Trzeba zakazać instagrama, fejsbuka, tindera itp oraz zabronić kobietom się malować.

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 30lat i cały czas sam
Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 42 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Trzeba zakazać instagrama, fejsbuka, tindera itp oraz zabronić kobietom się malować.

Kremik napisał/a:Trzeba zakazać instagrama, fejsbuka, tindera itp oraz zabronić kobietom się malować.
A najlepiej wsadzić w burkę, zamknąć w domu i męża wybrać, co by nie wybrzydzała. Kremik powinien zmienić kraj i religię. Wszystkie jego problemy wtedy znikną ![]()
A najlepiej wsadzić w burkę, zamknąć w domu i męża wybrać, co by nie wybrzydzała. Kremik powinien zmienić kraj i religię. Wszystkie jego problemy wtedy znikną
Hmm... A czy muzułmanki nie robią przypadkiem mocnego makijażu oczu?
Beyondblackie napisał/a:A najlepiej wsadzić w burkę, zamknąć w domu i męża wybrać, co by nie wybrzydzała. Kremik powinien zmienić kraj i religię. Wszystkie jego problemy wtedy znikną
Hmm... A czy muzułmanki nie robią przypadkiem mocnego makijażu oczu?
![]()
Może i robią, ale nie maja nic do gadania, bo rodzina im męża wybiera, więc taki Kremik nawet starać by się nie musiał.
Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:Beyondblackie napisał/a:A najlepiej wsadzić w burkę, zamknąć w domu i męża wybrać, co by nie wybrzydzała. Kremik powinien zmienić kraj i religię. Wszystkie jego problemy wtedy znikną
Hmm... A czy muzułmanki nie robią przypadkiem mocnego makijażu oczu?
Może i robią, ale nie maja nic do gadania, bo rodzina im męża wybiera, więc taki Kremik nawet starać by się nie musiał.
Ale dzień w dzień wołałby o pomstę do nieba patrząc takiej prosto w oczy ![]()
Nie dość, że nie musiałby się starać, to może nawet mógłby wybrać więcej niż jedną xD
To zależy czy Kremik byłby z dobrze sytuowanej rodziny. Tam też są faceci, którzy nie mają szansy na żonę. A żeby mieć kilka to musi być pana stać i rodzina panny to zweryfikuje. Ponadto chyba w niewielu krajach można mieć kilka żon i to bez pytania o zgodę pierwszej. Jak ma się kilka żon to trzeba utrzymywać kilka rodzin i to na tym samym poziomie życia, nie można żadnej zaniedbywać.
. Tam też są faceci, którzy nie mają szansy na żonę.
Też prawda.
O ile dobrze pamięta, była taka akcja "żona dla dżihadysty".
Chyba w ISIS, był nawet istotny punkt ich programu werbunkowego. ![]()
Dobrze pamiętałem.
Masakra.
ps
Wszędzie są takie kremiki, których żadna nie chce.
A co się dzieje w Chinach to głowa mała.
Efekty lat polityki 1 dziecka, ich kultury (szczególnie na wsi) i dostępu do aborcji. Czyli: chłopiec ma robić na rodziców, a dziewczynka to tylko koszty. Więc wiadomo kogo abortowano.
Wy po prostu sobie nie zdajecie sprawy w jakim matrixie żyjecie. Ja wybrałem pigułkę prawdy, a wy żyjecie snem, fikcją. Prawda jest bowiem taka, że ten kto atrakcyjny z wyglądu powodzenie u kobiet ma spore. Liczne obserwacje, przeprowadzone eksperymenty i doświadczenia innych obcych dla mnie mężczyzn (np z wykopu) potwierdzają moje tezy. Kobiety dosyć często charakteryzują się brakiem logiki. Twierdzą, że wygląd ma mniejsze znaczenie od charakteru, bo ten jest kluczowy i wcale na ciacha nie lecą. Po czym wchodzą na tindera lub inny portal randkowy i przesuwają w prawo profile przystojnych mężczyzn.
Najzabawniejsze gdy dziewczyny upierają się, że wcale na ciacha nie lecą. Ja tam patrzę na czyny, nie słowa. A te pokazują jasno ... dziewczyny wybierają klasycznie atrakcyjnych mężczyzn.
Moją uwagę przyciągają wypowiedzi młodych kobiet - facet zadbany. Obecnie zadbany to z modną fryzurą i z wyrzeźbionym ciałem na siłowni.
Przypomnę, iż jeszcze nie tak dawno, definicja zadbanego mężczyzny była inna.
Co do makijażu i wyglądu dziewczyny. Im ten jest lepszy tym kobieta bardziej przebiera. Czytałem różne kobiece fora. I widziałem kwiatki typu
- uważam się za atrakcyjną więc mam prawo wybrać atrakcyjnego mężczyznę
- moja koleżanka jest ładna więc ma prawo przebierać
- kiedyś miałam sporą nadwagę, nie byłam ładna, wystarczyło mi że facet był w porządku. Potem zeszczuplałam, nauczyłam się robić makijaż i od tej pory interesują mnie wyłącznie atrakcyjni mężczyźni
Im lepszy wygląd tym wyższa samoocena dziewczyny, to zaś koreluje z jej wyborami - w tym przypadku zainteresowanie atrakcyjnymi mężczyznami
Pal licho gdy kobieta naturalnie jest atrakcyjna, ale jeśli zwykła przeciętna panna, nałoży warstwę makijażu, w którym prezentuje się ładniej, a potem zaczyna przebierać to serce z bólu pęka
Kobiety są hipergamiczne - to udowodniono naukowo. Wybierają mężczyzn atrakcyjniejszych od nich. Zatem skoro panna jest 5, zainteresuje się facetem 6.
Jednakże gdy się umaluje z 5 zrobi się 7 i wtedy na faceta poniżej 8 uwagi nie zwróci
Zresztą kiedyś próbowałem swych sił w podrywaniu w ciągu dnia. Wyniki były mizerne, a im bardziej wymalowana dziewczyna tym słabsze. Wniosek nasuwa się więc jeden, w makijażu kobiety są bardziej wybredne i niedostępne dla mniej atrakcyjnego faceta.
