Och, to prawda, napracowałam się, ale warto było. Gołąbeczki pyszne wyszły, Mania i Emek bardzo chwalą.
Teraz odpoczynek, zasłużony. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kolejny dzień i przyjazne pogaduchy
Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 15 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Och, to prawda, napracowałam się, ale warto było. Gołąbeczki pyszne wyszły, Mania i Emek bardzo chwalą.
Teraz odpoczynek, zasłużony. ![]()
A ja zrobiłam paprykę faszerowaną, wyszła pyszna. MM robił paprykę do słoików.
Gorąco.
Emmi,
oszczędzaj chorą nogę, proszę...!!
Tak, jest gorąco, upalnie i bardzo parno.
Zrobiłam domowy elektrolit.
Letnia woda, sok z cytryny, szczypta soli i szczypta cukru.
Powinien jeszcze być suszony mielony imbir, ale zabrakło mi go.
Popijamy sobie i w ten sposób uzupełniamy wypocone braki.
(_) (_) (_)
Witajcie !!
No i niestety, dalej musimy być tu, na awaryjnym miejscu.
Cyferuś,
a wiesz, ja nie mogę wstawiać tutaj naszych obrazeczków. Nie znam przyczyny, czemu mi się one nie chcą pokazywać.
Kopiuję, wklejam i nie pokazują się.
Ooo... tym razem udało się...
Cyferciu,
spałam dobrze. Upał ogromny, ale snu jakoś nie zakłócił.
Cześć Adusia.
Widzę u Ciebie obrazek.
Tak, obrazek jest.
To widocznie wczoraj coś źle robiłam.
Wczoraj u nas nie padało. Ponoć burza ma być dzisiaj i ona upał zakończy.
Zobaczymy czy to się sprawdzi.
Idę do kuchni po kawę...
Sprawdziłam prognozę pogody.
W tej chwili mamy 24*
Kulminacja wysokiej temperatury 38* ma być w okolicach godziny 14
Burza wieczorem i jeszcze jedna w nocy
Hej dziewczyny. Co u was? Wizaż wam nadal nie działa? Już chyba kilka razy się coś tam.popsulo.co?
Cześć Jula!
Tak, znowu mamy tam awarię.
Powiedz jak się czujesz? Czy terapia pomaga Ci?
Hej Jula.
Ta Wizaz popsuty, nie znamy przyczyny, nikt tym
razem nie uprzedził nas.
----------
A jak Ty się masz?
Hej Jula.
Ta Wizaz popsuty, nie znamy przyczyny, nikt tym
razem nie uprzedził nas.
----------
A jak Ty się masz?
Dobrze dochodzę do siebie po operacji nogi. Mialam wycinany guz nowotworowy. Na szczęście wstępną diagnozą guza przerzutowego okazała się błędna i był to poczatkowy etap. Także mysle/mam nadzieję,że jestem już zdrowa
A co tam u Ciebie?
Adusia u mnie
38°C-19°C
jutro 32* a cały przyszły tydzień ulewne deszcze.
Wrzesień ma być słoneczny i ciepły.
------------
Za oknem nadal hałas, wczoraj wyleli kolejną, ostatnią warstwę asfaltu.
Z sąsiadkami planujemy huczne otwarcie i oblewanie, żeby nam długo służyła.
Terminu jeszcze nie ustaliłyśmu, bo prace nadal trwają.
Jula,
a więc oby wszystko układało Ci się pomyślnie.
=====
Cyferuś,
szykujecie z sąsiadkami imprezę. Fantastyczny pomysł!
To już sama końcówka robót, prawda?
To bardzo się cieszę Jula, że leczenie było pomyślne!
Dużo zdrowia! To samopoczucie pewnie też masz lepsze?
--------
U mnie bez zmian!
dzień, jak co dzień.
To bardzo się cieszę Jula, że leczenie było pomyślne!
Dużo zdrowia! To samopoczucie pewnie też masz lepsze?--------
U mnie bez zmian!
dzień, jak co dzień.
