Pytanie tak banalne, że aż dziw, że nikt go wcześniej nie postawił. Która oś poglądów najbardziej wyklucza związek?
1. PO-PiS
2. Razem - Konfederacja
Waszym zdaniem? ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poglądy polityczne a związek
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Pytanie tak banalne, że aż dziw, że nikt go wcześniej nie postawił. Która oś poglądów najbardziej wyklucza związek?
1. PO-PiS
2. Razem - Konfederacja
Waszym zdaniem? ![]()
Podobne tematy
aż dziw, że nikt go wcześniej nie postawił.
Na tym forum jest tylko jedna osoba, ktora mogla zadac to pytanie.
Pytanie tak banalne, że aż dziw, że nikt go wcześniej nie postawił. Która oś poglądów najbardziej wyklucza związek?
1. PO-PiS
2. Razem - KonfederacjaWaszym zdaniem?
Moim zdaniem Konfederacja-cokolwiek.
Najlepsze związki składają się z osób tzw. apolitycznych.
Częściej czują się szczęśliwi, są żywsi, spokojniejsi, zdrowsi na duchu i ciele, potrafią cieszyć się małymi rzeczami, czerpać radość z codzienności. To wszystko sprawia, że potrafią budować i tworzyć trwalszą więź. Nie są tak przesiąknięci negatywnymi emocjami, nie szukają winy we wszystkich innych tylko nie w sobie, ich hobby to nie narzekanie, nie pozwalają się aż tak rozgrywać, manipulować i dzielić, nie pałają nienawiścią do ludzi, których na oczy nie widzieli.
Tak generalizując.
To jaką partię się wybiera nie ma znaczenia. Można wybierać zło, można go też nie wybierać, czyli wybrać dobro.
Tak świat z dnia na dzień coraz niżej spada.
Kłamstwo, oszczerstwo, kradzież, mord i zdrada,
Oto, co słyszysz od rana do nocy,
I wszędzie każą fałszywi prorocy.
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić „historyczną racją”,
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę – bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab – kwiatami
Obrzucać zacznie „żołnierzyków”.
– O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
„Bujać – to my, panowie szlachta!”
Najlepsze związki składają się myślę z osób tzw. apolitycznych.
Tacy częściej czują się szczęśliwi, są żywsi, zdrowsi na duchu i ciele, a więc tworzy się trwalsza więź.
Ale polityczne rozeznanie nie musi grozić ani osobistemu, ani związkowemu szczęściu, za to można przyjąć, że świadoma osoba podejmuje świadome decyzje. Dążę do tego, że potem słyszy się, że ktoś zagłosował na jakiegoś kandydata, bo... jest przystojny
, coś obiecał albo bo "ktoś powiedział, że ten się nadaje". Niestety tacy ludzie też chodzą na wybory, a potem mamy, co mamy. Jak nie chodzą, to też wszystkim szkodzą.
Generalnie uważam, że są takie połączenia, kiedy trzeba wykazać się naprawdę dużą tolerancją albo te tematy po prostu omijać, udając, że nie istnieją, inaczej w związku będzie iskrzyć. Przysięgam, że gdyby pewnego dnia mąż przyszedł i oświadczył, że zapisał się do PiS, to tracę do niego cały szacunek i biorę rozwód. Dlaczego? Bo poglądy bardzo dużo mówią o człowieku, o jego wartościach, życiowej postawie, a że pewnych kwestii światopoglądowych i życiowych nie da się ze sobą połączyć, to jest to jasny sygnał, że jesteśmy, bądź przestaliśmy być, ze sobą kompatybilni.
Najlepsze związki składają się z osób tzw. apolitycznych.
Częściej czują się szczęśliwi, są żywsi, spokojniejsi, zdrowsi na duchu i ciele, potrafią cieszyć się małymi rzeczami, czerpać radość z codzienności. To wszystko sprawia, że potrafią budować i tworzyć trwalszą więź. Nie są tak przesiąknięci negatywnymi emocjami, nie szukają winy we wszystkich innych tylko nie w sobie, ich hobby to nie narzekanie, nie pozwalają się aż tak rozgrywać, manipulować i dzielić, nie pałają nienawiścią do ludzi, których na oczy nie widzieli.
Tak generalizując.
Niestety jet ich coraz mniej. Podobno frekwencja ma wynieść 74% i to w szczycie polaryzacji PO-PiS-owej
W betonie pisowskim najbardziej wkurza mnie życie życiem innych ludzi - z kolei beton platformerski u wszystkich poza sobą obsesyjnie widzi wyznawców Kaczyńskiego. I uważa się za wybitnie wykształconych, chociażby skończyli politologię na 3 na szynach.
Generalnie uważam, że są takie połączenia, kiedy trzeba wykazać się naprawdę dużą tolerancją albo te tematy po prostu omijać, udając, że nie istnieją, inaczej w związku będzie iskrzyć. Przysięgam, że gdyby pewnego dnia mąż przyszedł i oświadczył, że zapisał się do PiS, to tracę do niego cały szacunek i biorę rozwód. Dlaczego? Bo poglądy bardzo dużo mówią o człowieku, o jego wartościach, życiowej postawie, a że pewnych kwestii światopoglądowych i życiowych nie da się ze sobą połączyć, to jest to jasny sygnał, że jesteśmy, bądź przestaliśmy być, ze sobą kompatybilni.
Najbardziej ze związku wyklucza głupota. Jeżeli ktoś przenosi swoje poglądy polityczne na życie codzienne to jest pacnięty w dekiel. Każdy powinien mieć prawo do posiadania własnych poglądów, tylko są tacy co uważają że ich poglądy są lepsze/właściwsze/jedynie słuszne. Gdyby im pozwolić to pewnie konkurenta w poglądach pewnie by zatłukli.
My Polacy nie potrzebujemy wrogów sami się doskonale niszczymy.
Olinka napisał/a:Generalnie uważam, że są takie połączenia, kiedy trzeba wykazać się naprawdę dużą tolerancją albo te tematy po prostu omijać, udając, że nie istnieją, inaczej w związku będzie iskrzyć. Przysięgam, że gdyby pewnego dnia mąż przyszedł i oświadczył, że zapisał się do PiS, to tracę do niego cały szacunek i biorę rozwód. Dlaczego? Bo poglądy bardzo dużo mówią o człowieku, o jego wartościach, życiowej postawie, a że pewnych kwestii światopoglądowych i życiowych nie da się ze sobą połączyć, to jest to jasny sygnał, że jesteśmy, bądź przestaliśmy być, ze sobą kompatybilni.
Najbardziej ze związku wyklucza głupota. Jeżeli ktoś przenosi swoje poglądy polityczne na życie codzienne to jest pacnięty w dekiel. Każdy powinien mieć prawo do posiadania własnych poglądów, tylko są tacy co uważają że ich poglądy są lepsze/właściwsze/jedynie słuszne. Gdyby im pozwolić to pewnie konkurenta w poglądach pewnie by zatłukli.
My Polacy nie potrzebujemy wrogów sami się doskonale niszczymy.
Zgadzam się, myślę, że Olinka przegięła z tym rozwodem ![]()
Grasse napisał/a:aż dziw, że nikt go wcześniej nie postawił.
Na tym forum jest tylko jedna osoba, ktora mogla zadac to pytanie.
![]()
Najbardziej ze związku wyklucza głupota. Jeżeli ktoś przenosi swoje poglądy polityczne na życie codzienne to jest pacnięty w dekiel. Każdy powinien mieć prawo do posiadania własnych poglądów, tylko są tacy co uważają że ich poglądy są lepsze/właściwsze/jedynie słuszne. Gdyby im pozwolić to pewnie konkurenta w poglądach pewnie by zatłukli.
My Polacy nie potrzebujemy wrogów sami się doskonale niszczymy.
Tylko że niektóre poglądy faktycznie mogą przekreślać czyjąś wartość w oczach drugiej osoby - zależy od samego poglądu i/lub jego natężenia.
Poza tym rzadko się zdarza, żeby ktoś zgadzał się ze wszystkim, co dana partia robi czy chce zrobić.
Co innego, jak ktoś powie, że głosuje na PiS, bo dzieci/emeryci coś dostaną, a co innego, jak będzie bił brawo sprowadzeniu kobiet do roli inkubatorów. Co innego, jak ktoś wybierze Konfę, bo podatki czy wolny poker, a co innego, jak będzie z rechotem opowiadał o miejscu kobiet w szeregu. I tak samo z wyrażaniem niechęci - ktoś, kto powie, że nie zgadza się z lewicą, bo polityka gospodarcza, zostanie odebrany inaczej niż ten, co będzie głosił nienawiść do LGBT.
I w życiu mi się to właściwie zgadza. Znam osoby, których poglądy byłyby do pewnego stopnia zbieżne z moimi, ale ich natężenie, skrajność, powoduje, że zdecydowanie nie byłoby nam po drodze, ale i takie, które głosują na PiS, czego bym nigdy nie zrobiła
, a przy tym są w tym na tyle "zrównoważone", że mi to nie przeszkadza; w tym sensie, że jasne, nie zgadzam się, ale dopóki intencje są inne niż zrobienie komuś krzywdy... No, coś trzeba wybrać, nigdy wszystko nikomu nie będzie odpowiadać, temu bardziej zależy na postulacie A partii B, a dla tamtego ważniejsze będzie X partii Y.
Zgadzam się, myślę, że Olinka przegięła z tym rozwodem
Oczywiście, że celowo przejaskrawiłam. Zresztą czułam, że zaraz ktoś to podchwyci i - jak widać - nie pomyliłam się, choć przecież ważniejsze było wyjaśnienie tego stanowiska.
Fanatyzm polityczny, podobnie jak religijny, próby narzucania innym jedynie słusznej linii myślenia, a przede wszystkim naciski na zmianę sposobu życia - to musi budzić sprzeciw.
Obecnie widoczna jest bardzo wyraźna tendencja do wykluczania pewnych grup społecznych, nastawiania jednych przeciwko drugim, kobiety wpycha się, jak powyżej zauważyła SaraS, do roli inkubatorów, dewastuje państwo, zawłaszcza media, przekłamuje się historię, usiłując przy tym zrobić społeczeństwu sieczkę z mózgu, a na to nie ma i nie może być mojej zgody. Gdybym więc miała w swoim domu osobę, która powiela te chore schematy i szerzy teorie, jakoby sąsiad, który po prostu mieszka z kolegą miał mi zagrażać, to naprawdę byłoby nam ze sobą mocno nie po drodze. Ludzie są różni, jedni mają swoje zbieżne z partią poglądy, ale nikomu nimi nie szkodzą, inni wojują, ja zaś w domu potrzebuję azylu, a nie udowadniać, że mam prawo do równego traktowania.
.
wieka napisał/a:Zgadzam się, myślę, że Olinka przegięła z tym rozwodem
Oczywiście, że celowo przejaskrawiłam. Zresztą czułam, że zaraz ktoś to podchwyci i - jak widać - nie pomyliłam się, choć przecież ważniejsze było wyjaśnienie tego stanowiska.
Fanatyzm polityczny, podobnie jak religijny, próby narzucania innym jedynie słusznej linii myślenia, a przede wszystkim naciski na zmianę sposobu życia - to musi budzić sprzeciw.
Obecnie widoczna jest bardzo wyraźna tendencja do wykluczania pewnych grup społecznych, nastawiania jednych przeciwko drugim, kobiety wpycha się, jak powyżej zauważyła SaraS, do roli inkubatorów, dewastuje państwo, zawłaszcza media, przekłamuje się historię, usiłując przy tym zrobić społeczeństwu sieczkę z mózgu, a to nie ma i nie może być mojej zgody. Gdybym więc miała w swoim domu osobę, która powiela te chore schematy i szerzy teorie, jakoby sąsiad, który po prostu mieszka z kolegą miał mi zagrażać, to naprawdę byłoby nam ze sobą mocno nie po drodze. Ludzie są różni, jedni mają swoje zbieżne z partią poglądy, ale nikomu nimi nie szkodzą, inni wojują, ja zaś w domu potrzebuję azylu, a nie udowadniać, że mam prawo do równego traktowania.
Dlatego z fanatykami najlepiej się w ogóle nie zadawać, nie mówiąc o związaniu się z takim...
Rządzi nami "przekrój społeczeństwa" czyli tacy jesteśmy my wszyscy bez względu na poglądy, a walka polityczna dodatkowo dzieli społeczeństwo, jeszcze w domu mieć jakiegoś ortodoksa dosłownie i w przenośni to masakra.
Johnny, zdążyłam przeczytać
. Nie wiem z jakiego powodu skasowałeś swoją wypowiedź, ale gdybym miała odnieść się do treści, która była, to jedyne, co mogłabym napisać, to że nie rozumiesz o czym jest mój post.
Dlatego z fanatykami najlepiej się w ogóle nie zadawać, nie mówiąc o związaniu się z takim...
Oczywiście. Właśnie dlatego, gdyby mąż z normalnego, zrównoważonego faceta z dnia na dzień stał się fanatykiem (takie sytuacje też mają miejsce), to uznałabym, że czuję się oszukana.
Nie wiem z jakiego powodu skasowałeś swoją wypowiedź
Zapalny temat, szkoda pary, wszyscy sie zgadzamy ze ekstremizm jest bledny, glowa mnie boli, jestem poddenerwowany i w sumie ostatnie co ma sens to moralizowanie i jakies personalne wycieczki do tego o czym rozmawialismy w 1834'tym.
