netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

101 odpowiedzi10 293 wyświetleniazałożony przez Porzucona88, 07.07.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 102 z 102 ]

66

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Ela210 napisał/a:

Jeszcze raz napiszę: Nie ma szans by toksycy mieli refleksję na temat swojej winy w temacie związku., wzięli na siebie obciążenie.

dokładnie to autorka robi

Ela210 napisał/a:

Więc mylisz się co do dziewczyny. Ba, ono nawet nie wezmą pod uwagę teorii o niedopasowaniu potrzeb.CALA wina musi być partnera.

dokładnie to autorka pisze

Ela210 napisał/a:

Autorka chyba przed rozwodem?
No tu mąż pokaże klasę...może nawet to on wystąpi o unieważnienie kościelne małżeństwa z jej winy.

Rozwód z toksykiem może być szybki, jeśli toksyk na to pozwoli.
Ale autorka tak szybko nie odpuści smile

67 Ostatnio edytowany przez Farmer (2023-07-22 02:21:08)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

A wina jak zwykle leży pośrodku...

zawsze jest, że zawiniły dwie strony, ale nie zawsze, że wina leży po środku

wieka napisał/a:

Jeśli nie dogadywali się, to jeszcze nie mówi o toksyczności w związku.

nie dogadywanie się, a ignorowanie partnera i jego zdania, przekraczanie granic jakby nie istniały, to już toksyczność

wieka napisał/a:

To, że my się wzajemnie nie rozumiemy to jest norma i też nie jest to toksyczność.

to brak komunikacji, lub brak umiejętności komunikacji

wieka napisał/a:

Brak wzięcia winy na siebie, też nie...

to akurat toksyczność

wieka napisał/a:

Nie można w każdym zachowaniu dopatrywać się toksyczności.

oczywiście, że nie, ale opisane przez autorkę sytuacje pokazują pewne cechy

wieka napisał/a:

W skrócie można powiedzieć, że toksykiem jest ten, co z partnera robi "wariata", manipuluję nim, wmawia to co nie miało miejsca, itp.

czyli to, co robi autorka

68

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

A wina jak zwykle leży pośrodku...

zawsze jest, że zawiniły dwie strony, ale nie zawsze, że wina leży po środku

wieka napisał/a:

Jeśli nie dogadywali się, to jeszcze nie mówi o toksyczności w związku.

nie dogadywanie się, a ignorowanie partnera i jego zdania, przekraczanie granic jakby nie istniały, to już toksyczność

wieka napisał/a:

To, że my się wzajemnie nie rozumiemy to jest norma i też nie jest to toksyczność.

to brak komunikacji, lub brak umiejętności komunikacji

wieka napisał/a:

Brak wzięcia winy na siebie, też nie...

to akurat toksyczność

wieka napisał/a:

Nie można w każdym zachowaniu dopatrywać się toksyczności.

oczywiście, że nie, ale opisane przez autorkę sytuacje pokazują pewne cechy

wieka napisał/a:

W skrócie można powiedzieć, że toksykiem jest ten, co z partnera robi "wariata", manipuluję nim, wmawia to co nie miało miejsca, itp.

czyli to, co robi autorka

W takim razie każdy w związku jest toksykiem, a już na pewno ma cechy toksycznosci big_smile

69

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

"Toksyczny związek można zdefiniować jako relację, która ma na celu kontrolowanie i podporządkowanie sobie innej istoty ludzkiej za pomocą strachu, poniżania, zastraszania, obwiniania, przymusu lub manipulacji."

70

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

W takim razie każdy w związku jest toksykiem, a już na pewno ma cechy toksycznosci big_smile

często tak jest, ale to już stopień nasilenia jest ważny

71

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

"Toksyczny związek można zdefiniować jako relację, która ma na celu kontrolowanie i podporządkowanie sobie innej istoty ludzkiej za pomocą strachu, poniżania, zastraszania, obwiniania, przymusu lub manipulacji."

dokładnie to widzę w postępowaniu autorki

72

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
paslawek napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Paslawku, a moj rok urodzenia to 210 ?
big_smile
Fakt założyłam że autorka to dobiegająca do 30 kobieta wink
Może niesłusznie.