Dziękuję tak stopniowo czuje się coraz lepiej. Czekam na ostateczny wynik histopatologii,ale skoro według badań obrazowych doswiadczeni lekarze ocenili to na nowotwor we wczesnym etapie to myślę,że badania wyjdą dobre
Jula,
masz rację, na opinii doświadczonych lekarzy trzeba polegać.
A więc wszystkie trzymamy kciuki za Twoje zdrowie!
Jula,
masz rację, na opinii doświadczonych lekarzy trzeba polegać.
A więc wszystkie trzymamy kciuki za Twoje zdrowie!
Dzięki. Ja myślę,że najgorsze mam.juz za sobą. Ale długa drogę mialam do diagnozy. A zaczęło się niewinnie od chronicznego zmęczenia-był to pierwszy objaw raka,no a wiadomo;
,że zmęczenie może wynikać z wielu innych chorób więc zanim ostatecznie znalazłam się u onkologa to zatoczyłam kółeczko badając się po drodze u innych lekarzy. Dopiero później doszły inne objawy. Teraz jedynie co mi pozostaje to dojść do siebie po operacji wycięcia guza. Twierdze że jestem zdrowa ale ostatecznie ulgę poczuje po wyniku histopatologii
Jula,
tak... masz rację... wynik ostatecznie utwierdzi Cię w tym...
Julcia, masz kogoś przy sobie, kto Cię wspiera i pomaga?
Z tego co pamiętam, rodzice mieszkają w Polsce?
Julcia, masz kogoś przy sobie, kto Cię wspiera i pomaga?
Z tego co pamiętam, rodzice mieszkają w Polsce?
Tak rodzice są w Polsce
Mam przyjaciółki i znajomych oraz organizacje charytatywną Macmillan Cancer
Jula,
tak... masz rację... wynik ostatecznie utwierdzi Cię w tym...
Oj czekam na ten wynik jak na jakis kolcach bym siedziała...Jeszcze może z tydzień czasu i będzie gotowy albo wcześniej nawet
Jula to trzymamy kciuki i też czekamy.
Jula,
wierzę... wierzę... czekasz na pewno niespokojna...
Tak jak pisałam, wspieramy Cię naszymi myślami i kciuki mocno trzymamy...
Dzięki dziewczyny
A jak tam wam.leca wakacje/urlop w Polsce? Planujecie jakiś wyjazd?
Moja córka ma niestety trochę nijakie wakacje przez moją chorobę,ale obiecałam jej,że to nadrobimy. A że w angielskiej szkole przerwy od szkoły są średnio co 6 tygodni to pewnie zabiorę ja na jakiś wyjazd w październiku
Jula nigdzie nie wyjeżdżamy.
Wokoło mamy atrakcje i piękne
Podlasie.
-------
Pogoda w Anglii w tym roku też z afrykańskim klimatem.
Jak sobie radzicie?
Jula nigdzie nie wyjeżdżamy.
Wokoło mamy atrakcje i piękne
Podlasie.
-------
Pogoda w Anglii w tym roku też z afrykańskim klimatem.
Jak sobie radzicie?
Ja nigdy nie byłam na Podlasiu. Moze kiedys wpadne pozwiedzac jak bede w Polsce ![]()
Tak mielismy dwie fale okropnych upalow ledwo zylam przy leczeniu
Teraz na szczęście pogoda jest ok,sloneczna,ale nie czuje upalu
Witajcie
Wreszcie i ja dotarłam tutaj. To i owo mnie zatrzymywało, a głównie noga. Dzisiaj jak nigdy zaczęła od bolenia. Spróbowałam z poprawieniem ortezy i jest lepiej.
Obecnie już 28 na plusie. Szaleństwo...
Wizaż jako tako działa, tylko forum jest zepsute. Albo przez urlopy to tyle trwa, albo coś poważniejszego się stało. Ja też nie widziałam, żadnej informacji, ale nie szukałam.
Witajcie
Wreszcie i ja dotarłam tutaj. To i owo mnie zatrzymywało, a głównie noga. Dzisiaj jak nigdy zaczęła od bolenia. Spróbowałam z poprawieniem ortezy i jest lepiej.