Wy tego nie rozumiecie bo jesteście, bez obrazy, starszym rocznikiem. Nie wiecie nic o ówczesnych 20-30 letnich dziewczynach
Zresztą pytania kobiet skierowane w moje profile fejkowe, wiele tłumaczą
- nie rozumiem jesteś taki przystojny jak to możliwe że jesteś wolny?
- nie masz powodzenia? To przecież nieprawdopodobne by taki facet nie cieszył się powodzeniem?
Dziewczyny sugerowały, że z atrakcyjnym wyglądem facet musi mieć powodzenie - o charakterze nic nie wspomniały
Pragnę również zwrócić uwagę na fakt, że szeregi tzw inceli stale się powiększają. Z dnia na dzień sfrustrowanych mężczyzn przybywa.
Co ciekawe, ci faceci są co raz atrakcyjniejsi. Nawet i takich 6 na 10 idzie spotkać. Jak to się dzieje?
Wyjaśnię. Mężczyźni chcą poznać dziewczynę ale ciągle spotykają się z niechęcią. Ich koleżanki mówią, że liczy się wnętrze, że na wygląd kobiety aż takiej uwagi nie zwracają, a potem okazuje się, że na portalach randkowych umawiają się wyłącznie z przystojnymi.
Wtedy taki facet opisuje swoje doświadczenie - brak powodzenia, a także to że kobiety celują w bardzo przystojnych nawet jeśli same są przeciętne. W odpowiedzi taki facet słyszy - mAsZ zuy cHaRaKtEr
Ostatnio przeprowadziłem 2 nowe badania
Założyłem kilka kont na sympatii - 2 przeciętnych mężczyzn i 1 przystojnego
oraz zarejestrowałem się na portalu dla ludzi puszystych - też 3 konta, 2 profile przeciętne i 1 przystojny
Spotkałem się z opinią, że dojrzalsze kobiety po 30 i 40 rokiem życia, a także dziewczyny przy kości mają niższe wymagania związane z wyglądem mężczyzny
Dodam, że przez internet ludzie są bardziej otwarci i są bardziej sobą, czują się bowiem bezpieczniej. Zatem ich wybory są szczere i prawdziwe
Wyniki eksperymentu pokazały, że przeciętne profile nie cieszyły się zainteresowaniem. Kobiety ich nie zaczepiały. Na wiadomości najczęściej nie odpowiadały, a jeśli już to zdawkowo. W przypadku przystojnego profilu, kobiety pierwsze inicjowały kontakt, a te które tego nie zrobiły, ale zostały zaczepione ZAWSZE odpowiadały i to w sposób ukazujący zainteresowanie
Rzekomo kobiety mają inny gust. Skoro tak każdy z profili powinien cieszyć się podobnym zainteresowaniem, a tu mieliśmy sytuację braku zainteresowania i sporego powodzenia
Myślę, że każda rozsądna osoba wyciągnie z tego odpowiednie wnioski
Zaczyna się na nowo...
Chyba najlepiej zostawić Kolegę samego, niech pisze te brednie sam sobie, aż mu się wena skończy...Nie skończy się pewnie szybko, ale jak cały czas ktoś go będzie przekonywał, to nic innego jak woda na jego młyn..
Ciężko czytać te same pierdoły, powtarzane jak mantrę, bo naprawdę synapsy mi się zaczynają chyba rozłączać..
Bardziej mi to przypomina wczytaną formułkę, która klepie maszyna niż posty pisane przez kogoś, kto prowadzi dyskusję..Trocę trąći takim, hmm,fanatyzmem, gdzie ktoś czerpie wiedzę o życiu na podstawie miernych źródeł, będac totalnie zafiksowanym na jednym punkcie.
Użalaj się dalej nad sobą i biczuj aż stwierdszisz kiedyś, że to Ci jeszcze pogorszy zamisat pomóc..
Rumunski_Zolnierz napisał/a:(...) Czarny kolor skóry, pieniądze i diamenty, zagraniczny mężczyzna - największe afrodyzjaki działające na białe panie.
Kocham takie generalizacje!
Aleś się uczepił, a rzeczywistość filtrujesz dokładnie tak jak Kremik, czyli przez pryzmat własnych kompleksów. Wyobraź sobie, że jestem biała jak śnieg (mój typ urody to zima), ale jak napiszę, że ani czarny kolor skóry, ani sam fakt, że ktoś jest "zagranicznym mężczyzną", ani nawet te jego diamenty nie są dla mnie żadnymi afrodyzjakami, to pewnie i tak poddasz to w wątpliwość. Z kolei zabawa w udowadnianie, że nie jestem wielbłądem zupełnie mnie nie kręci.
A jednak schemat działania kobiet jest. Wiara w inny lepszy świat, do którego można się dostać bez większego wysiłku i się na nim uwłaszczyć. Co ciekawe diamentowy oszust wybierał kobiety około 40. Pewnie chodziło o posiadanie oszczędności i zdolności kredytowe. Ale też kobiety w tym wieku pozbawione są już idealizmu, dawno już przeszły karuzele emocjonalne, wiedzą co należy się kobiecie.
Wy po prostu sobie nie zdajecie sprawy w jakim matrixie żyjecie. Ja wybrałem pigułkę prawdy, a wy żyjecie snem, fikcją. Prawda jest bowiem taka, że ten kto atrakcyjny z wyglądu powodzenie u kobiet ma spore. Liczne obserwacje, przeprowadzone eksperymenty i doświadczenia innych obcych dla mnie mężczyzn (np z wykopu) potwierdzają moje tezy. Kobiety dosyć często charakteryzują się brakiem logiki. Twierdzą, że wygląd ma mniejsze znaczenie od charakteru, bo ten jest kluczowy i wcale na ciacha nie lecą. Po czym wchodzą na tindera lub inny portal randkowy i przesuwają w prawo profile przystojnych mężczyzn.
Najzabawniejsze gdy dziewczyny upierają się, że wcale na ciacha nie lecą. Ja tam patrzę na czyny, nie słowa. A te pokazują jasno ... dziewczyny wybierają klasycznie atrakcyjnych mężczyzn.
Moją uwagę przyciągają wypowiedzi młodych kobiet - facet zadbany. Obecnie zadbany to z modną fryzurą i z wyrzeźbionym ciałem na siłowni.