Tak czy siak Farmer to młody łeb raptem ma 44 lata big_smile

Mam 35 lat...i niestety czuje sie jakby zycie sie dla mnie skonczylo.... chcialam dzieci rodzine dom.

73

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

"Toksyczny związek można zdefiniować jako relację, która ma na celu kontrolowanie i podporządkowanie sobie innej istoty ludzkiej za pomocą strachu, poniżania, zastraszania, obwiniania, przymusu lub manipulacji."

dokładnie to widzę w postępowaniu autorki

Przerpaszam ale  MR Farmer  to  ja bylam  manipulowana od stycznia... to mi wmawiano ze nie umiem czytac z kontekstu jak sobie pisal z przyjaciolak rodziny. Dostalam  pozew  na koniec sierpnia.
Madra kobieta  by wystawila walizaki za drzwo juz w lutym.. a ja bylam zaslepiona.
Za duzo  zdrowia mnie  to w tej chwili kosztuje  bo Owy eks maz sie dzis smieje.... I to  ja bede chciala starac sie o uniewaznienie malzenswta  w kosciele. Dla mnie  to bylo wazne... On ma w dupie...

74

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Generalnie zgadzam się z Farmerem. Najwięcej daje do myślenia ten post:

Porzucona88 napisał/a:

Najgorsze jest to ze kazdy  stanol w obronie przyjaciolki rodziny zamiast synowej....

Bo teraz to Porzucona88 kreuje sytuację na taką, że to cały świat jest zły, a najbardziej jej eks, bo zmanipulował niby wszystkich i każdego z osobna - całą rodzinę bliższą i dalszą, przyjaciół, kolegów, koleżanki i wszystkich znajomych. Całe ich otoczenie uwierzyło jemu, a ona bidna na lodzie została.

Przy czym w wielu jej wypowiedziach padało, że ma stwierdzoną depresję, stany lekowe, załamanie nerwowe, że leki bierze, że na terapii jest......no ludzie jak dodamy dwa do dwóch, to na ile wiarygodne są wpisy autorki?   

Ja myślę, że ona dostała nawet więcej jak 100 szans na refleksję, na poprawę, na wyciągnięcie wniosków. Ale wszystko jak grochem o ścianę. Ona wie lepiej, bo przecież jej eks i jego przyjaciółka zmówi się, żeby z niej zadrwić.

75

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Jack Sparrow napisał/a:

Generalnie zgadzam się z Farmerem. Najwięcej daje do myślenia ten post:

Porzucona88 napisał/a:

Najgorsze jest to ze kazdy  stanol w obronie przyjaciolki rodziny zamiast synowej....

Bo teraz to Porzucona88 kreuje sytuację na taką, że to cały świat jest zły, a najbardziej jej eks, bo zmanipulował niby wszystkich i każdego z osobna - całą rodzinę bliższą i dalszą, przyjaciół, kolegów, koleżanki i wszystkich znajomych. Całe ich otoczenie uwierzyło jemu, a ona bidna na lodzie została.

Przy czym w wielu jej wypowiedziach padało, że ma stwierdzoną depresję, stany lekowe, załamanie nerwowe, że leki bierze, że na terapii jest......no ludzie jak dodamy dwa do dwóch, to na ile wiarygodne są wpisy autorki?   

Ja myślę, że ona dostała nawet więcej jak 100 szans na refleksję, na poprawę, na wyciągnięcie wniosków. Ale wszystko jak grochem o ścianę. Ona wie lepiej, bo przecież jej eks i jego przyjaciółka zmówi się, żeby z niej zadrwić.



Tez  sie czuje  winna naprawde....kazdy  by  sie zalamal ze tak sie stalo. Wiem ze musze sie ogarnac wiem.... ale to ja przezywam bo mi od stycznia  mowiona ze jest to moja wina. Nic nie wiem lepiej naprawde. Nawet malzenstwem nie potrafilismy  byc  dobrze, poniewaz duzo sie dalo.
Jakby sie ktos czul  jak Oni by sobie tak pisali czule? Ona byla na naszym slubie, uwazam ze sie dowartosciowywala....

