netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Poglądy polityczne a związek

315 odpowiedzi10 763 wyświetleniazałożony przez Grasse, 23.06.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poglądy polityczne a związek

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 316 ]

131

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Miri scenariusz z życia wzięty.

Jest sobie para.
Sa ze sobą x czasu, używają prezerwatywy jako zabezpieczenia.
Związek sie rozwija, facet nie wkłada penisa w pierwsza lepszą.
Dziewczyna mówi, ide do ginekologa, chciałabym korzystać w pełni z sexu, bez prezerwatywy, będę brała tabletki.
Tylko tyle, że tych tabletek nie bierze.
Upss "wpadka", tabletki przecież nie maja 100% skuteczności, nic nie ma.
I co am facet do gadania w tej sytuacji?
NIC

Też znam kilka takich sytuacji planowanej wpadki. Powiem szczerze - straszne to. Małżeństwa fasadowe. Na pozór szczęśliwe pary, a emocjonalnie wypaleni. Bardziej przypominają współlokatorów z okazjonalnym seksem niż parę.

132

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
SaraS napisał/a:

Serio? I tutaj rozmawiamy o alimentach na byłą żonę albo rodziców?

Piszę jedynie o alimentach jako takich, bo znam różne przypadki, np gdzie bardzo dobrze zarabiający typ musiał płacić alimenty i na dziecko i na eks-żonę, choć to ona puściła go kantem (rozwód z jej winy). Na szczęście, w takim wypadku obowiązek alimentacyjny jest tylko czasowy. Ale jeśli facet nie chce się szarpać i przyznaj się do współwiny, to alimenty może płacić nawet i dożywotnio.

Generalnie, ten system jest tak pojebany, że jak babka ma dobrego prawnika, to może nic nie robić do końca życia, nawet jak dziecko jest wynikiem zdrady małżeńskiej.

Ja rozumiem, o czym mówisz. Chodziło mi o to, że w dyskusji o rodzeniu dzieci i alimentach na dzieci, raczej idiotycznie byłoby podkreślać za każdym razem, że mowa o alimentach-na-dzieci-a-nie-na-matkę-brata-wnuka-itd. wink

133

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:

Ale z czym się kłócisz? Jego przyjaciółka od czasów wojennych o tym wspomniała. To są jej słowa.

Ludzie kłamią.
Wierzę temu co mogę sprawdzić.

Jack Sparrow napisał/a:

To, że ojciec Kaczyńskich miał na pieńku z synami, których zwyczajnie nie lubił, to jest rzecz powszechnie wiadoma.

Ja tej wiedzy nie posiadam - wskaż gdzie mogę to sprawdzić.

Jack Sparrow napisał/a:

Tak samo jak to, że Kaczyśki pił wóde z Kiszczakiem, (bo to dobre ziomki były) bo na szczęście z internetu nic nie ginie, a zdjęcia dostępne od lat.

Tak w necie nic nie ginie
https://www.youtube.com/watch?v=1611xKqlKLs
polecam od 36 min

134

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

A dlaczego miałby nie wierzyć swojej ukochanej.

Chyba jednak to żadna ukochana nie była skoro zrobiła go w trąbę. Jak długo ja znał nim postanowił zrzucić gumę? Może jednak za krótko? A jak był tak przeciwny potomstwu mógł zrobić wazektomię.
I co jest winne dziecko?

Szeptuch napisał/a:

Jednocześnie te same kobiety, były by śmiertelnie oburzone, gdyby w takiej sytuacji facet powiedział im
"sory dolores, ale ufac to znaczy kontrolować, wiec wciąż będzie jazda w gumie"
KAŻDY związek by sie po czym takim rozpadł, i bez znaczenia przecież ze w 99% kobieta nie chciała go wrobić w dzieciaka.

Żarty sobie stroisz? Kto by się oburzył? Przecież im większa ochrona tym lepiej. To facetom guma przeszkadza.


Szeptuch napisał/a:

Skoro Miri tak sie boisz rozwaleniem systemu społecznego.
skoro wyznajesz jakieś wyższe dobro.
To rozumiem, że jak Ci szaleńcy z Brukseli, wprowadza w europie aranżowane małżeństwa ( a wprowadzą) i obowiązek rodzenia dzieci przez kobiety.
"Bo kryzys demograficzny i rozpada sie system społeczny"
To ty ochoczo rozłożysz nogi i dasz sie zapłodnić, no bo przecież rozpada sie system społeczny.
Bardzo Cie prosze o odpowiedz na to pytanie.

bo widzisz, ja bym wolał żeby te system społeczny został rozpierdolony w drobny mak, a nasza cywilizacja upadła, niż zmuszać kobiety do rodzenia w imię wyższego dobra.
ale widocznie ty uważasz inaczej, wiec proszę o doprecyzowanie.


Tylko że kryzys demograficzny jest problemem wyłącznie kapitału, który potrzebuje coraz to nowych nabywców. Oraz tych państw które zamiast zarabiać aby mieć na social, coraz bardziej się zadłużają.

135

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Miri scenariusz z życia wzięty.

Jest sobie para.
Sa ze sobą x czasu, używają prezerwatywy jako zabezpieczenia.
Związek sie rozwija, facet nie wkłada penisa w pierwsza lepszą.
Dziewczyna mówi, ide do ginekologa, chciałabym korzystać w pełni z sexu, bez prezerwatywy, będę brała tabletki.
Tylko tyle, że tych tabletek nie bierze.
Upss "wpadka", tabletki przecież nie maja 100% skuteczności, nic nie ma.
I co am facet do gadania w tej sytuacji?
NIC

Nom. Tylko to nie ma nic do rzeczy. Oszukać może każdy każdego, facet kobietę też. W tym przypadku kobieta - podła oszustka, a to, co zrobiła, jest szczerze oburzające, ale to niczego nie zmienia. Ani nie może być to powodem do zmuszenia kobiety do aborcji, ani do tego, żeby dzieciak, jak już się urodzi, był pozbawiony /części/ pieniędzy na utrzymanie. Tym bardziej, że i wpadki się zdarzają, więc każdy musi brać pod uwagę ewentualną ciążę, jeśli uprawia seks.

Widsz, do tego sie to sprowadza, facet może byc dla ciebie poszkodowanym, a kobieta nie.
Nikt nie zmusza kobiety do aborcji, nigdzie nic tu takiego niema, sama sobie dopowiadasz.
I tak, jak najbardziej dla mnie, jest to powodem aby dziecko pozbawione części pieniędzy na utrzymanie, niech mamusia o to zadba, skoro postanowiła stworzyć życie bez konsultacji facetem
dziecko będzie poszkodowane? niech ma pretensje do mamusi.

136

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

Ja rozumiem, o czym mówisz. Chodziło mi o to, że w dyskusji o rodzeniu dzieci i alimentach na dzieci, raczej idiotycznie byłoby podkreślać za każdym razem, że mowa o alimentach-na-dzieci-a-nie-na-matkę-brata-wnuka-itd. wink

Sęk w tym, że mamy taki porządek prawny, że właśnie nawet jak dziecko jest owocem zdrady, to facet i tak może zostać przymuszony do płacenia alimentów, z tym, ze na żonę, a nie na dziecko. A nawet jeśli nieopatrznie facet przyzna się, że jest współwinny do rozpadu małżeństwa, to i tak dalej alimenty płacić może jeśli personalia prawdziwego ojca są niemożliwe do ustalenia, bo ojcostwo jest z automatu przypisywane mężowi. Matka jest zajebiście zabezpieczona w naszym prawie.

W sytuacji wcześniej przedstawionej, że jak babka oszuka faceta i zaciąży, to jeśli zostanie to udowodnione w sądzie, to automatycznie powinno to zwalniać faceta z jakiejkolwiek odpowiedzialności finansowej za dziecko. I tak powinno się dziać niezależnie od sytuacji ekonomicznej matki. Nie może być bowiem tak, ze oszustwo pozostaje bezkarne, albo wręcz jest nagradzane alimentami (nie ważne, że na dziecko). Co do aborcji - to sprawa jest bardzo skomplikowana. Moim zdaniem powinna być możliwa i oboje rodziców powinno decydować, ale nie może być też tak, że decyzja jest wymuszona.

137

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

A dlaczego miałby nie wierzyć swojej ukochanej.

Chyba jednak to żadna ukochana nie była skoro zrobiła go w trąbę. Jak długo ja znał nim postanowił zrzucić gumę? Może jednak za krótko? A jak był tak przeciwny potomstwu mógł zrobić wazektomię.
I co jest winne dziecko?

Szeptuch napisał/a:

Jednocześnie te same kobiety, były by śmiertelnie oburzone, gdyby w takiej sytuacji facet powiedział im
"sory dolores, ale ufac to znaczy kontrolować, wiec wciąż będzie jazda w gumie"
KAŻDY związek by sie po czym takim rozpadł, i bez znaczenia przecież ze w 99% kobieta nie chciała go wrobić w dzieciaka.

Żarty sobie stroisz? Kto by się oburzył? Przecież im większa ochrona tym lepiej. To facetom guma przeszkadza.


Szeptuch napisał/a:

Skoro Miri tak sie boisz rozwaleniem systemu społecznego.
skoro wyznajesz jakieś wyższe dobro.
To rozumiem, że jak Ci szaleńcy z Brukseli, wprowadza w europie aranżowane małżeństwa ( a wprowadzą) i obowiązek rodzenia dzieci przez kobiety.
"Bo kryzys demograficzny i rozpada sie system społeczny"
To ty ochoczo rozłożysz nogi i dasz sie zapłodnić, no bo przecież rozpada sie system społeczny.
Bardzo Cie prosze o odpowiedz na to pytanie.

bo widzisz, ja bym wolał żeby te system społeczny został rozpierdolony w drobny mak, a nasza cywilizacja upadła, niż zmuszać kobiety do rodzenia w imię wyższego dobra.
ale widocznie ty uważasz inaczej, wiec proszę o doprecyzowanie.


Tylko że kryzys demograficzny jest problemem wyłącznie kapitału, który potrzebuje coraz to nowych nabywców. Oraz tych państw które zamiast zarabiać aby mieć na social, coraz bardziej się zadłużają.

nie lawiruj, tylko odpowiedz na pytanie.

138

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

A dlaczego miałby nie wierzyć swojej ukochanej.

Chyba jednak to żadna ukochana nie była skoro zrobiła go w trąbę. Jak długo ja znał nim postanowił zrzucić gumę? Może jednak za krótko? A jak był tak przeciwny potomstwu mógł zrobić wazektomię.
I co jest winne dziecko?

Szeptuch napisał/a:

Jednocześnie te same kobiety, były by śmiertelnie oburzone, gdyby w takiej sytuacji facet powiedział im
"sory dolores, ale ufac to znaczy kontrolować, wiec wciąż będzie jazda w gumie"
KAŻDY związek by sie po czym takim rozpadł, i bez znaczenia przecież ze w 99% kobieta nie chciała go wrobić w dzieciaka.

Żarty sobie stroisz? Kto by się oburzył? Przecież im większa ochrona tym lepiej. To facetom guma przeszkadza.


