netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

15 odpowiedzi2 014 wyświetleńzałożony przez ANTOINE_W, 15.08.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

Poznałem niedawno dziewczynę, taką naprawdę jak to się tutaj mowi: wartościową. Jest do tego ładna, podoba mi się. Imponuje mi także pod względem intelektualnym. Jest bardzo mądra, możliwe, że bardziej ode mnie, choć to zależy od dziedziny.
Spotkaliśmy się 2 razy, jak dotąd. Dobrze się nam rozmawia i spędza czas. Jeśli chodzi o wiek, to jesteśmy właśnie po studiach.

Pierwszym problemem jest odległość, bo poza tym, że aktualnie mieszka blisko, to ogolnie mieszka z 10h ode mnie (inny kraj). Mi się rozpadały relacje z mniejszą odległoscia (nawet 60km). Niby wszystko jest do zrobienia ale musiałbym się bardzo starać.

A to już drugi problem, że nie zwykłem się aż tak starać, nawet jak kogoś bardzo lubie. Po prostu taki nie jestem. Nie wiem, czy bym temu podołał, bo dziewczyna ma dyżury i to raczej ja bym musiał jeździć do niej. A trochę lubie swoje życie solo i swój czas.
Boję sie z tego zrezygnować. Szkoda mi też byłoby stracić tą dziewczynę. Moglibyśmy niby się kolegować ale wiem, jak to wygląda i może by kogoś poznała i straciłbym szansę. Dziewczynom bardziej na tej stabilizacji zależy. Chociaż może ona nie ma takiego parcia i skupia sie na karierze ale kto wie. Na pewno ktoś by się wokół niej zakręcił szybko.

Nie wiem, co tu począć. Ja już sie tak nie zakochuje, że dla kogoś tracę głowę. Potrzebuję na to czasu i póki co, z nią jeszcze tak nie mam. Czuję dużą sympatię. Z drugiej strony, dużo dziewczyn się angażowało szybciej ode mnie w relacje i w pewnie tutaj też musiałbym się niebawem określić...

Nie mam pojęcia, jak postąpić. Z jednej strony chciałbym po prostu na luzie do tego podejść i się poznać, a z drugiej to może to spowoduje, że stracę zaangażowanie, przez co ona tak samo je straci.
Na pewno jest to osoba, z którą potrafię sobie wyobrazić przyszłość, więc to duży plus. Z drugiej strony, to pomimo, że jest bardzo ładna, to nie jest taka jakby to ująć "emanujaca seksapilem". A ja trochę w takich mocnych laskach ostatnio gustuję. Mam na myśli ubiór i styl, bo głupie i puste dziewczyny mnie bardzo odpychają. No ale to też na plus, bo miałbym do niej spore zaufanie.

No i też żeby być uczciwym, to należałoby sobie zadać pytanie, czy ja potrzebuję związku oraz czego od niego oczekuję. Część rodziny poznała tą dziewczynę i mnie bardzo namawiają na nią. Cenię sobię od nich rady ale to jest moja sprawa i muszę się słuchać swoich uczuć.
Na pewno nie pozwolę się temu rozwinąć, jeśli nie będę pewny na 100%. Nie bawie się ludzmi, do niej mam duży szacunek.

2

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
ANTOINE_W napisał/a:

Poznałem niedawno dziewczynę, taką naprawdę jak to się tutaj mowi: wartościową. Jest do tego ładna, podoba mi się. Imponuje mi także pod względem intelektualnym. Jest bardzo mądra, możliwe, że bardziej ode mnie, choć to zależy od dziedziny.
Spotkaliśmy się 2 razy, jak dotąd. Dobrze się nam rozmawia i spędza czas. Jeśli chodzi o wiek, to jesteśmy właśnie po studiach.

Pierwszym problemem jest odległość, bo poza tym, że aktualnie mieszka blisko, to ogolnie mieszka z 10h ode mnie (inny kraj). Mi się rozpadały relacje z mniejszą odległoscia (nawet 60km). Niby wszystko jest do zrobienia ale musiałbym się bardzo starać.