76

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Generalnie zgadzam się z Farmerem. Najwięcej daje do myślenia ten post:

Porzucona88 napisał/a:

Najgorsze jest to ze kazdy  stanol w obronie przyjaciolki rodziny zamiast synowej....

Bo teraz to Porzucona88 kreuje sytuację na taką, że to cały świat jest zły, a najbardziej jej eks, bo zmanipulował niby wszystkich i każdego z osobna - całą rodzinę bliższą i dalszą, przyjaciół, kolegów, koleżanki i wszystkich znajomych. Całe ich otoczenie uwierzyło jemu, a ona bidna na lodzie została.

Przy czym w wielu jej wypowiedziach padało, że ma stwierdzoną depresję, stany lekowe, załamanie nerwowe, że leki bierze, że na terapii jest......no ludzie jak dodamy dwa do dwóch, to na ile wiarygodne są wpisy autorki?   

Ja myślę, że ona dostała nawet więcej jak 100 szans na refleksję, na poprawę, na wyciągnięcie wniosków. Ale wszystko jak grochem o ścianę. Ona wie lepiej, bo przecież jej eks i jego przyjaciółka zmówi się, żeby z niej zadrwić.



Tez  sie czuje  winna naprawde....kazdy  by  sie zalamal ze tak sie stalo. Wiem ze musze sie ogarnac wiem.... ale to ja przezywam bo mi od stycznia  mowiona ze jest to moja wina. Nic nie wiem lepiej naprawde. Nawet malzenstwem nie potrafilismy  byc  dobrze, poniewaz duzo sie dalo.
Jakby sie ktos czul  jak Oni by sobie tak pisali czule? Ona byla na naszym slubie, uwazam ze sie dowartosciowywala....

Sorry, ale tak niedbale piszesz... tak jak wygląda Twoje życie, nie zadbałaś o siebie, po prostu, uważałaś, że jakoś to będzie... stałe piszesz o tym samym... kręcisz się wkoło własnej osi.

Faktem jest, że facet Cię nie chce i musisz się z tym pogodzić, patrzeć w przód, nie do tyłu...

Pozostaje Ci korzystać z terapii tak długo jak będzie trzeba, o tym nie powinnaś sama decydować, tylko terapeuta.
Diagnozę o depresji sama sobie postawiłaś, czy psychiatra?

77

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Przerpaszam ale  MR Farmer  to  ja bylam  manipulowana od stycznia... to mi wmawiano ze nie umiem czytac z kontekstu jak sobie pisal z przyjaciolak rodziny.

bo nie umiesz ...
nie rozumiesz postępowania ludzi
brakuje ci empatii

Porzucona88 napisał/a:

Dostalam  pozew  na koniec sierpnia.

Staw się przed sądem jako dorosła i normalna kobieta, przyznaj się, że nawaliłaś, przeproś i rozejdźcie się w zgodzie.

Ale przecież wiadomo, że tego nie zrobisz smile smile smile
Nie odpuścisz, wywleczesz brudy, zrobisz z siebie ofiarę jak tutaj próbujesz.

Porzucona88 napisał/a:

Madra kobieta  by wystawila walizaki za drzwo juz w lutym.. a ja bylam zaslepiona.

Mądry facet w ogóle by ciebie za żonę nie wziął.

Porzucona88 napisał/a:

Za duzo  zdrowia mnie  to w tej chwili kosztuje  bo Owy eks maz sie dzis smieje....

Każda osoba, która pozbyła się ze swojego życia toksyka się śmieje. smile

Porzucona88 napisał/a:

I to  ja bede chciala starac sie o uniewaznienie malzenswta  w kosciele. Dla mnie  to bylo wazne... On ma w dupie...

Rób co chcesz. I tak to już nic nie pomoże. Maska opadła, nadszedł czas konsekwencji.

