Dać mu czas czy wspierać go - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dać mu czas czy wspierać go

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Dać mu czas czy wspierać go

Rok temu poznałam chłopaka w pracy z którym zaczęłam się spotykać. Było miło, niezobowiązująco ale między nami zaczęło rodzic się uczucie (chodź muszę przyznać że u niego chyba szybciej i były one większe). Zaczęliśmy ze sobą sypiać i po 3 miesiącach okazało się, że jestem w ciąży. Szok był ogromny ponieważ miałam przez lekarzy stwierdzone, że to będzie niemożliwe. Jednak zdarzyło się inaczej. Byliśmy zaskoczeni ale ucieszyliśmy się oboje. Od samego początku mieszkaliśmy osobno bo rozmowy co do jednego miejsca zamieszkania trwały (miasto czy wieś). Jednak coś zaczęło się między nami psuć jak zaczęliśmy pomieszkiwać u siebie weekendowo czy kilkudniowo. Zaczęliśmy dostrzegać, że coś jest nie tak i nasze przyzwyczajenia się diametralnie różnia. Mamy inne podejście do wszystkiego. Postanowiliśmy odpocząć od siebie i każdy wrócił do swojego mieszkania ale kontakt był świetny i mimo wszystko wspólne chwile też. Do mnie zaczęło pozniej docierać, że ja nie chce tak żyć.. ciągle osobno i zaczęłam się bardzo mocno przyglądać nam i widziałam co raz więcej wad. Postanowiłam się z nim rozstać. Jak rozmawialam z nim wcześniej o tym problemie to wydawał się on, że również myśli tak samo jak ja. Jednak jak przyszło do rozstania (wczoraj zapadła decyzja) to on zaczął wariować. Był przybity, płakał, zamknąl się w domu i wziął wolne kilkudniowe. Od wczoraj popołudnia nie odzywa się, nie daje znaku życia poza jedną wiadomościa, że jak mogłam mu to zrobić, że nie nie wiem co on teraz czuję i że mam  spierdalac bo on nic z tego nie rozumie. A na końcu dodał że mimo wszystko życzy mi dobrej nocy. Zależy mi na nim jak na przyjacielu i ojcu dziecka i martwię się o niego bo nie jest złym facetem. Po prostu do siebie nie pasujemy. Nie wiem co z tym robić. To bardzo ciężka sytuacja. Wiem że miał zawsze świra na punkcie pełnej rodziny przez swoję dzieciństwo ale nie mogę być z nim ze względu na traume z dzieciństwa lub ciążę obecna. Czuję się z tym źle ale chcę mu pomóc, tyle nie wiem jak..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Niby jak możesz mu pomóc... Sam musi się z tym uporać, nie dałaś szansy temu związkowi, może byście się dotarli, w żadnym związku nie będziesz miała wszystkiego, jak Ty chcesz...

A skoro nie było uczucia, niepotrzebnie tkwiłaś w tej relacji, nie oczekuj przyjaźni z jego strony, bo się nie da... Skopałaś sobie i jemu życie, choć bardziej jemu...

Nie tłumaczy Cię fakt niewiedzy, odnośnie ciąży, bo zawsze jest ryzyko, nawet jak lekarz wykluczy.

3

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
wieka napisał/a:

Niby jak możesz mu pomóc... Sam musi się z tym uporać, nie dałaś szansy temu związkowi, może byście się dotarli, w żadnym związku nie będziesz miała wszystkiego, jak Ty chcesz...

A skoro nie było uczucia, niepotrzebnie tkwiłaś w tej relacji, nie oczekuj przyjaźni z jego strony, bo się nie da... Skopałaś sobie i jemu życie, choć bardziej jemu...

Nie tłumaczy Cię fakt niewiedzy, odnośnie ciąży, bo zawsze jest ryzyko, nawet jak lekarz wykluczy.

W jaki sposób skopalam tylko ja życie jemu i sobie? Oboje doszliśmy do wniosku, że coś jest nie tak i chcemy przerwy a później podejmiemy decyzję co dalej. Moje wnioski przyszły po kilku tygodniach obserwacji i rozmów z nim. On wiedział co myślę zawsze. Sam mi mówił, że nie jest pewny też tego związku ale jednak po zakończeniu tego przeze mnie dopiero zaczęło do niego wszystko docierać. Zależy mi na nim i nie chce go krzywdzić ale wiem,że do niczego go nie zmuszę a przede wszystkim on potrzebuje czasu.
Seks również był nasz a nie tylko mój.

