Cyferko
Tak... rzadko tak mocno choruję, chociaż moim zdaniem i tak za często. Bardzo mnie zmartwiło to zapalenie oskrzeli bo od dziecka miałam z nim mega problem. Szkoda, że nie da się na niego uodpornić w długoletnich chorobach.
457 2026-04-17 09:51:08 Ostatnio edytowany przez lenifa (2026-04-17 09:56:48)
Tez pomyslałam o rosole dla Emmi Adunia. Wracaj do zdrowia Emmi:) Można nawet pić sobie w kubeczku bez makaronu.
Emmi jakbys miała kaszel dłużej, czy te problemy z oskrzelami, rozważ pectosol. Kiedy ja miałam takowe, a trochę się ciagły w czasie, praktycznie mnie wyciągnął z problemów. Trzeba tylko sprawdzić czy w składzie jest porost islandzki. Bo tak oficjalnie to pozbyto się ze składu, ale idzie kupić kompletny.
458 2026-04-17 09:53:07 Ostatnio edytowany przez Emix (2026-04-17 09:54:27)
Rosół?
Mój organizm zażyczył go sobie zaraz po jajku na miękko, które się nie udało, ale chociaż jedno zjadł. Ale rosół będę sobie gotować sama, bo tylko wtedy będzie taki jak lubię. MM ma pojechać do sklepu, na razie biedny przygotowuje kuchnię do mycia. Nie odzywa się do mnie obrażony, nie takich słów spodziewał się od żony, kiedy poczuła się lepiej
.
Babeczki,
śliczne te kwitnące kolorowe drzewka\krzewy. Radują oczy i duszę...
=====
Powiem Wam, że rozpętałam prawdziwą kamizelkową burzę.
Wczoraj razem z B. pojechałam do Pepco i sąsiadka kupiła sobie identyczną jak ta moja. A za chwilę gnam do miasta, bo moja szwagierka też bardzo chce mieć kamizelkę.
Teraz jednak znikam w łazience. A tam niezbędny make-up i perfumki.
Pa...!!
461 2026-04-17 10:01:41 Ostatnio edytowany przez Emix (2026-04-17 10:02:31)
Ściskam i ja Was
Ale nie miałam jak się odezwać. Jak odłączyłam komórkę na noc z netu w poniedziałek, tak nadal jest odłączona, jedynie wczoraj sprawdziłam, czy nie powinnam jej podładować, ale niewiele straciła nieużywana. Głównie leżałam i spałam. Dzień miał zaledwie kilka godzin. Domownicy coś tam do mnie mówili ale niewiele pamiętam. TS też się rozchorowała, ale ma co innego. Ona nie ma problemów z alergią więc może dlatego na oskrzela tak nie poszło. Póki czuła się dobrze, to opiekowała się mną, dziecina kochana
. A potem razem zdychałyśmy chociaż ona próbowała coś działać.
Adusia to już prawie hurt :-)
Domagaj się zniżki.
------------------------
Emmi skoro tak się sprawy mają :-) to idzie ku zdrowieniu.
Tymianek jest wysoce skuteczny na drogi oddechowe, działając wykrztuśnie, rozkurczowo i antyseptycznie.
Kiedyś piłam napar, bardzo pomógł. No, tylko, że alergicy powinni uważać przy różnych polecajkach.
A te częste zapalenia oskrzeli, to na bank źle, albo nie leczone alergie i częsta antybiotykoterapia.
Zgadzam się z tobą Cyferko w kwestii alergii. Zgadzam się w kwestii antybiotyków. W pectosolu w składzie jest też tymianek.
Co mysmy narobili, że te allergie są tak powszechne.
Zgadzam się z tobą Cyferko w kwestii alergii. Zgadzam się w kwestii antybiotyków. W pectosolu w składzie jest też tymianek.
Co mysmy narobili, że te allergie są tak powszechne.
Ja tez się z tym zgadzam. Ostatnio przepisali mi antybiotyk,gdzie lekarka nie byla pewna czy mam infekcje. Oczywiscie odebralam go z apteki ale nie zacznę brać dopóki badania nie potwierdza infekcji. Co do alergii to ja nie mogę mleka
A tak Lenifko Pectosan to dobry syrop.
Przeczytałam skład, ale i nazwa mi znajoma.
