netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

480 odpowiedzi26 750 wyświetleńzałożony przez Tomasz55, 22.01.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 481 ]

326

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Motocyklistka napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
Motocyklistka napisał/a:

Staaaaary, Ty i tak czekasz aż wszystko samo się big_smile
Sama żona odejdzie, sama kochanka, samo się...

Tej, weź zobacz czy Ty jaj kiedyś razem z dziurawymi bokserkami nie wy.....łeś.

Biedny Ty Tomaszku Pędraczku, żona zła, bo wiadomo że każda żona, która jest walona po kątach, to zła kobieta jest.
Kochanka zła, bo sobie pfffff wyobraża ciul wie co.., jak żyć, jak żyć.

A człek chciał tylko "se" raz od wielkiego dzwona zaruchać.

doprawdy... karykatura faceta.


Czy musisz obrażać?

Nie muszę.
Sam to robisz wink

Żal Ci żony? Żal kochanki?

327

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

"Willst du bis der Tod euch scheidet
Treu ihr sein für alle Tage?
Nein!
Nein!"

Moje Drogie. Takie są fakty. Jak w tej piosence Rammsteina. Przy jednej dziurze to kot zdechł. A Wy naiwne

328

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Człowiek który nie zdradził, po prostu nie miał okazji albo tak się bal z powodów np. religijnych, że tego nie zrobił.

329

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Człowiek który nie zdradził, po prostu nie miał okazji albo tak się bal z powodów np. religijnych, że tego nie zrobił.

Gdybyś nie miał żony i byłbyś w związku z kochanką, też z automatu zacząłbyś ją zdradzać?

330 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-02-28 14:04:37)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

3 lutego napisałeś:

Tomasz55 napisał/a:

Tamtej mąż rozwód by jej dał ale może by robił inne problemy

Dziś:

Tomasz55 napisał/a:

Dodam, że kochanka jest już po rozwodzie. U niej romans zakończył się odrzuceniem jej przez męża, a u mnie żona nigdy nie odejdzie.

Jakaś błyskawiczna ta akcja rozwodowa, nie sądzisz, Tomaszku? lol

Za słaby jesteś w te klocki, bo jak się kłamie, to przynajmniej trzeba pamiętać, co się napisało cool

331

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Przednia zabawa. Tomaszu, dorzuć może jakąś drugą kochankę - za to użeranie się z żoną i pierwszą niewdzięczną kochanką coś ci się od życia należy, no nie?
Tylko błagam, niech ta druga będzie niebanalna! Np. niech podjeżdża po ciebie gangsterskim samochodem na dziwnych blachach albo porwie cię z domu i uda, że chce okupu!
Nudnawo się robi powoli.

332

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Shoggies napisał/a:

Przednia zabawa. Tomaszu, dorzuć może jakąś drugą kochankę - za to użeranie się z żoną i pierwszą niewdzięczną kochanką coś ci się od życia należy, no nie?
Tylko błagam, niech ta druga będzie niebanalna! Np. niech podjeżdża po ciebie gangsterskim samochodem na dziwnych blachach albo porwie cię z domu i uda, że chce okupu!
Nudnawo się robi powoli.

albo albo albo.... niech go porwie mąż kochanki.
Może się okazać, że on np woli chłopców.

no, a jak już nowa kochanka... no to nawet, jak nie gangsterka, to może chociaż 3 sutki będzie miała?

Wysil się  lekuchno, bo wątek Ci przydycha.

333

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Nic mi nie "przydycha". Zghostowałem parę dni temu kochankę więc myślę że u niej i tak już nie mam czego szukać.
Żona ma teatrzyk wiernego męża. Muszę utrzymać status quo.
Wygląda że kompletnie nie liczyłem się z emocjami kochanki no ale sorry wiedziała że jestem żonaty

334 Ostatnio edytowany przez Shoggies (2025-02-28 15:55:07)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Nic mi nie "przydycha". Zghostowałem parę dni temu kochankę więc myślę że u niej i tak już nie mam czego szukać.
Żona ma teatrzyk wiernego męża. Muszę utrzymać status quo.
Wygląda że kompletnie nie liczyłem się z emocjami kochanki no ale sorry wiedziała że jestem żonaty

Masz rację, ma baba za swoje!
Aktorze spalonego teatru Ty smile

Motocyklistka napisał/a:

albo albo albo.... niech go porwie mąż kochanki.
Może się okazać, że on np woli chłopców.

no, a jak już nowa kochanka... no to nawet, jak nie gangsterka, to może chociaż 3 sutki będzie miała?

