ja dzisiaj tez trochę sprzatalam. Po duzych porządkach,staram się sprzątać na bierzaco dzieki temu nie ma dużo roboty w domu... tez czasem żałuję że nie może być tak,że się raz podprzata i cały czas jest czysto sad

Dobranoc wszystkim

15 832

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
UserNew napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
UserNew napisał/a:

W takim razie, lepiej nie zapominaj smile

Postaram się (w przeciwieństwie do Ciebie tongue), choć teraz też mam głowę pełną innych spraw, z którymi wolałabym nie musieć się mierzyć.
PS. Czy ty właśnie o to ładnie poprosiłeś ? tongue

W którym miejscu?

W tym, w którym cudownie transformujesz w kulturalnego biznesmena - dżentelmena z warszawskiego Wilanowa, pamiętającego o istnieniu słów proszę, dziękuję i przepraszam a nie niecywilizowanego dzikusa z Koziej Wólki tongue wink.

15 833

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
KoralinaJones napisał/a:
UserNew napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Postaram się (w przeciwieństwie do Ciebie tongue), choć teraz też mam głowę pełną innych spraw, z którymi wolałabym nie musieć się mierzyć.
PS. Czy ty właśnie o to ładnie poprosiłeś ? tongue

W którym miejscu?

W tym, w którym cudownie transformujesz w kulturalnego biznesmena - dżentelmena z warszawskiego Wilanowa, pamiętającego o istnieniu słów proszę, dziękuję i przepraszam a nie niecywilizowanego dzikusa z Koziej Wólki tongue wink.

Nie wiem, czy kiedyś tak powiem o sobie, bo dojść do tego, a urodzić się bananem i być tym "bYznesmenem", to dwa różne światy. W moim przypadku, to wszystko bardziej z musu, niż z wyboru, ale biorę to, bo przecież narzekać nie mogę. Mam jednak taką małą nadzieję, że w którymś z alternatywnych światów, ja sam jestem takim niecywilizowanym dzikusem z Koziej Wólki, który żyje sobie powoli, bez pośpiechu i na swoich zasadach. smile

15 834

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

O, nawet już ziewam na wspomnienie o spaniu.

Ja chodzę po zmianie godziny, jakby ktoś mnie obuchem przyładował. Jeszcze się to zbiegło ze smutną pogodą.

15 835

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Legat napisał/a:
Solaris napisał/a:

O, nawet już ziewam na wspomnienie o spaniu.

Ja chodzę po zmianie godziny, jakby ktoś mnie obuchem przyładował. Jeszcze się to zbiegło ze smutną pogodą.

Ja jakos nie odczuwam zmiany czasu to tylko godzinka roznicy

15 836 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-10-28 12:22:21)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:

Ja jakos nie odczuwam zmiany czasu to tylko godzinka roznicy

W Polsce z godziny 17, w krótkim czasie zrobiła się 21. smile

15 837

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Legat napisał/a:
Solaris napisał/a:

O, nawet już ziewam na wspomnienie o spaniu.

Ja chodzę po zmianie godziny, jakby ktoś mnie obuchem przyładował. Jeszcze się to zbiegło ze smutną pogodą.

Ja jakos nie odczuwam zmiany czasu to tylko godzinka roznicy

W UK jest inaczej tongue

15 838

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Legat napisał/a:

Ja chodzę po zmianie godziny, jakby ktoś mnie obuchem przyładował. Jeszcze się to zbiegło ze smutną pogodą.

Ja jakos nie odczuwam zmiany czasu to tylko godzinka roznicy

W UK jest inaczej tongue

Jak to inaczej? big_smile

15 839

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Legat napisał/a:
Solaris napisał/a:

O, nawet już ziewam na wspomnienie o spaniu.

Ja chodzę po zmianie godziny, jakby ktoś mnie obuchem przyładował. Jeszcze się to zbiegło ze smutną pogodą.

