netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

480 odpowiedzi26 747 wyświetleńzałożony przez Tomasz55, 22.01.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 481 ]

196

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Niestety sytuacja z kochanką powoli jest wygaszana, nie mam warunków na romans. Ale fakt jest mi żal.
Jestem praktyczny. Nie chcę narażać się na ostracyzm społeczny i rodzinny, żona jest zwariowana i zrobiłaby mi piekło a ja tak bym się przejmował że aż wróciłbym do nałogu.
Niestety trzeba tak zdychać przy niej a jedyne co pozostaje to pornos jak żona jest na drugiej zmianie.

Życie boli.

197

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Shoggies napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Niestety sytuacja z kochanką powoli jest wygaszana, nie mam warunków na romans. Ale fakt jest mi żal.
Jestem praktyczny. Nie chcę narażać się na ostracyzm społeczny i rodzinny, żona jest zwariowana i zrobiłaby mi piekło a ja tak bym się przejmował że aż wróciłbym do nałogu.
Niestety trzeba tak zdychać przy niej a jedyne co pozostaje to pornos jak żona jest na drugiej zmianie.

Życie boli.

Zycie jest piekne

198 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-02-06 21:14:22)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Zabawa trwa nadal. Piszę do kochanki gdy żona nie widzi. Nie zrezygnuję tak łatwo z tego czego chcę. Będę miał co chciał.
Żona w domu, kochanka gdzieś dalej i żyje się. Kochanka jakoś zniesie że rzadko się widzimy...zniesie, bo mnie kocha.
Żona coś ostatnio nie nastaje na seks. Nie wiem co się jej stało, jest chyba obrażona o tamtą kobietę ale przejdzie jej bo już od 30 lat cały czas wybaczała mi skoki w boki

199

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Zabawa trwa nadal. Piszę do kochanki gdy żona nie widzi. Nie zrezygnuję tak łatwo z tego czego chcę. Będę miał co chciał.
Żona w domu, kochanka gdzieś dalej i żyje się. Kochanka jakoś zniesie że rzadko się widzimy...zniesie, bo mnie kocha.
Żona coś ostatnio nie nastaje na seks. Nie wiem co się jej stało, jest chyba obrażona o tamtą kobietę ale przejdzie jej bo już od 30 lat cały czas wybaczała mi skoki w boki

Żona pewnie boi się, że jakiegoś syfa od ciebie dostanie.

Poza tym... Przestań już z tymi prowokacjami chłoptasiu, bo facetem to ty nigdy nie byłeś i dalej nie jesteś.

200

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Nie zdziwiłbym się, żeby za jakiś czas to Twoja żona i Twoja kochanka zabawiły się Twoim kosztem i na Twój rachunek.
A ostatnich gryzą psy.

201 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-02-06 23:02:13)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Zabawa trwa nadal. Piszę do kochanki gdy żona nie widzi. Nie zrezygnuję tak łatwo z tego czego chcę. Będę miał co chciał.
Żona w domu, kochanka gdzieś dalej i żyje się. Kochanka jakoś zniesie że rzadko się widzimy...zniesie, bo mnie kocha.
Żona coś ostatnio nie nastaje na seks. Nie wiem co się jej stało, jest chyba obrażona o tamtą kobietę ale przejdzie jej bo już od 30 lat cały czas wybaczała mi skoki w boki

U Ciebie też ferie?? wink

202

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Priscilla napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Zabawa trwa nadal. Piszę do kochanki gdy żona nie widzi. Nie zrezygnuję tak łatwo z tego czego chcę. Będę miał co chciał.
Żona w domu, kochanka gdzieś dalej i żyje się. Kochanka jakoś zniesie że rzadko się widzimy...zniesie, bo mnie kocha.
Żona coś ostatnio nie nastaje na seks. Nie wiem co się jej stało, jest chyba obrażona o tamtą kobietę ale przejdzie jej bo już od 30 lat cały czas wybaczała mi skoki w boki

U Ciebie też ferie?? wink

Wszyscy mamy ferie  big_smile

203 Ostatnio edytowany przez memo331 (2025-02-07 20:05:56)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Priscilla napisał/a:

U Ciebie też ferie?? wink

Raczej schizofrenia. Siedzi tu i bajdurzy od lat. Życia by brakło na te wszystkie wymyślone historie i kochanki smile
Wieczory jednak długie, łatwiej znieść nawet przy mdłej treści smile

204 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-02-08 18:22:50)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Z kochanką dalej kręcę po kryjomu. Kupiłem nowy telefon, nową kartę i nic mi teraz żona nie udowodni a poza tym jestem cwany przed szkodą bo kminie żeby z kochanką niedługo się spotkać pod pretekstem że niby jadę ze zleceniem i żona mam nadzieję nie weźmie wolnego pracy żeby ze mną jechać a jak tak zrobi to się zdenerwuję. No ale pewnie żona bedzie chciała mnie kontrolować. Nie wiem co robić, jak się nie obrócić dupa z tyłu. Bo żona jak jej powiem nie jedź to będzie podejrzewać co to się dzieje. Zdenerwować też nie mogę się jawnie bo się domyślić może.
W dodatku żona czegoś się domyśla. Na starym telefonie zapomniałem usunąć połączenie wychodzące ode mnie do kochanki. Coś jest nie tak.
Żona wydzwania z mojego numeru po nocach do kochanki. Nakazałem kochance ignorować zone.
Kochanka słucha się mnie i robi to z miłości.
Żona nie słucha się mnie. Żona jest podenerwowana ostatnio i jest niemiła. Do tego, żonie wciskam kit że nie wiem czyj to numer tam w numerach wybranych. Ale ona nie wierzy mi.

