netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

101 odpowiedzi10 292 wyświetleniazałożony przez Porzucona88, 07.07.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 102 ]

1

Temat: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Dzien Dobry,

Jestem tu nowa i sukam  jakiegos pocieszenia ... w sumie sama nie wiem czego.
Z gory dziekuje jesli ktos przeczyta moja hostorie.


bardzo ciezko mi opisac mi moja historie, a jeszcze ciezej jest mi tkwic w bolu jakim jestem teraz.
Wraz z mezem poznalismy sie w Angli, wszystko odbywalo sie stopniowo, przyjazn, zaufanie, a pozniej milosc.Lacznie przed slubem bylismy 7 lat razem. W 2022 powiedzielismy sobie TAK. NIe bede ukrywac ze mi podczas przygotowan do slubu troche odbijalo, bylam panikara, wiecznie nie zdecydowana. Maz podchodzil do tego z dystansem bo wiedzial ze kazdemu sie nie dogodzi a o nasz dzien itd. NIestety ja kazdemy chcialam dogadzac, uszczesliwiac, zapominajc o moim mezu. Dzis za to place najwieksza kare.....
Wraz z slubem maz twierdzil ze zmienilam sie o 360 stopni; fakt bylam bardzo nerwowa, wiecznie niezadowolona; maz jest bardzo pozytywna osoba, zawsze usmiechnieta a ja jakos po slubie zgorzknialam. od Covidu zaczelam prace zdalna, wiec duzo siedzialam w domu,; maz radzil jedz do biura a mi porostu sie nie chcialo. Maz widzac moje zachowania kazal isc do psychologa to go wysmialam;Twierdzi ze nie dbalam o meza, ze zawsze mialam mine nie zadowolona, ze robilam problemy ktorych nie bylo. I tu ma racje po slubie udalo sie nam znalezc super mieszkanie, wszytsko nam sprzyjalo a ja zawsze cos szukalam. Dzis okazuje sie ze moj stan emocjonalny nie byl w najlepszej formie i dwie lub 3 wizyty u psychologa postawily mnie na nogach. byc moze stres w pracy spowodowal to....bo ja wiecznie czyms sie przejmowalam sad
W tej chwili maz pamieta tylko zle chwile, wypomina mi lenistwo doslownie wszytsko. Kropke nad i postawil na nas w styczniu. zmienil kod w telefonie, przestalismy sie starac o dziecko. Pozniej zauwazylam ze pisuje sobie z przyjaciolka tzn kobieta ktora byla w zwiazku z jego kuzynem 5 lat temu. Wpadalam we furie, lamalam mu hasla do portali, bo czulam sie jak powietrze, jak nic nie warty przedmiot.
A Oni dalej sobie pisali i do dzis pisza. podejrzewalam go o najgorsze tylko on sie tlumaczyl ze jakby mial byc z Nia, to juz go tu by niebylo a dalej jest.... Prosilam jedzmy gdzies razem, spedzmy czas razem, bo siedze w tych 4 scianach ale dla Meza juz bylo za pozno. Przekreslil Nas w styczniu a dalej mieszkal....Kiedy byla nasza rocznica pojechalam sam na ryby (to jego wielka pasja ktora ja mu obrzydzilam sad) a ja znow zostalam sama na mieszkaniu i wtedy zdecydowalam sie przyleciec do rodzicow do Polski z tej bezradnosci......pisalam aby sie opamietal, aby zawalczyc ale nie......mowi ze sie wypalil....
Na koniec slsysze tylko ze mialas 100 szans, ze mnie ostrzegal a nawet grozil a ja z tym nic nie zrobilam.  A teraz mi kaze sie brac w garsc i tyle bo poprostu nam nie wyszlo. A ja nie potrafie....Mowi ze za duzo sie wydarzylo, ze on mi nie zaufa bo nie wie jak ja w danej sytuacji sie zachowam, ze nie darzylam go szacunkiem, miloscia i ze osoba ktora kocha tak sie nie zachowuje.
Ale  czy to normalne  jak maz pisuje  z przyjaciolka i sobie zartuje  na temat zony? Ona mu pisze ze ma ochote  na seks a On hahah...pyta sie o nasz sytuacjea a Ona: rozwod w kwietniu i bedziesz juz moj!! wpadalam w paranoje...a pozniej mi mowil ze nie umiem czytac z kontekstu....Tumaczy sie  tym  ze w lutym  skonczyl z nami i robil co chcial... bo jak bylo dobrze to nie pisal z nikim. Juz sie wyprowadzil i jest na innym etapie.... Ale  jak widzial ze zona ma problem to czy nie powinien mnie wziasc do psychologa ? powiedzial raz i  poprostu zrob cos ze soba  jak do ucznia ...........

2 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2023-07-07 14:21:00)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

a Ona: rozwod w kwietniu i bedziesz juz moj!!

Ta laska mieszka też w Anglii tak jak wy? Na moje oko to oni się spotykają. Dziwne by było gdyby laska pisała takie teksty do faceta, z  którym tylko pisze smski. Byliście razem 7 lat. Mała szansa, żeby nerwowy czas przygotowań do ślubu zmienił Cię na gorsze i to tak na stałe. Już dawno po ślubie przecież. On miał kilka lat na zastanowienie się czy chce z Tobą być i zdecydował się na małżeństwo. Nie wierzę w to, że ktoś mógłby się w kilka miesięcy zmienić na gorsze, na tyle, żeby chcieć tę osobę zostawić. Tym bardziej jak ślub był niedawno. Na moje oko to on szuka zrzuca na Ciebie winę, bo tak wygodniej niż powiedzieć, że zauroczył się jakąś inną laską i woli tamtą.

3

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Mam wątpliwości, czy byś poszła do psychologa "z mężem po rekę".
Bo my mamy taką naturę, przeciagmy linę, dopóki nie pęknie, w Twoim przypadku też... za poźno się obudziłaś.

Pozostaje się pogodzić z decyzją męża, on po prostu nie chce być z Tobą i tyle, na siłę go nie zmusisz...

Dużo jest takich związków, jak niektórzy mówią, przechodzonych, gdzie po ślubie następuje rozwód, bo wreszcie można spocząć na laurach tongue
Wpływ na to ma też brak dzieci, czyli zobowiązań, łatwiej się wycofać z relacji niż o nią "walczyć ".
Jakbyście ślub wzięli 4 lata temu, mieli dzieci, to sytuacja byłaby inna, jakby nawet był rozwód, to nie rok po ślubie.

To jest wg ten "fenomen" związków tzw. przechodzonych, choć nie można generalizować.

4

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Na koniec slsysze tylko ze mialas 100 szans, ze mnie ostrzegal a nawet grozil a ja z tym nic nie zrobilam.

Myślę, że miałaś tysiąc szans. Już to minęło i to już koniec.

5

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Wakacje i nuda doskwiera w podstawówce?

6

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Byc moze bym nie poszla  za reke, nie mam pojecia.
Teraz okazuje sie mialam zalamanie nerwowe, stany depresyjne i  ja poprostu tego nie widzialam. Poprostu  uklad newrowy mi padl ze tak powiem.
Bylam slepa, zaplatana w tym wszystkim a nie ze ja meza nie kochalam. Wypalil sie prze mnie. Nie dbalam, i spelnilam  jego oczekiwan.
Lecz on sam  sie ode mnie oddalal. Mowilam mu ze jestem zmeczona, nigdzi mnie nie wzial,  tylko ze cyrki i szopki robie i jeszcze wyzywlam. 
Ta  dziewczyna  mieszka w Polsce, ale nic ich nie laczy... byla na naszym slubie. zna mnie. poprostu zadrwili sobie ze mnie.

7

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Ta laska mieszka też w Anglii tak jak wy?

