Koleżanka z pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 301 ]

196

Odp: Koleżanka z pracy
KoloroweSny napisał/a:
Martinlord napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Okej a co zrobisz jak mimo wszystko będzie extra w łóżku a i poza będziecie sie super dogadywać i .... zakochasz się, zauroczysz?

Nie zamierzam tego robić. Tak jak mówiłem, ten układ ma nam zagwarantować bezpieczny seks z zaufana osoba, która fakt faktem lubię. Szukam młodszej kobiety a koleżanka nią nie jest. Ale nawet gdybym zaczął czuć coś do koleżanki to od razu jej o tym powiem i skończę nasze spotkania.

No swietnie a wiesz ze to czasem jest niezalezne od Ciebie? I przypuscmy, ze tak sie stanie. Nie chcesz a sie zakochasz/zauroczysz i co wtedy ? Jestes taki pewnien, ze zakonczysz bo sobie umyśliłeś w glowie 'mlodsza' i 'bez dzieci' ? Nawet jak ona bedzie super extra ? Wtedy dla jakis wymyslow skonczysz przyszlosciowa relacje ?

Ja liczę tylko na dobre bzykanie, nic więcej. Nie chcę się z nią wiązać. Nie chcę obcego dziecka. Nie myślę nawet o jakimkolwiek wiązaniu się z koleżanką. Szukam młodszej kobiety, a przed wszystkim bezdzietnej. Jest okazja do bzykania, to ja wykorzystuje taka prawda.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Koleżanka z pracy
noben napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Jestem tego pewien.

Ja jestem pewna czegoś innego: w ciągu najbliższych kilku miesięcy o kobietach i relacjach z nimi nauczysz się znacznie więcej, niż przez poprzednie 29 lat.

Znam koleżankę bardzo dobrze i wiem że ona nic do mnie nie czuje. Jedyne co nas łączy to przyjaźń i nic więcej. Nie wiem dlaczego niektórzy na siłę starają się wcisnąć mi to że koleżanka się we mnie zakochała i w ten sposób szuka jakiegoś dostępu do mojego serca.

198

Odp: Koleżanka z pracy

No to zobaczymy za jakiś czas, bo wygląda na to, że żyjesz w jakieś zupełnie innej rzeczywistości. To co 'zamierzasz' i to co 'chcesz' legnie tak szybko w gruzach jak Twoje życie.
No ale cóż, powodzenia.

199

Odp: Koleżanka z pracy

Za często używasz słów: "jestem pewien" oraz "nigdy".

200 Ostatnio edytowany przez zakochanazagubiona (2021-05-01 13:57:11)

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
zakochanazagubiona napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Kwas w pracy najgorsza konsekwencja byłby. Oboje się bardzo lubimy i dobrze dogadujemy. Może gdyby ustalić jakieś warunki takiego związku i sie ich trzymać to wszystko by było w porządku

To powiem Ci tak że w razie jak nie wypali to nie będziecie w stanie "normalnie" współpracować. Wiem co mówię bo sama jestem w takiej sytuacji i jest baaaaardzo ciężko.

Mogłabyś opowiedzieć swoją historię? Jak było u Ciebie?


https://www.netkobiety.pl/t125465.html

Moja historia, teraz on mnie unika i nie jest tak jak przedtem A też na początku się kolegowalismy jak to w pracy. U was może będzie inaczej , kto wie. Myślę że całkiem podobna historia ale może się mylę. Jedno się zaangazuje bardziej i potem cierpi.

201 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-01 14:18:27)

Odp: Koleżanka z pracy
zakochanazagubiona napisał/a:
Martinlord napisał/a:
zakochanazagubiona napisał/a:

To powiem Ci tak że w razie jak nie wypali to nie będziecie w stanie "normalnie" współpracować. Wiem co mówię bo sama jestem w takiej sytuacji i jest baaaaardzo ciężko.

Mogłabyś opowiedzieć swoją historię? Jak było u Ciebie?


https://www.netkobiety.pl/t125465.html

Moja historia, teraz on mnie unika i nie jest tak jak przedtem A też na początku się kolegowalismy jak to w pracy. U was może będzie inaczej , kto wie. Myślę że całkiem podobna historia ale może się mylę. Jedno się zaangazuje bardziej i potem cierpi.

Tu jest chyba trochę inaczej, przynajmniej pod tym względem, że już na wstępie były niejasności co do intencji. Chociaż podejrzewam, że gdyby on powiedział teraz, czy wcześniej, że nie chce się angażować, że tylko na seksie mu zależy, to czy byś się wycofała, weszła w układ z podobnym nastawieniem czy też licząc, że romans rozwinie i również on się zaangażuje?
Myślę, że ciekawe byłoby gdyby Natalka z tego wątku się wypowiedziała https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 79&p=2
Tam sytuacja była wręcz bliźniacza.
Ostatni post był napisany zaledwie po 3 msc od pierwszego wpisu, także tam jeszcze miał prawo być ogień i ogólnie bez problemów. Niedługo minie pół roku i to czas w którym mogą już pojawić się pierwsze rysy i/czy nieporozumienia.

noben napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Jestem tego pewien.

Ja jestem pewna czegoś innego: w ciągu najbliższych kilku miesięcy o kobietach i relacjach z nimi nauczysz się znacznie więcej, niż przez poprzednie 29 lat.

Jestem tego samego zdania. Facet jest jednak dorosły więc jak chce to niech się uczy na własnym doświadczeniu. Może wspomnienia upojnych nocy będą warte tej przyjaźni (bo ona na pewno nie przetrwa), a może z czasem zakocha i zmieni zdanie odnośnie związku ze starszą partnerką z dzieckiem. smile

202

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
zakochanazagubiona napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Mogłabyś opowiedzieć swoją historię? Jak było u Ciebie?


https://www.netkobiety.pl/t125465.html

Moja historia, teraz on mnie unika i nie jest tak jak przedtem A też na początku się kolegowalismy jak to w pracy. U was może będzie inaczej , kto wie. Myślę że całkiem podobna historia ale może się mylę. Jedno się zaangazuje bardziej i potem cierpi.