Myślałaś, że po latach usidliłaś faceta, że będziesz mogła go nie szanować, nie słuchać, rządzić nim, a tu się okazało, że pantofel znalazł odwagę się tobie postawić i pokazać drzwi.
Jako mężczyzna jestem z niego dumny.

78

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

Przerpaszam ale  MR Farmer  to  ja bylam  manipulowana od stycznia... to mi wmawiano ze nie umiem czytac z kontekstu jak sobie pisal z przyjaciolak rodziny.

bo nie umiesz ...
nie rozumiesz postępowania ludzi
brakuje ci empatii

Porzucona88 napisał/a:

Dostalam  pozew  na koniec sierpnia.

Staw się przed sądem jako dorosła i normalna kobieta, przyznaj się, że nawaliłaś, przeproś i rozejdźcie się w zgodzie.

Ale przecież wiadomo, że tego nie zrobisz smile smile smile
Nie odpuścisz, wywleczesz brudy, zrobisz z siebie ofiarę jak tutaj próbujesz.

Porzucona88 napisał/a:

Madra kobieta  by wystawila walizaki za drzwo juz w lutym.. a ja bylam zaslepiona.

Mądry facet w ogóle by ciebie za żonę nie wziął.

Porzucona88 napisał/a:

Za duzo  zdrowia mnie  to w tej chwili kosztuje  bo Owy eks maz sie dzis smieje....

Każda osoba, która pozbyła się ze swojego życia toksyka się śmieje. smile

Porzucona88 napisał/a:

I to  ja bede chciala starac sie o uniewaznienie malzenswta  w kosciele. Dla mnie  to bylo wazne... On ma w dupie...

Rób co chcesz. I tak to już nic nie pomoże. Maska opadła, nadszedł czas konsekwencji.

Myślałaś, że po latach usidliłaś faceta, że będziesz mogła go nie szanować, nie słuchać, rządzić nim, a tu się okazało, że pantofel znalazł odwagę się tobie postawić i pokazać drzwi.
Jako mężczyzna jestem z niego dumny.

Ja uznaje zasade, ze zadna dorosla osoba nie powinna sie rzadzic druga dorosla osoba niezaleznie czy to kobieta czy facet

79 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-07-23 15:31:16)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

"Staw się przed sądem jako dorosła i normalna kobieta, przyznaj się, że nawaliłaś, przeproś i rozejdźcie się w zgodzie."

I jeszcze najlepiej zaproponuj rozwód ze swojej winy tongue wink

80

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

"Staw się przed sądem jako dorosła i normalna kobieta, przyznaj się, że nawaliłaś, przeproś i rozejdźcie się w zgodzie."

I jeszcze najlepiej zaproponuj rozwód ze swojej winy tongue wink

A nie jest z jej winy?

81

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

"Staw się przed sądem jako dorosła i normalna kobieta, przyznaj się, że nawaliłaś, przeproś i rozejdźcie się w zgodzie."

I jeszcze najlepiej zaproponuj rozwód ze swojej winy tongue wink

Przeczytalam pierwszy post mimo,ze stary i akurat w tym wypadku rozwod powinien byc z jej winy,no chyba, ze cos sie zmienilo, bo nie chce mnie sie czytac wszystkich odpowiedzi

82

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
JuliaUK33 napisał/a:

Przeczytalam pierwszy post mimo,ze stary i akurat w tym wypadku rozwod powinien byc z jej winy,no chyba, ze cos sie zmienilo, bo nie chce mnie sie czytac wszystkich odpowiedzi

w kolejnych postach tylko bardziej się pogrąża

83

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

"Staw się przed sądem jako dorosła i normalna kobieta, przyznaj się, że nawaliłaś, przeproś i rozejdźcie się w zgodzie."

I jeszcze najlepiej zaproponuj rozwód ze swojej winy tongue wink


Jest za porozumieneim stron
i tak mam stwierdzona depresje przez psychiatre!

84

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Jest za porozumieneim stron
i tak mam stwierdzona depresje przez psychiatre!

