Johnny, odpiszę jutro.
No generalnie jutro wejdę na forum na troszkę dłużej.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna tyje tyje i nie przestaje
Strony Poprzednia 1 2 3
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Johnny, odpiszę jutro.
No generalnie jutro wejdę na forum na troszkę dłużej.
Podobne tematy
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:MagdaLena1111 napisał/a:Nie widzisz tego, że krytykujesz Johnego za to, że sobie tworzy obraz danej osoby na podstawie własnych obserwacji, przez pryzmat swoich doświadczeń, wiedzy itd (....)
twoja wypowiedz korzysta z założenia że nie istnieje obiektywna rzeczywistość (...)
Nie jest prawdą, że gdziekolwiek zasugerowałam, że istnieje obiektywna rzeczywistość.
hmmm przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedz. negujesz negacje mojej wypowiedzi, a nie to co powiedzialam.
Johny: teoria bierze się z praktyki (kategoryzowania zjawisk które pojawiają się dostatecznie często). czyli nauka jest wynikiem kategoryzacji zjawisk, uogólnienia obserwacji jednostkowych.
np. widze osobę smutną bez powodu, która nagle traci radość do zycia. widze że to co 10 osoba. tworze nową jednostke chorobową: depresja i badam jakie leki zadzialaja i co odroznia osoby sklasyfikowane jako pozytywne od negatywnych
rowniez johny:
I sa ludzie, ktorzy chca kategoryzowac / tworzyc portrety psychologiczne - umysly tych osob sa zamkniete na nauke
pytania kontrolne: czym jest nauka? jak powstaje teoria naukowa? czym się różni teoria naukowa od folkloru?
czy widzisz już sprzeczność?
idziemy dalej.
dlaczego sam kategoryzujesz(dzielisz ludzi na dwa typy) a potem stwierdzasz że to najgorsza rzecz jaka może się zdarzyć i nalezy sie ze te osoby modlić? czyli swiadomie sam soba reprezentujesz typ osób kategoryzujących mimo ze uwazasz ze to jest zla postawa. czemu się jej nie pozbędziesz? rózaniec ci nie pomaga?
polecam wybrać jeden swiatopoglad i trzymac sie go dluzej niz 10 minut. bo są też ludzie którzy najbardziej lubią sluchać własnego głosu i gadac bez sensu, a zmieniając tak czesto zdanie wpadniesz do tej kategorii(i dla mnie to jet super bo ja lubie wrzucac ludzi do worków z etykietkami).
erystyka i ad personam na mnie nie działa. buziaczki, bez odbioru.
Czyżby to pokaz narcystycznej furii?
Nowe otwarcie, nie reaguj na to.
jakby się na tym zastanowić. poczucie sprawczości za życie innych i nadmierne osaczanie, czyli przekonanie że każdy jest od nas zależny i to jak potoczy sie czyjeś zycie (np to ze twoja dziewczyna tyje) jest w naszych rękach równiez jest charakterystyczne dla narcyzów.
Kurcze, ja tu się produkuje a ty go rozgryzlaś już dawno temu. w punkt!
MagdaLena1111 napisał/a:Nie jest prawdą, że gdziekolwiek zasugerowałam, że istnieje obiektywna rzeczywistość.
hmmm przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedz. negujesz negacje mojej wypowiedzi, a nie to co powiedzialam.
Racja. Moja nieuwaga.
To jeszcze raz:
MagdaLena1111 napisał/a:Nie widzisz tego, że krytykujesz Johnego za to, że sobie tworzy obraz danej osoby na podstawie własnych obserwacji, przez pryzmat swoich doświadczeń, wiedzy itd (....)
twoja wypowiedz, chodz nie mówisz tego wprost korzysta z założenia że nie istnieje obiektywna rzeczywistość, że każdy ma "utajoną i indywidualną" czesc mózgu(tak jak kazdy ma unikalny,indywidualny odcisk palca) która przetwarza informacje w sposób niedostępny innym przedstawicieli gatunku ludzkiego.
Właściwie wszystko, co napisałam poprzednio (poza negacją negacji) dalej podtrzymuję. Bo każdy ma swoją obiektywną rzeczywistość ;-) a wszystko dlatego, że nie na informacji bez jej interpretatora. Informacja wymaga jakiegoś interpretatora i tylko dla niego ma znaczenie i wartość sterującą.