A to już drugi problem, że nie zwykłem się aż tak starać, nawet jak kogoś bardzo lubie. Po prostu taki nie jestem. Nie wiem, czy bym temu podołał, bo dziewczyna ma dyżury i to raczej ja bym musiał jeździć do niej. A trochę lubie swoje życie solo i swój czas.
Boję sie z tego zrezygnować. Szkoda mi też byłoby stracić tą dziewczynę. Moglibyśmy niby się kolegować ale wiem, jak to wygląda i może by kogoś poznała i straciłbym szansę. Dziewczynom bardziej na tej stabilizacji zależy. Chociaż może ona nie ma takiego parcia i skupia sie na karierze ale kto wie. Na pewno ktoś by się wokół niej zakręcił szybko.

Nie wiem, co tu począć. Ja już sie tak nie zakochuje, że dla kogoś tracę głowę. Potrzebuję na to czasu i póki co, z nią jeszcze tak nie mam. Czuję dużą sympatię. Z drugiej strony, dużo dziewczyn się angażowało szybciej ode mnie w relacje i w pewnie tutaj też musiałbym się niebawem określić...

Nie mam pojęcia, jak postąpić. Z jednej strony chciałbym po prostu na luzie do tego podejść i się poznać, a z drugiej to może to spowoduje, że stracę zaangażowanie, przez co ona tak samo je straci.
Na pewno jest to osoba, z którą potrafię sobie wyobrazić przyszłość, więc to duży plus. Z drugiej strony, to pomimo, że jest bardzo ładna, to nie jest taka jakby to ująć "emanujaca seksapilem". A ja trochę w takich mocnych laskach ostatnio gustuję. Mam na myśli ubiór i styl, bo głupie i puste dziewczyny mnie bardzo odpychają. No ale to też na plus, bo miałbym do niej spore zaufanie.

No i też żeby być uczciwym, to należałoby sobie zadać pytanie, czy ja potrzebuję związku oraz czego od niego oczekuję. Część rodziny poznała tą dziewczynę i mnie bardzo namawiają na nią. Cenię sobię od nich rady ale to jest moja sprawa i muszę się słuchać swoich uczuć.
Na pewno nie pozwolę się temu rozwinąć, jeśli nie będę pewny na 100%. Nie bawie się ludzmi, do niej mam duży szacunek.

W sumie to czego od nas tutaj oczekujesz?
Wydaje się, że masz dobrze poukładane w głowie, nie działasz na łapu capu, bo jakaś mnie zechciała, to korzystam z okazji, ani nie gonisz króliczka. Jak masz obawy, to może tak na spokojnie jeszcze się pospotykajcie, poobserwuj ją i siebie.

3

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

Chyba jeszcze nie dorosłeś. Daj dziewczynie spokój.

4

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

Popieram Misinxa - nie jesteś jeszcze mentalnie gotów na poważną relację, po prostu nie dojrzałeś do tego. Gdyby było inaczej, nie zastanawiałbyś się ani chwili "co robić", tylko czułbyś w środku, że to ta i stanął na rzęsach, by poznać dziewczynę lepiej, spotykać się, pokazać że Ci zależy. Tymczasem dla Ciebie ważniejsza jest własna wygoda i "emanowanie seksapilem" (dobre swoją drogą, haha). Daj jej spokój, na pewno zakręci się koło niej ktoś odpowiedni - Ty nim nie jesteś.

5

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
szeptem napisał/a:

Popieram Misinxa - nie jesteś jeszcze mentalnie gotów na poważną relację, po prostu nie dojrzałeś do tego. Gdyby było inaczej, nie zastanawiałbyś się ani chwili "co robić", tylko czułbyś w środku, że to ta i stanął na rzęsach, by poznać dziewczynę lepiej, spotykać się, pokazać że Ci zależy. Tymczasem dla Ciebie ważniejsza jest własna wygoda i "emanowanie seksapilem" (dobre swoją drogą, haha). Daj jej spokój, na pewno zakręci się koło niej ktoś odpowiedni - Ty nim nie jesteś.