To nie rób mu pod górkę na rozprawie, szybko pójdzie i po sprawie.

85

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

Jest za porozumieneim stron
i tak mam stwierdzona depresje przez psychiatre!

To nie rób mu pod górkę na rozprawie, szybko pójdzie i po sprawie.

Nas nawet na rozpraie nie bedzie. Mamy adwokatow.  wiec to bedzie chwila moment.
Nie jestem  jakas wariatka zeby komus utrudniac....

86

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Nie jestem  jakas wariatka zeby komus utrudniac....

...

87

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:
wieka napisał/a:

"Staw się przed sądem jako dorosła i normalna kobieta, przyznaj się, że nawaliłaś, przeproś i rozejdźcie się w zgodzie."

I jeszcze najlepiej zaproponuj rozwód ze swojej winy tongue wink


Jest za porozumieneim stron
i tak mam stwierdzona depresje przez psychiatre!

To była tylko ironia, do cytowanego fragmentu smile

88

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:
wieka napisał/a:

"Staw się przed sądem jako dorosła i normalna kobieta, przyznaj się, że nawaliłaś, przeproś i rozejdźcie się w zgodzie."

I jeszcze najlepiej zaproponuj rozwód ze swojej winy tongue wink


Jest za porozumieneim stron
i tak mam stwierdzona depresje przez psychiatre!

To była tylko ironia, do cytowanego fragmentu smile

Ja to wiem, ty to wiesz, a ona nie ¯\(ツ)/¯

Dlatego też nie widziała 100 prób zwracania uwagi, innych sugestii naprawy związku.

W jej wieku terapia już nic nie pomoże (w tym, by się rozwinąć), bo zabrakło rozwoju osobowości w pewnym okresie w życiu.

89

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

Jest za porozumieneim stron
i tak mam stwierdzona depresje przez psychiatre!

To była tylko ironia, do cytowanego fragmentu smile

Ja to wiem, ty to wiesz, a ona nie ¯\(ツ)/¯

Dlatego też nie widziała 100 prób zwracania uwagi, innych sugestii naprawy związku.

W jej wieku terapia już nic nie pomoże (w tym, by się rozwinąć), bo zabrakło rozwoju osobowości w pewnym okresie w życiu.

Tez jestem zdania,ze lepiej w tym wypadku sie rozwiesc. Mozna tez wziasc rozwod bez orzekania o winie, rozstac sie pokojowo jak ja ze swoim ex bez chorej rywalizacji. Kazde niech sobie po swojemu uklada zycie

90

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Są osoby z deficytami i tu trochę empatii by się przydało...

Może już dosyć kopania leżącego...

91 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-07-23 20:48:15)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

Są osoby z deficytami i tu trochę empatii by się przydało...

Może już dosyć kopania leżącego...

To chyba Farmer jest leżący i potrzebuje terapii po jakimś nieudanym związku.
Proponuję założenie swojego tematu i tam przeżywanie, jak inni forumowicze smile

92 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2023-07-23 22:45:52)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

Są osoby z deficytami i tu trochę empatii by się przydało...

Może już dosyć kopania leżącego...

Z jakim deficytami? Bo w pierwszym poscie autorka sama przyznaje sie "ze byla NIE do zniesienia, wczynala awantury o byle co, ciagle jej sie cos nie podobalo, spychala meza na dalszy plan" itd. Jezeli potrzebowala pomocy psycholog to ok powinna miec taka pomoc i pewnie ja miala. Natomiast to nie oznacza, ze jej maz musial wtedy siedziec i pokornie ja znosic. Teraz odwrocmy sytuacje, ze to facet kazdego dnia krytykuje kobiete,ciagle robi awantury, a zamiast zony to stawia tesciowa i kolegow na pierwszym miejscu no wtedy bys nie byla taka empatyczna co do takiego faceta. W tym przypadku ofiara jest jej ex maz, a nie autorka postu,ktora tez najwidoczniej za pozno sie obudzila by pojsc po pomoc

93

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Ela210 napisał/a:

To chyba Farmer jest leżący i potrzebuje terapii po jakimś nieudanym związku.