Od samego początku twierdzę, że każdy z nas jest de facto odrębnym „układem interpretacyjnym”, dla którego pozornie ta sama informacja będzie czym innym i spowoduje inne konsekwencje, więc nie ma większego sensu mówić o zawsze tej samej informacji i tej samej (obiektywnej) rzeczywistości, bo nawet jeśli istnieje „ta sama informacja”, „obiektywna rzeczywistość”, to de facto nikt z nas jej nie dostrzega takiej, jaka ona jest z uwagi na indywidualny i subiektywny proces przetwarzania informacji, czyli transformowania, przekształcania, redukowania, wzmacniania, zachowywania, przywoływania lub wykorzystywania w jakikolwiek inny sposób przez pryzmat własnej wiedzy, doświadczeń, emocji itd. itp.
ulle napisał/a:A Johnny, jak widzisz, nie wie, jak radzić sobie z czyjąś narcystyczna złością.
Nie ma czegos takiego jak "narcystyczna zlosc" ani "narcystyczna furia".
Jest "wrogosc" i "furia" - nie tylko narcyzi odczuwaja te emocje / stany.
A mnie się wydaje, że jest narcystyczna wściekłość. Oglądałeś „Oppenheimera”? Jeśli nie, to nie czytaj dalej, bo spojleruję ;-)
Jest tam postać Straussa (granego przez Roberta Downeya Jr.), którego zachowanie odzwierciedla narcystyczną wściekłość, wynikającą z tego, że został on publicznie upokorzony przez Oppenheimera. Ktoś „normalny” pewnie by się wkurzył, ale z czasem by to przybladło, ale Straussowi ukojenie może dać tylko potężny kontratak, zniszczenie "wroga". Jego uspokaja sama wizja i planowanie zemsty i świadomość cierpienia i straty u "wroga".
A źe to narcyz, to widać jeszcze w kilku innych scenach. Gdy Einstein mija ignorując Straussa po swojej rozmowie z Oppenheimerem nad stawem, to jest przekonany, że Oppenheimer nagadał Einsteinowi czegoś niepochlebnego na jego temat, bo przecież wszystko kręci się wokół niego. A gdy współpracownik mówi Straussowi, że może Oppenheimer i Einstein rozmawiali o czymś „ważnym” a nie o nim, to padłby trupem, gdyby spojrzenie Straussa mogło zabijać :-D
Kazdy kwadrat jest prostokatem ale nie kazdy prostokat jest kwadratem.
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:MagdaLena1111 napisał/a:Nie widzisz tego, że krytykujesz Johnego za to, że sobie tworzy obraz danej osoby na podstawie własnych obserwacji, przez pryzmat swoich doświadczeń, wiedzy itd (....)
twoja wypowiedz, chodz nie mówisz tego wprost korzysta z założenia że nie istnieje obiektywna rzeczywistość, że każdy ma "utajoną i indywidualną" czesc mózgu(tak jak kazdy ma unikalny,indywidualny odcisk palca) która przetwarza informacje w sposób niedostępny innym przedstawicieli gatunku ludzkiego.
Właściwie wszystko, co napisałam poprzednio (poza negacją negacji) dalej podtrzymuję. Bo każdy ma swoją obiektywną rzeczywistość ;-) a wszystko dlatego, że nie na informacji bez jej interpretatora. Informacja wymaga jakiegoś interpretatora i tylko dla niego ma znaczenie i wartość sterującą.
Od samego początku twierdzę, że każdy z nas jest de facto odrębnym „układem interpretacyjnym”, dla którego pozornie ta sama informacja będzie czym innym i spowoduje inne konsekwencje, więc nie ma większego sensu mówić o zawsze tej samej informacji i tej samej (obiektywnej) rzeczywistości, bo nawet jeśli istnieje „ta sama informacja”, „obiektywna rzeczywistość”, to de facto nikt z nas jej nie dostrzega takiej, jaka ona jest z uwagi na indywidualny i subiektywny proces przetwarzania informacji, czyli transformowania, przekształcania, redukowania, wzmacniania, zachowywania, przywoływania lub wykorzystywania w jakikolwiek inny sposób przez pryzmat własnej wiedzy, doświadczeń, emocji itd. itp.