A Ty, Legat, jesteś ranny ptaszek chyba, co?:))

15 840

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja jakos nie odczuwam zmiany czasu to tylko godzinka roznicy

W UK jest inaczej tongue

Jak to inaczej? big_smile

Lepiej big_smile

15 841

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Legat napisał/a:
Solaris napisał/a:

O, nawet już ziewam na wspomnienie o spaniu.

Ja chodzę po zmianie godziny, jakby ktoś mnie obuchem przyładował. Jeszcze się to zbiegło ze smutną pogodą.

A Ty, Legat, jesteś ranny ptaszek chyba, co?:))

No właśnie nie.

15 842

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Widujecie czasem samotnych z zgaszonym wzrokiem ludzi na ulicy bo ja widuje czasem takich ludzi i w tedy wiem że nie tylko ja samotny jestem na tym świecie hmm

15 843

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:

Widujecie czasem samotnych z zgaszonym wzrokiem ludzi na ulicy bo ja widuje czasem takich ludzi i w tedy wiem że nie tylko ja samotny jestem na tym świecie hmm

Miklosza, już Ci pisaliśmy nie raz - na czym skupiasz uwagę, tego masz w życiu więcej. Pluskaj się dalej w samotności, swoim prawictwie, niedoskonałościach.... Na bank Ci sie polepszy;)
Ja też nierzadko mam zgaszony wzrok jak zawalę nockę i marzę o łóżku:) i wtedy taki Miklosza jak mnie minie, popatrzy i pomyśli — ooo jaka samotna, biedna kobieta, pewnie dziewica;) i nikt jej nie chce, nie jestem sam. 
Czy czujesz się wtedy szczęśliwszy w swoim nieszczęściu?

15 844

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Legat napisał/a:
Solaris napisał/a:
Legat napisał/a:

Ja chodzę po zmianie godziny, jakby ktoś mnie obuchem przyładował. Jeszcze się to zbiegło ze smutną pogodą.

A Ty, Legat, jesteś ranny ptaszek chyba, co?:))

No właśnie nie.

Serio? Jakoś miałam Cię za takiego co kładzie się spać z kurami i wstaje o świcie;))

15 845

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Legat napisał/a:
Solaris napisał/a:

A Ty, Legat, jesteś ranny ptaszek chyba, co?:))

No właśnie nie.

Serio? Jakoś miałam Cię za takiego co kładzie się spać z kurami i wstaje o świcie;))

big_smile

15 846

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Widujecie czasem samotnych z zgaszonym wzrokiem ludzi na ulicy bo ja widuje czasem takich ludzi i w tedy wiem że nie tylko ja samotny jestem na tym świecie hmm

Miklosza, już Ci pisaliśmy nie raz - na czym skupiasz uwagę, tego masz w życiu więcej. Pluskaj się dalej w samotności, swoim prawictwie, niedoskonałościach.... Na bank Ci sie polepszy;)
Ja też nierzadko mam zgaszony wzrok jak zawalę nockę i marzę o łóżku:) i wtedy taki Miklosza jak mnie minie, popatrzy i pomyśli — ooo jaka samotna, biedna kobieta, pewnie dziewica;) i nikt jej nie chce, nie jestem sam. 
Czy czujesz się wtedy szczęśliwszy w swoim nieszczęściu?

Ja widuje te same osoby z takim samym wzrokiem zawsze sami

Nie nie czuje się szczęsliwszy

15 847

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
Legat napisał/a:

No właśnie nie.

Serio? Jakoś miałam Cię za takiego co kładzie się spać z kurami i wstaje o świcie;))

big_smile

No co? Naprawdę takie miałam wyobrażenie o naszym Legacie:) Może dlatego, że wieczorami rzadko go widać:)

15 848

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Widujecie czasem samotnych z zgaszonym wzrokiem ludzi na ulicy bo ja widuje czasem takich ludzi i w tedy wiem że nie tylko ja samotny jestem na tym świecie hmm

Miklosza, już Ci pisaliśmy nie raz - na czym skupiasz uwagę, tego masz w życiu więcej. Pluskaj się dalej w samotności, swoim prawictwie, niedoskonałościach.... Na bank Ci sie polepszy;)
Ja też nierzadko mam zgaszony wzrok jak zawalę nockę i marzę o łóżku:) i wtedy taki Miklosza jak mnie minie, popatrzy i pomyśli — ooo jaka samotna, biedna kobieta, pewnie dziewica;) i nikt jej nie chce, nie jestem sam. 
Czy czujesz się wtedy szczęśliwszy w swoim nieszczęściu?