Wszystko jest git, zycze Ci spokoju i milego weekendu ![]()
Tylko że niektóre poglądy faktycznie mogą przekreślać czyjąś wartość w oczach drugiej osoby - zależy od samego poglądu i/lub jego natężenia.
Każdy ma swoje poglądy ale z powodu poglądów zrywać małżeństwo/przyjaźń/znajomość jest bardzo płytkie bo to oznacza że w polityce/wyborach politycznych kierujemy się emocjami...i politycy z tego korzystają.
Na PIS głosuje kilka milionów ludzi, na PO głosuje kilka milionów ludzi - wytniemy jedną część bo nam się ich poglądy nie podobają?
Wolałbym nie.
Poza tym rzadko się zdarza, żeby ktoś zgadzał się ze wszystkim, co dana partia robi czy chce zrobić.
Oczywiście że nie ale jednocześnie nie można ludzi postrzegać tylko przez ich wybory polityczne.
Zobacz jak bardzo ludzie są rozemocjonowani na spędach wyborczych.
Co innego, jak ktoś powie, że głosuje na PiS, bo dzieci/emeryci coś dostaną, a co innego, jak będzie bił brawo sprowadzeniu kobiet do roli inkubatorów.
Baaaaaaaaardzo duży i rozległy temat...ale kto ma rodzić jak nie kobiety? Już się naraziłem?
Co innego, jak ktoś wybierze Konfę, bo podatki czy wolny poker, a co innego, jak będzie z rechotem opowiadał o miejscu kobiet w szeregu. I tak samo z wyrażaniem niechęci - ktoś, kto powie, że nie zgadza się z lewicą, bo polityka gospodarcza, zostanie odebrany inaczej niż ten, co będzie głosił nienawiść do LGBT.
I tu byśmy sie w części zgodzili a w części rozjechali z poglądami ale czy to jest powód do niechęci/nienawiści/wycinki ?
Bo zauważ ze to następuje z każdej strony. A to droga donikąd.
Co do LGBT...uważam że nigdy żaden facet(nie będący wcześniej kobietą biologicznie)nie urodzi dziecka i to już jest mowa nienawiści. Są tylko dwie biologiczne płcie - i to już jest mowa nienawiści(zobacz co spotkało J.K. Rowling).
Jeśli chodzi o te środowisko to bardzo łatwo o posądzenie o nienawiść.
I w życiu mi się to właściwie zgadza. Znam osoby, których poglądy byłyby do pewnego stopnia zbieżne z moimi, ale ich natężenie, skrajność, powoduje, że zdecydowanie nie byłoby nam po drodze, ale i takie, które głosują na PiS, czego bym nigdy nie zrobiła
A ile czasu dziennie poświęcasz polityce?
Mam znajomych o skrajnie różnych poglądach czy wyborach politycznych(jest chyba komplet) i tu owszem się różnimy, nieraz się "ścieramy" ale nadal się przyjaźnimy, spotykamy...nie rozumiem jak poglądy mogą kogoś skreślać. Czy tu aby nie mamy dyskryminacji?
A z ciekawości jakie powody "że nigdy" wykluczają pis?(ale takie merytoryczne)
a przy tym są w tym na tyle "zrównoważone", że mi to nie przeszkadza; w tym sensie, że jasne, nie zgadzam się, ale dopóki intencje są inne niż zrobienie komuś krzywdy... No, coś trzeba wybrać, nigdy wszystko nikomu nie będzie odpowiadać, temu bardziej zależy na postulacie A partii B, a dla tamtego ważniejsze będzie X partii Y.
A mamy coraz bardziej rozbudzane emocje...emocje którymi karmimy polityków.
SaraS napisał/a:Tylko że niektóre poglądy faktycznie mogą przekreślać czyjąś wartość w oczach drugiej osoby - zależy od samego poglądu i/lub jego natężenia.
Każdy ma swoje poglądy ale z powodu poglądów zrywać małżeństwo/przyjaźń/znajomość jest bardzo płytkie bo to oznacza że w polityce/wyborach politycznych kierujemy się emocjami...
A może kierujemy się wartościami? I wokół siebie chcemy mieć wyłącznie osoby o podobnych wartościach?
Jeżeli ktoś ma pogląd że kradzież jest ok to mam prawo skreślić taką znajomość czy będzie to zbyt płytkie?
A może kierujemy się wartościami? I wokół siebie chcemy mieć wyłącznie osoby o podobnych wartościach?
Jeżeli ktoś ma pogląd że kradzież jest ok to mam prawo skreślić taką znajomość czy będzie to zbyt płytkie?
W punkt, bo to przecież właśnie o to podobieństwo wartości chodzi. Wbrew temu, co jeszcze relatywnie niedawno nam się wmawiało, czyli że przeciwieństwa się przyciągają, wiemy już, że w kluczowych kwestiach musimy na świat patrzeć w podobny sposób, w przeciwnym razie to co na początku być może istotnie przyciągało, może zacząć mocno odpychać. W ten sposób trwałych relacji niestety nie da się budować.
Wszystko jest git, zycze Ci spokoju i milego weekendu
Dziękuję i wzajemnie, spokój zawsze w cenie
.
Każdy ma swoje poglądy ale z powodu poglądów zrywać małżeństwo/przyjaźń/znajomość jest bardzo płytkie bo to oznacza że w polityce/wyborach politycznych kierujemy się emocjami...i politycy z tego korzystają.
Na PIS głosuje kilka milionów ludzi, na PO głosuje kilka milionów ludzi - wytniemy jedną część bo nam się ich poglądy nie podobają?
Wolałbym nie.
Nie wytniemy, ale nie musimy się z nimi przyjaźnić. I to jest to, co napisałam wyżej - zależy jakie poglądy. Uważasz, że 500+ jest super, bo biedne dzieciaczki? Ja nie, ale spoko, mogę to uszanować. Głosisz, że nie podasz ręki gejowi i nienawidzisz ich tylko ze względu na orientację? No nie, sorry, nie chcę takich osób wokół.
Oczywiście że nie ale jednocześnie nie można ludzi postrzegać tylko przez ich wybory polityczne.
Zobacz jak bardzo ludzie są rozemocjonowani na spędach wyborczych.
Wyżej dziewczyny już napisały: wartości. To jedna z ważniejszych rzeczy, jeśli chodzi o związek.
Baaaaaaaaardzo duży i rozległy temat...ale kto ma rodzić jak nie kobiety? Już się naraziłem?
Nie, ale nie widzę związku, prawdę mówiąc.
I tu byśmy sie w części zgodzili a w części rozjechali z poglądami ale czy to jest powód do niechęci/nienawiści/wycinki ?
Bo zauważ ze to następuje z każdej strony. A to droga donikąd.
Co do LGBT...uważam że nigdy żaden facet(nie będący wcześniej kobietą biologicznie)nie urodzi dziecka i to już jest mowa nienawiści. Są tylko dwie biologiczne płcie - i to już jest mowa nienawiści(zobacz co spotkało J.K. Rowling).
Jeśli chodzi o te środowisko to bardzo łatwo o posądzenie o nienawiść.
Zależy, gdzie się rozjechaliśmy i jak bardzo. ![]()
A tak na serio: owszem, masz rację. Dlatego wcześniej pisałam o osobach, które w teorii mają poglądy zbieżne z moimi, a jednak - ze względu na skrajność, fanatyzm i niedopuszczanie jakichkolwiek innych opcji - nie jest nam po drodze. I to nie jest bardziej niż z osobami o zupełnie odmiennych poglądach, ale otwartych przy tym na dialog i na innych.
A ile czasu dziennie poświęcasz polityce?
Mam znajomych o skrajnie różnych poglądach czy wyborach politycznych(jest chyba komplet) i tu owszem się różnimy, nieraz się "ścieramy" ale nadal się przyjaźnimy, spotykamy...nie rozumiem jak poglądy mogą kogoś skreślać. Czy tu aby nie mamy dyskryminacji?
A z ciekawości jakie powody "że nigdy" wykluczają pis?(ale takie merytoryczne)
Pewnie bardzo przeciętnie. U mnie to jest raczej sinusoida, okresy, w których nadrabiam interesujące tematy, i okresy, w których ignoruję. W każdym razie żaden ze mnie ekspert.
A dlaczego nie PiS? Mogłabym powtórzyć to, co Olinka napisała wcześniej i to byłaby prawda, ale tylko jej część. Druga część (i wątpię, że będzie merytoryczna, ale za to szczera
) to to, że zwyczajnie nie mają mi nic do zaoferowania. W tym sensie, że żadna z rzeczy, które robią/chcą zrobić/mówią, że zrobią, nie daje mi - konkretnie mi - zupełnie nic. A rzeczy, które robią itd., a które mnie nie dotyczą, nie podobają mi się szczególnie (to może brzmi bez sensu, ale na przykładzie: nie dotyczy mnie legalizacja związków osób tej samej płci, ale z tym się zgadzam. Nie umiem natomiast wymyślić, w czym zgadzam się z PiS-em. Chyba jedynie z nieubogacaniem kulturowym Polski, ale to za mało).
Oczywiście, że celowo przejaskrawiłam. Zresztą czułam, że zaraz ktoś to podchwyci i - jak widać - nie pomyliłam się, choć przecież ważniejsze było wyjaśnienie tego stanowiska.
Tak właśnie buduje się rozmowę/dyskusję/dzielimy poglądami więc nie mogłem się nie odezwać ![]()
Fanatyzm polityczny, podobnie jak religijny, próby narzucania innym jedynie słusznej linii myślenia, a przede wszystkim naciski na zmianę sposobu życia - to musi budzić sprzeciw.
Pełna zgoda - tylko jak to wytłumaczyć napędzonym?
Obecnie widoczna jest bardzo wyraźna tendencja do wykluczania pewnych grup społecznych, nastawiania jednych przeciwko drugim, kobiety wpycha się, jak powyżej zauważyła SaraS, do roli inkubatorów, dewastuje państwo, zawłaszcza media, przekłamuje się historię
To bardzo trudne tematy - i ciężko się odnieść jeśli tak płytko je poruszasz.
Co do wykluczenia to generalnie jak się podsumuje to wyklucza się cały naród bo
- lewicowi
- prawicowi
- katolicy
- ateiści
- nacjonaliści
- LGBT
- .....
jak zsumujesz to całe społeczeństwo tu się wpisuje.
Co do inkubatorów to się powtórzę tylko kobieta może urodzić dziecko i tego żadna ideologia tego nie zmieni. I tym narażam się środowisku LGBT i pewnie wyczerpuję tym znamiona jakieś tam fobii. I jak sama widzisz takim skromnym zdaniem skazuje się na wykluczenie a nawet ataki tych uciśnionych.
Co do "dewastuje państwo, zawłaszcza media, przekłamuje się historię" to pominę bo nie wiem co masz na myśli - a nie chcę się domyślać.
usiłując przy tym zrobić społeczeństwu sieczkę z mózgu, a na to nie ma i nie może być mojej zgody
Problem w tym że każda ze stron tak twierdzi. PO, PIS, Lewica, Konfederacja - wszyscy robią nam sieczkę na zasadzie mojszy.
https://www.youtube.com/watch?v=SnkZGN_xIVs
Gdybym więc miała w swoim domu osobę, która powiela te chore schematy i szerzy teorie, jakoby sąsiad, który po prostu mieszka z kolegą miał mi zagrażać, to naprawdę byłoby nam ze sobą mocno nie po drodze.
I tu rodzi się pytanie - to przejaskrawiłaś czy nie? Gdyby mąż był przeciwny adopcji przez gejów to stał się zły i żegnaj?
Ludzie są różni, jedni mają swoje zbieżne z partią poglądy, ale nikomu nimi nie szkodzą, inni wojują, ja zaś w domu potrzebuję azylu, a nie udowadniać, że mam prawo do równego traktowania.
Nikt tego nie neguje i dlatego partnerów się wybiera.
Tylko co zrobić jak po latach zmienia poglądy?
maku2 napisał/a:SaraS napisał/a:Tylko że niektóre poglądy faktycznie mogą przekreślać czyjąś wartość w oczach drugiej osoby - zależy od samego poglądu i/lub jego natężenia.
Każdy ma swoje poglądy ale z powodu poglądów zrywać małżeństwo/przyjaźń/znajomość jest bardzo płytkie bo to oznacza że w polityce/wyborach politycznych kierujemy się emocjami...
A może kierujemy się wartościami? I wokół siebie chcemy mieć wyłącznie osoby o podobnych wartościach?
Jeżeli ktoś ma pogląd że kradzież jest ok to mam prawo skreślić taką znajomość czy będzie to zbyt płytkie?
Tylko że tutaj mówimy o poglądach politycznych. Nie o kradzieżach, gwałtach, mordach.
Uważam że każdy bez względu na poglądy potępi to co wymieniłem.
Jeśli będziesz tonąć to przyjęcie pomocy uzależnisz od poglądów osoby ratującej? Bo jak będzie Twoim przeciwnikiem światopoglądowym to jego dotyk Ciebie skazi?
Jeśli byłby to mężczyzna który jest homofobem, rasistą, itd to tak, nie mogłabym z kimś takim być, nawet z nikim takim nie mogłabym się przyjaźnić. Natomiast jakieś delikatne różnice w poglądach są ok. Poza tym, że niewiele interesuje się polityka to chodzi mi o takie zwyczajne ludzkie podejście do kwestii powyższych.