4 Ostatnio edytowany przez jjbp (2023-06-05 14:56:35)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Podobnie jak wieka uważam że musisz dać mu czas i tyle, musi się uporać z rozstaniem i tym jak Wasze życie będzie teraz wyglądało. Co najwyżej możesz za kilka dni napisać co u niego, jak się czuję i być otwarta na rozmowę (bo tych będzie zapewne dużo, skoro macie wychowywać razem dziecko).

Dodam też że nie zgadzam się ze stwierdzeniem że skopalas wszystkim życie. Do tanga trzeba dwojga, mogliście oboje pomyśleć zeby jednak na zaś się zabezpieczyć (zwłaszcza że ledwo się znaliscie) no ale stało się, jak się stało. No chyba że go okłamałaś co do detali dot. Twojej niepłodności, ale jeśli byłaś szczera to jesteście współodpowiedzialni za sytuację.

5

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Może spróbujcie terapii dla par ? Takie terapie wcale nie są tylko dla standardowych par, albo małżeństw. Wy oboje będziecie rodzicami. Ale z przyczyn osobowościowych nie będziecie nigdy razem, w taki standardowy sposób. Nie oznacza to jednak, że nie możecie sobie ułożyć tej relacji w inny sposób, korzystnych dla Was i dla dziecka. To jest naprawdę do wypracowania, do ustalenia, ale wymaga obopólnej rozmowy, dyskusji, ustaleń. Ludzie na świecie żyją naprawdę w przeróżnych układach i są zadowoleni. Nie trzeba się na siłę wpychać w jakieś ciasne ramy, które nie dają pola manewru. Terapeuta mógłby Wam pomóc się dogadać, zwłaszcza jemu zrozumieć, że są różne drogi.

6 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-06-05 15:41:22)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Cudowna12345 napisał/a:
wieka napisał/a:

Niby jak możesz mu pomóc... Sam musi się z tym uporać, nie dałaś szansy temu związkowi, może byście się dotarli, w żadnym związku nie będziesz miała wszystkiego, jak Ty chcesz...

A skoro nie było uczucia, niepotrzebnie tkwiłaś w tej relacji, nie oczekuj przyjaźni z jego strony, bo się nie da... Skopałaś sobie i jemu życie, choć bardziej jemu...

Nie tłumaczy Cię fakt niewiedzy, odnośnie ciąży, bo zawsze jest ryzyko, nawet jak lekarz wykluczy.

W jaki sposób skopalam tylko ja życie jemu i sobie? Oboje doszliśmy do wniosku, że coś jest nie tak i chcemy przerwy a później podejmiemy decyzję co dalej. Moje wnioski przyszły po kilku tygodniach obserwacji i rozmów z nim. On wiedział co myślę zawsze. Sam mi mówił, że nie jest pewny też tego związku ale jednak po zakończeniu tego przeze mnie dopiero zaczęło do niego wszystko docierać. Zależy mi na nim i nie chce go krzywdzić ale wiem,że do niczego go nie zmuszę a przede wszystkim on potrzebuje czasu.
Seks również był nasz a nie tylko mój.

Miałam na myśli głównie ciążę...
Ale do czego miałabyś go zmusić... Przecież już zdecydowałaś, że nie chcesz z nim być, więc do czego jemu ten czas?
Wiadomo, że czas leczy rany, ale chyba nie o taki czas Ci chodzi, bo taki, żeby był Twoim przyjacielem, nie licz.

7

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Podobnie jak reszta, uważam, że skopałaś.

Nigdy nie jest tak, że jak się zamieszka razem to od razu jest super cukierkowo. Każdy ma swoje przyzwyczajenia, nawyki, oczekiwania. Docieranie się pod tym kątem potrafi zająć kilka tygodni, a nawet i kilka miesięcy. Ty nie dałaś wam szansy, bo zamiast szukać tego co łączy i buduje, to dopatrywałaś się rzeczy, które was dzielą. Z twojej opowieści wynika raczej, ze on jedynie tobie przytakiwał. Dzięki twojemu egoizmowi dziecko wychowa się bez ojca, bo on nie będzie czekał na ciebie w zawieszeniu, nie będzie trwał w czymś, co przynosi mu jedynie cierpienie.