NIe  mieszka  w Polsce. byla  na naszym slubie.  co  nie zmienia faktu ze zadrwili ze mnie  a ja coraz bardziej sie pograzalam i popadalam w depresje.

8

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Wychodzi na to że przez 7 lat dogadywaliscie się bardzo dobrze, a podczas przygotowań do ślubu zobaczył że jednak łatwo się denerwujesz.
Przestałas być dla niego atrakcyjna.
Może zbyt dużo czasu spędzaliscie razem podczas covidu.

Mężczyźni rzadko mówią że coś jest nie tak, rzadko dzielą się swoimi emocjami. Nie mówił Ci że zaczyna czuć się gorzej w związku, ale powoli oddalal się od Ciebie.

Dziwi mnie natomiast to że nie pogadał o tym z Tobą przed ślubem i nie mieliście szansy tego przepracować. W końcu ślub to nie byle co.

Trudno będzie go odzyskać skoro stracił już nadzieję i widzi tylko negatywny obraz Twojej osoby.

Często jest jednak tak że w miarę upływu czasu zapominamy te złe rzeczy i pamiętamy tylko te dobre wspomnienia. Tak działa mózg.

Nie sugeruje Ci żebyś na niego czekała, lepiej jak zajmiesz się teraz swoim życiem. Jak macie być kiedyś razem to będziecie, jak nie, to może czeka Cię coś lepszego niż relacja z nim.

9 Ostatnio edytowany przez Gary (2023-07-07 16:36:18)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Teraz okazuje sie mialam zalamanie nerwowe, stany depresyjne i  ja poprostu tego nie widzialam. Poprostu  uklad newrowy mi padl ze tak powiem.

I on nie chce z Tobą żyć. Nie chce mieć z Tobą dzieci.
Było dobrze, potem było źle, teraz jak będzie dobrze, to może za 10 lat będzie znowu źle.
Zrezygnował.



Bylam slepa, zaplatana w tym wszystkim a nie ze ja meza nie kochalam.

Pewnie kochałaś.
Ale pozwalałaś sobie na dużo zła.
Dlatego on odszedł.




Wypalil sie prze mnie. Nie dbalam, i spelnilam  jego oczekiwan.

Nie trzeba spełniać oczekiwań.
Małżonkowie powinni się wspierać, ale nie może być tak, że jedno rzuca kłody pod nogi, a drugie musi nad nimi przeskakiwać.
Życie i tak daje dużo problemów, więc w związku nie należy ich tworzyć.
Ty dałaś sobie na luz. Pozwoliłaś sobie na upadek, bo on trzymał Was w pionie.
On już nie dał rady i odszedł.




Lecz on sam  sie ode mnie oddalal. Mowilam mu ze jestem zmeczona, nigdzi mnie nie wzial,  tylko ze cyrki i szopki robie i jeszcze wyzywlam.

Mówiłaś, że jesteś zmęczona, a jego obowiązkiem było Cię gdzieś wziąć?
A może raczej twoim obowiązkiem było wypocząc ze zmęczenia?

10

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Byc moze bym nie poszla  za reke, nie mam pojecia.
Teraz okazuje sie mialam zalamanie nerwowe, stany depresyjne i  ja poprostu tego nie widzialam. Poprostu  uklad newrowy mi padl ze tak powiem.
Bylam slepa, zaplatana w tym wszystkim a nie ze ja meza nie kochalam. Wypalil sie prze mnie. Nie dbalam, i spelnilam  jego oczekiwan.
Lecz on sam  sie ode mnie oddalal. Mowilam mu ze jestem zmeczona, nigdzi mnie nie wzial,  tylko ze cyrki i szopki robie i jeszcze wyzywlam. 
Ta  dziewczyna  mieszka w Polsce, ale nic ich nie laczy... byla na naszym slubie. zna mnie. poprostu zadrwili sobie ze mnie.

Ty nie wiedziałaś, że masz załamanie, stany depresyjne, tym bardziej skąd miał wiedzieć mąż.
Dla niego po ślubie zmieniłaś się bez powodu o 180st i to było istotne.

Szkoda, że o swoim złym samopoczuciu nie rozmawiałaś z lekarzem, mamą czy przyjaciółką, byłaby szansa na wcześniejszą diagnozę. Ale teraz nic nie pomoże płacz nad rozlanym mlekiem...
Korzystaj z terapii i dbaj o siebie. Życie przynosi różne niespodzianki, a zdrowie jest najważniejsze.

11

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Czego dotyczyło Twoje lenistwo?
Nie chciało Ci się prowadzić domu? Gotować? Sprzątać?
O co chodzi z tym lenistwem?

12

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
ulle napisał/a:

Czego dotyczyło Twoje lenistwo?
Nie chciało Ci się prowadzić domu? Gotować? Sprzątać?
O co chodzi z tym lenistwem?



Nic z tych rzeczy.... zakupy robilam ja zawsze w sobote na caly tydzien, obiad w sobote w niedziele,  w tygodniu  tez staralam sie cos ugotowac.  pracujac zdalnie  wstawalam o 8  i nie organizowalam sie jak On  to mowil.  tylko wstaje za piec dziewiata  i na ostatnia chwile wszystko. i czasem wracal  z pracy to mial pretensje ze kosza nie wyrzuce czy nie pozmywam naczyn  jak caly dzien siedze. Nie wiem  ale mnie to dobijalo bardzo i tracilam pewnosc siebie. ze jemu  wiecznie nie dogodze. No czulam sie nie doceniana....a pozniej na koniec sie dowiedzialam ze nogi na odpier.... rozkladalam.

13 Ostatnio edytowany przez Porzucona88 (2023-07-07 17:27:10)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Slub byl koscielny. Na dobre i na zle. mieszkalismy 4 lata przed slubem....
Dla mnie to jest nie dopomyslenia. Nie znecalam sie, nie bylam alkoholikiem. Jesli wiedzial ze od lutego nic nie bedzie to powinien mi podziekowac i sie spakowac......

14 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-07-07 17:49:58)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Slub byl koscielny. Na dobre i na zle. mieszkalismy 4 lata przed slubem....
Dla mnie to jest nie dopomyslenia. Nie znecalam sie, nie bylam alkoholikiem. Jesli wiedzial ze od lutego nic nie bedzie to powinien mi podziekowac i sie spakowac......

Ludzie rozwodzą się nie tylko dlatego że ktoś ich bije czy jest alkoholikiem.

Ja wierzę, ze można kogoś bardzo kochać, ale pewne cechy tej osoby powoli lecz skutecznie zabiją tę miłość.

Widocznie faktycznie doszedł do wniosku że nie chce reszty życia spędzić ze zrzędliwą, sfochowaną żoną.
Zauważyłam że to co dla facetów jest najważniejsze, to właśnie miła, ciepła i czuła kobieta (no i seks oczywiście smile. )To dla nich ważniejsze nawet niż jakieś tam gotowanie i pranie. Oni chcą żeby dom był spokojnym azylem, chcą widzieć uśmiechniętą twarz żony, wtulić się w jej ramiona i poczuć się ważni i zrozumiani. Oni nie chcą wracać do domu gdzie znów widzą naburmuszoną minę, albo znów jest awantura.

Nie możesz mówić, że gdyby kochał to zaprowadziłby Cię do psychologa. To niesprawiedliwe. On Ci to mówił i dawał wiele innych szans. Wciąż Cię informował że nie podoba mu się co się dzieje, ale niczego z tym nie robiłaś.
Nie ma też co zrzucać na depresję, bo w przypadku depresji 2 wizyty by Ci nie pomogły.

Wyciągnij po prostu wnioski z tego związku, by nie popełniać tych błędów w kolejnym.