Obecnie już 28 na plusie. Szaleństwo...Wizaż jako tako działa, tylko forum jest zepsute. Albo przez urlopy to tyle trwa, albo coś poważniejszego się stało. Ja też nie widziałam, żadnej informacji, ale nie szukałam.
Hej Emix to widze,ze Ty tez masz problemy z noga. Ja też-jestem po zabiegu wyciecia guza. Zycze Ci powrotu do zdrowia
Witaj Emmi.
A myślałam, że pospałaś sobie dłużej.
Tak, szaleństwo upałowe.
Cyferko, trochę pospałam, bo wstałam koło 9. Ale jakoś tak słabo mi się śpi.
Julka, Tobie też dużo zdrowia życzę. Poważna sprawa u Ciebie, dobrze, że wyłapana. U mnie pechowe lekkie złamanie. Na szczęście, ale i tak mnie to denerwuje, bo jestem uziemiona.
Witaj Emmi.
A myślałam, że pospałaś sobie dłużej.
Tak, szaleństwo upałowe.
Jak sobie radzicie w takie upaly? Mnie bardzo chlodna kąpiele pomagaly jeszcze przed zabiegiem
Jula jak już jest ekstremalnie, mam pod ręką
wodę termalną, spryskuję się cała i jest lżej.
Wiatraczek też robi robotę.
I narzekanie też pomaga :-) :-)
-----------
Emmi noce gorące, jeszcze ta noga i stres.
Śpisz pewnie na czujce.
Jula jak już jest ekstremalnie, mam pod ręką
wodę termalną, spryskuję się cała i jest lżej.
Wiatraczek też robi robotę.
I narzekanie też pomaga :-) :-)
-----------
Emmi noce gorące, jeszcze ta noga i stres.
Śpisz pewnie na czujce.
Tak woda w spray tez pomaga
No i narzekanie ![]()
A ja poszłam sobie troszkę poleżeć.
Upał + wczorajsza praca przy robieniu gołąbków dają mi jednak do wiwatu.
A ja poszłam sobie troszkę poleżeć.
Upał + wczorajsza praca przy robieniu gołąbków dają mi jednak do wiwatu.
Ja dawno golabkow nie robiłam... miłego odpoczynku
Na piętrze, które zajmuje jest dość chłodno. Zawsze można zejść do zimnej piwnicy na parterze. Natomiast okazuje się, że ,,góra" jest duszna i gorąca. Wydało mi się, że cały dom mam chłodny latem. To znaczy byłby, gdyby uruchomiło się system otwartych drzwi i okien, który w sposób naturalny robiłby klimę. Junior ma koty, które nie opuszczają pokoju. TS ma psy, które jak są w pokoju to musi być zamknięty i sami sobie robią szklarnie cieplarniane. Lecą na wiatraczkach i klimach wolnostojących.
Na piętrze, które zajmuje jest dość chłodno. Zawsze można zejść do zimnej piwnicy na parterze. Natomiast okazuje się, że ,,góra" jest duszna i gorąca. Wydało mi się, że cały dom mam chłodny latem. To znaczy byłby, gdyby uruchomiło się system otwartych drzwi i okien, który w sposób naturalny robiłby klimę. Junior ma koty, które nie opuszczają pokoju. TS ma psy, które jak są w pokoju to musi być zamknięty i sami sobie robią szklarnie cieplarniane. Lecą na wiatraczkach i klimach wolnostojących.
Na gorze zawsze jest bardziej cieplo, dlatego współczuje ludziom,ktorzy mieszkaja w wiezowcach wysoko w czasie upalu
Obejrzałam do końca ,,Jutro". Koreański mini serial i jestem zachwycona. Psychologiczna przejażdżka po zakamarkach duszy widza. Coś niezwykłego dla mnie.
A w świecie realnym, 33 stopni w cieniu. Zaraz ruszy drugie pranie. Ręczniki już schną. Warto wykorzystać to zwariowane ciepło...
