netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Poglądy polityczne a związek

315 odpowiedzi10 762 wyświetleniazałożony przez Grasse, 23.06.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poglądy polityczne a związek

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 316 ]

66

Odp: Poglądy polityczne a związek
Socjallibertarianin napisał/a:
Legat napisał/a:
M!ri napisał/a:

To wynika że zwykłej statystyki - głupich jest więcej. Dodać do tego przekupionych rozdawnictwem i mamy solidny elektorat.

Ktoś o konserwatywnych poglądach, katolik ludowy chodzący do kościoła, bojący się oszalałej lewicy typu pani Środa, a jednocześnie bojący się prawackiej szurni od Konfederacji - na kogo może głosować, żeby jego partia miała wpływ na losy państwa?

Trzecia droga Hołownia-PSL. Hołownia jest przeciw liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Jego próg to dawny kompromis aborcyjny. Jest przeciw małżeństwom adopcji homo jego próg to związki partnerskie (co wynika z przekonań religijnych katolika).

PSL jest najbardziej nijaką partią w Polsce, do tego ułożyliby się z każdym, byle się dopchać do koryta. A Hołownia to PO 2.0.

67 Ostatnio edytowany przez Socjallibertarianin (2023-06-25 15:12:43)

Odp: Poglądy polityczne a związek
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:
Socjallibertarianin napisał/a:
maku2 napisał/a:

Oczywiście że nie powie ale np. zabierze kasę z OFE pod hasłem że to nie nasza(Polaków)kasa żeby ratować budżet. Tak PO tego nie powie. A PIS czy rujnuje kraj? A to zależy kogo posłuchać big_smile

Maku ty myślisz Tusk przeniósł sporą część pieniądze z OFE do indywidualnego konta w ZUS z opcją dziedziczenia. A resztę dał ludziom do wyboru. A bangster Morawiecki dorżnął OFE zamieniając je na plany kapitałowe na starcie opodatkowane. Czyli zabrał nam pieniądze i nie ma żadnej gwarancji że ktoś później znowu nie opodatkuje tych pieniędzy jak będą wypłacane. Chyba od czasów odejścia Tuska masz zastój w mózgu. Przestałeś się interesować co PIS teraz robi. Liczba afer przekracza 1000. Jakby choć 1% tego miało PO to by miało obecnie 4% poparcia. Wyborcy PIS wszystko tolerują podobnie jak Turcy w małych miejscowościach ...
Maku niskie bezrobocie bo wszyscy normalni  zdolni pracowici wyjechali za granicę. Za koniunkturę podziękuj Ewie Kopacz bo wtedy właśnie PIS zastał w dobrej kondycji gospodarkę. Coś czuję że wyborcy PIS często wstydzą się tego iż głosują na tę partię. I duża część tych tzw. niezdecydowanych to ukryta opcja PISowska. Obym ja i Youtuber Dominik Bos się mylił.

Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:

widać tutaj na przykładzie jak nowomoda ogłupia ludzi spytaj się biologa ile jest płci jak nie wiesz.

Nie możesz tego pojąc że to hormony decydują  o tym czy będzie prącie czy pochwa. I później jak wiesz też się wydzielają.  I to działa w 2 strony. Nasze role wpływają na poziom hormonów. A więc jak mężczyzna opiekuje się dzieckiem to rośnie mu poziom estrogenów do poziomu kobiecego. To nie jest żadna ideologia to nauka. Jak przeniesiemy mózg z jednego ciała do drugiego to jaka będzie płeć tej osoby. Nie mówiąc już o surogatach androidach zdalnie sterowanych przez ludzi z zewnątrz wygląd będzie mógł być dowolny

tak jak biolodzy nie mogą tego pojąć ty za to jesteś oświecony niczym płaskoziemcy, mówisz o przenoszeniu mózgu do obcego ciała jak to w tej chwili jest sci fi płci są tylko dwie ci którzy urodzili się z waginą i ci którzy urodzili się z penisem nie ma więcej innych płciowo organów a wszystkie te odmiany typu "bo ja sié czuje mężczyzną a jestem kobietą" nie oznacza że jest się facetem a jest się biologicznie kobietą i zawsze tak będzie. Można się wykłucać ale prawda jest taka że dla większości facetów przerobiony facet na babę nie będzie atrakcyjny i odwrotnie.

To się prędzej czy później stanie. Poczytaj sobie o transhumaniźmie.
Większość zachodu ma system oparty na bezpiecznikach (najbardziej USA joby a nie swojaków. Swojacy później działali przeciw Trumpowi co go rozsierdziło. Albo demokracja bezpośrednia albo konstytucyjna gdzie konstytucja oraz instytucje krępują nie ludzi ale rządy działając dla ludzi)  z ludźmi jest różnie. Raczej tu bym użył określenia społeczeństwo otwarte. To nie koniecznie wiąże się z głupotą. Raczej jest to forma kodu kulturowego.
Trójpodział władzy polega na tym że ta władza jest niezależna od reszty władz. Jest władzą czyli rządzi. Sędziowie są niezawiśli. Lasy to mit PISu. To PIS uciekło w przyszłość by samemu to zrobić. Nie było takich ustaw ani rozmów. Co do niekonstytucyjności chociażby wrzutka Rostowskiego ws. ograniczenia dostępu do informacji publicznej. Było tego dużo wystarczy wejść na rządowy portal wyroków TK. To akurat zapamiętałem. Co do upolitycznieni wczesniej TVP PIS czepiali się kilku procent różnicy czasu antenowego lol
Co do dwóch partii nie uważam tego za coś z lego o ile partia odda władzę a nie jak na Węgrzech czy Turcji opanuje wszystkie media a wybory będą tylko fasadą. W wielkiej Brytanii po jednej aferze lockodwnowej czupryniasty zrezygnował z władzy. W Szwecji minister chyba kobieta ale może i facet nie pamiętam oddała mandat za to że zapłaciła kartą służbową za bulkę bo byłą głodna i pomimo tergo że po powrocie na drugi dzień zwróciła pieniądze. Za PO SLD podniecali się pojedynczymi aferami a teraz co dzień nowa afera goni aferę. CO do stanu gospodarki to jesteśmy mocno zadłużeni. Ukryty dług jest gigantyczny. Z d wyciągnąłeś te statystyki. To że jesteś dzieciorobem nie znaczy ze każdy chciałby nim być. Za Hitlera też płacili za wiele dzieci i nawet za 8 dzieci dawano specjalne medale. Nacisk na zwiększenie dzietności jest formą tyranii. Ludzie maja naturę przekorną. Co lepsze to osoby młode potencjalnie płodne które są  targetem wielu polityków maja gdzieś politykę nie są więc targetem właściwie żadnej partii. Ludzie młodzi nie chcą mieć nic wspólnego z taką polityką. To konflikt pokoleniowy. Jedynie lewica -centrolewica może spełnić część tych postulatów ponieważ nakładają się one na ich postulaty. Żłobki, łatwa aborcja antykoncepcja. Tak młode kobiety chcą by rodzić mieć pewne gwarancję że w określonych sytuacjach będą mieli możliwość zmiany zdania. Młodzi mają poglądy daleko bardzie lewicowe niźli nie dawno nasze partie. Skąd wiem robię na wolontariacie ankiety chodzę na rozmowy młodych ludzi z partiami. Sam wyglądam na góra 30 lat wink

68

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

Nie ma płacić alimentów jej "chcenia" (o.O). Swojego chcenia, chcenia uprawiania seksu. Dlatego napisałam, że on musi podjąć decyzję przed seksem - czy chce uprawiać seks ze świadomością, że jeśli partnerka zajdzie w ciążę, to dla niego może się to skończyć alimentami.

Będzie płacił alimenty jak ona będzie chciała -prawda?
Czyli w jedna stronę przymuszamy faceta a w drugą nie przymuszamy bo...to jej ciało.
I dlatego zawsze ale to zawsze guma była i jest obowiązkowa.
Czy ona nie ma świadomości że może zajść w niechcianą ciążę jak się nie zabezpiecza lub nie każe facetowi założyć gumy?
Czy ona nie MUSI podjąć tej decyzji przed seksem?
Czy ona nie chciała uprawiać seksu?

SaraS napisał/a:

A jak inaczej? W każdym innym przypadku jest. Nikt Cię nie zmusi choćby do oddania krwi. Tak samo nikt nie powinien mieć prawa ingerować w to, co kobieta zrobi w związku z ciążą, niezależnie czy miałoby to być wymuszanie donoszenia czy usunięcia.

Niech robią co uważają. Tylko dlaczego jej ciało jest nadrzędne a ciało faceta już nie? Dlaczego zabraniać mu zabrania części swojego "wkładu"?
Generalne wiem o czym piszesz i się z tym zgadzam ale pewnie to co napisałem gdzieś funkcjonuje.
No i spotkałem się w temacie ze zdaniem że to sprawa kobiety czy się zabezpiecza czy nie. Niby tak tylko po co ten płacz że ciąża. Jak również płacz że alimenty.

SaraS napisał/a:

Ale ciąża ma wpływ na zdrowie.

Ale to jej ciało i jej decyzja... tongue ... czy nagle się to zmienia w zależności od potrzeby cool

SaraS napisał/a:

Jak ktoś żarł bez opamiętania, to się nie dzielił, a jak trzeba zrobić operację bariatryczną, to wszyscy płacą. Nie wspominając już o pierdyliardzie chorób wywołanych/"wspomaganych" otyłością, a na leczenie których składają się wszyscy. Założę się, że aborcje przy tym to drobniaki na waciki. wink

Powtarzam -ciąża to nie choroba. Nie ma co porównywać. Może gdyby zapłaciła/li z własnej kieszeni to następnym razem chłopaczek poleci po gumy.
Generalnie mamy bezpłatną służbę zdrowia...ale tylko z nazwy, większość i tak wylądowałaby prywatnie.

69

Odp: Poglądy polityczne a związek

Ciekawe czasy, gdy jakiś randomowy śmieć w internecie rodziców nazywa rodziców (!) DZIECIOROBAMI ... i jeszcze wydaje mu się, że jest inteligentny wink

70

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:

Będzie płacił alimenty jak ona będzie chciała -prawda?
Czyli w jedna stronę przymuszamy faceta a w drugą nie przymuszamy bo...to jej ciało.
I dlatego zawsze ale to zawsze guma była i jest obowiązkowa.
Czy ona nie ma świadomości że może zajść w niechcianą ciążę jak się nie zabezpiecza lub nie każe facetowi założyć gumy?
Czy ona nie MUSI podjąć tej decyzji przed seksem?
Czy ona nie chciała uprawiać seksu?

Będzie płacił, jeśli pojawi się dziecko, a pojawi się wtedy, jeśli on zgodzi się na seks ze świadomością*, że - jeśli skończy się ciążą - nie on podejmie decyzję.
Ale widzisz różnicę w przymuszaniu do alimentów, a przymuszaniu do donoszenia lub usunięcia ciąży?
Tak, ona może podjąć decyzję później, bo to będzie coś, co dotyczy jej ciała.
*Tu oburzający jest tylko przypadek, w którym facet zostanie zgwałcony i i tak będzie musiał płacić alimenty. Przy czym to nie jest kwestia związana z aborcją, a z alimentami.

maku2 napisał/a:
SaraS napisał/a:

A jak inaczej? W każdym innym przypadku jest. Nikt Cię nie zmusi choćby do oddania krwi. Tak samo nikt nie powinien mieć prawa ingerować w to, co kobieta zrobi w związku z ciążą, niezależnie czy miałoby to być wymuszanie donoszenia czy usunięcia.

Niech robią co uważają. Tylko dlaczego jej ciało jest nadrzędne a ciało faceta już nie? Dlaczego zabraniać mu zabrania części swojego "wkładu"?
Generalne wiem o czym piszesz i się z tym zgadzam ale pewnie to co napisałem gdzieś funkcjonuje.
No i spotkałem się w temacie ze zdaniem że to sprawa kobiety czy się zabezpiecza czy nie. Niby tak tylko po co ten płacz że ciąża. Jak również płacz że alimenty.