Za to ja w ogóle się z Wami nie zgadzam. Takie podejście, że mam klapki na oczach i zamykam oczy na potencjalne przeszkody w rozwijaniu relacji typu zbyt długa odległość, wydaje mi się niedojrzałe.
Może niekoniecznie dotyczy to seksapilu, bo faktycznie, jak dziewczyna nie kręci faceta, to zaczyna to wyglądać na wybór z wyrachowania.

6

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

Sam wiesz, że póki czas nie nadajesz się do związków, najpierw ogarnij siebie, a z dziewczynami daj sobie spokój, to nie są zabawki...

7

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

Po 1: nie słuchaj użytkowniczek forum które mówia Ci że nie jesteś odpowiedni. To próba obniżenia poczucia wartości. Każdy, na tu i teraz, jest w pewien sposób jednostka odpowiednią.

Po 2:
Jeśli nie jesteś pewien w 100% relacji z tą dziewczyną - odpuść.

Inne rady to zwykłe brednie kobiet po ścianie, pełnych kompleksów i frustracji.

8

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
MagdaLena1111 napisał/a:
szeptem napisał/a:

Popieram Misinxa - nie jesteś jeszcze mentalnie gotów na poważną relację, po prostu nie dojrzałeś do tego. Gdyby było inaczej, nie zastanawiałbyś się ani chwili "co robić", tylko czułbyś w środku, że to ta i stanął na rzęsach, by poznać dziewczynę lepiej, spotykać się, pokazać że Ci zależy. Tymczasem dla Ciebie ważniejsza jest własna wygoda i "emanowanie seksapilem" (dobre swoją drogą, haha). Daj jej spokój, na pewno zakręci się koło niej ktoś odpowiedni - Ty nim nie jesteś.

Za to ja w ogóle się z Wami nie zgadzam. Takie podejście, że mam klapki na oczach i zamykam oczy na potencjalne przeszkody w rozwijaniu relacji typu zbyt długa odległość, wydaje mi się niedojrzałe.
Może niekoniecznie dotyczy to seksapilu, bo faktycznie, jak dziewczyna nie kręci faceta, to zaczyna to wyglądać na wybór z wyrachowania.

Czytałaś poprzedni jego wątek? Gościu jest zaburzony i tylko skrzywdzi tę dziewczynę i każdą inną którą napotka.

9

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
M!ri napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
szeptem napisał/a:

Popieram Misinxa - nie jesteś jeszcze mentalnie gotów na poważną relację, po prostu nie dojrzałeś do tego. Gdyby było inaczej, nie zastanawiałbyś się ani chwili "co robić", tylko czułbyś w środku, że to ta i stanął na rzęsach, by poznać dziewczynę lepiej, spotykać się, pokazać że Ci zależy. Tymczasem dla Ciebie ważniejsza jest własna wygoda i "emanowanie seksapilem" (dobre swoją drogą, haha). Daj jej spokój, na pewno zakręci się koło niej ktoś odpowiedni - Ty nim nie jesteś.

Za to ja w ogóle się z Wami nie zgadzam. Takie podejście, że mam klapki na oczach i zamykam oczy na potencjalne przeszkody w rozwijaniu relacji typu zbyt długa odległość, wydaje mi się niedojrzałe.
Może niekoniecznie dotyczy to seksapilu, bo faktycznie, jak dziewczyna nie kręci faceta, to zaczyna to wyglądać na wybór z wyrachowania.

Czytałaś poprzedni jego wątek? Gościu jest zaburzony i tylko skrzywdzi tę dziewczynę i każdą inną którą napotka.

Miri, dlaczego uważasz że jest zaburzony?

10

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
Mariusz 1984 napisał/a:
M!ri napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Za to ja w ogóle się z Wami nie zgadzam. Takie podejście, że mam klapki na oczach i zamykam oczy na potencjalne przeszkody w rozwijaniu relacji typu zbyt długa odległość, wydaje mi się niedojrzałe.
Może niekoniecznie dotyczy to seksapilu, bo faktycznie, jak dziewczyna nie kręci faceta, to zaczyna to wyglądać na wybór z wyrachowania.

