Zostawić stare i ruszyć w nowe ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Zostawić stare i ruszyć w nowe ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Zostawić stare i ruszyć w nowe ?

Hej.Mam małe zawirowanie w życiu i nie wiem co robić...(to będzie trochę długie)
Więc tak mam chłopaka już od prawie 10 lat.
Jesteśmy z tego samego rocznika oboje w tym roku mamy już 31 lat...
Mieszkamy razem od kilku lat,zawsze też staraliśmy się spedzać razem czas(nie pracujemy razem,żeby nie było)...

Od jakiegoś czasu nam się nie układa...
Wiadomo,że pierwsze motyle w brzuchu już dawno mineły,ale on najchetniej by tylko siedział w domu i nic nie robił,nie chce nigdzie wychodzić,po wszystko chce składać się na pół (chodzi mi o pieniądze)tzn.jak jeszcze nie mieszkalismy razem miał kiedyś trudną sytuacje materialną to już nawet nie zlicze ile mu pomogłam i nie patrzyłam na pieniądze a on wylicza każdy wydatek zawsze na pół (nie chodzi mi o rachunki,żeby nie było)tylko tak ogólnie czasem jakiś obiad na mieście albo kawe moglby postawic tak sam od siebie. O sprawach intymnych już nie wspomne,że tak powiem nic nie robimy...
Ile razy coś chciałam zadziałać to nie bo nie chce mu sie albo,że jest wiecznie zmęczony...a jak nawet czasami coś się uda to wydaje mi się,że na siłę to robi...
Po takim okresie czasu już przestałam się łudzić,że może dojść do jakis zareczyn lub ślubu...on dziecka w ogóle nie chce...
Czesto się z nim kłóce,że zachowuje się jak jakiś przysłowiowo stary dziad,że na wszystko narzeka i nie ma na nic siły,tylko by siedział najchetniej i pił alkohol co mu sie bardzo czesto zdarza...
Próbowałam już z nim o tym porozmawiać,że nie podoba mi się w jaką strone idzie ten związek,że chciałabym troche uwagi z jego strony a on jest głuchy na te wszystkie moje słowa...jestem już tym troche załamana bo w głębi duszy go kocham,ale często chodze przez to wszystko taka przygaszona...

To był opis mojego związku...teraz przejde do tego o co mi chodzi...

Więc po którejś z kolei kłótni już nie wytrzymałam i weszłam sobie na czat(to było jakos przed swietami w 2025 roku)...nie wiem w sumie po co jak nie wchodze na takie rzeczy...chyba po prostu chciałam się komuś anonimowo wygadać co się dzieje...

I napisał do mnie jeden facet...on jest po przejsciach z tego co mi pisał,jest rozwodnikiem z winy żony bo olewała wszystko i wszystkich,mają razem nastoletnią córkę,którą źle traktowała i nie zajmowała się nią,więc on stwierdził,że musiał się z nią rozstac bo nie mogl juz na to wszystko patrzec...on jest ode mnie aż 9 lat starszy ode mnie...
On ogolnie wie,że jestem w zwiazku i co się dzieje u nas...mowi że powinnam go zostawić,skoro on ma mnie gdzieś i w ogóle...
Że marnuje sobie zycie z nim(ja ogolnie mam duzo ciagle planow do zrealizowania a ten moj facet zero ambicji do niczego)
Ogolnie to fajnie nam się pisze i w ogole
(Nie piszemy non stop co jakis czas tak ogolnie ostatni raz pisałam z nim w czerwcu)Pisał mi jeszcze kiedyś,że chciałby mieć jeszcze nawet jakby sie udalo 2 slub i dziecko...On bardzo chciał mnie poznać tak na żywo już,ale ja wzbraniałam się przed tym spotkaniem,ale odkąd nie mam z nim kontaktu chciałabym się z nim spotkać bo jestem jego ciekawa po prostu jak wygląda i jak się zachowuje na żywo...
Ogólnie to mam maila do niego bo mi kiedyś podał napisałam kiedyś do niego,ale czułam się winna i usunęłam konto mailowe,ale on jakoś zawsze mnie znalazł na tym czacie i tak sobie pisaliśmy...
Teraz odkad nie mam z nim kontaktu nie wiem czy napisać do niego czy olać to wszystko...

Jeszcze apropos moich planow to kiedys chciałabym być żoną i matką,ale przy tym moim facecie nie widze na to juz szans skoro on przez tyle lat nic nie zrobił...moze byłam głupia i naiwna wczesniej,ale ja juz w sumie odkad skonczylam 25 lat chciałam zostac juz mama,i nawet zona a tu lata przeleciały i nic z tego nie mam...

Przechodzać do rzeczy...wiem,że to troche ja fair,że gadam z kims o naszym zwiazku za jego plecami,ale nie za bardzo mialam komu sie z tego wszystkiego zwierzyc co mi ciążyło na wątrobie...relacje z rodziną są marne z koleżankami tak samo...

Co byście zrobili na moim miejscu ?
Zostawili wszystko tak jak jest majac jeszcze nadzieje na jakis cud przebudzenia się.mojego faceta...czy może zerwać tą relacje i rozpoczac nowy rozdział w zyciu...
Bo ja mam troche metlik w glowie z tym wszystkim.
Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję smile

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez wieka (Wczoraj 21:11:39)

Odp: Zostawić stare i ruszyć w nowe ?

Po pierwsze, ten facet to był ostatnim któremu powinnaś się zwierzać, po drugie nie wierz w to co on mówił, bo jego tłumaczenia co do swojego rozwodu są po prostu śmieszne.
Dlatego odpuść sobie tę znajomość, bo on jest w tej chwili pewnie z inną kobietą, to, że wam się dobrze rozmawiało o niczym nie świadczy.
Jeśli tkwisz w tak niesatysfakcjonującym związku, to odejdź, bo nie ma przyszłości.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Zostawić stare i ruszyć w nowe ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024