Wkładu? Serio? To nie jest jego ciało, tak samo jak ciałem nie jest mocz, kał czy inne wydzieliny.
Ja uważam, że to sprawa danej pary, czy i jak się zabezpieczają. Jedyny warunek - jawność, żeby obie strony były świadome sytuacji. Przy czym, oczywiście, nikt nikogo do niczego zmusić nie może. Można za to zrezygnować z seksu.

maku2 napisał/a:
SaraS napisał/a:

Ale ciąża ma wpływ na zdrowie.

Ale to jej ciało i jej decyzja... tongue ... czy nagle się to zmienia w zależności od potrzeby cool

A co to ma do rzeczy? Tak samo decyzja otyłych, żeby wpierdzielić kilka tabliczek czekolady, decyzja siedzących, żeby nie skalać się sportem, decyzja palaczy, żeby sięgnąć po fajkę.
A jednak wszystkie konsekwencje powyższych naprawiamy. Jak otyłemu zacznie przeszkadzać tusza, to cyk, operacja bariatryczna i po sprawie. Jak się jeden z drugim ocknie w wieku nieco bardziej podeszłym, że ledwo się rusza i to trochę szkoda, to ślemy na wczasy, znaczy, do sanatorium. Nie widzę powodu, dlaczego tak samo nie traktować tych, które chciały uprawiać seks, ale konsekwencje w postaci dzieci nie były na liście ich marzeń.

71

Odp: Poglądy polityczne a związek

No widziesz ty należysz do tych co na demotach podchodzą do aborcji w sposób instrumentalny

72

Odp: Poglądy polityczne a związek
Olinka napisał/a:

Tak szczerze, co Ty usiłujesz udowodnić?

Że zamykanie się na drugiego człowieka z powodu polityki jest do bani. Mówię o normalnych ludziach nie fanatykach wszelkiej maści.

Olinka napisał/a:

Przebywając wśród ludzi nie każdy ma na czole wypisane, jakie ma poglądy i jakimi kieruje się wartościami.

Właśnie. I z nimi rozmawiamy, przebywamy, bawimy się - wchodzi polityka i nagle koniec bo on myśli inaczej? Czy to nie jest "zaścianek"?

Olinka napisał/a:

Mało tego, nie w każdym towarzystwie w ogóle rozmawia się o polityce. To raz, a dwa - często w ogóle nie porusza się kwestii światopoglądowych, bo spotykamy się z zupełnie innego powodu, gdzie to nie ma żadnego znaczenia. O ile oczywiście ktoś inny nie zaczyna krucjaty czy moralizatorstwa.

A często nie mówi/nie rozmawia żeby się nie narazić za swoje poglądy - do takiego etapu już doszliśmy. A miała być tolerancja...

Olinka napisał/a:

Jeśli jednak mowa o bliskim otoczeniu, to tak, ludzie powinni się wzajemnie rozumieć i być do siebie przynajmniej względnie podobni. Jeśli jest inaczej, to zaczynamy być od siebie coraz dalej.

SW moim bliskim otoczeniu nie ma jednego "światopoglądu", nie ma poprawności politycznej a i głosujemy na inne partie ale to nie zmienia w naszych relacjach niczego bo i dlaczego polityka ma nas skłócać? Dlaczego mamy się oddalać? Dla mnie bez sensu. Ale może dlatego że ja nie przywiązuję wagi kto na kogo głosuje.

Olinka napisał/a:

Nie wiem czy rozumiesz, co mam na myśli, ale widzę, że masz z tym jakiś problem, choć są to kwestie, które wydają się raczej oczywiste.

Rozumiem - ja w Twoim towarzystwie czułbym się dobrze a Ty w moim źle...z powodu polityki...TEGO nie rozumiem. Przecież to takie...miałkie.

Olinka napisał/a:

Chyba nie rozumiesz pojęcia radykalizacja albo używasz go w niewłaściwy sposób.

Miało być żartobliwie, nie bierz do siebie. 

Olinka napisał/a:

Wyobraź sobie, że kiedy się ze sobą wiązaliśmy, to te tematy w ogóle nie miały znaczenia, osoby ze środowiska LGBT po prostu żyły obok nas. Dopiero teraz, kiedy do władzy doszedł PiS, ten temat zaczął ludzi wyraźnie dzielić i co jakiś czas trzeba się po którejś stronie opowiedzieć.

Wtedy to się nasiliło ale temat LGBT zaistniał wcześniej. Oczywiście ze wskazaniem tego złego czyli prawicy. 
I zauważ że właściwie każda partia ten temat porusza.  I niektórzy politycy zrobili na temacie LGBT czy też ich rzekomego prześladowania karierę polityczną.
Niestety nie mamy państwowej wizji rozwoju naszego kraju ani w jakim kierunku mamy zmierzać co rząd to inna wizja i później mamy takie tarcia.

Olinka napisał/a:

Męża uprzedzenie sprowadzało się do jakichś nieszkodliwych, bo wygłaszanych wyłącznie w rozmowach między nami podtekstów, na które szybko reagowałam, bo mnie raziły, niemniej minęły lata i jako myślący człowiek zmienił swój pogląd stwierdzając, że był nieuzasadniony. Obecnie mamy zresztą w swoim otoczeniu całkiem niemałe grono wartościowych ludzi, będących częścią tej społeczności, z którymi bez problemu umawia się na piwo.

A gdyby nie zmienił to byłby problem? Nawet gdyby nikogo nie ranił i tylko przed Tobą się otwierał byłby zły? Bo o tym rozmawiamy - o zwykłych ludziach którzy nie całkiem wpisują nam się w obrazek.
Może nie mam "grona" ale znałem dwóch gejów z którymi chodziłem na piwko lub wódeczkę czy dziewczynę która siebie postrzega jako faceta - nigdy nie miałem i nie mam z nimi problemu.

Olinka napisał/a:

Uprzedzenia? Poszły w niepamięć, czego nie można powiedzieć o Tobie, choć twierdzisz, że jesteś "normalny".

Dziękuję za Twoją "miękkość" w ocenie mojej osoby ale dlaczego pytania mylisz z uprzedzeniami? Czy żeby być "normalnym" nie można mieć wątpliwości, pytań lub widzieć coś inaczej?

Olinka napisał/a:

Coś jest zaściankowe bądź nie, a uprzedzenia wynikające z nieuzasadnionego lęku przed czymś, co jest po prostu inne, ale nie krzywdzi, dla mnie są zaściankiem.

Ok

Olinka napisał/a:

Nie rozumiem, dlaczego ludzie mają usilną potrzebę czuć się lepszymi od innych, obojętnie kto by to był.

Też tego nie rozumiem. Dowalić, dokopać, zbluzgać...

Olinka napisał/a:

  Zawsze jednak, żeby poczuć się lepszym, kogoś trzeba postawić po tej drugiej stronie, a w razie potrzeby można go sobie, jak w tym przypadku, na siłę znaleźć. LGBT to ludzie jak wszyscy inni, z tymi samymi prawami, w tym prawem do dobrego życia, które jednak usiłuje im się odbierać i to tylko dlatego, że ktoś tak to sobie wymyślił.

Oczywiście że mają prawo do dobrego życia tylko w czym widzisz to odbieranie, co, gdzie, jak?
Taki Biedroń - został wybrany przez homofobów Polaków prezydentem Słupska, był tak prześladowany że ta patokatolicka Polska wybrała go na europosła, ba nawet oberwało się jemu partnerowi Śmiszkowi i został posłem.

Olinka napisał/a:

Znowu nic nie zrozumiałeś, ja z kolei nie rozumiem, dlaczego na siłę wprowadzasz nadinterpretacje.
Ludzie, którzy żyją obok siebie nie zmieniają poglądów z dnia na dzień, one kształtują się stopniowo i równolegle u obojga partnerów, w tym przypadku u mnie i męża. Rozmawiamy ze sobą, wymieniamy się argumentami, więc siłą rzeczy na pewne poglądy wzajemnie wpływamy. Nie ma to jednak nic wspólnego z ich narzucaniem.

Czyli na poważnie bez żarcików...albo będę uprzedzał że żartuję...może nie umiem żartować.
Zrozumiałem że pod Twoim wpływem mąż zmienił poglądy w pewnych sprawach. I tak zajęło to trochę czasu.
Gdzie ja napisałem o narzucani przez Ciebie coś mężowi?

Olinka napisał/a:

Jeśli zaś chodzi o wspomniane gnojenie, to sorry, ale za cho**rę nie potrafię zrozumieć nikogo, kto popiera wiadomych szkodników.

Przecież to czy ktoś szkodzi czy nie zależy od oceniającego. Każda ze stron może tak mówić o drugiej stronie - dlatego twierdzę że należy oceniać po cyferkach bo tam nie ma emocji.
I tak ja też tego nie rozumiem.

Olinka napisał/a:

Przede wszystkim jednak to właśnie ci ludzie przyczyniają się do tego, co jest, a jest po prostu źle.

Tak, to od nich zależy.
I znowu - zależy kto będzie oceniał.

Olinka napisał/a:

Możesz sobie w tym miejscu próbować krzyczeć o demokracji, wolności wyboru...

Chyba do tego dążymy i chcemy ...a jeśli większość wybiera jak wybiera to jest to demokracja czy totalitaryzm/dyktatura bo nie wybrali "naszych"?

Olinka napisał/a:

...ale przecież wszyscy dobrze wiemy, w jaki sposób kształtował i wciąż kształtuje się ich elektorat.

Chętnie poczytam jak to widzisz.

Olinka napisał/a:

To nie ma nic wspólnego z czystymi zasadami.

A jakie to są czyste zasady...i to w polityce? Generalnie powinny być ale w polityce nie ma i nigdy ich nie było.

73

Odp: Poglądy polityczne a związek
67Eve napisał/a:

Ja waham się między głosowaniem na PO a lewicę (kiedyś na lewicę głosowałam, potem mnie rozczarowali i zaczęłam głosować na PO, a teraz to w sumie nie zdecydowałam jak w tym roku), a mój partner na PSL czy tam obecnie Trzecią Drogę. Jestem bardziej liberalna od niego, popieram prawa osób LGBT i legalną aborcję do 12 tygodnia. On jest katolikiem, nie jest homofobem, ale małżeństw homoseksualnych nie popiera i jest za przywróceniem kompromisu aborcyjnego. Dyskutujemy, wymieniamy poglądy, ale nigdy nie przekraczamy granic kulturalnej rozmowy, nigdy się nie zdarzyło by jedno podniosło głos na drugie w rozmowie o polityce. Większość jego rodziny jest pisowska, tylko jeden z jego braci też głosuje na Trzecią Drogę, choć woli Hołownię od PSL.
U moich rodziców są jeszcze większe różnice, bo tata za komuny był w PZPR i od zawsze głosuje na SLD. Mama za komuny była bezpartyjna, choć przez wiele lat miała poglądy bliższe tacie, ale w latach 90. się nawróciła i stała się prawicowa. Przez wiele lat głosowała na PiS. W ostatnich wyborach prezydenckich zagłosowała na Bosaka, a na Dudę dopiero w II turze, bo uznała że PiS jest już dla niej niedostatecznie prawicowy jeśli chodzi np. o LGBT i aborcję (zwłaszcza aborcja jest dla mamy ważną sprawą i mama jest bardzo przeciwna legalnej aborcji). Ale też nie ma kłótni o to między nimi. Ja się z mamą pokłóciłam o politykę parę lat temu, bo mama krytykowała LGBT i ja wtedy zachowałam się brzydko niej wypominając jej, że kiedyś taka kościółkowa nie była jak zdradzała tatę i to było gorsze niż to, że się kochają dwie osoby tej samej płci. Ale przeprosiłam ją i od tamtej pory unikam rozmów o polityce z mamą.

67Eve napisał/a:

nie jest homofobem, ale małżeństw homoseksualnych nie popiera

Ale według wzorca jest homofobem - wszystko gdzie ma się inne zdanie niż wynikające z tęczy jest jakąś fobią.

67Eve napisał/a:

choć woli Hołownię

A co go do niego przekonuje - zdanie że Turów trzeba zamknąć?

74

Odp: Poglądy polityczne a związek
Socjallibertarianin napisał/a:
Legat napisał/a:
M!ri napisał/a:

To wynika że zwykłej statystyki - głupich jest więcej. Dodać do tego przekupionych rozdawnictwem i mamy solidny elektorat.