Czytałaś poprzedni jego wątek? Gościu jest zaburzony i tylko skrzywdzi tę dziewczynę i każdą inną którą napotka.

Miri, dlaczego uważasz że jest zaburzony?

Nie ma wglądu w siebie przez co sam nie wie o co mu chodzi. Nie liczy się z innymi ludźmi, jest tylko ja ja ja.

11 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-08-16 14:22:37)

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
Mariusz 1984 napisał/a:
M!ri napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Za to ja w ogóle się z Wami nie zgadzam. Takie podejście, że mam klapki na oczach i zamykam oczy na potencjalne przeszkody w rozwijaniu relacji typu zbyt długa odległość, wydaje mi się niedojrzałe.
Może niekoniecznie dotyczy to seksapilu, bo faktycznie, jak dziewczyna nie kręci faceta, to zaczyna to wyglądać na wybór z wyrachowania.

Czytałaś poprzedni jego wątek? Gościu jest zaburzony i tylko skrzywdzi tę dziewczynę i każdą inną którą napotka.

Miri, dlaczego uważasz że jest zaburzony?

Popieram M!ri.
W jego zyciu jest tylko kalkulacja / ciagla analiza, manipulacja, powaga, pustka i samotnosc.
Caly czas zyje swoja trauma i nie potrafi byc spokojnym gdy na chwile straci kontrole.

Przez co nie potrafi stworzyc wiezi z kimkolwiek.
Bo wiez wymaga empatii a empatia gotowosci na utrate kontroli (nad swoim stanem emocjonalnym) pozwalajac sobie czuc cierpienie i bol innych osob.
On jest pograzony w swoim wlasnym bolu i nie ma tam juz miejsca dla nikogo wiecej.

12

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
M!ri napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
szeptem napisał/a:

Popieram Misinxa - nie jesteś jeszcze mentalnie gotów na poważną relację, po prostu nie dojrzałeś do tego. Gdyby było inaczej, nie zastanawiałbyś się ani chwili "co robić", tylko czułbyś w środku, że to ta i stanął na rzęsach, by poznać dziewczynę lepiej, spotykać się, pokazać że Ci zależy. Tymczasem dla Ciebie ważniejsza jest własna wygoda i "emanowanie seksapilem" (dobre swoją drogą, haha). Daj jej spokój, na pewno zakręci się koło niej ktoś odpowiedni - Ty nim nie jesteś.

Za to ja w ogóle się z Wami nie zgadzam. Takie podejście, że mam klapki na oczach i zamykam oczy na potencjalne przeszkody w rozwijaniu relacji typu zbyt długa odległość, wydaje mi się niedojrzałe.
Może niekoniecznie dotyczy to seksapilu, bo faktycznie, jak dziewczyna nie kręci faceta, to zaczyna to wyglądać na wybór z wyrachowania.

Czytałaś poprzedni jego wątek? Gościu jest zaburzony i tylko skrzywdzi tę dziewczynę i każdą inną którą napotka.

Przyznaje, że nie sprawdziłam poprzedniego tematu autora. Teraz dopiero zaglądnęłam w historię. Dzięki :-)
Wygląda na to, że on sam nie wie, czego chce, miota się i rzuca w te i we wte.
Fakt, autor ma jakiś problem.

13 Ostatnio edytowany przez ANTOINE_W (2023-08-18 12:28:47)

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
M!ri napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
szeptem napisał/a:

Popieram Misinxa - nie jesteś jeszcze mentalnie gotów na poważną relację, po prostu nie dojrzałeś do tego. Gdyby było inaczej, nie zastanawiałbyś się ani chwili "co robić", tylko czułbyś w środku, że to ta i stanął na rzęsach, by poznać dziewczynę lepiej, spotykać się, pokazać że Ci zależy. Tymczasem dla Ciebie ważniejsza jest własna wygoda i "emanowanie seksapilem" (dobre swoją drogą, haha). Daj jej spokój, na pewno zakręci się koło niej ktoś odpowiedni - Ty nim nie jesteś.