Przypomnę, iż jeszcze nie tak dawno, definicja zadbanego mężczyzny była inna.Co do makijażu i wyglądu dziewczyny. Im ten jest lepszy tym kobieta bardziej przebiera. Czytałem różne kobiece fora. I widziałem kwiatki typu
- uważam się za atrakcyjną więc mam prawo wybrać atrakcyjnego mężczyznę
- moja koleżanka jest ładna więc ma prawo przebierać
- kiedyś miałam sporą nadwagę, nie byłam ładna, wystarczyło mi że facet był w porządku. Potem zeszczuplałam, nauczyłam się robić makijaż i od tej pory interesują mnie wyłącznie atrakcyjni mężczyźniIm lepszy wygląd tym wyższa samoocena dziewczyny, to zaś koreluje z jej wyborami - w tym przypadku zainteresowanie atrakcyjnymi mężczyznami
Pal licho gdy kobieta naturalnie jest atrakcyjna, ale jeśli zwykła przeciętna panna, nałoży warstwę makijażu, w którym prezentuje się ładniej, a potem zaczyna przebierać to serce z bólu pęka
Kobiety są hipergamiczne - to udowodniono naukowo. Wybierają mężczyzn atrakcyjniejszych od nich. Zatem skoro panna jest 5, zainteresuje się facetem 6.
Jednakże gdy się umaluje z 5 zrobi się 7 i wtedy na faceta poniżej 8 uwagi nie zwróciZresztą kiedyś próbowałem swych sił w podrywaniu w ciągu dnia. Wyniki były mizerne, a im bardziej wymalowana dziewczyna tym słabsze. Wniosek nasuwa się więc jeden, w makijażu kobiety są bardziej wybredne i niedostępne dla mniej atrakcyjnego faceta.
Wy tego nie rozumiecie bo jesteście, bez obrazy, starszym rocznikiem. Nie wiecie nic o ówczesnych 20-30 letnich dziewczynach
Zresztą pytania kobiet skierowane w moje profile fejkowe, wiele tłumaczą
- nie rozumiem jesteś taki przystojny jak to możliwe że jesteś wolny?
- nie masz powodzenia? To przecież nieprawdopodobne by taki facet nie cieszył się powodzeniem?Dziewczyny sugerowały, że z atrakcyjnym wyglądem facet musi mieć powodzenie - o charakterze nic nie wspomniały
Pragnę również zwrócić uwagę na fakt, że szeregi tzw inceli stale się powiększają. Z dnia na dzień sfrustrowanych mężczyzn przybywa.
Co ciekawe, ci faceci są co raz atrakcyjniejsi. Nawet i takich 6 na 10 idzie spotkać. Jak to się dzieje?
Wyjaśnię. Mężczyźni chcą poznać dziewczynę ale ciągle spotykają się z niechęcią. Ich koleżanki mówią, że liczy się wnętrze, że na wygląd kobiety aż takiej uwagi nie zwracają, a potem okazuje się, że na portalach randkowych umawiają się wyłącznie z przystojnymi.Wtedy taki facet opisuje swoje doświadczenie - brak powodzenia, a także to że kobiety celują w bardzo przystojnych nawet jeśli same są przeciętne. W odpowiedzi taki facet słyszy - mAsZ zuy cHaRaKtEr
Ostatnio przeprowadziłem 2 nowe badania
Założyłem kilka kont na sympatii - 2 przeciętnych mężczyzn i 1 przystojnego
oraz zarejestrowałem się na portalu dla ludzi puszystych - też 3 konta, 2 profile przeciętne i 1 przystojny
Spotkałem się z opinią, że dojrzalsze kobiety po 30 i 40 rokiem życia, a także dziewczyny przy kości mają niższe wymagania związane z wyglądem mężczyzny
Dodam, że przez internet ludzie są bardziej otwarci i są bardziej sobą, czują się bowiem bezpieczniej. Zatem ich wybory są szczere i prawdziweWyniki eksperymentu pokazały, że przeciętne profile nie cieszyły się zainteresowaniem. Kobiety ich nie zaczepiały. Na wiadomości najczęściej nie odpowiadały, a jeśli już to zdawkowo. W przypadku przystojnego profilu, kobiety pierwsze inicjowały kontakt, a te które tego nie zrobiły, ale zostały zaczepione ZAWSZE odpowiadały i to w sposób ukazujący zainteresowanie
Rzekomo kobiety mają inny gust. Skoro tak każdy z profili powinien cieszyć się podobnym zainteresowaniem, a tu mieliśmy sytuację braku zainteresowania i sporego powodzenia
Myślę, że każda rozsądna osoba wyciągnie z tego odpowiednie wnioski
.
Śledzę ten wątek i muszę przyznać ze tym postem pozamiatałeś , ale jak mam być szczery to nic nowego nie odkryłeś , zrozum ze żadna kobieta nie przyzna ci się nawet na głupim forum ze liczy się kasa wygląd i np dobra fura , tak samo jak ty nie zwiążesz się z grubym pasztetem tak samo one , na dodatek dodam że twój status singla się nie zmieni i nie będę wciskał tobie kitu typu zmień nastawienie bądź pewny siebie bla Bla bo to nie pomoże , jeśli słabo zarabiasz nie jesteś przystojny mieszkasz z matka nie masz perspektyw to jesteś skończony, tym bardziej jeżeli masz już 30 stke i nie ciupciales to już jest tak naprawdę za późno Nie oszukujmy się , jednak masz sporo racji w tym co piszesz ale to było wiadomo od xxx lat ze wygląd faceta w powodzeniu jest kluczowy i tak samo jest u kobiet dlatego facet 2 nie zwiąże się z kobieta 7,6,5,4 i na odwrót
Dzięki Johnny89
Właśnie odnoszę podobne wrażenie. Trudno oczekiwać by po 30 roku życia coś w życiu faceta bez powodzenia się zmieniło. Kiedy ktoś jest atrakcyjny to w wieku 25 lat z łatwością umawiał się na randki, cieszył się popularnością u dziewczyn, miał już za sobą kilka związków i spore doświadczenie w łóżku.