Oczywiście masz prawo odejść. Każdy ma. Nie ważne z jakiego powodu. Ale z tego co ja widzę, to zachowujesz się jakbyś chciała, ale się bała. Hormony ciążowe i jednak szukała opcji, żeby wrócić do niego. Inaczej nie zakładałabyś takiego wątku.

8 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2023-06-06 06:45:43)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Cudowna12345 napisał/a:

Rok temu poznałam chłopaka w pracy z którym zaczęłam się spotykać. Było miło, niezobowiązująco ale między nami zaczęło rodzic się uczucie (chodź muszę przyznać że u niego chyba szybciej i były one większe). Zaczęliśmy ze sobą sypiać i po 3 miesiącach okazało się, że jestem w ciąży. Szok był ogromny ponieważ miałam przez lekarzy stwierdzone, że to będzie niemożliwe. Jednak zdarzyło się inaczej. Byliśmy zaskoczeni ale ucieszyliśmy się oboje. Od samego początku mieszkaliśmy osobno bo rozmowy co do jednego miejsca zamieszkania trwały (miasto czy wieś). Jednak coś zaczęło się między nami psuć jak zaczęliśmy pomieszkiwać u siebie weekendowo czy kilkudniowo. Zaczęliśmy dostrzegać, że coś jest nie tak i nasze przyzwyczajenia się diametralnie różnia. Mamy inne podejście do wszystkiego. Postanowiliśmy odpocząć od siebie i każdy wrócił do swojego mieszkania ale kontakt był świetny i mimo wszystko wspólne chwile też. Do mnie zaczęło pozniej docierać, że ja nie chce tak żyć.. ciągle osobno i zaczęłam się bardzo mocno przyglądać nam i widziałam co raz więcej wad. Postanowiłam się z nim rozstać. Jak rozmawialam z nim wcześniej o tym problemie to wydawał się on, że również myśli tak samo jak ja. Jednak jak przyszło do rozstania (wczoraj zapadła decyzja) to on zaczął wariować. Był przybity, płakał, zamknąl się w domu i wziął wolne kilkudniowe. Od wczoraj popołudnia nie odzywa się, nie daje znaku życia poza jedną wiadomościa, że jak mogłam mu to zrobić, że nie nie wiem co on teraz czuję i że mam  spierdalac bo on nic z tego nie rozumie. A na końcu dodał że mimo wszystko życzy mi dobrej nocy. Zależy mi na nim jak na przyjacielu i ojcu dziecka i martwię się o niego bo nie jest złym facetem. Po prostu do siebie nie pasujemy. Nie wiem co z tym robić. To bardzo ciężka sytuacja. Wiem że miał zawsze świra na punkcie pełnej rodziny przez swoję dzieciństwo ale nie mogę być z nim ze względu na traume z dzieciństwa lub ciążę obecna. Czuję się z tym źle ale chcę mu pomóc, tyle nie wiem jak..

Kolejna ratowniczka i kolejne dołujące komentarze na forum. Nic nikomu nie skopałaś, o ile, to dziecku. Reakcja partnera jest bardzo niedojrzała, ale  czego się spodziewać, po związku bez zobowiązań. Partnerowi żal tych chwili, których już nie będzie, stąd  "wariowanie". Miał "świra"  na  punkcie pełnej rodziny, a zachowuje się jak sfochowane dziecko, przecież sam zgodził się na ten związek. I ty też. Czas jest potrzebny wam obojgu.

9 Ostatnio edytowany przez Drings (2023-06-06 08:43:19)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Cudowna12345 napisał/a:
wieka napisał/a:

Niby jak możesz mu pomóc... Sam musi się z tym uporać, nie dałaś szansy temu związkowi, może byście się dotarli, w żadnym związku nie będziesz miała wszystkiego, jak Ty chcesz...

A skoro nie było uczucia, niepotrzebnie tkwiłaś w tej relacji, nie oczekuj przyjaźni z jego strony, bo się nie da... Skopałaś sobie i jemu życie, choć bardziej jemu...

Nie tłumaczy Cię fakt niewiedzy, odnośnie ciąży, bo zawsze jest ryzyko, nawet jak lekarz wykluczy.