15

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Chyba to prawda...
ale zbyt wielka rana jest... nie wiem czemu nic nie robilam... nie mam pojecia...byc moze w sposob  jaki on to mowil odbieralam bardzo zle. nie bylo spokojnej rozmowy.
zakompleksilam sie i tyle. Zawsze bylam  usmiechnieta, ugodowa i pelna energi...

16

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Dzien Dobry,

Jestem tu nowa i sukam  jakiegos pocieszenia ... w sumie sama nie wiem czego.
Z gory dziekuje jesli ktos przeczyta moja hostorie.


bardzo ciezko mi opisac mi moja historie, a jeszcze ciezej jest mi tkwic w bolu jakim jestem teraz.
Wraz z mezem poznalismy sie w Angli, wszystko odbywalo sie stopniowo, przyjazn, zaufanie, a pozniej milosc.Lacznie przed slubem bylismy 7 lat razem. W 2022 powiedzielismy sobie TAK. NIe bede ukrywac ze mi podczas przygotowan do slubu troche odbijalo, bylam panikara, wiecznie nie zdecydowana. Maz podchodzil do tego z dystansem bo wiedzial ze kazdemu sie nie dogodzi a o nasz dzien itd. NIestety ja kazdemy chcialam dogadzac, uszczesliwiac, zapominajc o moim mezu. Dzis za to place najwieksza kare.....
Wraz z slubem maz twierdzil ze zmienilam sie o 360 stopni; fakt bylam bardzo nerwowa, wiecznie niezadowolona; maz jest bardzo pozytywna osoba, zawsze usmiechnieta a ja jakos po slubie zgorzknialam. od Covidu zaczelam prace zdalna, wiec duzo siedzialam w domu,; maz radzil jedz do biura a mi porostu sie nie chcialo. Maz widzac moje zachowania kazal isc do psychologa to go wysmialam;Twierdzi ze nie dbalam o meza, ze zawsze mialam mine nie zadowolona, ze robilam problemy ktorych nie bylo. I tu ma racje po slubie udalo sie nam znalezc super mieszkanie, wszytsko nam sprzyjalo a ja zawsze cos szukalam. Dzis okazuje sie ze moj stan emocjonalny nie byl w najlepszej formie i dwie lub 3 wizyty u psychologa postawily mnie na nogach. byc moze stres w pracy spowodowal to....bo ja wiecznie czyms sie przejmowalam sad
W tej chwili maz pamieta tylko zle chwile, wypomina mi lenistwo doslownie wszytsko. Kropke nad i postawil na nas w styczniu. zmienil kod w telefonie, przestalismy sie starac o dziecko. Pozniej zauwazylam ze pisuje sobie z przyjaciolka tzn kobieta ktora byla w zwiazku z jego kuzynem 5 lat temu. Wpadalam we furie, lamalam mu hasla do portali, bo czulam sie jak powietrze, jak nic nie warty przedmiot.
A Oni dalej sobie pisali i do dzis pisza. podejrzewalam go o najgorsze tylko on sie tlumaczyl ze jakby mial byc z Nia, to juz go tu by niebylo a dalej jest.... Prosilam jedzmy gdzies razem, spedzmy czas razem, bo siedze w tych 4 scianach ale dla Meza juz bylo za pozno. Przekreslil Nas w styczniu a dalej mieszkal....Kiedy byla nasza rocznica pojechalam sam na ryby (to jego wielka pasja ktora ja mu obrzydzilam sad) a ja znow zostalam sama na mieszkaniu i wtedy zdecydowalam sie przyleciec do rodzicow do Polski z tej bezradnosci......pisalam aby sie opamietal, aby zawalczyc ale nie......mowi ze sie wypalil....
Na koniec slsysze tylko ze mialas 100 szans, ze mnie ostrzegal a nawet grozil a ja z tym nic nie zrobilam.  A teraz mi kaze sie brac w garsc i tyle bo poprostu nam nie wyszlo. A ja nie potrafie....Mowi ze za duzo sie wydarzylo, ze on mi nie zaufa bo nie wie jak ja w danej sytuacji sie zachowam, ze nie darzylam go szacunkiem, miloscia i ze osoba ktora kocha tak sie nie zachowuje.
Ale  czy to normalne  jak maz pisuje  z przyjaciolka i sobie zartuje  na temat zony? Ona mu pisze ze ma ochote  na seks a On hahah...pyta sie o nasz sytuacjea a Ona: rozwod w kwietniu i bedziesz juz moj!! wpadalam w paranoje...a pozniej mi mowil ze nie umiem czytac z kontekstu....Tumaczy sie  tym  ze w lutym  skonczyl z nami i robil co chcial... bo jak bylo dobrze to nie pisal z nikim. Juz sie wyprowadzil i jest na innym etapie.... Ale  jak widzial ze zona ma problem to czy nie powinien mnie wziasc do psychologa ? powiedzial raz i  poprostu zrob cos ze soba  jak do ucznia ...........

Jemu klapki z oczu spadły ale tobie w dalszym ciągu nie.

Facet zwala wszystko na ciebie, wszystkiemu tylko ty jesteś winna, ale to że ci doprawia rogi to jakby zupełnie nie miało znaczenia w rozpadzie waszego związku.

A do tanga trzeba dwojga smile

17

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

No ja to przezywam jeszcze. Nie jest  to latwe dla mnie.... bo jak mozna sie poddac po 7 miesiacach a pozniej manipulowac od lutego....Jego nic z ta przyjaciolka nie laczy oprocz smsow... ona mieszka w Polsce... ale zadrwili ze mnie.... to nie jest   normalne. to nie jest normalne.

18

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

No ja to przezywam jeszcze. Nie jest  to latwe dla mnie.... bo jak mozna sie poddac po 7 miesiacach a pozniej manipulowac od lutego....Jego nic z ta przyjaciolka nie laczy oprocz smsow... ona mieszka w Polsce... ale zadrwili ze mnie.... to nie jest   normalne. to nie jest normalne.

Z tym, że to nie ma znaczenia czy to jest normalne czy nie.

19

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Niestety dla mnie to znaczenie.....  Bo On sie dzisiaj smieje, ma wyrabane, a ja jestem  gdzie jestem....

20

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Niestety dla mnie to znaczenie.....  Bo On sie dzisiaj smieje, ma wyrabane, a ja jestem  gdzie jestem....

Więc spróbuj innego myślenia, niech jego opinia i śmiechy nie mają na Ciebie wpływu. Rozstania mają miejsce i wcześniej, czy później będzie trzeba się z tym pogodzić.

21 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-07-08 19:40:26)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Nie  rozstal sie przed slubem, bo tego slubu chcial, wtedy.
I nie to, że Ty miałaś ciezki okres było prawdopodobnie problemem, bo ten ślub by się raczej nie odbył.
Po waszym ślubie zauroczyl się w innej kobiecie i odchodzi.
Szkoda że w brzydki sposób, próbując zwalić na Ciebie całą winę.
Ale to o nim świadczy, nie o Tobie..
Chociaż zapewne przyczyniłaś się mocno do jego zniechęcenia waszym związkiem.
Teraz trzeba otrzepać spódnicę i iść dalej.
Dobrze że nie mieliście  wspolnych vdzieci..
W takim przypadku z dużym prawdopodobieństwem uniewaznisz ślub kościelny.

22

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Wraz z slubem maz twierdzil ze zmienilam sie o 360 stopni

W takim razie nie zmieniłaś się wcale, zatem nie powinno być żadnych problemów.

23

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
LeweL napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

Wraz z slubem maz twierdzil ze zmienilam sie o 360 stopni

W takim razie nie zmieniłaś się wcale, zatem nie powinno być żadnych problemów.

Nie ma jak to się czepiać. .. wiadomo co to miało oznaczać, dużo ludzi robi taki błąd, mając na myśli 180 st., chyba dlatego, że często je słyszy...