Za to ja w ogóle się z Wami nie zgadzam. Takie podejście, że mam klapki na oczach i zamykam oczy na potencjalne przeszkody w rozwijaniu relacji typu zbyt długa odległość, wydaje mi się niedojrzałe.
Może niekoniecznie dotyczy to seksapilu, bo faktycznie, jak dziewczyna nie kręci faceta, to zaczyna to wyglądać na wybór z wyrachowania.

Czytałaś poprzedni jego wątek? Gościu jest zaburzony i tylko skrzywdzi tę dziewczynę i każdą inną którą napotka.

Pewnie, jakbym pisał, że mam pecha do kobiet, to by było, że przyciągam złe kobiety ale teraz akurat wygodniej mówić, że przyciągam te dobre i je na dodatek krzywdzę.
So sad, anyways dzisiaj sie znowu widzę z ową dziewczyną i chyba jej się podoba spedzanie czasu ze mną. Zawsze może poszukać kogoś bez rzekomych zaburzeń.

14

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.
ANTOINE_W napisał/a:
M!ri napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Za to ja w ogóle się z Wami nie zgadzam. Takie podejście, że mam klapki na oczach i zamykam oczy na potencjalne przeszkody w rozwijaniu relacji typu zbyt długa odległość, wydaje mi się niedojrzałe.
Może niekoniecznie dotyczy to seksapilu, bo faktycznie, jak dziewczyna nie kręci faceta, to zaczyna to wyglądać na wybór z wyrachowania.

Czytałaś poprzedni jego wątek? Gościu jest zaburzony i tylko skrzywdzi tę dziewczynę i każdą inną którą napotka.

Pewnie, jakbym pisał, że mam pecha do kobiet, to by było, że przyciągam złe kobiety ale teraz akurat wygodniej mówić, że przyciągam te dobre i je na dodatek krzywdzę.
So sad, anyways dzisiaj sie znowu widzę z ową dziewczyną i chyba jej się podoba spedzanie czasu ze mną. Zawsze może poszukać kogoś bez rzekomych zaburzeń.

Ona jeszcze nie wie co Ci w głowie siedzi. Pokaż jej swoje wątki tutaj to ucieknie z krzykiem.

15

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

Z perspektywy kobiety mogę powiedzieć że nie chciałabym być z facetem który miałby takie rozterki dotyczące mnie. Na związek nie ma recepty, tego nie da się wykalkulować na zimno że to się bardziej opłaca, a to nie. Albo chcesz z kimś być albo nie. Jeśli chcesz to staraj się po prostu być dobrym partnerem, dbaj o was a jeśli nie chcesz odpuść.  Przestań  kalkulować,  żyj

16 Ostatnio edytowany przez onaanna (2023-12-31 13:09:25)

Odp: Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

To normale ze ciezko zdecydowac sie na jakas osobe, nawet jak jest sympatia.  Nie jestes pewien na 100 % . To normalne. Nie znasz jej az tak by byc pewnym. Znajomosc jest zbyt krotka. Poza tym jestes wartosciowym czlowiekiem, lubisz przebywac ze soba samym, cenisz sobie wolnosc- z tego co zrozumialam. Wiec ciezko jest Tobie zaangazowac sie w zwiazek.
Nie rob nic przeciwko sobie, pozostan soba. Moze zaproponuj luzny kontakt na zasadzie przyjaciol, czasem telefonowanie i jakichs odeiedzin np wspolnej wycieczki. Ale zaznacz ze nie jestes jeszcze gotowy na zwiazek. Ze nie wiesz czego chcedz. Jesli to ta odpowiednis to kiedys...bedziecie razem. To ona zrozumie  Ciebie. Jesli nie to nie. To moja interpretacja. To dla niektorych gra z uczuciami innej osoby... Ale takie jest zycie... wg mnie nie trzeba hop siup wskakiwac w zwiazek....jesli nie jest sie pewnym..i obiecywac osobie gwiazdki z nieba...tzn sciemniac.....

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poznałem fajną dziewczynę ale mam obawy, że mogę nie chcieć związku.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026