Jasne rozumiem. Właśnie o to mi chodzi, że każdy ma inne przekonania podstawowe. Ty uważasz, ze każdy ma inny ukald interpretacyjny, inni uzytkownicy uwazaja ze uklad interpretacyjny jest uniwersalny.
Ja sie nad tym nie zastanawiam, lubie sie zastanowic kto ma jaki "uklad" i je ze sobą porównać. Nie interesuje mnie czy po 100 porownaniach okaze sie ze wszystkie układy są takie same, czy że są inne.
Jasne rozumiem. Właśnie o to mi chodzi, że każdy ma inne przekonania podstawowe. Ty uważasz, ze każdy ma inny ukald interpretacyjny, inni uzytkownicy uwazaja ze uklad interpretacyjny jest uniwersalny.
Ja sie nad tym nie zastanawiam, lubie sie zastanowic kto ma jaki "uklad" i je ze sobą porównać. Nie interesuje mnie czy po 100 porownaniach okaze sie ze wszystkie układy są takie same, czy że są inne.
Ha! Też lubię sobie pooglądać świat przez inne „układy”. Nazywam to „odkrywaniem nowych światów” ;-)
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Jasne rozumiem. Właśnie o to mi chodzi, że każdy ma inne przekonania podstawowe. Ty uważasz, ze każdy ma inny ukald interpretacyjny, inni uzytkownicy uwazaja ze uklad interpretacyjny jest uniwersalny.
Ja sie nad tym nie zastanawiam, lubie sie zastanowic kto ma jaki "uklad" i je ze sobą porównać. Nie interesuje mnie czy po 100 porownaniach okaze sie ze wszystkie układy są takie same, czy że są inne.Ha! Też lubię sobie pooglądać świat przez inne „układy”. Nazywam to „odkrywaniem nowych światów” ;-)
W sumie to chciałabym mieć taką opcje żeby prze lupe sobie zerknac na zycie uzytkownikow forum i sprawdzic czy moje obserwacje i zgadywanie na ich temat sie pokrywaja z tym co o nich wykminiłam.
Kazdy kwadrat jest prostokatem ale nie kazdy prostokat jest kwadratem.
oo widze ze ktoś otworzył zeszyt z liceum i postanowił się podzielić co tam znalazł. dzięki, bardzo ciekawa opinia.
Kazdy kwadrat jest prostokatem ale nie kazdy prostokat jest kwadratem.
oo widze ze ktoś otworzył zeszyt z liceum i postanowił się podzielić co tam znalazł. dzięki, bardzo ciekawa opinia.
Do jakiego Ty liceum chodzilas, ze uczylas sie w nim materialu, ktory jest wykladany bodajze w 1 lub 2 klasie szkoly podstawowej? ![]()
Dobra, juz Cie nie oram - masz widocznie jakis problem i moze lepiej go opisac na forum a my Ci pomozemy zamiast wylewac ta cala wrogosc, ktora Ci sie nagromadzila jako efekt bezsilnosci, ktora czujesz w swoim zyciu?
W sumie to chciałabym mieć taką opcje żeby prze lupe sobie zerknac na zycie uzytkownikow forum i sprawdzic czy moje obserwacje i zgadywanie na ich temat sie pokrywaja z tym co o nich wykminiłam.
Po co?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Kazdy kwadrat jest prostokatem ale nie kazdy prostokat jest kwadratem.
oo widze ze ktoś otworzył zeszyt z liceum i postanowił się podzielić co tam znalazł. dzięki, bardzo ciekawa opinia.
Do jakiego Ty liceum chodzilas, ze uczylas sie w nim materialu, ktory jest wykladany bodajze w 1 lub 2 klasie szkoly podstawowej?
Dobra, juz Cie nie oram - masz widocznie jakis problem i moze lepiej go opisac na forum a my Ci pomozemy zamiast wylewac ta cala wrogosc, ktora Ci sie nagromadzila jako efekt bezsilnosci, ktora czujesz w swoim zyciu?