Nie wytniemy, ale nie musimy się z nimi przyjaźnić. I to jest to, co napisałam wyżej - zależy jakie poglądy. Uważasz, że 500+ jest super, bo biedne dzieciaczki? Ja nie, ale spoko, mogę to uszanować.
A czy ja każe się przyjaźnić?
Ty nie wytniesz ale jak posłuchasz nawiedzonych z każdej strony to mam wątpliwości czy znowu ktoś nie zginie.
500+, nie wiem dlaczego tak ten socjal jest krytykowany...czy dlatego że PIS go wprowadził?...z zazdrości?
W innych krajach które każe nam się naśladować i brać przykład, takie programy są i nikt tam nie mówi o patologiach tylko uważają że się należy jak psu buda...
Chociaż i ja mam pewien z tym problem bo w pierwotnej wersji miało być na 2 dziecko.
Ale generalnie jest to pewien sposób na odzyskanie swoich podatków, więc...
Głosisz, że nie podasz ręki gejowi i nienawidzisz ich tylko ze względu na orientację? No nie, sorry, nie chcę takich osób wokół.
A zacytuj taki mój wpis bo chyba mi umknął. Czy też dopisujesz?
Wyżej dziewczyny już napisały: wartości. To jedna z ważniejszych rzeczy, jeśli chodzi o związek.
Wartości a polityka to praktycznie siebie wykluczają. Gdybyśmy mieli wybierać polityków z wartościami to...ciekawe czy ktoś na wiejskiej by zasiadał?
A tak na serio: owszem, masz rację. Dlatego wcześniej pisałam o osobach, które w teorii mają poglądy zbieżne z moimi, a jednak - ze względu na skrajność, fanatyzm i niedopuszczanie jakichkolwiek innych opcji - nie jest nam po drodze. I to nie jest bardziej niż z osobami o zupełnie odmiennych poglądach, ale otwartych przy tym na dialog i na innych.
Fanatyków trzeba zwalczać i to nie istotne z jakiej strony.
A dlaczego nie PiS? Mogłabym powtórzyć to, co Olinka napisała wcześniej...
Czyli ona pisała o PIS-ie...nie domyślny ja.
Druga część (i wątpię, że będzie merytoryczna, ale za to szczera
) to to, że zwyczajnie nie mają mi nic do zaoferowania.
Jestem ciekaw ile masz lat, napiszesz?
I tu jest problem bo tam gdzie powinniśmy kierować się zimną kalkulacją(polityka) to kierujemy się emocjami.
Tak jak kobitki co idą do wyborów a że nie interesują się polityką to głosują na pana - bo on taki ładny.
Kiepsko.
W tym sensie, że żadna z rzeczy, które robią/chcą zrobić/mówią, że zrobią, nie daje mi - konkretnie mi - zupełnie nic.
Gospodarczy rozwój kraju nic Ci nie daje?
Chyba że piszesz o czymś innym.
A rzeczy, które robią itd., a które mnie nie dotyczą, nie podobają mi się szczególnie (to może brzmi bez sensu, ale na przykładzie: nie dotyczy mnie legalizacja związków osób tej samej płci, ale z tym się zgadzam. Nie umiem natomiast wymyślić, w czym zgadzam się z PiS-em. Chyba jedynie z nieubogacaniem kulturowym Polski, ale to za mało)
Fakt, nie interesujesz się polityką ![]()
Jeśli byłby to mężczyzna który jest homofobem, rasistą, itd to tak, nie mogłabym z kimś takim być, nawet z nikim takim nie mogłabym się przyjaźnić. Natomiast jakieś delikatne różnice w poglądach są ok. Poza tym, że niewiele interesuje się polityka to chodzi mi o takie zwyczajne ludzkie podejście do kwestii powyższych.
Sprawdźmy
- ile według Ciebie jest płci na Ziemi?
- czy jesteś za nielegalną imigracją do Polski?
- czy Polska ma dla Ciebie wartość?
M!ri napisał/a:maku2 napisał/a:Każdy ma swoje poglądy ale z powodu poglądów zrywać małżeństwo/przyjaźń/znajomość jest bardzo płytkie bo to oznacza że w polityce/wyborach politycznych kierujemy się emocjami...
A może kierujemy się wartościami? I wokół siebie chcemy mieć wyłącznie osoby o podobnych wartościach?
Jeżeli ktoś ma pogląd że kradzież jest ok to mam prawo skreślić taką znajomość czy będzie to zbyt płytkie?Tylko że tutaj mówimy o poglądach politycznych. Nie o kradzieżach, gwałtach, mordach.
Uważam że każdy bez względu na poglądy potępi to co wymieniłem.
Jeśli będziesz tonąć to przyjęcie pomocy uzależnisz od poglądów osoby ratującej? Bo jak będzie Twoim przeciwnikiem światopoglądowym to jego dotyk Ciebie skazi?
Nie sprowadzaj dyskusji do absurdu.
Poglądy polityczne tak jak wszystkie inne biorą się z wartości. Tak jak potępiam kradzież, tak też potępiam nepotyzm. A to już nie jest pogląd wspólny dla wszystkich, bo są w Polsce społeczności dla których to normalne.
Czy nie uważacie, że
1. PiS to pantoflarze udający szowinistów
2. PO to szowiniści udający pantoflarzy?
Zauważcie, że:
A) W bastionach PiS kobiety zarabiają nawet więcej niż mężczyźni, podczas gdy w bastionach PO, luka płacowa jest spora
B) Kaczyńskich wychowała dominująca matka, prawie nic się nie mówi o ich ojcu. Największą "dominą" w PiS jest Krystyna Pawłowicz
z kolei PO
A) Wystawiła do wyborów Trzaskowskiego licząc, że kobiety zagłosują za przystojnym zamiast za rozumem
B) Co chwilę żarciki w stylu "Kaczyński nie przeżył awantury z żoną" - co jest defakto kalką niemieckiego modelu kryptoszowinizmu
Karmaniewraca napisał/a:Jeśli byłby to mężczyzna który jest homofobem, rasistą, itd to tak, nie mogłabym z kimś takim być, nawet z nikim takim nie mogłabym się przyjaźnić. Natomiast jakieś delikatne różnice w poglądach są ok. Poza tym, że niewiele interesuje się polityka to chodzi mi o takie zwyczajne ludzkie podejście do kwestii powyższych.
Sprawdźmy
- ile według Ciebie jest płci na Ziemi?
- czy jesteś za nielegalną imigracją do Polski?
- czy Polska ma dla Ciebie wartość?
Nie wiem ile jest płci, wiem, że jest sporo bo występują także różne konfigurację wśród zwierząt. Nie mój interes w ingerowaniu w czyjąś płeć i odczucia na jej temat. Jest tyle płci ile osób poczuwa sie do tego żeby identyfikować się z tym w czym mu dobrze.
Wiem, że obecnie jest bardzo mocno polityczna retoryka i zastraszanie imigrantami, nie wiem po co. Kto chce w ogóle uciekać do Polski. A ten kto chce powinien mieć zapewnione schronienie u nas.
Nie pójdę walczyć za Polskę. sory.
SaraS napisał/a:Nie wytniemy, ale nie musimy się z nimi przyjaźnić. I to jest to, co napisałam wyżej - zależy jakie poglądy. Uważasz, że 500+ jest super, bo biedne dzieciaczki? Ja nie, ale spoko, mogę to uszanować.
A czy ja każe się przyjaźnić?
Ty nie wytniesz ale jak posłuchasz nawiedzonych z każdej strony to mam wątpliwości czy znowu ktoś nie zginie.
500+, nie wiem dlaczego tak ten socjal jest krytykowany...czy dlatego że PIS go wprowadził?...z zazdrości?
W innych krajach które każe nam się naśladować i brać przykład, takie programy są i nikt tam nie mówi o patologiach tylko uważają że się należy jak psu buda...
Chociaż i ja mam pewien z tym problem bo w pierwotnej wersji miało być na 2 dziecko.
Ale generalnie jest to pewien sposób na odzyskanie swoich podatków, więc...SaraS napisał/a:Głosisz, że nie podasz ręki gejowi i nienawidzisz ich tylko ze względu na orientację? No nie, sorry, nie chcę takich osób wokół.
A zacytuj taki mój wpis bo chyba mi umknął. Czy też dopisujesz?
To były przykłady, nic na podstawie tego, co pisałeś.
SaraS napisał/a:Druga część (i wątpię, że będzie merytoryczna, ale za to szczera
) to to, że zwyczajnie nie mają mi nic do zaoferowania.
Jestem ciekaw ile masz lat, napiszesz?
I tu jest problem bo tam gdzie powinniśmy kierować się zimną kalkulacją(polityka) to kierujemy się emocjami.
Tak jak kobitki co idą do wyborów a że nie interesują się polityką to głosują na pana - bo on taki ładny.
Kiepsko.
31.
SaraS napisał/a:W tym sensie, że żadna z rzeczy, które robią/chcą zrobić/mówią, że zrobią, nie daje mi - konkretnie mi - zupełnie nic.
Gospodarczy rozwój kraju nic Ci nie daje?
Chyba że piszesz o czymś innym.
Gospodarczy rozwój kraju to ogólnik. I żadna z partii nie powie, że zamierza doprowadzić kraj do ruiny. Miałam na myśli jakiś konkret. Tak jak np. czternastka dla emerytów, legalizacja związków partnerskich dla osób homoseksualnych, wolny poker dla pokerzystów itd.
SaraS napisał/a:A rzeczy, które robią itd., a które mnie nie dotyczą, nie podobają mi się szczególnie (to może brzmi bez sensu, ale na przykładzie: nie dotyczy mnie legalizacja związków osób tej samej płci, ale z tym się zgadzam. Nie umiem natomiast wymyślić, w czym zgadzam się z PiS-em. Chyba jedynie z nieubogacaniem kulturowym Polski, ale to za mało)
Fakt, nie interesujesz się polityką
Nie, niespecjalnie.
Ale jestem ciekawa - wziąłeś to stąd, że nie znalazło się w działaniach PiS-u nic, co uznałabym za warte głosu? Bo to brzmi tak, jakbyś wiedział o czymś, co jednak powinno mnie do tego przekonać, a o czym ja - niezainteresowana w końcu - nie wiem. I pytam szczerze, bez ironii.
Poglądy polityczne tak jak wszystkie inne biorą się z wartości.
* nie tyczy się polityków
Biorą się ale to nie oznacza że się nie zmieniają/ewoluują. Jeśli głosujesz na PO a Twój facet nagle zagłosuje na PIS to go skreślasz? Przez politykę? No chyba nie.
maku2 napisał/a:Karmaniewraca napisał/a:Jeśli byłby to mężczyzna który jest homofobem, rasistą, itd to tak, nie mogłabym z kimś takim być, nawet z nikim takim nie mogłabym się przyjaźnić. Natomiast jakieś delikatne różnice w poglądach są ok. Poza tym, że niewiele interesuje się polityka to chodzi mi o takie zwyczajne ludzkie podejście do kwestii powyższych.
Sprawdźmy
- ile według Ciebie jest płci na Ziemi?
- czy jesteś za nielegalną imigracją do Polski?
- czy Polska ma dla Ciebie wartość?Nie wiem ile jest płci, wiem, że jest sporo bo występują także różne konfigurację wśród zwierząt. Nie mój interes w ingerowaniu w czyjąś płeć i odczucia na jej temat. Jest tyle płci ile osób poczuwa sie do tego żeby identyfikować się z tym w czym mu dobrze.
Wiem, że obecnie jest bardzo mocno polityczna retoryka i zastraszanie imigrantami, nie wiem po co. Kto chce w ogóle uciekać do Polski. A ten kto chce powinien mieć zapewnione schronienie u nas.
Nie pójdę walczyć za Polskę. sory.
Bardzo zachowawcze odpowiedzi. Pomogę.
Nie wiem ile jest płci, wiem, że jest sporo bo występują także różne konfigurację wśród zwierząt. Nie mój interes w ingerowaniu w czyjąś płeć i odczucia na jej temat. Jest tyle płci ile osób poczuwa sie do tego żeby identyfikować się z tym w czym mu dobrze.
Są tylko dwie płcie wśród ludzi. Biologia nie kłamie. Jeśli to negujemy to jesteśmy...tchórzami.
Wiem, że obecnie jest bardzo mocno polityczna retoryka i zastraszanie imigrantami, nie wiem po co. Kto chce w ogóle uciekać do Polski. A ten kto chce powinien mieć zapewnione schronienie u nas.
Przykład tych imigracji na zachodzie nie przemawia do wyobraźni?
Mało kto chce dlatego chcą nam na siłę sprowadzać imigrantów - dla nich problem z głowy a dla nas ból głowy.
Tylko skąd imigrant z np. Sudanu znalazł się na naszej granicy?
Nie pójdę walczyć za Polskę. sory.
Nie każdy ma odwagę stanąć w obronie swojej rodziny.
Karmaniewraca napisał/a:maku2 napisał/a:Sprawdźmy
- ile według Ciebie jest płci na Ziemi?
- czy jesteś za nielegalną imigracją do Polski?
- czy Polska ma dla Ciebie wartość?Nie wiem ile jest płci, wiem, że jest sporo bo występują także różne konfigurację wśród zwierząt. Nie mój interes w ingerowaniu w czyjąś płeć i odczucia na jej temat. Jest tyle płci ile osób poczuwa sie do tego żeby identyfikować się z tym w czym mu dobrze.
Wiem, że obecnie jest bardzo mocno polityczna retoryka i zastraszanie imigrantami, nie wiem po co. Kto chce w ogóle uciekać do Polski. A ten kto chce powinien mieć zapewnione schronienie u nas.