Ja widuje te same osoby z takim samym wzrokiem zawsze sami

Nie nie czuje się szczęsliwszy

Tuli, tuli, głasku, głasku:) Lepiej? smile

15 849 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-10-28 19:20:10)

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Kurcze, kolejną piosenkę mam o sobie od Czecha. W dodatku napisał mi długą wiadomość, ktora mnie nieco przytłoczyła treścią bo w skrócie - opowiedział mi o bardzo osobistych rzeczach. I w sumie nie wiem co mam mu odpisać.
Standardowe poklepanie po plecach i rzucenie "nie martw się" jakoś nie pasuje;)
Nie wiem czy on szuka przyjaciółki czy co. Dziwne to się robi...

15 850

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Kurcze, kolejną piosenkę mam o sobie od Czecha. W dodatku napisał mi długą wiadomość, ktora mnie nieco przytłoczyła treścią bo w skrócie - opowiedział mi o bardzo osobistych rzeczach. I w sumie nie wiem co mam mu odpisać.
Standardowe poklepanie po plecach i rzucenie "nie martw się" jakoś nie pasuje;)

No to masz zgryz. Może on liczy na wzajemność i równie obszerny osobisty monolog?

15 851

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:

Miklosza, już Ci pisaliśmy nie raz - na czym skupiasz uwagę, tego masz w życiu więcej. Pluskaj się dalej w samotności, swoim prawictwie, niedoskonałościach.... Na bank Ci sie polepszy;)
Ja też nierzadko mam zgaszony wzrok jak zawalę nockę i marzę o łóżku:) i wtedy taki Miklosza jak mnie minie, popatrzy i pomyśli — ooo jaka samotna, biedna kobieta, pewnie dziewica;) i nikt jej nie chce, nie jestem sam. 
Czy czujesz się wtedy szczęśliwszy w swoim nieszczęściu?

Ja widuje te same osoby z takim samym wzrokiem zawsze sami

Nie nie czuje się szczęsliwszy

Tuli, tuli, głasku, głasku:) Lepiej? smile

Aaaa dobra niech ci będzie big_smile

15 852

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Widujecie czasem samotnych z zgaszonym wzrokiem ludzi na ulicy bo ja widuje czasem takich ludzi i w tedy wiem że nie tylko ja samotny jestem na tym świecie hmm

Miklosza, już Ci pisaliśmy nie raz - na czym skupiasz uwagę, tego masz w życiu więcej. Pluskaj się dalej w samotności, swoim prawictwie, niedoskonałościach.... Na bank Ci sie polepszy;)
Ja też nierzadko mam zgaszony wzrok jak zawalę nockę i marzę o łóżku:) i wtedy taki Miklosza jak mnie minie, popatrzy i pomyśli — ooo jaka samotna, biedna kobieta, pewnie dziewica;) i nikt jej nie chce, nie jestem sam. 
Czy czujesz się wtedy szczęśliwszy w swoim nieszczęściu?

Ja widuje te same osoby z takim samym wzrokiem zawsze sami

Nie nie czuje się szczęsliwszy

Miklosza, widzę, że o wiele łatwiej i szybciej przyswajasz negatywne emocje, a przez to one przyklejają się do Ciebie. A jak to zrobią, to już nie puszczają. Czy naprawdę pozytywne, optymistyczne myślenie czy nastawienie sprawiają Tobie aż taką trudność, a może po prostu nie chcesz iść w tym konkretnym kierunku?
Byłeś już u swego dohtora czy kolejna wizyta dopiero przed Tobą?