Tu jest chyba trochę inaczej, przynajmniej pod tym względem, że już na wstępie były niejasności co do intencji. Chociaż podejrzewam, że gdyby on powiedział teraz, czy wcześniej, że nie chce się angażować, że tylko na seksie mu zależy, to czy byś się wycofała, weszła w układ z podobnym nastawieniem czy też licząc, że romans rozwinie i również on się zaangażuje?
Myślę, że ciekawe byłoby gdyby Natalka z tego wątku się wypowiedziała https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 79&p=2
Tam sytuacja była wręcz bliźniacza.
Ostatni post był napisany zaledwie po 3 msc od pierwszego wpisu, także tam jeszcze miał prawo być ogień i ogólnie bez problemów. Niedługo minie pół roku i to czas w którym mogą już pojawić się pierwsze rysy i/czy nieporozumienia.

noben napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Jestem tego pewien.

Ja jestem pewna czegoś innego: w ciągu najbliższych kilku miesięcy o kobietach i relacjach z nimi nauczysz się znacznie więcej, niż przez poprzednie 29 lat.

Jestem tego samego zdania. Facet jest jednak dorosły więc jak chce to niech się uczy na własnym doświadczeniu. Może wspomnienia upojnych nocy będą warte tej przyjaźni (bo ona na pewno nie przetrwa), a może z czasem zakocha i zmieni zdanie odnośnie związku ze starszą partnerką z dzieckiem. smile

Niema nikt kontaktu z ta kobieta z podobnego tematu? Z tego co czytam to sytuacja bardzo podobna. Ona rozwódka, chcąca seksu z młodszym kolega. Z postów wynika że wszystko przebiegało fantastycznie! Ciekaw jestem jak dalej wygląda sytuacja.

203

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Niema nikt kontaktu z ta kobieta z podobnego tematu? Z tego co czytam to sytuacja bardzo podobna. Ona rozwódka, chcąca seksu z młodszym kolega. Z postów wynika że wszystko przebiegało fantastycznie! Ciekaw jestem jak dalej wygląda sytuacja.

Możesz napisać w jej wątku lub na priv (jeśli ma podany adres e-mail) i zapytać jak rozwinęła się historia. Może przeczyta i się odezwie.

204

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Niema nikt kontaktu z ta kobieta z podobnego tematu? Z tego co czytam to sytuacja bardzo podobna. Ona rozwódka, chcąca seksu z młodszym kolega. Z postów wynika że wszystko przebiegało fantastycznie! Ciekaw jestem jak dalej wygląda sytuacja.

Możesz napisać w jej wątku lub na priv (jeśli ma podany adres e-mail) i zapytać jak rozwinęła się historia. Może przeczyta i się odezwie.

Tak zrobię. Natomiast ja i tak nie zamierzam zmieniać zdania co do relacji z koleżanką. Lubię ja, bardzo mi się podoba i zamierzamy w przyszły weekend się spotkać u mnie.

205

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Niema nikt kontaktu z ta kobieta z podobnego tematu? Z tego co czytam to sytuacja bardzo podobna. Ona rozwódka, chcąca seksu z młodszym kolega. Z postów wynika że wszystko przebiegało fantastycznie! Ciekaw jestem jak dalej wygląda sytuacja.

Możesz napisać w jej wątku lub na priv (jeśli ma podany adres e-mail) i zapytać jak rozwinęła się historia. Może przeczyta i się odezwie.

Tak zrobię. Natomiast ja i tak nie zamierzam zmieniać zdania co do relacji z koleżanką. Lubię ja, bardzo mi się podoba i zamierzamy w przyszły weekend się spotkać u mnie.

Ale my wiemy, że nie zrezygnujesz. Już teraz masz przykład tego jak wielką siłą jest pożądanie. Po seksie jeszcze będzie "gorzej", w sensie zaleje Was fala hormonów, a one jak pewnie zdajesz sobie sprawę uzależniają wink
Seks to nie jest gra w warcaby tongue

206

Odp: Koleżanka z pracy

Facet uważaj na  tę kobietę. KOBIETA Z Dzieckiem zawsze liczy na związek. Po cichu ale liczy.
Przecież wie, że nie może Ci tego powiedzieć wprost więc próbuje Cię zbajerować sexem....
A potem zobaczysz co będzie jak się zakocha...

Ja to przeżyłam jako kobieta z dzieckiem, czyli ta niechciane do związku.

Wymyśliłam, że zacznę się spotykać z młodszym kolega z pracy na sex. Myślałam, że jak będę dla niego super łóżku są mi szansę.

Niestety zakochałam się i...zwariowalam dla niego.

Zaszlam z nim w ciążę, dziecko ma w rubryce ojciec nie znany. On już tu nie pracuje..

Chcesz takiej akcji od samotnej matki, która liczy na miłość a liczy, że Cię uwiedzie sexem?

Samotna matka to kobieta bardzo zraniona i choćby się zapierala liczy, że coś z tego będzie..

Ja też żartuję o sexie, więc, że młodzi faceci się na to łapią...

Nie bądź naiwny

207

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:

Możesz napisać w jej wątku lub na priv (jeśli ma podany adres e-mail) i zapytać jak rozwinęła się historia. Może przeczyta i się odezwie.

Tak zrobię. Natomiast ja i tak nie zamierzam zmieniać zdania co do relacji z koleżanką. Lubię ja, bardzo mi się podoba i zamierzamy w przyszły weekend się spotkać u mnie.

Ale my wiemy, że nie zrezygnujesz. Już teraz masz przykład tego jak wielką siłą jest pożądanie. Po seksie jeszcze będzie "gorzej", w sensie zaleje Was fala hormonów, a one jak pewnie zdajesz sobie sprawę uzależniają wink
Seks to nie jest gra w warcaby tongue

Zdaje sobie sprawę z tego bardzo dobrze ze seks potrafi uzależnić. Ale mimo wszystko chce spróbować. Rozmawiałem z koleżanką, wszystko ustaliliśmy. Koleżanka bardzo mi się podoba, bardza ja lubię i chętnie się z nią prześpię jeśli ma ona na to ochotę, jeśli nam się spodoba wspólny weekend to będziemy to kontynuować, jeśli nie to na tym zakończymy cała akcje. Mimo wszystko mi też brakuje seksu, prawie półtora roku nie spałem z kobietą. Tak samo mam na niego ochotę jak i koleżanka. Skoro zaproponowała mi seks, to nie mogłem odmowic. Oboje jesteśmy na siebie mega napaleni i mamy ochotę to zrobić razem. Jak się rozwinie to zobaczymy. Bardzo jestem ciekaw jak się rozwinęła sytuacja u Natalki. Napisałem jej wiadomość ale chyba już nie zagląda tu na forum.