Obejrzałam do końca ,,Jutro". Koreański mini serial i jestem zachwycona. Psychologiczna przejażdżka po zakamarkach duszy widza. Coś niezwykłego dla mnie.
A w świecie realnym, 33 stopni w cieniu. Zaraz ruszy drugie pranie. Ręczniki już schną. Warto wykorzystać to zwariowane ciepło...
Ja nie lubie koreanskich filmow i seriali
A co do prania przydalo by mnie sie posciele wyprac ![]()
Ufff. Od rana siedziałm w kuchni, kończąc porządki i robiąc jedzonko równocześnie. Narobiłam mielońców, ryzykując kontatem z bułką tartą, Efekt taki, że mama zjadła same ziemniaki i nawet nie tkneła ani mielońców ani suróweczki. Lokator zaś wtrażolił pół półmiska mielońców.
Upału nie odczuwam, w sensie widze że jest ciepluto i ładna pogoda i pamietam jak w dawnych czasach zdychałam jak juz było +33, ale mi się wyregulował odbiór temperatury i dośc dobrze znoszę wysokie.
Julcia. Cieszę sie, że się odezwałaś. Zycze oczywiście zdrówka. Ja mam dość dobre zdanie o angielskiej sluzbie zdrowia. Może miałam szczęście że natrafiałam na fajnych lekarzy. No ale zaliczyłam szpital w Londynie. ze złamaną ręką. Znam jedna osobę stamtąd która ma esperymentalne lecznie nowotworu I jest wszystko dobrze juz od kilku lat. Ale nie wiem co to za leczenie, chociaz usilowałam się dowiedzieć.
Emmi dzieki za przypomnienie o praniu. Ide nastawić pralkę.
Ufff. Od rana siedziałm w kuchni, kończąc porządki i robiąc jedzonko równocześnie. Narobiłam mielońców, ryzykując kontatem z bułką tartą, Efekt taki, że mama zjadła same ziemniaki i nawet nie tkneła ani mielońców ani suróweczki. Lokator zaś wtrażolił pół półmiska mielońców.
Upału nie odczuwam, w sensie widze że jest ciepluto i ładna pogoda i pamietam jak w dawnych czasach zdychałam jak juz było +33, ale mi się wyregulował odbiór temperatury i dośc dobrze znoszę wysokie.
Julcia. Cieszę sie, że się odezwałaś. Zycze oczywiście zdrówka. Ja mam dość dobre zdanie o angielskiej sluzbie zdrowia. Może miałam szczęście że natrafiałam na fajnych lekarzy. No ale zaliczyłam szpital w Londynie. ze złamaną ręką. Znam jedna osobę stamtąd która ma esperymentalne lecznie nowotworu I jest wszystko dobrze juz od kilku lat. Ale nie wiem co to za leczenie, chociaz usilowałam się dowiedzieć.
Emmi dzieki za przypomnienie o praniu. Ide nastawić pralkę.
Dziekuje i tak juz lepiej jest wracam do zdrowia po zabiegu
Babeczki,
zobaczcie co w necie znalazłam:
"Tradycyjne forum dyskusyjne portalu Wizaz.pl zakończyło swoją działalność w trybie aktywnym i nie można już na nim szukać nowych treści ani zakładać kont. Wciąż działają główne sekcje serwisu, takie jak artykuły o urodzie, moda oraz baza recenzji kosmetyków KWC."
Przy tej informacji nie widzę żadnej daty, więc nie wiem czy odnosi się ona do obecnych problemów.
Jeśli tak, oznacza to koniec naszej tam zabawy...
Babeczki,
zobaczcie co w necie znalazłam:"Tradycyjne forum dyskusyjne portalu Wizaz.pl zakończyło swoją działalność w trybie aktywnym i nie można już na nim szukać nowych treści ani zakładać kont. Wciąż działają główne sekcje serwisu, takie jak artykuły o urodzie, moda oraz baza recenzji kosmetyków KWC."
Przy tej informacji nie widzę żadnej daty, więc nie wiem czy odnosi się ona do obecnych problemów.
Jeśli tak, oznacza to koniec naszej tam zabawy...