Nie pójdę walczyć za Polskę. sory.Bardzo zachowawcze odpowiedzi. Pomogę.
Karmaniewraca napisał/a:Nie wiem ile jest płci, wiem, że jest sporo bo występują także różne konfigurację wśród zwierząt. Nie mój interes w ingerowaniu w czyjąś płeć i odczucia na jej temat. Jest tyle płci ile osób poczuwa sie do tego żeby identyfikować się z tym w czym mu dobrze.
Są tylko dwie płcie wśród ludzi. Biologia nie kłamie. Jeśli to negujemy to jesteśmy...tchórzami.
Karmaniewraca napisał/a:Wiem, że obecnie jest bardzo mocno polityczna retoryka i zastraszanie imigrantami, nie wiem po co. Kto chce w ogóle uciekać do Polski. A ten kto chce powinien mieć zapewnione schronienie u nas.
Przykład tych imigracji na zachodzie nie przemawia do wyobraźni?
Mało kto chce dlatego chcą nam na siłę sprowadzać imigrantów - dla nich problem z głowy a dla nas ból głowy.
Tylko skąd imigrant z np. Sudanu znalazł się na naszej granicy?Karmaniewraca napisał/a:Nie pójdę walczyć za Polskę. sory.
Nie każdy ma odwagę stanąć w obronie swojej rodziny.
Spoko, wiedziałam że tak odpiszesz. Nie będę Cię do niczego przekonywać, Ty też sobie możesz darować
najgorsze w rozmowach na powyższe tematy jest to, że ludzie próbują wjeżdżać bardzo personalnie i emocjonalnie. Typu tchórz, nieuk, ignorant. Także ja pasuje, wiem jaka będzie Twoja kolejna odpowiedź.
A propos podejścia do ról kobiety i mężczyzny. Wszyscy wiedzą, że antykonserwatyzm kończy się tam gdzie:
1. Zełeński zabrania mężczyznom uciekać z Ukrainy
2. Mężczyzna chciałby kontaktu z dzieckiem po rozwodzie
3. Mężczyzna nie umie wkręcić śruby/ naprawić kranu itp.
4. Mężczyzna niewiele zarabia
5. Mężczyzna ma mniej niż 185 cm wzorstu
itd, itd.
31.
Czyli okres rządów PO spędziłaś w szkole/studiach a było dno. Nic do zaoferowania...a inne partie coś mają? Bo generalnie chyba wszystkie lecą w populizm.
Gospodarczy rozwój kraju to ogólnik.
Niskie bezrobocie...budżet z 300 mld zł podniesiony do 600...
I żadna z partii nie powie, że zamierza doprowadzić kraj do ruiny.
Oczywiście że nie powie ale np. zabierze kasę z OFE pod hasłem że to nie nasza(Polaków)kasa żeby ratować budżet. Tak PO tego nie powie. A PIS czy rujnuje kraj? A to zależy kogo posłuchać ![]()
Miałam na myśli jakiś konkret. Tak jak np. czternastka dla emerytów, legalizacja związków partnerskich dla osób homoseksualnych, wolny poker dla pokerzystów itd
Kwota wolna od podatku...młodzi do 26 mają ulgę...500+...przywracanie zlikwidowanych posterunków policji, jednostek wojskowych...
"legalizacja związków partnerskich dla osób homoseksualnych" to i adopcja dzieci?
Nie, niespecjalnie.
Ale jestem ciekawa - wziąłeś to stąd, że nie znalazło się w działaniach PiS-u nic, co uznałabym za warte głosu?
Nie, sama napisałaś że interesujesz się przeciętnie a że przeciętnie się nie interesujemy...taki wniosek wysnułem
Młodzi ludzie bardzo najeżdżają na ten rząd ale to wynika z tego że za poprzedniego rządu czas spędzili w szkle, nie maja porównania. A cofać się 8 lat komu się chce.
Bo to brzmi tak, jakbyś wiedział o czymś, co jednak powinno mnie do tego przekonać, a o czym ja - niezainteresowana w końcu - nie wiem. I pytam szczerze, bez ironii.
Po prostu pamiętam - niestety - rządy Tuska i nie są to fajne wspomnienia. Bo co innego jak fajnie się gada ale do d..y jak nic innego się nie robi...zwłaszcza dla bezrobotnych których było wtedy około 10%..
maku2 napisał/a:Karmaniewraca napisał/a:Nie wiem ile jest płci, wiem, że jest sporo bo występują także różne konfigurację wśród zwierząt. Nie mój interes w ingerowaniu w czyjąś płeć i odczucia na jej temat. Jest tyle płci ile osób poczuwa sie do tego żeby identyfikować się z tym w czym mu dobrze.
Wiem, że obecnie jest bardzo mocno polityczna retoryka i zastraszanie imigrantami, nie wiem po co. Kto chce w ogóle uciekać do Polski. A ten kto chce powinien mieć zapewnione schronienie u nas.
Nie pójdę walczyć za Polskę. sory.Bardzo zachowawcze odpowiedzi. Pomogę.
Karmaniewraca napisał/a:Nie wiem ile jest płci, wiem, że jest sporo bo występują także różne konfigurację wśród zwierząt. Nie mój interes w ingerowaniu w czyjąś płeć i odczucia na jej temat. Jest tyle płci ile osób poczuwa sie do tego żeby identyfikować się z tym w czym mu dobrze.
Są tylko dwie płcie wśród ludzi. Biologia nie kłamie. Jeśli to negujemy to jesteśmy...tchórzami.
Karmaniewraca napisał/a:Wiem, że obecnie jest bardzo mocno polityczna retoryka i zastraszanie imigrantami, nie wiem po co. Kto chce w ogóle uciekać do Polski. A ten kto chce powinien mieć zapewnione schronienie u nas.
Przykład tych imigracji na zachodzie nie przemawia do wyobraźni?
Mało kto chce dlatego chcą nam na siłę sprowadzać imigrantów - dla nich problem z głowy a dla nas ból głowy.
Tylko skąd imigrant z np. Sudanu znalazł się na naszej granicy?Karmaniewraca napisał/a:Nie pójdę walczyć za Polskę. sory.
Nie każdy ma odwagę stanąć w obronie swojej rodziny.
Spoko, wiedziałam że tak odpiszesz. Nie będę Cię do niczego przekonywać, Ty też sobie możesz darować
najgorsze w rozmowach na powyższe tematy jest to, że ludzie próbują wjeżdżać bardzo personalnie i emocjonalnie. Typu tchórz, nieuk, ignorant. Także ja pasuje, wiem jaka będzie Twoja kolejna odpowiedź.
Wiedziałaś że tak napiszę w temacie czego? Wszystkiego?
Przecież to Ty napisałaś że nie będziesz walczyć za Polskę...to skąd to oburzenie na stwierdzenie faktu? Mam pudrować rzeczywistość?
Wiesz co odpiszę? A nr w lotto podasz?
Karmaniewraca napisał/a:maku2 napisał/a:Bardzo zachowawcze odpowiedzi. Pomogę.
Są tylko dwie płcie wśród ludzi. Biologia nie kłamie. Jeśli to negujemy to jesteśmy...tchórzami.
Przykład tych imigracji na zachodzie nie przemawia do wyobraźni?
Mało kto chce dlatego chcą nam na siłę sprowadzać imigrantów - dla nich problem z głowy a dla nas ból głowy.
Tylko skąd imigrant z np. Sudanu znalazł się na naszej granicy?Nie każdy ma odwagę stanąć w obronie swojej rodziny.
Spoko, wiedziałam że tak odpiszesz. Nie będę Cię do niczego przekonywać, Ty też sobie możesz darować
najgorsze w rozmowach na powyższe tematy jest to, że ludzie próbują wjeżdżać bardzo personalnie i emocjonalnie. Typu tchórz, nieuk, ignorant. Także ja pasuje, wiem jaka będzie Twoja kolejna odpowiedź.
Wiedziałaś że tak napiszę w temacie czego? Wszystkiego?
Przecież to Ty napisałaś że nie będziesz walczyć za Polskę...to skąd to oburzenie na stwierdzenie faktu? Mam pudrować rzeczywistość?
Wiesz co odpiszę? A nr w lotto podasz?
Nie oburzam się, spokojnie. To Twoj fakt jakaś tam interpretacja pewnych zachowań, które akurat ty tak odbierasz, ktoś inny inaczej.
Tak, po prostu Twoje argumenty są dość powszechne stosowane i używane także nie zaskoczyles mnie swoją odpowiedzią bo dokładnie takiej argumentacji się spodziewałam.
Ale to nic złego, nikt się tu nie próbuje przekonać do żadnych racji.
Temat dotyczy tego jaki mają wpływ poglądy na potencjalne zaangażowanie w relacje. Ja przekazuje co wyklucza znajomość, a nie czy mam rację w tematach o które zapytales.
SaraS napisał/a:31.
Czyli okres rządów PO spędziłaś w szkole/studiach a było dno. Nic do zaoferowania...a inne partie coś mają? Bo generalnie chyba wszystkie lecą w populizm.
SaraS napisał/a:Gospodarczy rozwój kraju to ogólnik.
Niskie bezrobocie...budżet z 300 mld zł podniesiony do 600...
SaraS napisał/a:I żadna z partii nie powie, że zamierza doprowadzić kraj do ruiny.
Oczywiście że nie powie ale np. zabierze kasę z OFE pod hasłem że to nie nasza(Polaków)kasa żeby ratować budżet. Tak PO tego nie powie. A PIS czy rujnuje kraj? A to zależy kogo posłuchać
SaraS napisał/a:Miałam na myśli jakiś konkret. Tak jak np. czternastka dla emerytów, legalizacja związków partnerskich dla osób homoseksualnych, wolny poker dla pokerzystów itd
Kwota wolna od podatku...młodzi do 26 mają ulgę...500+...przywracanie zlikwidowanych posterunków policji, jednostek wojskowych...
Ja nie powiedziałam, że nie mają żadnych konkretów. Powiedziałam, że nie mają/planują konkretów, które bezpośrednio poprawią moje życie.
Poza tym, nie wiem, czy sugerujesz, że jestem za PO, ale na wszelki wypadek wspomnę, że nie mamy tylko dwóch partii. Szkoda tylko, że głównie te się liczą.
"legalizacja związków partnerskich dla osób homoseksualnych" to i adopcja dzieci?
To jest złożony temat. JA bym wolała zostać adoptowana przez parę homoseksualną niż zostać w domu dziecka. Natomiast jest jeden problem, który w tym widzę: nastawienie społeczeństwa. Trudno powiedzieć, czy - w ogólnym rozrachunku - takie potencjalnie prześladowane dzieci miałyby lepiej czy gorzej. Ja wiem tylko, co ja bym wybrała. Z jednej strony można powiedzieć, że za X lat, jak ludzie przestaną widzieć w tym coś dziwnego, byłoby lepiej, więc kiedyś trzeba zacząć. Z drugiej - świadomie narażać dzieci na ewentualne odrzucenie czy wyśmiewanie w szkole w imię "kiedyś innym będzie łatwiej"? Nie czuję się wystarczająco kompetentna do ocenienia, co byłoby lepsze.
SaraS napisał/a:Nie, niespecjalnie.
Ale jestem ciekawa - wziąłeś to stąd, że nie znalazło się w działaniach PiS-u nic, co uznałabym za warte głosu?Nie, sama napisałaś że interesujesz się przeciętnie a że przeciętnie się nie interesujemy...taki wniosek wysnułem
![]()
Młodzi ludzie bardzo najeżdżają na ten rząd ale to wynika z tego że za poprzedniego rządu czas spędzili w szkle, nie maja porównania. A cofać się 8 lat komu się chce.
Przeciętnie nie interesuje się gros młodych ludzi, którzy niczego nie czytają i faktycznie ich "nie interesuję się" = "nie obchodzi mnie to". Z drugiej strony są osoby, które interesują się tym tak naprawdę, mają olbrzymią wiedzę i ze wszystkim są na bieżąco. Absolutnie nie aspiruję do grupy drugiej, ale też nie jest tak, że ostatni raz z czymkolwiek powiązanym z polityką miałam styczność, jak się zasiedziałam przed TV po wieczorynce.
Stąd bardzo nieśmiałe "przeciętnie" i doprecyzowanie: "falami". A tak serio: są tematy mi bliższe, które faktycznie mnie interesują, a są takie, które co najwyżej się obiły u uszy i z radością zostały zapomniane. I stąd ostatecznie: "niespecjalnie". ![]()
SaraS napisał/a:Bo to brzmi tak, jakbyś wiedział o czymś, co jednak powinno mnie do tego przekonać, a o czym ja - niezainteresowana w końcu - nie wiem. I pytam szczerze, bez ironii.
Po prostu pamiętam - niestety - rządy Tuska i nie są to fajne wspomnienia. Bo co innego jak fajnie się gada ale do d..y jak nic innego się nie robi...zwłaszcza dla bezrobotnych których było wtedy około 10%..
Tylko znowu: nie tylko PiS i PO mamy. Przynajmniej w teorii.
M!ri napisał/a:Poglądy polityczne tak jak wszystkie inne biorą się z wartości.
* nie tyczy się polityków
Biorą się ale to nie oznacza że się nie zmieniają/ewoluują. Jeśli głosujesz na PO a Twój facet nagle zagłosuje na PIS to go skreślasz? Przez politykę? No chyba nie.