Wysil się  lekuchno, bo wątek Ci przydycha.

big_smile

335

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Ale jednak jakiegoś tam moralnego kaca wobec kochanki to jednak mam

336

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Ty nic nie masz, ani uczuć ani empatii. Poprzez swoje wypowiedzi w sposób jasny i precyzyjny zdefiniowałeś siebie, to kim jesteś naprawdę.
Albo wziąłeś głęboko do serca wskazane powyżej porady odnoszące się do monotonii tego wątku. I dlatego z tego powodu postanowiłeś podnieść nieco adrenalinę swoim ostatnim podcastem big_smile

337

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Shoggies napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Nic mi nie "przydycha". Zghostowałem parę dni temu kochankę więc myślę że u niej i tak już nie mam czego szukać.
Żona ma teatrzyk wiernego męża. Muszę utrzymać status quo.
Wygląda że kompletnie nie liczyłem się z emocjami kochanki no ale sorry wiedziała że jestem żonaty

Masz rację, ma baba za swoje!
Aktorze spalonego teatru Ty smile

Motocyklistka napisał/a:

albo albo albo.... niech go porwie mąż kochanki.
Może się okazać, że on np woli chłopców.

no, a jak już nowa kochanka... no to nawet, jak nie gangsterka, to może chociaż 3 sutki będzie miała?

Wysil się  lekuchno, bo wątek Ci przydycha.

big_smile

To już Bert44 i ja wymyśliliśmy wcześniej wersję sensacyjną
autor zrzyna - plagiat tongue big_smile

338

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Dlaczego uważacie, że ja nie mam żadnej empatii i uczuć?
Gdybym nie miał emaptii i uczuć to rzuciłbym żonę ale nie robię tego bo wiem że jej to złamie życie

339

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Pytanie zadałem proste, kto tu jest bardziej pokrzywdzony, żona czy kochanka. I czy którąś powinienem bardziej teraz chołubić.

Bardziej jest pokrzywdzona ta, którą bardziej zdradzasz.
Czyli jak częściej kochasz się z zoną to musisz bardziej hołubić kochankę.
Tylko żonie to wytłumacz bo pewnie niepotrzebnie czuje się pokrzywdzona i jest jest zazdrosna wink

340

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Priscilla napisał/a:

3 lutego napisałeś:

Tomasz55 napisał/a:

Tamtej mąż rozwód by jej dał ale może by robił inne problemy

Dziś:

Tomasz55 napisał/a:

Dodam, że kochanka jest już po rozwodzie. U niej romans zakończył się odrzuceniem jej przez męża, a u mnie żona nigdy nie odejdzie.

Jakaś błyskawiczna ta akcja rozwodowa, nie sądzisz, Tomaszku? lol

Za słaby jesteś w te klocki, bo jak się kłamie, to przynajmniej trzeba pamiętać, co się napisało cool

Dokładnie tak, kłamcy muszą mieć dobrą pamięć!

I dlatego nigdy nie chce mi się kłamać bo nie chce mi się pamiętać lol

341 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-02-28 23:34:14)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Są firmy, które załatwiają za pieniądze rozwody. W dwa tygodnie. Poczytajcie sobie. To się dzieje naprawdę.

Za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze świat się podli

342

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Są firmy, które załatwiają za pieniądze rozwody. W dwa tygodnie. Poczytajcie sobie. To się dzieje naprawdę.

Za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze świat się podli

Nie musisz się tłumaczyć bo ten cały twój wątek to blef tongue

343

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Ale jednak jakiegoś tam moralnego kaca wobec kochanki to jednak mam

Masz kaca wobec tej wymyślonej kochanki?? big_smile

344 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-01 15:14:49)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Kochanka istnieje. Jest realna. Żona niestety też.
Wy w ogóle nie umiecie się postawić na miejscu faceta. Co by nie zrobił - źle!! Społeczeństwo go rozk..u...r...wi. Jestem z żoną już 30 lat. Zostawię ją to ona zrobi kampanię pokrzywdzonej kobiety, że tyle poświęciła i tak dalej, wszyscy znamy kult cierpienia i poświęcenia w tym pięknym inaczej kraju.
Będę skończony w rodzinie, u dzieci i wszędzie. Finansowo też będzie mi dużo trudniej już.
Jakbym odszedł do Kochanki to ją też zmieszają z błotem że "zabrała swoim dzieciom ojca" i dzieci mają nowego wujka. Wy nie wiecie jacy ludzie są??? Nie wiem czy mam na to siłę!
Więc ratowałem się jak mogłem tym romansem na boku, żeby nie zwariować. Zresztą kochanka też.
Małżeństwo to najgłupsza instytucja jaką wymyślono. Totalnie przebrzmiała i passe. Ja się żenić nie chciałem. Żona mnie naciskała długo, urabiała latami, zgodziłem się dla sw. Spokoju po 15 latach.
Może ona myślała że jak jej podpiszę papier o ślubie to już zdradzał nie będę. Będę, bo ja po prostu nie jestem w stanie współżyć z tylko jedna osoba przez 30 lat.
Lepsze byłoby kilka związków kilkuletnich

345

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Dlaczego ja figuruję tu jako "słodka czarodziejka" skoro jestem Mężczyzną

346

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Dlaczego ja figuruję tu jako "słodka czarodziejka" skoro jestem Mężczyzną

Taka karma ....

347

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Dlaczego ja figuruję tu jako "słodka czarodziejka" skoro jestem Mężczyzną

Poczekaj jeszcze trochę a będziesz wróżką bajuszką

348

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Julia life in UK napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Gdy masz w spodniach korzeń, to się, bracie, ożeń. Jak masz podkarlicho, siedź za piecem cicho.