Co mam robić? Nie pozostaje chyba nic innego jak dalej ciągnąć dwie sroki za ogon

205

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Z kochanką dalej kręcę po kryjomu. Kupiłem nowy telefon, nową kartę i nic mi teraz żona nie udowodni a poza tym jestem cwany przed szkodą bo kminie żeby z kochanką niedługo się spotkać pod pretekstem że niby jadę ze zleceniem i żona mam nadzieję nie weźmie wolnego pracy żeby ze mną jechać a jak tak zrobi to się zdenerwuję. No ale pewnie żona bedzie chciała mnie kontrolować. Nie wiem co robić, jak się nie obrócić dupa z tyłu. Bo żona jak jej powiem nie jedź to będzie podejrzewać co to się dzieje. Zdenerwować też nie mogę się jawnie bo się domyślić może

A czego od nas oczekujesz w związku z tą urzekającą historią? big_smile

206 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-02-08 18:38:56)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

To był program "Chłopaki do wzięcia" w wersji Tomasza big_smile A za chwilę "Damy i wieśniaczki, również w wydaniu Tomasza, tylko która będzie którą, oto jest pytanie big_smile

207 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-02-08 18:42:54)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Alessandro napisał/a:

  A za chwilę "Damy i wieśniaczki, również w wydaniu Tomasza, tylko która będzie którą, oto jest pytanie big_smile

Wypowiem się wierszem: ciekawe czy uzyskamy odpowiedź na nie lol

208 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-02-08 18:47:41)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

He he niezle prowo "zona wybaczajaca zdrady od 30 lat " he he jeszcze napisz ,"ze Ci kapcie w zebach przynosi i piwo zebami otwiera,kiedy Ty z kochanka przez telefon o seksie rozmawiasz" to napewno wszyscy uwierzymy.... eh te glupie chlopy to maja wyobraznie big_smile big_smile

209 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-02-08 19:07:00)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Julia life in UK napisał/a:

He he niezle prowo "zona wybaczajaca zdrady od 30 lat " he he jeszcze napisz ,"ze Ci kapcie w zebach przynosi i piwo zebami otwiera,kiedy Ty z kochanka przez telefon o seksie rozmawiasz" to napewno wszyscy uwierzymy.... eh te glupie chlopy to maja wyobraznie big_smile big_smile

To znaczy, to nie jest też tak że żona wybacza zdrady. Ona nie toleruje innych pań na boku. Ale ja już wiele razy ją przechytrzyłem. Za każdym razem wykpiwałem się jeśli mnie nakryła, że to był tylko seks albo nawet że nie było seksu.
Niby to łykała ale teraz po 50tce mówi, że już dorosła do tego aby przestać to wybaczać.
Gdzieś tam ma dosyć ale siedzi ze mną gdyż jest uzależniona emocjonalnie ode mnie, nie odda mnie żadnej, niszczy te kobiety metodami ubeckimi i mi to imponuje że ktoś tak o mnie walczy. Muszę być wiele wart skoro i żona i kochanka mnie chcą.
Mam też niezłego w spodniach.
Sami i same przyznajcie że to jest jak jest że muszę być wiele wart że tak walczą o mnie a nawet nie mam jakoś dużo kasy a żona trzyma mnie za wszelką cenę i wydzwania po nocach do kochanki mojej i próbuje ją zniechęcic ale my z kochanką nie damy sie

210 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-02-08 19:06:25)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

He he niezle prowo "zona wybaczajaca zdrady od 30 lat " he he jeszcze napisz ,"ze Ci kapcie w zebach przynosi i piwo zebami otwiera,kiedy Ty z kochanka przez telefon o seksie rozmawiasz" to napewno wszyscy uwierzymy.... eh te glupie chlopy to maja wyobraznie big_smile big_smile

To znaczy, to nie jest też tak że żona wybacza zdrady. Ona nie toleruje innych pań na boku. Ale ja już wiele razy ją przechytrzyłem. Za każdym razem wykpiwałem się jeśli mnie nakryła, że to był tylko seks albo nawet że nie było seksu.
Niby to łykała ale teraz po 50tce mówi, że już dorosła do tego aby przestać to wybaczać.