To kropla do czarki. Zależy ile ich będzie.
A ja tam jestem za Bogiem - Imperatorem z Warhammer 40k
Tylko znowu: nie tylko PiS i PO mamy. Przynajmniej w teorii.
Nie mamy ale te dwie partie zafundowały nam 16 lat swoich rządów. Nie czarujmy się po tych wyborach jedna z nich będzie rządzić.
Czy chciałbym mieć większy wybór? Chciałbym ale go nie ma.
maku2 napisał/a:M!ri napisał/a:Poglądy polityczne tak jak wszystkie inne biorą się z wartości.
* nie tyczy się polityków
Biorą się ale to nie oznacza że się nie zmieniają/ewoluują. Jeśli głosujesz na PO a Twój facet nagle zagłosuje na PIS to go skreślasz? Przez politykę? No chyba nie.To kropla do czarki. Zależy ile ich będzie.
Ja tam cały czas piszę o NORMALNYCH ludziach i ich wyborach a nie trzepniętych w dekiel.
.
SaraS napisał/a:Co innego, jak ktoś powie, że głosuje na PiS, bo dzieci/emeryci coś dostaną, a co innego, jak będzie bił brawo sprowadzeniu kobiet do roli inkubatorów.
Baaaaaaaaardzo duży i rozległy temat...ale kto ma rodzić jak nie kobiety? Już się naraziłem?
Zmuszanie kobiet do rodzenia to jest forma tortury. To jest indywidualna decyzja danej kobiety. Nie jesteśmy tacy sami. Pojęcie narodu powstało całkiem niedawno.
SaraS napisał/a:Co innego, jak ktoś wybierze Konfę, bo podatki czy wolny poker, a co innego, jak będzie z rechotem opowiadał o miejscu kobiet w szeregu. I tak samo z wyrażaniem niechęci - ktoś, kto powie, że nie zgadza się z lewicą, bo polityka gospodarcza, zostanie odebrany inaczej niż ten, co będzie głosił nienawiść do LGBT.
I tu byśmy sie w części zgodzili a w części rozjechali z poglądami ale czy to jest powód do niechęci/nienawiści/wycinki ?
Bo zauważ ze to następuje z każdej strony. A to droga donikąd.
Co do LGBT...uważam że nigdy żaden facet(nie będący wcześniej kobietą biologicznie)nie urodzi dziecka i to już jest mowa nienawiści. Są tylko dwie biologiczne płcie - i to już jest mowa nienawiści(zobacz co spotkało J.K. Rowling).
Jeśli chodzi o te środowisko to bardzo łatwo o posądzenie o nienawiść.
Polska to nie USA. A co niektórzy przerzucają co niektórych amerykańskich działaczy woke do polskiej polityki. Samochody pro-life nazywające ludzi LGBT pedofilami, zboczeniami, rządzący nazywający ich ideologią. O kurator Nowak to już chyba wiesz co normalnych człowiek myśli. Ta pani należy do żołnierzy Maryi. Wpieprza religijną ideologię do edukacji na każdym kroku. Karze dyrektorów za to że przytomnie zauważyli przemoc rodziny wobec ucznia. Tzw. prawicowa świętość rodziny do której nie wolno nikomu się wtrącać nawet jak cierpi dziecko. Jesteś za PSL ?
No konfederacja to onuce podobnie jak pis marzą o budowie państwa autorytarnego gdzie prawo ustala wola rządzących. Jest to system azjatycki gdzie władza po raz wygranych wyborach nigdy nie odda władzy. Należysz do tych oślizłych zakłamanych ludzi co mówią nie jestem rasistą ale nie jestem PISowcem, ale.
Jak mogę się domyślić jesteś za wielką dzietnością rodem z dawnych czasów jak było w PIKSowskich ulotkach to zmartwię cię iż kiedyś dzieci często umierały(mojej śp. babci od strony śp. matki zmarła 5 dzieci) ludzie częściej umierali na różne choroby wraz z większą zamożnością społeczeństwa dzietność będzie naturalnie spadała ponieważ ludzie żyją znacznie dłużej. Więc nie trzeba szaleć z dziećmi. Prawica to takie usilne chore trzymanie się tego co już było.
SaraS napisał/a:I żadna z partii nie powie, że zamierza doprowadzić kraj do ruiny.
Oczywiście że nie powie ale np. zabierze kasę z OFE pod hasłem że to nie nasza(Polaków)kasa żeby ratować budżet. Tak PO tego nie powie. A PIS czy rujnuje kraj? A to zależy kogo posłuchać
Maku ty myślisz Tusk przeniósł sporą część pieniądze z OFE do indywidualnego konta w ZUS z opcją dziedziczenia. A resztę dał ludziom do wyboru. A bangster Morawiecki dorżnął OFE zamieniając je na plany kapitałowe na starcie opodatkowane. Czyli zabrał nam pieniądze i nie ma żadnej gwarancji że ktoś później znowu nie opodatkuje tych pieniędzy jak będą wypłacane. Chyba od czasów odejścia Tuska masz zastój w mózgu. Przestałeś się interesować co PIS teraz robi. Liczba afer przekracza 1000. Jakby choć 1% tego miało PO to by miało obecnie 4% poparcia. Wyborcy PIS wszystko tolerują podobnie jak Turcy w małych miejscowościach ...
Maku niskie bezrobocie bo wszyscy normalni zdolni pracowici wyjechali za granicę. Za koniunkturę podziękuj Ewie Kopacz bo wtedy właśnie PIS zastał w dobrej kondycji gospodarkę. Coś czuję że wyborcy PIS często wstydzą się tego iż głosują na tę partię. I duża część tych tzw. niezdecydowanych to ukryta opcja PISowska. Obym ja i Youtuber Dominik Bos się mylił.
Karmaniewraca napisał/a:maku2 napisał/a:Sprawdźmy
- ile według Ciebie jest płci na Ziemi?
- czy jesteś za nielegalną imigracją do Polski?
- czy Polska ma dla Ciebie wartość?Nie wiem ile jest płci, wiem, że jest sporo bo występują także różne konfigurację wśród zwierząt. Nie mój interes w ingerowaniu w czyjąś płeć i odczucia na jej temat. Jest tyle płci ile osób poczuwa sie do tego żeby identyfikować się z tym w czym mu dobrze.
Wiem, że obecnie jest bardzo mocno polityczna retoryka i zastraszanie imigrantami, nie wiem po co. Kto chce w ogóle uciekać do Polski. A ten kto chce powinien mieć zapewnione schronienie u nas. . Nie pójdę walczyć za Polskę. sory.widać tutaj na przykładzie jak nowomoda ogłupia ludzi spytaj się biologa ile jest płci jak nie wiesz.
Nie możesz tego pojąc że to hormony decydują o tym czy będzie prącie czy pochwa. I później jak wiesz też się wydzielają. I to działa w 2 strony. Nasze role wpływają na poziom hormonów. A więc jak mężczyzna opiekuje się dzieckiem to rośnie mu poziom estrogenów do poziomu kobiecego. To nie jest żadna ideologia to nauka. Jak przeniesiemy mózg z jednego ciała do drugiego to jaka będzie płeć tej osoby. Nie mówiąc już o surogatach androidach zdalnie sterowanych przez ludzi z zewnątrz wygląd będzie mógł być dowolny
Polska to nie USA. A co niektórzy przerzucają co niektórych amerykańskich działaczy woke do polskiej polityki. Samochody pro-life nazywające ludzi LGBT pedofilami, zboczeniami, rządzący nazywający ich ideologią.
Tylko że lgbt to jest ideologia. Nie każdy gej czy lesbijka utożsamia się z lgbt, tak samo jak nie trzeba być gejem ani lesbijką, żeby te środowiska wspierać. Nikt normalny nie ma nic przeciwko zwyczajnym gejom czy lesbijkom, ale w lgbt nie o to chodzi.
No konfederacja to onuce podobnie jak pis marzą o budowie państwa autorytarnego gdzie prawo ustala wola rządzących. Jest to system azjatycki gdzie władza po raz wygranych wyborach nigdy nie odda władzy.
Za dużo tvnu.
M!ri napisał/a:maku2 napisał/a:* nie tyczy się polityków
Biorą się ale to nie oznacza że się nie zmieniają/ewoluują. Jeśli głosujesz na PO a Twój facet nagle zagłosuje na PIS to go skreślasz? Przez politykę? No chyba nie.To kropla do czarki. Zależy ile ich będzie.
Ja tam cały czas piszę o NORMALNYCH ludziach i ich wyborach a nie trzepniętych w dekiel.
Żeby zagłosować na pis trzeba być jebniętym więc to wyklucza normalnych ludzi.
Zmuszanie kobiet do rodzenia to jest forma tortury. To jest indywidualna decyzja danej kobiety.
Owszem, dlatego dziwie się że nie potrafią/nie chcą się zabezpieczać. Aborcja to nie antykoncepcja.
Chcą niech usuwają(dziewczyny rodzić dzieci) ale nie na NFZ.
Nie jesteśmy tacy sami.
Na szczęście nie - byłoby nudno. Chociaż różnimy się od sąsiadów.
Pojęcie narodu powstało całkiem niedawno.
Tak jak w całej europie.
Chociaż my mieliśmy jeden kraj przez wieki a Niemcy jako jedno państwo istnieją od zjednoczenia w 1871.
Polska to nie USA. A co niektórzy przerzucają co niektórych amerykańskich działaczy woke do polskiej polityki.
Co nie oznacza że pomysły do nas nie przenikają.
Jesteś za PSL ?
Nie. Chyba głównie przez Tygryska.
No konfederacja to onuce podobnie jak pis marzą o budowie państwa autorytarnego gdzie prawo ustala wola rządzących.
A jest/było inaczej? Za rządów PO kto był prawem w kraju? A za SLD?
Jest to system azjatycki gdzie władza po raz wygranych wyborach nigdy nie odda władzy.
Spójrz na USA tam właściwie są dwie partie które się wymieniają władzą, tak jak teraz jest u nas. Niestety.
Należysz do tych oślizłych zakłamanych ludzi co mówią nie jestem rasistą ale nie jestem PISowcem, ale.
A nad tym zdaniem musisz popracować bo nie chce zgadywać o czym mówisz.
Jak mogę się domyślić jesteś za wielką dzietnością rodem z dawnych czasów jak było w PIKSowskich ulotkach to zmartwię cię iż kiedyś dzieci często umierały(mojej śp. babci od strony śp. matki zmarła 5 dzieci)
Czy chciałbym mieć więcej dzieci? Tak, chciałbym. Ale z pewnych powodów mam jedno. A że często apeluję do dziewczyn żeby rodziły...wynika to z żalu że sam nie mam więcej dzieci oraz że nam demografia siada. Również przeze mnie.
Wiem że często dzieci umierały a swego czasu 50 latek był staruszkiem.
Moi dziadkowie mieli 8 dzieci, ich dzieci mieli od 2 do 4. Moi rodzice mieli 3 a ja i rodzeństwo mamy po jednym. Noo...doopy nie urywa.
ludzie częściej umierali na różne choroby wraz z większą zamożnością społeczeństwa dzietność będzie naturalnie spadała ponieważ ludzie żyją znacznie dłużej.
Tu nie chodzi o długość życia tylko o wygodę.
Kiedyś kobiety rodziły wcześniej, teraz czas urodzenia pierwszego dziecka się przesuwa w czasie i często kończą na jednym dziecku.
Więc nie trzeba szaleć z dziećmi.
Szaleć nie ale rodzić tak. Zauważ że jeśli chodzi o wymianę pokoleniowa to zaczynamy być w czarnej d....
Prawica to takie usilne chore trzymanie się tego co już było.
A czy każde "co było" jest złe? Posiadanie dzieci jest złe?
Maku ty myślisz Tusk przeniósł sporą część pieniądze z OFE do indywidualnego konta w ZUS z opcją dziedziczenia. A resztę dał ludziom do wyboru.
Przeniósł kasę do ZUS i ta kasa znikła a to oznacza że mieli dziurę budżetową i to dużą. ZUS za jego rządów leżał i kwiczał.
Niczego z dobroci serca nie zrobił, tylko we własnym interesie żeby mu budżet nie padł.
Dał do wyboru ale dopiero gdy kasę zabrał a było tego prawie 153 mld. A jeśli zrobił nam dobrze to gdzie ta kasa skoro mi w ZUS-ie na koncie nic nie przybyło.
Poczytaj co o tym pisano
https://www.money.pl/gospodarka/raporty … 75502.html
A bangster Morawiecki dorżnął OFE zamieniając je na plany kapitałowe na starcie opodatkowane.
Są sobie równi w tej kwestii. Jeden zaczął drugi skończył.
Czyli zabrał nam pieniądze i nie ma żadnej gwarancji że ktoś później znowu nie opodatkuje tych pieniędzy jak będą wypłacane.
Tak jak dziedziczenie - może tego się nie dożyje.
Chyba od czasów odejścia Tuska masz zastój w mózgu.
Dzięki.
Liczba afer przekracza 1000
A gdzie jest ten licznik?
Trzeba być naiwniakiem żeby wierzyć że był/jest/będzie rząd bez afer.
Wyborcy PIS wszystko tolerują podobnie jak Turcy w małych miejscowościach ...
Do tego dodałbym wyborców PO, PSL, Lewicy.
Maku niskie bezrobocie bo wszyscy normalni zdolni pracowici wyjechali za granicę.