Kiedyś mając 19 lat wierzyłem w słowa typu "skończ studia, potem znajdziesz kobietę". Następnie gdy się sytuacja nie poprawiła słyszałem "do 30 roku życia spokojnie kogoś poznasz". A teraz słyszę "życie zaczyna się po 30, faceci nawet w wieku 40 lat mogą mieć powodzenie". Jasne ale to dotyczy tych, którzy w wieku 27 lat byli rozchwytywani przez dziewczyny, a i wcześniej na brak powodzenia nie narzekali
Johnny89 dodam tylko, że kobietom jest łatwiej. Im są stawiane niższe wymagania. Kobieta 5 jest w stanie znaleźć faceta 6 czy 7. Ma na to większe szanse niż, że facet 5 znajdzie pannę 4 lub 5
Dzięki Johnny89
Właśnie odnoszę podobne wrażenie. Trudno oczekiwać by po 30 roku życia coś w życiu faceta bez powodzenia się zmieniło. Kiedy ktoś jest atrakcyjny to w wieku 25 lat z łatwością umawiał się na randki, cieszył się popularnością u dziewczyn, miał już za sobą kilka związków i spore doświadczenie w łóżku.
Kiedyś mając 19 lat wierzyłem w słowa typu "skończ studia, potem znajdziesz kobietę". Następnie gdy się sytuacja nie poprawiła słyszałem "do 30 roku życia spokojnie kogoś poznasz". A teraz słyszę "życie zaczyna się po 30, faceci nawet w wieku 40 lat mogą mieć powodzenie". Jasne ale to dotyczy tych, którzy w wieku 27 lat byli rozchwytywani przez dziewczyny, a i wcześniej na brak powodzenia nie narzekaliJohnny89 dodam tylko, że kobietom jest łatwiej. Im są stawiane niższe wymagania. Kobieta 5 jest w stanie znaleźć faceta 6 czy 7. Ma na to większe szanse niż, że facet 5 znajdzie pannę 4 lub 5
Dokładnie prawda jest taka a nie inna i nie ma sensu tego podważać są geny lepsze i geny gorsze i to się nie zmieni tak samo jak kobiety kupują np psa to tez wezmą takiego co im się spodoba a nie tego co im sie nie spodoba wygląd jest kluczowy i priorytetowy ,napisałeś ze kobieta 5 jest w stanie być z facetem 6 czy 7 tak to prawda , ale pamiętaj ze facet 6,7 prędzej czy później i tak ja zostawi albo nie raz skoczy w bok ![]()
To się ziomki poklepały po plecach ![]()
Zaraz sam zacznę w to wierzyć
Oh, Joseph Goebels byłby dumny ![]()
Zaraz sam zacznę w to wierzyć
Oh, Joseph Goebels byłby dumny
Wyjaśnij gdzie się mylę
To się ziomki poklepały po plecach
Po prostu uświadomiłem kolegę ze jego status się nie zmieni i nie pociupcia chyba że niska gruba Zosię , albo wygra w totka dostanie spadek o dużej wartości to ma szanse nie będę mu wciskał kitu „bądź pewny siebie to każda kleknie i będzie ziewać ...”
Powtórzę pytanie, które wielokrotnie już zadawalam: jak to możliwe, że mężczyźni zupelnie przecietni i nawet gorzej maja żony i dziewczyny? Są w posiadaniu jakiejś magicznej mocy? Czy może, po prostu, nie słuchaja bzdur, którzy koledzy tu gloszą.
Powtórzę pytanie, które wielokrotnie już zadawalam: jak to możliwe, że mężczyźni zupelnie przecietni i nawet gorzej maja żony i dziewczyny? Są w posiadaniu jakiejś magicznej mocy? Czy może, po prostu, nie słuchaja bzdur, którzy koledzy tu gloszą.
Zależy jakie żony przeciętne czy pasztety jeśli atrakcyjne to musza być nadziani innej opcji nie ma przeciętny facet nie ma szans bez kasy u atrakcyjnej kobiety
Chciałbym zobaczyć tych "przeciętnych" kolegów. Kobiety mają do siebie, że zaniżają ocenę atrakcyjności mężczyzn, a innych kobiet zawyżają.
Czyli facet 6/10 jest dla nich mocno przeciętny, a dziewczyna 5 na 10 jest w ich oczach ładna.
W dodatku ci znajomi są ze starszego rocznika, a pokolenie 35+ znacznie różni się od 25-30
Poza tym to że 1 mniej atrakcyjnemu się powiodło to nic nie znaczy, bo 100 innym się nie udało
Chciałbym zobaczyć tych "przeciętnych" kolegów. Kobiety mają do siebie, że zaniżają ocenę atrakcyjności mężczyzn, a innych kobiet zawyżają.
Czyli facet 6/10 jest dla nich mocno przeciętny, a dziewczyna 5 na 10 jest w ich oczach ładna.W dodatku ci znajomi są ze starszego rocznika, a pokolenie 35+ znacznie różni się od 25-30
Poza tym to że 1 mniej atrakcyjnemu się powiodło to nic nie znaczy, bo 100 innym się nie udało
Po prostu z tego 3/10, 6/10, 9/10 w pewnym momencie się wyrasta i wybiera partnera zgodnie z własnym upodobaniami i oczekiwaniami a nie trendami rodem z Tindera, Symaptii czy innego Wykopu.
Powtórzę pytanie, które wielokrotnie już zadawalam: jak to możliwe, że mężczyźni zupelnie przecietni i nawet gorzej maja żony i dziewczyny? Są w posiadaniu jakiejś magicznej mocy? Czy może, po prostu, nie słuchaja bzdur, którzy koledzy tu gloszą.
Nie ma co, odbrali się chłopaki jak w korcu maku..Niech się sami dalej nakręcają...
Chociaż w sumie warto na koniec zadać im pytanie: Dlaczego właściwie kobieta atrakcyjna, wykształcona, ambitna i znająca swoją wartość ma się wiązać z kimś, kto jest jej zupełnym przeciwieństwem? I to pod wieloma względami? Dlaczego ma działać wbrew sobie i się do czegoś zmuszać? Dlaczego nie ma prawa mieć swoich oczekiwań i pragnień w stosunku do partnera? SKoro ona sma dobrze zarabia, to dlaczego ma brać za partnra kogoś, kto zarabia minimalną stawkę? Dotyczy to oczywiście wszelkich różnic miedzy dwojgiem ludzi..