Ktoś o konserwatywnych poglądach, katolik ludowy chodzący do kościoła, bojący się oszalałej lewicy typu pani Środa, a jednocześnie bojący się prawackiej szurni od Konfederacji - na kogo może głosować, żeby jego partia miała wpływ na losy państwa?

Trzecia droga Hołownia-PSL. Hołownia jest przeciw liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Jego próg to dawny kompromis aborcyjny. Jest przeciw małżeństwom adopcji homo jego próg to związki partnerskie (co wynika z przekonań religijnych katolika).

Ale chciał żebyśmy zamknęli Turów bo orzeczenie. Gdzie byśmy byli gdyby on wtedy rządził?

75

Odp: Poglądy polityczne a związek
rakastankielia napisał/a:
Socjallibertarianin napisał/a:
Legat napisał/a:

Ktoś o konserwatywnych poglądach, katolik ludowy chodzący do kościoła, bojący się oszalałej lewicy typu pani Środa, a jednocześnie bojący się prawackiej szurni od Konfederacji - na kogo może głosować, żeby jego partia miała wpływ na losy państwa?

Trzecia droga Hołownia-PSL. Hołownia jest przeciw liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Jego próg to dawny kompromis aborcyjny. Jest przeciw małżeństwom adopcji homo jego próg to związki partnerskie (co wynika z przekonań religijnych katolika).

PSL jest najbardziej nijaką partią w Polsce, do tego ułożyliby się z każdym, byle się dopchać do koryta. A Hołownia to PO 2.0.

Też tak myślę.

76

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:
67Eve napisał/a:

nie jest homofobem, ale małżeństw homoseksualnych nie popiera

Ale według wzorca jest homofobem - wszystko gdzie ma się inne zdanie niż wynikające z tęczy jest jakąś fobią.

Jeden z liderów Konfederacji, niejaki Braun, powiedział, że gejów się powinno batożyć. Mój partner tak nie uważa. No i nie zgadza się z PiS w kwestii stref wolnych od LGBT. Uważa, że państwo powinno być w tej kwestii neutralne i nie być za ani przeciw LGBT. Sam nie popiera, ale też nie jest za zakazem Parady Równości czy wszystkiego tego, co PiS nazywa propagandą homoseksualizmu.

maku2 napisał/a:
67Eve napisał/a:

choć woli Hołownię

A co go do niego przekonuje - zdanie że Turów trzeba zamknąć?

Nie wiem, poglądów brata mojego partnera aż tak szczegółowo nie znam.

77

Odp: Poglądy polityczne a związek
Socjallibertarianin napisał/a:

Trójpodział władzy polega na tym że ta władza jest niezależna od reszty władz. Jest władzą czyli rządzi. Sędziowie są niezawiśli.

I co w tym odkrywczego?
Wynika to z naszej Konstytucji.
Sędziowie są/mają być niezawiśli i działają na mocy ustaw które sporządzają politycy - każdej maści.

Socjallibertarianin napisał/a:

Lasy to mit PISu.

Łał...jak tak się interesujesz polityką to raczej robisz to bardzo stronniczo.
https://gospodarka.dziennik.pl/news/art … owych.html

https://www.youtube.com/watch?v=om_hmnCfKeM

tego trochę jest. Coś na rzeczy było.

Socjallibertarianin napisał/a:

To PIS uciekło w przyszłość by samemu to zrobić.

To dlaczego tego nie zrobili? Zaraz mogą stracić władze, na co czekają?

Socjallibertarianin napisał/a:

Co do niekonstytucyjności chociażby wrzutka Rostowskiego ws. ograniczenia dostępu do informacji publicznej.

To zapodaj tę wrzutkę bo nie będę kopał.

Socjallibertarianin napisał/a:

Co do upolitycznieni wczesniej TVP PIS czepiali się kilku procent różnicy czasu antenowego lol

Nie zrozumiałeś. Rządzący decydują jak media publiczne działają i nie przypominam sobie żeby telewizja publiczna najeżdżała na jakiś rząd. Niestety ale w tym aspekcie nadal tam zalatuje komuną.

Socjallibertarianin napisał/a:

Co do dwóch partii nie uważam tego za coś z lego o ile partia odda władzę a nie jak na Węgrzech czy Turcji opanuje wszystkie media a wybory będą tylko fasadą.

Problem w tym że to oznacza zabetonowanie sceny politycznej a tacy jak Tusk czy Kaczyński będą "wieczni".
Nie wiem czy dwie partie w Polsce to dobry pomysł.

Socjallibertarianin napisał/a:

W wielkiej Brytanii po jednej aferze lockodwnowej czupryniasty zrezygnował z władzy. W Szwecji minister chyba kobieta ale może i facet nie pamiętam oddała mandat za to że zapłaciła kartą służbową za bulkę bo byłą głodna i pomimo tergo że po powrocie na drugi dzień zwróciła pieniądze. Za PO SLD podniecali się pojedynczymi aferami a teraz co dzień nowa afera goni aferę.

A u nas politycy nie odpowiadają za nic - najważniejsze żeby byli z tej właściwej partii czy też strony politycznej.
To żeby afera była aferą to trzeba udowodnić że aferą jest. Gdybyśmy mieli w tej sprawie polegać na słowie polityka to w zimie zapindalamy w trampkach. 
Jaka afera goni jaką aferę zapodaj -  sprawdzę.
Bo samo to że pis zaczął rządzić już było aferą.

Socjallibertarianin napisał/a:

CO do stanu gospodarki to jesteśmy mocno zadłużeni. Ukryty dług jest gigantyczny.

Skoro jest ukryty to jak go znalazłeś - pochwal się tropem.

Socjallibertarianin napisał/a:

Z d wyciągnąłeś te statystyki.

Nie, z internetu.

Socjallibertarianin napisał/a:

To że jesteś dzieciorobem nie znaczy ze każdy chciałby nim być.

Czyli gardzisz ludźmi którzy mają kilka pociech.
Ja mam jedno dziecko.
Tobie proponuje się nie mnożyć.

Socjallibertarianin napisał/a:

Za Hitlera też płacili za wiele dzieci i nawet za 8 dzieci dawano specjalne medale. Nacisk na zwiększenie dzietności jest formą tyranii.

czyli postrzegasz UE jako tyranię?
https://silverhand.eu/gdzie-warto-urodzic-dziecko/

https://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/ … ch-UE.html

https://obserwatorgospodarczy.pl/2023/0 … na-tle-ue/

78 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2023-06-25 17:57:35)

Odp: Poglądy polityczne a związek

Sprawa jest jasna.
Skoro miałaby być aborcja na życzenie dla kobiety.
Tak samo powinna byc aborcja prawna dla mężczyzny.

Skoro kobieta miała by prawo zabić dziecko.
To mężczyzna tym bardziej powinien mieć prawo na to dziecko nie płacić.
Tu jest ten inny kaliber droga Saro.

Wy kobiety mówicie o "równości" tylko w tedy, gdy działa na wasza korzyść.
Natomiast gdy mówi się wieku emerytalnym, konieczności służby wojskowej/ćwiczen, dyskryminacji mężczyzn w sadach rodzinnych, czy choćby o tym że kobiety dostają o wiele niższe wyroki, za te same przestępstwa, to już cisza

Edit: widzę różnice pomiędzy donoszeniem ciąży a alimentami.
Alimenty płaci sie przez 25 alt, a ciąża trwa 9 miesięcy .

79

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

Będzie płacił, jeśli pojawi się dziecko, a pojawi się wtedy, jeśli on zgodzi się na seks ze świadomością*, że - jeśli skończy się ciążą - nie on podejmie decyzję.

Rozumiem że ona go uświadomiła że się nie zabezpiecza i jeśli wpadną to ona rodzi a on płaci?
Bo widzisz nie każdy kojarzy skutek z przyczyną. XXI wiek a ludzi nadal zaliczają wpadki...masakra.
*jeśli ona zakłada ze może wpasć to powinna go uprzedzić
Ale jak podnoszę aspekt że ona późnij będzie współdecydowała o jego ciele to cisza.

SaraS napisał/a:

Ale widzisz różnicę w przymuszaniu do alimentów, a przymuszaniu do donoszenia lub usunięcia ciąży?

Tak i każdy przymus jest do bani.

SaraS napisał/a:

Tak, ona może podjąć decyzję później, bo to będzie coś, co dotyczy jej ciała

A później ciała faceta.

SaraS napisał/a:

Wkładu? Serio? To nie jest jego ciało, tak samo jak ciałem nie jest mocz, kał czy inne wydzieliny.

Zabawa słowem sie nie spodobała? Szkoda, ostatnio coś mi nie idzie.
Idąc taką logiką to jego wydzielina(plemnik) i jej wydzielina(jajeczko/komórka) nie jest ciałem a jest "tylko" wydzieliną przyczepioną do jej ciała...czyli nie ingerujemy w jej ciało ale zgarniamy "tylko" tę wydzielinę.
Tyle gadania o wydzielinie...

SaraS napisał/a:

Ja uważam, że to sprawa danej pary, czy i jak się zabezpieczają. Jedyny warunek - jawność, żeby obie strony były świadome sytuacji. Przy czym, oczywiście, nikt nikogo do niczego zmusić nie może. Można za to zrezygnować z seksu.

Racja.

SaraS napisał/a:

A co to ma do rzeczy? Tak samo decyzja otyłych, żeby wpierdzielić kilka tabliczek czekolady, decyzja siedzących, żeby nie skalać się sportem, decyzja palaczy, żeby sięgnąć po fajkę.
A jednak wszystkie konsekwencje powyższych naprawiamy. Jak otyłemu zacznie przeszkadzać tusza, to cyk, operacja bariatryczna i po sprawie. Jak się jeden z drugim ocknie w wieku nieco bardziej podeszłym, że ledwo się rusza i to trochę szkoda, to ślemy na wczasy, znaczy, do sanatorium. Nie widzę powodu, dlaczego tak samo nie traktować tych, które chciały uprawiać seks, ale konsekwencje w postaci dzieci nie były na liście ich marzeń

Ok, szanuje Twoje zdanie...chociaż uważam inaczej.

80

Odp: Poglądy polityczne a związek
Olinka napisał/a:

Wyobraź sobie, że kiedy się ze sobą wiązaliśmy, to te tematy w ogóle nie miały znaczenia, osoby ze środowiska LGBT po prostu żyły obok nas. Dopiero teraz, kiedy do władzy doszedł PiS, ten temat zaczął ludzi wyraźnie dzielić i co jakiś czas trzeba się po którejś stronie opowiedzieć. Męża uprzedzenie sprowadzało się do jakichś nieszkodliwych, bo wygłaszanych wyłącznie w rozmowach między nami podtekstów, na które szybko reagowałam, bo mnie raziły, niemniej minęły lata i jako myślący człowiek zmienił swój pogląd stwierdzając, że był nieuzasadniony. Obecnie mamy zresztą w swoim otoczeniu całkiem niemałe grono wartościowych ludzi, będących częścią tej społeczności, z którymi bez problemu umawia się na piwo. Uprzedzenia? Poszły w niepamięć, czego nie można powiedzieć o Tobie, choć twierdzisz, że jesteś "normalny".

Powiem tak - na czterech znanych mi zadeklarowanych homoseksualistów, tylko jeden nie próbował nawiązywać kontaktu cielesnego. Inni to co chwila a to za kolanko, a to po barczku, a to w końcu tekst "mi się nie odmawia" - na zgłoszenie chęci opuszczenia mieszkania. Lewica najpierw głosi, że przemoc a zwłaszcza seksualna ma płeć, ale jednocześnie podnieca się, że kobiety są bardziej przychylne elgiebetom niż mężczyźni. Facet powie kobiecie, że ładnie wygląda i go skarżą o molestowanie, ale gej może sobie cmyrać co mu się zachce. Skończyło się moim głosem na Dudę w drugiej turze i wcale nie z sympatii do PiS. Chociaż z drugiej strony - gdyby Trzaskowski przegrzał temat, mógłby pojawić się punkt zapalny, który skończył by się np. strajkiem generalnym policji. A wtedy by sobie mogli ścigać "homofobów", jakby policjanci odmawiali wykonania rozkazów.