24 Ostatnio edytowany przez Kam1234 (2023-07-10 13:19:04)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Mój mąż nagle wyrzucił mnie z domu po 1,5 roku małżeństwa. Powiedział, że spotkał się z byłą dziewczyną (ona ma męża) i chce z nią spóbować 4 raz. Mieliśmy problem ze stosunkiem, odczuwałam ból. Mówiłam, że boli. Kazał iśc do lekarza, bo jak nie to się rozejdziemy. Sądziłam, że jakoś się ułoży, próbowałam się rozlużnić. Później dochodziły teksty typu: jesteś sztywna, mechaniczna itd sad Zamykałam się jeszcze bardziej w sobie. Czułam w środku, że porównuje mnie do niej ("kobieta powinna tak i tak"-mówił). Takie teksty tym bardziej mi nie pomagały. Poszedł do byłej i teściowej się pożalić zamiast szczerze ze mną pogadać. Wyrzucił mnie, potem mówił, że chce ze mną iść na terapię a potem już, że szybki rozwód. Kochałam go bardzo, chyba nadal kocham, bo nie da się tak wszystkiego wymazać. Bardzo dbałam o dom, podarowałam mu swoje auto, by jeździł do pracy. W tym wszystkim zatraciłam siebie. Poszłam do ginekologa, który swierdził, że powinniśmy się udać razem do seksuologa, ale on nie chciał. Uważał, że mu to nic nie da. Twierdzi, że chce rozwodu... Byliśmy bardzo zgranym małżeństwem, nie kłóciliśmy się a tu takie coś... .

25

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Kam1234 napisał/a:

Mój mąż nagle wyrzucił mnie z domu po 1,5 roku małżeństwa. Powiedział, że spotkał się z byłą dziewczyną (ona ma męża) i chce z nią spóbować 4 raz. Mieliśmy problem ze stosunkiem, odczuwałam ból. Mówiłam, że boli. Kazał iśc do lekarza, bo jak nie to się rozejdziemy. Sądziłam, że jakoś się ułoży, próbowałam się rozlużnić. Później dochodziły teksty typu: jesteś sztywna, mechaniczna itd sad Zamykałam się jeszcze bardziej w sobie. Czułam w środku, że porównuje mnie do niej ("kobieta powinna tak i tak"-mówił). Takie teksty tym bardziej mi nie pomagały. Poszedł do byłej i teściowej się pożalić zamiast szczerze ze mną pogadać. Wyrzucił mnie, potem mówił, że chce ze mną iść na terapię a potem już, że szybki rozwód. Kochałam go bardzo, chyba nadal kocham, bo nie da się tak wszystkiego wymazać. Bardzo dbałam o dom, podarowałam mu swoje auto, by jeździł do pracy. W tym wszystkim zatraciłam siebie. Poszłam do ginekologa, który swierdził, że powinniśmy się udać razem do seksuologa, ale on nie chciał. Uważał, że mu to nic nie da. Twierdzi, że chce rozwodu... Byliśmy bardzo zgranym małżeństwem, nie kłóciliśmy się a tu takie coś... .

Ojej sad tak mi przykro....No ja tez bylam krytykowan non stop mam wrazenie ze moj maz wiedzial juz w tamtym roku ze nic ztego nie bedzie. slub byl w maju. Mi w mozgu cos przypalilo a od wrzesnia juz przestal sie mna interesowac. tak to odbieram

26

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:
LeweL napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

Wraz z slubem maz twierdzil ze zmienilam sie o 360 stopni

W takim razie nie zmieniłaś się wcale, zatem nie powinno być żadnych problemów.

Nie ma jak to się czepiać. .. wiadomo co to miało oznaczać, dużo ludzi robi taki błąd, mając na myśli 180 st., chyba dlatego, że często je słyszy...

Nie jest to czepianie się, przecież to mąż Autorki tak stwierdził - jeśli faktycznie tak powiedział to słaby argument, jeśli pomyłka to inna sprawa.

27

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
LeweL napisał/a:
wieka napisał/a:
LeweL napisał/a:

W takim razie nie zmieniłaś się wcale, zatem nie powinno być żadnych problemów.

Nie ma jak to się czepiać. .. wiadomo co to miało oznaczać, dużo ludzi robi taki błąd, mając na myśli 180 st., chyba dlatego, że często je słyszy...

Nie jest to czepianie się, przecież to mąż Autorki tak stwierdził - jeśli faktycznie tak powiedział to słaby argument, jeśli pomyłka to inna sprawa.

Tak, ciagle  to powtarzal, ze bylam taka owaka, ze sie zmienilam. ze przygotowania  do slubu go wykonczyly itd itd. Nie bede ukrywac ale mi banie troche zryl ze tak brzydko powiem.... A jego przyjaciolka kopala dolki pode mna. ale ja po slubie  sie nawet nie dowiedzialam ile moj maz ma na koncie... nigdy jego peiniedzy nie wydawalam itd

28

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Tak, ciagle  to powtarzal, ze bylam taka owaka, ze sie zmienilam. ze przygotowania  do slubu go wykonczyly itd itd. Nie bede ukrywac ale mi banie troche zryl ze tak brzydko powiem.... A jego przyjaciolka kopala dolki pode mna. ale ja po slubie  sie nawet nie dowiedzialam ile moj maz ma na koncie... nigdy jego peiniedzy nie wydawalam itd

Niestety, ale jeśli nie chce się już z kimś być, to wszystko przeszkadza i każda nawet mała głupota podniesiona jest do rangi olbrzymiego problemu. Przynajmniej nie zarzuci Ci że skubałaś go na kasę, skoro nie wydawałaś jego pieniędzy, nie wiedząc nawet ile ma na koncie. Jeśli chodzi o przyjaciółkę no cóż, widać jaka przyjaciółka ...

29

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Facet nie zachował się ok, przyznaję, lecz niepotrzebnie się skupiasz na tym zamiast na sobie. Nie zrzucaj też całej winy na siebie, to niepotrzebne. Zastanów się teraz co możesz dla siebie zrobić,wiem że czujesz się źle, zraniona bardzo mocno, jest Ci przykro, ale jak byś zaopiekowala się w takiej sytuacji swoją przyjaciółką? Zrób to dla siebie.

Ja bym Tobie sugerowala kontynuować wizyty u psychologa, pomogą też uporać się z rozstaniem i przeżyć te wszystkie emocje


Co do sytuacji, oboje jesteście winni i tyle

30

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:
ulle napisał/a:

Czego dotyczyło Twoje lenistwo?
Nie chciało Ci się prowadzić domu? Gotować? Sprzątać?
O co chodzi z tym lenistwem?



Nic z tych rzeczy.... zakupy robilam ja zawsze w sobote na caly tydzien, obiad w sobote w niedziele,  w tygodniu  tez staralam sie cos ugotowac.  pracujac zdalnie  wstawalam o 8  i nie organizowalam sie jak On  to mowil.  tylko wstaje za piec dziewiata  i na ostatnia chwile wszystko. i czasem wracal  z pracy to mial pretensje ze kosza nie wyrzuce czy nie pozmywam naczyn  jak caly dzien siedze. Nie wiem  ale mnie to dobijalo bardzo i tracilam pewnosc siebie. ze jemu  wiecznie nie dogodze. No czulam sie nie doceniana....a pozniej na koniec sie dowiedzialam ze nogi na odpier.... rozkladalam.

Co on robił w domu? Czy on gotował i sprzątał równie często jak ty, czy oczekiwał, że skoro pracujesz zdalnie, to będziesz robić za perfekcyjną panią domu, kucharką, sprzątaczką i zawsze chętna kiedy on chce żoną?