Mnie zawsze dobrze robi jakaś dwudziestolatka smile

94

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:

[
Mnie zawsze dobrze robi jakaś dwudziestolatka smile

vs

Farmer napisał/a:

Chciałbym być z kobietą, bo chce bliskości drugiej osoby, wsparcia, rozmów, czułości, przytulenia się, uczucia

I?
I nie trafiam na takie.

post 5904 w temacie Rossanki

95

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Noble napisał/a:
Farmer napisał/a:

[
Mnie zawsze dobrze robi jakaś dwudziestolatka smile

vs

Farmer napisał/a:

Chciałbym być z kobietą, bo chce bliskości drugiej osoby, wsparcia, rozmów, czułości, przytulenia się, uczucia

I?
I nie trafiam na takie.

post 5904 w temacie Rossanki

Jedno nie wyklucza drugiego smile

96

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Sztuką jest, by ktoś Ci robił tak dobrze, abyś Ty czuł się lepiej.
A tego po Tobie Farmer nie widać.
Jakbym ja tak jechała po każdym 50 latku porzuconym przez żonę jak Ty, to by znaczylo, ze czerpię chora satysfakcję ze swoich nieprzepracowanych traum.
Szkoda życia!

97

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
JuliaUK33 napisał/a:
wieka napisał/a:

Są osoby z deficytami i tu trochę empatii by się przydało...

Może już dosyć kopania leżącego...

Z jakim deficytami? Bo w pierwszym poscie autorka sama przyznaje sie "ze byla NIE do zniesienia, wczynala awantury o byle co, ciagle jej sie cos nie podobalo, spychala meza na dalszy plan" itd. Jezeli potrzebowala pomocy psycholog to ok powinna miec taka pomoc i pewnie ja miala. Natomiast to nie oznacza, ze jej maz musial wtedy siedziec i pokornie ja znosic. Teraz odwrocmy sytuacje, ze to facet kazdego dnia krytykuje kobiete,ciagle robi awantury, a zamiast zony to stawia tesciowa i kolegow na pierwszym miejscu no wtedy bys nie byla taka empatyczna co do takiego faceta. W tym przypadku ofiara jest jej ex maz, a nie autorka postu,ktora tez najwidoczniej za pozno sie obudzila by pojsc po pomoc


To nie bylo kazdego dnia. Czasem czlowiek nie wie ze potrzebuje pomocy, bo traktuje pewne uwagi jako atak. A jak zony zapadaja na choroby psychiczne to przezicez maz musi wykazac sie cierpliwoscia aby jej pomoc. I nie, nie robie ofiary losy z siebie ... i nie bedzie ze zasluzylam .

98 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2023-07-25 14:46:39)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
wieka napisał/a:

Są osoby z deficytami i tu trochę empatii by się przydało...

Może już dosyć kopania leżącego...

Z jakim deficytami? Bo w pierwszym poscie autorka sama przyznaje sie "ze byla NIE do zniesienia, wczynala awantury o byle co, ciagle jej sie cos nie podobalo, spychala meza na dalszy plan" itd. Jezeli potrzebowala pomocy psycholog to ok powinna miec taka pomoc i pewnie ja miala. Natomiast to nie oznacza, ze jej maz musial wtedy siedziec i pokornie ja znosic. Teraz odwrocmy sytuacje, ze to facet kazdego dnia krytykuje kobiete,ciagle robi awantury, a zamiast zony to stawia tesciowa i kolegow na pierwszym miejscu no wtedy bys nie byla taka empatyczna co do takiego faceta. W tym przypadku ofiara jest jej ex maz, a nie autorka postu,ktora tez najwidoczniej za pozno sie obudzila by pojsc po pomoc


To nie bylo kazdego dnia. Czasem czlowiek nie wie ze potrzebuje pomocy, bo traktuje pewne uwagi jako atak. A jak zony zapadaja na choroby psychiczne to przezicez maz musi wykazac sie cierpliwoscia aby jej pomoc. I nie, nie robie ofiary losy z siebie ... i nie bedzie ze zasluzylam .