81

Odp: Poglądy polityczne a związek
67Eve napisał/a:

Jeden z liderów Konfederacji, niejaki Braun, powiedział, że gejów się powinno batożyć.

Niech sam się batoży.

67Eve napisał/a:

No i nie zgadza się z PiS w kwestii stref wolnych od LGBT.

A gdzie te sławetne strefy wolne od LGBT istnieją? Wiem że taki jeden jeździł i przypinał takie napisy pod nazwami miejscowości ale to nie znaczy że tak jest.

67Eve napisał/a:

Uważa, że państwo powinno być w tej kwestii neutralne i nie być za ani przeciw LGBT.

Fajnie by było ale to się nie uda i każdy rząd zmuszony będzie się opowiedzieć.

82

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Sprawa jest jasna.
Skoro miałaby być aborcja na życzenie dla kobiety.
Tak samo powinna byc aborcja prawna dla mężczyzny.

Skoro kobieta miała by prawo zabić dziecko.
To mężczyzna tym bardziej powinien mieć prawo na to dziecko nie płacić.
Tu jest ten inny kaliber droga Saro.

Szeptuch nie osłabiaj mnie. Nie da się zabić kogoś kto jeszcze się nie urodził.
Zestawiasz ze sobą coś co nie przynosi nikomu krzywdy (aborcja) z realnym cierpieniem żyjącego dziecka, które nie dość że będzie wychowywać się bez ojca to jeszcze prawdopodobnie w biedzie.

Tupiesz nóżką na zasadzie że skoro mężczyźni nie mogą sobie zrobić aborcji to kobiety też nie będą mogły. Zupełnie zapominając że aborcja jest zwykle wybawieniem dla obojga partnerów.

83 Ostatnio edytowany przez assassin (2023-06-25 18:44:18)

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Sprawa jest jasna.
Skoro miałaby być aborcja na życzenie dla kobiety.
Tak samo powinna byc aborcja prawna dla mężczyzny.

Skoro kobieta miała by prawo zabić dziecko.
To mężczyzna tym bardziej powinien mieć prawo na to dziecko nie płacić.
Tu jest ten inny kaliber droga Saro.

Wy kobiety mówicie o "równości" tylko w tedy, gdy działa na wasza korzyść.
Natomiast gdy mówi się wieku emerytalnym, konieczności służby wojskowej/ćwiczen, dyskryminacji mężczyzn w sadach rodzinnych, czy choćby o tym że kobiety dostają o wiele niższe wyroki, za te same przestępstwa, to już cisza

Edit: widzę różnice pomiędzy donoszeniem ciąży a alimentami.
Alimenty płaci sie przez 25 alt, a ciąża trwa 9 miesięcy .

Niższy wiek emerytalny jest ok, przynajmniej moim zdaniem, jeśli dana kobieta ma dzieci, jeśli jest bezdzietna, to powinna pracować tyle samo co mężczyźni. Czyli należałoby to traktować jako bonus, za obciążenie organizmu, tak jak niektóre męskie zawody w warunkach szkodliwych.


Edit. Co do dyskusji o lgbt, słyszeliście może o pozwach na wyspach brytyjskich wytoczonych przez osoby, które poddały się zabiegom zmiany płci w wieku niepełnoletnim, przeciwko osobom/klinikom, które je do tego okaleczenia nakłoniły/przeprowadziły...?

84 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2023-06-25 19:10:11)

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Sprawa jest jasna.
Skoro miałaby być aborcja na życzenie dla kobiety.
Tak samo powinna byc aborcja prawna dla mężczyzny.

Skoro kobieta miała by prawo zabić dziecko.
To mężczyzna tym bardziej powinien mieć prawo na to dziecko nie płacić.
Tu jest ten inny kaliber droga Saro.

Szeptuch nie osłabiaj mnie. Nie da się zabić kogoś kto jeszcze się nie urodził.
Zestawiasz ze sobą coś co nie przynosi nikomu krzywdy (aborcja) z realnym cierpieniem żyjącego dziecka, które nie dość że będzie wychowywać się bez ojca to jeszcze prawdopodobnie w biedzie.

Tupiesz nóżką na zasadzie że skoro mężczyźni nie mogą sobie zrobić aborcji to kobiety też nie będą mogły. Zupełnie zapominając że aborcja jest zwykle wybawieniem dla obojga partnerów.

A czym dziecko jest lepsze od dorosłego mężczyzny?
Dziecko w biedzie sie nie może wychowywać, a mężczyzna zyc w biedzie to juz może?
Przez alta nauczono kobiety, że ich życie jest cenniejsze od męskiego.
Najpierw ratujemy kobiety i dzieci, a  mężczyźni niech sobie zdychają.

Ja jestem feministą.
Jestem za równością.

I kompletnie sie mylisz, ja jestem za aborcja.
Ale skoro miałaby byc ona dostępna dla kobiety, to tak samo powinna byc dostępna dla mężczyzny.
Jeżeli kobieta nie chce usunąć, gdy taka wole oznajmił mężczyzna.
To nie musi tego robić, może albo oddać, albo wychowywać sama.
Ma wybór.
w przeciwieństwie do mężczyzny, który musi sie godzić, na to co sobie wybrała kobieta.
Dalej uważam że 9 miesięczna ciąża to nic w porównaniu z 25 latami ograniczeń alimentacyjnych dla mężczyzny.

Tak jak Sara napisała, że wybór faceta kończy sie na momencie gdy wszedł w partnerek.
Mozna łatwo odbić piłeczkę, i powiedzieć, że wybór kobiety kończy sie w tedy, gdy postanowiła rozłożyć nogi.

Ale to i tak sa tylko próżne dywagacje.
w matriarchalnym społeczeństwie w jakim żyjemy, nigdy coś takiego jak prawna aborcja dla mężczyzny nie nastąpi.
Bo i masa kukoldów i biało rycerzyków będzie przeciwko.

85 Ostatnio edytowany przez Socjallibertarianin (2023-06-25 19:41:35)

Odp: Poglądy polityczne a związek

Wrzutka rozstowskiego
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dzie … 3107/art-5
Lasy to PSI próbował sprywatyzować
https://sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp? … E8780473F5
Co do długu 2 sekundy i masz przykładową stronę
https://www.podatki.biz/artykuly/ukryte … _22200.htm
Kolego nikt tak długo jak TVN24 nie pokazywał nagrań nagrań polityków PO. Kilka dni z rzędu czerwone paski i ciągłe przypomnienie nagrań. Na TVP też pokazywali nagrania. Nie było chamskiej hejterskiej propagandy. TVP: info było nawet ciekawe.
To ty (albo Szeptuch) wcześniej pisałeś  że masz wiele dzieci dlatego chcesz by rodziły. Świadczenia na dziecko to decyzja indywidualnych państw a nie UE. Niemcy, Polska, Węgry, Holandia to nie UE a państwa członkowskie UE. Ja mam tu na myśli działania ograniczenia aborcji, antykoncepcji wprowadzanie bykowych. religii  i jeszcze jak niedawno słyszałem na pch24 o medalach za dużą liczę dzieci (Polonia Christianicas praca ręka Czernka Krzyżanowski czy jakiś tam do nich należał, ci sami chcieli zakazu rozwodu).
I mała różnica by otrzymać kindergeld trzeba przepracować co najmniej 183 dni w Niemczech. Jesteś bezrobotny nie masz kindergeld a inne mniejsze świadczenie chorobowe na dziecko.

86

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

A czym dziecko jest lepsze od dorosłego mężczyzny?

Dziecko nie prosiło się na świat. Mężczyzna dokonał wyboru.

Szeptuch napisał/a:

I kompletnie sie mylisz, ja jestem za aborcja.
Ale skoro miałaby byc ona dostępna dla kobiety, to tak samo powinna byc dostępna dla mężczyzny.

Jest dostępna dla _obojga_. Oboje z niej korzystają. Wystarczy sypiać tylko z tymi które mają taki sam pogląd na te sprawy i nie będzie problemu.

87

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

A czym dziecko jest lepsze od dorosłego mężczyzny?

Dziecko nie prosiło się na świat. Mężczyzna dokonał wyboru.

Szeptuch napisał/a:

I kompletnie sie mylisz, ja jestem za aborcja.
Ale skoro miałaby byc ona dostępna dla kobiety, to tak samo powinna byc dostępna dla mężczyzny.

Jest dostępna dla _obojga_. Oboje z niej korzystają. Wystarczy sypiać tylko z tymi które mają taki sam pogląd na te sprawy i nie będzie problemu.

W tym przypadku to wyboru dokona kobieta, albo urodzi albo odda albo usunie.
Pełen serwis.
wybór mężczyzny i tak będzie sprowadzony tylko do tego, czy akceptuje to dziecko czy nie.

Dodatkowo zapis o aborcji prawnej dla mężczyzn, będzie miał świetne walory wychowawcze ..dla kobiet.
Może w tedy dwa razy zastanawia sie, czy faktycznie łobuz kocha najbardziej.

Wiec jak widzisz, same korzyści, i to dla wszystkich.

88

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Dalej uważam że 9 miesięczna ciąża to nic w porównaniu z 25 latami ograniczeń alimentacyjnych dla mężczyzny.

Ja pierdolę, Szeptuch, odleciałeś.
Chętnie płaciłabym komuś 25 lat, gdybym mogła dzięki temu nie być w ciąży.

Zaraz pewnie napiszesz o tych super żonach Twoich kolegów, które rodziły rok po roku radosne i promienne. Konsekwencje zdrowotne ciąży i porodu często wychodzą po latach. Ciąża jest skrajnym obciążeniem organizmu. Obciążeniem, w trakcie którego właściwie ciągle trzeba się monitorować, bo może pojawić się stan zagrożenia życia matki (ile dziewczyn po nagłych cesarkach widziałam jeżdżąc na oddział do Młodego to głowa mała...).
Facet płaci alimenty 25 lat, kobieta ponosi konsekwencje ciąży i porodu przez całe życie. Zaczynając od tych najbardziej oczywistych czyli od zmian w wyglądzie, dziecko wysysa ile może. Taka jest prawda. A jak potem się karmi własnym mlekiem, to wysysa jeszcze bardziej. Mnie włosy wypadają obecnie garściami. Skóra już nie ta sama, brzuch często zostaje lekko wzdęty, choćby nie wiadomo jakie ćwiczenia się stosowało. Nerwy, stres, niepokój, depresja poporodowa. Problemy z mięśniami dna miednicy, problemy z więzadłami, problemy ze stawami, z kolanami, z biodrami, rozejście mięśni brzucha. To nie są dolegliwości kobiet, które o siebie w ciąży nie dbają i za dużo przytyją. To może spotkać każdą. Rozstępy to kwestia genów, nie pielęgnacji.
Zawirowania hormonalne po porodzie, które czasami ciężko ustawić do pionu.
Rana krocza albo rana brzucha, po której zostaje blizna. Jak rana krocza, to potem trzeba ją mobilizować, bo inaczej może ucierpieć jakość życia seksualnego. Jak rana brzucha, to często nad blizną robi się fałdka, której ciężko się pozbyć.

Że już nie powiem o takich przypadkach jak ja, gdzie żeby donosić ciążę w przyszłości to najpierw muszę się poddać operacji, w której rozkroją mnie jak do cesarki, żeby założyć taśmę utrzymującą ciążę.

No ja tam naprawdę wolalabym przez 25lat płacić, a noworodka dostać w koszu pod dom zdrowo urodzonego. Szkoda, że raczej nie dożyjemy sztucznych macic.

89

Odp: Poglądy polityczne a związek
Lady Loka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Dalej uważam że 9 miesięczna ciąża to nic w porównaniu z 25 latami ograniczeń alimentacyjnych dla mężczyzny.

Ja pierdolę, Szeptuch, odleciałeś.
Chętnie płaciłabym komuś 25 lat, gdybym mogła dzięki temu nie być w ciąży.