Przypomnij, to Ty siedzisz w Nowym Yorku? Chcesz powiedzieć że w Polsce zostali nienormalni i leniwi? Jedziesz i to mocno - chcący czy nie chcący obrażasz wielu ludzi.
Za koniunkturę podziękuj Ewie Kopacz bo wtedy właśnie PIS zastał w dobrej kondycji gospodarkę
Teraz to sobie jaja robisz. Bezrobocie w 2015 gdy oddała władzę sięgało 10% - teraz 5%, wpływu do budżetu w 2015 było 289 mld - teraz 600 mld. Skoro rządy PIS-u są takie do doopy to skąd te wyniki? Ok, na początku można to tłumaczyć tak jak Ty że zasługa Kopacz ale po ośmiu latach? Naciągane.
Plany sprzedaży części KGHM, Lotosu, LOT-u...taaa miała się wyśmienicie.
Coś czuję że wyborcy PIS często wstydzą się tego iż głosują na tę partię. I duża część tych tzw. niezdecydowanych to ukryta opcja PISowska. Obym ja i Youtuber Dominik Bos się mylił.
Czy się wstydzą czy nie to i tak nie przeszkadza im na nich głosować jak będzie teraz to zobaczymy.
Zamiast z nich szydzić to zastanów się dlaczego tak głosują i podziel się myślą.
Nie mówiąc już o surogatach androidach zdalnie sterowanych przez ludzi z zewnątrz wygląd będzie mógł być dowolny
Na razie coś takiego nie istnieje. To zostawmy to pisarzom.
Jak przeniesiemy mózg z jednego ciała do drugiego to jaka będzie płeć tej osoby.
Jak przeniesiemy to się zastanowimy. I dlaczego mózg faceta nie może mieć ciała faceta?
maku2 napisał/a:M!ri napisał/a:To kropla do czarki. Zależy ile ich będzie.
Ja tam cały czas piszę o NORMALNYCH ludziach i ich wyborach a nie trzepniętych w dekiel.
Żeby zagłosować na pis trzeba być jebniętym więc to wyklucza normalnych ludzi.
Czyli dla Ciebie kilka milionów Polaków jest trzepniętych w dekiel?
I to tylko dlatego że nie spełniają Twoich oczekiwań?
Dzień Świra nadal daje radę, dla przypomnienia.
https://www.youtube.com/watch?v=SnkZGN_xIVs
Olinka napisał/a:Fanatyzm polityczny, podobnie jak religijny, próby narzucania innym jedynie słusznej linii myślenia, a przede wszystkim naciski na zmianę sposobu życia - to musi budzić sprzeciw.
Pełna zgoda - tylko jak to wytłumaczyć napędzonym?
To jest trudne zadanie, często karkołomne, dlatego najlepiej po prostu odciąć się.
Olinka napisał/a:Obecnie widoczna jest bardzo wyraźna tendencja do wykluczania pewnych grup społecznych, nastawiania jednych przeciwko drugim, kobiety wpycha się, jak powyżej zauważyła SaraS, do roli inkubatorów, dewastuje państwo, zawłaszcza media, przekłamuje się historię
To bardzo trudne tematy - i ciężko się odnieść jeśli tak płytko je poruszasz. (...)
Owszem, te wszystkie problemy wymieniłam tylko hasłowo, bo nie wydaje mi się, żeby w kontekście tematu wątku konieczne było rozbijanie ich na czynniki pierwsze. Chodziło wyłącznie o naświetlenie, w czym widzę główny zgrzyt, jeśli odnieść się do relacji związkowych i dlaczego pewne kwestie mogą tak bardzo dzielić, że ludzie nie chcą ze sobą iść przez życie.
I tu rodzi się pytanie - to przejaskrawiłaś czy nie? Gdyby mąż był przeciwny adopcji przez gejów to stał się zły i żegnaj?
To jest akurat pogląd, który mógłby mnie razić, wskazując przy tym (w moim odczuciu) na brak tolerancji i zaściankowość, ale nie jest to jeszcze ten czynnik, który po tylu latach wspólnego życia uznałabym za nie do przeskoczenia. Gdybym jednak była na etapie szukania partnera, to owszem, bardzo poważnie zastanowiłabym się, czy chcę być z kimś o takich poglądach.
Nawiasem mówiąc mąż swego czasu, na szczęście lata świetlne temu, miał spore uprzedzenie do środowiska LGBT, ale na przestrzeni lat to mu się bardzo zmieniło. Nie chwaląc się także, a nie wiem czy nie przede wszystkim, pod moim wpływem.
Olinka napisał/a:Ludzie są różni, jedni mają swoje zbieżne z partią poglądy, ale nikomu nimi nie szkodzą, inni wojują, ja zaś w domu potrzebuję azylu, a nie udowadniać, że mam prawo do równego traktowania.
Nikt tego nie neguje i dlatego partnerów się wybiera.
Tylko co zrobić jak po latach zmienia poglądy?
Otóż to. I dlatego, że partnerów się wybiera, to patrzy się również na wyznawane przez nich wartości.
Poglądy przez lata mogą się zmienić, co wydaje mi się czymś zupełnie naturalnym, a na co wpływ ma szereg przeróżnych czynników. Nie zapominajmy jednak, że to nie dzieje się z dnia na dzień, bo zwykle stanowi cały proces, przy którym jesteśmy oboje i oboje na siebie wzajemnie wpływamy. Nie wiem co musiałoby się zdarzyć, żebym tej zmiany nie zauważyła na etapie jej początków, kiedy jeszcze mam możliwość zareagować i zrobić coś, by poglądy nas nie dzieliły. To działa rzecz jasna w dwie strony i być może właśnie dlatego na tle polityczno-światopoglądowym u nas nie ma tarć. Co nie znaczy, że w ogóle ich nie ma
.
To raczej sprawa kobiet czy się zabezpieczą czy nie ale nie znam pigułki od Downa czy odejścia chłopaka (to drugie to moja kuzynka) Maku2 rozumiesz pojęcie trójpodziału władzy. TK uznawał wielu ustaw za niekonstytucyjne. Urzędnicy byli wybierani ze szkół kształcenia kadr. Nie przepychano ustaw nocą. W Senacie były dyskusje, kłótnie (chociażby invitro) mogę wymieniać tak cały rok. Upolityczniona telewizja bardziej niż w PRFLu(oglądałem archiwalne dzienniki) W przeciwieństwie do ciebie zajmuję się polityką w wolnym czasie. Pisuję w bardzo wielu miejscach prowadzę bloga oraz mały kanał na YouTube Nikt mi za to nie płaci. jedni grają w piłkę inni w gry komputerowe jak w 50% 30 książki i nowe technologie, muzyka itd. Ciemnotę to możesz wciskać swoim wyborcom. Ja mam pamięć dłuższą niż 2 tygodnie. Co do różnic źle mnie zrozumiałeś. Każdy człowiek jest inny nie ma kogoś takiego jak Żyd, Polak, Niemiec.
https://wiesci24.pl/2018/11/08/lista-10 … ch-rzadow/ Obecnie to 1053
Nie odnikosłeś się do planów kapitałowych acha OFE maiło być wypłacane tylko przez 10 lat. Poczytaj sobie jak ono działało.
Tu masz dobry film osoby którą szanuję. Zmasakrował także lewicę jakbyś nie wiedział. A w najnowszym filmie Giertycha.
https://www.youtube.com/watch?v=5cfzIdFUM5M
Z tym ale to wziąłem z kanału myśleć głębiej takie alowanie nie jestem rasistą ale coś tam. U ciebie tez to widziałem.
To jest trudne zadanie, często karkołomne, dlatego najlepiej po prostu odciąć się.
To jest, przyznam, łatwiejsze/wygodniejsze ale zamykać się w grupie ludzi myślących wyłącznie jak ja?
Patrzeć na ludzi poprzez pryzmat ich wyborów politycznych i odrzucać/atakować/wycinać ich nadal jest dla mnie nie do przyjęcia - nie piszę o fanatykach partii politycznych wszelkiej maści.
Owszem, te wszystkie problemy wymieniłam tylko hasłowo, bo nie wydaje mi się, żeby w kontekście tematu wątku konieczne było rozbijanie ich na czynniki pierwsze. Chodziło wyłącznie o naświetlenie, w czym widzę główny zgrzyt, jeśli odnieść się do relacji związkowych i dlaczego pewne kwestie mogą tak bardzo dzielić, że ludzie nie chcą ze sobą iść przez życie.
Te problemy co wymieniłaś mogą dzielić ludzi.
Tak - historia jest zakłamywana - zwłaszcza jeśli chodzi o nasze relacje z Niemcami.
Tak - media są zawłaszczane i mają służyć tylko i wyłącz jednej grupie politycznej - tej właściwej.
Tak - państwo jest dewastowane - ich mojsza ma być najważniejsza i jedynie słuszna a że przy okazji destrukcyjna - przecież to wina tamtych.
Na szczęście to wciąż mała cześć społeczeństwa. Ale nie tyczy się ona tylko jednej opcji politycznej ale każdej występującej w Polsce. I jakoś nie widzę żeby to się miało zmienić.
I co gorsza przenosimy to na prywatne relacje, niestety.
To jest akurat pogląd, który mógłby mnie razić, wskazując przy tym (w moim odczuciu) na brak tolerancji i zaściankowość, ale nie jest to jeszcze ten czynnik, który po tylu latach wspólnego życia uznałabym za nie do przeskoczenia. Gdybym jednak była na etapie szukania partnera, to owszem, bardzo poważnie zastanowiłabym się, czy chcę być z kimś o takich poglądach.
Nawiasem mówiąc mąż swego czasu, na szczęście lata świetlne temu, miał spore uprzedzenie do środowiska LGBT, ale na przestrzeni lat to mu się bardzo zmieniło. Nie chwaląc się także, a nie wiem czy nie przede wszystkim, pod moim wpływem.
Czyli - wzięłaś sobie faceta uprzedzonego do LGBT i to wtedy Ci nie przeszkadzało a teraz to by przeszkadzało...Czyli to Ty się zradykalizowałaś
a on okazał się być "normalny"...chyba z nim bym się dogadał...
"zaściankowość"... dlaczego gdy ktoś ma inny pogląd na sprawę jest "zaściankowy" dlaczego ta nowoczesność ma być lepsza i jedynie słuszna?
Gdyby z tamtych kręgów zaczął iść pogląd że małżeństwa ich krzywdzą i należy je zlikwidować bo...(wpisać co się chce) to mamy się na to w milczeniu godzić bo inaczej będziemy zaściankowi?
Jeśli twierdzą że jest więcej niż dwie ludzkie płcie to mamy udawać że nic na temat biologi nie wiemy?
Przecież zdajesz sobie sprawę że gdybyś pogrzebała w mądrościach LGBT to znajdziesz pogląd z którym się nie zgodzisz - a wtedy stajesz się zaściankowa z jakąś przypisaną fobią.
Otóż to. I dlatego, że partnerów się wybiera, to patrzy się również na wyznawane przez nich wartości.
Poglądy przez lata mogą się zmienić, co wydaje mi się czymś zupełnie naturalnym, a na co wpływ ma szereg przeróżnych czynników. Nie zapominajmy jednak, że to nie dzieje się z dnia na dzień, bo zwykle stanowi cały proces, przy którym jesteśmy oboje i oboje na siebie wzajemnie wpływamy. Nie wiem co musiałoby się zdarzyć, żebym tej zmiany nie zauważyła na etapie jej początków, kiedy jeszcze mam możliwość zareagować i zrobić coś, by poglądy nas nie dzieliły. To działa rzecz jasna w dwie strony i być może właśnie dlatego na tle polityczno-światopoglądowym u nas nie ma tarć. Co nie znaczy, że w ogóle ich nie ma
.
Zrobić coś...żeby miał spojrzenie na sprawę jak Ty ![]()
Generalnie zdroworozsądkowe podejście do sprawy lecz niestety radykalizujemy się i jak spojrzysz szerzej przybywa poglądów że przeciwnika politycznego/czy w światopoglądzie należy za wszelką cena zgnoić. I dlatego zastanawiam się kiedy znowu będziemy mieli mord polityczny - tak nas nakręcają.
Nie wiem co tam komu w głowie siedzi. Ale ja nie znam par o skrajnie różnych poglądach politycznych. Zdarzają się jakieś tam niewielkie np. żona za PIS, a mąż uwierzył w różne teorie na temat pandemii, czy szczepionek i poszedł w kierunku Konfederacji. Jednak ludzie jakoś tam się dobierają i mają przynajmniej zbliżony światopogląd.
M!ri napisał/a:maku2 napisał/a:Ja tam cały czas piszę o NORMALNYCH ludziach i ich wyborach a nie trzepniętych w dekiel.
Żeby zagłosować na pis trzeba być jebniętym więc to wyklucza normalnych ludzi.
Czyli dla Ciebie kilka milionów Polaków jest trzepniętych w dekiel?
I to tylko dlatego że nie spełniają Twoich oczekiwań?
Dzień Świra nadal daje radę, dla przypomnienia.
https://www.youtube.com/watch?v=SnkZGN_xIVs
To wynika że zwykłej statystyki - głupich jest więcej. Dodać do tego przekupionych rozdawnictwem i mamy solidny elektorat.
To wynika że zwykłej statystyki - głupich jest więcej. Dodać do tego przekupionych rozdawnictwem i mamy solidny elektorat.
Ktoś o konserwatywnych poglądach, katolik ludowy chodzący do kościoła, bojący się oszalałej lewicy typu pani Środa, a jednocześnie bojący się prawackiej szurni od Konfederacji - na kogo może głosować, żeby jego partia miała wpływ na losy państwa?