15 853

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:

Kurcze, kolejną piosenkę mam o sobie od Czecha. W dodatku napisał mi długą wiadomość, ktora mnie nieco przytłoczyła treścią bo w skrócie - opowiedział mi o bardzo osobistych rzeczach. I w sumie nie wiem co mam mu odpisać.
Standardowe poklepanie po plecach i rzucenie "nie martw się" jakoś nie pasuje;)
Nie wiem czy on szuka przyjaciółki czy co. Dziwne to się robi...

A na propozycje spotkania co odpisal?

15 854

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:

Kurcze, kolejną piosenkę mam o sobie od Czecha. W dodatku napisał mi długą wiadomość, ktora mnie nieco przytłoczyła treścią bo w skrócie - opowiedział mi o bardzo osobistych rzeczach. I w sumie nie wiem co mam mu odpisać.
Standardowe poklepanie po plecach i rzucenie "nie martw się" jakoś nie pasuje;)

No to masz zgryz. Może on liczy na wzajemność i równie obszerny osobisty monolog?

Nie wiem na co on liczy może szuka przyjaciółki wirtualnej do zwierzeń, ale ja nie chcę wchodzić tak głęboko. Raz, że mu nie ufam, dwa, nie mam potrzeby.
Było fajnie, zabawnie a on wyskoczył z czymś takim...
Napisałam mu, że musze przemyśleć to, co mi napisał i wtedy się odezwę.
I tak myślę od 2 dni co mu napisać. Niby wiem co, ale obawiam się, ze to pociągnie za sobą więcej takich wiadomości. Może się mylę, nie wiem.

15 855

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Bert44 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Kurcze, kolejną piosenkę mam o sobie od Czecha. W dodatku napisał mi długą wiadomość, ktora mnie nieco przytłoczyła treścią bo w skrócie - opowiedział mi o bardzo osobistych rzeczach. I w sumie nie wiem co mam mu odpisać.
Standardowe poklepanie po plecach i rzucenie "nie martw się" jakoś nie pasuje;)
Nie wiem czy on szuka przyjaciółki czy co. Dziwne to się robi...

A na propozycje spotkania co odpisal?

Nie no nie  napisałam mu tego:)) Ale jestem pewna, ze nie miałby nic przeciwko - poszlibysmy na kawę i jeszcze by mnie oprowadził po Pradze:)

15 856

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:

Kurcze, kolejną piosenkę mam o sobie od Czecha. W dodatku napisał mi długą wiadomość, ktora mnie nieco przytłoczyła treścią bo w skrócie - opowiedział mi o bardzo osobistych rzeczach. I w sumie nie wiem co mam mu odpisać.
Standardowe poklepanie po plecach i rzucenie "nie martw się" jakoś nie pasuje;)

No to masz zgryz. Może on liczy na wzajemność i równie obszerny osobisty monolog?

Nie wiem na co on liczy może szuka przyjaciółki wirtualnej do zwierzeń, ale ja nie chcę wchodzić tak głęboko. Raz, że mu nie ufam, dwa, nie mam potrzeby.
Było fajnie, zabawnie a on wyskoczył z czymś takim...
Napisałam mu, że musze przemyśleć to, co mi napisał i wtedy się odezwę.
I tak myślę od 2 dni co mu napisać. Niby wiem co, ale obawiam się, ze to pociągnie za sobą więcej takich wiadomości. Może się mylę, nie wiem.

To daj sobie może jeszcze dzień. W końcu to żadna rozpusta czy ignorancja tylko powód do racjonalnych przemyśleń.

15 857

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:

No to masz zgryz. Może on liczy na wzajemność i równie obszerny osobisty monolog?

Nie wiem na co on liczy może szuka przyjaciółki wirtualnej do zwierzeń, ale ja nie chcę wchodzić tak głęboko. Raz, że mu nie ufam, dwa, nie mam potrzeby.
Było fajnie, zabawnie a on wyskoczył z czymś takim...
Napisałam mu, że musze przemyśleć to, co mi napisał i wtedy się odezwę.
I tak myślę od 2 dni co mu napisać. Niby wiem co, ale obawiam się, ze to pociągnie za sobą więcej takich wiadomości. Może się mylę, nie wiem.