Szeptuch napisał/a:

Skoro Miri tak sie boisz rozwaleniem systemu społecznego.
skoro wyznajesz jakieś wyższe dobro.
To rozumiem, że jak Ci szaleńcy z Brukseli, wprowadza w europie aranżowane małżeństwa ( a wprowadzą) i obowiązek rodzenia dzieci przez kobiety.
"Bo kryzys demograficzny i rozpada sie system społeczny"
To ty ochoczo rozłożysz nogi i dasz sie zapłodnić, no bo przecież rozpada sie system społeczny.
Bardzo Cie prosze o odpowiedz na to pytanie.

bo widzisz, ja bym wolał żeby te system społeczny został rozpierdolony w drobny mak, a nasza cywilizacja upadła, niż zmuszać kobiety do rodzenia w imię wyższego dobra.
ale widocznie ty uważasz inaczej, wiec proszę o doprecyzowanie.


Tylko że kryzys demograficzny jest problemem wyłącznie kapitału, który potrzebuje coraz to nowych nabywców. Oraz tych państw które zamiast zarabiać aby mieć na social, coraz bardziej się zadłużają.

nie lawiruj, tylko odpowiedz na pytanie.

Ależ proszę bardzo: nikt nie może być zmuszany do użyczania swojego ciała, nie ważne w jak szczytnym celu.

Każdy może i jest zmuszany, aby łożyć kasę na utrzymanie systemu społecznego.

139

Odp: Poglądy polityczne a związek

Czyli hipokryzja pełna parą.
Facet może byc zmuszany do użyczenia swojego ciała (bo pieniądze same sie nie zarobią, myślałem ze to tym wiesz), w celu "utrzymania systemu społecznego " i to przez 25 lat, i to nawet nie w przypadku gdy nie chce diecka, a nawet w tedy gdy dziecko nie jest jego. Ba w takiej Francji, za zrobienie testów DNA, gdy facet ma wątpliwości idzie do wiezienia.
W tym samym czasie kobieta moze dowolnie gospodarowac swoim ciałem.

Ale

Gdy system społeczny sie wali, bo kobiety nie chcą rodzic,I zawali sie z tego powodu, bo nie ebdzie pieniędzy na wypłacanie emerytów, nie będzie ludzi do leczenia,naprawy sieci energetycznej itp, i władze wprowadziły by obowiązek rodzenia, no to w tedy pojawia sei zwrotka "nikt (domyślnie tylko kobieta)  może być zmuszany do użyczania swojego ciała, nie ważne w jak szczytnym celu. "

Oj wygodnie, bardzo wygodnie.

140

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Czyli hipokryzja pełna parą.
Facet może byc zmuszany do użyczenia swojego ciała (bo pieniądze same sie nie zarobią, myślałem ze to tym wiesz), w celu "utrzymania systemu społecznego " i to przez 25 lat, i to nawet nie w przypadku gdy nie chce diecka, a nawet w tedy gdy dziecko nie jest jego. Ba w takiej Francji, za zrobienie testów DNA, gdy facet ma wątpliwości idzie do wiezienia.
W tym samym czasie kobieta moze dowolnie gospodarowac swoim ciałem.

Ale

Gdy system społeczny sie wali, bo kobiety nie chcą rodzic,I zawali sie z tego powodu, bo nie ebdzie pieniędzy na wypłacanie emerytów, nie będzie ludzi do leczenia,naprawy sieci energetycznej itp, i władze wprowadziły by obowiązek rodzenia, no to w tedy pojawia sei zwrotka "nikt (domyślnie tylko kobieta)  może być zmuszany do użyczania swojego ciała, nie ważne w jak szczytnym celu. "

Oj wygodnie, bardzo wygodnie.

Nie rób kurwy z logiki. Chodzenie do pracy to nie jest użyczanie własnego ciała. Poza tym hello tu Ziemia wszyscy płacimy podatki i jesteśmy zmuszani do utrzymywania tego systemu. Ja płacę na Twoje dziecko chociaż mi się to nie podoba.

141

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:

Nie rób kurwy z logiki. Chodzenie do pracy to nie jest użyczanie własnego ciała. Poza tym hello tu Ziemia wszyscy płacimy podatki i jesteśmy zmuszani do utrzymywania tego systemu. Ja płacę na Twoje dziecko chociaż mi się to nie podoba.

Nie robi. Motyw niewolnictwa ekonomicznego we współczesnym świecie co raz mocniej się pojawia i dlatego co raz więcej ludzi decyduje się na życie offgridowe.

142

Odp: Poglądy polityczne a związek

"Chodzenie do pracy to nie jest użyczanie własnego ciała"

A przepraszam co jest?
Jak facet przerzuca worki z cementem na magazynie, to czym ro robi?
Czym sie rożni użyczenie macicy od kręgosłupa/kolan i ramion?
To jest użyczenie własnego ciała, na potrzeby sytemu.
niczym się to nei rożni, od użyczenia macicy dla systemu.

więc tak, jesteś hipokrytka, w tym temacie
Co do mojego dziecka to pudło, w raz z żona nie pobieramy żadnych zasiłków/dodatków 500+ czy innego takiego na dziecko.
równie dobrze można powiedzieć, że moje dziecko będzie pracowało na twoja emeryturę, bo przecież ty bezdzietna.

143

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Co do mojego dziecka to pudło, w raz z żona nie pobieramy żadnych zasiłków/dodatków 500+ czy innego takiego na dziecko.
równie dobrze można powiedzieć, że moje dziecko będzie pracowało na twoja emeryturę, bo przecież ty bezdzietna.

500+ nie ma nic do tego. Budowa szkół, kształcenie nauczycieli, ich wypłaty, utrzymanie ministerstwa, specjalizacje pediatryczne czy neonatologiczne - to idzie z podatkó wszystkich lduzi, a nie tylko rodziców.  Tak samo jak wszyscy płacimy na utrzymanie policji, wojska, dopłaty do górnictwa, czy polityków.

Praca dzieci na emeryturę to akurat głupi przykład, bo emeryturę osoby pracujące wypracowują sobie sami, w sensie jest uzależniona od składek, które są pobierane od tego co sam wypracuję. Przy czym i tak nigdy nie dostanę zwrotu tego, co zostało mi pobrane w tych składkach.

144

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

"Chodzenie do pracy to nie jest użyczanie własnego ciała"

A przepraszam co jest?
Jak facet przerzuca worki z cementem na magazynie, to czym ro robi?

Mógł się uczyć i pracować w klimatyzowanym biurze.
Jeżeli serio nie widzisz różnicy między pracą a ciążą/pobieraniem organów/tkanek to szkoda dalej dyskutować.


Szeptuch napisał/a:

więc tak, jesteś hipokrytka, w tym temacie
Co do mojego dziecka to pudło, w raz z żona nie pobieramy żadnych zasiłków/dodatków 500+ czy innego takiego na dziecko.
równie dobrze można powiedzieć, że moje dziecko będzie pracowało na twoja emeryturę, bo przecież ty bezdzietna.

A do szkoły/lekarza chodzi? To też z moich podatków. Na emeryturę płacę składki więc nikt mi łaski nie robi gdy państwo mi je odda.

145

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Co do mojego dziecka to pudło, w raz z żona nie pobieramy żadnych zasiłków/dodatków 500+ czy innego takiego na dziecko.
równie dobrze można powiedzieć, że moje dziecko będzie pracowało na twoja emeryturę, bo przecież ty bezdzietna.

500+ nie ma nic do tego. Budowa szkół, kształcenie nauczycieli, ich wypłaty, utrzymanie ministerstwa, specjalizacje pediatryczne czy neonatologiczne - to idzie z podatkó wszystkich lduzi, a nie tylko rodziców.  Tak samo jak wszyscy płacimy na utrzymanie policji, wojska, dopłaty do górnictwa, czy polityków.

Praca dzieci na emeryturę to akurat głupi przykład, bo emeryturę osoby pracujące wypracowują sobie sami, w sensie jest uzależniona od składek, które są pobierane od tego co sam wypracuję. Przy czym i tak nigdy nie dostanę zwrotu tego, co zostało mi pobrane w tych składkach.

to w takim razie nie wiesz jak działa system emerytalny.
Płacimy na emerytury swoich dziadków/rodziców.

Gdyby było tak jak mówisz, to nie nie było by problemu.
ale juz od bismarcka, całość systemu emerytalnego to piramida finansowa.

146 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2023-06-26 14:47:43)

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

"Chodzenie do pracy to nie jest użyczanie własnego ciała"

A przepraszam co jest?
Jak facet przerzuca worki z cementem na magazynie, to czym ro robi?

Mógł się uczyć i pracować w klimatyzowanym biurze.
Jeżeli serio nie widzisz różnicy między pracą a ciążą/pobieraniem organów/tkanek to szkoda dalej dyskutować.


Szeptuch napisał/a:

więc tak, jesteś hipokrytka, w tym temacie
Co do mojego dziecka to pudło, w raz z żona nie pobieramy żadnych zasiłków/dodatków 500+ czy innego takiego na dziecko.
równie dobrze można powiedzieć, że moje dziecko będzie pracowało na twoja emeryturę, bo przecież ty bezdzietna.

A do szkoły/lekarza chodzi? To też z moich podatków. Na emeryturę płacę składki więc nikt mi łaski nie robi gdy państwo mi je odda.


do lekarza chodzi prywatnie, niestety szkół prywatnych w moim sąsiedztwie nie ma.
Nie płacisz żadnych składek na SWOJĄ emeryturę, płacisz na emeryturę swoich rodziców.
Gdyby było tak, jak piszesz ty cz jaxk, to nie trzeba by było, z roku na rok, coraz większych pieniędzy wpakowywać w system emerytalny.
no bo przecież ludzie wpłacają, a potem wypłacają swoje składki.
Tyle że tak nie ejst.

Porównaj sobie, ile było osób pracujących w zestawieniu z jednym emerytem 30 lat temu.
Ile to jest teraz.
a ile będzie za 30 alt.

Edit: A kto pobiera organy czy tkani?
Z czego ty to sobie wzięłaś?

Dalej uważam, że użyczenie swojego ciała przez mężczyznę, przez 25 lat, to o wiele większy kaliber niz 9 miesięcy ciąży.

147

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

[
to w takim razie nie wiesz jak działa system emerytalny.
Płacimy na emerytury swoich dziadków/rodziców.

Gdyby było tak jak mówisz, to nie nie było by problemu.
ale juz od bismarcka, całość systemu emerytalnego to piramida finansowa.

Nope. To uproszczenie. Obrazowe opisanie rotacji pieniądza. Chodzi o to, że nikt mitycznie nie trzyma zabieranych ci pieniędzy w skarbonce. Są na bieżąco zabierane i wydawane, bo pieniądz krąży. Tak samo jest z pieniędzmi na koncie bankowym. To nie jest tak, że bank fizycznie ten pieniądz ma. To jest pieniądz wirtualny, w większości bez pokrycia. Generalnie, współczynnik wypłacalności banków to tylko 8% w Polsce.

Istotne i ostateczne znaczeni ma to ILE pieniędzy na emce dostaniesz. A dostaniesz tyle, ile sam sobie wypracowałeś. A tak naprawdę dostaniesz tylko część z tego, co ci państwo zabrało.