Wydaje mi się, że nietolerancje pokarmowe zawsze były,
mówili lata temu, o słabizna z dziecka, na brzuch choruje, duża śmiertelność
wśród dzieci. Hipokrates, starożytny lekarz, opisywał uczulenia na mleko i biały ser,
mówiąc, że niektórym ludziom szkodzą pokarmy, które dla innych są bezpieczne.
Jula też nie mogę mleka, serów, laktozy.
Da się żyć :-)
Ada, królowo kamizelek
Julia najciemniej jest pod latarnią;) I niech słodką tajemnicą będzie co ja mam na myśli. Ale prawda jest taka że dość słabo znamy organizm ludzki mimo że to nastapił znaczny postęp wiedzy. I mówię to nie z kosmosu, ale w przerabianiu od 20 lat artykulów naukowych wokół. Diagnostyka tez nie odpowie często na wszelkie tematy. Wprowadzilismy w środowisko tak wiele zmian, w ramach postepu naukowo-technicznego, że nie do ogarnięcia. I sypiemy ten piasek w szprychy i dziwimy się, że rower nie jedzie, a takie wydawało się to proste.
No nie. Znowu??? Gdzie moje pisanie?
Pisałem, że byłam wczoraj na kijkach po maniwcach pochodzić, że wiosnę czuc w lasku, bo zawilce się bielą i ptaszki śpiewają.
Czuje się tu czasem jak w poczekalni u doktora
470 2026-04-17 11:14:12 Ostatnio edytowany przez lenifa (2026-04-17 11:17:05)
Dzięki za przypomnienie o kijkach lanolinko. Moje stoją w kącie pokoju. Obiecałam sobie, że jak już skończę te porządki to koniecznie: las i kijki. Niby większośc zrobiłam, ale jeszcze kuchnia wygląda jak po przejściu tornado, bo walają się rzeczy co nie wiem co z nimi zrobić. Dojrzewam do wywalenia tego.
No różne są sytuacje w życiu Lanolinko:) Najlepiej tak robić aby to nie było potrzebne.
Lanolinko :-)
Fajny spacerek :-)
Las masz niedaleko domu?
U mnie dzisiaj jest tak zimno, że aura raczej zimę przypomina.
Od rana palimy w kominku, nawet kot nie chce pyszczka za drzwi wystawić :-)
-------------
Obserwuję prace na ulicy, zadziwia mnie młoda kobieta, która też jest w ekipie.
Sprytnie przewala piach łopatą, układa polbruk i płytki chodnikowe.
Cyferko - Kobiety potrafią;) jak im się chce;) Pytanie tylko co im się chce;)
A z frontu porządkowego miałam wam napisać o spostrzeżeniu pewnym. Niczym nigdy tak fajnie nie doczyściłam rzeźb mojego taty jak tymi chusteczkami niemowlęcymi do czyszczenia pupci. Będe musiała przerobić jednak ich skład. Tylko że kurcze pasowałoby najpierw mieć urządzenie do rozpięciorzenia się w celu zajęcia się wszystkim czym się człowiek chce zajmować, Noż nie ma takiego urządzenia.
Las blisko to fajna rzecz, ja też mam blisko las, jakieś bo ja wiem 300 m do lasu. Tylko że to podmiejski lasek a za nim wysypisko śmieci.
Cyferko - Kobiety potrafią;) jak im się chce;) Pytanie tylko co im się chce;)
A z frontu porządkowego miałam wam napisać o spostrzeżeniu pewnym. Niczym nigdy tak fajnie nie doczyściłam rzeźb mojego taty jak tymi chusteczkami niemowlęcymi do czyszczenia pupci. Będe musiała przerobić jednak ich skład. Tylko że kurcze pasowałoby najpierw mieć urządzenie do rozpięciorzenia się w celu zajęcia się wszystkim czym się człowiek chce zajmować, Noż nie ma takiego urządzenia.
Las blisko to fajna rzecz, ja też mam blisko las, jakieś bo ja wiem 300 m do lasu. Tylko że to podmiejski lasek a za nim wysypisko śmieci.
Ja tych chusteczek dla niemowląt to też uzywam do wycierania kurzu... a las też mam blisko,bo na wsi mieszkam
Miałam napisać Juia do Ciebie, ale nie mogę teraz w ogóle pisać. Będę za kilka dni.
Zmarła moja sąsiadka, przyjaciółka od wielu lat.
Lenifko wyrazy współczucia.
Bardzo mi przykro. Trzymaj się.