W jaki sposób skopalam tylko ja życie jemu i sobie? Oboje doszliśmy do wniosku, że coś jest nie tak i chcemy przerwy a później podejmiemy decyzję co dalej. Moje wnioski przyszły po kilku tygodniach obserwacji i rozmów z nim. On wiedział co myślę zawsze. Sam mi mówił, że nie jest pewny też tego związku ale jednak po zakończeniu tego przeze mnie dopiero zaczęło do niego wszystko docierać. Zależy mi na nim i nie chce go krzywdzić ale wiem,że do niczego go nie zmuszę a przede wszystkim on potrzebuje czasu.
Seks również był nasz a nie tylko mój.

Skopałaś, ludzie to nie zabawki, skoro wiedziałaś że nic z tego nie będzie to po co ciągnęłaś temat dalej? Nie rozumiem takiego podejścia i przedmiotowego traktowania ludzi, z resztą nie jesteśmy od rozliczania ludzi z grzechów, zrobi to karma smile

10 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-06-06 08:49:55)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Tamiraa napisał/a:

Kolejna ratowniczka i kolejne dołujące komentarze na forum. Nic nikomu nie skopałaś, o ile, to dziecku. Reakcja partnera jest bardzo niedojrzała, ale  czego się spodziewać, po związku bez zobowiązań. Partnerowi żal tych chwili, których już nie będzie, stąd  "wariowanie". Miał "świra"  na  punkcie pełnej rodziny, a zachowuje się jak sfochowane dziecko, przecież sam zgodził się na ten związek. I ty też. Czas jest potrzebny wam obojgu.

Sprawa nie byłaby tak prosta do Twojej oceny, gdyby w roli tego faceta była kobieta. Napisałabyś poznał, rozkochał, zawrócił w głowie i porzucił ruchacz jeden. No nie ma zmiłuj wykorzystał.
Co do jego reakcji nie ma się co dziwić. Sama Autorka napisała "między nami zaczęło rodzic się uczucie".

11

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Drings napisał/a:

Skopałaś, ludzie to nie zabawki, skoro wiedziałaś że nic z tego nie będzie to po co ciągnęłaś temat dalej?

W ktorym dokladnie momencie autorka "wiedziała że nic z tego nie będzie" a mimo to "ciągnęła temat dalej"?

12 Ostatnio edytowany przez Farmer (2023-06-06 08:59:13)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Cudowna12345 napisał/a:


W jaki sposób skopalam tylko ja życie jemu i sobie?

Jeśli nie rozumiesz co i jak skopałaś, to coś z tobą jest nie tak.

13 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-06 09:21:06)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Farmer napisał/a:
Cudowna12345 napisał/a:


W jaki sposób skopalam tylko ja życie jemu i sobie?

Jeśli nie rozumiesz co i jak skopałaś, to coś z tobą jest nie tak.

Farmer - to co teraz robisz nazywa sie gaslighting.
Albo odpowiedz konstruktywnie na pytanie (co dokladnie i dlaczego "skopala") albo sobie daruj.
To co zrobiles nie jest OK.

Autorka przyszla po rady a nie przemoc psychiczna.

14

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Autorka wprowadziła w błąd chłopaka co do swojej bezpłodności. Czy był głupi, że jej wierzył? Był, ale to nie zmienia faktu, że on został oszukany i wrobiony w dziecko. Gdyby autorka miała trochę honoru to usunęłaby ciążę. A tak troje ludzi będzie miało skopane życie.

15 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-06 09:44:03)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
M!ri napisał/a:

Autorka wprowadziła w błąd chłopaka co do swojej bezpłodności. Czy był głupi, że jej wierzył? Był, ale to nie zmienia faktu, że on został oszukany i wrobiony w dziecko. Gdyby autorka miała trochę honoru to usunęłaby ciążę. A tak troje ludzi będzie miało skopane życie.

Na jakiejs podstawie wyciagasz wniosek, ze celowo go wprowadzila w blad (zamiast tak jak napisala - tak jej powiedzial ginekolog)?

Gdyby chciala faceta wrobic w dziecko to przeciez ona by chciala z nim byc na sile a nie on, czy nie?

16

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Uważam że podjęłaś decyzję zbyt pochopnie i zbyt głupio.

Po pierwsze trochę wariują Ci teraz hormony i Twoje decyzje mogą być nieprzemyślane.
Po drugie chyba nie wiesz jak ciężko będzie Ci jako samotnej matce.

Ja oczywiście nie jestem za tym by na siłę być z kimś tylko dlatego że dziecko, ale w tym przypadku nawet tak naprawdę nie spróbowałaś. Przekreśliłaś wszystko jak księżniczka, rozwalając tym samym dziecku szansę na normalną rodzinę.