Pretensje że z kosza nie wyrzucone brzmią śmiesznie. Jak mu tak przeszkadzały, to mógł iść i sam wyrzucić.

31

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

To, czego doświadczasz z jego strony nie jest niczym zaskakującym ani niespotykanym w tego typu sprawach. Kłamie, oszukuje, bo czuje się winny, a że nie potrafił po męsku to z Cb robi  wariatkę, a z siebie męczennika. Maż Cię nie kocha Autorko (sorry za brutalność) i raczej nie chciał tego małżeństwa, może zawarł go siłą rozpędu a starania o dziecko uświadomiły mu dodatkowo, że to ostatni dzwonek i zaraz zamknie się furtka do niezależności. Cierpisz, masz prawo, kochałaś człowieka. On ma nową fascynację i wyrąbane na Ciebie, wasz związek już dawno pogrzebał. Liczysz na powrót i "opamiętanie"? Może tak być. Ale będzie to tak szczere z jego strony i tak przemyślane, jak wybory kopertowe w Polsce. Zastanów się mocno, czy tą wyprowadzką nie zrobił Ci mega przysługi, bo życie z nim po takich akcjach, będzie dla Cb kosztowne psychicznie.

32

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
memo331 napisał/a:

To, czego doświadczasz z jego strony nie jest niczym zaskakującym ani niespotykanym w tego typu sprawach. Kłamie, oszukuje, bo czuje się winny, a że nie potrafił po męsku to z Cb robi  wariatkę, a z siebie męczennika. Maż Cię nie kocha Autorko (sorry za brutalność) i raczej nie chciał tego małżeństwa, może zawarł go siłą rozpędu a starania o dziecko uświadomiły mu dodatkowo, że to ostatni dzwonek i zaraz zamknie się furtka do niezależności. Cierpisz, masz prawo, kochałaś człowieka. On ma nową fascynację i wyrąbane na Ciebie, wasz związek już dawno pogrzebał. Liczysz na powrót i "opamiętanie"? Może tak być. Ale będzie to tak szczere z jego strony i tak przemyślane, jak wybory kopertowe w Polsce. Zastanów się mocno, czy tą wyprowadzką nie zrobił Ci mega przysługi, bo życie z nim po takich akcjach, będzie dla Cb kosztowne psychicznie.

Zycia z Nim juz nie bedzie poniewaz sie za duzo wydarzylo, a On ma mnie gdzies. Jestem pod opieka psychologa, mam terapie, i stwierdzona depresje. Tak  czuje  czulam sie wariatka. Ciagle bylo tylko moje zachowanie. Przed slubemzle sie zachowywalas, ale  zrozumialem bo to stres. Ale po slubie dalej sie to dzialo. to byly psrzeczki o pierdoly itd. Nie wiem  moze to glupie ale chcialam sie upowaznic do kont  naszych... chcialam ile mamy oszczednosci razem. Moze to gupie bylo, nie wiem...

33

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
polis napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:
ulle napisał/a:

Czego dotyczyło Twoje lenistwo?
Nie chciało Ci się prowadzić domu? Gotować? Sprzątać?
O co chodzi z tym lenistwem?



Nic z tych rzeczy.... zakupy robilam ja zawsze w sobote na caly tydzien, obiad w sobote w niedziele,  w tygodniu  tez staralam sie cos ugotowac.  pracujac zdalnie  wstawalam o 8  i nie organizowalam sie jak On  to mowil.  tylko wstaje za piec dziewiata  i na ostatnia chwile wszystko. i czasem wracal  z pracy to mial pretensje ze kosza nie wyrzuce czy nie pozmywam naczyn  jak caly dzien siedze. Nie wiem  ale mnie to dobijalo bardzo i tracilam pewnosc siebie. ze jemu  wiecznie nie dogodze. No czulam sie nie doceniana....a pozniej na koniec sie dowiedzialam ze nogi na odpier.... rozkladalam.

Co on robił w domu? Czy on gotował i sprzątał równie często jak ty, czy oczekiwał, że skoro pracujesz zdalnie, to będziesz robić za perfekcyjną panią domu, kucharką, sprzątaczką i zawsze chętna kiedy on chce żoną?

Pretensje że z kosza nie wyrzucone brzmią śmiesznie. Jak mu tak przeszkadzały, to mógł iść i sam wyrzucić.

wydaje mi sie zniesc mnie nie mogl. i cokolwiek bym nie zrobila  to zle by bylo.

34

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

wydaje mi sie zniesc mnie nie mogl. i cokolwiek bym nie zrobila  to zle by bylo.

naprawdę się dziwię, że wziął z tobą ślub
zaryzykował, licząc że się zmienisz na lepsze
nie wyszło, dał sobie spokój, stwierdził, że nie będzie tego dalej ciągnął i się męczył

35

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Też doradzam autorce krótką nawet terapię w sytuacji kryzysowej.
I poczytania wątków  w tym dziale, zwłaszcza dziewczyn zostawionych z niemowlętami

36

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
madoja napisał/a:

Zauważyłam że to co dla facetów jest najważniejsze, to właśnie miła, ciepła i czuła kobieta (no i seks oczywiście smile. )To dla nich ważniejsze nawet niż jakieś tam gotowanie i pranie. Oni chcą żeby dom był spokojnym azylem, chcą widzieć uśmiechniętą twarz żony, wtulić się w jej ramiona i poczuć się ważni i zrozumiani. Oni nie chcą wracać do domu gdzie znów widzą naburmuszoną minę, albo znów jest awantura.

Na pewno są to ważne rzeczy., dobrze napisane. Choć seks akurat nie jest też taki ważny, a naburmuszona minka raz czy razy kilka to nie problem, bo kobiety lubią kierować się emocjami, a od tego jest partner, by takową czułością rozbroić. Oczywiście o ile widać zmiany na lepsze, a nie ciągłą regularność, bo w związku słabsze chwile się zdarzają i chcemy wsparcia od drugiej bliskiej nam osoby. Prać czy gotować nie musi potrafić, po prostu na miarę możliwości, tam gdzie lubi tam pomóc. Chodzi przede wszystkim o ten spokojny azyl. Chce się wrócić do domu i czuć, że znika tam zło zewnętrznego świata. Wracać do wroga, chodzić po polu minowym czy spać z bombą - nie ma spokoju ducha.

37 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-07-14 14:56:14)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Pozorymylą napisał/a:
madoja napisał/a:

Zauważyłam że to co dla facetów jest najważniejsze, to właśnie miła, ciepła i czuła kobieta (no i seks oczywiście smile. )To dla nich ważniejsze nawet niż jakieś tam gotowanie i pranie. Oni chcą żeby dom był spokojnym azylem, chcą widzieć uśmiechniętą twarz żony, wtulić się w jej ramiona i poczuć się ważni i zrozumiani. Oni nie chcą wracać do domu gdzie znów widzą naburmuszoną minę, albo znów jest awantura.

Na pewno są to ważne rzeczy., dobrze napisane. Choć seks akurat nie jest też taki ważny, a naburmuszona minka raz czy razy kilka to nie problem, bo kobiety lubią kierować się emocjami, a od tego jest partner, by takową czułością rozbroić. Oczywiście o ile widać zmiany na lepsze, a nie ciągłą regularność, bo w związku słabsze chwile się zdarzają i chcemy wsparcia od drugiej bliskiej nam osoby. Prać czy gotować nie musi potrafić, po prostu na miarę możliwości, tam gdzie lubi tam pomóc. Chodzi przede wszystkim o ten spokojny azyl. Chce się wrócić do domu i czuć, że znika tam zło zewnętrznego świata. Wracać do wroga, chodzić po polu minowym czy spać z bombą - nie ma spokoju ducha.


