sex w pracy.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: sex w pracy....

Czy zdarzyło się wam przypadkowy, spontayczny sex z kolega z parcy w czasie pracy?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: sex w pracy....

Uhm..............

3

Odp: sex w pracy....

Ja osobiście wolę unikać takich sytuacji, które mogłyby sprowokować tego typu zajście.
Ale wiem, że inni zrobili to a teraz nie mogą na siebie patrzeć, bo to była ewidentna pomyłka.
Niestety poszli po rozum do głowy dopiero po fakcie.

Nikt nie dojrzy celu z zamkniętymi oczami.
Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko. smile
Odp: sex w pracy....

Oj nie... Nigdy nic dobrego nie wychodzi z romansowania w pracy wink

5

Odp: sex w pracy....

no fobra a co z fanazjami? namietnoscia i uczluciam.. umiecie to tak wyłaczyc?

6

Odp: sex w pracy....
Panna Katarzyna napisał/a:

Oj nie... Nigdy nic dobrego nie wychodzi z romansowania w pracy wink

Panno Katarzyno, masz jakieś doświadczenia? smile

"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

7

Odp: sex w pracy....

gdy w grę wchodzą uczucia i namietność to jest z pewnością ciężko sie oprzeć facetowi

Nikt nie dojrzy celu z zamkniętymi oczami.
Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko. smile

8

Odp: sex w pracy....

Panno Katarzyno, uchyl rabka tajemnicy wink

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

9

Odp: sex w pracy....

a ja myślałam, że takie numerki to tylko w filmach...

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

10

Odp: sex w pracy....
Panna Katarzyna napisał/a:

Oj nie... Nigdy nic dobrego nie wychodzi z romansowania w pracy wink

Ale to nie zawsze jest pomyłka.

11

Odp: sex w pracy....

myslę, że gorące jakieś historyjki nam się tu posypią i czekam na nie wink heh

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

12

Odp: sex w pracy....

Chyba się nie doczekamy smile hehe
Czy to było zbyt szalone by nam conieco opowiedzieć Panno Katarzyno? smile
pozdrawiam

Nikt nie dojrzy celu z zamkniętymi oczami.
Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko. smile

13

Odp: sex w pracy....

jesteś seksoholiczką expertko, a to obsesja notorycznego seksu obojętnie gdzie i z kim.

w dzisiejszych czasach pełnych chorób takich jak HIV  i zboczeńców czyhajacych na łatwą zdobycz powinnaś się nad tym zastanowić bardzo poważnie. Życie jest tylko jedno. Co innego mieć przygodę od czasu do czasu a co innego szukać faceta obojetnie jakiego, aby tylko spełnił twe potrzeby.

O kwestiach moralnych nie będę wspominać ani cie krytykować bo to indywidualna sprawa każdej z nas.

Nikt nie dojrzy celu z zamkniętymi oczami.
Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko. smile

14

Odp: sex w pracy....

Hmm droga aleX, widać o jednym jeszcze myślisz, a z drugim już "balujesz" hmmm i jak tutaj taka kobieta nie ma mieć odpowiedniego statusu ...

15

Odp: sex w pracy....

Sorry, dla mnie to jest chore.

16

Odp: sex w pracy....

ze na xero np?;D mi sie to nie zdarzylo,grzecznie pracujemy

17

Odp: sex w pracy....
Panna Katarzyna napisał/a:

Oj nie... Nigdy nic dobrego nie wychodzi z romansowania w pracy wink

Również tak uważam.

Nigdy mi to nie wyszło na dobre w pracy jak i w szkole. Mam na myśli ostrzejszy flirt, ale nie seks.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

18

Odp: sex w pracy....

A mi się zdarzyło. Więc może opowiem.
Był juz miesiąc od kiedy zaczęłam tam pracować, koniec służby po 14 godzinach.
Od początku mi się podobał. W tym samym wieku, ta sama praca a na dodatek zabójczo przystojny (były model) ja też mu się podobałam. Poszliśmy się przebrać aż tu nagle gdy na mnie spojrzał to nie wiedziałam co sie zemną dzieje a on tylko zapytał czy na pewno tego chcę i tak się potoczyło. Kochaliśmy się na komendzie nie wiem ale pewnie inni się domyślili bo po pracy pojechaliśmy do mnie i został na noc a dwa dni później zostawił swoją dotychczasową partnerkę i do tej pory jesteśmy razem.

19

Odp: sex w pracy....

Miśka, ależ przygoda smile Z miłym zakończeniem smile

Seks na komendzie, wow marzenie... już same niebieskie mundury mnie kręcą, a jeszcze taka przygodna zabawa na komendzie. Szczyt marzeń. Na szczęscie za marzenia nie karają big_smile

20

Odp: sex w pracy....

U mnie teoretycznie sprawa nie byłaby taka trudna, jako że obecnie pracuję ze swoim facetem wink Ale jednak nie zdecydowałabym się na coś takiego, nawet gdybyśmy jakimś cudem zostali sami w pracy. Nie wydaje mi się to odpowiedzialnym i dojrzałym posunięciem... możecie mnie nazwać drętwą ciotką wink, ale w niektórych miejscach po prostu nie wypada się tak zachowywać i ryzykować bycia przyłapanym przez współpracownika czy, o zgrozo, szefa.

21

Odp: sex w pracy....

