Każdy romans jest inny i nie da się tego ocenić czarno-biało.
Sama spotykałam się (jako wolna) z żonatymi facetami, z kilkoma.
I większość nie odchodzi od żony/nie planuje/nie chce. Nawet jeśli nie są to szczęsliwe małżeństwa. Dla mnie to było w porządku bo bardziej interesowały mnei układy FWB.
Ale tylko mówie. Tylko jeden żonaty facet z którym spotykałam się, jak byłam jeszcze w liceum się rozwiódł po 2 latach z żoną. Już wtedy się z nim nie spotykałam, ale z niektórymi się koleguje, czasem popiszę mimo iż już się z nimi nie spotkam nigdy.
Okazało się, że żona go zdradza od lat. Byli małżeństwem 20lat i on w sumie miał przez cały okres małżeństwa 2 kochanki, mnie i jeszcze jedną. I to pod sam koniec. Do tego to ja go poderwałam i zaproponowałam romans. Więc to nie on był stroną aktywną.
Tak więc patrzać z boku ktoś widzi starszego faceta z młodą kochanką i myśli jak źle zrobił żonie...
Potem okazuje się, że są dowody że żona robi to od wielu lat, traktuje go fatalnie itp
Każdy romans jest więc inny. Oczywiście 90% to wina tego co zdradza, ale są naprawde różne przypadki.
Ja jako kochanka nigdy nie miałam problemu z rzeczami typu odejście od żony bo nawet tego nie chciałam. Nie chciała bym być z rozwodnikiem, bardziej zależało mi na przyjaźni i wiadomo...
Pomagałam nawet raz jednemu zorganizować 15 rocznicę ślubu 