He he baju baju bedziem w raju big_smile nooo juz to widze jak młoda zona zamiast ulozyc sobie zycie na nowo wybaczala przez 30 lat zdrady  lub je tolerowala.

211

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Julia life in UK napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

He he niezle prowo "zona wybaczajaca zdrady od 30 lat " he he jeszcze napisz ,"ze Ci kapcie w zebach przynosi i piwo zebami otwiera,kiedy Ty z kochanka przez telefon o seksie rozmawiasz" to napewno wszyscy uwierzymy.... eh te glupie chlopy to maja wyobraznie big_smile big_smile

To znaczy, to nie jest też tak że żona wybacza zdrady. Ona nie toleruje innych pań na boku. Ale ja już wiele razy ją przechytrzyłem. Za każdym razem wykpiwałem się jeśli mnie nakryła, że to był tylko seks albo nawet że nie było seksu.
Niby to łykała ale teraz po 50tce mówi, że już dorosła do tego aby przestać to wybaczać.

He he baju baju bedziem w raju big_smile nooo juz to widze jak młoda zona zamiast ulozyc sobie zycie na nowo wybaczala przez 30 lat zdrady  lub je tolerowala.


Naprawdę. Po prostu przed dobą smartfonów i telefonów komórkowych łatwiej było to ukryć.
Paradoksalnie było łatwiej być niewiernym bo nikt ci potem nie wypisywał sms

212

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Julia life in UK napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

He he niezle prowo "zona wybaczajaca zdrady od 30 lat " he he jeszcze napisz ,"ze Ci kapcie w zebach przynosi i piwo zebami otwiera,kiedy Ty z kochanka przez telefon o seksie rozmawiasz" to napewno wszyscy uwierzymy.... eh te glupie chlopy to maja wyobraznie big_smile big_smile

To znaczy, to nie jest też tak że żona wybacza zdrady. Ona nie toleruje innych pań na boku. Ale ja już wiele razy ją przechytrzyłem. Za każdym razem wykpiwałem się jeśli mnie nakryła, że to był tylko seks albo nawet że nie było seksu.
Niby to łykała ale teraz po 50tce mówi, że już dorosła do tego aby przestać to wybaczać.

He he baju baju bedziem w raju big_smile nooo juz to widze jak młoda zona zamiast ulozyc sobie zycie na nowo wybaczala przez 30 lat zdrady  lub je tolerowala.


Naprawdę. Tak było. Miała ze mną dziecko może to dlatego. Ojciec jej zmarł i polegała jedynie na mnie. W dodatku to dziecko to z nim było tak ze wpadliśmy jak ona miała 17 lat.

213

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Przechytrze każdą którą chcę.

214

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Przechytrze każdą którą chcę.

He he w Twojej wyobrazni to mozesz i ksiezna Kate przechytrzyc big_smile

215

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Przechytrze każdą którą chcę.

Tal trzymać. Facet ma być twardy a nie gumka od majtek

216

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Przechytrze każdą którą chcę.

Tal trzymać. Facet ma być twardy a nie gumka od majtek

A Ty w to wierzysz w jego fantazje? big_smile

217 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-02-16 12:57:03)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Co ogólnie uważacie o takiej sytuacji jaką mam ostatnio?
Otóż najprawdopodobniej jak wyszedłem do łazienki, żona wzięła mój telefon, mogło przyjść coś od Kochanki i ona to chyba przeczytała bo wydzwaniała cały tydzień w nocy do Kochanki z mojego numeru, robiła jej głuche telefony o 1, 2 w nocy. Napisała też do mojej Kochanki ze swojego numeru,  "znowu kontaktujesz się z moim mężem, nieładnie".  Ale Kochanka olewala moją żonę, nie chce wdawać się w dyskusję.
Zresztą ja też prosiłem ją żeby ignorowała moją żonę i dala na luz. Zrobiła jak mówiłem.
Po tym zyskałem jeszcze więcej szacunku do Kochanki że jest taka cierpliwa.
Żona pękła po paru dniach i sama zapytała czemu nie mam tej osoby zablokowanej mimo że rok temu obiecywałem że to zrobię. A ja jej na to że nie mam pojęcia i nie wiem czyj to nr. Kazała mi go zablokować na wszystkich kanałach i zrobiłem to.
Mimo to na zapasowym telefonie nadal dzwonię do kochanki jak żona jest poza domem. Zapasowy telefon ukrywam.
Co myślicie o tej sytuacji?
Dlaczego żona ciągle mnie kontroluje i skoro tak źle jej ze mną czemu nie pozwoli mi do nikogo odejść.