17

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
JohnyBravo777 napisał/a:

Na jakiejs podstawie wyciagasz wniosek, ze celowo go wprowadzila w blad (zamiast tak jak napisala - tak jej powiedzial ginekolog)?

Miała stwierdzoną niepłodność na piśmie, a pod diagnozą podpisał się lekarz? Pewnie nie, a w takiej kwestii opierać się wyłącznie na opinii lekarzy i wmawiać chłopakowi, że na pewno nie zajdzie to skrajna głupota i nieodpowiedzialność.

Nawet po wazektomii robi się kontrolne badania aby sprawdzić czy na pewno zadziałało.

18

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Właśnie, to tak trochę wygląda jakby autorka świadomie chciała mieć dziecko, niekoniecznie z jego ojcem przy boku.
Po drugie jak można po jego odtrąceniu myśleć o przyjaźni z zakochanym facetem.
Nie wiem, chyba brak wyobraźni...

19

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
wieka napisał/a:

Po drugie jak można po jego odtrąceniu myśleć o przyjaźni z zakochanym facetem.
Nie wiem, chyba brak wyobraźni...

U niektórych jest to normalnym zjawiskiem, nie wyszło w związku, jest kolegą  lub koleżanką. Znam kilka takich osób. To im daje możliwość chwilowego powrotu w chwili słabością, sentyment? Albo nie wiem, bo też tego nie pojmuję.

20

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Legat napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Kolejna ratowniczka i kolejne dołujące komentarze na forum. Nic nikomu nie skopałaś, o ile, to dziecku. Reakcja partnera jest bardzo niedojrzała, ale  czego się spodziewać, po związku bez zobowiązań. Partnerowi żal tych chwili, których już nie będzie, stąd  "wariowanie". Miał "świra"  na  punkcie pełnej rodziny, a zachowuje się jak sfochowane dziecko, przecież sam zgodził się na ten związek. I ty też. Czas jest potrzebny wam obojgu.

Sprawa nie byłaby tak prosta do Twojej oceny, gdyby w roli tego faceta była kobieta. Napisałabyś poznał, rozkochał, zawrócił w głowie i porzucił ruchacz jeden. No nie ma zmiłuj wykorzystał.
Co do jego reakcji nie ma się co dziwić. Sama Autorka napisała "między nami zaczęło rodzic się uczucie".

No, to jak się zaczyna rodzić uczucie, to się potem strzela focha?

Może kiedyś bym tak napisała, teraz już nie. Bywają kobiety i kobietony. Uważam, że oboje powinni ponieść konsekwencje Ciąża była niespodziewana, obydwoje będą rodzicami. Być może w pierwszej chwili zadziałają hormony, poczucie winy, bo przecież oni byli w związku  na odległość, a zaczęli być razem dopiero potem i być może się przyzwyczają do siebie i pogodzą?  Nie wiem. Johny ma rację, autorka przyszła po rady. Im było bardzo dobrze przecież, a dlaczego autorkę partner denerwuje, też o tym niewiele, i ma poczucie winy. Fochy nie są argumentem.

21

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

I rady otrzymała. Nikt się przecież nad nią nie pastwi. A przyjaciółmi można zostać jeśli oboje dochodzą do tego samego wniosku i się rozstają w zgodzie. A nie kiedy jedna osoba jest wciąż  zakochana.

22

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
JohnyBravo777 napisał/a:

Farmer - to co teraz robisz nazywa sie gaslighting.

chyba zapalniczka ...

JohnyBravo777 napisał/a:

Albo odpowiedz konstruktywnie na pytanie (co dokladnie i dlaczego "skopala") albo sobie daruj.
To co zrobiles nie jest OK.

Autorka przyszla po rady a nie przemoc psychiczna.

Autorka jest pozbawiona empatii i nie rozumie konsekwencji swoich czynów i decyzji.
To niedobrze wróży na przyszłość.

Rada: porozmawiać szczerze z facetem, bo jak na razie to został odrzucony i poniżony.
Dodatkowo: dorosnąć i przemyśleć swoje życie, bo dziecko to ogromna odpowiedzialność.

23 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2023-06-07 07:28:07)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Farmer napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Farmer - to co teraz robisz nazywa sie gaslighting.

chyba zapalniczka ...

JohnyBravo777 napisał/a:

Albo odpowiedz konstruktywnie na pytanie (co dokladnie i dlaczego "skopala") albo sobie daruj.
To co zrobiles nie jest OK.