Szkoda trochę
Jula,
szkoda wielka...
Ale może to w/z z poprzednią awarią...
Miejmy nadzieję, że wszystko się wyjaśni i jednak wróci do normalności...
=====
Lenifko,
a więc mielońce zrobiłaś bardzo smakowite, skoro lokator aż tyle ich pochłonął.
Brawo dla Ciebie!
=====
A teraz znalazłam tę informację, no i brzmi ona odrobinę bardziej optymistyczniej:
"Nie ma informacji o nowej, oficjalnej awarii rozmowy.wizaz.pl. Jeśli strona lub forum nie ładują się, problem może mieć charakter lokalny, wynikać z chwilowych przerw technicznych po stronie serwera lub wiązać się z wcześniejszymi zmianami strukturalnymi i podziałem kont w serwisie Wizaz.pl."
Adusia podobną informację znalazłam, ale ona jest z 2023r
Poczekajmy!
---------
Julcia mam prośbę.
Możesz nie kopiować treści?
My piszemy dosyć długie posty, i ciężko potem się skupić...
Dziękuję!
Julka, Ja z ogromnym zainteresowaniem, wręcz pasją oglądam koreańskie filmy już z 2 lata i nie mogą mi się znudzić. Pomimo, że trafiam na tajniki fikcyjnuch realcji pomiędzy postaciami, realizowane przez najnowsze technologie montażowe z udziałem aktorów, to ich klimat, prostota, brak dziadoskiego seksu i głębia przekazu myślowego mnie do nich przyciąga jak magnes.
Moje Drogie, pogodynka pokazuje u mnie, teraz, 34 na plusie. Mocno grzeje...
U mnie leci już 3 pranie.
Julka, Ja z ogromnym zainteresowaniem, wręcz pasją oglądam koreańskie filmy już z 2 lata i nie mogą mi się znudzić. Pomimo, że trafiam na tajniki fikcyjnuch realcji pomiędzy postaciami, realizowane przez najnowsze technologie montażowe z udziałem aktorów, to ich klimat, prostota, brak dziadoskiego seksu i głębia przekazu myślowego mnie do nich przyciąga jak magnes.
Moje Drogie, pogodynka pokazuje u mnie, teraz, 34 na plusie. Mocno grzeje...
U mnie leci już 3 pranie.
Każdy ma swoje zainteresowania,skoro Ty lubisz to fajnie. Ja ogólnie to TV od dawna nie oglądam,filmy na Netflix tez rzadko i na yt
Cos mnie ostatnio w strone malowania ciagnie
Moje Drogie przypominam, że mega awaryjne miejsce mamy na dicorcie. W razie czego prześlemy do siebie przez pw dojście. Na razie jesteśmy tutaj. Kod 503 raczej jest w awariach wewnętrznych.
O ja tez jestem na DC, tylko ze z inna grupa . Discord fajny jest ![]()
Discord,
to ja chyba tego nie znam...
Discord,
to ja chyba tego nie znam...
Na aplikacji sciagasz Discord,pozniej dołączasz do danej grupy,tylko wlasciciel danej grupy musi wysłać Ci e maila z linkiem....mozesz tez zalozyc swoją grupe z rodzina,znajomymi it'd... oglada sie filmy tam i gra gry plus plotkuje na rozne tematy. Jest tez mozliwosc wysylania zdjec... fajne to ![]()
Julka, pisz wiadomości w okienku pod tekstem, będzie bez cytowania.
Adi, kiedy Wizaż miał się zamykać i tu zaczęłyśmy kontrolnie pisać, to równocześnie, Wizażanki od kosmetyków ratowały się zakładając wizaż w Discord. Jest tam inaczej niż na klasyczny forum, ale w ich przestrzeni mamy założony temat ,,Zagroda babuszki". Discord jest olbrzymią przestrzenią nas interesuje tylko jego kawałek, do którego bardzo prosto się wchodzi. A reszta z jej gigantycznej możliwości nas nie interesuje. Więc nie denerwuj się. Tak jak tutaj czy na forum Wizaż. Mnóstwo działów, a nas interesował tylko ten nasz kawałek. I tam jest podobnie. Tutaj też nie wnikamy w inne działy, tylko koncentrujemy się na naszym temacie.