Nigdy mnie nie orałeś bo chyba jesteś troche za głupi na to.
nawet teraz, to ja napisałam że ty uczyłeś się w liceum takich rzeczy, więc to jesli już to z mojej wypowiedzi wynika raczej, że twoje liceum było kiepskie bo tam wykładano rzeczy " z bodajze w 1 lub 2 klasie szkoly podstawowej". nie napisałam że to są rzeczy z mojego liceum, ani że moje notatki z liceum tak wyglądają. nie da się tego tez wywnioskowac z mojej wypowiedzi. więc nawet nie zauwazyles ze jestes obrazany i sam dowpowiedziales brakujacy tekst tak zebys wyszedl na wiekszego debila niz jesteś. prosta dedukcja i wnioskowanie u ciebie leży. jak chcesz orać to musisz troche więcej sie wysilić. chyba że chodziło ci o oranie siebie samego to akurat świetnie ci idzie. tak trzymaj, już nikt cie tu nie lubi ![]()
już nikt cie tu nie lubi
Zgadzam sie, ze tutaj nikt mnie nie lubi.
Bo Ty mnie nie lubisz a jestes nikim ![]()
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:już nikt cie tu nie lubi
Zgadzam sie, ze tutaj nikt mnie nie lubi.
Bo Ty mnie nie lubisz a jestes nikim
Duzo osob ciebie lubi na forum napewno ja ciebie tez lubie
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:już nikt cie tu nie lubi
Zgadzam sie, ze tutaj nikt mnie nie lubi.
Bo Ty mnie nie lubisz a jestes nikim
Johny, nie musisz po raz dwudziesty udowadniać że jesteś narcystycznym dupkiem; wiele osób już to dawno załapało ![]()
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:już nikt cie tu nie lubi
Zgadzam sie, ze tutaj nikt mnie nie lubi.
Bo Ty mnie nie lubisz a jestes nikim
Dajesz się podpuszczać jak małe dziecko.
Widze że polski jezyk jest dla ciebie dużym wyzwaniem. czyżby w twoim liceum również j. polski był na niskim poziomie?
Już śpiesze z objaśnieniem mojej wypowiedzi:
Nikt- to zaimek nieokreślony. Nikt czyli żaden człowiek, ani jedna osoba.
Oczywiście prawda jest że ciebie nie lubię. Mówiąc jednak nikt cie nie lubi podkreślam że to nie jest moje subiektywne odczucie i podziela je wiele innych osób. Jesli chcesz obalic te teze to musisz wskazać chociaż jedną osobe na tym forum która pała do ciebie sympatią. Nie zrozumiałes jak postawiłam kwantyfikatory w mojej funkcji zdaniowej, ale czego oczekiwac po narcyzie zapatrzonym w siebie? Jak piszesz aplikacje to nie musisz znać chociaż podstaw klasycznej logiki? Oj coś czuje ze z tymi aplikacjami które "piszesz" to ściema bo jeszcze nie spotkałam tak tępego informatyka. Zawsze goście z IT kojarzyli mi się z łebskimi, ogarniętymi facetami. Może otaczenie się debilami ( żona importowana z krajów 3 swiata i pisanie z Ritą wariatką) stepiło ci mózg ![]()
ludzie... po co wy sie klocicie na forum? piszcze se prywatnie ![]()
[Zawsze goście z IT kojarzyli mi się z łebskimi, ogarniętymi facetami.
A może właśnie to jest przyczyną bycia zarozumiałym dupkiem? Nie mówię że dotyczy to wszystkich z tej branży, ale nieuzasadnione poczucie bycia lepszym od innych I patrzenie na innych z góry to też całkiem częste zachowanie w tym bajzlu.
JohnyBravo777 napisał/a:SmutnaDziewczyna007 napisał/a:już nikt cie tu nie lubi
Zgadzam sie, ze tutaj nikt mnie nie lubi.
Bo Ty mnie nie lubisz a jestes nikimDajesz się podpuszczać jak małe dziecko.
Widze że polski jezyk jest dla ciebie dużym wyzwaniem. czyżby w twoim liceum również j. polski był na niskim poziomie?
Już śpiesze z objaśnieniem mojej wypowiedzi:
Nikt- to zaimek nieokreślony. Nikt czyli żaden człowiek, ani jedna osoba.