Miałam napisać Juia do Ciebie, ale nie mogę teraz w ogóle pisać. Będę za kilka dni.
Zmarła moja sąsiadka, przyjaciółka od wielu lat.
Wspolczuje ![]()
Lenifko,
tak bardzo mi przykro. Trzymaj się jakoś.
Lenifko,
tak bardzo mi przykro. Trzymaj się jakoś.
To musi byc ciezko stracic wieloletnia przyjaciółke ![]()
Julia,
masz rację, bardzo ciężka strata.
Lasek mam w miarę blisko, ale ten po którym wczoraj chodziłam to trochę dalej.
Cyfetko, kobieta przy pracach drogowych? To trochę słabo wygląda, chłopów zabrakło czy co?
Lenifo, trzymaj się ❤️
Ja dziś po drodze widziałam ekipę naprawiająca dziurę w drodze , chyba ich że siedmiu stało wokół tego jednego, który ją łatał
Ja dziś po drodze widziałam ekipę naprawiająca dziurę w drodze , chyba ich że siedmiu stało wokół tego jednego, który ją łatał
Bo tak to zazwyczaj jest,że jeden pracuje, a reszta stoi i sie patrzy
. Niewiem może się uczyli,praktyki mieli
485 2026-04-18 08:04:08 Ostatnio edytowany przez Cyferkaa (2026-04-18 08:32:02)
Dzień dobry :-)
Nie wiem jak wejść na Wizaz.
Mogę tylko czytać.
Nie widzę żadnego okienka, gdzie mogłabym kliknąć i napisać.
Może jeszcze nie u wszystkich działa jak powinno.
----------------
Emmi wyrazy współczucia, bardzo przykro.
---------------
Tu bardziej mi się podoba, aniżeli na nowym wizaz.
Nie lubię zmian, tym bardziej na gorsze.
---------------------
Ok już weszłam, trzeba było zalogować się.
Dzień dobry :-)
Nie wiem jak wejść na Wizaz.
Mogę tylko czytać.
Nie widzę żadnego okienka, gdzie mogłabym kliknąć i napisać.
Może jeszcze nie u wszystkich działa jak powinno.
----------------
Emmi wyrazy współczucia, bardzo przykro.
---------------
Tu bardziej mi się podoba, aniżeli na nowym wizaz.
Nie lubię zmian, tym bardziej na gorsze.
---------------------
Ok już weszłam, trzeba było zalogować się.
W takim razie zostancie tutaj ![]()
Julka
Cześć
. Kłopot w tym, że wiele osób ma tu problem z wejściem czy pisaniem, bo ,,ucina tekst" cokolwiek to znaczy. Ty masz problem z wizażem, chociaż to może być kwestia przeglądarki. Na razie jest po nowych zmianach technicznych i jak na razie reklam nie widzę. Może spróbuj? Ja też tu często mam problemy z wchodzeniem czy pisaniem.
Julka
Cześć
. Kłopot w tym, że wiele osób ma tu problem z wejściem czy pisaniem, bo ,,ucina tekst" cokolwiek to znaczy. Ty masz problem z wizażem, chociaż to może być kwestia przeglądarki. Na razie jest po nowych zmianach technicznych i jak na razie reklam nie widzę. Może spróbuj? Ja też tu często mam problemy z wchodzeniem czy pisaniem.
Niewiem może później spróbuję,ja to muszę mieć wene i motywacje w życiu do takich rzeczy
Ale dziś u mnie piękna pogoda,a mam dzis wiecej energii to wezmę się za porzadek w salonie
Julcia zajrzyj :-)
Trochę podobnie teraz tam jest jak tu.
Hop hop Julka, gdzie zaginęłaś?
Hop hop Julka, gdzie zaginęłaś?