Autorka przyszla po rady a nie przemoc psychiczna.

Autorka jest pozbawiona empatii i nie rozumie konsekwencji swoich czynów i decyzji.
To niedobrze wróży na przyszłość.

Rada: porozmawiać szczerze z facetem, bo jak na razie to został odrzucony i poniżony.
Dodatkowo: dorosnąć i przemyśleć swoje życie, bo dziecko to ogromna odpowiedzialność.

Jak będziesz kiedyś w ciąży, to porozmawiamy smile
Autorka chce mu pomóc tylko nie wie jak. Moim zdaniem powinni obydwoje dać sobie szanse. Przecież każdy ma jakieś wady i nikt nie składa się z samych zalet.

24

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Nie wiem ile lat ma autorka tego postu ale widać jest mało dojrzała ...

Teraz będę mieli dziecko. Fajnie by było ale się dogadali. To że każdy jest inny to jest zupełnie normalne. Coś ich jednak połączyło i może czas wziąć odpowiedzalność ?
Po prostu trzeba siąść i pogadać i znaleźć kompromisy aby każdy z nich był zadowolony.

Jak ktoś sądzi że znajdzie drugą osobę która jest jego odbiciem i będzie lubiła wszystko to co on to raczej niech sobie da spokój z jakimkolwiek związkiem bo do związku się nie nadaje ...

Związek to sztuka kompromisu i ... dyplomacji smile

Bo tutaj widać niesamowity egoizm z jej strony.  Najpierw to trzeba zrobić wszystko aby ten zwiazek uratować i postarać sie a nie od razu go przekreślać, tym bardziej widać że facet jest zakochany i mocno to przeżył ...

Bo patrząc z boku to wygląda jakby babka szukała jelenia który ją zapłodni a potem przez kilkadziesiąt lat będzie płacił alimenty ..
A niestety są takie kobiety które mają kilka dzieci z kiloma "tatusami" a kobieta z alimentów bardzo dobrze żyje i z tego zrobiła sobie sposób na życie smile

Ludzie odpowiedzialni tak nie podchodzą.

25

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Tamiraa napisał/a:

Jak będziesz kiedyś w ciąży, to porozmawiamy smile

to nigdy nie porozmawiamy

Tamiraa napisał/a:

Autorka chce mu pomóc tylko nie wie jak.

W czym pomóc?
Zrozumieć, że go nie chce jako partnera, czy ojca dziecka?
Że on się do niczego nie nadaje?
A może, że będzie sama wychowywać dziecko bez możliwości kontaktów z jego strony?

Jemu właśnie się życie wali.

Tamiraa napisał/a:

Moim zdaniem powinni obydwoje dać sobie szanse. Przecież każdy ma jakieś wady i nikt nie składa się z samych zalet.

Z takim podejściem autorki to będzie bardzo trudno.

26 Ostatnio edytowany przez jjbp (2023-06-07 08:42:24)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Farmer napisał/a:

W czym pomóc?
Zrozumieć, że go nie chce jako partnera, czy ojca dziecka?
Że on się do niczego nie nadaje?
A może, że będzie sama wychowywać dziecko bez możliwości kontaktów z jego strony?

Trochę sobie chyba dopowiedziałeś. Autorka nie napisała nigdzie że nie chce go jako ojca dziecka, że do niczego się nie nadaje oraz ze chce wychować dziecko sama. Napisała wręcz że "zależy mi na nim jak na przyjacielu i ojcu dziecka i martwię się o niego bo nie jest złym facetem".

27

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Farmer napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Jak będziesz kiedyś w ciąży, to porozmawiamy smile

to nigdy nie porozmawiamy

Tamiraa napisał/a:

Autorka chce mu pomóc tylko nie wie jak.

W czym pomóc?
Zrozumieć, że go nie chce jako partnera, czy ojca dziecka?
Że on się do niczego nie nadaje?
A może, że będzie sama wychowywać dziecko bez możliwości kontaktów z jego strony?

Jemu właśnie się życie wali.

Tamiraa napisał/a:

Moim zdaniem powinni obydwoje dać sobie szanse. Przecież każdy ma jakieś wady i nikt nie składa się z samych zalet.

Z takim podejściem autorki to będzie bardzo trudno.

Za bardzo się wczuwasz w rolę partnera autorki. Oni są jeszcze bardzo  niedojrzali, wszystko może się jeszcze zmienić. (On - foch, a ona - nie wie, jak ma pomóc.).

