netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mam znów złamane serce

69 odpowiedzi10 980 wyświetleńzałożony przez Karmaniewraca, 10.10.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mam znów złamane serce

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 70 z 70 ]

66 Ostatnio edytowany przez Karmaniewraca (2023-05-17 14:56:07)

Odp: Mam znów złamane serce
adriannab napisał/a:

Ja czuję się średnio. Raz lepiej i czuje w sobie jakąś siłę, a raz gorzej i nic mi sie nie chce. Nadal zdarza mi się płakać a minęło już półtora miesiąca od rozstania. Bardzo chciałabym żeby ten ból już minął i być w tym miejscu co Ty, żeby to było tylko wspomnieniem za mgłą, czasem w kryzysowych momentach zastanawiam się czy to uczucie kiedyś minie i czy moge być znowu szczęśliwa. Nie myślę o nowej miłości bo w moim sercu nie ma póki co miejsca dla kogoś innego.
Też mam w dobie dużo żalu, smutku..


Rozumiem, daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz. Nie wiem co sprawia, że czujesz się lepiej ale ja z mojej strony polecam chwila na ten moment nad aktywność. Zajmowanie się wieloma rzeczami, dużo aktywności fizycznej, coś czego dawno nie robiłaś a było to Twoja pasja, nie wiem cokolwiek co oderwie Cię od poczucia tęsknoty. Ale też myślę, że od poczucia żalu. Bo żal mnie jakoś tak za długo trochę trawił. Mam na myśli, to poczucie że nie zasłużyłam. Że wszystko szło ku dobremu, że już przygotowałam swoje serce na coś pięknego, zdrowego a tu takie okropne rozczarowanie.
Zdałam sobie sprawę, że to nie jest moja wina, że nie jest tak, że zasłużyłam sobie. Po prostu takoe rzeczy się zdarzają, dobre i złe w naszym życiu i nie ma to związku zupełnie z żadnymi pechami, karmami itp.

Obecnie jestem w miejscu, gdzie wiem, że nie był mnie godzien. Ale nie dlatego, że mnie zostawił ale dlatego że nigdy nikogo nie szanował. W ogóle widziałam go parę dni temu, jak zwykle pewny siebie, dobrze ubrany, zadbany i czarujący. Siedział w modnej knajpce z modnym kolega z którym opłaca się pokazywać. I ja byłam z takim człowiekiem, jak bardzo musiałam byc samotna, zdesperowana, smutna żeby przez te parę miesięcy żyć na pokaz.

Napewno będziesz szczęśliwa, w związku czy sama. To jest możliwe, ja okresami czuje się cudownie radosna. Jest mi dobrze, cieszę się tym co mam, rozpieszczam się okropnie, robię to co lubię, chociażby to czego on za grosz nie szanował i nie cenił we mnie.

Ale to uczucie jest rozdzielające. A półtorej miesiąca to niewiele żeby stanąć na nogi. Także daj sobie czas smile

Edit
P. S
Chciałam jeszcze dodać, żebyś uważała na różne rady, a najbardziej te które miałyby wskazywać że to Ty powinnaś iść np do psychologa bo z Tobą jest coś nie tak. Jest niewielu dobrych psychologów to jedno, a dwa nie, nie z Tobą czy że mną jest coś nie tak, bo umiemy się zaangażować a nawet obdarzyć uczuciem, w dzisiejszych czasach naprawdę trudno o to aby ktoś miał w miarę podobne nastawianie. A gdybyś nawet spędziła całe życie u psychologa a nie będziesz mieć dostępu do normalnych kolesi to nic się nie zmieni.

Można się zakręcić, wpaść w sidła głupich oskarżen, zwłaszcza jak się jest zranionym i spragnionym czułości.

67 Ostatnio edytowany przez adriannab (2023-05-17 17:44:49)

Odp: Mam znów złamane serce

Ja chyba jeszcze jestem w miejscu gdzie za bardzo nie widzę tyłu negatywnych cech byłego aby pomyśleć sobie rzeczy typu 'jak ja mogłam z nim być'. Mam nadzieję że to też nadejdzie. Pocieszam się tylko faktem ze gorzej być nie może i że nikt już nie przyjdzie do mnie ze zła wiadomością. Takie plusy singielstwa tak jak wspomniałaś wcześniej. Najgorsze jest chyba poczucie.. 32 lata nie napawa jakoś optymizmem że ma się jeszcze dużo czasu. Ale masz rację trzeba nauczyć sie być szczęśliwym samemu.. A może spotka nas coś dobrego.
To jest okropne uczucia kiedy otwieramy serce dla kogoś a w zamian dostajemy plaskacza z dnia na dzień. Bez żadnego ostrzeżenia.