Hej narazie jestem na etapie leczenia i postanowilam ograniczyc sie tylko do jednego forum, zeby nie spedzac zbyt duzo czasu na necie . Niedlugo możliwe,ze do was wrócę na wizaz
Super, że jesteś, martwimy się, że tak nagle zniknęłaś. No ja wolę być tam, bo tam się normalnie rozmawia, tu jest jakoś dziwnie... Czekamy na Ciebie ![]()
Super, że jesteś, martwimy się, że tak nagle zniknęłaś. No ja wolę być tam, bo tam się normalnie rozmawia, tu jest jakoś dziwnie... Czekamy na Ciebie
Ok niedługo do was przyjdę, mam nadzieje
494 2026-08-04 07:48:51 Ostatnio edytowany przez Cyferkaa (2026-08-04 07:53:35)
495 2026-08-04 08:36:15 Ostatnio edytowany przez Emix (2026-08-04 08:37:12)
Mam nadzieję, że to tylko chwilowe, chociaż zaczęło się przed północą. Nie pamiętam dokładnie. Markowałam, bo burzę mięliśmy dość dużą i wyłączałam prąd. Częstotliwość samych błysków wskazywała, że nadciąga coś mocnego. Lubię burze, to sobie słuchałam i patrzyłam na nią, ku utrapieniu MM, który chciał spać. On prawie w każdych warunkach potrafi spać.
Dobrze, że mamy to miejsce, jest mniej stresowo.
496 2026-08-04 08:47:36 Ostatnio edytowany przez Cyferkaa (2026-08-04 08:50:10)
Cześć Emmi.
A jak ogólnie się czujesz?
Noga boli?
--------------
Od 4 rano armatki było słychać z pola borówkowego.
Trochę rozbiły chmury gradowe, bo spadł spokojny deszcz, ale krótko.
Plantacja borówki jest 24 km od mojego zamieszkania, a słychać armatki doskonale.
-----------
Emmi u Was dzisiaj smali?
------------
Ada jest powiadomiona gdzie jesteśmy.
Ja też wszystkich, do których mam kontakt powiadomiłam. Może to przez burzę coś się stało?
498 2026-08-04 09:09:46 Ostatnio edytowany przez Emix (2026-08-04 09:11:05)
Cyferko, pomijając nogę to czuję się bardzo dobrze. Próba spania w ortezie nie powiodła się, musiałam zdjąć. Ale koło 4 założyłam ją na nowo, aby pójść do łazienki i potem już z nią zasnęłam.
Może piorun walną w jakiś przekaźnik i stąd brak łącza?
Na śniadanie zjadłam galaretkę drobiową zrobioną przez MM. Jak ślicznie zrobił z jajeczkiem. Aż chce się jeść.
NIestety przez burzę zepsuł mi się rosół. Kurcze... zapomniałam go schować do lodówki...
Pytałyście czy mam jakąś pomoc? Więc w ramach pomocy Młodzi kupili mi myjkę na kiju do okien, bo chcę je pomyć. ![]()
499 2026-08-04 09:30:15 Ostatnio edytowany przez Cyferkaa (2026-08-04 09:32:49)
Myjka na kiju to wielka pomoc
Mam nadzieję, że żartujesz z tym myciem okien?
Tak, rosół po ugotowaniu koniecznie trzeba przecedzić, jak ostygnie to do lodówki!
Wszystkie zupy gotuję od pewnego czasu na kurzych łapkach.
Dobrze, że są dostępne w dwóch sklepach.
---------------
Emmi nie sądzę, że na Wizaz coś przez burzę, forum kuleje ewidentnie
to widać, sprawy techniczne nie ogarnięte, wszystko idzie w złym kierunku.
Sam fakt, że przez cały dzień zdjęć nie zaakceptowali.
-------------
Tu literki też są bardzo małe, zauważyłaś?
hahaha
Witajcie !!
Uciekło mi pisanie...
No, to jeszcze raz.
Jak to dobrze, że mamy ten awaryjny kącik!
Dzisiaj czekała na nas przykra niespodzianka.
Mam nadzieję, że to jakaś krótkotrwała awaria.
Rano byłam na zakupach i już mam wszystko co potrzeba do produkcji gołąbków w sosie pomidorowym.
Ryż właśnie ugotował się i stygnie.
Zrobiłam kaweczkę.
Teraz idę poczytać co tam u Was słychać...
Cyferuś,
oby się Twoje przypuszczenia nie sprawdziły.
Brak tamtego forum byłby ogromnym rozczarowaniem.
=====
Emmi,
no co ty, czasem nie szalej z tymi oknami!
Nie możesz przeciążać nogi!
Kość źle się zrośnie i będzie bieda na całe życie!
504 2026-08-04 09:54:37 Ostatnio edytowany przez Cyferkaa (2026-08-04 10:01:48)
Witaj Adusia
Tu zaleca się, żeby dopisywać myśli dalsze edytując tekst :-) :-)
Ale fajnie, że w obrazki można klikać, szkoda, że nie ma takiej możliwości na W
Jest też Zagroda
Wizaż jako taki jest, ale nie ma forum. Uroki neta. Cos jest za chwilę nie ma.