148

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
SaraS napisał/a:

Ja rozumiem, o czym mówisz. Chodziło mi o to, że w dyskusji o rodzeniu dzieci i alimentach na dzieci, raczej idiotycznie byłoby podkreślać za każdym razem, że mowa o alimentach-na-dzieci-a-nie-na-matkę-brata-wnuka-itd. wink

Sęk w tym, że mamy taki porządek prawny, że właśnie nawet jak dziecko jest owocem zdrady, to facet i tak może zostać przymuszony do płacenia alimentów, z tym, ze na żonę, a nie na dziecko. A nawet jeśli nieopatrznie facet przyzna się, że jest współwinny do rozpadu małżeństwa, to i tak dalej alimenty płacić może jeśli personalia prawdziwego ojca są niemożliwe do ustalenia, bo ojcostwo jest z automatu przypisywane mężowi. Matka jest zajebiście zabezpieczona w naszym prawie.

W sytuacji wcześniej przedstawionej, że jak babka oszuka faceta i zaciąży, to jeśli zostanie to udowodnione w sądzie, to automatycznie powinno to zwalniać faceta z jakiejkolwiek odpowiedzialności finansowej za dziecko. I tak powinno się dziać niezależnie od sytuacji ekonomicznej matki. Nie może być bowiem tak, ze oszustwo pozostaje bezkarne, albo wręcz jest nagradzane alimentami (nie ważne, że na dziecko). Co do aborcji - to sprawa jest bardzo skomplikowana. Moim zdaniem powinna być możliwa i oboje rodziców powinno decydować, ale nie może być też tak, że decyzja jest wymuszona.

Rozwód z orzeczeniem o winie w przypadku zdrady żony, tym bardziej jeśli mamy żywy dowód tejże zdrady i żadnych alimentów nie będzie. I tu jak najbardziej powinno się dążyć do tego, żeby dla zdradzanych było to jak najłatwiejsze do uzyskania, żeby nie dochodziło sytuacji, w której zdradzany woli machnąć ręką niż się "użerać w sądach".

Natomiast co do nagradzania alimentami na dziecko - no nie. O tym właśnie pisałam wcześniej. Jeśli traktuje się je jako "nagrodę dla matki", to rozmowa nie ma sensu. Bo ta matka jest w zasadzie poza tym wszystkim, to jest sprawa ojciec - dziecko. Alimenty należą się dziecku i to, że matka zrobiła coś tam, nie może być powodem do odebrania dziecku jego praw.

I tak już poza tematem: trochę mnie bawi, a trochę przeraża, że ja "muszę" pisać takie rzeczy. Bo ja nawet nie przepadam za dziećmi, nie zamierzam mieć własnych, uważam, że spora część samotnych matek jest sama sobie winna, a także - że często rzeczywiście to mężczyźni są poszkodowani w sprawach okołorodzinnych; no, w każdym razie jestem bardzo daleka od uważania, że matki i dzieci to jakaś świętość.

A co do emerytur: zgadzam się z Jackiem i M!ri. Dostanie się to, co wcześniej zabrano, więc nikt żadnym dzieciom być wdzięczny nie musi, bo to nie sprawa emeryta, co w międzyczasie państwo z tymi pieniędzmi robiło. On płacił, ze swojej części się wywiązał. Żaden dzieciak nie będzie na niego płacił z dobroci serduszka, tak jak teraz żaden emeryt nie musi być wdzięczny pracującym, bo oni nie robią niczego dla niego.

149

Odp: Poglądy polityczne a związek

Problem z systemem emerytalnym bierze się stąd, że emerytury dostają też osoby, które nigdy ich nie wypracowały (to tak zwana 'emerytura po mężu' czyli renta rodzinna) lub są sztucznie zawyżane (np dodatki dla górników itp), czy masz zawody z obniżonym wiekiem emerytalnym.

ZUS to też renty dla niepełnosprawnych. To idzie z jego budżetu. Ponadto wielokrotnie jak brakowało kasy w budżecie państwa, to kolejne rządy podbierały hajs z FUSu,.

150

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

[
to w takim razie nie wiesz jak działa system emerytalny.
Płacimy na emerytury swoich dziadków/rodziców.

Gdyby było tak jak mówisz, to nie nie było by problemu.
ale juz od bismarcka, całość systemu emerytalnego to piramida finansowa.

Nope. To uproszczenie. Obrazowe opisanie rotacji pieniądza. Chodzi o to, że nikt mitycznie nie trzyma zabieranych ci pieniędzy w skarbonce. Są na bieżąco zabierane i wydawane, bo pieniądz krąży. Tak samo jest z pieniędzmi na koncie bankowym. To nie jest tak, że bank fizycznie ten pieniądz ma. To jest pieniądz wirtualny, w większości bez pokrycia. Generalnie, współczynnik wypłacalności banków to tylko 8% w Polsce.

Istotne i ostateczne znaczeni ma to ILE pieniędzy na emce dostaniesz. A dostaniesz tyle, ile sam sobie wypracowałeś. A tak naprawdę dostaniesz tylko część z tego, co ci państwo zabrało.

Nie.
Całosc systemu to piramida finansowa.
taka jest definicja piramidy finansowe, że zobowiązania płacone sa przez nowych członków.

"Piramida finansowa – struktura finansowa, w której zysk konkretnego uczestnika jest bezpośrednio uzależniony od wpłat późniejszych uczestników, "

Zapomniałeś chocby o fakcie, który miał miejsce w czasie pandemii, gdzie nagle podwyższona ludzia prognozy, bo było mniej ludiz, którym emeryturę trzeba było zapłacić.

wiec sprawa jest bardzo prosta, nie ebdzie nowych wpłacając do systemu, to nie będzie emerytury.
Bedzie ich znacząco mniej niz tych którzy ta emeryture czerpią, to emerytury zostaną dostosowane do tego.
nie ważne ile wpłacałeś.

151

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

Rozwód z orzeczeniem o winie w przypadku zdrady żony, tym bardziej jeśli mamy żywy dowód tejże zdrady i żadnych alimentów nie będzie. I tu jak najbardziej powinno się dążyć do tego, żeby dla zdradzanych było to jak najłatwiejsze do uzyskania, żeby nie dochodziło sytuacji, w której zdradzany woli machnąć ręką niż się "użerać w sądach".

Tak, ja wiem jak to działa w idealnych warunkach, ale gro facetów idzie na ustępstwa, bo nie walczyć, albo zdażyli się do dzieciaka przywiązać. Pamiętaj, że to często są brudne rozgrywki i adwokackie przepychanki.

152

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

Alimenty należą się dziecku i to, że matka zrobiła coś tam, nie może być powodem do odebrania dziecku jego praw.

A ja tak uważam, dlaczego twoje uważanie, miałoby byc lepsze od mojego?

153

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Nie płacisz żadnych składek na SWOJĄ emeryturę, płacisz na emeryturę swoich rodziców.

Licznik na moim koncie emerytalnym mówi co innego.

To jak państwo gospodaruje moimi pieniędzmi to nie moja broszka. Zobligowało się do zwrotu.

154

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
SaraS napisał/a:

Rozwód z orzeczeniem o winie w przypadku zdrady żony, tym bardziej jeśli mamy żywy dowód tejże zdrady i żadnych alimentów nie będzie. I tu jak najbardziej powinno się dążyć do tego, żeby dla zdradzanych było to jak najłatwiejsze do uzyskania, żeby nie dochodziło sytuacji, w której zdradzany woli machnąć ręką niż się "użerać w sądach".

Tak, ja wiem jak to działa w idealnych warunkach, ale gro facetów idzie na ustępstwa, bo nie walczyć, albo zdażyli się do dzieciaka przywiązać. Pamiętaj, że to często są brudne rozgrywki i adwokackie przepychanki.

Oczywiście. I dlatego napisałam, że jak najbardziej należałoby się wziąć za uproszczenie tego wszystkiego, ukrócenie grania dziećmi, natychmiastowe badania DNA na życzenie w dowolnym momencie itp. itd.

Szeptuch napisał/a:
SaraS napisał/a:

Alimenty należą się dziecku i to, że matka zrobiła coś tam, nie może być powodem do odebrania dziecku jego praw.

A ja tak uważam, dlaczego twoje uważanie, miałoby byc lepsze od mojego?

Ależ możesz sobie uważać, co tylko chcesz. Generalnie na tym polegają dyskusje, wiesz?

155

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Nie płacisz żadnych składek na SWOJĄ emeryturę, płacisz na emeryturę swoich rodziców.

Jezu, Szeptuch. Jak pożyczę od Ciebie pieniądze, a potem rozpierdzielę na głupoty i oddam Ci je z wypłaty partnera, to naprawdę nie musisz być nikomu za nic wdzięczny. Pożyczyłeś mi, ja mam Ci oddać, a skąd je wezmę, to nie Twoje zmartwienie - mają być i tyle.

156

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Nie płacisz żadnych składek na SWOJĄ emeryturę, płacisz na emeryturę swoich rodziców.

Jezu, Szeptuch. Jak pożyczę od Ciebie pieniądze, a potem rozpierdzielę na głupoty i oddam Ci je z wypłaty partnera, to naprawdę nie musisz być nikomu za nic wdzięczny. Pożyczyłeś mi, ja mam Ci oddać, a skąd je wezmę, to nie Twoje zmartwienie - mają być i tyle.

Tylko jak zmusisz do tego państwo?
Przypomnę ci, że "dla naszego dobra" zamknęli nas na 2 lat w domach.
Zapominasz chyba, że to państwo ma monopol na przemoc.

Na naszym poziomie, gdy nie oddasz mi pieniędzy, mogę isc z tym do sadu, i za ile tam lat, zmusisz cie, poprzez komornika, do zwrotu tych pieniędzy.

I zarówno Ty, jak i Miri, jak i jack chyba nie ogarniacie systemu w jakim funkcjonujecie.
Bo uwaga uwaga uwaga bu dum bum dum według prawa pieniądze na koncie ZuS nie są wasze.
Nie macie prawa nimi dysponować, robi to państwo.

A z powodu braku dzieci, czyli braku nowych wpłacających, państwo mzoe zrobić 2 rzeczy.
1:Zadłuży nas jeszcze bardziej, az koszty obsługi długu publiczne doprowadza do bankructwa, w tedy równeież zgodnie z prawem, emerytur nie ebdzie wcale.
2 Obniży do poziomu, który będzie odpowiadał ilości nowych wpłacających (dzieci)

Fakt jest taki, że dzisiejszy 30latkowie, albo nie zobaczą emerytury wcale, albo będzie ona symboliczna.
I co zrobisz?
Pozwiesz państwo?
Kto na nim to wymusi?

157

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
SaraS napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Nie płacisz żadnych składek na SWOJĄ emeryturę, płacisz na emeryturę swoich rodziców.

Jezu, Szeptuch. Jak pożyczę od Ciebie pieniądze, a potem rozpierdzielę na głupoty i oddam Ci je z wypłaty partnera, to naprawdę nie musisz być nikomu za nic wdzięczny. Pożyczyłeś mi, ja mam Ci oddać, a skąd je wezmę, to nie Twoje zmartwienie - mają być i tyle.

Tylko jak zmusisz do tego państwo?
Przypomnę ci, że "dla naszego dobra" zamknęli nas na 2 lat w domach.
Zapominasz chyba, że to państwo ma monopol na przemoc.

Na naszym poziomie, gdy nie oddasz mi pieniędzy, mogę isc z tym do sadu, i za ile tam lat, zmusisz cie, poprzez komornika, do zwrotu tych pieniędzy.