Noo kolejny poeta nam rośnie  big_smile

TO JEST PLAGIAT !!! big_smile tongue

349 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-02 22:56:39)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Co sądzicie o tym jak zakończyłem sytuację z kochanką? Po prostu zghostowałem ją. Po spotkaniu powiedziałem że jutro się odezwe i już tego nie zrobiłem. Już minęło kilka dni.
Wiem że to może świńskie ale co miałem jej powiedzieć że żona dowiedziała się o spotkaniu i ciska się?
Kochanka bardzo to przeżywa, nawet pisała do mnie z innego numeru bo ten jej mam zablokowany na prośbę żony.
Ale ja jej nie odpisałem bo co mam jej powiedzieć. A tak samo to umrze. Nie mam wyboru choć chciałem mieć jedną i drugą.
Wiem że powiedziałem Kochance że się odezwe ale nie mogę bo inaczej to nigdy się nie skończy a moje małżeństwo już wisi na włosku.
Czy dobrze zrobiłem jeśli chodzi o takie zakończenie znajomości?

350

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Małżeństwo to najgłupsza instytucja jaką wymyślono. Totalnie przebrzmiała i passe. Ja się żenić nie chciałem. Żona mnie naciskała długo, urabiała latami, zgodziłem się dla sw. Spokoju po 15 latach.

Może wynika z tego dla Ciebie jakaś nauka. Np. taka, że czasem nie warto płynąć z nurtem życia jak martwa ryba, tylko wziąć sprawy we własne ręce. Nikt Ci z karabinem przy skroni ślubu nie kazał brać. Skoro nie chciałeś się żenić trzeba było się nie żenić.

Tomasz55 napisał/a:

Może ona myślała że jak jej podpiszę papier o ślubie to już zdradzał nie będę. Będę, bo ja po prostu nie jestem w stanie współżyć z tylko jedna osoba przez 30 lat.
Lepsze byłoby kilka związków kilkuletnich

Ale ładne, powinni to dodać do przysięgi małżeńskiej smile


Tomasz55 napisał/a:

Co sądzicie o tym jak zakończyłem sytuację z kochanką? Po prostu zghostowałem ją. Po spotkaniu powiedziałem że jutro się odezwe i już tego nie zrobiłem. Już minęło kilka dni.
Wiem że to może świńskie ale co miałem jej powiedzieć że żona dowiedziała się o spotkaniu i ciska się?
Kochanka bardzo to przeżywa, nawet pisała do mnie z innego numeru bo ten jej mam zablokowany na prośbę żony.
Ale ja jej nie odpisałem bo co mam jej powiedzieć. A tak samo to umrze. Nie mam wyboru choć chciałem mieć jedną i drugą.
Wiem że powiedziałem Kochance że się odezwe ale nie mogę bo inaczej to nigdy się nie skończy a moje małżeństwo już wisi na włosku.
Czy dobrze zrobiłem jeśli chodzi o takie zakończenie znajomości?

Znajdź inną kochankę na pocieszenie. Ta stara kochanka i tak by ci się znudziła. Seks tylko z jedną kochanką? Wszak to nienaturalne.

351

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Wiem że powiedziałem Kochance że się odezwe ale nie mogę bo inaczej to nigdy się nie skończy a moje małżeństwo już wisi na włosku.

Zadziwiasz Tomaszu - taaaakie poświęcenie dla starego, nudnego małżeństwa, choć dopiero co jojczyłeś, że zła żona nie chce Cię zostawić. Brawo Ty!

Z drugiej strony chyba niespecjalnie dziwi ten brak Twojego zdecydowania, jeśli nawet w kwestii tego czy kochanka jest już po rozwodzie, czy jeszcze nie, nie potrafisz się zdecydować big_smile

Tomasz55 napisał/a:

Co sądzicie o tym jak zakończyłem sytuację z kochanką?

Super się zachowałeś! Z właściwą sobie empatią i klasą cool

352

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Aż się z wrażenia zalogowałam.  To lepsze niż Dynastia i Klan razem wzięte.  Niezła schizofrenia

353

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Aż się z wrażenia zalogowałam.  To lepsze niż Dynastia i Klan razem wzięte.  Niezła schizofrenia

354 Ostatnio edytowany przez Alea (2025-03-03 09:29:56)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Dubel

355

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Ucina mi tekst.
Facet chce , żeby żonka go zostawiła ( bo sam to nie wypada, bo rodzina, bo 30 lat), ale nie może jej stracić.  Żony nie kocha, ale ma obowiązki wobec rodziny. Kochanki nie kocha, ale ją LUBI

356

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Alea napisał/a:

Dubel

Triplet tongue big_smile

357

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
paslawek napisał/a:
Alea napisał/a:

Dubel

Triplet tongue big_smile

Tyle razy próbowałam zawalczyć z techniką,  że poszło razy trzy

358

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Alea napisał/a:
paslawek napisał/a:
Alea napisał/a:

Dubel

Triplet tongue big_smile

Tyle razy próbowałam zawalczyć z techniką,  że poszło razy trzy

Czasem tak bywa ,nie ma co się tym przejmować .

359

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

No proszę.. Sielanka się skończyła.. A było tak pięknie..