I też o tym myślałam, że w sumie to jestem z siebie dumna że potrafię dać komuś uczucie wsparcie, zaangażowanie i potrafić zbudować związek na fajnych fundamentach. Fajnie by było spotkać osobę która też to potrafi i chce budować z nam smile

68

Odp: Mam znów złamane serce
adriannab napisał/a:

Ja chyba jeszcze jestem w miejscu gdzie za bardzo nie widzę tyłu negatywnych cech byłego aby pomyśleć sobie rzeczy typu 'jak ja mogłam z nim być'. Mam nadzieję że to też nadejdzie. Pocieszam się tylko faktem ze gorzej być nie może i że nikt już nie przyjdzie do mnie ze zła wiadomością. Takie plusy singielstwa tak jak wspomniałaś wcześniej. Najgorsze jest chyba poczucie.. 32 lata nie napawa jakoś optymizmem że ma się jeszcze dużo czasu. Ale masz rację trzeba nauczyć sie być szczęśliwym samemu.. A może spotka nas coś dobrego.
To jest okropne uczucia kiedy otwieramy serce dla kogoś a w zamian dostajemy plaskacza z dnia na dzień. Bez żadnego ostrzeżenia.

I też o tym myślałam, że w sumie to jestem z siebie dumna że potrafię dać komuś uczucie wsparcie, zaangażowanie i potrafić zbudować związek na fajnych fundamentach. Fajnie by było spotkać osobę która też to potrafi i chce budować z nam smile

Bardzo dobrze rozumiem, najbardziej to bez ostrzeżenia, nie wiem czy ktoś umie dobrze grać zakochanego człowieka czy jak to nazwać że przez cały czas nie ma ani grama podejrzenia, żeby potem okazało się co się okazało. Wiesz, nie musisz szukać złych cech, bo gdyby miał same źle cechy nie byłabyś z nim.
Ja też nie uważam, że ex to samo zło. Absolutnie nie. Chodzi o to, że są takie małe niuanse których się nie widziało, a które występowały. Natomiast to, że myślisz że był dobrym i fajnym gościem to fajnie, że spędziłaś dobry czas. To znaczy też, że ciekawych ludzi przyciagasz. I też tak myślę o moimi byłym. Może Twój eks nie ma takich rażących wad, może nie był wstanie się zaangażować co go nie skreśla jako dobrego człowieka.

Po prostu sama chyba nawet nie wiem co poradzić kiedy rokujący związek się kończy. Ja jestem starsza w tym roku będę mieć 35.
Czy czekam że spotka mnie coś fajnego? Pewnie podświadomie tak, ale na poziomie tu i teraz nie widzę takich okazji. Sama ich też nie tworzę, nie obracam się w męskim gronie, nie mam tindera itp.

Po prostu uczę się żyć z tym, że będę zawsze sama. Tu już nawet nie chodzi o to, że ktoś się nie pojawi, bo może się pojawi, ale czy ja z leku przed cierpieniem będę w stanie się zaangażować. Tego nie wiem.

Zauważyłam trend wśród koleżanek, że są z młodszymi i to naprawdę fajnymi facetami. Może ten kierunek obierzesz jak już serce się uspokoi.

69 Ostatnio edytowany przez adriannab (2023-05-17 18:14:12)

Odp: Mam znów złamane serce

Akurat mój ex był ode mnie młodszy trzy lata. Także już sama nie wiem jaki trend jest dobry.
Myślę ze jak pojawi się ktoś odpowiedni to na pewno będziesz umiała dać szansę. Wiadomo ze z poranionym serduchem ciężej wejść w nowy związek, ale może akurat pojawi się ktoś kto je poskleja smile smutno słyszeć że uczysz się żyć jakbyś zawsze miała zostać sama. Jestem pewna że tak nie będzie i mam nadzieję że za kilka lat obie wejdziemy na to forum i będziemy mogły sobie napisać ze obie jesteśmy szczęśliwe w fajnych związkach smile

Dodam że czasami myślę że ten brak zaangażowania miał jakieś damskie imię. Nie da się udawać zakochanego, zaangażowanego przez kilka miesięcy tak żeby druga osoba się nie zorientowała że coś jest nie tak. A później zerwać z dnia na dzień jakby nigdy nic. Być może powrócił ktoś z przeszłości albo trawnik był gdzieś bardziej zielony. Przynajmniej ja bym tak nie potrafiła udawać.

70

Odp: Mam znów złamane serce
adriannab napisał/a:

Akurat mój ex był ode mnie młodszy trzy lata. Także już sama nie wiem jaki trend jest dobry.
Myślę ze jak pojawi się ktoś odpowiedni to na pewno będziesz umiała dać szansę. Wiadomo ze z poranionym serduchem ciężej wejść w nowy związek, ale może akurat pojawi się ktoś kto je poskleja smile smutno słyszeć że uczysz się żyć jakbyś zawsze miała zostać sama. Jestem pewna że tak nie będzie i mam nadzieję że za kilka lat obie wejdziemy na to forum i będziemy mogły sobie napisać ze obie jesteśmy szczęśliwe w fajnych związkach smile

Dodam że czasami myślę że ten brak zaangażowania miał jakieś damskie imię. Nie da się udawać zakochanego, zaangażowanego przez kilka miesięcy tak żeby druga osoba się nie zorientowała że coś jest nie tak. A później zerwać z dnia na dzień jakby nigdy nic. Być może powrócił ktoś z przeszłości albo trawnik był gdzieś bardziej zielony. Przynajmniej ja bym tak nie potrafiła udawać.


Rozumiem. Faktycznie nie ma zasady co do wieku partnera, a nawet stopnia zaangażowania. Mam nadzieję, że wkrótce poczujesz się lepiej smile

Posty [ 66 do 70 z 70 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mam znów złamane serce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026