208

Odp: Koleżanka z pracy

Faceci naprawdę widzę nie mają pojęcia nic o tym co czują i jak myślą kobiety.

Nie mają pojęcia jak łatwo kobiecie doprowadzić do ciąży podstępem i potem co ?

Kawaler z dzieckiem na boku?

Mój ukochany młodzieniec uciekł do innego miasta, ma dziewczynę...

Ona nic o nas nie wie, nie wie o dziecku a ja śledzę ją na insta i Facebooku, myślę co tydzień, powiedzieć jej czy nie?

On bardzo sie boi...

Do sexu bez zobowiązań szukaj małolat, one chcą się naprawdę zabawić..... My starsze trochę inaczej kalkulujemy.

209

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Facet uważaj na  tę kobietę. KOBIETA Z Dzieckiem zawsze liczy na związek. Po cichu ale liczy.
Przecież wie, że nie może Ci tego powiedzieć wprost więc próbuje Cię zbajerować sexem....
A potem zobaczysz co będzie jak się zakocha...

Ja to przeżyłam jako kobieta z dzieckiem, czyli ta niechciane do związku.

Wymyśliłam, że zacznę się spotykać z młodszym kolega z pracy na sex. Myślałam, że jak będę dla niego super łóżku są mi szansę.

Niestety zakochałam się i...zwariowalam dla niego.

Zaszlam z nim w ciążę, dziecko ma w rubryce ojciec nie znany. On już tu nie pracuje..

Chcesz takiej akcji od samotnej matki, która liczy na miłość a liczy, że Cię uwiedzie sexem?

Samotna matka to kobieta bardzo zraniona i choćby się zapierala liczy, że coś z tego będzie..

Ja też żartuję o sexie, więc, że młodzi faceci się na to łapią...

Nie bądź naiwny

Nie wiem jak wyglądała twoja sytuacja. Moja koleżanka napewno jest zraniona przez swojego ex. Od ich rozstania minęło sporo czasu i ona już się z tego wykaraskala. Jej nie zależy na mnie, jej zależy na seksie i wiem o tym. Ufam jej mimo wszystko a nie raz dała mi powód do tego bym jej zaufał.

210

Odp: Koleżanka z pracy

Ja myślę że Ona specjalnie kupuje to Twoje zaufanie, ja bym nie ryzykowała,

Sam fakt kupowania czekoladek pokazuje, że ona zna się na psychologii i to wykorzystuje.
Psychologia zawsze najpierw każe zdobyć zaufanie ofiary, potem jest powolne osaczanie a potem Ci powie, że się zakochała i będzie robić jazdy zobaczysz.

Na serio nie ufaj jej no chyba, że Ci na pracy nie zależy.

No ale jeśli Ci tak zalezy to zaproś ją na wino i nie przeciąga sprawy.

211 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-01 15:26:53)

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Nie wiem jak wyglądała twoja sytuacja. Moja koleżanka napewno jest zraniona przez swojego ex. Od ich rozstania minęło sporo czasu i ona już się z tego wykaraskala. Jej nie zależy na mnie, jej zależy na seksie i wiem o tym. Ufam jej mimo wszystko a nie raz dała mi powód do tego bym jej zaufał.

Martin, kobieta której zależy na seksie nie zachowuje się w ten sposób.

Martinlord napisał/a:

Mianowicie od kilku tygodnii zaczęła dość dwuznacznie zachowywać się pod moim adresem. Zaczęło się o pisanie wiadomości dot. spraw prywatnych, żebym jej doradził co kupić, co zrobić itd itp. Potem zaczelo się robienie wzajemnych prezentów: mikołajki, czy jakaś czekoladka w walentynki, ja również odwdzieczalem się prentem bo nie wypada coś dostać a samemu nic nie dać. Zaczęła się o mnie martwić, mówiła żebym uważał na siebie, dbał o zdrowie itd itp. Czesto przychodzi do mnie prosić o pomoc i sama ja oferuje. Ostatnio zaczęła pod moim adresem rzucać różne aluzje związane z seksem i dość śmiało porusza ze mną ten temat często przy tym żartując.

To jest przecież nic innego jak budowanie więzi, zaufania. Ja wcześniej pisałam, że na romans wybrałabym osobę z większym polotem ale zapomniałam, że to kobieta z dzieckiem, po przejściach i dla niej ktoś taki jak Ty jest wręcz idealny. Ona już została zraniona, dlatego teraz wybrała kogoś znanego, nieszkodliwego w dodatku młodszego (w domyśle łatwiejszego do urobienia).

212

Odp: Koleżanka z pracy

Nie chodzi o to, żebyś rezygnował z tego romansu - skoro masz ochotę.
Chodzi o to, byś przygotował grunt pod zakończenie znajomości, tudzież potencjalną niechęć, może nawet nienawiść.
Problemem nie jest to, że chcesz się z nią przespać, tylko że ze względu na pracę w razie wu nie będzisz mógł ot tak po prostu wykasować numeru, by było po sprawie.

213

Odp: Koleżanka z pracy

RoxAnn bardzo mądrze pisze. Autorze to są fakty.

Jej jakby o sex chodziło to by ten sex dawno miała z autorem.

A ona buduje więź, przyjaźń, zaufanie.

Trafił się młody, może się da urobic a co ona ma mówić jak jest starsza tyle, żartuję o sexie...

Szkoda czasem, że faceci nie mogą czytać w myślach kobiet po 35 roku życia.

Porzucona matka nie marzy o sexie, to jest ostatni dzwonek na stworzenie czegoś fajnego, na drugie dziecko.

214

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Nie wiem jak wyglądała twoja sytuacja. Moja koleżanka napewno jest zraniona przez swojego ex. Od ich rozstania minęło sporo czasu i ona już się z tego wykaraskala. Jej nie zależy na mnie, jej zależy na seksie i wiem o tym. Ufam jej mimo wszystko a nie raz dała mi powód do tego bym jej zaufał.

Martin, kobieta której zależy na seksie nie zachowuje się w ten sposób.