Tylko to dziala w obie strony...
A, że seks dla faceta jest mniej ważny, to pierwsze słyszę big_smile

38

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
wieka napisał/a:

A, że seks dla faceta jest mniej ważny, to pierwsze słyszę big_smile

Lepiej mieć dobry seks z toksykiem, czy słaby z fajną kobietą?
Słaby seks przeżyjesz, toksyk wykończy.

39

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
wieka napisał/a:

A, że seks dla faceta jest mniej ważny, to pierwsze słyszę big_smile

Lepiej mieć dobry seks z toksykiem, czy słaby z fajną kobietą?
Słaby seks przeżyjesz, toksyk wykończy.

Ale nie o toksyku ten wątek.

40 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-07-17 17:12:50)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Co to jest słaby seks?
W seksie  wyraża się pożądanie do kogoś i swoją  osobowość.
Więc jeśli komuś osobowość nie odpowiadała, to raczej zorientowsłby się szybciej niż po 7 latach. Autorka też niczego w tej sferze nie zmieniala, więc albo On udawał ze jest dobrze i oświadczył się dziewczynie, albo nie udawał, tylko pojawiła się w jego życiu nową fascynacją, na co autorka nie miała wpływu.
Bo nie jest żoną że Stepford, zawsze idealną, i On też ideałem nie był zapewne.
Co do toksycznosci autorki to bardzo wątpię.
Toksyczne osoby pozbawione są refleksji na temat tego, że robiły coś źle, całą winę zwalają na drugą stronę, jak...no wlasnie: mąż autorki.
Zafascynował się inną du.. ą i wszystko w temacie.
Ale przyznać to i przeprosić  to by zburzylo kruche ego, więc lepiej robić jej sieczkę z mózgu.
Wybacz Farmer, ale jak można mieć słaby seks z kobietą, którą się uważa za fascynującą osobę, czyli otwartą i inteligentną?
No chyba że ktoś wybiera sobie na partnerki niezbyt lotne dziewczyny, z różnymi zahamowaniami i liczy, że je uleczy..

41

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Ela210 napisał/a:

Co to jest słaby seks?
W seksie  wyraża się pożądanie do kogoś i swoją  osobowość.
Więc jeśli komuś osobowość nie odpowiadała, to raczej zorientowsłby się szybciej niż po 7 latach. Autorka też niczego w tej sferze nie zmieniala, więc albo On udawał ze jest dobrze i oświadczył się dziewczynie, albo nie udawał, tylko pojawiła się w jego życiu nową fascynacją, na co autorka nie miała wpływu.
Bo nie jest żoną że Stepford, zawsze idealną, i On też ideałem nie był zapewne.
Co do toksycznosci autorki to bardzo wątpię.
Toksyczne osoby pozbawione są refleksji na temat tego, że robiły coś źle, całą winę zwalają na drugą stronę, jak...no wlasnie: mąż autorki.
Zafascynował się inną du.. ą i wszystko w temacie.
Ale przyznać to i przeprosić  to by zburzylo kruche ego, więc lepiej robić jej sieczkę z mózgu.
Wybacz Farmer, ale jak można mieć słaby seks z kobietą, którą się uważa za fascynującą osobę, czyli otwartą i inteligentną?
No chyba że ktoś wybiera sobie na partnerki niezbyt lotne dziewczyny, z różnymi zahamowaniami i liczy, że je uleczy..



Nie jestem  toksyczna.  Najgorsze jest to ze On z nia nie bedzie... a ja wpadalam we furie. Uwazam  ze kpila sobie ze mnie  zarowno on jak i ona. a jego matka broni  syna ze przyjaciolka rodziny go pocieszala jak ze mna nie mogl wytrzymac.
Czy mozecie mi wytlumaczy czy kobieta zasluguje na slowa:  NIE ZASLUGUJESZ ZE MNA NA DZIECKO PRZEZ SWOJE ZACHOWANIE. SA GORSZE KOBIETY A MEZCZEZNI ZA NIMI. nikt nie powinien uslyszec takich slow.

42

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Nie jestem  toksyczna.

Co sama o sobie napisałaś:

Porzucona88 napisał/a:

NIe bede ukrywac ze mi podczas przygotowan do slubu troche odbijalo, bylam panikara, wiecznie nie zdecydowana
NIestety ja kazdemy chcialam dogadzac, uszczesliwiac, zapominajc o moim mezu
fakt bylam bardzo nerwowa, wiecznie niezadowolona
jakos po slubie zgorzknialam
Maz widzac moje zachowania kazal isc do psychologa to go wysmialam
wypomina mi lenistwo doslownie wszytsko
Wpadalam we furie, lamalam mu hasla do portali
Na koniec slsysze tylko ze mialas 100 szans, ze mnie ostrzegal a nawet grozil a ja z tym nic nie zrobilam
ze nie darzylam go szacunkiem, miloscia i ze osoba ktora kocha tak sie nie zachowuje.
Wypalil sie prze mnie. Nie dbalam, i spelnilam  jego oczekiwan
a ja wpadalam we furie

43

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

Nie jestem  toksyczna.

Co sama o sobie napisałaś:

Porzucona88 napisał/a:

NIe bede ukrywac ze mi podczas przygotowan do slubu troche odbijalo, bylam panikara, wiecznie nie zdecydowana
NIestety ja kazdemy chcialam dogadzac, uszczesliwiac, zapominajc o moim mezu
fakt bylam bardzo nerwowa, wiecznie niezadowolona
jakos po slubie zgorzknialam
Maz widzac moje zachowania kazal isc do psychologa to go wysmialam
wypomina mi lenistwo doslownie wszytsko
Wpadalam we furie, lamalam mu hasla do portali
Na koniec slsysze tylko ze mialas 100 szans, ze mnie ostrzegal a nawet grozil a ja z tym nic nie zrobilam
ze nie darzylam go szacunkiem, miloscia i ze osoba ktora kocha tak sie nie zachowuje.
Wypalil sie prze mnie. Nie dbalam, i spelnilam  jego oczekiwan
a ja wpadalam we furie


Toksycznosc chyba  raczej ma  inne znaczenie! Jesli maz pisze z inna  to sa powody aby  wiedziec prawde.... jesli przed tem nigdy ta sosba tak nie robila....
Kazdy ma prawo sie pogubic. a w malzenstwie jest  tak  ze jesli  jedno upada drugie go podnosi!

44

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Toksycznosc chyba  raczej ma  inne znaczenie!

nie

Porzucona88 napisał/a:

Jesli maz pisze z inna  to sa powody aby  wiedziec prawde.... jesli przed tem nigdy ta sosba tak nie robila....

każdy ma prawo do prywatności

Porzucona88 napisał/a:

Kazdy ma prawo sie pogubic. a w malzenstwie jest  tak  ze jesli  jedno upada drugie go podnosi!

ile ona razy próbował?
"mialas 100 szans, ze mnie ostrzegal a nawet grozil"

45

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:


Nie jestem  toksyczna.  Najgorsze jest to ze On z nia nie bedzie... a ja wpadalam we furie. Uwazam  ze kpila sobie ze mnie  zarowno on jak i ona. a jego matka broni  syna ze przyjaciolka rodziny go pocieszala jak ze mna nie mogl wytrzymac.
Czy mozecie mi wytlumaczy czy kobieta zasluguje na slowa:  NIE ZASLUGUJESZ ZE MNA NA DZIECKO PRZEZ SWOJE ZACHOWANIE. SA GORSZE KOBIETY A MEZCZEZNI ZA NIMI. nikt nie powinien uslyszec takich slow.