Jeszcze do momentu, gdzie Kolega Kremik stwierdził, co kobiety powinny a czego nie powinny robić, być może nadawała się do dyskusji, ale potem tu już przekracza wszelkie granice..
Cały czas, jak w jakimś narkotycznym transie, trzyma się tych Wykopów Tinderów czy innego gó**, które raczej nie jest najlepszym wyznacznikiem NORMALNEGO życia.
Beyondblackie napisał/a:Powtórzę pytanie, które wielokrotnie już zadawalam: jak to możliwe, że mężczyźni zupelnie przecietni i nawet gorzej maja żony i dziewczyny? Są w posiadaniu jakiejś magicznej mocy? Czy może, po prostu, nie słuchaja bzdur, którzy koledzy tu gloszą.
Zależy jakie żony przeciętne czy pasztety jeśli atrakcyjne to musza być nadziani innej opcji nie ma przeciętny facet nie ma szans bez kasy u atrakcyjnej kobiety
Zdradze Ci tajemnicę: ludzie nie dobieraja się wyłącznie na podstawie tego jak wyglądają. Wiem, szokujące! Kto by przypuszczał, że inteligencja, poczucie humoru, zainteresowania i pozytywny charakter maja jakikolwiek wpływ na wybór męża!
Beyondblackie napisał/a:Powtórzę pytanie, które wielokrotnie już zadawalam: jak to możliwe, że mężczyźni zupelnie przecietni i nawet gorzej maja żony i dziewczyny? Są w posiadaniu jakiejś magicznej mocy? Czy może, po prostu, nie słuchaja bzdur, którzy koledzy tu gloszą.
Nie ma co, odbrali się chłopaki jak w korcu maku..Niech się sami dalej nakręcają...
Chociaż w sumie warto na koniec zadać im pytanie: Dlaczego właściwie kobieta atrakcyjna, wykształcona, ambitna i znająca swoją wartość ma się wiązać z kimś, kto jest jej zupełnym przeciwieństwem? I to pod wieloma względami? Dlaczego ma działać wbrew sobie i się do czegoś zmuszać? Dlaczego nie ma prawa mieć swoich oczekiwań i pragnień w stosunku do partnera? SKoro ona sma dobrze zarabia, to dlaczego ma brać za partnra kogoś, kto zarabia minimalną stawkę? Dotyczy to oczywiście wszelkich różnic miedzy dwojgiem ludzi..
Jeszcze do momentu, gdzie Kolega Kremik stwierdził, co kobiety powinny a czego nie powinny robić, być może nadawała się do dyskusji, ale potem tu już przekracza wszelkie granice..Cały czas, jak w jakimś narkotycznym transie, trzyma się tych Wykopów Tinderów czy innego gó**, które raczej nie jest najlepszym wyznacznikiem NORMALNEGO życia.
W połowie tematu wypowiedział się koleś 190 wzrostu. Sam stwierdził, że dzięki swojemu wzrostowi zyskiwał powodzenie u kobiet, wcale się przy tym nie wysilając. Więc to nie są żadne głupie teorie, tylko to prawda
No cóż, nie każdy musi być w związku. Jest sporo mężczyzn i kobiet samotnych z różnych powodów. Tak samo jak są ludzie obrzydliwie bogaci i niewyobrażalnie biedni (i tutaj się pojawiają się hasła zabrać bogaczom i oddać biedakom), tak samo są ludzie atrakcyjni i nieatrakcyjni. Tutaj też proponujecie "wyrównanie szans" tzn. wysokim mężczyznom i ładnym kobietom kwas po oczach, a brzydkim przymusowe związki?
Kremik, masz 30 lat i marnujesz kolejne lata swojego życia na doktoryzowanie się w blackpillu. Koniec końców my stąd wszyscy pójdziemy, Ty będziesz miał lat 35 i dalej będziesz sam bo niechęć kobiet do niskich mężczyzn (która pewnie istnieje, nawet podświadomie) to tylko czubek Twoich problemów. Nie masz doświadczenia w związkach, nie wiesz jak się rozwija relacje więc nawet jakby jakaś kobieta zwróciła na Ciebie uwagę będziesz miał 100 szans na kompletne rozwalenie tego.
Myślę że w przypadku takich mężczyzn jak Ty bardziej by się sprawdził model azjatycki tj. aranżowane małżeństwa z rozsądku a'la Indie, kupienie sobie żony a'la Arabia Saudyjska czy kompletne wycofanie się z relacji damsko-męskich na rzecz gadżetów i dziewczyny z komputera (tudzież lasek z kamerek) a'la Japonia.
"W połowie tematu wypowiedział się koleś 190 wzrostu. Sam stwierdził, że dzięki swojemu wzrostowi zyskiwał powodzenie u kobiet, wcale się przy tym nie wysilając. Więc to nie są żadne głupie teorie, tylko to prawda" - a to nie był przypadkiem facet który mówił że ma 185cm a mimo to dalej jest singlem? Rumuński Żołnierz bodajże
Beyondblackie, bagiennik odstawiliście pigułki prawdy i teraz mieszają się wam matrixy ![]()
Zdradze Ci tajemnicę: ludzie nie dobieraja się wyłącznie na podstawie tego jak wyglądają. Wiem, szokujące! Kto by przypuszczał, że inteligencja, poczucie humoru, zainteresowania i pozytywny charakter maja jakikolwiek wpływ na wybór męża!
Ciekawe w jakim procencie i na jakim poziomie świadomości. Z resztą jakąś staroświeckością mi tu czuć. Meża? Chyba nie te czasy.
No cóż, nie każdy musi być w związku. Jest sporo mężczyzn i kobiet samotnych z różnych powodów. Tak samo jak są ludzie obrzydliwie bogaci i niewyobrażalnie biedni (i tutaj się pojawiają się hasła zabrać bogaczom i oddać biedakom), tak samo są ludzie atrakcyjni i nieatrakcyjni. Tutaj też proponujecie "wyrównanie szans" tzn. wysokim mężczyznom i ładnym kobietom kwas po oczach, a brzydkim przymusowe związki?