I zarówno Ty, jak i Miri, jak i jack chyba nie ogarniacie systemu w jakim funkcjonujecie.
Bo uwaga uwaga uwaga bu dum bum dum według prawa pieniądze na koncie ZuS nie są wasze.
Nie macie prawa nimi dysponować, robi to państwo.

A z powodu braku dzieci, czyli braku nowych wpłacających, państwo mzoe zrobić 2 rzeczy.
1:Zadłuży nas jeszcze bardziej, az koszty obsługi długu publiczne doprowadza do bankructwa, w tedy równeież zgodnie z prawem, emerytur nie ebdzie wcale.
2 Obniży do poziomu, który będzie odpowiadał ilości nowych wpłacających (dzieci)

Fakt jest taki, że dzisiejszy 30latkowie, albo nie zobaczą emerytury wcale, albo będzie ona symboliczna.
I co zrobisz?
Pozwiesz państwo?
Kto na nim to wymusi?

Oczywiście. Jak emerytur nie będzie, to nic nie zrobisz, najwyżej poprzeklinasz pod nosem, bo państwo się nie wywiązało z tego, z czego miało. Natomiast to nie oznacza, że trzeba być wdzięcznym pracującym, bo to nie jest tak, że oni z dobrego serduszka wspomagają biednych emerytów. Emeryt dostaje, bo wcześniej zrobił swoje. Wdzięczny być nie musi. Może być co najwyżej wkurzony, jak dostawać przestanie.

158

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
SaraS napisał/a:

Jezu, Szeptuch. Jak pożyczę od Ciebie pieniądze, a potem rozpierdzielę na głupoty i oddam Ci je z wypłaty partnera, to naprawdę nie musisz być nikomu za nic wdzięczny. Pożyczyłeś mi, ja mam Ci oddać, a skąd je wezmę, to nie Twoje zmartwienie - mają być i tyle.

Tylko jak zmusisz do tego państwo?
Przypomnę ci, że "dla naszego dobra" zamknęli nas na 2 lat w domach.
Zapominasz chyba, że to państwo ma monopol na przemoc.

Na naszym poziomie, gdy nie oddasz mi pieniędzy, mogę isc z tym do sadu, i za ile tam lat, zmusisz cie, poprzez komornika, do zwrotu tych pieniędzy.

I zarówno Ty, jak i Miri, jak i jack chyba nie ogarniacie systemu w jakim funkcjonujecie.
Bo uwaga uwaga uwaga bu dum bum dum według prawa pieniądze na koncie ZuS nie są wasze.
Nie macie prawa nimi dysponować, robi to państwo.

A z powodu braku dzieci, czyli braku nowych wpłacających, państwo mzoe zrobić 2 rzeczy.
1:Zadłuży nas jeszcze bardziej, az koszty obsługi długu publiczne doprowadza do bankructwa, w tedy równeież zgodnie z prawem, emerytur nie ebdzie wcale.
2 Obniży do poziomu, który będzie odpowiadał ilości nowych wpłacających (dzieci)

Fakt jest taki, że dzisiejszy 30latkowie, albo nie zobaczą emerytury wcale, albo będzie ona symboliczna.
I co zrobisz?
Pozwiesz państwo?
Kto na nim to wymusi?

Oczywiście. Jak emerytur nie będzie, to nic nie zrobisz, najwyżej poprzeklinasz pod nosem, bo państwo się nie wywiązało z tego, z czego miało. Natomiast to nie oznacza, że trzeba być wdzięcznym pracującym, bo to nie jest tak, że oni z dobrego serduszka wspomagają biednych emerytów. Emeryt dostaje, bo wcześniej zrobił swoje. Wdzięczny być nie musi. Może być co najwyżej wkurzony, jak dostawać przestanie.

A najgorsze jest to, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji:


Bo albo można zmusić kobiety, do rodzenia dzieci, i obawiam sie ze eurokołchżnicy to zrobią za 10-20 lat.
I myślę,że każda kobieta przed menopauzą, będzie musiała urodzić z 3.
Albo powiedzą emerytom, że pieniądz sie skończyły i umierajcie sobie z głodu.

Najmniej zły pomysł jaki widzę, to kazać młodym ludziom płacić składki, na potrzeby dzisiejszych emerytów, z informacja,ze swojej nie otrzymają.
Dzieki czemu za powiedzmy 40 lat, problem zniknie, i nowe pokolenia nie będą musiały już płacić wcale.

159

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Najmniej zły pomysł jaki widzę, to kazać młodym ludziom płacić składki, na potrzeby dzisiejszych emerytów, z informacja,ze swojej nie otrzymają.
Dzieki czemu za powiedzmy 40 lat, problem zniknie, i nowe pokolenia nie będą musiały już płacić wcale.

To zabawne, bo po przeczytaniu tego uświadomiłam sobie pewną rzecz. Sporo względnie młodych (25-55, powiedzmy) osób krzyczy, że nie wierzy w emerytury, że nic nie dostaniemy, że wszystko runie, ale nie robi nic w kierunku zabezpieczenia się; no, ewentualnie snują plany, których nigdy nie zaczynają realizować. Tymczasem ci, którzy siedzą cicho czy co najwyżej potwierdzą/wyrażą wątpliwości co do emerytur, są na dobrej drodze, żeby przeżyć i bez nich.
Ale to tylko takie luźno powiązane spostrzeżenie.

160

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Najmniej zły pomysł jaki widzę, to kazać młodym ludziom płacić składki, na potrzeby dzisiejszych emerytów, z informacja,ze swojej nie otrzymają.
Dzieki czemu za powiedzmy 40 lat, problem zniknie, i nowe pokolenia nie będą musiały już płacić wcale.

To zabawne, bo po przeczytaniu tego uświadomiłam sobie pewną rzecz. Sporo względnie młodych (25-55, powiedzmy) osób krzyczy, że nie wierzy w emerytury, że nic nie dostaniemy, że wszystko runie, ale nie robi nic w kierunku zabezpieczenia się; no, ewentualnie snują plany, których nigdy nie zaczynają realizować. Tymczasem ci, którzy siedzą cicho czy co najwyżej potwierdzą/wyrażą wątpliwości co do emerytur, są na dobrej drodze, żeby przeżyć i bez nich.
Ale to tylko takie luźno powiązane spostrzeżenie.

Dlatego moim zdaniem, kluczem do przeżycia starości (a nie wegetacji) jest albo dochód pasywny, alb uzbieranie na tyle aktywów, aby moć sobie je wyprzedawać na starość.

161

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
SaraS napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Tylko jak zmusisz do tego państwo?
Przypomnę ci, że "dla naszego dobra" zamknęli nas na 2 lat w domach.
Zapominasz chyba, że to państwo ma monopol na przemoc.

Na naszym poziomie, gdy nie oddasz mi pieniędzy, mogę isc z tym do sadu, i za ile tam lat, zmusisz cie, poprzez komornika, do zwrotu tych pieniędzy.

I zarówno Ty, jak i Miri, jak i jack chyba nie ogarniacie systemu w jakim funkcjonujecie.
Bo uwaga uwaga uwaga bu dum bum dum według prawa pieniądze na koncie ZuS nie są wasze.
Nie macie prawa nimi dysponować, robi to państwo.

A z powodu braku dzieci, czyli braku nowych wpłacających, państwo mzoe zrobić 2 rzeczy.
1:Zadłuży nas jeszcze bardziej, az koszty obsługi długu publiczne doprowadza do bankructwa, w tedy równeież zgodnie z prawem, emerytur nie ebdzie wcale.
2 Obniży do poziomu, który będzie odpowiadał ilości nowych wpłacających (dzieci)

Fakt jest taki, że dzisiejszy 30latkowie, albo nie zobaczą emerytury wcale, albo będzie ona symboliczna.
I co zrobisz?
Pozwiesz państwo?
Kto na nim to wymusi?

Oczywiście. Jak emerytur nie będzie, to nic nie zrobisz, najwyżej poprzeklinasz pod nosem, bo państwo się nie wywiązało z tego, z czego miało. Natomiast to nie oznacza, że trzeba być wdzięcznym pracującym, bo to nie jest tak, że oni z dobrego serduszka wspomagają biednych emerytów. Emeryt dostaje, bo wcześniej zrobił swoje. Wdzięczny być nie musi. Może być co najwyżej wkurzony, jak dostawać przestanie.

A najgorsze jest to, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji:


Bo albo można zmusić kobiety, do rodzenia dzieci, i obawiam sie ze eurokołchżnicy to zrobią za 10-20 lat.
I myślę,że każda kobieta przed menopauzą, będzie musiała urodzić z 3.
Albo powiedzą emerytom, że pieniądz sie skończyły i umierajcie sobie z głodu.

Najmniej zły pomysł jaki widzę, to kazać młodym ludziom płacić składki, na potrzeby dzisiejszych emerytów, z informacja,ze swojej nie otrzymają.
Dzieki czemu za powiedzmy 40 lat, problem zniknie, i nowe pokolenia nie będą musiały już płacić wcale.

Jest jeszcze inny sposób: ewentualnie dopuścić tych "inżynierów i lekar,y" z Azji i Afryki do pracy,ale bez prawa do socjalu i emerytury. Albo się godzą na takue warunki albo w momencie przybycia odsyłamy do nadawcy.

162

Odp: Poglądy polityczne a związek
Nowe_otwarcie napisał/a:

Jest jeszcze inny sposób: ewentualnie dopuścić tych "inżynierów i lekar,y" z Azji i Afryki do pracy,ale bez prawa do socjalu i emerytury. Albo się godzą na takue warunki albo w momencie przybycia odsyłamy do nadawcy.

Do "nadawcy" to trzeba by wysyłać wszystkich takich, którzy mimo iż mieli możliwość nie wykorzystali jej i dziś jęczą że na nic ich nie stać smile Zarabiają minimum i nawet córce z okazji matury nie są w stanie wakacji wykupić. Niestety, ale takich właśnie "zdolnych" całe społeczeństwo będzie miało na utrzymaniu, gdy będą starzy i niedołężni.

163 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2023-06-26 19:30:54)

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

To zabawne, bo po przeczytaniu tego uświadomiłam sobie pewną rzecz. Sporo względnie młodych (25-55, powiedzmy) osób krzyczy, że nie wierzy w emerytury, że nic nie dostaniemy, że wszystko runie, ale nie robi nic w kierunku zabezpieczenia się; no, ewentualnie snują plany, których nigdy nie zaczynają realizować. Tymczasem ci, którzy siedzą cicho czy co najwyżej potwierdzą/wyrażą wątpliwości co do emerytur, są na dobrej drodze, żeby przeżyć i bez nich.
Ale to tylko takie luźno powiązane spostrzeżenie.

Ot i cała tajemnica smile
Ja może mam plan jeszcze może 2 lata pracować na etacie, a potem... EMERYTURA smile Wiele lat wcześniej niż kto pomyślałby. I to nie taka bieda - renta, tylko zwiedzanie świata i mieszkanie na południu Hiszpanii, gdzie już teraz kupiłam apartament, dziś wynajmuję go, ale kiedyś w nim zamieszkam. I pomyśleć że zaczynałam od kilku groszy...

Pracuję na etacie choć nie musiałabym już dzisiaj, ale praca sprawia mi przyjemność. Mam kontakt z ludzmi i co najważniejsze; z czasem im mniej pracuję, tym więcej zarabiam smile Tak już mają ludzie oddani jednej firmie w której są doceniani.