Powoli, uspokój się, ogarnij.
Facet po prostu cię prowokował, a ty jak jak głupiutka krasulka dałaś się sprowokować i zamiast postawić wyraźne granice w tym co można ci zrobić bezkarnie, podpalałaś się i robiłaś z siebie idiotkę. W życiu jest tak; Facet doprawia ci rogi? To ultimatum, albo przestanie albo rozwód, a ty robiłaś jakieś akcje z podsłuchiwaniem, awanturami, groźbami.... I co z tego wyszło? To o co JEMU dokładnie chodziło; Zdyskredytował cię, zrobił z  ciebie wariatkę a wierz mi, tego odium trudno się pozbyć.
Niewykluczone, że potrzebujesz leczenia antydepresantami, ale co jest przyczyną a co skutkiem trudno mi na ten moment określić.

I głowa do góry:)

46

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Salomonka napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:


Nie jestem  toksyczna.  Najgorsze jest to ze On z nia nie bedzie... a ja wpadalam we furie. Uwazam  ze kpila sobie ze mnie  zarowno on jak i ona. a jego matka broni  syna ze przyjaciolka rodziny go pocieszala jak ze mna nie mogl wytrzymac.
Czy mozecie mi wytlumaczy czy kobieta zasluguje na slowa:  NIE ZASLUGUJESZ ZE MNA NA DZIECKO PRZEZ SWOJE ZACHOWANIE. SA GORSZE KOBIETY A MEZCZEZNI ZA NIMI. nikt nie powinien uslyszec takich slow.

Powoli, uspokój się, ogarnij.
Facet po prostu cię prowokował, a ty jak jak głupiutka krasulka dałaś się sprowokować i zamiast postawić wyraźne granice w tym co można ci zrobić bezkarnie, podpalałaś się i robiłaś z siebie idiotkę. W życiu jest tak; Facet doprawia ci rogi? To ultimatum, albo przestanie albo rozwód, a ty robiłaś jakieś akcje z podsłuchiwaniem, awanturami, groźbami.... I co z tego wyszło? To o co JEMU dokładnie chodziło; Zdyskredytował cię, zrobił z  ciebie wariatkę a wierz mi, tego odium trudno się pozbyć.
Niewykluczone, że potrzebujesz leczenia antydepresantami, ale co jest przyczyną a co skutkiem trudno mi na ten moment określić.

I głowa do góry:)



Tak mam psychologa, terapie, wizyty u psychiatry.  Niestety  mnie  to za bardzo dotknelo. Dla mnie malzenstwo bylo na dobre i na zle....Biore  tez lekkie tabletki na sen....W pozwie  napisal ze furie nasilily sie  od stycznia tego roku gdzie On dawal mi powody bo  bylam powietrzem dla Niego,  plus wspierala go jego przyjaciolka w tych ciezkich chwilach jak wykanczalam mojego meza psychicznie. I czy to  bylo celowe zagranie.....
Niech mi ktos  wytlumaczy czy slowa nie zaslugujesz na dziecko ze mna bo zle sie zachowujesz to  czy 36 letni mezczyzna powinien takie cos mowic?

47

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Najgorsze jest to ze kazdy  stanol w obronie przyjaciolki rodziny zamiast synowej.... Przeciez  jakby nie miala nic na sumieniu to by odebrala ode mnie  telefon.  Przyjaciel prawdziwy powie ratuj to malzenstwo bo to wartosciowa kobieta  czy cos takiego....  chyba  ze ja  taka naiwna jestem i glupia

48

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Oni nie stają po jej stronie.
Tylko po jego.
To twój mąż przedstawia im sprawy tak A nie inaczej i oni widzą je JEGO oczami.
Tak to już jest..
Nie tylko u Ciebie.

49

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Oni nie stają po jej stronie.
Tylko po jego.
To twój mąż przedstawia im sprawy tak A nie inaczej i oni widzą je JEGO oczami.
Tak to już jest..
Nie tylko u Ciebie.
Czy warto z tym walczyć? Nie.
Myślisz że zerową z nim znajomość z tego powodu? Nie zerwą.
W najlepszym przypadku pomyślą że robi błąd  ale będą trzymać się z daleka od komentarzy.

50

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Bierzesz cala wine na siebie dlatego, ze on zrzucil z siebie cala wine na Ciebie

51

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Niech mi ktos  wytlumaczy czy slowa nie zaslugujesz na dziecko ze mna bo zle sie zachowujesz to  czy 36 letni mezczyzna powinien takie cos mowic?

wykończyłaś go psychicznie, zdołowałaś, a ta koleżanka pomogła mu zamiast terapii
on ciebie w tej chwili szczerze nienawidzi

do tej pory nie widzisz co mu zrobiłaś, jesteś za to bardzo zaskoczona skutkami

podejrzewam, że jesteś jedynaczką, bo taki brak empatii widziałem często w takich przypadkach

52

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

Niech mi ktos  wytlumaczy czy slowa nie zaslugujesz na dziecko ze mna bo zle sie zachowujesz to  czy 36 letni mezczyzna powinien takie cos mowic?

wykończyłaś go psychicznie, zdołowałaś, a ta koleżanka pomogła mu zamiast terapii
on ciebie w tej chwili szczerze nienawidzi

do tej pory nie widzisz co mu zrobiłaś, jesteś za to bardzo zaskoczona skutkami

podejrzewam, że jesteś jedynaczką, bo taki brak empatii widziałem często w takich przypadkach

Mam dwojke rodzenstwa ....
dziwny jestes Mr Farmer

53

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

Mam dwojke rodzenstwa ....
dziwny jestes Mr Farmer

Przy dwójce rodzeństwa, to twoje podejście jest dziwne.

Miałem do czynienia z takimi jak ty i nie mam ŻADNEGO problemu wskazywać na toksyczne zachowanie.

Ms Porzucona: Idź do dobrego psychologa, niech cię zdiagnozuje.

54

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
Porzucona88 napisał/a:

Mam dwojke rodzenstwa ....
dziwny jestes Mr Farmer

Przy dwójce rodzeństwa, to twoje podejście jest dziwne.

Miałem do czynienia z takimi jak ty i nie mam ŻADNEGO problemu wskazywać na toksyczne zachowanie.

Ms Porzucona: Idź do dobrego psychologa, niech cię zdiagnozuje.


zastanawiam sie jaki masz w tym cel? podejrzewam ze czerpiesz satysfakcje  ztego  typu komentarzu i prowokowania.

55

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Porzucona88 napisał/a:

podejrzewam ze czerpiesz satysfakcje  ztego  typu komentarzu i prowokowania.

nie
jesteś toksyczna

opisałaś rzeczy, które robiłaś mężowi i dalej nie rozumiesz, dlaczego zachował się tak, a nie inaczej

To nie problem z nim, tylko z tobą.

Z mojego punktu widzenia i tak zbyt długo czekał.

56

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Farmer pomyliłeś chyba autorkę z jakąś swoją ex i się wyżywasz?
Słabe to , zwłaszcza wobec dziewczyny która mogłaby być Twoją córką.