To daj sobie może jeszcze dzień. W końcu to żadna rozpusta czy ignorancja tylko powód do racjonalnych przemyśleń.

Nie wiem co mam myśleć jak słucham kolejnej piosenki a w niej:
'Słońce po hiszpańsku nazywa się zwykle Sol
i mocno świeci, gdy wchodzi apostał
apostoł bywa posyłany z zadaniem
ona mi pomaga, dlatego tu przyszła

Nie będę pytał, kto mi ją przysłał
tak bardzo się cieszę, że mnie wysłuchała
ona jest dla mnie tajemniczym darem
takich aniołów rodzi się niewielu"

Sol to ja. To się robi trochę metafizyczne, zostałam aniołem;)

15 858

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Alessandro napisał/a:
Miklosza napisał/a:
Solaris napisał/a:

Miklosza, już Ci pisaliśmy nie raz - na czym skupiasz uwagę, tego masz w życiu więcej. Pluskaj się dalej w samotności, swoim prawictwie, niedoskonałościach.... Na bank Ci sie polepszy;)
Ja też nierzadko mam zgaszony wzrok jak zawalę nockę i marzę o łóżku:) i wtedy taki Miklosza jak mnie minie, popatrzy i pomyśli — ooo jaka samotna, biedna kobieta, pewnie dziewica;) i nikt jej nie chce, nie jestem sam. 
Czy czujesz się wtedy szczęśliwszy w swoim nieszczęściu?

Ja widuje te same osoby z takim samym wzrokiem zawsze sami

Nie nie czuje się szczęsliwszy

Miklosza, widzę, że o wiele łatwiej i szybciej przyswajasz negatywne emocje, a przez to one przyklejają się do Ciebie. A jak to zrobią, to już nie puszczają. Czy naprawdę pozytywne, optymistyczne myślenie czy nastawienie sprawiają Tobie aż taką trudność, a może po prostu nie chcesz iść w tym konkretnym kierunku?
Byłeś już u swego dohtora czy kolejna wizyta dopiero przed Tobą?

Nie mam szczerze powodu by myśleć optymistycznie
A lekarza mam w grudniu smile

15 859

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:
Solaris napisał/a:

Nie wiem na co on liczy może szuka przyjaciółki wirtualnej do zwierzeń, ale ja nie chcę wchodzić tak głęboko. Raz, że mu nie ufam, dwa, nie mam potrzeby.
Było fajnie, zabawnie a on wyskoczył z czymś takim...
Napisałam mu, że musze przemyśleć to, co mi napisał i wtedy się odezwę.
I tak myślę od 2 dni co mu napisać. Niby wiem co, ale obawiam się, ze to pociągnie za sobą więcej takich wiadomości. Może się mylę, nie wiem.

To daj sobie może jeszcze dzień. W końcu to żadna rozpusta czy ignorancja tylko powód do racjonalnych przemyśleń.

Nie wiem co mam myśleć jak słucham kolejnej piosenki a w niej:
'Słońce po hiszpańsku nazywa się zwykle Sol
i mocno świeci, gdy wchodzi apostał
apostoł bywa posyłany z zadaniem
ona mi pomaga, dlatego tu przyszła

Nie będę pytał, kto mi ją przysłał
tak bardzo się cieszę, że mnie wysłuchała
ona jest dla mnie tajemniczym darem
takich aniołów rodzi się niewielu"

Sol to ja. To się robi trochę metafizyczne, zostałam aniołem;)

Nie masz przypadkiem wrażenia, że to wszystko, o czym on pisze, to Ty chcesz / chciałabyś usłyszeć? Nie wiem, może przesadzam, może mylę się, może opowiadam bajki, ale to mi wygląda na bardzo umiejętną i sprawną manipulację.

15 860

Odp: Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Robię kolacje spagetti mmm mniam mniam big_smile

Posty [ 15 796 do 15 860 z 16 197 ]

Strony Poprzednia 1 … 242 243 244 245 246 … 250 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026