Kremik, masz 30 lat i marnujesz kolejne lata swojego życia na doktoryzowanie się w blackpillu. Koniec końców my stąd wszyscy pójdziemy, Ty będziesz miał lat 35 i dalej będziesz sam bo niechęć kobiet do niskich mężczyzn (która pewnie istnieje, nawet podświadomie) to tylko czubek Twoich problemów. Nie masz doświadczenia w związkach, nie wiesz jak się rozwija relacje więc nawet jakby jakaś kobieta zwróciła na Ciebie uwagę będziesz miał 100 szans na kompletne rozwalenie tego.
Myślę że w przypadku takich mężczyzn jak Ty bardziej by się sprawdził model azjatycki tj. aranżowane małżeństwa z rozsądku a'la Indie, kupienie sobie żony a'la Arabia Saudyjska czy kompletne wycofanie się z relacji damsko-męskich na rzecz gadżetów i dziewczyny z komputera (tudzież lasek z kamerek) a'la Japonia.
"W połowie tematu wypowiedział się koleś 190 wzrostu. Sam stwierdził, że dzięki swojemu wzrostowi zyskiwał powodzenie u kobiet, wcale się przy tym nie wysilając. Więc to nie są żadne głupie teorie, tylko to prawda" - a to nie był przypadkiem facet który mówił że ma 185cm a mimo to dalej jest singlem? Rumuński Żołnierz bodajże
Nie Rumuński, ktoś inny
I ciekawe skąd u mnie brak doświadczenia? Aaaaa może stąd, że dziewczyny mnie olewały i wmawiały, że mam zły charakter ![]()
Na pewno ci wysocy, przystojni kolesie latami pracowali nad swoim charakterem. Wstawali o 5 rano i zapisywali afirmacje "jestem atrakcyjny dla dziewczyn", potem przez następne pół godziny stosowali wizualizację używając wyobraźni do stworzenia obrazu jak idą za rękę z dziewczyną. Następnie medytowali, by wreszcie spędzić godzinę z książką o tematyce komunikacji. Wieczorami brali lekcje u mistrzów uwodzenia, którzy dzielili się z nimi technikami rozkochiwania kobiet
A tak na serio, żaden z atrakcyjnych kolesi nigdy nad sobą nie pracował. Ci kolesie są często chamami, prostakami, egoistami, gburami, są głupio mądrzy, a dziewczyny i tak się za nimi uganiają
Z powodu wyglądu, nie żadnego charakteru
Beyondblackie napisał/a:Powtórzę pytanie, które wielokrotnie już zadawalam: jak to możliwe, że mężczyźni zupelnie przecietni i nawet gorzej maja żony i dziewczyny? Są w posiadaniu jakiejś magicznej mocy? Czy może, po prostu, nie słuchaja bzdur, którzy koledzy tu gloszą.
Zależy jakie żony przeciętne czy pasztety jeśli atrakcyjne to musza być nadziani innej opcji nie ma przeciętny facet nie ma szans bez kasy u atrakcyjnej kobiety
W sumie coś w tym jest, byłem w sklepie gdzie paskudny koleś kupował sprzęt fitnes dla niebrzydkiej żony za 20000zł. Panowie róbcie pieniądze i wszystko będzie dobrze.
I na pewno ta "niebrzydka żona" robi formę dla niego. On pełni rolę betabankomatu, a ona poluje na ciastków
Na pewno ci wysocy, przystojni kolesie latami pracowali nad swoim charakterem. Wstawali o 5 rano i zapisywali afirmacje "jestem atrakcyjny dla dziewczyn", potem przez następne pół godziny stosowali wizualizację używając wyobraźni do stworzenia obrazu jak idą za rękę z dziewczyną. Następnie medytowali, by wreszcie spędzić godzinę z książką o tematyce komunikacji. Wieczorami brali lekcje u mistrzów uwodzenia, którzy dzielili się z nimi technikami rozkochiwania kobiet
To nie jest praca nad sobą a myślenie magiczne. To się leczy. ![]()
A tak na serio, żaden z atrakcyjnych kolesi nigdy nad sobą nie pracował. Ci kolesie są często chamami, prostakami, egoistami, gburami, są głupio mądrzy, a dziewczyny i tak się za nimi uganiają
Z powodu wyglądu, nie żadnego charakteru
Tak, wiemy... szczękę wygrał na loterii genowej.
Ja bym to jednak odwrócił. Brak wyglądu jest dowodem braku charakteru.
Na portalu randkowy założyłem profil faceta 165. 0 powodzenia. Zaraz napiszecie, że to internet, a to nie jest prawdziwe. Czyżby? Przystojny koleś ma wokół siebie kobiety zarówno w realu jak i na portalu randkowym skrzynkę pełną wiadomości. Poradzicie wyjść do ludzi? Przypomnę w realu jestem niewidoczny dla dziewczyn. Niscy znajomi podobnie.
Nie wierzę w bajki o dobrym charakterze i pracy nad nim.
Wielu jest bowiem atrakcyjnych mężczyzn fizycznie, którzy swym zachowaniem pokazują najgorsze cechy, a kobiety mimo to się przy nich kręcą wyjaśniając, że oni mają "to coś" Czym jest to coś? Moim zdaniem to nic innego jak odpowiednia linia szczęki, pociągła, prostokątna twarz i wysoki wzrost.
Praca nad charakterem?
Na pewno ci wysocy, przystojni kolesie latami pracowali nad swoim charakterem. Wstawali o 5 rano i zapisywali afirmacje "jestem atrakcyjny dla dziewczyn", potem przez następne pół godziny stosowali wizualizację używając wyobraźni do stworzenia obrazu jak idą za rękę z dziewczyną. Następnie medytowali, by wreszcie spędzić godzinę z książką o tematyce komunikacji. Wieczorami brali lekcje u mistrzów uwodzenia, którzy dzielili się z nimi technikami rozkochiwania kobiet
A tak na serio, żaden z atrakcyjnych kolesi nigdy nad sobą nie pracował. Ci kolesie są często chamami, prostakami, egoistami, gburami, są głupio mądrzy, a dziewczyny i tak się za nimi uganiają
Z powodu wyglądu, nie żadnego charakteru
Większej bzdury dawno nie słyszałem, że brak wyglądu jest dowodem braku charakteru
Na pewno 190 i dobrą linię szczęki koleś zawdzięcza pracy nad charakterem
Beyondblackie napisał/a:Zdradze Ci tajemnicę: ludzie nie dobieraja się wyłącznie na podstawie tego jak wyglądają. Wiem, szokujące! Kto by przypuszczał, że inteligencja, poczucie humoru, zainteresowania i pozytywny charakter maja jakikolwiek wpływ na wybór męża!