Zaraz pewnie napiszesz o tych super żonach Twoich kolegów, które rodziły rok po roku radosne i promienne. Konsekwencje zdrowotne ciąży i porodu często wychodzą po latach. Ciąża jest skrajnym obciążeniem organizmu. Obciążeniem, w trakcie którego właściwie ciągle trzeba się monitorować, bo może pojawić się stan zagrożenia życia matki (ile dziewczyn po nagłych cesarkach widziałam jeżdżąc na oddział do Młodego to głowa mała...).
Facet płaci alimenty 25 lat, kobieta ponosi konsekwencje ciąży i porodu przez całe życie. Zaczynając od tych najbardziej oczywistych czyli od zmian w wyglądzie, dziecko wysysa ile może. Taka jest prawda. A jak potem się karmi własnym mlekiem, to wysysa jeszcze bardziej. Mnie włosy wypadają obecnie garściami. Skóra już nie ta sama, brzuch często zostaje lekko wzdęty, choćby nie wiadomo jakie ćwiczenia się stosowało. Nerwy, stres, niepokój, depresja poporodowa. Problemy z mięśniami dna miednicy, problemy z więzadłami, problemy ze stawami, z kolanami, z biodrami, rozejście mięśni brzucha. To nie są dolegliwości kobiet, które o siebie w ciąży nie dbają i za dużo przytyją. To może spotkać każdą. Rozstępy to kwestia genów, nie pielęgnacji.
Zawirowania hormonalne po porodzie, które czasami ciężko ustawić do pionu.
Rana krocza albo rana brzucha, po której zostaje blizna. Jak rana krocza, to potem trzeba ją mobilizować, bo inaczej może ucierpieć jakość życia seksualnego. Jak rana brzucha, to często nad blizną robi się fałdka, której ciężko się pozbyć.

Że już nie powiem o takich przypadkach jak ja, gdzie żeby donosić ciążę w przyszłości to najpierw muszę się poddać operacji, w której rozkroją mnie jak do cesarki, żeby założyć taśmę utrzymującą ciążę.

No ja tam naprawdę wolalabym przez 25lat płacić, a noworodka dostać w koszu pod dom zdrowo urodzonego. Szkoda, że raczej nie dożyjemy sztucznych macic.

A kwestii zdrowotnych przepracowania, które jest wynikiem walki o przetrwanie dla mężczyzny , tego nie widzisz?
Myslsiz że 25 lat, wzmożonej pracy, aby utrzymać nie tylko siebie, albo również bardzo często w całości dziecko i nie rzadko partnerkę nie odbija sie bardzo negatywnie na zdrowiu mezczyzny?
Nadgodziny, bardzo często realny brak rozwoju i poduszenia kwalifikacji, bo gdy kobieta zobaczy, że facet zarabia trochę więcej, zaraz wnosi o podwyżkę, i cały jego wysiłek i praca ida na marne.
Bo bardzo często więcej traci niz zyskał.
Stres/depresja co będzie z pracą, bo nikogo nie interesuje czy ty jako facet masz pieniądze, nawet dla siebie, masz te pieniądze znalesc.
Bo realia sa takie, dla kobiety która sobie nie radzi, jest dom samotnej matki, pierdyliard organizacji pomocowych.
Dla mężczyzny który sobie nie radzi, jest wiezienie, za nie płacenie alimentów.

Jak myślisz, jak odbija sie na zdrowiu mężczyzny 25 lat wzmożonego wysiłku, szczególnie fizycznego? Siada kręgosłup,kolana, serce, i cały układ naczyniowy
do tego stres i nerwy o prace, bo inaczej wiezienie.
mysle o że o wiele bardziej, niz w przypadku tych 9 miesięcy ciąży.
bo to naturalny stan u kobiety.
Praca ponad siły u mężczyzny - nie

Znam tylko jedną kobietę, która miała to nie szczęście w przypadku komplikacji po porodowych ( moja zona)
Wszystkie inne wymienionych dolegliwości nie doświadczyły.
ciekawe jaki procent kobiet to dotyczy.


Niestety Loka, ktos pokrzywdzony byc musi, tak działa ten świat.

Ja wole żeby pokrzywdzone były kobiety.
Ty wolisz aby pokrzywdzeni byli mezczzyni.
Choc uważam że krzywda krzywdzie nie równa, i ta męska jest większa.
Gdybym był kobieta uważał bym odwrotnie.
Gdybyś była mężczyzną najprawdopodobniej tez uważała bs odwrotnie.

90

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:

Wystarczy sypiać tylko z tymi które mają taki sam pogląd na te sprawy i nie będzie problemu.

No sorry, po 5 lat nie mamy - jaka jest dla faceta gwarancja, że deklaracje nie służą złapaniu na dziecko? Julka powie Oskarkowi, że jest za wyborem, a okaże się że Julka jednak chce urodzić. Zresztą hasło "jestem za legalną aborcją, chociaż sama bym jej nie przeprowadziła" jest bardzo popularne - również wśród kobiet, które rozliczają partnerów z niechodzenia do kościoła co niedzielę.

Tak naprawdę, prawdziwa lewica powinna zakładać państwowość alimentów i wtedy ten problem by nie obowiązywał. Chociaż ja pamiętam oburzony artykuł na WO, że facet zrobił sobie wazektomię - może warto wygasić emocje związane z tematem aborcji. Niestety obawiam się, że w sytuacji wyrównanych sondaży wyborczych, ginekolodzy nielubiący aktualnej władzy będą ...

91

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Dalej uważam że 9 miesięczna ciąża to nic w porównaniu z 25 latami ograniczeń alimentacyjnych dla mężczyzny.

Ja pierdolę, Szeptuch, odleciałeś.
Chętnie płaciłabym komuś 25 lat, gdybym mogła dzięki temu nie być w ciąży.

Zaraz pewnie napiszesz o tych super żonach Twoich kolegów, które rodziły rok po roku radosne i promienne. Konsekwencje zdrowotne ciąży i porodu często wychodzą po latach. Ciąża jest skrajnym obciążeniem organizmu. Obciążeniem, w trakcie którego właściwie ciągle trzeba się monitorować, bo może pojawić się stan zagrożenia życia matki (ile dziewczyn po nagłych cesarkach widziałam jeżdżąc na oddział do Młodego to głowa mała...).
Facet płaci alimenty 25 lat, kobieta ponosi konsekwencje ciąży i porodu przez całe życie. Zaczynając od tych najbardziej oczywistych czyli od zmian w wyglądzie, dziecko wysysa ile może. Taka jest prawda. A jak potem się karmi własnym mlekiem, to wysysa jeszcze bardziej. Mnie włosy wypadają obecnie garściami. Skóra już nie ta sama, brzuch często zostaje lekko wzdęty, choćby nie wiadomo jakie ćwiczenia się stosowało. Nerwy, stres, niepokój, depresja poporodowa. Problemy z mięśniami dna miednicy, problemy z więzadłami, problemy ze stawami, z kolanami, z biodrami, rozejście mięśni brzucha. To nie są dolegliwości kobiet, które o siebie w ciąży nie dbają i za dużo przytyją. To może spotkać każdą. Rozstępy to kwestia genów, nie pielęgnacji.
Zawirowania hormonalne po porodzie, które czasami ciężko ustawić do pionu.
Rana krocza albo rana brzucha, po której zostaje blizna. Jak rana krocza, to potem trzeba ją mobilizować, bo inaczej może ucierpieć jakość życia seksualnego. Jak rana brzucha, to często nad blizną robi się fałdka, której ciężko się pozbyć.

Że już nie powiem o takich przypadkach jak ja, gdzie żeby donosić ciążę w przyszłości to najpierw muszę się poddać operacji, w której rozkroją mnie jak do cesarki, żeby założyć taśmę utrzymującą ciążę.

No ja tam naprawdę wolalabym przez 25lat płacić, a noworodka dostać w koszu pod dom zdrowo urodzonego. Szkoda, że raczej nie dożyjemy sztucznych macic.

A kwestii zdrowotnych przepracowania, które jest wynikiem walki o przetrwanie dla mężczyzny , tego nie widzisz?
Myslsiz że 25 lat, wzmożonej pracy, aby utrzymać nie tylko siebie, albo również bardzo często w całości dziecko i nie rzadko partnerkę nie odbija sie bardzo negatywnie na zdrowiu mezczyzny?
Nadgodziny, bardzo często realny brak rozwoju i poduszenia kwalifikacji, bo gdy kobieta zobaczy, że facet zarabia trochę więcej, zaraz wnosi o podwyżkę, i cały jego wysiłek i praca ida na marne.
Bo bardzo często więcej traci niz zyskał.
Stres/depresja co będzie z pracą, bo nikogo nie interesuje czy ty jako facet masz pieniądze, nawet dla siebie, masz te pieniądze znalesc.
Bo realia sa takie, dla kobiety która sobie nie radzi, jest dom samotnej matki, pierdyliard organizacji pomocowych.
Dla mężczyzny który sobie nie radzi, jest wiezienie, za nie płacenie alimentów.

Jak myślisz, jak odbija sie na zdrowiu mężczyzny 25 lat wzmożonego wysiłku, szczególnie fizycznego? Siada kręgosłup,kolana, serce, i cały układ naczyniowy
do tego stres i nerwy o prace, bo inaczej wiezienie.
mysle o że o wiele bardziej, niz w przypadku tych 9 miesięcy ciąży.
bo to naturalny stan u kobiety.
Praca ponad siły u mężczyzny - nie

Znam tylko jedną kobietę, która miała to nie szczęście w przypadku komplikacji po porodowych ( moja zona)
Wszystkie inne wymienionych dolegliwości nie doświadczyły.
ciekawe jaki procent kobiet to dotyczy.


Niestety Loka, ktos pokrzywdzony byc musi, tak działa ten świat.

Ja wole żeby pokrzywdzone były kobiety.
Ty wolisz aby pokrzywdzeni byli mezczzyni.
Choc uważam że krzywda krzywdzie nie równa, i ta męska jest większa.
Gdybym był kobieta uważał bym odwrotnie.
Gdybyś była mężczyzną najprawdopodobniej tez uważała bs odwrotnie.

Nie. Ja nigdzie nie napisałam, że wolę, żeby pokrzywdzeni byli mężczyźni. Nie dopowiadaj. Po prostu uważam, że peron Ci odjechał ostro.

Strata macicy nie jest jedynym możliwym powikłaniem ciąży.

92

Odp: Poglądy polityczne a związek
Lady Loka napisał/a:

Nie. Ja nigdzie nie napisałam, że wolę, żeby pokrzywdzeni byli mężczyźni. Nie dopowiadaj. Po prostu uważam, że peron Ci odjechał ostro.

Strata macicy nie jest jedynym możliwym powikłaniem ciąży.

Czyli jesteś za aborcja prawną dla mężczyzn?
Dobrze wiedzieć.

PS: Rozpoczęłaś kurs czytania ze zrozumieniem i odmieniania przez przypadki, tak jak cie prosiłem?
Bo bez tego dalsza dyskusja będzie i tak bezowocna

93

Odp: Poglądy polityczne a związek
Grasse napisał/a:
M!ri napisał/a:

Wystarczy sypiać tylko z tymi które mają taki sam pogląd na te sprawy i nie będzie problemu.

No sorry, po 5 lat nie mamy - jaka jest dla faceta gwarancja, że deklaracje nie służą złapaniu na dziecko? Julka powie Oskarkowi, że jest za wyborem, a okaże się że Julka jednak chce urodzić.

No właśnie jesteśmy dorosłymi ludźmi - nie ma obowiązku sypiania z kimś kogo nie znamy. Boisz się że dziewczyna chce Cię złapać na dziecko? Nie sypiaj z nią. Albo tylko w gumie.

94

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie. Ja nigdzie nie napisałam, że wolę, żeby pokrzywdzeni byli mężczyźni. Nie dopowiadaj. Po prostu uważam, że peron Ci odjechał ostro.

Strata macicy nie jest jedynym możliwym powikłaniem ciąży.

Czyli jesteś za aborcja prawną dla mężczyzn?
Dobrze wiedzieć.

PS: Rozpoczęłaś kurs czytania ze zrozumieniem i odmieniania przez przypadki, tak jak cie prosiłem?
Bo bez tego dalsza dyskusja będzie i tak bezowocna

Nie wiem, co się z Tobą stało przez ten czas, jak byłam tu rzadziej, ale zdrowo musiało Cię kopnąć.

95

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:

Szeptuch nie osłabiaj mnie. Nie da się zabić kogoś kto jeszcze się nie urodził.