Martinlord napisał/a:

Mianowicie od kilku tygodnii zaczęła dość dwuznacznie zachowywać się pod moim adresem. Zaczęło się o pisanie wiadomości dot. spraw prywatnych, żebym jej doradził co kupić, co zrobić itd itp. Potem zaczelo się robienie wzajemnych prezentów: mikołajki, czy jakaś czekoladka w walentynki, ja również odwdzieczalem się prentem bo nie wypada coś dostać a samemu nic nie dać. Zaczęła się o mnie martwić, mówiła żebym uważał na siebie, dbał o zdrowie itd itp. Czesto przychodzi do mnie prosić o pomoc i sama ja oferuje. Ostatnio zaczęła pod moim adresem rzucać różne aluzje związane z seksem i dość śmiało porusza ze mną ten temat często przy tym żartując.

To jest przecież nic innego jak budowanie więzi, zaufania. Ja wcześniej pisałam, że na romans wybrałabym osobę z większym polotem ale zapomniałam, że to kobieta z dzieckiem, po przejściach i dla niej ktoś taki jak Ty jest wręcz idealny. Ona już została zraniona, dlatego teraz wybrała kogoś znanego, nieszkodliwego w dodatku młodszego (w domyśle łatwiejszego do urobienia).

Trochę odbieram to jako hejt i próbę zrobia ze mnie jakiegoś "placka" bez charakteru. Napewno nie jestem kimś słabym bez poczucia wartości ani bojaźliwym względem kobiet. Może nie jestem jakimś macho czy playboyem do którego kobiety lecą jak muchy do wiadomo czego. Prawiczkiem nie jestem od dawien dawna, doświadczenie z kobietami mam, w paru związkach byłem i tez sie na kobietach spazylem (aczkolwiek nigdy bym nie powiedział że wszystkie takie są). Wiem że za intencjami koleżanki może stać chęć związania się na stałe, jest taka możliwość ale ja to biorę jako promil procenta. Znam ja już kilka lat, wiem jaka jest i wiem że napewno nie chciałaby się że mną wiązać. Wiem co to za osoba i nie spodziewa się z jej strony żadnych zagrań czy ruchów mających kogoś oszukać czy skrzywdzić. Zresztą, ja taki sam zamiar mma względem jej, nie skrzywdzić jej.

215

Odp: Koleżanka z pracy

Albo się skapnela, że Autora nie urobi na nic więcej i się waha czy tracić czas...

216 Ostatnio edytowany przez Martinlord (2021-05-01 15:45:19)

Odp: Koleżanka z pracy

Wszystkie wiadomości jakie tutaj piszecie są bardzo mądre i pomocne. Pozwalają spojrzeć na sprawę z kilku perspektyw. Aczkolwiek ja i tak nie zamierzam zmieniać decyzji. Umówiłem się z koleżanką na przyszły weekend u mnie na mieszkaniu. Zamierzamy się dobrze bawić a ja liczę na dobry seks wraz z miłym spędzaniem czasu. Jak się sytuacja potoczy nie wiem ale napewno jeśli by się coś miało pochrzanić to zamierzam tak reagować abym ja i ona wyszli z tego bez szwanku. Ja w niej nie widzę kandydatki na partnerka (chyba że byłaby młodsza, nie miala dziecka i nie była po rozwodzie), patrzę na nią tylko jak na koleżankę z którą mogę sypiać, nic więcej. Jeśli ona ma jakieś ukryte zamiaty względem mnie to przykro mi ale napewno w związek z nią nie wejdę.

Zresztą, po co by jej było drugie dziecko skoro już ma jedno z poprzedniego małżeństwa? Tymbardziej że na wejściu jej mówiłem że związku z tego nie będzie. Inna rzecz że od razu zapewniła mnie ze nie szuka związku tylko chodzi jej o bezpieczne bzykanie.

217

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Trochę odbieram to jako hejt i próbę zrobia ze mnie jakiegoś "placka" bez charakteru. Napewno nie jestem kimś słabym bez poczucia wartości ani bojaźliwym względem kobiet. Może nie jestem jakimś macho czy playboyem do którego kobiety lecą jak muchy do wiadomo czego. Prawiczkiem nie jestem od dawien dawna, doświadczenie z kobietami mam, w paru związkach byłem i tez sie na kobietach spazylem (aczkolwiek nigdy bym nie powiedział że wszystkie takie są). Wiem że za intencjami koleżanki może stać chęć związania się na stałe, jest taka możliwość ale ja to biorę jako promil procenta. Znam ja już kilka lat, wiem jaka jest i wiem że napewno nie chciałaby się że mną wiązać. Wiem co to za osoba i nie spodziewa się z jej strony żadnych zagrań czy ruchów mających kogoś oszukać czy skrzywdzić. Zresztą, ja taki sam zamiar mma względem jej, nie skrzywdzić jej.

Oj tam od razu hejt, piszę to jako ok 10 lat starsza kobieta, która ma za sobą jakieś doświadczenia i tylko stwierdzam, że ja jakbym chciała mieć tylko seks, wybrałabym osobę z większą ikrą. Nie mam tu na myśli tego, że jesteś prawiczkiem czy, że się boisz kobiet ale z Twoich postów jasno wynika, że zbytniego pojęcia o kobietach nie masz. Dla kogoś może to być plus, dla kogoś innego minus, zależy od okoliczności i intencji. Wiadomo, że taki macho na widok którego kobiety mdleją na związek słabo nadaje, ale już młodszy, spokojniejszy, zaufany kolega z pracy jak najbardziej, przynajmniej czysto teoretycznie.
Ale jak zamierzasz jej nie skrzywdzić? Co jeśli po kilku tygodniach czy msc wyzna Ci uczucie? Powiesz sorry, nie taka była umowa ale możemy dalej przyjaźnić? I uważasz, że ona powie: ok, masz rację. I po sprawie?

218

Odp: Koleżanka z pracy

Autorze Twoja decyzja. Dobrze świadczy o Tobie, że decydujesz sam, a nie pod wpływem kogoś.

Ale gwarantuję Ci, ona liczy na więcej smile
Pilnuj prezerwatyw po sexie itp

219

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Autorze Twoja decyzja. Dobrze świadczy o Tobie, że decydujesz sam, a nie pod wpływem kogoś.

Ale gwarantuję Ci, ona liczy na więcej smile
Pilnuj prezerwatyw po sexie itp

Pilnuj prezerwatyw po seksie? Serio myślisz że mogłaby mi to zrobić...