360 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-03 17:47:03)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Jednak nie wytrzymałem i z kochanką się skontaktowałem. Czułem że muszę, poza tym ona mi wysłała SMS o treści: "Nie mogłeś nawet zadzwonić na odchodne, nie zasługiwałam na to, tylko na zghostowanie?" i tak to się kręci że napisałem do niej i zadzwoniłem.
Widzę po.niej że się ocierpiala ale mnie kocha no ale cóż ja ją bardzo bardzo lubię ale nic jej nie dam bo mam żonę i tyle. Żona ok, w domu normalna atmosfera, mam wygodnie. Żona to pewniak skoro od 30 lat nie odważyła się odejść. Zresztą gdzie indziej ona znajdzie takie wypasiony dom jaki postawiłem dla naszej rodziny. Gdzie znajdzie taką działkę i to wszystko. I gdzie ona odnajdzie drugiego co by ją chciał hihi taka prawda.
Poza tym z nią mam wygodnie, ma stałą pracę w budżetówce a kochanka dochód ma niepewny i dwoje dzieci 9 i 5 lat. Gdzież ja bym teraz w to oko cyklonu wchodził.

361

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Ta rozbrajająca szczerość czy raczej bezczelność i egoizm, połączone ze skrajnym cynizmem rozkłada na łopatki, nie pierwszy raz zresztą. Stanowisz modelowy przykład faceta, którego kobiety powinny unikać jak ognia.

362 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-03 18:09:39)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
bagienni_k napisał/a:

Ta rozbrajająca szczerość czy raczej bezczelność i egoizm, połączone ze skrajnym cynizmem rozkłada na łopatki, nie pierwszy raz zresztą. Stanowisz modelowy przykład faceta, którego kobiety powinny unikać jak ognia.

Nic takiego nie zrobiłem.
Żonę może nawet trochę kocham a kochanke no cóż no lubię ale co mam zrobić rzucać wszystko?
Jakoś tak wyszło i tyle. Kochance mogę dać tylko słowa że jest piękna i że ją uwielbiam ale spotkanie mogę dać tylko raz od wielkiego dzwona.
Żonie mydle oczy że mam dużo chętnych na moją osobę i to nie tak że tylko jedna dziewczyna się liczy. Tak żonie łatwiej to przełknąć bo myślę że najbardziej by się denerwowała jakbym miał właśnie tę jedną jedyną kochankę.
Kochance teraz jest ciężko bo tak to ciągle byliśmy na łączach i gadaliśmy całymi dniami a teraz wszystko umilkło i mogę dzwonić tylko czasami i to z zapasowego telefonu

363

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
bagienni_k napisał/a:

Ta rozbrajająca szczerość czy raczej bezczelność i egoizm, połączone ze skrajnym cynizmem rozkłada na łopatki, nie pierwszy raz zresztą. Stanowisz modelowy przykład faceta, którego kobiety powinny unikać jak ognia.


Kobiety zanim się zorientują że jestem niebezpiecznym typem do zakochania się w, już są zakochane.
Rozbrajam je bezpośredniością i kulturą a także wrodzonym wdziękiem i ja nie robię tego z premedytacją, ja taki po prostu jestem. Zawsze miałem duze powodzenie wśród płci przeciwnej. Nie musiałem nawet szukać, bo same się pchały.

364

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

"Żonę nawet trochę kocham.." - nie no, wspaniałomyślnie z Twojej strony.. nie ma co.

Sądzę jednak, że ciężko Ci będzie przekonać innych co do swojej wyjątkowości czy tam uroku, szczególnie tych, dla których niewybaczalne i obrzydliwe zarazem jest robienie ludzi w balona na taką skalę..

365

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
bagienni_k napisał/a:

"Żonę nawet trochę kocham.." - nie no, wspaniałomyślnie z Twojej strony.. nie ma co.

Sądzę jednak, że ciężko Ci będzie przekonać innych co do swojej wyjątkowości czy tam uroku, szczególnie tych, dla których niewybaczalne i obrzydliwe zarazem jest robienie ludzi w balona na taką skalę..

Na jaką skalę skoro tylko dwie kobiety zwodze w tym właściwie jedną czyli że żonę

366

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

"Żonę nawet trochę kocham.." - nie no, wspaniałomyślnie z Twojej strony.. nie ma co.

Sądzę jednak, że ciężko Ci będzie przekonać innych co do swojej wyjątkowości czy tam uroku, szczególnie tych, dla których niewybaczalne i obrzydliwe zarazem jest robienie ludzi w balona na taką skalę..

Na jaką skalę skoro tylko dwie kobiety zwodze w tym właściwie jedną czyli że żonę

Zwodzisz tylko dwie kobiety?
Tak mało?
Tomasz. Stać Cię na więcej ...

367

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Serio, gościu?

Jeśli nie jesteś zwykłym trollem, to chyba poziom bezczelności właśnie wzlatuje ponad ziemską orbitę..
Świadomie piszesz o krzywdzeniu i oszukiwaniu innych osób bez cienia refleksji ani wyrzutów sumienia?

WTF? Skąd się bierze coś takiego....???

368

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
bagienni_k napisał/a:

Serio, gościu?

Jeśli nie jesteś zwykłym trollem, to chyba poziom bezczelności właśnie wzlatuje ponad ziemską orbitę..
Świadomie piszesz o krzywdzeniu i oszukiwaniu innych osób bez cienia refleksji ani wyrzutów sumienia?