57

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Farmer ma bzika na punkcie bordeline, tak jak JohnnyBravo na punkcie narcyzów. Wszędzie widza te typy, widocznie bardzo od nivj ucierpieli w realu i teraz każdy kojarzy im sie jednoznacznie.
Autorko, nie ma co wskrzeszać trupa, jakim jest obecnie twoje małżeństwo. Przeczytaj jeszcze raz post nr 49 i 50, z którym się zgadzam - on teraz racjonalizuje swoją decyzję, więc zrzuca całą odpowiedzialność na ciebie. Jego rodzina i znajomi stanęli po jego stronie (a nie PRZECIW TOBIE), bo przecież z nim zostaną im kontakty, nie z tobą. Wiadomo, że emocje są emocjami i każdy jakoś przeżywa rozpad związku, dłużej, czy krócej, bardziej, czy mniej intensywniej. To, że on zrzuca winę na ciebie możesz odczytywać, że chce się sam przed sobą usprawiedliwić, wybielić, zracjonalizować to, że zrobił dla siebie dobrze.
Teraz będziesz miała doświadczenie, żeby za bardzo nie "wariować" przy ogarnianiu stresującej rzeczywistości, czasem lepiej coś robić na spokojnie, nie dawać ponosić sie złym emocjom, przemilczeć - tę wiedzę wykorzystaj w kolejnym związku (związkach). Przeanalizuj swoje zachowanie i wyciągnij wnioski, bądź mądrzejsza i spokojniejsza dla partnera w przyszłości. pamietaj też, że formalizacja związku to nie wyrok dożywocia, nikt teraz nie będzie tkwił w niesatysfakcjonującym związku, gdy ma inne opcje, ogarnia finanse i mieszkanie.  Jeśli będziesz chciała spojrzeć na podobny problem w filmie - obejrzyj filmową wersję pierwszej części "Seksu w wielkim mieście" z 2008 r., tam była podobna sytuacja, spójrz przez pryzmat toku przemyśleń bohaterki i końcowych wniosków.

58 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-07-21 17:13:15)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

No bez przesady jeżeli 88 to rok urodzenia Autorki big_smile
Farmer 9 letnim tatusiem big_smile

Takie imputowanie toksyczności to przegięcie, rozumiem niby trend nie klepania po pleckach, ale to zdecydowanie  za wcześnie jest na oskarżanie i diagnozy nie ta faza po rozstaniu choć dręczą analizy,obowiązkowe natrętne szukanie winy i odpowiedzialności.
Mąż Autorki i tak nie był fair - odwet to jest słabe
Stosunek pomiędzy 7 powiedzmy że dobrych lat wcześniej  a 7 słabych miesięcy po ślubie, kiepsko przemawia za nim jakby nie patrzył

59 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-07-21 21:22:52)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Paslawku, a moj rok urodzenia to 210 ?
big_smile
Fakt założyłam że autorka to dobiegająca do 30 kobieta wink
Może niesłusznie..

60

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Ela210 napisał/a:

Paslawku, a moj rok urodzenia to 210 ?
big_smile
Fakt założyłam że autorka to dobiegająca do 30 kobieta wink
Może niesłusznie.

Tak czy siak Farmer to młody łeb raptem ma 44 lata big_smile

61 Ostatnio edytowany przez Farmer (2023-07-21 21:53:40)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Noble napisał/a:

Farmer ma bzika na punkcie bordeline

nie tylko smile

narcyz, psychopata, socjopata, itp.
Nie wiedziałem, że tego tałatajstwa jest tyle.

Noble napisał/a:

Teraz będziesz miała doświadczenie, żeby za bardzo nie "wariować" przy ogarnianiu stresującej rzeczywistości, czasem lepiej coś robić na spokojnie, nie dawać ponosić sie złym emocjom, przemilczeć - tę wiedzę wykorzystaj w kolejnym związku (związkach). Przeanalizuj swoje zachowanie i wyciągnij wnioski, bądź mądrzejsza i spokojniejsza dla partnera w przyszłości. pamietaj też, że formalizacja związku to nie wyrok dożywocia, nikt teraz nie będzie tkwił w niesatysfakcjonującym związku, gdy ma inne opcje, ogarnia finanse i mieszkanie.

Teraz to będzie miała okazję zobaczyć jacy są mężczyźni bez taryfy ulgowej.

62

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Ela210 napisał/a:

Słabe to , zwłaszcza wobec dziewczyny która mogłaby być Twoją córką.

Jest tylko 10 lat młodsza.
Dla mnie za stara smile

63

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
paslawek napisał/a:

Takie imputowanie toksyczności to przegięcie, rozumiem niby trend nie klepania po pleckach, ale to zdecydowanie  za wcześnie jest na oskarżanie i diagnozy nie ta faza po rozstaniu choć dręczą analizy,obowiązkowe natrętne szukanie winy i odpowiedzialności.
Mąż Autorki i tak nie był fair - odwet to jest słabe
Stosunek pomiędzy 7 powiedzmy że dobrych lat wcześniej  a 7 słabych miesięcy po ślubie, kiepsko przemawia za nim jakby nie patrzył

Ja widzę w opisie toksyczne zachowania autorki.
Jej mąż widział, wszyscy znajomi i rodzina.

Gdzie jest odwet męża?
Osoba w kontakcie z toksykiem, narcyzem po prostu ucieka. Dokładnie to zrobił jej mąż.

Te 7 lat wcale nie było dobrych - pierwszy wpis.
On pomyślał, że po takim czasie powinno się wziąć ślub. Albo ktoś go do tego nakłonił.

Po ślubie (albo jeszcze przed) autorka opuściła ostatecznie maskę, a on po kilku miesiącach już nie wytrzymał.

Oprócz zachowań wobec męża to w zakresie toksyczności:
- nigdzie nie wzięła na siebie nawet części odpowiedzialności
- nie rozumie postępowania męża
- szuka potwierdzenia, że to jego wina

Autorka prawdopodobnie nigdy nie zdobędzie się na to, by przyznać, że to jej wina.

64 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-07-21 22:45:57)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.
Farmer napisał/a:
paslawek napisał/a:

Takie imputowanie toksyczności to przegięcie, rozumiem niby trend nie klepania po pleckach, ale to zdecydowanie  za wcześnie jest na oskarżanie i diagnozy nie ta faza po rozstaniu choć dręczą analizy,obowiązkowe natrętne szukanie winy i odpowiedzialności.
Mąż Autorki i tak nie był fair - odwet to jest słabe
Stosunek pomiędzy 7 powiedzmy że dobrych lat wcześniej  a 7 słabych miesięcy po ślubie, kiepsko przemawia za nim jakby nie patrzył

Ja widzę w opisie toksyczne zachowania autorki.
Jej mąż widział, wszyscy znajomi i rodzina.

Gdzie jest odwet męża?
Osoba w kontakcie z toksykiem, narcyzem po prostu ucieka. Dokładnie to zrobił jej mąż.

Te 7 lat wcale nie było dobrych - pierwszy wpis.
On pomyślał, że po takim czasie powinno się wziąć ślub. Albo ktoś go do tego nakłonił.

Po ślubie (albo jeszcze przed) autorka opuściła ostatecznie maskę, a on po kilku miesiącach już nie wytrzymał.

Oprócz zachowań wobec męża to w zakresie toksyczności:
- nigdzie nie wzięła na siebie nawet części odpowiedzialności
- nie rozumie postępowania męża
- szuka potwierdzenia, że to jego wina

Autorka prawdopodobnie nigdy nie zdobędzie się na to, by przyznać, że to jej wina.

A wina jak zwykle leży pośrodku...

Jeśli nie dogadywali się, to jeszcze nie mówi o toksyczności w związku.

To, że my się wzajemnie nie rozumiemy to jest norma i też nie jest to toksyczność.

Brak wzięcia winy na siebie, też nie...

Nie można w każdym zachowaniu dopatrywać się toksyczności.

W skrócie można powiedzieć, że toksykiem jest ten, co z partnera robi "wariata", manipuluję nim, wmawia to co nie miało miejsca, itp.

65 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2023-07-22 01:39:09)

Odp: Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Jeszcze raz napiszę: Nie ma szans by toksycy mieli refleksję na temat swojej winy w temacie związku., wzięli na siebie obciążenie.
Więc mylisz się co do dziewczyny. Ba, ono nawet nie wezmą pod uwagę teorii o niedopasowaniu potrzeb.CALA wina musi być partnera.
Autorka chyba przed rozwodem?
No tu mąż pokaże klasę...może nawet to on wystąpi o unieważnienie kościelne małżeństwa z jej winy.

Posty [ 1 do 65 z 102 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawil mnie maz po 7 miesiacach od slubu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026