28

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Tamiraa napisał/a:

Za bardzo się wczuwasz w rolę partnera autorki. Oni są jeszcze bardzo  niedojrzali, wszystko może się jeszcze zmienić. (On - foch, a ona - nie wie, jak ma pomóc.).

A ty za bardzo wchodzisz w jej rolę, kompletnie mając sobie za nic, to co ten facet przechodzi. A z jego punktu widzenia, przez ten krótki czas jego życia legło w gruzach. Miała być miłość, rodzina a co zostało? Facet dostał obuchem po głowie. Przecież wcześniej, czy później ona zwiąże się z kimś innym. Kto będzie spędzał więcej czasu z jego dzieckiem. Będzie miał dużo większy wpływ na jego wychowanie. On w najlepszym wariancie zostanie dochodzącym tatusiem, który będzie tylko problemem w jej nowej rodzinie.

29

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Legat napisał/a:

A z jego punktu widzenia, przez ten krótki czas jego życia legło w gruzach. Miała być miłość, rodzina a co zostało? Facet dostał obuchem po głowie.

Tego kobiety nie mogą zrozumieć.
Dla niego to życiowa porażka, a autorka chce go "wspierać". Nie tego on potrzebuje.

30

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
jjbp napisał/a:

Trochę sobie chyba dopowiedziałeś. Autorka nie napisała nigdzie że nie chce go jako ojca dziecka, że do niczego się nie nadaje oraz ze chce wychować dziecko sama. Napisała wręcz że "zależy mi na nim jak na przyjacielu i ojcu dziecka i martwię się o niego bo nie jest złym facetem".

Takie teksty od kobiet słyszymy często. Nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
A jak to on odebrał?

31

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Cudowna12345 napisał/a:

Jednak coś zaczęło się między nami psuć jak zaczęliśmy pomieszkiwać u siebie weekendowo czy kilkudniowo. Zaczęliśmy dostrzegać, że coś jest nie tak i nasze przyzwyczajenia się diametralnie różnia. Mamy inne podejście do wszystkiego. Postanowiliśmy odpocząć od siebie i każdy wrócił do swojego mieszkania ale kontakt był świetny i mimo wszystko wspólne chwile też. Do mnie zaczęło pozniej docierać, że ja nie chce tak żyć.. ciągle osobno i zaczęłam się bardzo mocno przyglądać nam i widziałam co raz więcej wad.

Jeśli nie jesteś w stanie wypracować kompromisu z dorosłym człowiekiem, to czy jesteś przekonana, że dasz sobie sama radę z dzieckiem?
Mieszkasz u rodziców którzy Ci pomogą? Czy jak to wygląda?
Być może mimo wszystko prościej jednak wypracować kompromis, spróbować się dotrzeć, niż np. wychowywać dziecko bez faceta(jeśli tak planujesz).
Oprócz tego, może się okazać, że nie ma za wielu sensownych chętnych osób do wiązania się z kobietą, która ma małe dziecko.(nie mówiąc o tym, że może nawet nie być czasu na poznawanie innych mężczyzn)

32 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2023-06-07 12:06:41)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go

Wow !

Rok temu w lipcu umawiasz się z Ex po pół rocznym zerwaniu (zapewne próba powrotu) a mimo to w czerwcu już kręcisz z innym smile ?
Jakoś nie widać aby przeszłość została zamknięta ...

Nooooo ... big_smile

Facet się zakochał, myślał że będzie ojcem, będzie wychowywał dziecko od urodzenia, stworzycie rodzinę, były plany co do zamieszkania i ... dostał kopa w dupę smile

A on był tylko plasterkiem. Nawet nie wiedział że i tak nie miał żadnej szansy bo i kopa i tak dostał ...

A tak ma spierdolone teraz życie.  Będzie ojcem ale tylko teoretycznym. Płacić będzie przez kilkadziesiąt lat a wpływu nie będzie miał żadnego na wychowanie.
Bycie "przyjaciółmi" jak jednak osoba kocha drugą ? To raczej tortura i jakiś sadyzm.
Takie relacje się kończy bo są dla ciężkie dla osoby zakochanej ...

Teraz rozumie że czas na nowy plasterek ?

WOW ....