Co do emerytur; Dadzą to dobrze, nie dadzą to też nie zginę smile

164

Odp: Poglądy polityczne a związek
Salomonka napisał/a:

I to nie taka bieda - renta, tylko zwiedzanie świata i mieszkanie na południu Hiszpanii, gdzie już teraz kupiłam apartament, dziś wynajmuję go, ale kiedyś w nim zamieszkam. I pomyśleć że zaczynałam od kilku groszy...

Wynajmujesz swoje mieszkanie w Hiszpanii... odważnaś, nie powiem.

165

Odp: Poglądy polityczne a związek
Grasse napisał/a:

Pytanie tak banalne, że aż dziw, że nikt go wcześniej nie postawił. Która oś poglądów najbardziej wyklucza związek?

1. PO-PiS
2. Razem - Konfederacja

Waszym zdaniem? smile

Moim zdaniem roznica pogladow politycznych nie wyklucza zwiazku.

166

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
Salomonka napisał/a:

I to nie taka bieda - renta, tylko zwiedzanie świata i mieszkanie na południu Hiszpanii, gdzie już teraz kupiłam apartament, dziś wynajmuję go, ale kiedyś w nim zamieszkam. I pomyśleć że zaczynałam od kilku groszy...

Wynajmujesz swoje mieszkanie w Hiszpanii... odważnaś, nie powiem.

W związku z tym co?

167 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2023-06-26 20:05:35)

Odp: Poglądy polityczne a związek
Salomonka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Salomonka napisał/a:

I to nie taka bieda - renta, tylko zwiedzanie świata i mieszkanie na południu Hiszpanii, gdzie już teraz kupiłam apartament, dziś wynajmuję go, ale kiedyś w nim zamieszkam. I pomyśleć że zaczynałam od kilku groszy...

Wynajmujesz swoje mieszkanie w Hiszpanii... odważnaś, nie powiem.

W związku z tym co?


W związku z tym:

https://www.rp.pl/rynek-nieruchomosci/a … yli-okupas

Temat bardzo mi dobrze znany.
W bardzo dużym skrócie.
Nie musisz nawet komuś wynająć mieszkania, nie musi być żadnej umowy cywilno - prawnej.
Wystarczy, że podczas twojej nieobecności, ktoś sie włamie, wymieni zamki i mieszkanie jest jego.
Ty możesz sobie wrócić z 2 tygodniowego urlopu do swojego mieszkania, tyle że ono juz nie będzie twoje.
Wezwiesz policje, policja przyjedzie, włamywacze pokażą dowody, że przebywają tam o 48h i mieszkanie juz jest ich.
Nie wejdziesz tam, a rachunki będziesz musiała płacić, inaczej to ty trafisz do wiezienia.

168

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Wynajmujesz swoje mieszkanie w Hiszpanii... odważnaś, nie powiem.

W związku z tym co?


W związku z tym:

https://www.rp.pl/rynek-nieruchomosci/a … yli-okupas

Temat bardzo mi dobrze znany.
W bardzo dużym skrócie.
Nie musisz nawet komuś wynająć mieszkania, nie musi być żadnej umowy cywilno - prawnej.
Wystarczy, że podczas twojej nieobecności, ktoś sie włamie, wymieni zamki i mieszkanie jest jego.
Ty możesz sobie wrócić z 2 tygodniowego urlopu do swojego mieszkania, tyle że ono juz nie będzie twoje.
Wezwiesz policje, policja przyjedzie, włamywacze pokażą dowody, że przebywają tam o 48h i mieszkanie juz jest ich.
Nie wejdziesz tam, a rachunki będziesz musiała płacić, inaczej to ty trafisz do wiezienia.

Spokojnie Szeptuch smile Apartament wynajmuję od wielu lat przez biuro turystyczne i nic do tej pory o czym piszesz nie miało miejsca smile
Apartamenty w Polsce też tylko wynajmuję na najem okazjonalny, mam w tym spore doświadczenie, na pewno większe niż masz ty smile

169

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:
Socjallibertarianin napisał/a:

To ty (albo Szeptuch) wcześniej pisałeś  że masz wiele dzieci dlatego chcesz by rodziły.

Mam jedno dziecko i chciałbym żeby kobiety rodziły dzieci. I co w tym dziwnego? Mam chcieć żeby dokonywały aborcji? Myślę że aborcja to ostateczność.

Socjallibertarianin napisał/a:

Świadczenia na dziecko to decyzja indywidualnych państw a nie UE. Niemcy, Polska, Węgry, Holandia to nie UE a państwa członkowskie UE.

Ale to co wkleiłem miało pokazać że i inne państwa UE mają politykę ukierunkowaną na dzieci - że nie jest to wymysł PIS. Tylko że u nas to jest rozdawnictwo/patologia a tam coś normalnego.
Podejrzewam że gdyby te 500+ wprowadziła platforma to byłoby cacy.

Socjallibertarianin napisał/a:

antykoncepcji

A co tutaj się zmieniło? Masz na myśli tabletkę dzień po?

Socjallibertarianin napisał/a:

wprowadzanie bykowych

A wprowadzili czy też uważasz że wprowadzą?

Socjallibertarianin napisał/a:

I mała różnica by otrzymać kindergeld trzeba przepracować co najmniej 183 dni w Niemczech. Jesteś bezrobotny nie masz kindergeld a inne mniejsze świadczenie chorobowe na dziecko.

Bo w Polsce to same nieroby...
Ps. Przypomnij sobie jak po Smoleńsku zaczęła się najazduwa na PIS i Kaczyńskiego - PO tak samo jak PIS wykorzystywała publiczną telewizję.

Widzisz jakby PIS wprowadził świadczenia tylko dla kobiet pracujących to bym poparł. Tak jest w Niemczech wyjątkiem jest to drugie świadczenie ale jest to dla ludzi bardzo biednych. I jak w Polsce masz 500+ to w Niemczech to świadczenie odejmą od tamtego.\
Były wypowiedzi polityków co media zawsze pokazują no poza publiczną bo ona właściwie nie pokazuje żadnych konwencji opozycji chyba fragmentów by zacząć hejt. Program mitel polska rozwalony przez Dominika Bosa zw filmie za 150 zł, program jedziemy gdzie jest ciągły jednostronny atak na opozycję. Jest program gdzie Ogórek z Jakimowieczem (facetem szczycącym się  w swojej autobiografii rozkopywaniem grobów żydów oraz kupnem kobiety niewolnicy i obrzydliwymi groźbami i wyzwiskami do każdego kto ma od niego inne zdanie). Podrzucaniem śmieci do miast gdzie rządzi opozycja by pokazać zaniedbanie. Wycinanie fragmentów i łączenie tak by wyszło co chcą. Wymieniać można godzinami.

170 Ostatnio edytowany przez Socjallibertarianin (2023-06-26 21:22:19)

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
SaraS napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Jak opanujecie dzieworództwo - proszę bardzo. Do tego czasu tak samo jak dziecko jest wspólne, tak i decyzje go dotyczące są wspólne.

BTW: jesteś jedynaczką, prawda? wink

Nie, nie jestem.

Z jednej strony tak, związek, te sprawy, ładnie by było, gdyby decyzje były wspólne.
Z drugiej - niestety, w ciąży są kobiety i to dotyczy ich ciała, a kompromisu między "donosić" a "przerwać" nie ma. Czyjeś będzie na wierzchu.
I to jest ta nadrzędność, o której pisałam - nic, i to z dowolnego powodu, nie powinno odbierać prawa do decydowania o własnym ciele, niezależnie czy to będzie donoszenie ciąży czy przerwanie. Dysponowanie swoim ciałem, robienie tego, co jest - wg nas - słuszne, jest czymś tak podstawowym, że nic nie powinno nad tym stać. To tak jak np. z udzielaniem pomocy. Mamy obowiązek, ale nie wtedy, jeśli wiązałoby się to z krzywdą czy nawet jej ryzykiem, bo nikt nie może zmuszać ludzi, żeby przedkładali coś nad własne dobro (w znaczeniu dobro własnego ciała), a odebranie komuś prawa do stanowienia o własnym ciele jest równoznaczne z odebraniem mu człowieczeństwa.

Ty trolluejsz czy co?

Gdzie w aborcji prawnej dla mężczyzny, jest cos o zabraniu kobiecie prawa o stanowieniu o własnym ciele?
Używasz jakiś górnolotnych frazesów, o "zabraniu człowieczeństwa", kompletnie nie przystając do realiów.

Po tym jak facet powie, że nie chce tego dziecka, dokonuje aborcji prawnej.
To kobieta może usunąć, urodzić i oddać,urodzić i wychować.
Ma dokładnie takie same możliwości, jak gdyby tej aborcji prawnej dla mężczyzny nie było.
Po prostu,daje sie wybór mężczyźnie, czy to dziecko che, czy nie che.
Nie pozbawia sie go wyboru, tak jak by takie kobiety jak ty chciały .

Który raz ci mam to pisać mężczyzna nie ponosi konsekwencji noszenia ciąży. Strat zdrowotnych i nie tylko z tego wynikających. Nie jestem kobietą ale rozumiem to. I nie jestem prawiczkiem jak masa tu piszących ani rogaczem jak co niektórzy chcieli mi wmówić min debilnymi emailami. Jak mężczyzna urodzi dziecko to porozmawiamy. Tym cytatem o katastrofie klimatycznej pokazałeś że jesteś debilem. I powiem ci więcej powiedziałem to osobie face to face z którą poza tym tematem zgadzam się w 90%. Ja mam w rodzinie klimatologa. Trzeba aby totalnym szurem by pierniczyć takie zdjęty. Właśnie przez takich ludzi jak ty ludzi nasza planeta jest w takim stanie. Zmiany widać gołym, okiem. Obecnie mamy klimat jak dawniej Hiszpania. No cóż ale jak ktoś myśli ze spadek inflacji oznacza spadek cen to i może takie rzeczy negować. Tu akurat nie mówię o tobie. Za tomało kto neguje dziurę ozonową powiem czemu ponieważ tępe egoistyczne libki/prawaki (dla mnie to w sumie to samo) nie mogą znieść iż ich życie może się zmienić ponieważ to naród w dużej części to po prostu zgraja egoistów. Za granicą bardziej zaszkodzi drugi Polak niemieszkanie tego państwa. No poza anglikami. Ale to oni wymyślili rasizm i obozy koncentracyjne co mało kto wie. Dopiero pojawienie się Hitlera zmieniło ich podejście.   Zabijanie jeńców, kolonistów za byle co było czymś normalnymi/. Najwyżej byli Anglosasi , później germanie i włosi a później Słowianie i żydzi a najniżej ludy niezdolne według nich do cywilizacji czyli min ludy afrykańskie. Azjaci według nich byli pomiędzy.

171

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:
Socjallibertarianin napisał/a:

To ty (albo Szeptuch) wcześniej pisałeś  że masz wiele dzieci dlatego chcesz by rodziły.

Mam jedno dziecko i chciałbym żeby kobiety rodziły dzieci. I co w tym dziwnego? Mam chcieć żeby dokonywały aborcji? Myślę że aborcja to ostateczność.

Socjallibertarianin napisał/a:

Świadczenia na dziecko to decyzja indywidualnych państw a nie UE. Niemcy, Polska, Węgry, Holandia to nie UE a państwa członkowskie UE.