M!ri napisał/a:To wynika że zwykłej statystyki - głupich jest więcej. Dodać do tego przekupionych rozdawnictwem i mamy solidny elektorat.
Ktoś o konserwatywnych poglądach, katolik ludowy chodzący do kościoła, bojący się oszalałej lewicy typu pani Środa, a jednocześnie bojący się prawackiej szurni od Konfederacji - na kogo może głosować, żeby jego partia miała wpływ na losy państwa?
Niech głosują na kogo chcą. Nie o tym jest ten wątek, a o tym że takie poglądy wykluczają związek a nawet bliższą znajomość.
To raczej sprawa kobiet czy się zabezpieczą czy nie
Spotykany pogląd ale:
- jeśli to jej sprawa to dlaczego później płacz że wpadła?
- jeśli ona zdecyduje się urodzić przy sprzeciwie faceta który chce żeby usunęła to dlaczego nagle jej sprawa robi się ICH sprawą?
- jeśli ich sprawa to dlaczego domagają się darmowej aborcji? Jak ich sprawa niech płaca z własnej kieszeni.
- łatwiej i bezpieczniej jest się zabezpieczyć niż później usuwać.
ale nie znam pigułki od Downa czy odejścia chłopaka (to drugie to moja kuzynka)
A tutaj to nie nie mam pojęcia o co Ci chodzi.
Maku2 rozumiesz pojęcie trójpodziału władzy.
- władza ustawodawcza
- władza wykonawcza
- władza sądownicza
Ja ja rozumiem a wielu udaje że nie wie o co chodzi.
TK uznawał wielu ustaw za niekonstytucyjne.
Jesteś wstanie wskazać jakie?
Bo słowo wiele nie jest ścisłe i ciężko z nim dyskutować nie wiedząc co określa.
Urzędnicy byli wybierani ze szkół kształcenia kadr.
Byli - za każdego rządu- i będą niestety. Jeśli systemowo nic się nie zmieni...to nic się nie zmieni.
Nie przepychano ustaw nocą.
Muszę Ciebie zmartwić ale i PO próbowała nocą przepychać i przepychała ustawy np. w sprawie sprywatyzowania lasów państwowych w 2014 r. do głosowania doszło po północy - na nasze szczęście przegrali.
Albo - „ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w latach 2008-15” też przepychana była w nocy.
Obie partie tutaj się nie różnią.
W Senacie były dyskusje, kłótnie (chociażby invitro) mogę wymieniać tak cały rok.
I co z tego że były dyskusje czy kłótnie - nie rozumem zarzutu.
Upolityczniona telewizja bardziej niż w PRFLu(oglądałem archiwalne dzienniki)
Telewizja publiczna była jest i będzie upolityczniona - jak nie zmienią się zasady jej działania to nic się nie zmieni. Pytanie dlaczego tego żadna partia rządząca nie zmieniła? Odpowiedź - bo im to służy.
I nie, nie bardziej niż w PRL-u.
W przeciwieństwie do ciebie zajmuję się polityką w wolnym czasie. Pisuję w bardzo wielu miejscach prowadzę bloga oraz mały kanał na YouTube Nikt mi za to nie płaci. jedni grają w piłkę inni w gry komputerowe jak w 50% 30 książki i nowe technologie, muzyka itd.
Lecz patrzysz na obecny rząd poprzez pryzmat swojego światopoglądu i oni Ci nie lezą. Ja patrzę przez pryzmat liczb i one bardziej mi się podobają niż za poprzedniego rządu. I liczby mają tę przewagę że tam nie ma emocji.
Żyję w Polsce, przeżyłem PO, przeżyję i PIS.
Ciemnotę to możesz wciskać swoim wyborcom.
Nie należę do żadnej partii, nie startuję w wyborach - ochłoń.
Każdy człowiek jest inny nie ma kogoś takiego jak Żyd, Polak, Niemiec.
Co do pierwszej części pełna zgoda...ale z drugą częścią to pojechałeś. Jak nie ma Żyda, Polaka, Niemca to kto jest?
https://wiesci24.pl/2018/11/08/lista-10 … ch-rzadow/
Dzięki, poczytam. Chociaż tak na szybko
- afera gruntowa dotyczyła Leppera z Samoobrony a nie PIS a gdy afera wypłynęła to Kaczyński go zdymisjonował, co zresztą doprowadziło do rozpadu ówczesnej koalicji.
afera 1049 - Afera Jarosława Kaczyńskiego i Julii Przyłębskiej – kolejna kobieta w ciąży zmarła bo lekarze nie udzielili jej pomocy w związku z obumarciem płodu - co z tym wspólnego ma Kaczyński/PIS czy Przyłębska skoro zawinił lekarz? Tu należny zapytać dlaczego lekarz nie usunął martwego płodu?
afera 1048 - Afera Antoniego Macierewicza – wiceprezes PiS wezwał do likwidacji Komisji Europejskiej (a w domyśle do likwidacji Unii Europejskiej). PiS to jawnie partia entyeuropejska!
Czyli to czego nie powiedział to sobie dopiszemy. Z tego co pamiętam to Schetyna chciał referendum w sprawie wyjścia Polski z UE( a w domyśle chciał nas wyprowadzić z UE) ale...czy chciał?
Te tak zwane afery w ogromnej części nimi nie są. Ale jak chcesz w to wszystko wierzyć.
OFE maiło być wypłacane tylko przez 10 lat.
A wskaz skąd ta wiedzą bo ja znalazłem coś takiego -"Pieniądze gromadzone przez lata w OFE są finalnie wypłacane poszczególnym osobom w formie emerytury – na 10 lat przed osiągnięciem danej osoby wieku emerytalnego, pieniądze z OFE zaczynają być systematycznie przekazywane do ZUS, po to by wypłacić je w formie emerytury"
Obejrzałem filmik i zastanawiam się co chciałeś mi tam pokazać.
Socjallibertarianin napisał/a:To raczej sprawa kobiet czy się zabezpieczą czy nie
Spotykany pogląd ale:
- jeśli to jej sprawa to dlaczego później płacz że wpadła?
- jeśli ona zdecyduje się urodzić przy sprzeciwie faceta który chce żeby usunęła to dlaczego nagle jej sprawa robi się ICH sprawą?
To pytanie z rodziny "Dlaczego w czasie protestów mężczyzn przeciwko brance do wojska, Gazeta Wyborcza nagle przestała nienawidzieć PiS".
Bo to jest tak - konserwatyzm jest zły, antykobiecy, ale ...
maku2 napisał/a:M!ri napisał/a:Żeby zagłosować na pis trzeba być jebniętym więc to wyklucza normalnych ludzi.
Czyli dla Ciebie kilka milionów Polaków jest trzepniętych w dekiel?
I to tylko dlatego że nie spełniają Twoich oczekiwań?
Dzień Świra nadal daje radę, dla przypomnienia.
https://www.youtube.com/watch?v=SnkZGN_xIVsTo wynika że zwykłej statystyki - głupich jest więcej. Dodać do tego przekupionych rozdawnictwem i mamy solidny elektorat.
Ale można i w tę stronę - skoro większość populacji zachodu jest podobno bardziej postępowa niż my...a większość stanowią głupcy...to czy warto za nimi iść?
- jeśli ona zdecyduje się urodzić przy sprzeciwie faceta który chce żeby usunęła to dlaczego nagle jej sprawa robi się ICH sprawą?
To jest do pewnego stopnia niesprawiedliwe, ale odpowiedź brzmi: dlatego, że to kobieta powinna mieć prawo decydować o własnym ciele i to prawo powinno być nadrzędne względem wszystkiego innego (łącznie z "nie chcę, byś urodziła" ojca dziecka).
Wychodzi z tego tyle, że kobieta decyzję o dziecku może podjąć na późniejszym etapie niż mężczyzna (ciąża vs przed-seksem). Nic więcej.
- jeśli ich sprawa to dlaczego domagają się darmowej aborcji? Jak ich sprawa niech płaca z własnej kieszeni.
Niekoniecznie darmowej, jeśli pracują, to i składki płacą.
Poza tym: gdzie byłaby granica? Bo ja się mogę nawet zgodzić, że okej, chcieli seksu, to teraz niech płacą, ale... Ale w takim razie niech otyli sami opłacają leczenie i rehabilitację wszelkich schorzeń, na który wpływ miała otyłość. Palacze tak samo. Alkoholicy tak samo. Nieuprawiający sportu tak samo. Ale uprawiający sport - również tak samo, jeśli jakieś kontuzje się przydarzą. I w zasadzie nawet chorzy na grypę niech płacą za swoje leczenie, bo trzeba się było szczepić i/lub siedzieć na tyłku w domu, a nie narażać na zarażenie. Podejrzewam, że na większość chorób czy innych uszkodzeń ciała ludzie mają jakiś wpływ. Z ubezpieczenia można by więc było opłacić leczenie wyłącznie tym, którzy są chorzy od urodzenia, i tym, którym to ktoś zrobił krzywdę wymagającą leczenia.
- łatwiej i bezpieczniej jest się zabezpieczyć niż później usuwać.
Oczywiście. A myślisz, że przy dozwolonej aborcji kobiety przestałyby się zabezpieczać, bo to tak super przerwać ciążę?
M!ri napisał/a:maku2 napisał/a:Czyli dla Ciebie kilka milionów Polaków jest trzepniętych w dekiel?
I to tylko dlatego że nie spełniają Twoich oczekiwań?
Dzień Świra nadal daje radę, dla przypomnienia.
https://www.youtube.com/watch?v=SnkZGN_xIVsTo wynika że zwykłej statystyki - głupich jest więcej. Dodać do tego przekupionych rozdawnictwem i mamy solidny elektorat.
Ale można i w tę stronę - skoro większość populacji zachodu jest podobno bardziej postępowa niż my...a większość stanowią głupcy...to czy warto za nimi iść?
Widzę, że M!ri się przyznała do kryptokorwinizmu ![]()
To jest do pewnego stopnia niesprawiedliwe, ale odpowiedź brzmi: dlatego, że to kobieta powinna mieć prawo decydować o własnym ciele i to prawo powinno być nadrzędne względem wszystkiego innego (łącznie z "nie chcę, byś urodziła" ojca dziecka).
Wychodzi z tego tyle, że kobieta decyzję o dziecku może podjąć na późniejszym etapie niż mężczyzna (ciąża vs przed-seksem). Nic więcej.
"do pewnego stopnia niesprawiedliwe" tylko do pewnego to mało powiedziane. Wychodzi na to że facet nie ma nic do powiedzenia bo to jej ciało? ok, chce niech usuwa chce niech rodzi ale dlaczego facet ma płacić alimenty jej "chcenia"? Ma płacić przez 25 lat bo ona nagle zmieniła zdanie i bujaj się facet. I przez 25 lat będzie decydować o ciele faceta i zmuszać go np. do wzięcia kolejnej pracy bo alimenty za małe? Co prawda jak facet robił to bez gumy to faktycznie idiota.
Dlaczego ma być nadrzędne? Tego nie rozumiem.
Niekoniecznie darmowej, jeśli pracują, to i składki płacą. Poza tym: gdzie byłaby granica? Bo ja się mogę nawet zgodzić, że okej, chcieli seksu, to teraz niech płacą, ale... Ale w takim razie niech otyli sami opłacają leczenie i rehabilitację wszelkich schorzeń, na który wpływ miała otyłość. Palacze tak samo. Alkoholicy tak samo. Nieuprawiający sportu tak samo. Ale uprawiający sport - również tak samo, jeśli jakieś kontuzje się przydarzą. I w zasadzie nawet chorzy na grypę niech płacą za swoje leczenie, bo trzeba się było szczepić i/lub siedzieć na tyłku w domu, a nie narażać na zarażenie. Podejrzewam, że na większość chorób czy innych uszkodzeń ciała ludzie mają jakiś wpływ. Z ubezpieczenia można by więc było opłacić leczenie wyłącznie tym, którzy są chorzy od urodzenia, i tym, którym to ktoś zrobił krzywdę wymagającą leczenia.
Tylko że ciąża to nie choroba.
I tak samo jak alkoholowe powinny być płatne tak i aborcja powinna być z własnej kieszeni.
Bo widzisz jak ona się bawiła to nie zapraszała a jak trzeba opłacić rachunek to szuka zrzutki.
Oczywiście. A myślisz, że przy dozwolonej aborcji kobiety przestałyby się zabezpieczać, bo to tak super przerwać ciążę?
Mądre kobiety nie ale...
Kiedyś oglądałem film z USA o problemach ojców w kontaktach z dziećmi, autor szedł na spotkanie na uniwersytecie a była tam demonstracja w sprawie aborcji. No i pogadał on tam sobie ze studentką i utkwiło mi jej jedno zdanie które uświadomiło mi jak ludzie potrafią odlecieć, otóż powiedziała - "jeszcze nie miałam aborcji ale planuje ją mieć". I dlatego wolę nie zakładać że wiem co ktoś zrobi.
Pamiętajmy że nadal jest dostępna pigułka dzień po. Za receptą ale jest.
"do pewnego stopnia niesprawiedliwe" tylko do pewnego to mało powiedziane. Wychodzi na to że facet nie ma nic do powiedzenia bo to jej ciało? ok, chce niech usuwa chce niech rodzi ale dlaczego facet ma płacić alimenty jej "chcenia"? Ma płacić przez 25 lat bo ona nagle zmieniła zdanie i bujaj się facet. I przez 25 lat będzie decydować o ciele faceta i zmuszać go np. do wzięcia kolejnej pracy bo alimenty za małe? Co prawda jak facet robił to bez gumy to faktycznie idiota.
