rossanka napisał/a:rakastankielia napisał/a:Na cześć się zwykle kończy. Dopiero jeśli spędzam więcej czasu z daną osobą i mamy okazję się lepiej poznać, to zyskuję i mam możliwość rozmowy z taką dziewczyną, wtedy okazuje się, że jestem całkiem spoko. No ale na początku, przy poznawaniu nowej dziewczyny, to żadna nie chce. Jak już, to przez internet i wtedy ewentualnie znajomość może się przenieść do reala.
Na cześć się kończy.
Ale potem piszesz, że jak spędzasz więcej czasu z daną osobą to zyskujesz i okazuje się, ze jesteś spoko.
Ale na początku żadna nie chce. Skąd wiec, jak zadna nie chce, wzieły sie te dziewczyny, ktore po bliskim spotkaniu uważają, że jestes spoko?To próbuję właśnie ustalić, ale jakoś bez skutku póki co...
Moim zdaniem (to już do autora) jesteś za bardzo skupiony na tym, żeby dobrze wypaść, nie palnąć czegoś głupiego, sprawiać wrażenie miłego sympatycznego chłopca, który na początek chciałby się tylko zakolegować, bo inni to tylko myślą o tym jak dziewczynę zaciągnąć do łóżka, ale ty taki nie jesteś...
Błąd. Jesteś i ona chce to usłyszeć. Może nie dosłownie i nie od razu listę dialogową z taniego pornosa, ale ona chce widzieć w tobie materiał na fajny związek, a nie ciamajdę i kolegę z którym będzie wyplatać koszyki i rozmawiać o pogodzie.
Jestem sobą, nie staram się za wszelką cenę dobrze wypaść, ale głupich tekstów unikam. Na seksie mi nie zależy, szukam stałego związku i dopiero wtedy mogę iść z nią do łóżka. Ale samo to, że mi się podoba, nie oznacza jeszcze, że jestem nią zainteresowany, najpierw muszę ją poznać. No i jeśli dziewczyna jest zajęta, to koleżeńska relacja wystarczy.
Nie zrozum mnie źle, bo to też nie jest tak, że młode dziewczyny lecą tylko na łobuzów i chamów, więc powinieneś zmienić postępowanie o 180 stopni i stać się dla nich ordynarnym patusem, który non stop nawija o bzykaniu, a przy pierwszym spotkaniu podając jedną rękę na przywitanie, drugą łapie laskę za dupę. To też czasem działa, jednak wymaga już sporego doświadczenia w prowadzeniu znajomości jeszcze na etapie pisemnym i raczej nie zapowiada długotrwałej relacji, choć zabawa może być przednia jak ktoś lubi i gustuje.
Nawet jakbym miał doświadczenie, to nie robiłbym tak, to nie w moim stylu.
Tak więc reasumując, musisz to wszystko jakoś sobie we łbie poukładać i wypośrodkować, ale też musisz odpowiednio wcześnie reagować, kiedy już widzisz, że dziewczyna traci zainteresowanie i spróbować coś zmienić w tą czy drugą stronę, gdyż ponieważ albowiem, jak już wspominałem na samym początku, każdemu z nas podoba się co innego i nie na wszystkie dziewczyny to samo zadziała tak samo.
Dziewczyna nie traci zainteresowania, bo od początku nie jest zainteresowana.
Uniwersalny zestaw cech atrakcyjnego faceta, to przede wszystkim pewność siebie, poczucie humoru, żeby był zadbany, w miarę niezły z ryja, miał wszystkie zęby i ładnie pachniał. Tym zyskujesz na samym początku. Potem ewentualnie dochodzi jakaś tam reszta pierdół, na które dziewczyny zwracają uwagę, jednak w rzeczywistości nie mają one większego lub nawet żadnego znaczenia.
Pewność siebie jest ściśle skorelowana z wyglądem. Przystojny facet ma powodzenie, więc jest pewny siebie. Przeciętny facet jest stale odrzucany, więc traci pewność siebie.
Poczucie humoru to kwestia subiektywna, każdego śmieszy co innego.
"W miarę niezły z ryja" - może kiedyś, teraz to oznacza przystojny.
P.S.
Prowadząc relację w kierunku koleżeńskim, zawsze zostaniesz tylko kolegą, to błędne koło i masz się tego natychmiast oduczyć. Każda kobieta chce widzieć w oczach mężczyzny pożądanie i czuć, że on jej pragnie. Wbrew temu co opowiadają podstarzałe ciotki klotki, musisz wytworzyć i podtrzymywać napięcie seksualne, aby znajomość się rozwijała, nieważne w jakim tempie, ważne żeby nie utknęła na etapie pisania czy gadania o dupie maryni z którego nic nie wynika, bo takie coś nikomu do niczego nie jest potrzebne, zwłaszcza o tej porze roku, kiedy naprawdę można zajebiście spędzać razem czas, hormony buzują, co dodatkowo sprzyja, a gadanie o niczym czy tam pisanie bez końca wszystko zabija. Piszesz max tydzień i proponujesz spotkanie. Przyjdzie to przyjdzie, nie przyjdzie to next.
No to proponować spotkanie mogę, ale nie pamiętam, kiedy ostatnio pisałem z dziewczyną tydzień xd na portalach najczęściej kończy się po pierwszej wiadomości, ewentualnie kilku albo w ogóle się nie zaczyna.