Ale to co wkleiłem miało pokazać że i inne państwa UE mają politykę ukierunkowaną na dzieci - że nie jest to wymysł PIS. Tylko że u nas to jest rozdawnictwo/patologia a tam coś normalnego.
Podejrzewam że gdyby te 500+ wprowadziła platforma to byłoby cacy.

Socjallibertarianin napisał/a:

antykoncepcji

A co tutaj się zmieniło? Masz na myśli tabletkę dzień po?

Socjallibertarianin napisał/a:

wprowadzanie bykowych

A wprowadzili czy też uważasz że wprowadzą?

Socjallibertarianin napisał/a:

I mała różnica by otrzymać kindergeld trzeba przepracować co najmniej 183 dni w Niemczech. Jesteś bezrobotny nie masz kindergeld a inne mniejsze świadczenie chorobowe na dziecko.

Bo w Polsce to same nieroby...
Ps. Przypomnij sobie jak po Smoleńsku zaczęła się najazduwa na PIS i Kaczyńskiego - PO tak samo jak PIS wykorzystywała publiczną telewizję.

Widzisz jakby PIS wprowadził świadczenia tylko dla kobiet pracujących to bym poparł. Tak jest w Niemczech wyjątkiem jest to drugie świadczenie ale jest to dla ludzi bardzo biednych. I jak w Polsce masz 500+ to w Niemczech to świadczenie odejmą od tamtego.\
Były wypowiedzi polityków co media zawsze pokazują no poza publiczną bo ona właściwie nie pokazuje żadnych konwencji opozycji chyba fragmentów by zacząć hejt. Program mitel polska rozwalony przez Dominika Bosa zw filmie za 150 zł, program jedziemy gdzie jest ciągły jednostronny atak na opozycję. Jest program gdzie Ogórek z Jakimowieczem (facetem szczycącym się  w swojej autobiografii rozkopywaniem grobów żydów oraz kupnem kobiety niewolnicy i obrzydliwymi groźbami i wyzwiskami do każdego kto ma od niego inne zdanie). Podrzucaniem śmieci do miast gdzie rządzi opozycja by pokazać zaniedbanie. Wycinanie fragmentów i łączenie tak by wyszło co chcą. Wymieniać można godzinami.

172

Odp: Poglądy polityczne a związek
Socjallibertarianin napisał/a:

Widzisz jakby PIS wprowadził świadczenia tylko dla kobiet pracujących to bym poparł.

Nie, nie poparłbyś bo to program PIS.
Według Ciebie ile w Polsce jest kobiet co ma dziecko czy dzieci a nie pracuje?
A jeśli ich faceci pracują to też nie?

Socjallibertarianin napisał/a:

Były wypowiedzi polityków co media zawsze pokazują no poza publiczną bo ona właściwie nie pokazuje żadnych konwencji opozycji chyba fragmentów by zacząć hejt.

TVN - to samo. Nie widzę różnicy. Konwencje pisu w kawałkach, konferencje rzecznika rządu czy pisu w kawałkach, nawet nie puszczają ich na żywo.
W hejcie nie widzę różnicy.

Socjallibertarianin napisał/a:

Podrzucaniem śmieci do miast gdzie rządzi opozycja by pokazać zaniedbanie.

I kto je podrzuca, wolontariusze, politycy pis, pracownicy TVP?
I skąd ta wiedza bo ja żadnego filmu nie widziałem.
Natomiast widziałem film jak kamerzysta TVN podrzuca butelki do śmietnika gdzie w budynku obok policja miała jakieś szkolenia.
https://www.youtube.com/shorts/8cJOQcbpTQs
I tak szybko z neta
https://www.youtube.com/watch?v=kXRjW07NwXU
Każde info z TVP czy TVN trzeba weryfikować.
Tak wymieniać moglibyśmy godzinami.

173

Odp: Poglądy polityczne a związek

Według Ciebie ile w Polsce jest kobiet co ma dziecko czy dzieci a nie pracuje?

Jakiś czas temu było o tym głośno. Bo w zależności od tego kto robi badania, to jedne statystyki mówią o tym, że 66% kobiet pracuje (co czyni nas jednym z krajów o największym zatrudnieniu kobiet), a drugie mówią o tym, że jednak 58% nie pracuje, co grozi zapaścią emerytalną kobiet. Różnice z tego co się zorientowałem wynikają z różnicy w liczeniu. W pierwszym wypadku (z tego co mi się wydaje) bierze się pod uwagę statystyki Urzędów Pracy, a w drugim to realne dane z ZUSu.

Szczerze - nie wiem gdzie jest prawda. W moim otoczeniu kobiety pracują tak samo jak mężczyźni.

I kto je podrzuca, wolontariusze, politycy pis, pracownicy TVP?

Takie zachowania to młodzieżówki i wszelkiej maści ugrupowania fanatyczne, których jest od metra.

174

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:


Z drugiej - niestety, w ciąży są kobiety i to dotyczy ich ciała, a kompromisu między "donosić" a "przerwać" nie ma. Czyjeś będzie na wierzchu.
I to jest ta nadrzędność, o której pisałam - nic, i to z dowolnego powodu, nie powinno odbierać prawa do decydowania o własnym ciele, niezależnie czy to będzie donoszenie ciąży czy przerwanie. Dysponowanie swoim ciałem, robienie tego, co jest - wg nas - słuszne, jest czymś tak podstawowym, że nic nie powinno nad tym stać. To tak jak np. z udzielaniem pomocy. Mamy obowiązek, ale nie wtedy, jeśli wiązałoby się to z krzywdą czy nawet jej ryzykiem, bo nikt nie może zmuszać ludzi, żeby przedkładali coś nad własne dobro (w znaczeniu dobro własnego ciała), a odebranie komuś prawa do stanowienia o własnym ciele jest równoznaczne z odebraniem mu człowieczeństwa.

No i co z tego? Akurat w wyniku natury to w ciele kobiety (tak samo jak u samic innych gatunków ssaków) dojrzewa zapłodniona komórka jajowa, ale do tego żeby dzieco powstało niezbędne są DWIE osoby płci przeciwnych. Pisząc dosadnie: może i przekształcałaś się z zapłodnionego jajeczka w ciele twojej matki, ale gdyby nie plemnik twojego ojca, to skończyłabyś jako niezapłodnione jajeczko wydalone z organizmu kobiety w ramach kolejnego cyklu miesiączkowego. Nie deprecjonuj tak więc roli ojca, bo bez niego by cię fizycznie w ogóle nie było wink

175 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-06-27 08:17:30)

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:


Z drugiej - niestety, w ciąży są kobiety i to dotyczy ich ciała, a kompromisu między "donosić" a "przerwać" nie ma. Czyjeś będzie na wierzchu.
I to jest ta nadrzędność, o której pisałam - nic, i to z dowolnego powodu, nie powinno odbierać prawa do decydowania o własnym ciele, niezależnie czy to będzie donoszenie ciąży czy przerwanie. Dysponowanie swoim ciałem, robienie tego, co jest - wg nas - słuszne, jest czymś tak podstawowym, że nic nie powinno nad tym stać. To tak jak np. z udzielaniem pomocy. Mamy obowiązek, ale nie wtedy, jeśli wiązałoby się to z krzywdą czy nawet jej ryzykiem, bo nikt nie może zmuszać ludzi, żeby przedkładali coś nad własne dobro (w znaczeniu dobro własnego ciała), a odebranie komuś prawa do stanowienia o własnym ciele jest równoznaczne z odebraniem mu człowieczeństwa.

No i co z tego? Akurat w wyniku natury to w ciele kobiety (tak samo jak u samic innych gatunków ssaków) dojrzewa zapłodniona komórka jajowa, ale do tego żeby dziecko powstało niezbędne są DWIE osoby płci przeciwnych. Pisząc dosadnie: może i przekształcałaś się z zapłodnionego jajeczka w ciele twojej matki, ale gdyby nie plemnik twojego ojca, to skończyłabyś jako niezapłodnione jajeczko wydalone z organizmu kobiety w ramach kolejnego cyklu miesiączkowego. Nie deprecjonuj tak więc roli ojca, bo bez niego by cię fizycznie w ogóle nie było wink

176

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:

Jakiś czas temu było o tym głośno. Bo w zależności od tego kto robi badania, to jedne statystyki mówią o tym, że 66% kobiet pracuje (co czyni nas jednym z krajów o największym zatrudnieniu kobiet), a drugie mówią o tym, że jednak 58% nie pracuje, co grozi zapaścią emerytalną kobiet.

Pytałem o bezrobotne kobiety z dzieckiem.

Jack Sparrow napisał/a:

Różnice z tego co się zorientowałem wynikają z różnicy w liczeniu. W pierwszym wypadku (z tego co mi się wydaje) bierze się pod uwagę statystyki Urzędów Pracy, a w drugim to realne dane z ZUSu.

W Polsce żyje 37 766 327 z czego 51,7% to kobiety czyli jest ich około 15861857. Według statystyki w Polsce jest 5% bezrobocie czyli około 802,3 tys. nie pracuje i w tej cyfrze są bezrobotne kobiety czyli około 385 tys.

Jack Sparrow napisał/a:

Szczerze - nie wiem gdzie jest prawda. W moim otoczeniu kobiety pracują tak samo jak mężczyźni.

W moim też, oprócz jednej co ma półroczne dziecko.

Jack Sparrow napisał/a:

Takie zachowania to młodzieżówki i wszelkiej maści ugrupowania fanatyczne, których jest od metra.

Być może ale tylko być może bo żeby stwierdzić to na 100% że tak było/jest to trzeba mieć jakiś dowód.
W lasach mamy śmieci(niestety) ale łączyć jej z jakimś ugrupowaniem politycznym?

177

Odp: Poglądy polityczne a związek

Generalnie nie ma o co kopi kruszyć -Polska się wyludnia. Dzieci jest coraz mniej to i ewentualnych alimentów też.

178

Odp: Poglądy polityczne a związek
Nowe_otwarcie napisał/a:
SaraS napisał/a:


Z drugiej - niestety, w ciąży są kobiety i to dotyczy ich ciała, a kompromisu między "donosić" a "przerwać" nie ma. Czyjeś będzie na wierzchu.
I to jest ta nadrzędność, o której pisałam - nic, i to z dowolnego powodu, nie powinno odbierać prawa do decydowania o własnym ciele, niezależnie czy to będzie donoszenie ciąży czy przerwanie. Dysponowanie swoim ciałem, robienie tego, co jest - wg nas - słuszne, jest czymś tak podstawowym, że nic nie powinno nad tym stać. To tak jak np. z udzielaniem pomocy. Mamy obowiązek, ale nie wtedy, jeśli wiązałoby się to z krzywdą czy nawet jej ryzykiem, bo nikt nie może zmuszać ludzi, żeby przedkładali coś nad własne dobro (w znaczeniu dobro własnego ciała), a odebranie komuś prawa do stanowienia o własnym ciele jest równoznaczne z odebraniem mu człowieczeństwa.