Miśka,na komendzie?jestem pod wrazeniem odlotu! A swoja droga Twoja historia wydaje mi sie romantyczna:)

22

Odp: sex w pracy....

Ohohohohoho... Czad. Ale historia big_smile
Inspirujące.
Mnie tam tylko słownie zaciągają i coś mi mówi, że jakby przyszło co do czego, to by wymiękli. tongue
Ale nie powiem mam fantazje na temat kolegi jednego big_smile.
Ze wzajemnością nawet big_smile.

Tylko, że głupek jest zajęty. O.
xD

23

Odp: sex w pracy....

Póki co studiuję, więc to nie to samo, ale chyba bym się nie odważyła. Na uczelni tego nie robiłam, ale fantazje na ten temat mam. Z jednym z młodych wykładowców. Romantyczny sex na wielkim stole auli...(ale bez widowni).

24

Odp: sex w pracy....

u mnie sie zdazylo nie raz:P
malo romantycznie i jakos malo oryginalne miejsce, sklep byl otwarty a ja  z mezem "sprzatalismy" zaplecze:) sie dzialo...
az wszedl klijent i maz "jeszcze cieply" poszedl obsluzyc gdy ja doprowadzalam sie do pozadku:)

25

Odp: sex w pracy....

A mi się zdarzyło kilkakrotnie w pracy, ale nie z facetem przypadkowym tylko własnym big_smile

26 Ostatnio edytowany przez bielun (2010-10-10 09:09:52)

Odp: sex w pracy....

Mnie się zdarzyło, i nie polecam.

Była to moja przełożona (kierująca zespołem), było to niedługo po moim przyjęciu do tej pracy - takiej typowo biurowej/korporacyjnej.
Bardzo mi się podobała, ze wzajemnością  - bo była dla mnie podejrzanie wyrozumiała.. 

Pewnego dnia poszedłem do jej gabinetu i już miałem wychodzić... szybciutki seks oralny (no bo kto bierze do pracy gumki? big_smile) - i przez resztę dnia ciężko mi było pracować smile

Niedługo potem pojechaliśmy na szkolenie - i tam już się działo, Seks z nią to był prawdziwy ogień, tyle że niestety okazało się że poza tym, nadajemy na zupełnie innych falach i totalnie nie pasujemy do siebie.

Już nie mówiąc o tym, jak funkcjonować w pracy, jeśli byłby to związek?

Porozmawialiśmy o tym, cóż, przyznała mi rację, zaproponowała że przecież możemy się spotykać bez zobowiązań. I tak było przez pewien czas  - chociaż już nie w pracy, tylko po pracy wink

Tyle że ja w owym czasie zacząłem się interesować wtedy przyszłą, a obecną partnerką, (w okresie "romansu" byłem wolny) wobec czego takie spotkania odpadały (mimo tego że za każdym razem było super).

Niby się z tym pogodziła, tyle że po zakończeniu "romansu" powoli zaczęło robić się nieprzyjemnie (w sumie ją rozumiem).

Wolałem nie czekać aż przerodzi się to w otwartą niechęć - zmieniłem pracę...

Więc romans w pracy tylko na krótki czas może być interesujący, a generalnie, stwarza więcej problemów... tym bardziej jeśli ktoś liczy na związek, a nie przelotny seks

27

Odp: sex w pracy....
Pixy napisał/a:

Ohohohohoho... Czad. Ale historia big_smile
Inspirujące.
Mnie tam tylko słownie zaciągają i coś mi mówi, że jakby przyszło co do czego, to by wymiękli. tongue
Ale nie powiem mam fantazje na temat kolegi jednego big_smile.
Ze wzajemnością nawet big_smile.

Tylko, że głupek jest zajęty. O.
xD

Właśnie tak to jest, że mam hece z takich oto chłopków typu: dużo muczą a mało mleka dają.
Wielkie zaloty i podrygi a jak coś to już trzęsą gaciami i nie wiedzą co mają robić...
Na pohybel TAKIM !!!!!!!

...ciągnąc od początku do końca ! smile

Pzdr!

06.08.2011  --> Nasz ślub smile

28

Odp: sex w pracy....

Mam znajomego którego żona uprawiała seks z kolegą z pracy. Ten jej kolega nie wiedział że ma monitoring w biurze więc mój znajomy o wszystkim się dowiedział i był rozwód. Także lepiej zastanowić się przed czy naprawdę warto

Odp: sex w pracy....

Romans, sex w pracy? Jeśli się lubi swoją pracę, miejsce, ludzi, atmosferę - nie polecam. Byłam świadkiem kilku romansów, nikomu nie wyszły one na zdrowie. A sex? Znajomi, oboje w związkach małżeńskich, zapomnieli się kiedyś w ciemnym kącie...niestety ktoś czegoś tam szukał i ich przyłapał. Wstyd, poniżenie, ciche szepty. Dzisiaj plują na siebie jadem. Czy warto?

30

Odp: sex w pracy....

Też uważam, że seks i romanse w pracy to nic dobrego. Z czasem ogień wygasa a obowiązki i zależności służbowe zostają. Dodatkowo plotki i opinie innych pracowników. O rodzinie już nie wspomnę...

Nawet jakbym była wolna nie zdecydowałabym się na seks z współpracownikiem, czy przełożonym.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018