Oczywiście że można, gdyby było inaczej to na świecie nie byłoby ograniczeń czasowych do usunięcia ciąży.
Art.  153.
§  1.
Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Nienarodzone dziecko jest pod ochroną.

96

Odp: Poglądy polityczne a związek
Lady Loka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie. Ja nigdzie nie napisałam, że wolę, żeby pokrzywdzeni byli mężczyźni. Nie dopowiadaj. Po prostu uważam, że peron Ci odjechał ostro.

Strata macicy nie jest jedynym możliwym powikłaniem ciąży.

Czyli jesteś za aborcja prawną dla mężczyzn?
Dobrze wiedzieć.

PS: Rozpoczęłaś kurs czytania ze zrozumieniem i odmieniania przez przypadki, tak jak cie prosiłem?
Bo bez tego dalsza dyskusja będzie i tak bezowocna

Nie wiem, co się z Tobą stało przez ten czas, jak byłam tu rzadziej, ale zdrowo musiało Cię kopnąć.

Zdrowo to kopnęło ciebie, jak w czasie naszej dyskusji, postanowiłaś sobie odwołać sie do mojego dziecka.
Zapomniało sie już?
bo ja nie.

97

Odp: Poglądy polityczne a związek
assassin napisał/a:

Edit. Co do dyskusji o lgbt, słyszeliście może o pozwach na wyspach brytyjskich wytoczonych przez osoby, które poddały się zabiegom zmiany płci w wieku niepełnoletnim, przeciwko osobom/klinikom, które je do tego okaleczenia nakłoniły/przeprowadziły...?

Coś około 1700 osób jeśli dobrze pamiętam.

98

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:
M!ri napisał/a:

Szeptuch nie osłabiaj mnie. Nie da się zabić kogoś kto jeszcze się nie urodził.

Oczywiście że można, gdyby było inaczej to na świecie nie byłoby ograniczeń czasowych do usunięcia ciąży.
Art.  153.
§  1.
Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Nienarodzone dziecko jest pod ochroną.

Prawo nie kształtuje rzeczywistości. Gdyby tak było to ślimaki byłyby rybami (wg jakiejś tam ustawy).
Nie nienarodzone dziecko jest pod ochroną a uczucia matki/ojca i interes państwa, które wolałoby mieć nowego obywatela.

99

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Czyli jesteś za aborcja prawną dla mężczyzn?
Dobrze wiedzieć.

PS: Rozpoczęłaś kurs czytania ze zrozumieniem i odmieniania przez przypadki, tak jak cie prosiłem?
Bo bez tego dalsza dyskusja będzie i tak bezowocna

Nie wiem, co się z Tobą stało przez ten czas, jak byłam tu rzadziej, ale zdrowo musiało Cię kopnąć.

Zdrowo to kopnęło ciebie, jak w czasie naszej dyskusji, postanowiłaś sobie odwołać sie do mojego dziecka.
Zapomniało sie już?
bo ja nie.

Jup. Coś rzeczywiście Ci się skopalo w glowie. No nic, zostaje życzyc powodzenia.

100

Odp: Poglądy polityczne a związek
Lady Loka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie wiem, co się z Tobą stało przez ten czas, jak byłam tu rzadziej, ale zdrowo musiało Cię kopnąć.

Zdrowo to kopnęło ciebie, jak w czasie naszej dyskusji, postanowiłaś sobie odwołać sie do mojego dziecka.
Zapomniało sie już?
bo ja nie.

Jup. Coś rzeczywiście Ci się skopalo w glowie. No nic, zostaje życzyc powodzenia.

Lady Loka napisał/a:

Panowanie nad sobą nie oznacza braku łez. Wspólczuć Waszemu synowi, jeżeli taki ma model w rodzinie.

coś jeszcze  chciałaś dodać?

101 Ostatnio edytowany przez maku2 (2023-06-25 22:02:26)

Odp: Poglądy polityczne a związek
Socjallibertarianin napisał/a:

To ty (albo Szeptuch) wcześniej pisałeś  że masz wiele dzieci dlatego chcesz by rodziły.

Mam jedno dziecko i chciałbym żeby kobiety rodziły dzieci. I co w tym dziwnego? Mam chcieć żeby dokonywały aborcji? Myślę że aborcja to ostateczność.

Socjallibertarianin napisał/a:

Świadczenia na dziecko to decyzja indywidualnych państw a nie UE. Niemcy, Polska, Węgry, Holandia to nie UE a państwa członkowskie UE.

Ale to co wkleiłem miało pokazać że i inne państwa UE mają politykę ukierunkowaną na dzieci - że nie jest to wymysł PIS. Tylko że u nas to jest rozdawnictwo/patologia a tam coś normalnego.
Podejrzewam że gdyby te 500+ wprowadziła platforma to byłoby cacy.

Socjallibertarianin napisał/a:

antykoncepcji

A co tutaj się zmieniło? Masz na myśli tabletkę dzień po?

Socjallibertarianin napisał/a:

wprowadzanie bykowych

A wprowadzili czy też uważasz że wprowadzą?

Socjallibertarianin napisał/a:

I mała różnica by otrzymać kindergeld trzeba przepracować co najmniej 183 dni w Niemczech. Jesteś bezrobotny nie masz kindergeld a inne mniejsze świadczenie chorobowe na dziecko.

Bo w Polsce to same nieroby...
Ps. Przypomnij sobie jak po Smoleńsku zaczęła się najazduwa na PIS i Kaczyńskiego - PO tak samo jak PIS wykorzystywała publiczną telewizję.

102

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:

Albo tylko w gumie.

W pełni się pod tym podpisuję.

103

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:

Prawo nie kształtuje rzeczywistości.

Oczywiście że kształtuje i to w bardzo szerokim zakresie od ruchu drogowego po prawo budowlane.
I to jest rzeczywistość.

M!ri napisał/a:

Gdyby tak było to ślimaki byłyby rybami (wg jakiejś tam ustawy).

I według prawa w UE ślimak winniczek jest rybą - i co z tym zrobisz?

104

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:
M!ri napisał/a:

Prawo nie kształtuje rzeczywistości.

Oczywiście że kształtuje i to w bardzo szerokim zakresie od ruchu drogowego po prawo budowlane.
I to jest rzeczywistość.

M!ri napisał/a:

Gdyby tak było to ślimaki byłyby rybami (wg jakiejś tam ustawy).

I według prawa w UE ślimak winniczek jest rybą - i co z tym zrobisz?

Można zmienić prawo i co wtedy? Zmieni to jestestwo winniczka? Będzie czymś innym niż jest?

105

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:
maku2 napisał/a:
M!ri napisał/a:

Prawo nie kształtuje rzeczywistości.

Oczywiście że kształtuje i to w bardzo szerokim zakresie od ruchu drogowego po prawo budowlane.
I to jest rzeczywistość.

M!ri napisał/a:

Gdyby tak było to ślimaki byłyby rybami (wg jakiejś tam ustawy).

I według prawa w UE ślimak winniczek jest rybą - i co z tym zrobisz?

Można zmienić prawo i co wtedy? Zmieni to jestestwo winniczka? Będzie czymś innym niż jest?

Uparciuch... wink
Można zmienić prawo, oczywiście że tak ale kto to ma zrobić?
Z drugiej strony Lewica(w szerokim pojęciu) i środowiska LGBT twierdzą że jest kilkadziesiąt(bo różnie się podaje) płci...i powiedź im że że prawnie nie zmienią biologi.

106

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Zdrowo to kopnęło ciebie, jak w czasie naszej dyskusji, postanowiłaś sobie odwołać sie do mojego dziecka.
Zapomniało sie już?
bo ja nie.

Jup. Coś rzeczywiście Ci się skopalo w glowie. No nic, zostaje życzyc powodzenia.

Lady Loka napisał/a:

Panowanie nad sobą nie oznacza braku łez. Wspólczuć Waszemu synowi, jeżeli taki ma model w rodzinie.

coś jeszcze  chciałaś dodać?

Tak, powstrzymałam się w poprzednim komentarzu, ale skoro tak bardzo chcesz to dodam, że w tym momencie współczuje nie tylko synowi, ale też żonie. Chociaż ona jest sama sobie winna, bo sama Cię wybrała.

107 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2023-06-26 08:55:21)

Odp: Poglądy polityczne a związek
Lady Loka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jup. Coś rzeczywiście Ci się skopalo w glowie. No nic, zostaje życzyc powodzenia.

Lady Loka napisał/a:

Panowanie nad sobą nie oznacza braku łez. Wspólczuć Waszemu synowi, jeżeli taki ma model w rodzinie.

coś jeszcze  chciałaś dodać?

Tak, powstrzymałam się w poprzednim komentarzu, ale skoro tak bardzo chcesz to dodam, że w tym momencie współczuje nie tylko synowi, ale też żonie. Chociaż ona jest sama sobie winna, bo sama Cię wybrała.

Cóż.
Skoro tak to również twój mąż nie wart jest współczucia. Zamienił toksyczną matkę na kogoś takiego jak ty. Co do dziecka, to nie zniżam się do twojego poziomu, aby go wywoływać.

108

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

To jest do pewnego stopnia niesprawiedliwe, ale odpowiedź brzmi: dlatego, że to kobieta powinna mieć prawo decydować o własnym ciele i to prawo powinno być nadrzędne względem wszystkiego innego (łącznie z "nie chcę, byś urodziła" ojca dziecka).
Wychodzi z tego tyle, że kobieta decyzję o dziecku może podjąć na późniejszym etapie niż mężczyzna (ciąża vs przed-seksem). Nic więcej.

Jak opanujecie dzieworództwo - proszę bardzo. Do tego czasu tak samo jak dziecko jest wspólne, tak i decyzje go dotyczące są wspólne.

BTW: jesteś jedynaczką, prawda? wink

109

Odp: Poglądy polityczne a związek
Lady Loka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Dalej uważam że 9 miesięczna ciąża to nic w porównaniu z 25 latami ograniczeń alimentacyjnych dla mężczyzny.

Ja pierdolę, Szeptuch, odleciałeś.
Chętnie płaciłabym komuś 25 lat, gdybym mogła dzięki temu nie być w ciąży.

Zaraz pewnie napiszesz o tych super żonach Twoich kolegów, które rodziły rok po roku radosne i promienne. Konsekwencje zdrowotne ciąży i porodu często wychodzą po latach. Ciąża jest skrajnym obciążeniem organizmu. Obciążeniem, w trakcie którego właściwie ciągle trzeba się monitorować, bo może pojawić się stan zagrożenia życia matki (ile dziewczyn po nagłych cesarkach widziałam jeżdżąc na oddział do Młodego to głowa mała...).
Facet płaci alimenty 25 lat, kobieta ponosi konsekwencje ciąży i porodu przez całe życie. Zaczynając od tych najbardziej oczywistych czyli od zmian w wyglądzie, dziecko wysysa ile może. Taka jest prawda. A jak potem się karmi własnym mlekiem, to wysysa jeszcze bardziej. Mnie włosy wypadają obecnie garściami. Skóra już nie ta sama, brzuch często zostaje lekko wzdęty, choćby nie wiadomo jakie ćwiczenia się stosowało. Nerwy, stres, niepokój, depresja poporodowa. Problemy z mięśniami dna miednicy, problemy z więzadłami, problemy ze stawami, z kolanami, z biodrami, rozejście mięśni brzucha. To nie są dolegliwości kobiet, które o siebie w ciąży nie dbają i za dużo przytyją. To może spotkać każdą. Rozstępy to kwestia genów, nie pielęgnacji.
Zawirowania hormonalne po porodzie, które czasami ciężko ustawić do pionu.
Rana krocza albo rana brzucha, po której zostaje blizna. Jak rana krocza, to potem trzeba ją mobilizować, bo inaczej może ucierpieć jakość życia seksualnego. Jak rana brzucha, to często nad blizną robi się fałdka, której ciężko się pozbyć.

Że już nie powiem o takich przypadkach jak ja, gdzie żeby donosić ciążę w przyszłości to najpierw muszę się poddać operacji, w której rozkroją mnie jak do cesarki, żeby założyć taśmę utrzymującą ciążę.

No ja tam naprawdę wolalabym przez 25lat płacić, a noworodka dostać w koszu pod dom zdrowo urodzonego. Szkoda, że raczej nie dożyjemy sztucznych macic.