No i co z tego? Akurat w wyniku natury to w ciele kobiety (tak samo jak u samic innych gatunków ssaków) dojrzewa zapłodniona komórka jajowa, ale do tego żeby dzieco powstało niezbędne są DWIE osoby płci przeciwnych. Pisząc dosadnie: może i przekształcałaś się z zapłodnionego jajeczka w ciele twojej matki, ale gdyby nie plemnik twojego ojca, to skończyłabyś jako niezapłodnione jajeczko wydalone z organizmu kobiety w ramach kolejnego cyklu miesiączkowego. Nie deprecjonuj tak więc roli ojca, bo bez niego by cię fizycznie w ogóle nie było wink

Ależ ja nie zamierzałam deprecjonować roli ojca, to przecież nie chodzi o to, kto jest ważniejszy czy w ogóle ważny. Pisałam tylko o tym, że w ciąży jest kobieta i dlatego decyzja - ostatecznie - powinna należeć do niej, bo nikt nie powinien mieć prawa wymusić na innej osobie czegoś, co będzie miało wpływ na jej ciało i zdrowie. I w żadnym innym przypadku nie ma (no, wiadomo, wyłączając dzieci i inne osoby, które nie podejmują same za siebie decyzji). I tylko to określiłam jako nadrzędne (względem, powiedzmy, innych roszczeń, typu facet chcący wymusić przerwanie, bo on też powinien mieć coś do powiedzenia, czy absolutnie obce osoby chcące wymusić donoszenie zgodnie z własnym światopoglądem) - podejmowanie decyzji o swoim ciele, zdrowiu; a nie rolę w zapłodnieniu, komórka jajowa vs plemnik itd. wink

179 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-06-27 09:08:33)

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Jakiś czas temu było o tym głośno. Bo w zależności od tego kto robi badania, to jedne statystyki mówią o tym, że 66% kobiet pracuje (co czyni nas jednym z krajów o największym zatrudnieniu kobiet), a drugie mówią o tym, że jednak 58% nie pracuje, co grozi zapaścią emerytalną kobiet.

Pytałem o bezrobotne kobiety z dzieckiem.

Jack Sparrow napisał/a:

Różnice z tego co się zorientowałem wynikają z różnicy w liczeniu. W pierwszym wypadku (z tego co mi się wydaje) bierze się pod uwagę statystyki Urzędów Pracy, a w drugim to realne dane z ZUSu.

W Polsce żyje 37 766 327 z czego 51,7% to kobiety czyli jest ich około 15861857. Według statystyki w Polsce jest 5% bezrobocie czyli około 802,3 tys. nie pracuje i w tej cyfrze są bezrobotne kobiety czyli około 385 tys.

Tej, miszczu - bezrobocie liczy się według osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Realnie osób pracujących w Polsce jest tylko 16 mln 796 tys. Z ok 38 milionów ludzi w Polsce. Są to dane z badania aktywności ekonomicznej ludności przeprowadzonego przez GUS. Ogólnie stanowi to 58,5% ludzi zdolnych do pracy.

Co do pracujących, bądź nie mam, to statystyki są takie, że ok 85% kobiet posiadających jedno dziecko jest aktywnych zawodowo. Jeśli jest więcej niż jedno, to spada to do 60%. To są dane z z Instytutu Badań Strukturalnych.  Według tego samego ośrodka i jego badań, na każdy 1000 pracujących kobiet przypada 1012 nbiepracujących kobiet. W przypadku mężczyzn, to na każdy 1000 pracujących przypada 564 niepracujących.

180

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
maku2 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Jakiś czas temu było o tym głośno. Bo w zależności od tego kto robi badania, to jedne statystyki mówią o tym, że 66% kobiet pracuje (co czyni nas jednym z krajów o największym zatrudnieniu kobiet), a drugie mówią o tym, że jednak 58% nie pracuje, co grozi zapaścią emerytalną kobiet.

Pytałem o bezrobotne kobiety z dzieckiem.

Jack Sparrow napisał/a:

Różnice z tego co się zorientowałem wynikają z różnicy w liczeniu. W pierwszym wypadku (z tego co mi się wydaje) bierze się pod uwagę statystyki Urzędów Pracy, a w drugim to realne dane z ZUSu.

W Polsce żyje 37 766 327 z czego 51,7% to kobiety czyli jest ich około 15861857. Według statystyki w Polsce jest 5% bezrobocie czyli około 802,3 tys. nie pracuje i w tej cyfrze są bezrobotne kobiety czyli około 385 tys.

Tej, miszczu - bezrobocie liczy się według osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Realnie osób pracujących w Polsce jest tylko 16 mln 796 tys. Z ok 38 milionów ludzi w Polsce. Są to dane z badania aktywności ekonomicznej ludności przeprowadzonego przez GUS. Ogólnie stanowi to 58,5% ludzi zdolnych do pracy.

Co do pracujących, bądź nie mam, to statystyki są takie, że ok 85% kobiet posiadających jedno dziecko jest aktywnych zawodowo. Jeśli jest więcej niż jedno, to spada to do 60%. To są dane z z Instytutu Badań Strukturalnych.  Według tego samego ośrodka i jego badań, na każdy 1000 pracujących kobiet przypada 1012 nbiepracujących kobiet. W przypadku mężczyzn, to na każdy 1000 pracujących przypada 564 niepracujących.

To ile mamy tych bezrobotnych dzieciatych kobiet w tysiącach?

181

Odp: Poglądy polityczne a związek

Sobie policz, albo sam poszukaj. Jak pisałem, są różne ośrodki statystyczne, a ze względu na różne sposoby liczenia dane mogą się rozjeżdżać.

Tu masz ciekawy art na ten temat:

https://pie.net.pl/co-trzecia-matka-dzi … e-pracuje/

Ogólnie, z tego co daje się znaleźć na internetach, mamy jeden z niższych odsetków pracujących mam. Ma to swoje plusy, ale ma też swoje minusy. Ogólnie problemem u nas jest stosunkowo mała liczba pracujących (ogólnie) osób i krótszy okres aktywności zawodowej w porównaniu do innych krajów. Naturalną konsekwencją jest, że ci co pracują, to muszą ciężko zapierdalać.  Generalnie, to problem mentalności społecznej.

182

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

A najgorsze jest to, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji:


Bo albo można zmusić kobiety, do rodzenia dzieci, i obawiam sie ze eurokołchżnicy to zrobią za 10-20 lat.
I myślę,że każda kobieta przed menopauzą, będzie musiała urodzić z 3.
Albo powiedzą emerytom, że pieniądz sie skończyły i umierajcie sobie z głodu.

Najmniej zły pomysł jaki widzę, to kazać młodym ludziom płacić składki, na potrzeby dzisiejszych emerytów, z informacja,ze swojej nie otrzymają.
Dzieki czemu za powiedzmy 40 lat, problem zniknie, i nowe pokolenia nie będą musiały już płacić wcale.

Boże, co za farmazony. Nikt nie zmusi kobiet do rodzenia dzieci. Są różne modele przejścia demograficznego i to, że teraz się starzejemy i umieramy jest częścią procesu, po którym następuje baby boom. Stąd bierze się też obecne wydłużenie wieku emerytalnego i zwiększanie stawek (wymuszony wzrost wynagrodzenia minimalnego = większe wpłaty do budżetu oraz na rzecz ZUS i NFZ).

Demografia nie jest problemem, tylko gospodarka oparta o model konsumpcyjny z rozbuchanym socjalem.

183

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:

Są różne modele przejścia demograficznego i to, że teraz się starzejemy i umieramy jest częścią procesu, po którym następuje baby boom.

To że się starzejemy i umieramy nie jest gwarancją bumu demograficznego. Żeby nastąpił bum to kobiety muszą rodzić dzieci. A dziś decyzja o dziecku jest podejmowana coraz później i coraz częściej podejmowana jest decyzja o nie posiadaniu dziecka. Podobno w Polsce jest dwa razy więcej 40-latek bez dziecka niż w Czechach czy Rumuni. 
Innym problemem jest to ze coraz więcej jest samotnych kobiet w miastach a coraz więcej samotnych facetów na wsi czy małych miejscowościach - czyli szansa na poznanie kogoś i posiadanie dziecka maleje.

Jack Sparrow napisał/a:

Stąd bierze się też obecne wydłużenie wieku emerytalnego i zwiększanie stawek (wymuszony wzrost wynagrodzenia minimalnego = większe wpłaty do budżetu oraz na rzecz ZUS i NFZ).

Skoro brakuje nowych rąk do pracy to zapędza się stare.

Jack Sparrow napisał/a:

Demografia nie jest problemem

Demografia jest problemem i to w Polsce będzie widać w przeciągu 10-15 lat.

Jack Sparrow napisał/a:

...tylko gospodarka oparta o model konsumpcyjny z rozbuchanym socjalem.

Tu prawda, nasze 500+ miało być od drugiego dziecka - dosłownie miało przekupywać do posiadania dziecka...a wyszło jak wyszło.

184

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:

To że się starzejemy i umieramy nie jest gwarancją bumu demograficznego.

Jest, bo takie fluktuacje są normą.

Demografia jest problemem i to w Polsce będzie widać w przeciągu 10-15 lat.

Nie jest. To jest jedynie problem z punktu widzenia dzisiejszego porządku ekonomicznego. Wystarczy dostosować gospodarkę do realiów, a nie na siłę forsować rozwiązania odklejone od rzeczywistości typu przekop mierzei czy inne CPK.

Co do 500+ to przecież tylko kompletny ułom umysłowy wierzył, że to wpłynie na dzietność.

185

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:

Jest, bo takie fluktuacje są normą.

Czyli jak umrze 5 mln to z tego powodu urodzi się 6 mln dzieci...jakoś tego tak nie widzę.

Jack Sparrow napisał/a:

Nie jest. To jest jedynie problem z punktu widzenia dzisiejszego porządku ekonomicznego.

Jeżeli z roku na rok spada liczba narodzin to jak to ma nie być problemem? Dziś porządek ekonomiczny się zgadza ale jeśli 5 mln pójdzie na emkę lub umrze i nikt ich nie zastąpi to jak to ma nie być problemem?

Jack Sparrow napisał/a:

Wystarczy dostosować gospodarkę do realiów, a nie na siłę forsować rozwiązania odklejone od rzeczywistości typu przekop mierzei czy inne CPK.

Przekop był podnoszony już za czasów PO ale jak to Rostowski mówił - piniędzy nie ma.
CPK uważam że jest potrzebny, pytanie tylko w jakiej postaci.
I niczego nie dostosujesz bez rąk do roboty.

Jack Sparrow napisał/a:

Co do 500+ to przecież tylko kompletny ułom umysłowy wierzył, że to wpłynie na dzietność.

I dlatego powinien być od 2 dziecka. Według UE wydajemy za mało kasy na socjal...i zadowól wszystkich.

186

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:

Czyli jak umrze 5 mln to z tego powodu urodzi się 6 mln dzieci...jakoś tego tak nie widzę.

Nie musisz. Ludność świata stale się zwiększa. Polska czy Europa weszły po prostu w inną fazę rozwojową.

Jeżeli z roku na rok spada liczba narodzin to jak to ma nie być problemem? Dziś porządek ekonomiczny się zgadza ale jeśli 5 mln pójdzie na emkę lub umrze i nikt ich nie zastąpi to jak to ma nie być problemem?

W Polsce pracuje tylko niecałych 17 milionów ludzi z 38 milionów. Większość umierających to osoby nieaktywne zawodowo. Paradoksem tej sytuacji jest to, co sam zauważyłeś w przypadku pandemii - im więcej ludzi umiera, tym lepiej dla systemu. Dlatego żyjącym podnieśli emki. Gdzie tu problem ekonomiczny?