Oczywiście prawda jest że ciebie nie lubię. Mówiąc jednak nikt cie nie lubi podkreślam że to nie jest moje subiektywne odczucie i podziela je wiele innych osób. Jesli chcesz obalic te teze to musisz wskazać chociaż jedną osobe na tym forum która pała do ciebie sympatią. Nie zrozumiałes jak postawiłam kwantyfikatory w mojej funkcji zdaniowej, ale czego oczekiwac po narcyzie zapatrzonym w siebie? Jak piszesz aplikacje to nie musisz znać chociaż podstaw klasycznej logiki? Oj coś czuje ze z tymi aplikacjami które "piszesz" to ściema bo jeszcze nie spotkałam tak tępego informatyka. Zawsze goście z IT kojarzyli mi się z łebskimi, ogarniętymi facetami. Może otaczenie się debilami ( żona importowana z krajów 3 swiata i pisanie z Ritą wariatką) stepiło ci mózg
Co Ty pierdolisz? xD
Ja sobie z Ciebie jaja robie a Ty wszystko rozkladasz na jakies "kwantyfikatory w funkcji zdaniowej"? xD
Jeczysz tylko na tym forum, narzekasz na wszystkich i wszystko - idz do warzywniaka, kup sobie ogorka i rozwiaz swoje problemy - bo ich miejsce jest tam a nie na forum ![]()
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:JohnyBravo777 napisał/a:Zgadzam sie, ze tutaj nikt mnie nie lubi.
Bo Ty mnie nie lubisz a jestes nikimDajesz się podpuszczać jak małe dziecko.
Widze że polski jezyk jest dla ciebie dużym wyzwaniem. czyżby w twoim liceum również j. polski był na niskim poziomie?
Już śpiesze z objaśnieniem mojej wypowiedzi:
Nikt- to zaimek nieokreślony. Nikt czyli żaden człowiek, ani jedna osoba.
Oczywiście prawda jest że ciebie nie lubię. Mówiąc jednak nikt cie nie lubi podkreślam że to nie jest moje subiektywne odczucie i podziela je wiele innych osób. Jesli chcesz obalic te teze to musisz wskazać chociaż jedną osobe na tym forum która pała do ciebie sympatią. Nie zrozumiałes jak postawiłam kwantyfikatory w mojej funkcji zdaniowej, ale czego oczekiwac po narcyzie zapatrzonym w siebie? Jak piszesz aplikacje to nie musisz znać chociaż podstaw klasycznej logiki? Oj coś czuje ze z tymi aplikacjami które "piszesz" to ściema bo jeszcze nie spotkałam tak tępego informatyka. Zawsze goście z IT kojarzyli mi się z łebskimi, ogarniętymi facetami. Może otaczenie się debilami ( żona importowana z krajów 3 swiata i pisanie z Ritą wariatką) stepiło ci mózgCo Ty pierdolisz? xD
Ja sobie z Ciebie jaja robie a Ty wszystko rozkladasz na jakies "kwantyfikatory w funkcji zdaniowej"? xD
Jeczysz tylko na tym forum, narzekasz na wszystkich i wszystko - idz do warzywniaka, kup sobie ogorka i rozwiaz swoje problemy - bo ich miejsce jest tam a nie na forum
Smutnadziewczyno, po paru twoich postach myslałam, że Cię lubię- że masz otwarty umysł, że szanujesz odmienność zdań i przekonań a ty nie różnisz się niczym od innych użytkowników- atakujesz, obrażasz, stygmatyzujesz. Jesteś żałosna, że też się tak nacięłam.
No i podpadłaś Smutasko ritce i jej multikontom :-D
Dopóki unikałaś bezpośredniej krytyki ritki byłaś super, pisałaś z sensem, a tu bach! Masz antyfankę, za chwilę zapewne dowiesz się, jakie masz braki albo od ritki albo jej innych bytów :-D
Może otaczenie się debilami ( żona importowana z krajów 3 swiata i pisanie z Ritą wariatką) stepiło ci mózg
Smutnadziewczyno, po paru twoich postach myslałam, że Cię lubię- że masz otwarty umysł, że szanujesz odmienność zdań i przekonań a ty nie różnisz się niczym od innych użytkowników- atakujesz, obrażasz, stygmatyzujesz. Jesteś żałosna, że też się tak nacięłam.
Strony Poprzednia 1 2 3
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna tyje tyje i nie przestaje
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026