218

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Co ogólnie uważacie o takiej sytuacji jaką mam ostatnio?
Otóż najprawdopodobniej jak wyszedłem do łazienki, żona wzięła mój telefon, mogło przyjść coś od Kochanki i ona to chyba przeczytała bo wydzwaniała cały tydzień w nocy do Kochanki z mojego numeru, robiła jej głuche telefony o 1, 2 w nocy. Napisała też do mojej Kochanki ze swojego numeru,  "znowu kontaktujesz się z moim mężem, nieładnie".  Ale Kochanka olewala moją żonę, nie chce wdawać się w dyskusję.
Zresztą ja też prosiłem ją żeby ignorowała moją żonę i dala na luz. Zrobiła jak mówiłem.
Po tym zyskałem jeszcze więcej szacunku do Kochanki że jest taka cierpliwa.
Żona pękła po paru dniach i sama zapytała czemu nie mam tej osoby zablokowanej mimo że rok temu obiecywałem że to zrobię. A ja jej na to że nie mam pojęcia i nie wiem czyj to nr. Kazała mi go zablokować na wszystkich kanałach i zrobiłem to.
Mimo to na zapasowym telefonie nadal dzwonię do kochanki jak żona jest poza domem. Zapasowy telefon ukrywam.
Co myślicie o tej sytuacji?
Dlaczego żona ciągle mnie kontroluje i skoro tak źle jej ze mną czemu nie pozwoli mi do nikogo odejść.

He he wy faceci to czasem macie wyobraznie big_smile. Nie ma na swiecie tak glupich kobiet, gdzie jedna (zona) przez tyle lat znosi telefony kochanki, a druga(kochanka) poslusznie sie slucha i grzecznie olewa telefony od zony.  Prowokacja-nie ma na swiecie tak glupich ludzi

219 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-02-16 13:44:06)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Historia jest na faktach, Julio z UK. Widocznie mam w sobie coś ze te dwie kobiety dałyby się zarżnąć dla mnie. A z Kochanką kręcę od 2 lat dopiero, żona wie od roku

220

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Historia jest na faktach, Julio z UK. Widocznie mam w sobie coś ze te dwie kobiety dałyby się zarżnąć dla mnie. A z Kochanką kręcę od 2 lat dopiero, żona wie od roku

big_smile big_smile big_smile ..... big_smile

221

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Julia life in UK napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Historia jest na faktach, Julio z UK. Widocznie mam w sobie coś ze te dwie kobiety dałyby się zarżnąć dla mnie. A z Kochanką kręcę od 2 lat dopiero, żona wie od roku

big_smile big_smile big_smile ..... big_smile

Co w tym śnieżnego?

222

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Historia jest na faktach, Julio z UK. Widocznie mam w sobie coś ze te dwie kobiety dałyby się zarżnąć dla mnie. A z Kochanką kręcę od 2 lat dopiero, żona wie od roku

big_smile big_smile big_smile ..... big_smile

Co w tym śnieżnego?

Snieznego, ze jest smieszna bajeczka big_smile

223 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-02-16 16:05:25)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Historia jest na faktach, Julio z UK. Widocznie mam w sobie coś ze te dwie kobiety dałyby się zarżnąć dla mnie. A z Kochanką kręcę od 2 lat dopiero, żona wie od roku

Zazdroszczę. Zeby tak za mnie chciały się zarzynać...

Ale to trzeba miec to "coś "

224

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Co ogólnie uważacie o takiej sytuacji jaką mam ostatnio?

Myślimy, że musisz się dużo bardziej postarać wink

225

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Co postarać, jak postarać? Mówię historię na faktach, a to że Wy nie wierzycie to już nie jest mój problem

226

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Co postarać, jak postarać? Mówię historię na faktach, a to że Wy nie wierzycie to już nie jest mój problem

Daj spokój problem się sam rozwiąże. Wyluzuj. Za bardzo się spinasz

227

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Co postarać, jak postarać? Mówię historię na faktach, a to że Wy nie wierzycie to już nie jest mój problem

Daj spokój problem się sam rozwiąże. Wyluzuj. Za bardzo się spinasz

Jak niby sam się rozwiąże? Tzn. co się niby stanie?

228

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Co postarać, jak postarać? Mówię historię na faktach, a to że Wy nie wierzycie to już nie jest mój problem

Daj spokój problem się sam rozwiąże. Wyluzuj. Za bardzo się spinasz

Jak niby sam się rozwiąże? Tzn. co się niby stanie?

No właśnie nie wiadomo co. Ale się rozwiąże. Mylisz ze ludzie w średniowieczu nie mieli takich problemów? A jakoś się rozwiązały. I cywilizacja dalej się rozwija

229

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Daj spokój problem się sam rozwiąże. Wyluzuj. Za bardzo się spinasz

Jak niby sam się rozwiąże? Tzn. co się niby stanie?

No właśnie nie wiadomo co. Ale się rozwiąże. Mylisz ze ludzie w średniowieczu nie mieli takich problemów? A jakoś się rozwiązały. I cywilizacja dalej się rozwija


Ty jesteś kobietą czy mężczyzną?

230

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Jak niby sam się rozwiąże? Tzn. co się niby stanie?

No właśnie nie wiadomo co. Ale się rozwiąże. Mylisz ze ludzie w średniowieczu nie mieli takich problemów? A jakoś się rozwiązały. I cywilizacja dalej się rozwija


Ty jesteś kobietą czy mężczyzną?