Przekop był podnoszony już za czasów PO ale jak to Rostowski mówił - piniędzy nie ma.
CPK uważam że jest potrzebny, pytanie tylko w jakiej postaci.
I niczego nie dostosujesz bez rąk do roboty.

Nope. Po pierwsze koszty budowy przekopu nigdy się nie zwrócą. Tam wciąż praktycznie nic nie pływa. Bo ani port nie jest dostosowany, ani cały tor wodny nie ma głębokości (bo tak naprawdę lokalne warunki hydrologiczne to uniemożliwiają), ani nie mają wciąż obrotnicy, a obecnie to nawet nie wiadomo czy w ogóle powstanie. https://www.portel.pl/gospodarka/obrotn … nia/134605

CPK nie zmieni niczego tak jak przekop, ponieważ cała reszta infrastruktury logistycznej i magazynowej nijak nie jest dostosowana do takiej inwestycji. I nie będzie. CPK to twór sztuczny, nie wynikający z realnych potrzeb gospodarczo-rynkowych, a jedynie z politycznego chciejstwa i megalomanii. Już więcej korzyści zrobiłaby modernizacja drogi wodnej E70 i zbiorniki retencyjne na dopływach głównych rzek, aby realnie utrzymać ich spływność przez cały sezon, co jednocześnie ustabilizowałoby sytuację wodną (mamy od wielu lat suszę hydrologiczną i miliardy idą bokiem na wypłaty dla rolników). Gdyby te pieniądze przeznaczyć na modernizację sieci elektroenergetycznej to też przyniosłoby to namacalne korzyści i oszczędności. 

I dlatego powinien być od 2 dziecka. Według UE wydajemy za mało kasy na socjal...i zadowól wszystkich.

Jesteśmy gdzieś w połowie stawki. Ale problem nie są pieniądze same w sobie, ale sposób ich dystrybucji oraz wpływ na mikroekonomię rodzin. Bo inne efekty będzie miało danie 500zł, a inne zwiększenie ulgi podatkowej na dziecko  lub uzależnienie wysokości kwoty wolnej od podatku od ilości dzieci w rodzinie. Kasa niby ta sama, ale w jednym wypadku zachęca do nic nie robienia patologię (zawód "madka" w "szlachta nie pracuje"), a w drugim zachęca osoby aktywne zawodowo i zaradne życiowo do posiadania potomstwa.

187

Odp: Poglądy polityczne a związek

Dla wyjaśnienia tych dwóch tak bardzo tu zatrwożonych katastrofą demograficzną userów, to nie wiadomo w sumie dlaczego robią larum i czego wymagają od innych, skoro sami albo w ogóle nie spłodzili żadnego potomka, albo zatrzymali się na jednym.
Najlepiej niech inni zajmą się rozwiewaniem ich obaw :-D

188

Odp: Poglądy polityczne a związek
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Grasse napisał/a:

Pytanie tak banalne, że aż dziw, że nikt go wcześniej nie postawił. Która oś poglądów najbardziej wyklucza związek?

1. PO-PiS
2. Razem - Konfederacja

Waszym zdaniem? smile

Moim zdaniem Konfederacja-cokolwiek.

Ja lubie Konfederacje... ich podejscie do lockdownu przy srovidzie, zdrowy rozsadek co do Ukraincow itp.... Natomiast nie podoba mnie sie ich podejscie do kobiet

189

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:

Nie musisz. Ludność świata stale się zwiększa. Polska czy Europa weszły po prostu w inną fazę rozwojową.

Ale co z tego że na świecie ludzi przybywa skoro w Polsce ubywa?
I jak spadek ma oznaczać rozwój?

Jack Sparrow napisał/a:

W Polsce pracuje tylko niecałych 17 milionów ludzi z 38 milionów. Większość umierających to osoby nieaktywne zawodowo. Paradoksem tej sytuacji jest to, co sam zauważyłeś w przypadku pandemii - im więcej ludzi umiera, tym lepiej dla systemu. Dlatego żyjącym podnieśli emki. Gdzie tu problem ekonomiczny?

Większość umierających to osoby starsze fakt ale jak milion pójdzie na emkę to kto ich zastąpi? I wtedy zaczyna się problem. Dlatego pisałem że zaczniemy problem demograficzny doświadczać za 10-15 lat.

Jack Sparrow napisał/a:

Po pierwsze koszty budowy przekopu nigdy się nie zwrócą. Tam wciąż praktycznie nic nie pływa.Bo ani port nie jest dostosowany, ani cały tor wodny nie ma głębokości (bo tak naprawdę lokalne warunki hydrologiczne to uniemożliwiają), ani nie mają wciąż obrotnicy, a obecnie to nawet nie wiadomo czy w ogóle powstanie.

Czyli wszystko zależy od władz Elbląga - i tak bywa w naszym grajdołku.

Jack Sparrow napisał/a:

CPK nie zmieni niczego tak jak przekop, ponieważ cała reszta infrastruktury logistycznej i magazynowej nijak nie jest dostosowana do takiej inwestycji. I nie będzie. CPK to twór sztuczny, nie wynikający z realnych potrzeb gospodarczo-rynkowych, a jedynie z politycznego chciejstwa i megalomanii.

Wszystko co pis robi to megalomania/chciejstwo/mania wielkości/rozrzutność/złodziejstwo...przez ostatnie lata chyba wymieniono wszystko. CPK ma być dopiero wybudowany i wiadomo że to Twór sztuczny a nie naturalny, prawda jest że to dobre miejsce na hub komunikacyjny dla tej cześć europy. Nie tylko pis chciał jego budowy
https://serwisy.gazetaprawna.pl/transpo … ojekt.html

Jack Sparrow napisał/a:

Już więcej korzyści zrobiłaby modernizacja drogi wodnej E70 i zbiorniki retencyjne na dopływach głównych rzek, aby realnie utrzymać ich spływność przez cały sezon, co jednocześnie ustabilizowałoby sytuację wodną (mamy od wielu lat suszę hydrologiczną i miliardy idą bokiem na wypłaty dla rolników).

Tylko że Niemcy protestują bo nasze działania na Odrze ją dewastują(ich oczywiście nie)Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nakazał wstrzymanie prac na Odrze. Protesty w sprawie elektrowni atomowej też już są i znowu Niemcy. Budowa tunelu pod Świną też zła bo turyści uciekną(niemieccy z Niemiec)rozbudowa portu w Świnoujściu też zła - znowu dla Niemiec.
Jeżeli nawet Odra będzie w pełni spławna to susza i tak będzie - żądne śluzy, tamy nie zastąpią deszczu.

Jack Sparrow napisał/a:

Ale problem nie są pieniądze same w sobie, ale sposób ich dystrybucji oraz wpływ na mikroekonomię rodzin. Bo inne efekty będzie miało danie 500zł, a inne zwiększenie ulgi podatkowej na dziecko  lub uzależnienie wysokości kwoty wolnej od podatku od ilości dzieci w rodzinie. Kasa niby ta sama, ale w jednym wypadku zachęca do nic nie robienia patologię (zawód "madka" w "szlachta nie pracuje"), a w drugim zachęca osoby aktywne zawodowo i zaradne życiowo do posiadania potomstwa.

W sumie racja...ciekawe dlaczego żaden rząd tego nie zrobił?

190

Odp: Poglądy polityczne a związek
MagdaLena1111 napisał/a:

Dla wyjaśnienia tych dwóch tak bardzo tu zatrwożonych katastrofą demograficzną userów, to nie wiadomo w sumie dlaczego robią larum i czego wymagają od innych, skoro sami albo w ogóle nie spłodzili żadnego potomka, albo zatrzymali się na jednym.
Najlepiej niech inni zajmą się rozwiewaniem ich obaw :-D

A czemu Ty tego nie zrobisz? I nie dwóch tylko jeden - ja.

191

Odp: Poglądy polityczne a związek
JuliaUK33 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Grasse napisał/a:

Pytanie tak banalne, że aż dziw, że nikt go wcześniej nie postawił. Która oś poglądów najbardziej wyklucza związek?

1. PO-PiS
2. Razem - Konfederacja

Waszym zdaniem? smile

Moim zdaniem Konfederacja-cokolwiek.

Ja lubie Konfederacje... ich podejscie do lockdownu przy srovidzie, zdrowy rozsadek co do Ukraincow itp.... Natomiast nie podoba mnie sie ich podejscie do kobiet

A co jest nie tak z ich podejściem do kobiet (nie licząc kwestii aborcji, która jest drugorzędna i nawet wśród zwolenników K nie ma aż takiego poparcia, by zostało to wprowadzone)?

192

Odp: Poglądy polityczne a związek
rakastankielia napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Moim zdaniem Konfederacja-cokolwiek.

Ja lubie Konfederacje... ich podejscie do lockdownu przy srovidzie, zdrowy rozsadek co do Ukraincow itp.... Natomiast nie podoba mnie sie ich podejscie do kobiet

A co jest nie tak z ich podejściem do kobiet (nie licząc kwestii aborcji, która jest drugorzędna i nawet wśród zwolenników K nie ma aż takiego poparcia, by zostało to wprowadzone)?

Jakby to powiedzieć - incele prawdziwi widzą inceli wśród wyborców Konfederacji

193 Ostatnio edytowany przez Socjallibertarianin (2023-06-27 18:36:05)

Odp: Poglądy polityczne a związek

We wszystkich państwach których ludzie stają się zamożni spada dzietność. Ponieważ ludzie są bardziej świadomi ile mogą urodzić. Jest mniej wpadek czy nawet gwałtów (Indie). W krajach biednych ludzie chcą mieć wiele dzieci by te później na nich pracowały. Jest też większa śmiertelność dzieci.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Chcesz większą dzietność zuboż kraj tyle czemu to pomoże .... Wtedy emerytury i tak będą małe. Alternatywa to uchodźcy tak robią np. Niemcy. Tyle że ludzie musza chcieć pracować. A formalni uchodźcy w Wielkiej Brytanii nie mogą pracować bo stracą status uchodźcy i won. Dużym wyjątkiem są państwa Skandynawskie ale tam myślą.

194

Odp: Poglądy polityczne a związek

^^ Jeśli chodzi o gwałty w Indiach, ma to dwie główne przyczyny

1. Praktycznie całkowity brak podmiotowości kobiety, nieporównywalnie gorszy status niż w krajach islamskich
2. Aborcje selektywne na dziewczynkach

Tak więc każdemu, kto twierdzi, że aborcja służy kobietom należy przytaczać statystyki zgwałceń w Indiach

195 Ostatnio edytowany przez Socjallibertarianin (2023-06-27 18:40:49)

Odp: Poglądy polityczne a związek

To już są półprawdy bądź wręcz manipulacja z twojej strony. Ponieważ tyczy to tylko takich państw jak Indie tym czasem aborcja jest dozwolone w większości cywilizowanych państw. A tam gdzie ustawy anty aborcyjne są surowe są to państwa autorytarne, republiki bananowe bądź państwa fanatyczne (Iran/ Selektywna aborcja nikomu nie służy ale brak aborcji oznacza rodzenie dzieci z gwałtu w Indiach. Przymus aborcji =zakaz aborcji tak to traktuję. I tak traktuje to cała lewica i prawdziwi liberałowie (bez dodatku konserwatywni) a także tj. liberalni konserwatyści (tu jest różnica) do nich zalicza się obecnie PO.

Posty [ 131 do 195 z 316 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poglądy polityczne a związek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026