Hej Lenifko.
Dobrze, że jesteś.
Jak poranek? wszystko ogarnęłaś?
U Was też ponoć dzisiaj smali.
Cyferuś,
jejuśku... znowu zapomniałam, że nie powinno się pisać raz za razem...
Bardzo przepraszam.
Mam nadzieję, że nie zostanę przez to zbanowana.
=====
Tu literki faktycznie maleńkie. Jednak krój czcionki jest jakiś lepszy i pomimo maleńkich rozmiarów czyta mi się całkiem nieźle.
=====
Idzie upał. Ponoć kulminacja jutro. Termometry znowu pod 40* wystrzelą.
Chcę niedługo te gołąbki dokończyć, bo przecież obiecałam je Mani.
Zrobię ich duuuży gar. Po wystudzeniu schowam do lodówki.
A następnie, jutro pojutrze (czyli w wielki upał) nie będę przy garach stała.
Wystarczy podgrzać i pyszne jedzonko gotowe.
Wczoraj zrobiłam (też obiecane Mani) kopytka.
Nasz niejadek pobił wszelkie rekordy!
Na obiad Maniuta zjadła ogromną ich porcję ze sznycelkiem drobiowym i mizerią.
Na kolację poprosiła o kopytka odsmażane i znowu rekord pobiła!
Babcia szczęśliwa.
508 2026-08-04 10:18:15 Ostatnio edytowany przez Cyferkaa (2026-08-04 10:24:21)
----------------
Adusia ostatnio odkryłam, że dobrze jest dodać
do farszu gołąbków kapustę, która Ci została...
U mnie zawsze zostają te najmniejsze listki.
Należy je poszatkować i dodać do mięsa i ryżu,
nadzienie będzie soczyste i bardzo smaczne!
--------------------------
Adusia nie przepraszaj :-) :-)
Wszystko ok, jeśli chodzi o mnie możesz pisać jak chcesz!
Lenifko,
jesteś... to bardzo fajnie...
=====
Cyferuś,
dzięki za podpowiedź, ale ja tak nie mogę zrobić, bo powinnam unikać jedzenia kapusty.
Liść zewnętrzny to i tak, jak dla mnie, bardzo dużo.
Cyfereczko,
lody... extra pomysł...
A ja jestem w trakcie gołąbkowego szaleństwa.
Ryż ugotowany i wystudzony.
Cebulka zezłocona i stygnie.
Woda na oparzanie liści nastawiona i czekam aż się zagotuje.
Usiadłam sobie na moment przy kompie. ![]()
512 2026-08-04 11:09:38 Ostatnio edytowany przez Emix (2026-08-04 11:10:36)
Nie dam rady tak siedzieć/leżeć i nic nie robić. Muszę uważać na kolano, natomiast orteza całkiem dobrze się sprawdza. Czuję mięciutko pod stopą, sztywno noga siedzi. Cały ciężar zbiera kolano. Przecież i tak to i owo robię, bo bym padła trupem. Nawet po schodach chodzę, ale schodzę tyłem i świetnie to się sprawdza.
Macie rację, czcionka nieduża a jednak dobrze się czyta.
Cyferko, dobrze Ci się czyta z tej wielkości, bo może trzeba Ci większej? Pisz od razu. Jesteśmy już przyzwyczajone do powiększania ![]()
Babeczki,
teraz idę do kuchni na trochę dłużej.
Pa!
A jak tu można powiększy czcionkę?
Wpisaniu jest mniejsza w czytaniu może być!
Zrobiłam zakupy, myje lodówke, latam ogarniac mamę, i czaem tu robię klap. Ponieważ jest duzo innej roboty na obiad gotowe pierogi. Kupiłam tez mięso na mielone ale to jak się z innościami obrobie, to usmaże. Zapakuje sobie do zamrażarki i będzie obiad na szybko jak będzie taka potrzeba.
Cyferko, dobre pytanie... zaczęłam próbować z kodami ale nie wyszło. Może tu jest ustalona jedna wielkość?
Lenifo, nie chcę być czepliwa ale tak mnie to jakoś zastanowiło, poprzednia osoba nie mogła umyć lodówki, albo zostawić ją czystą?