33 Ostatnio edytowany przez jjbp (2023-06-07 14:58:36)

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Farmer napisał/a:
jjbp napisał/a:

Trochę sobie chyba dopowiedziałeś. Autorka nie napisała nigdzie że nie chce go jako ojca dziecka, że do niczego się nie nadaje oraz ze chce wychować dziecko sama. Napisała wręcz że "zależy mi na nim jak na przyjacielu i ojcu dziecka i martwię się o niego bo nie jest złym facetem".

Takie teksty od kobiet słyszymy często. Nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
A jak to on odebrał?

Gdybanie że autorka na pewno go teraz odsunie od dziecka też nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, bo nie powiedziała nic co na takie plany wskazuje.

34

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Legat napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Za bardzo się wczuwasz w rolę partnera autorki. Oni są jeszcze bardzo  niedojrzali, wszystko może się jeszcze zmienić. (On - foch, a ona - nie wie, jak ma pomóc.).

A ty za bardzo wchodzisz w jej rolę, kompletnie mając sobie za nic, to co ten facet przechodzi. A z jego punktu widzenia, przez ten krótki czas jego życia legło w gruzach. Miała być miłość, rodzina a co zostało? Facet dostał obuchem po głowie. Przecież wcześniej, czy później ona zwiąże się z kimś innym. Kto będzie spędzał więcej czasu z jego dzieckiem. Będzie miał dużo większy wpływ na jego wychowanie. On w najlepszym wariancie zostanie dochodzącym tatusiem, który będzie tylko problemem w jej nowej rodzinie.

Co ten facet przechodzi? A właściwie dzieciak. Co mu się wali? Nie wiedział, że może zostać ojcem, a wyszło inaczej.Nie przewidzisz, co będzie dalej.Jaka rodzina? Nikt niczego nie planował, a teraz foch. Ona miała nie móc mieć dzieci, bo lekarz jej tak powiedział, czyli nie było żadnego planowania rodziny. Owszem mogła się upewnić, iść do innego lekarza, ale tego nie zrobiła. Cieszyła się, że się obejdzie bez antykoncepcji, która też nie jest obojętna dla zdrowia. Było im dobrze, dopóki ze sobą nie zamieszkali.

Ta dyskusja jest bez celu, bo to tylko spekulacje. Od obojga zależy, jaki napiszą scenariusz. Mam nadzieję, że się dogadają, wszystko dobrze się skończy i tego im życzę.

35

Odp: Dać mu czas czy wspierać go
Tamiraa napisał/a:

Ona miała nie móc mieć dzieci, bo lekarz jej tak powiedział, czyli nie było żadnego planowania rodziny. Owszem mogła się upewnić, iść do innego lekarza, ale tego nie zrobiła. Cieszyła się, że się obejdzie bez antykoncepcji, która też nie jest obojętna dla zdrowia. Było im dobrze, dopóki ze sobą nie zamieszkali.

Sęk w tym, że zamieszkali razem dopiero jak zaszła w ciąże, a nie pozostaje to bez wpływu na sposób myślenia. Argumentacja decyzji o rozstaniu, w moim odczuciu dość płytka. Ale każdy ma do takiej prawo.

Ten motyw o niepłodności mi się nie klei. Jak ma przynajmniej jeden jajnik, to proces stwierdzenia niepłodności jest długi i z definicji oznacza, że musiała się wcześniej o dziecko starać. Po prostu tak wygląda proces diagnostyczny. Inaczej nie da się tego stwierdzić tak naprawdę. A jak się słyszy takiego newsa, to chyba każdy normalny człowiek pierwsze co robi, to googluje temat i szuka potwierdzenia u innego lekarza, prawda? To nie jest normalne, jeśli ktoś reaguje "łiii, można jechać bez gumy i piguł". To jest zbyt ważki temat.

Ja jednak myślę, że dziewczyna chciała po prostu uniknąć społecznego ostracyzmu i była to zwyczajna wpadka. Tak czy siak, oboje zachowują się niedojrzale i egoistycznie. Nawet jeśli by do siebie nic nie czuli, to choćby z punktu widzenia zwykłej logiki, powinni na czas ciąży i połogu zamieszkać razem. Bo ciąża potrafi przebiegać różnie i nigdy nie wiadomo kiedy ta ekstra para rąk do opieki się przyda. A tu chodzi nie tylko o nich, ale i o ich dziecko.

Diagnostyka: https://diag.pl/pacjent/artykuly/diagno … -u-kobiet/

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dać mu czas czy wspierać go

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024