Loka, nie pamiętam czy to ty dopiero co byłaś w ciąży, ale twoje aktualne podejście to żadne novum: moja ex też po ciąży powiedziała "nigdy więcej", a jakoś po kilku latach zmieniła zdanie i to na tyle że niepowodzenie starań o kolejne dziecko było jednym z głównych gwoździ do trumny naszego małżeństwa. Tak więc jeśli to ty jesteś tą świeżą  pierworódką, to z dużym prawdopodobieństwem ci przejdzie.

BTW: akurat karmienie piersią moja ex sobie chwaliła, bo dzięki temu utrzymywała wagę wink

110

Odp: Poglądy polityczne a związek
Grasse napisał/a:

Czy nie uważacie, że

1. PiS to pantoflarze udający szowinistów
2. PO to szowiniści udający pantoflarzy?

Zauważcie, że:

A) W bastionach PiS kobiety zarabiają nawet więcej niż mężczyźni, podczas gdy w bastionach PO, luka płacowa jest spora
B) Kaczyńskich wychowała dominująca matka, prawie nic się nie mówi o ich ojcu. Największą "dominą" w PiS jest Krystyna Pawłowicz

z kolei PO
A) Wystawiła do wyborów Trzaskowskiego licząc, że kobiety zagłosują za przystojnym zamiast za rozumem
B) Co chwilę żarciki w stylu "Kaczyński nie przeżył awantury z żoną" - co jest defakto kalką niemieckiego modelu kryptoszowinizmu


O Rajmundzie Kaczyńskim mówi się niewiele, bo...cóż....najlepiej będzie jak zacytuję

Ojciec braci Kaczyńskich był moim kolegą z "Baszty". Jak Leszek Kaczyński został prezydentem Warszawy i mu gratulowaliśmy, jego ojciec powiedział: "Moim dzieciom nie wolno dawać władzy. Zniszczą każdego, kto jest od nich lepszy, bo są złośliwi"

111

Odp: Poglądy polityczne a związek
Nowe_otwarcie napisał/a:
SaraS napisał/a:

To jest do pewnego stopnia niesprawiedliwe, ale odpowiedź brzmi: dlatego, że to kobieta powinna mieć prawo decydować o własnym ciele i to prawo powinno być nadrzędne względem wszystkiego innego (łącznie z "nie chcę, byś urodziła" ojca dziecka).
Wychodzi z tego tyle, że kobieta decyzję o dziecku może podjąć na późniejszym etapie niż mężczyzna (ciąża vs przed-seksem). Nic więcej.

Jak opanujecie dzieworództwo - proszę bardzo. Do tego czasu tak samo jak dziecko jest wspólne, tak i decyzje go dotyczące są wspólne.

BTW: jesteś jedynaczką, prawda? wink

Nie, nie jestem.

Z jednej strony tak, związek, te sprawy, ładnie by było, gdyby decyzje były wspólne.
Z drugiej - niestety, w ciąży są kobiety i to dotyczy ich ciała, a kompromisu między "donosić" a "przerwać" nie ma. Czyjeś będzie na wierzchu.
I to jest ta nadrzędność, o której pisałam - nic, i to z dowolnego powodu, nie powinno odbierać prawa do decydowania o własnym ciele, niezależnie czy to będzie donoszenie ciąży czy przerwanie. Dysponowanie swoim ciałem, robienie tego, co jest - wg nas - słuszne, jest czymś tak podstawowym, że nic nie powinno nad tym stać. To tak jak np. z udzielaniem pomocy. Mamy obowiązek, ale nie wtedy, jeśli wiązałoby się to z krzywdą czy nawet jej ryzykiem, bo nikt nie może zmuszać ludzi, żeby przedkładali coś nad własne dobro (w znaczeniu dobro własnego ciała), a odebranie komuś prawa do stanowienia o własnym ciele jest równoznaczne z odebraniem mu człowieczeństwa.

112

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
SaraS napisał/a:

To jest do pewnego stopnia niesprawiedliwe, ale odpowiedź brzmi: dlatego, że to kobieta powinna mieć prawo decydować o własnym ciele i to prawo powinno być nadrzędne względem wszystkiego innego (łącznie z "nie chcę, byś urodziła" ojca dziecka).
Wychodzi z tego tyle, że kobieta decyzję o dziecku może podjąć na późniejszym etapie niż mężczyzna (ciąża vs przed-seksem). Nic więcej.

Jak opanujecie dzieworództwo - proszę bardzo. Do tego czasu tak samo jak dziecko jest wspólne, tak i decyzje go dotyczące są wspólne.

BTW: jesteś jedynaczką, prawda? wink

Nie, nie jestem.

Z jednej strony tak, związek, te sprawy, ładnie by było, gdyby decyzje były wspólne.
Z drugiej - niestety, w ciąży są kobiety i to dotyczy ich ciała, a kompromisu między "donosić" a "przerwać" nie ma. Czyjeś będzie na wierzchu.
I to jest ta nadrzędność, o której pisałam - nic, i to z dowolnego powodu, nie powinno odbierać prawa do decydowania o własnym ciele, niezależnie czy to będzie donoszenie ciąży czy przerwanie. Dysponowanie swoim ciałem, robienie tego, co jest - wg nas - słuszne, jest czymś tak podstawowym, że nic nie powinno nad tym stać. To tak jak np. z udzielaniem pomocy. Mamy obowiązek, ale nie wtedy, jeśli wiązałoby się to z krzywdą czy nawet jej ryzykiem, bo nikt nie może zmuszać ludzi, żeby przedkładali coś nad własne dobro (w znaczeniu dobro własnego ciała), a odebranie komuś prawa do stanowienia o własnym ciele jest równoznaczne z odebraniem mu człowieczeństwa.

Ty trolluejsz czy co?

Gdzie w aborcji prawnej dla mężczyzny, jest cos o zabraniu kobiecie prawa o stanowieniu o własnym ciele?
Używasz jakiś górnolotnych frazesów, o "zabraniu człowieczeństwa", kompletnie nie przystając do realiów.

Po tym jak facet powie, że nie chce tego dziecka, dokonuje aborcji prawnej.
To kobieta może usunąć, urodzić i oddać,urodzić i wychować.
Ma dokładnie takie same możliwości, jak gdyby tej aborcji prawnej dla mężczyzny nie było.
Po prostu,daje sie wybór mężczyźnie, czy to dziecko che, czy nie che.
Nie pozbawia sie go wyboru, tak jak by takie kobiety jak ty chciały .

113

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
Grasse napisał/a:

Czy nie uważacie, że

1. PiS to pantoflarze udający szowinistów
2. PO to szowiniści udający pantoflarzy?

Zauważcie, że:

A) W bastionach PiS kobiety zarabiają nawet więcej niż mężczyźni, podczas gdy w bastionach PO, luka płacowa jest spora
B) Kaczyńskich wychowała dominująca matka, prawie nic się nie mówi o ich ojcu. Największą "dominą" w PiS jest Krystyna Pawłowicz

z kolei PO
A) Wystawiła do wyborów Trzaskowskiego licząc, że kobiety zagłosują za przystojnym zamiast za rozumem
B) Co chwilę żarciki w stylu "Kaczyński nie przeżył awantury z żoną" - co jest defakto kalką niemieckiego modelu kryptoszowinizmu


O Rajmundzie Kaczyńskim mówi się niewiele, bo...cóż....najlepiej będzie jak zacytuję

Ojciec braci Kaczyńskich był moim kolegą z "Baszty". Jak Leszek Kaczyński został prezydentem Warszawy i mu gratulowaliśmy, jego ojciec powiedział: "Moim dzieciom nie wolno dawać władzy. Zniszczą każdego, kto jest od nich lepszy, bo są złośliwi"

A skąd pochodzi ten cytat?

114

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:

A skąd pochodzi ten cytat?

Od jakiejś tam babki, która razem z ojcem Kaczyńskich znała się od czasów ich wspólnej służby w Powstaniu Warszawskim.



A wracając do tematu - skrajności i fanatyzm się wykluczają. Z resztą idzie się dogadać.

Z własnego doświadczenia i obserwacji uważam jednak, że osoby religijne często są hipokrytami, mają wiele kompleksów i często traktuję religię instrumentalnie, jako wymówkę.

115

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Po prostu,daje sie wybór mężczyźnie, czy to dziecko che, czy nie che.
Nie pozbawia sie go wyboru, tak jak by takie kobiety jak ty chciały .

Czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji takiego prawa dla całego społeczeństwa? 90% mężczyzn wyrzekałoby się swoich dzieci, a w konsekwencji ciężar ich utrzymania musieliby ponieść inni. O ile w ogóle rodziłyby się jeszcze jakieś dzieci, bo brak wsparcia ze strony ojca to praktycznie zmuszenie kobiety do aborcji.
Takie prawo nie może istnieć nie dlatego że kobiety chcą zrobić mężczyznom na złość. Tylko dlatego że to rozwaliłoby cały system społeczny.

116

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:

Czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji takiego prawa dla całego społeczeństwa? 90% mężczyzn wyrzekałoby się swoich dzieci, a w konsekwencji ciężar ich utrzymania musieliby ponieść inni.

Dwie sprawy - choć nie wprost, to można zrzec się praw rodzicielskich. W sensie sąd możne pozbawić w określonych okolicznościach. Nie jest to aż tak trudne wbrew pozorom.

Druga sprawa, pozbawienie praw rodzicielskich nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego.

117

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
M!ri napisał/a:

Czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji takiego prawa dla całego społeczeństwa? 90% mężczyzn wyrzekałoby się swoich dzieci, a w konsekwencji ciężar ich utrzymania musieliby ponieść inni.

Dwie sprawy - choć nie wprost, to można zrzec się praw rodzicielskich. W sensie sąd możne pozbawić w określonych okolicznościach. Nie jest to aż tak trudne wbrew pozorom.

Druga sprawa, pozbawienie praw rodzicielskich nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego.

I co wniosła Twoja wypowiedź do tematu?

Jak jesteś ciekawy to w pewnych okolicznościach także zostawienie dziecka w szpitalu nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego.

118

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Po prostu,daje sie wybór mężczyźnie, czy to dziecko che, czy nie che.
Nie pozbawia sie go wyboru, tak jak by takie kobiety jak ty chciały .

Czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji takiego prawa dla całego społeczeństwa? 90% mężczyzn wyrzekałoby się swoich dzieci, a w konsekwencji ciężar ich utrzymania musieliby ponieść inni. O ile w ogóle rodziłyby się jeszcze jakieś dzieci, bo brak wsparcia ze strony ojca to praktycznie zmuszenie kobiety do aborcji.
Takie prawo nie może istnieć nie dlatego że kobiety chcą zrobić mężczyznom na złość. Tylko dlatego że to rozwaliłoby cały system społeczny.

Ja nie mam takiej złej opinii o facetach jak ty Miri.
Te 90% to gruby żart.
Dlaczego zmuszanie do aborcji?
Bo nie będzie alimentów?
Wiesz ile kobiet nie dostaje grosza, a mimo to wychowują dziecko?
Zawsze może urodzić i oddać.
Dzieci i tak sie nie rodzą, bo kobiety nie chcą rodzic.
Przypomnę ci, że mamy katastrofę demograficzna, która jest realna, w przeciwieństwie do tej klimatycznej.
Nic by nie rozwaliło.
Po prostu kobiety z większą rozwaga podchodziły by do kwestii rozkładania nóg i wyboru partnera.
Wrecie jakiś element wychowawczy dla kobiet w systemie.
A jest on niezbędny.

119

Odp: Poglądy polityczne a związek

Bo piszesz, że 90% mężczyzn wyrzekłoby się swoich dzieci. Obecnie praktycznie jest taka możliwość, a jakoś faceci się nie wyrzekają dzieci, a więcej nawet, przy rozwodach co raz mocniej walczą w sądach o swoje prawa, a prawa rodzicielskie lub ich brak mają się nijak do finansowego utrzymywania spłodzonego dziecka.

Nie rób na siłę z facetów potworów, którym to tylko zależy na tym, aby podupczyć (najlepiej bez gumy) bez mierzenia się z konsekwencjami.