Mężczyzną

231

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

No właśnie nie wiadomo co. Ale się rozwiąże. Mylisz ze ludzie w średniowieczu nie mieli takich problemów? A jakoś się rozwiązały. I cywilizacja dalej się rozwija


Ty jesteś kobietą czy mężczyzną?

Mężczyzną

To dlaczego podpisany jako "przyjaciółka forum"? Miałeś kiedyś romans? Jak to się skończyło? Co czułeś do kochanki a co do partnerki z którą wtedy byłeś?

232 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-02-16 19:02:45)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Ty jesteś kobietą czy mężczyzną?

Mężczyzną

To dlaczego podpisany jako "przyjaciółka forum"? Miałeś kiedyś romans? Jak to się skończyło? Co czułeś do kochanki a co do partnerki z którą wtedy byłeś?

Nie wiem skąd się te podpisy biora.

Jeszcze nie miałem kochanki. Grzeczny chłopiec jestem. Na razie

233

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Mężczyzną

To dlaczego podpisany jako "przyjaciółka forum"? Miałeś kiedyś romans? Jak to się skończyło? Co czułeś do kochanki a co do partnerki z którą wtedy byłeś?

Nie wiem skąd się te podpisy biora.

Jeszcze nie miałem kochanki. Grzeczny chłopiec jestem. Na razie

big_smile
Tomek sprawdź w akcie urodzenia ile masz lat bo widać, że 15. Jeszcze masz czas na żony i kochanki.
W każdym razie mentalność nastolatka, albo duże deficyty emeryta z nierealnymi marzeniami.
Może już nie ośmieszaj się więcej.

234

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

Ty jesteś kobietą czy mężczyzną?

Mężczyzną

To dlaczego podpisany jako "przyjaciółka forum"? Miałeś kiedyś romans? Jak to się skończyło? Co czułeś do kochanki a co do partnerki z którą wtedy byłeś?

Nie wiem ale wyobrażam sobie ze jak żona ma fajniejsze nogi i pupę to będę ja bardziej kochal. A jak kochanka będzie miała lepsze parametry to ja bardziej pokocham. I wtedy będę miał z zona tak jak Ty.

235

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Co postarać, jak postarać? Mówię historię na faktach, a to że Wy nie wierzycie to już nie jest mój problem

Nooo... nasz tym bardziej, sobie wyobraź cool

236 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-02-16 22:27:43)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Dajmy chlopakowi pomarzyc on pan i władca morz i oceanow najprzystojniejszy,najiteligetniejsi,najbogatszy i wogole naj naj wszystko co najlepsze to on. Mający dwie głupie i naiwne kobiety w swoim życiu,które by się o ten cud(czyli o niego ) pozabijały. Żona wybaczajaca mu od 10 lat same zdrady,  przynosząca kapcie w zebach,gotującą obiadki dla jasnie pana, pioraca jego smierdzace gacie, sprzątająca jego syf i poslusznie zgadzajaca się na wszystko co on postanowi i jeszcze głupsza kochanka,która wie ,że on ma żonę to poslusznie się jego slucha i ignoruje wiadomości od jego żony,dająca mu na rzadanie seksow kolorowych.... no dajmy mu pomarzyc  big_smile

237

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Julia life in UK napisał/a:

Dajmy chlopakowi pomarzyc on pan i władca morz i oceanow najprzystojniejszy,najiteligetniejsi,najbogatszy i wogole naj naj wszystko co najlepsze to on. Mający dwie głupie i naiwne kobiety w swoim życiu,które by się o ten cud(czyli o niego ) pozabijały. Żona wybaczajaca mu od 10 lat same zdrady,  przynosząca kapcie w zebach,gotującą obiadki dla jasnie pana, pioraca jego smierdzace gacie, sprzątająca jego syf i poslusznie zgadzajaca się na wszystko co on postanowi i jeszcze głupsza kochanka,która wie ,że on ma żonę to poslusznie się jego slucha i ignoruje wiadomości od jego żony,dająca mu na rzadanie seksow kolorowych.... no dajmy mu pomarzyc  big_smile

Julka to ten etap kiedy zona sie przelamuje i do klasztoru szykuje

238

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Dajmy chlopakowi pomarzyc on pan i władca morz i oceanow najprzystojniejszy,najiteligetniejsi,najbogatszy i wogole naj naj wszystko co najlepsze to on. Mający dwie głupie i naiwne kobiety w swoim życiu,które by się o ten cud(czyli o niego ) pozabijały. Żona wybaczajaca mu od 10 lat same zdrady,  przynosząca kapcie w zebach,gotującą obiadki dla jasnie pana, pioraca jego smierdzace gacie, sprzątająca jego syf i poslusznie zgadzajaca się na wszystko co on postanowi i jeszcze głupsza kochanka,która wie ,że on ma żonę to poslusznie się jego slucha i ignoruje wiadomości od jego żony,dająca mu na rzadanie seksow kolorowych.... no dajmy mu pomarzyc  big_smile