WTF? Skąd się bierze coś takiego....???

Raczej zwykły troll. Mało co tam się spina... Żal tylko, że taki mało oryginalny.

369

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Nie jestem trollem
To wszystko jest na faktach.
Niestety żona kocha mnie i nie mogę odejść bo zawdzięczam jej parę rzeczy i by się wzięła załamała. Przecież ona do mojej kochanki wydzwaniała żeby dała mi spokój, zamiast do mnie z tym

370

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
bagienni_k napisał/a:

Serio, gościu?

Jeśli nie jesteś zwykłym trollem, to chyba poziom bezczelności właśnie wzlatuje ponad ziemską orbitę..
Świadomie piszesz o krzywdzeniu i oszukiwaniu innych osób bez cienia refleksji ani wyrzutów sumienia?

WTF? Skąd się bierze coś takiego....???

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Póki nie krzywdzę, na jej oczach nie zdradzam, tylko za plecami to tak jakby tego nie było. Przecież się nie dowie. O tej jednej się dowiedziała ale chyba musli że ja już z nią nic.

371

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Nie jestem trollem
To wszystko jest na faktach.
Niestety żona kocha mnie i nie mogę odejść bo zawdzięczam jej parę rzeczy i by się wzięła załamała. Przecież ona do mojej kochanki wydzwaniała żeby dała mi spokój, zamiast do mnie z tym

Trudne sprawy. Tomasz, lat 55. Żona go kocha i nie chce odejść.

372

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Nic takiego nie zrobiłem.
Żonę może nawet trochę kocham a kochanke no cóż no lubię ale co mam zrobić rzucać wszystko?
Jakoś tak wyszło i tyle.

Taaaa, samo wyszło lol
Nawet jak na trolla mógłbyś się bardziej potarać wink

Tomasz55 napisał/a:

Kochance teraz jest ciężko bo tak to ciągle byliśmy na łączach i gadaliśmy całymi dniami a teraz wszystko umilkło i mogę dzwonić tylko czasami i to z zapasowego telefonu

Pomyślmy... Jakiś nagły zwrot akcji, bo dopiero co miałeś potężny problem, bo przecież żona Cię stale kontroluje, a tu nagle "gadaliśmy całymi dniami"? big_smile
A weź, od tych kłamstw to nos Ci już rośnie jak u Pinokia...

373 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-03-04 11:23:38)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Pinokio przy Autorze to pikuś big_smile

374

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Każdy romans jest inny i nie da się tego ocenić czarno-biało.

Sama spotykałam się (jako wolna) z żonatymi facetami, z kilkoma.
I większość nie odchodzi od żony/nie planuje/nie chce. Nawet jeśli nie są to szczęsliwe małżeństwa. Dla mnie to było w porządku bo bardziej interesowały mnei układy FWB.

Ale tylko mówie. Tylko jeden żonaty facet z którym spotykałam się, jak byłam jeszcze w liceum się rozwiódł po 2 latach z żoną. Już wtedy się z nim nie spotykałam, ale z niektórymi się koleguje, czasem popiszę mimo iż już się z nimi nie spotkam nigdy.
Okazało się, że żona go zdradza od lat. Byli małżeństwem 20lat i on w sumie miał przez cały okres małżeństwa 2 kochanki, mnie i jeszcze jedną. I to pod sam koniec. Do tego to ja go poderwałam i zaproponowałam romans. Więc to nie on był stroną aktywną.

Tak więc patrzać z boku ktoś widzi starszego faceta z młodą kochanką i myśli jak źle zrobił żonie...
Potem okazuje się, że są dowody że żona robi to od wielu lat, traktuje go fatalnie itp

Każdy romans jest więc inny. Oczywiście 90% to wina tego co zdradza, ale są naprawde różne przypadki.
Ja jako kochanka nigdy nie miałam problemu z rzeczami typu odejście od żony bo nawet tego nie chciałam. Nie chciała bym być z rozwodnikiem, bardziej zależało mi na przyjaźni i wiadomo...
Pomagałam nawet raz jednemu zorganizować 15 rocznicę ślubu tongue

375 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-04 14:40:26)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
DariaPat napisał/a:

Każdy romans jest inny i nie da się tego ocenić czarno-biało.

Sama spotykałam się (jako wolna) z żonatymi facetami, z kilkoma.
I większość nie odchodzi od żony/nie planuje/nie chce. Nawet jeśli nie są to szczęsliwe małżeństwa. Dla mnie to było w porządku bo bardziej interesowały mnei układy FWB.

Ale tylko mówie. Tylko jeden żonaty facet z którym spotykałam się, jak byłam jeszcze w liceum się rozwiódł po 2 latach z żoną. Już wtedy się z nim nie spotykałam, ale z niektórymi się koleguje, czasem popiszę mimo iż już się z nimi nie spotkam nigdy.
Okazało się, że żona go zdradza od lat. Byli małżeństwem 20lat i on w sumie miał przez cały okres małżeństwa 2 kochanki, mnie i jeszcze jedną. I to pod sam koniec. Do tego to ja go poderwałam i zaproponowałam romans. Więc to nie on był stroną aktywną.