A mnie sie wydaje, ze teraz wszystko mozna podczepic pod chorobe psychiczna. Z twojego pierwszego postu wynika, ze bylas po prostu nie do zniesienia wiecznie narzekalas, wczynalas klotnie.  Tego nawet swiety nie wytrzyma na dluzsza mete. To nie dziala tak,ze ja jestem chora,mam problemy to kazdy mnie musi znosic cierpliwie przez miesiace, lata az ja wyzdrowieje a do tego czasu maz,rodzina,znajomi osiwieja i olysieja ze stresu przeze mnie-NIE to tak nie dziala, kazdy ma swoj limit cierpliwosci twoj maz mial 7 miesiecy to i tak dlugo,bo ja bym wyszla z siebie po 3 dniach,gdybym miala takiego partnera/meza co mu sie ciagle cos nie podoba

99

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
JuliaUK33 napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Z jakim deficytami? Bo w pierwszym poscie autorka sama przyznaje sie "ze byla NIE do zniesienia, wczynala awantury o byle co, ciagle jej sie cos nie podobalo, spychala meza na dalszy plan" itd. Jezeli potrzebowala pomocy psycholog to ok powinna miec taka pomoc i pewnie ja miala. Natomiast to nie oznacza, ze jej maz musial wtedy siedziec i pokornie ja znosic. Teraz odwrocmy sytuacje, ze to facet kazdego dnia krytykuje kobiete,ciagle robi awantury, a zamiast zony to stawia tesciowa i kolegow na pierwszym miejscu no wtedy bys nie byla taka empatyczna co do takiego faceta. W tym przypadku ofiara jest jej ex maz, a nie autorka postu,ktora tez najwidoczniej za pozno sie obudzila by pojsc po pomoc


To nie bylo kazdego dnia. Czasem czlowiek nie wie ze potrzebuje pomocy, bo traktuje pewne uwagi jako atak. A jak zony zapadaja na choroby psychiczne to przezicez maz musi wykazac sie cierpliwoscia aby jej pomoc. I nie, nie robie ofiary losy z siebie ... i nie bedzie ze zasluzylam .

A mnie sie wydaje, ze teraz wszystko mozna podczepic pod chorobe psychiczna. Z twojego pierwszego postu wynika, ze bylas po prostu nie do zniesienia wiecznie narzekalas, wczynalas klotnie.  Tego nawet swiety nie wytrzyma na dluzsza mete. To nie dziala tak,ze ja jestem chora,mam problemy to kazdy mnie musi znosic cierpliwie przez miesiace, lata az ja wyzdrowieje a do tego czasu maz,rodzina,znajomi osiwieja i olysieja ze stresu przeze mnie-NIE to tak nie dziala, kazdy ma swoj limit cierpliwosci twoj maz mial 7 miesiecy to i tak dlugo,bo ja bym wyszla z siebie po 3 dniach,gdybym miala takiego partnera/meza co mu sie ciagle cos nie podoba


Pod nic nie chce podczepiac.... Ludzie....to tylko przyklad.
i niech tak zostanie.... wykonczylam psychicznie mez....

100

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

wykonczylam psychicznie mez....

tak to niestety z boku wygląda ...

101 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-07-25 18:13:48)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

wykonczylam psychicznie mez....

tak to niestety z boku wygląda ...

Nie zgadzam się, bo podejście męża miało też tu duże znaczenie.
Miłości z jego strony, nie tylko z boku, nie widać.

Porzucona88, nie bierz każdej opinii do siebie.

102

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

Nie zgadzam się, bo podejście męża miało też tu du duże znaczenie.
Miłości z jego strony, nie tylko z boku, nie widać.

Zgadza się, też widzę błędy w jego zachowaniu.

Pozwalał wielokrotnie przekraczać granice i czekał aż 7 miesięcy.
Przez to jego miłość umarła.

Posty [ 66 do 102 z 102 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026