220 Ostatnio edytowany przez Martinlord (2021-05-01 15:50:41)

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Trochę odbieram to jako hejt i próbę zrobia ze mnie jakiegoś "placka" bez charakteru. Napewno nie jestem kimś słabym bez poczucia wartości ani bojaźliwym względem kobiet. Może nie jestem jakimś macho czy playboyem do którego kobiety lecą jak muchy do wiadomo czego. Prawiczkiem nie jestem od dawien dawna, doświadczenie z kobietami mam, w paru związkach byłem i tez sie na kobietach spazylem (aczkolwiek nigdy bym nie powiedział że wszystkie takie są). Wiem że za intencjami koleżanki może stać chęć związania się na stałe, jest taka możliwość ale ja to biorę jako promil procenta. Znam ja już kilka lat, wiem jaka jest i wiem że napewno nie chciałaby się że mną wiązać. Wiem co to za osoba i nie spodziewa się z jej strony żadnych zagrań czy ruchów mających kogoś oszukać czy skrzywdzić. Zresztą, ja taki sam zamiar mma względem jej, nie skrzywdzić jej.

Oj tam od razu hejt, piszę to jako ok 10 lat starsza kobieta, która ma za sobą jakieś doświadczenia i tylko stwierdzam, że ja jakbym chciała mieć tylko seks, wybrałabym osobę z większą ikrą. Nie mam tu na myśli tego, że jesteś prawiczkiem czy, że się boisz kobiet ale z Twoich postów jasno wynika, że zbytniego pojęcia o kobietach nie masz. Dla kogoś może to być plus, dla kogoś innego minus, zależy od okoliczności i intencji. Wiadomo, że taki macho na widok którego kobiety mdleją na związek słabo nadaje, ale już młodszy, spokojniejszy, zaufany kolega z pracy jak najbardziej, przynajmniej czysto teoretycznie.
Ale jak zamierzasz jej nie skrzywdzić? Co jeśli po kilku tygodniach czy msc wyzna Ci uczucie? Powiesz sorry, nie taka była umowa ale możemy dalej przyjaźnić? I uważasz, że ona powie: ok, masz rację. I po sprawie?

Nie zamierzam dawać jej żadnych wskazówek żeby myślała że możemy być para. Fakt, odwdzięczam się upominkiem i powiem coś miłego ale to wciąć tylko przyjaźń i nią pozostanie, na nic więcej niema co liczyć.

A co mam na myśli mówiąc że nie mam zamiaru jej skrzywdzić? Nie jestem żadnym zwyrolem czy zboczeńcem! Że mną sam na sam w sytuacji intymnej może czuć się bezpiecznie.

221

Odp: Koleżanka z pracy

Autor właśnie z tego co pisze wydaje się fajnym i spokojnym facetem do związku, poczciwy kolega z pracy, uczciwy. I ona zauważyła, że nie jest takim facetem, samcem alfa do sexu,

Tylko fajny chłopak, którego można urobic sexem,

To, że facet tego jakiś nie znaczy, że mało wie o kobietach i ich gierkach,

Czekolady, wspólne seriale.... Kobieta jak jej chodzi o sex taka nie jest

222

Odp: Koleżanka z pracy

Jeśli chodzi o gumki, to pewnie nie wiesz, że można sobie z nich skorzystać potem?

Strzykawka, Potem wpadka itp

Widać, że nie wiesz do czego są zdolne kobiety by kogoś zatrzymać...

223 Ostatnio edytowany przez Martinlord (2021-05-01 15:57:33)

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Jeśli chodzi o gumki, to pewnie nie wiesz, że można sobie z nich skorzystać potem?

Strzykawka, Potem wpadka itp

Widać, że nie wiesz do czego są zdolne kobiety by kogoś zatrzymać...

Byłem w związku z dziewczyną która miała dziwne poglądy i pomysły. Ale czegoś takiego bym się po nikim nie spodziewał. Nawet po najgorszej ex.

Ale strzykawka i odzyskiwanie spermy z prezerwatywy to szczerze już patologia...

224 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-01 15:59:48)

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Co mam na myśli mówiąc że nie mam zamiaru jej skrzywdzić? Nie jestem żadnym zwyrolem czy zboczeńcem! Że mną sam na sam w sytuacji intymnej może czuć się bezpiecznie.

O rany! Kurcze, może to kwestia młodego wieku choć wcale takim młodziakiem nie jesteś tongue ale pojęcie o kobiecej psychice pasz zerowe. Wiedz, że u kobiety bardzo ważne są emocje, poczucie bliskości z tym związanej. W ogóle nawet nie brałam pod uwagę sfery fizycznej.
U kobiety "nie skrzywdzić" oznacza najpewniej "nie zranisz moich uczuć", "nie złamiesz mi serca";)

225

Odp: Koleżanka z pracy

Nie spodziewałbyś  się bo to są raczej przypadki gdy kobieta nie ma innych szans,

Bo o tym się nie mówi facetom,

Bo takie tematy to tylko z przyjaciółką się omawia

bądź na forach się radzi,

Bo oficjalne pękła gumką.... No nie?

226

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Nie spodziewałbyś  się bo to są raczej przypadki gdy kobieta nie ma innych szans,

Bo o tym się nie mówi facetom,

Bo takie tematy to tylko z przyjaciółką się omawia

bądź na forach się radzi,

Bo oficjalne pękła gumką.... No nie?

Mi kiedyś pękła gumka i wcale przy niej nie macałam, partnera też o to nie podejrzewałam. Po prostu raz na sto może się tak zdarzyć. Mi raz się przytrafiło jak do tej pory. W sumie z tym strachu nie ma bo przecież się od razu widzi, że coś nie tak i można szybko zareagować.

227

Odp: Koleżanka z pracy

Na pewno Jak będziesz się pilnował to trochę sexu miał będziesz.

Ale ona na bank będzie potem męczyć Cię o związek i się kolezenstwo posypie.

228

Odp: Koleżanka z pracy

Oczywiście są prawdziwe wpadki, ale kobieta zakochana czasem świadomie doprowadza do wpadki i dla autora to byłby dramat....

Ale On chyba w to nie uwierzyłby.. Niestety

Dziś brat brata oszukuje co dopiero kolegę, któremu o sex chodzi, łatwo oszukać..

229

Odp: Koleżanka z pracy

Niestety młodzi faceci maja tak duże libido, że łatwo ich tym sexem bajerować, podrywać, czują się wtedy jak macho, podbudowani, spełnieni.