Tak więc patrzać z boku ktoś widzi starszego faceta z młodą kochanką i myśli jak źle zrobił żonie...
Potem okazuje się, że są dowody że żona robi to od wielu lat, traktuje go fatalnie itp

Każdy romans jest więc inny. Oczywiście 90% to wina tego co zdradza, ale są naprawde różne przypadki.
Ja jako kochanka nigdy nie miałam problemu z rzeczami typu odejście od żony bo nawet tego nie chciałam. Nie chciała bym być z rozwodnikiem, bardziej zależało mi na przyjaźni i wiadomo...
Pomagałam nawet raz jednemu zorganizować 15 rocznicę ślubu tongue

To Ty. Są takie kobiety. Ale ani moja żona, ani moja kochanka takie nie są.
Kochanka bardzo za mną tęskni, a żona nie odpuści tego małżeństwa choćby nie wiem co się działo. Prawdą też jest, że w tym naszym związku ona przerządza,ma silniejszą osobowość ode mnie i ja tam jestem jak sługa trochę. A z kochanką mogłem być równy...
Z żoną to było tak że ja nie planowałem zakładania rodziny nigdy i z nikim. Po prostu wpadliśmy jak ona była jeszcze bardzo młoda i musiałem wziąć odpowiedzialność bo już miałem jedno dziecko z którego matką nie byłem a znalazła innego.

A jak myślisz, dlaczego mężowie nie odchodzą z małżeństw, w których nie są szczęśliwi?
Ja mogę mówić za siebie: żal mi żony, która ogrom życia poświęciła na ratowanie mnie z nałogu alkoholizmu gdy już było ciężko. Przygniata mnie też konieczność tłumaczenia tego wszystkiego dzieciom, rodzinie. Żonę lubię, jestem do niej przywiązany. Kochankę uwielbiam, też jestem przywiązany. Jak się nie obrócić, dupa z tyłu. Z kochanką jest o tyle ciężko że dzieli nas 3 h drogi samochodem a ja w domu nie mam tak podkładki że gdzieś jadę służbowo, mało mam teraz tych wyjazdów a na większość pcha się żona. Jak jej powiem nie jedź to od razu się domyśli dlaczego.
Żona nie ma własnego domu, gdzie pójdzie mieszkać, do leciwej siostry-wdowy? Dom musiałbym jej zostawić. Nie mam własnego drugiego. Kochanka też nie ma własnego, w ogóle żadnego nie ma, jedno ma na wspolke z byłym już mężem.
Mam też coś takiego że mimo wszystko żal mi przekreślać historię taką wieloletnią tego związku, a jednocześnie Kochanka nie jest mi obojętna. To bardzo dobra, ciepła dziewczyna.
Czasem mam ochotę już zdechnąć.

376

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Alessandro napisał/a:

Pinokio przy Autorze to pikuś big_smile

Też tak myślę, a przy tym czy ta historia jest fejkiem, czy byłaby prawdziwa, to na miejscu Tomasza byłabym sobą poważnie zaniepokojona, bo przecież każda z tych dwóch opcji wskazuje na problemy z psychiką.

377 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-03-04 18:50:39)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Posty Autora wskazują, że może On posiadać osobowość infantylną, zwaną inaczej histrioniczną. Każdorazowo starał się robić wokół siebie show, aby znów znaleźć się w centrum uwagi. I nadal robi te swoje przedstawienia. Ilekroć robiło się cicho w tym wątku to zaraz Tomasz objawiał się z jakąś "elektryzującą" informacją. Toż to siok big_smile

378 Ostatnio edytowany przez DariaPat (2025-03-04 18:59:14)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

A jak myślisz, dlaczego mężowie nie odchodzą z małżeństw, w których nie są szczęśliwi?

Bo mają wspólne sprawy i życie, a z kochanką jest na początku super a potem jest i tak to samo co z żoną (najczęściej, nie mówie tu o jakiś zaburzonych osobach.

Ja uważam, że takie związki z kochanką w większości są bez przyszłosci.

Z mojej perspektywy jako duże młodszej kochanki. Być razem z facetem który zdradzał i oszukiwał własną żonę? Aby mnie potem oszukał? W życiu. Taki żonaty facet jest fajny aby się z nim spotykać bez zobowiązań bo potem nie goni głupi z kwiatami bo się boi żony. Ja zawsze byłam wolna jak się spotykałam z żonatymi.
Ok taki facet może być przyjacielem czy FWB, ale mężem? facetem do związku? Nigdy w życiu.

Ale nie wiem czy wątek prawdziwy bo czytałam tylko Twoje 2 ostatnie posty a ludzie piszą tu róznie, przeczytam cały to się wypowiem xd

379 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-04 20:16:47)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

No ja tak właśnie się z Kochanką przyjaźnię. Bardzo się lubimy mentalnie i że się tak wyrażę genitalnie.
Ostatnio trochę mi wstyd, bo sam przed sobą wiem że mam kochankę a niedawno kręcili u nas w mieście spoty reklamowe radnych a żona jest radną i chcieli nakręcić jak to jesteśmy tyle lat już rodziną i ja się zgodziłem i sam przed sobą czuję się dziwnie. Bo tutaj jestem niewierny a tu wielka mi rodzinka.
Znajomy pocieszył mnie, że nie takie rzeczy polityka widziała a my bliżej Koalicji Obywatelskiej a ponoć pisowcy nawet bardziej są zakłamani i tyle.