517 2026-08-04 12:36:47 Ostatnio edytowany przez lenifa (2026-08-04 12:52:20)
Faceci nie ogarniaja rożnych rzeczy, zwłaszcza jak mają dobra zonę co świetnie gotuje To takie częste w Polsce. Kobieta powinna podac pod nos, facet jest od przynoszenia pieniędzy. W sumie sama byłam tak wychowana. Tylko w pewnym momencie mi mój m powiedział, że on bardzo lubi coś upichcić a ja go z kuchni ścigam;) I to zmieniło wszystko:)
Wiec moja zmiana jest po facecie. Nigdy nie zajmował się wcześniej domem i opieką nad kims. Jak na taki brak doświadczenia radzi sobie świetnie.
Jest tez starszym facetem, bo tylo 2 lata młodszy niż ja. Jesteśmy babciami i dziadkami i w sumie nie licząc mnie sami wymagający już pomocy jakowejś. Moja siter , najmlodsza to jeździ na wózku przy mamie. Nawet nie wiem co będzie bo czeka ją kolejna operacja.
Moich rówieśników to wielu już nie ma. Mowi się że siódemka na przodzie to kosa. Czyli czas umierania. Normalnie staram się dbać o siebie, ale jak mój dyzur to zaczyna się zapominanie o sobie.
Znasz Emmi przysłowie - prowadził ślepy kulawego? Albo ten film co polecałam nieraz o ślepym i głuchym? Życie jest czasem zabawne.
518 2026-08-04 13:16:36 Ostatnio edytowany przez Donna-Ada (2026-08-04 13:17:33)
Ufff... gar gołąbków (rozmiarów sporego wiadra) prawie gotowy...
Przed chwilą powiedziałam Emkowi, że normalnie zasłużyłam na Nagrodę Nobla.
Taki upał, a ja chora (serce, stawy) i jednak dałam jakoś radę.
Teraz siadam i odpoczywam.
Emmi,
bardzo Ci dziękuję, że wspomniałaś o zepsutym rosole!
Ta wiedza przydała mi się podczas robienia gołąbków.
Gdy już będą miękkie przełożę je do dwóch mniejszych garnków i jeden z nich (ten na dzisiaj) zaprawię wodą z mąką i śmietaną.
Garnek drugi będzie niezaprawiony i w takiej formie (tylko w samym pomidorowym sosie) wstawię go do lodówki.
Mam nadzieję, że dzięki temu nie popsują się.
Zaprawę (woda, mąka, śmietana) zrobię dopiero jutro, tuż przed obiadem.
519 2026-08-04 13:17:13 Ostatnio edytowany przez Emix (2026-08-04 13:33:13)
Lenifa, nie byłabym sobą gdybym nie zwróciła na to uwagi, ale to już ,,zboczenie zawodowe".
Jest tez starszym facetem, bo tylo 2 lata młodszy niż ja. Jesteśmy babciami i dziadkami i w sumie nie licząc mnie sami wymagający już pomocy jakowejś.
Ty jesteś o 2 lata starsza od niego, więc tym bardziej wymagasz ,,już pomocy jakowejś". Rozumiem, że jak jesteś tam, to zapominasz o sobie, bo mnóstwo rzeczy do ogarnięcia, ale wydaje mi się, że powinno to być ciut inaczej rozwiązane, bo zwyczajnie ciężko jest Wam - rodzeństwu. Już kiedyś wspominała któraś z nas o pomocy z zewnątrz, nawet na zasadzie aby dana osoba posprzątała, ugotowała, czy coś tam ogarnęła, czego któreś z Was by już nie musiało. To i tak jest tylko na kilka godzin dziennie a czasami to można tak ustawić sobie, że staje się dobrą pomocą. Twoja mama jest w takim wieku, że taka pomoc jest dla Was bezpłatna.
Adi, a proszę bardzo. Cieszę się jak moje gadanie komuś się przydaje ![]()
---------------
Cyferko, jestem niesamowicie poruszona tematyką filmu ,,Jutro". Jest czasami zbyt emocjonujący dla mnie i muszę przeskoczyć, ale mam bardzo dużo przemyśleń. Tego twojego nie ma na N.
Emmi mój jest na YouTube, nie mam Netflixa do jesieni.
--------------
Lenifko bardzo Cię rozumiem i życzę dużo zdrowia.
-----------
Obrałam chrzan, kilka główek czosnku, przygotowałam słoiki...czekam na ogórki i koper.
---------
Adusia napracowałaś się.