Normalnie wtedy każdy jest samcem alfa we własnym mniemaniu.

Doświadczona kobieta to wie i wie jak to wykorzystać....

230 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-01 16:16:42)

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Na pewno Jak będziesz się pilnował to trochę sexu miał będziesz.

Ale ona na bank będzie potem męczyć Cię o związek i się kolezenstwo posypie.

Koleżeństwo tak czy siak posypie. Albo związek albo kwas, innej opcji nie ma. Ale to za kilka tyg. czy msc, kto by się teraz tym przejmował, skoro Autor ma przed sobą perspektywę upojnych nocy pełnych seksu "bez zobowiązań" i to z laską, która go kręci.

A tak z ciekawości zapytam, po jakim mniej więcej czasie u Ciebie zaczęło się psuć?

231

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Co mam na myśli mówiąc że nie mam zamiaru jej skrzywdzić? Nie jestem żadnym zwyrolem czy zboczeńcem! Że mną sam na sam w sytuacji intymnej może czuć się bezpiecznie.

O rany! Kurcze, może to kwestia młodego wieku choć wcale takim młodziakiem nie jesteś tongue ale pojęcie o kobiecej psychice pasz zerowe. Wiedz, że u kobiety bardzo ważne są emocje, poczucie bliskości z tym związanej. W ogóle nawet nie brałam pod uwagę sfery fizycznej.
U kobiety "nie skrzywdzić" oznacza najpewniej "nie zranisz moich uczuć", "nie złamiesz mi serca";)

Pojęcie o kobiecej psychice mam bo mma doświadczenie z kobietami i z związków. Psychologiem nie jestem ale jestem w stanie zauważyć kto kiedy mnie oszukuje czy wykorzystuje. W tej sytuacji nie zauważyłem ani jednego ani drugiego. O sferę psychiczną koleżanka niema się co martwić, nie uwabiam jej tylko powiedziałem wprost jakie mma planu co do niej, żadnego oszukiwania. Sfera fizyczna też jest ważna w relacjach międzyludzkich, z mojej strony nic koleżance nie grozi. Jak pisałem, psychologiem ani playboyem nie jestem ale doświadczenie mam i tez już trochę swojego w relacjach z kobietami przeżyłem, czasem miłego ale też bywały i bardzo nieprzyjemne sytuacje.

232

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Nie spodziewałbyś  się bo to są raczej przypadki gdy kobieta nie ma innych szans,

Bo o tym się nie mówi facetom,

Bo takie tematy to tylko z przyjaciółką się omawia

bądź na forach się radzi,

Bo oficjalne pękła gumką.... No nie?

Koleżance napewno nie chodzi po głowie złapanie mnie na dziecko. Wybaczcie ale w tej kwestii jestem tego pewien i dam se za to rękę uciąć.

233 Ostatnio edytowany przez Martinlord (2021-05-01 16:21:19)

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Na pewno Jak będziesz się pilnował to trochę sexu miał będziesz.

Ale ona na bank będzie potem męczyć Cię o związek i się kolezenstwo posypie.

Oj wątpię żeby to robiła. Naprawdę wątpię... Jestem od niej 7 lat młodszy, ona ma dziecko i pracujemy razem. Coś takiego niema prawa się udać...

234

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Pojęcie o kobiecej psychice mam bo mma doświadczenie

Tydzień temu nie potrafiłeś zinterpretować podrywu na poziomie wczesno-gimnazjalnym.
Dzisiaj wszystko wiesz na pewno i nie masz najmniejszych wątpliwości.
Imponujący progres:D

235 Ostatnio edytowany przez Martinlord (2021-05-01 16:27:36)

Odp: Koleżanka z pracy
noben napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Pojęcie o kobiecej psychice mam bo mma doświadczenie

Tydzień temu nie potrafiłeś zinterpretować podrywu na poziomie wczesno-gimnazjalnym.
Dzisiaj wszystko wiesz na pewno i nie masz najmniejszych wątpliwości.
Imponujący progres:D

Potrafiłem zinterpretować podryw i podejrzewalem o co jej może chodzić. Potrzebowałem tylko potwierdzenia i spojrzenia na sprawę z innego miejsca smile

236

Odp: Koleżanka z pracy

No u mnie upojna znajomość trwała dwa lata smile

Konkretnie do Walentynek kiedy mu powiedziałam o ciąży  i wtedy już nie byłam jego kotkiem smile...

W ogóle nasza znajomość była mega fajna, wrażeń było sporo, podobnie pewnie będzie tu smile

Było super i miałam może 1% szans u niego bo był przystojny i miał dobry zawód.

Facet się kompletnie zszokował jak skończyła się nasza znajomość smile

Ja wciąż tęsknię ale dałam mu spokój... smile

237

Odp: Koleżanka z pracy

I mówię jak autor chce tych mega wrażeń, niechaj w końcu działa smile

Bo doświadczeni faceci działają konkretnie, ktoś musi rzucić zapałkę u Was bo inaczej ogień chyba nie zapłonie wink

238 Ostatnio edytowany przez Martinlord (2021-05-01 16:42:04)

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

I mówię jak autor chce tych mega wrażeń, niechaj w końcu działa smile

Bo doświadczeni faceci działają konkretnie, ktoś musi rzucić zapałkę u Was bo inaczej ogień chyba nie zapłonie wink

Nie wiem czy koleżanka jest na bieżąco. W przyszły weekend koleżanka z pracy przyjeżdża do mnie na cały weekend. Będziemy mieli parę dni żeby działać wink

239

Odp: Koleżanka z pracy

No to Gratuluję smile

Na pewno przyjedzie z głową pełna pomysłów na sex smile

Widać ma o co zagrać smile

Obyscie oboje grali o to samo smile

240

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
Ewaa81 napisał/a:

I mówię jak autor chce tych mega wrażeń, niechaj w końcu działa smile

Bo doświadczeni faceci działają konkretnie, ktoś musi rzucić zapałkę u Was bo inaczej ogień chyba nie zapłonie wink

Nie wiem czy koleżanka jest na bieżąco. W przyszły weekend koleżanka z pracy przyjeżdża do mnie na cały weekend. Będziemy mieli parę dni żeby działać wink

Razem z dzieckiem przyjedzie? Będziecie bawić się w rodzinkę? big_smile

241

Odp: Koleżanka z pracy
dobrakobieta90 napisał/a:
Martinlord napisał/a:
Ewaa81 napisał/a:

I mówię jak autor chce tych mega wrażeń, niechaj w końcu działa smile

Bo doświadczeni faceci działają konkretnie, ktoś musi rzucić zapałkę u Was bo inaczej ogień chyba nie zapłonie wink

Nie wiem czy koleżanka jest na bieżąco. W przyszły weekend koleżanka z pracy przyjeżdża do mnie na cały weekend. Będziemy mieli parę dni żeby działać wink

Razem z dzieckiem przyjedzie? Będziecie bawić się w rodzinkę? big_smile

Niesmaczny zart...