Julka to ten etap kiedy zona sie przelamuje i do klasztoru szykuje

Noo jak bym miala takiego meza to już dawno bym poszla do zakonu  big_smile

239

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Dajmy chlopakowi pomarzyc on pan i władca morz i oceanow najprzystojniejszy,najiteligetniejsi,najbogatszy i wogole naj naj wszystko co najlepsze to on. Mający dwie głupie i naiwne kobiety w swoim życiu,które by się o ten cud(czyli o niego ) pozabijały. Żona wybaczajaca mu od 10 lat same zdrady,  przynosząca kapcie w zebach,gotującą obiadki dla jasnie pana, pioraca jego smierdzace gacie, sprzątająca jego syf i poslusznie zgadzajaca się na wszystko co on postanowi i jeszcze głupsza kochanka,która wie ,że on ma żonę to poslusznie się jego slucha i ignoruje wiadomości od jego żony,dająca mu na rzadanie seksow kolorowych.... no dajmy mu pomarzyc  big_smile

Julka to ten etap kiedy zona sie przelamuje i do klasztoru szykuje

Noo jak bym miala takiego meza to już dawno bym poszla do zakonu  big_smile

Eeee tam zakunu. Lepiej zmienić faceta na fajnego. Tobie tez by się przydało

240

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Tak w ogóle to to jest niezły hit big_smile:

Tomasz55 napisał/a:

Otóż najprawdopodobniej jak wyszedłem do łazienki, żona wzięła mój telefon, mogło przyjść coś od Kochanki i ona to chyba przeczytała bo wydzwaniała cały tydzień w nocy do Kochanki z mojego numeru, robiła jej głuche telefony o 1, 2 w nocy. Napisała też do mojej Kochanki ze swojego numeru,  "znowu kontaktujesz się z moim mężem, nieładnie".  Ale Kochanka olewala moją żonę, nie chce wdawać się w dyskusję.
Zresztą ja też prosiłem ją żeby ignorowała moją żonę i dala na luz. Zrobiła jak mówiłem.
Po tym zyskałem jeszcze więcej szacunku do Kochanki że jest taka cierpliwa.

Po pierwsze żona, która w nocy wykonuje do kochanki głuche telefony - ciekawe gdzie w tym czasie był Tomasz, że przez kilka dni udostępniał jej swoje urządzenie? Nawet nie próbował jakoś pohamować żony? big_smile
Po drugie, wyobrażacie sobie wściekłą, zazdrosną żonę, która jak już pisze do kochanki, to kończy się na stwierdzeniu "nieładnie"? lol

Tego szacunku dla kochanki nawet nie chce mi się komentować. Samo bycie kochanką pozbawia ją tego statusu.

241 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-02-17 00:56:50)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Priscilla napisał/a:

Tak w ogóle to to jest niezły hit big_smile:

Tomasz55 napisał/a:

Otóż najprawdopodobniej jak wyszedłem do łazienki, żona wzięła mój telefon, mogło przyjść coś od Kochanki i ona to chyba przeczytała bo wydzwaniała cały tydzień w nocy do Kochanki z mojego numeru, robiła jej głuche telefony o 1, 2 w nocy. Napisała też do mojej Kochanki ze swojego numeru,  "znowu kontaktujesz się z moim mężem, nieładnie".  Ale Kochanka olewala moją żonę, nie chce wdawać się w dyskusję.
Zresztą ja też prosiłem ją żeby ignorowała moją żonę i dala na luz. Zrobiła jak mówiłem.
Po tym zyskałem jeszcze więcej szacunku do Kochanki że jest taka cierpliwa.

Po pierwsze żona, która w nocy wykonuje do kochanki głuche telefony - ciekawe gdzie w tym czasie był Tomasz, że przez kilka dni udostępniał jej swoje urządzenie? Nawet nie próbował jakoś pohamować żony? big_smile
Po drugie, wyobrażacie sobie wściekłą, zazdrosną żonę, która jak już pisze do kochanki, to kończy się na stwierdzeniu "nieładnie"? lol

Tego szacunku dla kochanki nawet nie chce mi się komentować. Samo bycie kochanką pozbawia ją tego statusu.


Kochanka chciałaby ze mną być, jestem zajęty na papierze, co nie znaczy, że nie można jej szanować.

Co do udostępniania żonie urządzenia, to to jest moja stała taktyka. Specjalnie nie reaguję jak widzę, że dzwoniła z mojego nr na nr kochanki, bo jakbym zareagował, a juz nie daj Boże nerwowo, tobym był spalony. Ona dzwoniła późno, koło 2 w nocy do tej mojej kochanki więc ja już dawno spałem. Dzwoniła z mojego nr, ale Kochanka nie odebrała no bo mamy spisek wspolny. Ja tak udaje przed żoną, że mam wywalone że zona ją nękała, udaję że nie wiem czyj to nr, a kochance na boku mówię jaka jest prawdziwa wersja. Robię to, bo w ten sposób chcę chronić siebie i Kochankę.
Bezpieczeństwo przede wszystkim.
Trochę boję się że kochanka już mi niedługo umknie. Będzie miała dosyć bycia na boku i rzadko. A odejść od żony nie mogę bo zrobiłaby mi piekło z życia, w dodatku trzyma się mnie kurczowo. No i odrobinę strach to rzucać. Gdzie pójdę mieszkać?