120

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:

Od jakiejś tam babki, która razem z ojcem Kaczyńskich znała się od czasów ich wspólnej służby w Powstaniu Warszawskim.

Jakaś baba jakiejś babie...jeśli to nie jest zapisane to można to uznać za złośliwą plotkę albo po nowoczesnemu za hejt.

Jack Sparrow napisał/a:

Z własnego doświadczenia i obserwacji uważam jednak, że osoby religijne często są hipokrytami, mają wiele kompleksów i często traktuję religię instrumentalnie, jako wymówkę.

Jack Sparrow napisał/a:

Od jakiejś tam babki, która razem z ojcem Kac

Przecież to tacy sami ludzie jak ateiści.

121

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:

...to rozwaliłoby cały system społeczny.

Przecież dzisiaj chodzi o zniszczenie starego systemy społecznego i jego zastąpienie nowymi pomysłami.

122 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-06-26 12:00:55)

Odp: Poglądy polityczne a związek
maku2 napisał/a:

Jakaś baba jakiejś babie...jeśli to nie jest zapisane to można to uznać za złośliwą plotkę albo po nowoczesnemu za hejt.

Ale z czym się kłócisz? Jego przyjaciółka od czasów wojennych o tym wspomniała. To są jej słowa.

To, że ojciec Kaczyńskich miał na pieńku z synami, których zwyczajnie nie lubił, to jest rzecz powszechnie wiadoma. Tak samo jak to, że Kaczyśki pił wóde z Kiszczakiem, (bo to dobre ziomki były) bo na szczęście z internetu nic nie ginie, a zdjęcia dostępne od lat.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

123

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Ja nie mam takiej złej opinii o facetach jak ty Miri.
Te 90% to gruby żart.

Dokładnie tak by było. Większość dzieci rodzi się z wpadek. Rodzice się nimi zajmują,  bo trudno, już są i nic nie można na to poradzić. Gdyby przyszły ojciec mógł zwiać bez żadnych konsekwencji to prawie każdy by tak robił. Część wyrzekałaby się na wszelki wypadek, gdyby im się miało odmienić w przyszłości.

Szeptuch napisał/a:

Dlaczego zmuszanie do aborcji?
Bo nie będzie alimentów?

Jeżeli utrzymanie dziecka to Xzł, a alimenty ojca to 1/2 X to oczywiste jest że w przypadku braku połowy nie da się utrzymać dziecka. Tym bardziej gdy rodzic jest zajęty całodobową opieką nad nim.


Szeptuch napisał/a:

Po prostu kobiety z większą rozwaga podchodziły by do kwestii rozkładania nóg i wyboru partnera.

A może mężczyźni nie powinni wkładać do każdej dziury jaka się nawinie?

Szeptuch napisał/a:

Wrecie jakiś element wychowawczy dla kobiet w systemie.
A jest on niezbędny.

element wychowawczy xD Bo bycie samotną matką to są wakacje.

Jack Sparrow napisał/a:

Bo piszesz, że 90% mężczyzn wyrzekłoby się swoich dzieci. Obecnie praktycznie jest taka możliwość, a

Sam sobie zaprzeczyłeś bo nie ma możliwości uciec przed alimentami więc po co odbierać sobie prawa rodzicielskie?

124

Odp: Poglądy polityczne a związek
M!ri napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Bo piszesz, że 90% mężczyzn wyrzekłoby się swoich dzieci. Obecnie praktycznie jest taka możliwość, a

Sam sobie zaprzeczyłeś bo nie ma możliwości uciec przed alimentami więc po co odbierać sobie prawa rodzicielskie?

Ale czym niby ja sobie zaprzeczyłem? To ty postawiłaś tezę, że 90% mężczyzn uciekło by od dzieci i matki zostałyby same i musiałby same utrzymywać dzieci. Taki scenariusz jest zwyczajnie niemożliwy.

W krajach gdzie aborcja jest legalna (czy eutanazja itp) jest jednocześnie najlepiej rozwinięte zaplecze pomocowe. Bo decyzja musi być podjęta świadomie, a nie w strachu.

125

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:
SaraS napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Jak opanujecie dzieworództwo - proszę bardzo. Do tego czasu tak samo jak dziecko jest wspólne, tak i decyzje go dotyczące są wspólne.

BTW: jesteś jedynaczką, prawda? wink

Nie, nie jestem.

Z jednej strony tak, związek, te sprawy, ładnie by było, gdyby decyzje były wspólne.
Z drugiej - niestety, w ciąży są kobiety i to dotyczy ich ciała, a kompromisu między "donosić" a "przerwać" nie ma. Czyjeś będzie na wierzchu.
I to jest ta nadrzędność, o której pisałam - nic, i to z dowolnego powodu, nie powinno odbierać prawa do decydowania o własnym ciele, niezależnie czy to będzie donoszenie ciąży czy przerwanie. Dysponowanie swoim ciałem, robienie tego, co jest - wg nas - słuszne, jest czymś tak podstawowym, że nic nie powinno nad tym stać. To tak jak np. z udzielaniem pomocy. Mamy obowiązek, ale nie wtedy, jeśli wiązałoby się to z krzywdą czy nawet jej ryzykiem, bo nikt nie może zmuszać ludzi, żeby przedkładali coś nad własne dobro (w znaczeniu dobro własnego ciała), a odebranie komuś prawa do stanowienia o własnym ciele jest równoznaczne z odebraniem mu człowieczeństwa.

Ty trolluejsz czy co?

Gdzie w aborcji prawnej dla mężczyzny, jest cos o zabraniu kobiecie prawa o stanowieniu o własnym ciele?
Używasz jakiś górnolotnych frazesów, o "zabraniu człowieczeństwa", kompletnie nie przystając do realiów.

Po tym jak facet powie, że nie chce tego dziecka, dokonuje aborcji prawnej.
To kobieta może usunąć, urodzić i oddać,urodzić i wychować.
Ma dokładnie takie same możliwości, jak gdyby tej aborcji prawnej dla mężczyzny nie było.
Po prostu,daje sie wybór mężczyźnie, czy to dziecko che, czy nie che.
Nie pozbawia sie go wyboru, tak jak by takie kobiety jak ty chciały .

Ja nie pisałam o aborcji prawnej, skąd to wziąłeś? NO chyba pisał o tym, że decyzja dot. aborcji powinna być wspólna (i na to odpowiadałam ja), a Ty wyskakujesz nagle z bzdurnymi argumentami i dyskutujesz z czymś, czego nie napisałam. Może przeczytaj jeszcze raz, zanim odpiszesz? Albo wklej mi cytat, z którego wynika, że aborcja prawna = odebranie człowieczeństwa?

Poza tym problem jest taki, że aborcja prawna byłaby wymierzona w dziecko. Wbrew temu, co wielu mężczyzn zdaje się sądzić, alimenty płacą na dziecko, nie na jego matkę. Dziecku się alimenty należą, niezależnie od sytuacji między jego rodzicami, i tyle.

126

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

Wbrew temu, co wielu mężczyzn zdaje się sądzić, alimenty płacą na dziecko, nie na jego matkę. Dziecku się alimenty należą, niezależnie od sytuacji między jego rodzicami, i tyle.

Alimenty płaci się na rzecz osoby wskazanej przez sąd. Mogą być na dziecko, a mogą być na żonę. BA - alimenty mogą płacić też dzieci na rodziców jeśli ci żyją w niedostatku.

127

Odp: Poglądy polityczne a związek

Miri scenariusz z życia wzięty.

Jest sobie para.
Sa ze sobą x czasu, używają prezerwatywy jako zabezpieczenia.
Związek sie rozwija, facet nie wkłada penisa w pierwsza lepszą.
Dziewczyna mówi, ide do ginekologa, chciałabym korzystać w pełni z sexu, bez prezerwatywy, będę brała tabletki.
Tylko tyle, że tych tabletek nie bierze.
Upss "wpadka", tabletki przecież nie maja 100% skuteczności, nic nie ma.
I co am facet do gadania w tej sytuacji?
NIC

I teraz tak, można powiedzieć, "po co wierzył kobiecie" najczęściej coś takiego usłyszy sie od innych tępych kobiet.
A dlaczego miałby nie wierzyć swojej ukochanej.
co to relacja bez zaufania w takiej podstawowej kwestii.

Jednocześnie te same kobiety, były by śmiertelnie oburzone, gdyby w takiej sytuacji facet powiedział im
"sory dolores, ale ufac to znaczy kontrolować, wiec wciąż będzie jazda w gumie"
KAŻDY związek by sie po czym takim rozpadł, i bez znaczenia przecież ze w 99% kobieta nie chciała go wrobić w dzieciaka.


Skoro Miri tak sie boisz rozwaleniem systemu społecznego.
skoro wyznajesz jakieś wyższe dobro.
To rozumiem, że jak Ci szaleńcy z Brukseli, wprowadza w europie aranżowane małżeństwa ( a wprowadzą) i obowiązek rodzenia dzieci przez kobiety.
"Bo kryzys demograficzny i rozpada sie system społeczny"
To ty ochoczo rozłożysz nogi i dasz sie zapłodnić, no bo przecież rozpada sie system społeczny.
Bardzo Cie prosze o odpowiedz na to pytanie.

bo widzisz, ja bym wolał żeby te system społeczny został rozpierdolony w drobny mak, a nasza cywilizacja upadła, niż zmuszać kobiety do rodzenia w imię wyższego dobra.
ale widocznie ty uważasz inaczej, wiec proszę o doprecyzowanie.

128

Odp: Poglądy polityczne a związek
Jack Sparrow napisał/a:
SaraS napisał/a:

Wbrew temu, co wielu mężczyzn zdaje się sądzić, alimenty płacą na dziecko, nie na jego matkę. Dziecku się alimenty należą, niezależnie od sytuacji między jego rodzicami, i tyle.

Alimenty płaci się na rzecz osoby wskazanej przez sąd. Mogą być na dziecko, a mogą być na żonę. BA - alimenty mogą płacić też dzieci na rodziców jeśli ci żyją w niedostatku.

Serio? I tutaj rozmawiamy o alimentach na byłą żonę albo rodziców?

129

Odp: Poglądy polityczne a związek
SaraS napisał/a:

Serio? I tutaj rozmawiamy o alimentach na byłą żonę albo rodziców?

Piszę jedynie o alimentach jako takich, bo znam różne przypadki, np gdzie bardzo dobrze zarabiający typ musiał płacić alimenty i na dziecko i na eks-żonę, choć to ona puściła go kantem (rozwód z jej winy). Na szczęście, w takim wypadku obowiązek alimentacyjny jest tylko czasowy. Ale jeśli facet nie chce się szarpać i przyznaj się do współwiny, to alimenty może płacić nawet i dożywotnio.

Generalnie, ten system jest tak pojebany, że jak babka ma dobrego prawnika, to może nic nie robić do końca życia, nawet jak dziecko jest wynikiem zdrady małżeńskiej.

130

Odp: Poglądy polityczne a związek
Szeptuch napisał/a:

Miri scenariusz z życia wzięty.

Jest sobie para.
Sa ze sobą x czasu, używają prezerwatywy jako zabezpieczenia.
Związek sie rozwija, facet nie wkłada penisa w pierwsza lepszą.
Dziewczyna mówi, ide do ginekologa, chciałabym korzystać w pełni z sexu, bez prezerwatywy, będę brała tabletki.
Tylko tyle, że tych tabletek nie bierze.
Upss "wpadka", tabletki przecież nie maja 100% skuteczności, nic nie ma.
I co am facet do gadania w tej sytuacji?
NIC

Nom. Tylko to nie ma nic do rzeczy. Oszukać może każdy każdego, facet kobietę też. W tym przypadku kobieta - podła oszustka, a to, co zrobiła, jest szczerze oburzające, ale to niczego nie zmienia. Ani nie może być to powodem do zmuszenia kobiety do aborcji, ani do tego, żeby dzieciak, jak już się urodzi, był pozbawiony /części/ pieniędzy na utrzymanie. Tym bardziej, że i wpadki się zdarzają, więc każdy musi brać pod uwagę ewentualną ciążę, jeśli uprawia seks.

Posty [ 66 do 130 z 316 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poglądy polityczne a związek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026