242

Odp: Koleżanka z pracy

Martin, a co zrobisz, jeśli ona zajdzie w ciążę.
Pomińmy to, że celowo ale zwyczajnie zaliczycie wpadkę?
Wiesz, lub nie wiesz, ale właśnie 30-stolatki mają zwykle największe libido więc tego seksu może być naprawdę dużo.

243

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Nie wiem czy koleżanka jest na bieżąco. W przyszły weekend koleżanka z pracy przyjeżdża do mnie na cały weekend. Będziemy mieli parę dni żeby działać wink

Razem z dzieckiem przyjedzie? Będziecie bawić się w rodzinkę? big_smile

Niesmaczny zart...

Normalne pytanie. ok, puściłam wodze fantazji, ale przecież dzieciak jest. Co z nim zrobicie? Czy ciebie to nie interesuje?

244

Odp: Koleżanka z pracy
dobrakobieta90 napisał/a:

Normalne pytanie. ok, puściłam wodze fantazji, ale przecież dzieciak jest. Co z nim zrobicie? Czy ciebie to nie interesuje?

Bez przesady, dziecko ma też ojca, może też zostać z kimkolwiek a przecież planują spotkanie u niego.

245

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Normalne pytanie. ok, puściłam wodze fantazji, ale przecież dzieciak jest. Co z nim zrobicie? Czy ciebie to nie interesuje?

Bez przesady, dziecko ma też ojca, może też zostać z kimkolwiek a przecież planują spotkanie u niego.

Zgadza się. Dziecko ma być u ojca, czyli ex męża koleżanki.

246

Odp: Koleżanka z pracy

Z tym dzieckiem to już lekkie przegięcie..Skoro jest jeszcze ojciec, to może go u niego zostawić. Były raczej nie będzie pytał, gdzie się jego ex wybiera...

247

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:

Martin, a co zrobisz, jeśli ona zajdzie w ciążę.
Pomińmy to, że celowo ale zwyczajnie zaliczycie wpadkę?
Wiesz, lub nie wiesz, ale właśnie 30-stolatki mają zwykle największe libido więc tego seksu może być naprawdę dużo.

Nie myślę o tym co będzie jeśli zajdzie w ciążę. Po to się będziemy zabezpieczać żeby w nią nie zaszła. Jej wysokie libido mi akuratnio nie przeszkadza, rowniez mam ogromną ochotę na seks po długiej przerwie.

248

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Normalne pytanie. ok, puściłam wodze fantazji, ale przecież dzieciak jest. Co z nim zrobicie? Czy ciebie to nie interesuje?

Bez przesady, dziecko ma też ojca, może też zostać z kimkolwiek a przecież planują spotkanie u niego.

Zgadza się. Dziecko ma być u ojca, czyli ex męża koleżanki.

Czyli poinformowała ciebie co zrobi z dzieckiem, gdy przyjedzie do ciebie?

249

Odp: Koleżanka z pracy
bagienni_k napisał/a:

Z tym dzieckiem to już lekkie przegięcie..Skoro jest jeszcze ojciec, to może go u niego zostawić. Były raczej nie będzie pytał, gdzie się jego ex wybiera...

Dokładnie. Koleżanka że swoim ex nie rozmawia o życiu prywatnym. Ich jedyne kontakty dotyczą dziecka.

250

Odp: Koleżanka z pracy
dobrakobieta90 napisał/a:
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:

Bez przesady, dziecko ma też ojca, może też zostać z kimkolwiek a przecież planują spotkanie u niego.

Zgadza się. Dziecko ma być u ojca, czyli ex męża koleżanki.

Czyli poinformowała ciebie co zrobi z dzieckiem, gdy przyjedzie do ciebie?

Oczywiście! Przecież nie przyjechałaby z dzieckiem... Większość rzeczy mamy omówione co do przyszłego weekendu. Teraz zostały tylko przygotowania i tu zamierzam się mocno postarać żeby była miła atmosfera.

251

Odp: Koleżanka z pracy
dobrakobieta90 napisał/a:
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:

Bez przesady, dziecko ma też ojca, może też zostać z kimkolwiek a przecież planują spotkanie u niego.

Zgadza się. Dziecko ma być u ojca, czyli ex męża koleżanki.

Czyli poinformowała ciebie co zrobi z dzieckiem, gdy przyjedzie do ciebie?

Oczywiście! Przecież nie przyjechałaby z dzieckiem... Większość rzeczy mamy omówione co do przyszłego weekendu. Teraz zostały tylko przygotowania i tu zamierzam się mocno postarać żeby była miła atmosfera.

252 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-01 17:22:52)

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:

Martin, a co zrobisz, jeśli ona zajdzie w ciążę.
Pomińmy to, że celowo ale zwyczajnie zaliczycie wpadkę?
Wiesz, lub nie wiesz, ale właśnie 30-stolatki mają zwykle największe libido więc tego seksu może być naprawdę dużo.

Nie myślę o tym co będzie jeśli zajdzie w ciążę. Po to się będziemy zabezpieczać żeby w nią nie zaszła. Jej wysokie libido mi akuratnio nie przeszkadza, rowniez mam ogromną ochotę na seks po długiej przerwie.

Właśnie przez to, że oboje jesteście wyposzczeni, czujność może spaść.

Martinlord napisał/a:

Większość rzeczy mamy omówione co do przyszłego weekendu. Teraz zostały tylko przygotowania i tu zamierzam się mocno postarać żeby była miła atmosfera.