242

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Tak w ogóle to to jest niezły hit big_smile:

Tomasz55 napisał/a:

Otóż najprawdopodobniej jak wyszedłem do łazienki, żona wzięła mój telefon, mogło przyjść coś od Kochanki i ona to chyba przeczytała bo wydzwaniała cały tydzień w nocy do Kochanki z mojego numeru, robiła jej głuche telefony o 1, 2 w nocy. Napisała też do mojej Kochanki ze swojego numeru,  "znowu kontaktujesz się z moim mężem, nieładnie".  Ale Kochanka olewala moją żonę, nie chce wdawać się w dyskusję.
Zresztą ja też prosiłem ją żeby ignorowała moją żonę i dala na luz. Zrobiła jak mówiłem.
Po tym zyskałem jeszcze więcej szacunku do Kochanki że jest taka cierpliwa.

Po pierwsze żona, która w nocy wykonuje do kochanki głuche telefony - ciekawe gdzie w tym czasie był Tomasz, że przez kilka dni udostępniał jej swoje urządzenie? Nawet nie próbował jakoś pohamować żony? big_smile
Po drugie, wyobrażacie sobie wściekłą, zazdrosną żonę, która jak już pisze do kochanki, to kończy się na stwierdzeniu "nieładnie"? lol

Tego szacunku dla kochanki nawet nie chce mi się komentować. Samo bycie kochanką pozbawia ją tego statusu.


Kochanka chciałaby ze mną być, jestem zajęty na papierze, co nie znaczy, że nie można jej szanować.

Co do udostępniania żonie urządzenia, to to jest moja stała taktyka. Specjalnie nie reaguję jak widzę, że dzwoniła z mojego nr na nr kochanki, bo jakbym zareagował, a juz nie daj Boże nerwowo, tobym był spalony. Ona dzwoniła późno, koło 2 w nocy do tej mojej kochanki więc ja już dawno spałem. Dzwoniła z mojego nr, ale Kochanka nie odebrała no bo mamy spisek wspolny. Ja tak udaje przed żoną, że mam wywalone że zona ją nękała, udaję że nie wiem czyj to nr, a kochance na boku mówię jaka jest prawdziwa wersja. Robię to, bo w ten sposób chcę chronić siebie i Kochankę.
Bezpieczeństwo przede wszystkim.
Trochę boję się że kochanka już mi niedługo umknie. Będzie miała dosyć bycia na boku i rzadko. A odejść od żony nie mogę bo zrobiłaby mi piekło z życia, w dodatku trzyma się mnie kurczowo. No i odrobinę strach to rzucać. Gdzie pójdę mieszkać?

big_smile  big_smile

243

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Julia life in UK napisał/a:

Dajmy chlopakowi pomarzyc on pan i władca morz i oceanow najprzystojniejszy,najiteligetniejsi,najbogatszy i wogole naj naj wszystko co najlepsze to on. Mający dwie głupie i naiwne kobiety w swoim życiu,które by się o ten cud(czyli o niego ) pozabijały. Żona wybaczajaca mu od 10 lat same zdrady,  przynosząca kapcie w zebach,gotującą obiadki dla jasnie pana, pioraca jego smierdzace gacie, sprzątająca jego syf i poslusznie zgadzajaca się na wszystko co on postanowi i jeszcze głupsza kochanka,która wie ,że on ma żonę to poslusznie się jego slucha i ignoruje wiadomości od jego żony,dająca mu na rzadanie seksow kolorowych.... no dajmy mu pomarzyc  big_smile

dobre;))

244

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Trochę boję się że kochanka już mi niedługo umknie. Będzie miała dosyć bycia na boku i rzadko. A odejść od żony nie mogę bo zrobiłaby mi piekło z życia, w dodatku trzyma się mnie kurczowo. No i odrobinę strach to rzucać. Gdzie pójdę mieszkać?

Są różne noclegownie dla bezdomnych. Jedyny warunek do spełnienia, to zakaz spożywania alkoholu. Kochanka warta jest każdych poświęceń, a z Ciebie jest przecież twardy zawodnik.

245

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Ale dlaczego zakładacie, a przez Was i ja tak zaczynam bo taki ogólnie jest trend w społeczeństwie, że jak facet zdradza, to ma iść do noclegowni np.? Dom jest wspólny, równie dobrze może iść druga strona.

246 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-02-18 09:57:07)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Ale dlaczego zakładacie, a przez Was i ja tak zaczynam bo taki ogólnie jest trend w społeczeństwie, że jak facet zdradza, to ma iść do noclegowni np.? Dom jest wspólny, równie dobrze może iść druga strona.