Ciekawe w jakim procencie i na jakim poziomie świadomości. Z resztą jakąś staroświeckością mi tu czuć. Meża? Chyba nie te czasy.
Ja męża nie mam, mam partnera od ponad 10 lat. Do tego jestem rozwódką. Więc nie gadaj mi o staroświeckości.
A każdego faceta do związku w PRZEWADZE wybieralam na podstawie zafascynowania się jego intelektem, poczuciem humoru i charakterem, a nie czy wyglądał jak Alvaro. Bo ja lubie byc z kimś interesujacym, a nie z obrazkiem.
Ok, BB ale masz ponad 40 lat jesteś z innego rocznika, masz inne podejście. A zresztą możliwe, że postępujesz inaczej od większości kobiet
Na pewno 190 i dobrą linię szczęki
Przestań się fiksować na chadach 9+/10. ![]()
Jak odrzucisz skrajności to co zostaje?
Sylwetka? Praca nad sobą (ćwiczenia) - charakter.
Fryzura? Wizja siebie - charakter.
Stylu ubioru? Żeby być ubranym, a nie przebranym - charakter.
Zakres spędzanego czasu? Oczywiście, że charakter.
Wygadanie? Praca nad retoryką
już starożytni grecy o tym wiedzieli. Czyli znowu charakter.
Itd...
Warto zadąc zatem jeszcze dwa pytatnia:
1. Czy ci wszyscy niemal opędzający sie od kobiet stawiają sobie za cel jedynie bajerowanie i wyrywanie ich? Tak się zastanawim, bo z postów Kolegów tutaj wynika, jakby ci wszyscy atrakcyjni kolesie czy tez atrakcyjne kobiety nie miały żadnego innego celu w życiu, jak rozkochiwanie w sobie czy zaliczanie kolejnych zdobyczy?
2. Czy Koledzy zdają się rozróżniać w ogóle stały, trwały związek/małżeństwo od przelotnej znajomości czy przygody/romansu?
Znerx Uważaj, bo zaraz zaczną Ci udowadniać, że ci starożytni się mylili ![]()
A każdego faceta do związku w PRZEWADZE wybieralam na podstawie zafascynowania się jego intelektem, poczuciem humoru i charakterem, a nie czy wyglądał jak Alvaro. Bo ja lubie byc z kimś interesujacym, a nie z obrazkiem.
Robisz ten sam błąd co Kremik. Rozciągasz swoje doświadczenia i potrzeby na tezę o szerokiej populacji.
Warto zadąc zatem jeszcze dwa pytatnia:
1. Czy ci wszyscy niemal opędzający sie od kobiet stawiają sobie za cel jedynie bajerowanie i wyrywanie ich? Tak się zastanawim, bo z postów Kolegów tutaj wynika, jakby ci wszyscy atrakcyjni kolesie czy tez atrakcyjne kobiety nie miały żadnego innego celu w życiu, jak rozkochiwanie w sobie czy zaliczanie kolejnych zdobyczy?
2. Czy Koledzy zdają się rozróżniać w ogóle stały, trwały związek/małżeństwo od przelotnej znajomości czy przygody/romansu?Znerx Uważaj, bo zaraz zaczną Ci udowadniać, że ci starożytni się mylili
Jeśli są spełnieni na tle randkowym - przytulanie, flirt, seks, to po wszystkim zajmują się innymi rzeczami. Gdy najdzie ich potrzeba znowu się zakręcą koło jakiejś i to tyle. W przypadku grup inceli oni są zafiksowani bo trudno im skupić się na czymś innym kiedy nie są w stanie zaspokoić potrzeb niższego poziomu
Nie trzeba być Sherlockiem, żeby stwierdzić, że DO ZWIĄZKU, jednak ludzie wybierają raczej partnerów na podobnych zasadach, co BB ![]()
Beyondblackie napisał/a:A każdego faceta do związku w PRZEWADZE wybieralam na podstawie zafascynowania się jego intelektem, poczuciem humoru i charakterem, a nie czy wyglądał jak Alvaro. Bo ja lubie byc z kimś interesujacym, a nie z obrazkiem.
Robisz ten sam błąd co Kremik. Rozciągasz swoje doświadczenia i potrzeby na tezę o szerokiej populacji.
Tak, ale ja nie staram się przekonać wszystkich, że to jedynie sluszny schemat. So kobiety takie jak ja, są takie, które kieruja się portfelem, są takie, które lubią bad boyów i są takie, które lecą tylko na wygląd. A Kremik twierdzi, że kazda baba TYLKO na Alvaro leci.
Nie trzeba być Sherlockiem, żeby stwierdzić, że DO ZWIĄZKU, jednak ludzie wybierają raczej partnerów na podobnych zasadach, co BB
Dlaczego? Ja widzę całą masę kobiet, które są w związku z facetem zaradnym, dobrze zarabiającym. Nie ważne, że nerwus, lubi sobie driknąć, albo w rozmowie widać, że zatrzymali się na poziomie szkoły podstawowej.
Uderzające, że chociaż co raz więcej pojawia się w temacie wypowiedzi zbliżonych argumentacją do moich, niektórzy użytkownicy wciąż upierają się przy swojej racji
Znalezione na wykop
70% kobiet odrzuci mężczyzne bazując tylko na wyglądzie
https://thetab.com/uk/2016/11/16/women- … arch-25773
Bycie nieatrakcyjnym zmniejsza szanse na posiadanie partnera u mężczyzn ale nie u kobiet.
http://www.reis.cis.es/REIS/PDF/REIS_15 … 514902.pdf
Kobiety oceniają 80% mężczyzn jako poniżej przeciętnych.
https://www.gwern.net/docs/psychology/o … inbox.html
https://books.google.pl/books?redir_esc … mp;f=false
Średnio kobieta otrzymuje 15 razy więcej lajków niż mężczyzna na tinderze.
https://arxiv.org/pdf/1607.01952.pdf
Legat napisał/a:Beyondblackie napisał/a:A każdego faceta do związku w PRZEWADZE wybieralam na podstawie zafascynowania się jego intelektem, poczuciem humoru i charakterem, a nie czy wyglądał jak Alvaro. Bo ja lubie byc z kimś interesujacym, a nie z obrazkiem.