Kochanka chyba sobie mnie odpuszcza. To znaczy... przestała płakać i rozpaczać a zaczęła być w normalnym nastroju, odbiera ode mnie telefony, to dobrze ale co będzie dalej?
Dalej tak będziemy się przyjaźnić latami i widzieć się parę razy do roku? Czy to jest wyższej rangi niż małżeństwo zdaniem Ciebie wyżej co pisałaś o romansie?
Moja kochanka ode mnie jest młodsza o 22 lata.
Zawsze jej tłumaczyłem żeby nie miała kompleksów bo kochanka zawsze stoi wyżej niż żoną a ona mi się puka po głowie i mówi: "ale żona z tobą może pić kawę co dnia, spędzać wieczory "
No tak ale to takie mechaniczne spędzanie

380 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-04 20:21:17)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
DariaPat napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

A jak myślisz, dlaczego mężowie nie odchodzą z małżeństw, w których nie są szczęśliwi?

Bo mają wspólne sprawy i życie, a z kochanką jest na początku super a potem jest i tak to samo co z żoną (najczęściej, nie mówie tu o jakiś zaburzonych osobach.

Ja uważam, że takie związki z kochanką w większości są bez przyszłosci.

Z mojej perspektywy jako duże młodszej kochanki. Być razem z facetem który zdradzał i oszukiwał własną żonę? Aby mnie potem oszukał? W życiu. Taki żonaty facet jest fajny aby się z nim spotykać bez zobowiązań bo potem nie goni głupi z kwiatami bo się boi żony. Ja zawsze byłam wolna jak się spotykałam z żonatymi.
Ok taki facet może być przyjacielem czy FWB, ale mężem? facetem do związku? Nigdy w życiu.

Ale nie wiem czy wątek prawdziwy bo czytałam tylko Twoje 2 ostatnie posty a ludzie piszą tu róznie, przeczytam cały to się wypowiem xd


No dobrze, a Ty myślisz że znajdziesz normalnego faceta który zaakceptuje to że byłaś kochanką żonatych?
Nie wiem, nie znam się.
No i to że zdradzałem żonę z kochanką nie oznacza że będę kochankę zdradzał.
Mówisz, że cieszyłaś się że nie latali za Tobą potem bo bali się żony a Ty się cieszyłaś z tego.
A moja kochanka się z tego nie cieszy. Ona by chciała właśnie żebym ja za nią gonil z przysłowiowymi kwiatami i żebym zostawił żonę dla niej.
A ja jej daje argument: "no ale jak to będzie? 30 lat temu obiecałem być dla rodziny i prawdziwy facet nie łamie zobowiązania". Wśród kolegów mam też takich, którzy mówią, że skoki w bok to nie zdrada, zdrada to zostawienie rodziny dla której miałeś być pracownikiem, providerem

381

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
DariaPat napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

A jak myślisz, dlaczego mężowie nie odchodzą z małżeństw, w których nie są szczęśliwi?

Bo mają wspólne sprawy i życie, a z kochanką jest na początku super a potem jest i tak to samo co z żoną (najczęściej, nie mówie tu o jakiś zaburzonych osobach.

Ja uważam, że takie związki z kochanką w większości są bez przyszłosci.

Z mojej perspektywy jako duże młodszej kochanki. Być razem z facetem który zdradzał i oszukiwał własną żonę? Aby mnie potem oszukał? W życiu. Taki żonaty facet jest fajny aby się z nim spotykać bez zobowiązań bo potem nie goni głupi z kwiatami bo się boi żony. Ja zawsze byłam wolna jak się spotykałam z żonatymi.
Ok taki facet może być przyjacielem czy FWB, ale mężem? facetem do związku? Nigdy w życiu.

Ale nie wiem czy wątek prawdziwy bo czytałam tylko Twoje 2 ostatnie posty a ludzie piszą tu róznie, przeczytam cały to się wypowiem xd


Nie zakochiwalas się nigdy w żadnym swoim kochanku? Od czego to zależy?
Ja też się w kochankach nie zakochuję. Chyba...

382

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Alessandro napisał/a:

Posty Autora wskazują, że może On posiadać osobowość infantylną, zwaną inaczej histrioniczną. Każdorazowo starał się robić wokół siebie show, aby znów znaleźć się w centrum uwagi. I nadal robi te swoje przedstawienia. Ilekroć robiło się cicho w tym wątku to zaraz Tomasz objawiał się z jakąś "elektryzującą" informacją. Toż to siok big_smile

W którym momencie robiłem wokół siebie szoł?

383 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-04 20:39:21)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

A czy znacie jakieś przypadki że mąż się rozwiódł ze żona no i z kochanką dobrze żyje?
A co do żony to mam pewność że skoro jest monogamiczna to nigdy mnie nie zostawi, natomiast kochance jak się spodoba kto inny to co ja zrobię? Chyba że robiłbym tak żeby nie musiała szukać na boku czyli byłbym dobry a nie jak jej były mąż który ciągle ją gnoił i miał w rodzinie zaburzenia narcystyczne i sam po matce odziedziczył a ona już z nim nie chciała być.