Już zaczynasz podchodzić do tego jak do randki wink
Coś czuję, że kobieta ma dużą szansę owinąć Cię wokół palca. Tak wiem, że teraz się tego wypierasz ale pogadamy za jakiś czas. tongue

253

Odp: Koleżanka z pracy

My tu mamy tyle wątpliwości, a dla facetów marzacych o romansie najważniejszy jest Ogień, który na nich czeka smile

Wtedy czytałam, że te pierwotne obszary mózgu  ograniczają dopływ tlenu do kory mózgowej odpowiadającej za myślenie....

Niestety z pierwotnym obszarami odpowiadającym za sex i głód  jest ciężko wygrać.

Polecam książkę

Dopamina. Mózg chce więcej.

Naprawdę faceci potrafią zwariować byle tylko zaszaleć w łóżku wink  i przeżyć  przygodę  życia...

254

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Zgadza się. Dziecko ma być u ojca, czyli ex męża koleżanki.

Czyli poinformowała ciebie co zrobi z dzieckiem, gdy przyjedzie do ciebie?

Oczywiście! Przecież nie przyjechałaby z dzieckiem... Większość rzeczy mamy omówione co do przyszłego weekendu. Teraz zostały tylko przygotowania i tu zamierzam się mocno postarać żeby była miła atmosfera.

Właśnie widzę, iż wszystko omówione. A wcale nie musi tobie tłumaczyć przecież, co zrobi z dzieckiem. Nie twój problem wink Jeszcze big_smile
Sprawdzam jej poziom zaangażowania. Jest spory, skoro tyle tobie tłumaczy wink

255

Odp: Koleżanka z pracy
dobrakobieta90 napisał/a:

Razem z dzieckiem przyjedzie? Będziecie bawić się w rodzinkę? big_smile

Nie, zrobią sobie swoje, własne wink
A na poważnie, autorze wpisz w google: jak złapać faceta na dziecko? Wyskoczy Ci milion stron z poradami. Poczytaj niektóre i dowiesz się jakimi kryteriami kierują się kobiety. Albo może nie czytaj, po co masz mieć nocne koszmary.

256 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-01 17:39:04)

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

My tu mamy tyle wątpliwości, a dla facetów marzacych o romansie najważniejszy jest Ogień, który na nich czeka smile

Wtedy czytałam, że te pierwotne obszary mózgu  ograniczają dopływ tlenu do kory mózgowej odpowiadającej za myślenie....

Niestety z pierwotnym obszarami odpowiadającym za sex i głód  jest ciężko wygrać.

Polecam książkę

Dopamina. Mózg chce więcej.

Naprawdę faceci potrafią zwariować byle tylko zaszaleć w łóżku wink  i przeżyć  przygodę  życia...

No nie wiem czy tylko faceci, kobiety również. Takich osób, które wycofały się przed romansem, kiedy robiło gorąco jest naprawdę niewiele. Przy takiej adrenalinie mało kto zastanawia co będzie potem, nad konsekwencjami. Dopiero po czasie przychodzi refleksja, rozczarowanie, płacz i nie wiem co tam jeszcze.
Facetom może ogólnie jest łatwiej oddzielić uczucia od seksu ale i oni się zakochują, uzależniają emocjonalnie od drugiej osoby. Tych mniej doświadczonych zdecydowanie łatwiej okręcić sobie wokół palca seksem.
Ja już "widzę" jak Martin szuka tej swojej jedynej w czasie kiedy czeka na niego napalona "koleżanka" wink
Przecież to nie jest typ, który dziś będzie bzyka jedną, za kilka dni drugą i w zasadzie tylko seks dla niego się liczy. Może teraz mówić wiele ale wszystko i tak wyjdzie w praniu.

Moja intuicja raczej rzadko zawodzi i coś mi mówi, że akurat w tym przypadku kobieta go sobie urobi. U Ciebie było inaczej bo jednak z tego co pisałaś, on był przynajmniej w Twoim mniemaniu wyżej od Ciebie jeśli chodzi o atrakcyjność dlatego mógł tę Waszą znajomość traktować czysto instrumentalnie. Tu jednak mamy atrakcyjną babkę i mało doświadczonego faceta.

257

Odp: Koleżanka z pracy

Oj dziewczyny kiedyś czytałam fajny wywiad z Panią psycholog znaną i powiedziała, że jak się pyta kobiety co jest dla nich w życiu najważniejsze gabinecie,

Zawsze mówią, że 1.mąż 2.dzieci

To samo pytanie zadawane facetom odpowiedź brzmi 1. Kariera 2.Sex

To pokazuje jak się różnią mózgi i potrzeby kobiet i facetów.

258

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Dokładnie. Koleżanka że swoim ex nie rozmawia o życiu prywatnym. Ich jedyne kontakty dotyczą dziecka.

Ale jeśli ex ma niedograne tematy z Twoją >koleżanką< to dziecko akurat może rozboleć brzuszek w piątek wieczorem....
Takie niuanse też jeszcze leżą poza granicą Twojej - niezbyt bujnej- wyobraźni smile

259 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-01 17:49:54)

Odp: Koleżanka z pracy

Jeśli użytkownik Ewaa81 jest rzeczywiście kobietą, to robi Paniom prawdziwie niedźwiedzią przysługę. Ja nie wiem, ską te zaściankowe podejśćie, bo jak w takim razeie wytłumaczyć całe tabuny ambitnych i niezależnych kobiet, robiących karierę i nawet nie myślących o dziecku czy mężu przed 30-stką, O seksie nawet nie wspomnę, bo takie poglądy to zwyczajny policzek dla kobiet, jakby one nie były w stanie dawać upust swojej, nie bójmy się tego słowa, chuci.

260 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-01 17:52:53)

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Jeśli chodzi o gumki, to pewnie nie wiesz, że można sobie z nich skorzystać potem?

Strzykawka, Potem wpadka itp

Widać, że nie wiesz do czego są zdolne kobiety by kogoś zatrzymać...

Ewa po sobie sądzisz że takie głupoty opowiadasz?
No i problemy z d.. co z dzieckiem zrobi? Wy się przy dzieciach...
Nawet jak się tej Pani myśl jakaś w głowie zakolatala to nie wygląda na półglowka co nie jest w stanie ogarnąć  sytuacji.
Autor też jest mocno dorosly juz.A na dziecko łapią  panny przed 30 na wioskach A nie kobiety po przejściach.
Chyba że autor to milioner  wyjątkową partia dla panny wink ale chyba nie.
Litości ten temat strasznie skręcił.

Posty [ 196 do 260 z 301 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024