Liczę, że Wizaż się naprawi.
Zawsze możemy poszukać jeszcze innego miejsca w Internecie. Szkoda, że moda na fora społecznościowe nie powraca...
OK postaram sie tak pisać. Z przyzwyczajenia pisze pod czyimś tekstem
Siedzę na dole przy kompie, tu najchłodniej.
Czekam na syna, po płetwy ma przyjść, jutro rano wyjeżdżają nad Śniardwy.
-----------
O Discord rozmawiałyśmy już wcześniej, wiele razy.
Ani mi, ani Adusi nie pasowało, wolałyśmy już tutaj zostać.
Tak sobie przypominam.
Tu i na Discord jest fajnie aczkolwiek to forum zaczęłam stopniowo ograniczać.
Jest jeszcze jedna opcja, ale nie wiem czy jest teraz możliwa. Zadzwoniłam do syna, mają się zorientowac. Mają zmienic nazwe strony. Sama pomyslałam że może nazwa była be. Tam jest to możliwe. nie tylko forum , ale każda z was miałaby własną strone, z tego co pisze o ile bedzie chcieć. Ja to proponowałam wiele lat temu, ale nie chciałyście. Sama byłam wówczas w trudnej sytuacji, usiłowałam się czymś zając, obmyślałam wszystko, tylko dla mnie bylo wówczas bardzo trudne (sytuacyjnie) więc poprosiłam syna aby wycofał to z neta. Bo jak tak coś trzymasz to trzeba za to płacic. Za sam adres. A możliwości by to rozwijać, czasowych nie miałam. Bo serwery mamy własne. Te opłaty ja wzielabym na siebie i tak, bo bym sobie robiła co planowałam, a form by miało własny kącik. Tak przy okazji. Ja wiem, że może czułyście, że ja chce rozwinąc wokół tematów, jakis własny biznes. I na was biznes... No to sory. na pewno nie. I na pewno nie jestem nastawiona że na tym zarobie. ja w ogóle lubię coś sobie robić jakieś reportazyki. I myslałam ze przy okazji może by było miejsce. Wtedy co zagrodę wykopsali z kafetreii
Nawet teraz nie wiem czy syn będzie miał cza aby to przywrócić, no ale zapytałam i czekam. I nie namawiam, bo sama nie wiem czy się uda to raz, a dwa po prostu nie namawiam. Bo ja i tak i tak myslę o wznowieniu tego . W sumie czekałam jak syn będzie miał luz.
Lenifa, takie prywatne to są trudne w utrzymaniu i najczęściej padają. Dlatego szukałam miejsc dużych z ogólnym dostępem i oczywiście bezpłatnych. Sama prowadziłam fora prywatne, które dobijały do limitu darmowej przestrzeni i stawało przed ścianą - opłaty. Nie dowierzam takim miejscom, bo w efekcie wchodzą reklamy, bo bez nich opłaty rosną. Discord nie jest trudny, ale na pewno ktoś z młodszego pokolenia musiałby założyć. Mnie założył Junior. Samo już użytkowanie jest proste. Nam zależy aby móc sobie codziennie pogadać. Wiadomo, że każde nowe miejsce niesie ze sobą mus zapoznania się z użytkowaniem, młodsze nie jesteśmy i staje się to coraz trudniejsze.
---------------
Ale nie ma co się martwić na zapas. Obyśmy zdrowe były, reszta jakoś się ułoży.
Tak net się bardzo zmienił. I ja sobie z tego zdaję sprawe. No ale się nie poddaję póki co. Wiele miejsc wydaje sie pewnych a potem zong. garnek nam był padł i bądź co co było po prostu nie ma. Ta zmiana idzie ogólnie ku gorszemu, nie tylko w tym obszarze. Wiele rzeczy powstawało i ginęło na moich oczach. Tylko jedynie IRC trwa;)
Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 15 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kolejny dzień i przyjazne pogaduchy
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024