Ja Wam powiem sekret, dlaczego moja żona tyle lat ze mną jest mimo że odkryła parę zdrad na przestrzeni tych lat. Najpierw nie chciała mnie zostawić bo nie chciała zostać sama z dziećmi. Potem nie chciała mnie zostawić bo się zestarzała i związek ze mną dawał i daje jej wielkie profity, nie tylko finansowe ale i poważanie społeczne bo jestem ze znanej w okolicy rodziny i każdy mnie rozpoznaje. Nie zostawi mnie nie tylko z powodu prestiżu ale i tego, że ja po każdej zdradzie jestem milutki, chodzę jak w zegarku, poza tym ona jest rozpieszczona przeze mnie bo jestem bardzo dżentelmeński do kobiet i ja za żonę wszystko robię, robię często obiady mimo że też mam swoją robotę, robię zakupy i wszystko inne, rąbię drwa. Jestem złotą rączką a jeszcze kasę zarobię.
A ona no cóż jest ogromna, ma otyłość już i ona nie ma kandydatów a takiego jak ja nie znajdzie choćby pękła.
Ma ze mną wygodę i prestiż i dlatego skacze do oczu głównie kochankom a nie mnie. Łatwiej jej obarczyć winą obcą kobietę niż dopuścić do mózgu że jej mąż może ma jej już po grdykę.
Raz człowiek zamoczył i zalał i teraz musi to pchać pod górę ten wózek. Mężczyźni mają przesrane.

Rozwieść z własnej woli chyba bym nie mógł się. A to dlatego, że to dla mnie jest tożsame z poniesieniem gigantycznej życiowej porażki.
Kochanka bardzo by chciała ze mną być. A ja nie mogę jej nic dać.
Ile dajecie kochance, kiedy mi podziękuję?
Pewnie jak niestety pozna kogoś dostępnego a nie z odskoku. Wtedy będę zazdrosny. Ale zrozumiem...

384

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Shoggies napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

"Żonę nawet trochę kocham.." - nie no, wspaniałomyślnie z Twojej strony.. nie ma co.

Sądzę jednak, że ciężko Ci będzie przekonać innych co do swojej wyjątkowości czy tam uroku, szczególnie tych, dla których niewybaczalne i obrzydliwe zarazem jest robienie ludzi w balona na taką skalę..

Na jaką skalę skoro tylko dwie kobiety zwodze w tym właściwie jedną czyli że żonę

Zwodzisz tylko dwie kobiety?
Tak mało?
Tomasz. Stać Cię na więcej ...

Złoto !

big_smile

385

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
nikitaa napisał/a:
Shoggies napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Na jaką skalę skoro tylko dwie kobiety zwodze w tym właściwie jedną czyli że żonę

Zwodzisz tylko dwie kobiety?
Tak mało?
Tomasz. Stać Cię na więcej ...

Złoto !

big_smile

Niewierny to Tomasz
co w tym dziwnego ?
miła koleżanko ,drogi kolego
Niewierny Tomasz
pięćdziesiąt pięć
na młodą skórę
ma szczerą chęć

Dwoi,troi się
Tomasz niewierny
jak manewrować
dwoma babami
i nie zwariować w domu i w pracy
nie da się jednak być z wszystkim cacy.

386

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
paslawek napisał/a:
nikitaa napisał/a:
Shoggies napisał/a:

Zwodzisz tylko dwie kobiety?
Tak mało?
Tomasz. Stać Cię na więcej ...

Złoto !

big_smile

Niewierny to Tomasz
co w tym dziwnego ?
miła koleżanko ,drogi kolego
Niewierny Tomasz
pięćdziesiąt pięć
na młodą skórę
ma szczerą chęć

Dwoi,troi się
Tomasz niewierny
jak manewrować
dwoma babami
i nie zwariować w domu i w pracy
nie da się jednak być z wszystkim cacy.


Muszę przyznać, że jest to zabawne co napisałeś i rozbawiłeś mnie. Dzięki, bo nie mam teraz łatwo.
Myślę, że mam trudniej niż żona i kochanka. Ja tylko chciałem żyć

387

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

No ciężko być musi big_smile
Ale tam - zawsze może być gorzej big_smile więc może tak źle nie jest big_smile

388

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Wszystko ma swoje priorytety, niestety ..
Wszystko ma swoje wady, zalety
Hierarchia wartości
Obowiązki, przyjemności..............
..................................................................................

389 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-03-05 14:10:20)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Brakuje tylko "Cała sala śpiewa z nami..." big_smile

390 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-03-05 18:21:20)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Żona mi kiedyś zarzuciła że ja w ogóle nie umiem kochać i że żal jej dziewcząt które zwodziłem w przeszłości.
Taki jestem zły, to czemu trzyma się mnie jak rzep psiego ogona?
Nie sądzicie że musi być z nią coś nie tak, że znosi zdradę z kochanką? Udaje że nie wie.

Posty [ 326 do 390 z 481 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026