Precież nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś powiedział żonie że zdradzasz ją, zdradzałeś  i nie zamierzasz przestać, i ma się spakować i wynieść z domu jak jej się to nie podoba.

Trend w społeczeństwie jest taki, że kto zawinił ten ponosi karę, a przecież sam piszesz że żona złą żoną nie jest smile

Fantazja ci się kończy i zaczynasz gonić własny ogon big_smile

247

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Moja żona jest tak zdesperowana żebym został, że myślę, że jakby nawet się dowiedziała że nadal ją zdradzam, nic nie zrobi.
Panicznie boi się samotności i utraty statusu mojej żony.

248 Ostatnio edytowany przez Motocyklistka (2025-02-18 11:14:42)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Boisz to się Ty.

I niby człowiek wie, że to marna prowokacja, ale no włos się jeży na głowie.

249 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-02-18 11:51:49)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Piszesz, że to Twoja żona tak bardzo kurczowo trzyma się Ciebie. To jest wersja lansowana wyłącznie przez Ciebie. W rzeczywistości to Ty masz najwięcej do stracenia i dlatego pojawiły się obawy z Twojej strony.
Jeszcze niedawno, zaledwie kilka postów wcześniej,  grałeś super zawodnika, mega farciarza, żona to, kochanka tamto.
Nic nie trwa wiecznie. A jedynym przegranym w tej całej sytuacji będziesz Ty.

250

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

A czego miałbym się bać?

251

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

A czego miałbym się bać?

Sam pisałeś - rozwodu.
Konfrontacji, odpowiedzialności i znudzenia kochanką, jak wejdzie w tryb "stałej"

252

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

Ale dlaczego zakładacie, a przez Was i ja tak zaczynam bo taki ogólnie jest trend w społeczeństwie, że jak facet zdradza, to ma iść do noclegowni np.? Dom jest wspólny, równie dobrze może iść druga strona.

My niczego nie zakładamy, to Ty się boisz, że jak rozstaniesz się z żoną, nie będziesz mieć dachu nad głową. Prosta logika.

253

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Tomasz55 napisał/a:

A czego miałbym się bać?

Męża kochanki .
I spuszczonego wpierdolu od niego tobie .

254

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Tomek a o co pytasz w swoim watku bo się pogubiłem?

255

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
Bert44 napisał/a:

Tomek a o co pytasz w swoim watku bo się pogubiłem?

On tego też nie wie big_smile
To już ten wiek.

256 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-02-18 18:01:00)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Jeszcze niedawno był "Buszujący w zbożu", potem "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" i na koniec pozostanie "Zaginiony w akcji" big_smile

257 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-02-18 18:00:47)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

dubel

258 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-02-18 18:30:08)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem
paslawek napisał/a:
Tomasz55 napisał/a:

A czego miałbym się bać?

Męża kochanki .
I spuszczonego wpierdolu od niego tobie .

Jak ta opowiesc to prawda w co watpie to on razem z kochanka gina na miejscu jak się zona i maz kochanki dowiedza big_smile

259 Ostatnio edytowany przez Tomasz55 (2025-02-18 23:06:17)

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Kochance nagle odechciało się wszystkiego. Gdy dziś do niej dzwoniłem, powiedziała, że ma dość bycia kołem zapasowym jak żona nie widzi, że ma dość tego, że widujemy się tak rzadko.
Mamy się niby spotkać w marcu na początku, ale ona mówi, że nie wie, czy da radę znów czekać. Bo ostatnie nasze spotkanie dłuższe niż 10 minut było na początku grudnia. Ona mówi że to już nie na jej nerwy i że samo dzwonienie jej nie wystarczy.
Widzę po niej, że ma dosyć.

Przecież wiedziała że tak będzie, od początku mówiłem, że będziemy się spotykać tylko wtedy, gdy okazja pozwoli. Czasem to może być raz w miesiącu, czasem raz na kwartał.
A ona ma już dość...ja ją poniekąd rozumiem. A z drugiej strony nie ogarniam tego. To już dwa lata jak tak się ze mną "buja". Tak to ujęła. Randek mieliśmy może z 15.
Powiedziała też coś, czego nigdy nie mówiła, czyli że jakby odpuściła znajomość ze mną, to może otworzyła by się na coś innego, fajnego, z kimś dla kogo mogłaby być numerem 1. Nie powiem, trochę mi się zrobiło przykro.

Żona nie odejdzie. Będzie mnie brała na litość, spazmowała, może nawet zagrozi że coś sobie zrobi, gdybym próbował coś zmienić. Ona nie ma już perspektyw. A ja mam wobec niej poczucie obowiązku i winy.
Zostanę z nią bo ona se już nikogo nie znajdzie

260

Odp: Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Amen.

Posty [ 196 do 260 z 481 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód i odejście do innej - akt tchórzostwa czy odwagi?Waszym zdaniem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026