Dlaczego ma być nadrzędne? Tego nie rozumiem.
Nie ma płacić alimentów jej "chcenia" (o.O). Swojego chcenia, chcenia uprawiania seksu. Dlatego napisałam, że on musi podjąć decyzję przed seksem - czy chce uprawiać seks ze świadomością, że jeśli partnerka zajdzie w ciążę, to dla niego może się to skończyć alimentami.
A jak inaczej? W każdym innym przypadku jest. Nikt Cię nie zmusi choćby do oddania krwi. Tak samo nikt nie powinien mieć prawa ingerować w to, co kobieta zrobi w związku z ciążą, niezależnie czy miałoby to być wymuszanie donoszenia czy usunięcia.
SaraS napisał/a:Niekoniecznie darmowej, jeśli pracują, to i składki płacą. Poza tym: gdzie byłaby granica? Bo ja się mogę nawet zgodzić, że okej, chcieli seksu, to teraz niech płacą, ale... Ale w takim razie niech otyli sami opłacają leczenie i rehabilitację wszelkich schorzeń, na który wpływ miała otyłość. Palacze tak samo. Alkoholicy tak samo. Nieuprawiający sportu tak samo. Ale uprawiający sport - również tak samo, jeśli jakieś kontuzje się przydarzą. I w zasadzie nawet chorzy na grypę niech płacą za swoje leczenie, bo trzeba się było szczepić i/lub siedzieć na tyłku w domu, a nie narażać na zarażenie. Podejrzewam, że na większość chorób czy innych uszkodzeń ciała ludzie mają jakiś wpływ. Z ubezpieczenia można by więc było opłacić leczenie wyłącznie tym, którzy są chorzy od urodzenia, i tym, którym to ktoś zrobił krzywdę wymagającą leczenia.
Tylko że ciąża to nie choroba.
I tak samo jak alkoholowe powinny być płatne tak i aborcja powinna być z własnej kieszeni.
Bo widzisz jak ona się bawiła to nie zapraszała a jak trzeba opłacić rachunek to szuka zrzutki.
Ale ciąża ma wpływ na zdrowie.
Jak ktoś żarł bez opamiętania, to się nie dzielił, a jak trzeba zrobić operację bariatryczną, to wszyscy płacą. Nie wspominając już o pierdyliardzie chorób wywołanych/"wspomaganych" otyłością, a na leczenie których składają się wszyscy. Założę się, że aborcje przy tym to drobniaki na waciki. ![]()
To jest, przyznam, łatwiejsze/wygodniejsze ale zamykać się w grupie ludzi myślących wyłącznie jak ja?
Patrzeć na ludzi poprzez pryzmat ich wyborów politycznych i odrzucać/atakować/wycinać ich nadal jest dla mnie nie do przyjęcia - nie piszę o fanatykach partii politycznych wszelkiej maści.
Tak szczerze, co Ty usiłujesz udowodnić?
Przebywając wśród ludzi nie każdy ma na czole wypisane, jakie ma poglądy i jakimi kieruje się wartościami. Mało tego, nie w każdym towarzystwie w ogóle rozmawia się o polityce. To raz, a dwa - często w ogóle nie porusza się kwestii światopoglądowych, bo spotykamy się z zupełnie innego powodu, gdzie to nie ma żadnego znaczenia. O ile oczywiście ktoś inny nie zaczyna krucjaty czy moralizatorstwa. Jeśli jednak mowa o bliskim otoczeniu, to tak, ludzie powinni się wzajemnie rozumieć i być do siebie przynajmniej względnie podobni. Jeśli jest inaczej, to zaczynamy być od siebie coraz dalej.
Nie wiem czy rozumiesz, co mam na myśli, ale widzę, że masz z tym jakiś problem, choć są to kwestie, które wydają się raczej oczywiste.
Czyli - wzięłaś sobie faceta uprzedzonego do LGBT i to wtedy Ci nie przeszkadzało a teraz to by przeszkadzało...Czyli to Ty się zradykalizowałaś
a on okazał się być "normalny"...chyba z nim bym się dogadał...
Chyba nie rozumiesz pojęcia radykalizacja albo używasz go w niewłaściwy sposób.
Wyobraź sobie, że kiedy się ze sobą wiązaliśmy, to te tematy w ogóle nie miały znaczenia, osoby ze środowiska LGBT po prostu żyły obok nas. Dopiero teraz, kiedy do władzy doszedł PiS, ten temat zaczął ludzi wyraźnie dzielić i co jakiś czas trzeba się po którejś stronie opowiedzieć. Męża uprzedzenie sprowadzało się do jakichś nieszkodliwych, bo wygłaszanych wyłącznie w rozmowach między nami podtekstów, na które szybko reagowałam, bo mnie raziły, niemniej minęły lata i jako myślący człowiek zmienił swój pogląd stwierdzając, że był nieuzasadniony. Obecnie mamy zresztą w swoim otoczeniu całkiem niemałe grono wartościowych ludzi, będących częścią tej społeczności, z którymi bez problemu umawia się na piwo. Uprzedzenia? Poszły w niepamięć, czego nie można powiedzieć o Tobie, choć twierdzisz, że jesteś "normalny".
"zaściankowość"... dlaczego gdy ktoś ma inny pogląd na sprawę jest "zaściankowy" dlaczego ta nowoczesność ma być lepsza i jedynie słuszna?
Coś jest zaściankowe bądź nie, a uprzedzenia wynikające z nieuzasadnionego lęku przed czymś, co jest po prostu inne, ale nie krzywdzi, dla mnie są zaściankiem. Nie rozumiem, dlaczego ludzie mają usilną potrzebę czuć się lepszymi od innych, obojętnie kto by to był. Zawsze jednak, żeby poczuć się lepszym, kogoś trzeba postawić po tej drugiej stronie, a w razie potrzeby można go sobie, jak w tym przypadku, na siłę znaleźć. LGBT to ludzie jak wszyscy inni, z tymi samymi prawami, w tym prawem do dobrego życia, które jednak usiłuje im się odbierać i to tylko dlatego, że ktoś tak to sobie wymyślił.
Zrobić coś...żeby miał spojrzenie na sprawę jak Ty
Generalnie zdroworozsądkowe podejście do sprawy lecz niestety radykalizujemy się i jak spojrzysz szerzej przybywa poglądów że przeciwnika politycznego/czy w światopoglądzie należy za wszelką cena zgnoić. I dlatego zastanawiam się kiedy znowu będziemy mieli mord polityczny - tak nas nakręcają.
Znowu nic nie zrozumiałeś, ja z kolei nie rozumiem, dlaczego na siłę wprowadzasz nadinterpretacje.
Ludzie, którzy żyją obok siebie nie zmieniają poglądów z dnia na dzień, one kształtują się stopniowo i równolegle u obojga partnerów, w tym przypadku u mnie i męża. Rozmawiamy ze sobą, wymieniamy się argumentami, więc siłą rzeczy na pewne poglądy wzajemnie wpływamy. Nie ma to jednak nic wspólnego z ich narzucaniem.
Jeśli zaś chodzi o wspomniane gnojenie, to sorry, ale za cho**rę nie potrafię zrozumieć nikogo, kto popiera wiadomych szkodników. Przede wszystkim jednak to właśnie ci ludzie przyczyniają się do tego, co jest, a jest po prostu źle. Możesz sobie w tym miejscu próbować krzyczeć o demokracji, wolności wyboru, ale przecież wszyscy dobrze wiemy, w jaki sposób kształtował i wciąż kształtuje się ich elektorat. To nie ma nic wspólnego z czystymi zasadami.
Ja waham się między głosowaniem na PO a lewicę (kiedyś na lewicę głosowałam, potem mnie rozczarowali i zaczęłam głosować na PO, a teraz to w sumie nie zdecydowałam jak w tym roku), a mój partner na PSL czy tam obecnie Trzecią Drogę. Jestem bardziej liberalna od niego, popieram prawa osób LGBT i legalną aborcję do 12 tygodnia. On jest katolikiem, nie jest homofobem, ale małżeństw homoseksualnych nie popiera i jest za przywróceniem kompromisu aborcyjnego. Dyskutujemy, wymieniamy poglądy, ale nigdy nie przekraczamy granic kulturalnej rozmowy, nigdy się nie zdarzyło by jedno podniosło głos na drugie w rozmowie o polityce. Większość jego rodziny jest pisowska, tylko jeden z jego braci też głosuje na Trzecią Drogę, choć woli Hołownię od PSL.
U moich rodziców są jeszcze większe różnice, bo tata za komuny był w PZPR i od zawsze głosuje na SLD. Mama za komuny była bezpartyjna, choć przez wiele lat miała poglądy bliższe tacie, ale w latach 90. się nawróciła i stała się prawicowa. Przez wiele lat głosowała na PiS. W ostatnich wyborach prezydenckich zagłosowała na Bosaka, a na Dudę dopiero w II turze, bo uznała że PiS jest już dla niej niedostatecznie prawicowy jeśli chodzi np. o LGBT i aborcję (zwłaszcza aborcja jest dla mamy ważną sprawą i mama jest bardzo przeciwna legalnej aborcji). Ale też nie ma kłótni o to między nimi. Ja się z mamą pokłóciłam o politykę parę lat temu, bo mama krytykowała LGBT i ja wtedy zachowałam się brzydko niej wypominając jej, że kiedyś taka kościółkowa nie była jak zdradzała tatę i to było gorsze niż to, że się kochają dwie osoby tej samej płci. Ale przeprosiłam ją i od tamtej pory unikam rozmów o polityce z mamą.
Socjallibertarianin napisał/a:maku2 napisał/a:Oczywiście że nie powie ale np. zabierze kasę z OFE pod hasłem że to nie nasza(Polaków)kasa żeby ratować budżet. Tak PO tego nie powie. A PIS czy rujnuje kraj? A to zależy kogo posłuchać
Maku ty myślisz Tusk przeniósł sporą część pieniądze z OFE do indywidualnego konta w ZUS z opcją dziedziczenia. A resztę dał ludziom do wyboru. A bangster Morawiecki dorżnął OFE zamieniając je na plany kapitałowe na starcie opodatkowane. Czyli zabrał nam pieniądze i nie ma żadnej gwarancji że ktoś później znowu nie opodatkuje tych pieniędzy jak będą wypłacane. Chyba od czasów odejścia Tuska masz zastój w mózgu. Przestałeś się interesować co PIS teraz robi. Liczba afer przekracza 1000. Jakby choć 1% tego miało PO to by miało obecnie 4% poparcia. Wyborcy PIS wszystko tolerują podobnie jak Turcy w małych miejscowościach ...
Maku niskie bezrobocie bo wszyscy normalni zdolni pracowici wyjechali za granicę. Za koniunkturę podziękuj Ewie Kopacz bo wtedy właśnie PIS zastał w dobrej kondycji gospodarkę. Coś czuję że wyborcy PIS często wstydzą się tego iż głosują na tę partię. I duża część tych tzw. niezdecydowanych to ukryta opcja PISowska. Obym ja i Youtuber Dominik Bos się mylił.Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:widać tutaj na przykładzie jak nowomoda ogłupia ludzi spytaj się biologa ile jest płci jak nie wiesz.
Nie możesz tego pojąc że to hormony decydują o tym czy będzie prącie czy pochwa. I później jak wiesz też się wydzielają. I to działa w 2 strony. Nasze role wpływają na poziom hormonów. A więc jak mężczyzna opiekuje się dzieckiem to rośnie mu poziom estrogenów do poziomu kobiecego. To nie jest żadna ideologia to nauka. Jak przeniesiemy mózg z jednego ciała do drugiego to jaka będzie płeć tej osoby. Nie mówiąc już o surogatach androidach zdalnie sterowanych przez ludzi z zewnątrz wygląd będzie mógł być dowolny
tak jak biolodzy nie mogą tego pojąć ty za to jesteś oświecony niczym płaskoziemcy, mówisz o przenoszeniu mózgu do obcego ciała jak to w tej chwili jest sci fi płci są tylko dwie ci którzy urodzili się z waginą i ci którzy urodzili się z penisem nie ma więcej innych płciowo organów a wszystkie te odmiany typu "bo ja sié czuje mężczyzną a jestem kobietą" nie oznacza że jest się facetem a jest się biologicznie kobietą i zawsze tak będzie. Można się wykłucać ale prawda jest taka że dla większości facetów przerobiony facet na babę nie będzie atrakcyjny i odwrotnie.
To się prędzej czy później stanie. Poczytaj sobie o transhumaniźmie.
M!ri napisał/a:To wynika że zwykłej statystyki - głupich jest więcej. Dodać do tego przekupionych rozdawnictwem i mamy solidny elektorat.
Ktoś o konserwatywnych poglądach, katolik ludowy chodzący do kościoła, bojący się oszalałej lewicy typu pani Środa, a jednocześnie bojący się prawackiej szurni od Konfederacji - na kogo może głosować, żeby jego partia miała wpływ na losy państwa?
Trzecia droga Hołownia-PSL. Hołownia jest przeciw liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Jego próg to dawny kompromis aborcyjny. Jest przeciw małżeństwom adopcji homo jego próg to związki partnerskie (co wynika z przekonań religijnych katolika).
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poglądy polityczne a związek
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026