Robisz ten sam błąd co Kremik. Rozciągasz swoje doświadczenia i potrzeby na tezę o szerokiej populacji.
Tak, ale ja nie staram się przekonać wszystkich, że to jedynie sluszny schemat. So kobiety takie jak ja, są takie, które kieruja się portfelem, są takie, które lubią bad boyów i są takie, które lecą tylko na wygląd. A Kremik twierdzi, że kazda baba TYLKO na Alvaro leci.
No i na tym powinien się wątek skońćzyć po 3 stronie a nie wałkowanie i próba przekonania do swoich chorych racji wszystkich naokoło przez te kilkadziesiąt stron..
Słuszny wniosek? Jak najbardziej, tylko jak ktoś chce na siłę zmieniać rzeczywistsość, to już jego problem.
Dziewczyn - zwłaszcza takich 20-30 lat, które kierują się tym co BB nie jest zbyt wiele. I w tym problem bo mniej atrakcyjnych mężczyzn jest więcej niż dobrodusznych kobiet
Ja nie jestem dobroduszna
Jestem dosyć malo ugodową kobietą, więc prawdopodobieństwo mojego związania się z kimś z litości jest ZERO. Wybieram męzczyzn, którzy mnie interesują i mi imponują, a nie jakieś simpy, którzy blagają o moją uwagę. Taki gosciu potrzebuje terapii, a nie związku.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się wiązał z kimkolwiek z litości. Tacy(czy takie) sfrustrowani i zgorzkniali roztaczają wokółs iebie aurę pt: "jestem zerem", więc nic dziwnego, że nei wzbudzają zainteresowania.
Jeśli ktoś sam siebie nie uważa za wartościowego, to nikt go za takiego nie weźmie. Ludzie błagający o atencję sa jedynie ciężarem dla innych, bo nie są w stanie sami ze sobą sobie poradzić, potrzebuja niemal opieki a nikt normalny nie będzie się opiekował drugim "dorosłym" człowiekiem!
Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się wiązał z kimkolwiek z litości. Tacy(czy takie) sfrustrowani i zgorzkniali roztaczają wokółs iebie aurę pt: "jestem zerem", więc nic dziwnego, że nei wzbudzają zainteresowania.
Jeśli ktoś sam siebie nie uważa za wartościowego, to nikt go za takiego nie weźmie. Ludzie błagający o atencję sa jedynie ciężarem dla innych, bo nie są w stanie sami ze sobą sobie poradzić, potrzebuja niemal opieki a nikt normalny nie będzie się opiekował drugim "dorosłym" człowiekiem!
Gdyby koleś 190 z prostokątną twarzą uważał siebie za nieatrakcyjnego i nic nie wartego i tak znalazłby wianuszek dziewczyn próbujących wybić mu to z głowy.
A jak okrągło twarzowy niski facet ma o sobie dobre mniemanie to i tak żadna z nim się nie umówi i do tego dziewczyny mu zasugerują, że jest gorszy
Johnny89 napisał/a:Beyondblackie napisał/a:Powtórzę pytanie, które wielokrotnie już zadawalam: jak to możliwe, że mężczyźni zupelnie przecietni i nawet gorzej maja żony i dziewczyny? Są w posiadaniu jakiejś magicznej mocy? Czy może, po prostu, nie słuchaja bzdur, którzy koledzy tu gloszą.
Zależy jakie żony przeciętne czy pasztety jeśli atrakcyjne to musza być nadziani innej opcji nie ma przeciętny facet nie ma szans bez kasy u atrakcyjnej kobiety
Zdradze Ci tajemnicę: ludzie nie dobieraja się wyłącznie na podstawie tego jak wyglądają. Wiem, szokujące! Kto by przypuszczał, że inteligencja, poczucie humoru, zainteresowania i pozytywny charakter maja jakikolwiek wpływ na wybór męża!
W takim razie wytłumacz mi to zachowanie , jadę swoim autem przez park idzie dziewczyna z chłopakiem trzymają się za rękę patrzy na moje auto omijam ich i ona się odwraca ,dodam Nie chwaląc sie moje auto do tanich nie należy ,żeby nie było miałem już kilka takich sytuacji rozumiem że wówczas podobał się jej mój charakter prawda ? Powiedz czy gdybym jechał polonezem albo tico było by tak samo ? Podkreślam miałem już kilka takich sytuacji gdzie widziałem że drugiemu facetowi było głupio a ja współczułem mu dziewczyny bo wiadomo ze prędzej czy później go zostawi dla lepszej bryki inaczej widziała we mnie faceta „zaradnego lepiej zarabiającego „ i nie mówcie ze sam charakter jest ważny bo to bzdura wygląd jak i kasa jest mega ważny nie posiadając wyglądu i słabo zarabiając z mega super charakterem jesteśmy nikim bo nawet ta przeciętna nie zechce z nami rozmawiać
Ktoś teraz jedźi Tico czy Polonezami, bo nie zauważyłem? ![]()
Raczej już przeciętnego Polaka stać na coś, co będzie sporo przewyższać wspomniane marki
Rozumiem, że jak facet tylko OBEJRZY się za ładną dziewczyną, mając u boku inną partnerkę, to oznacza, żę swoją partnerkę zdradzi? Poza tym, nie wiem, jak ona wyczytyła, w jaki sposób Ty tą fure zdobyłeś? Za samo obejrzenie się za autem jeszcze bym nie linczował ![]()
Ktoś teraz jedźi Tico czy Polonezami, bo nie zauważyłem?
Raczej już przeciętnego Polaka stać na coś, co będzie sporo przewyższać wspomniane marki
Rozumiem, że jak facet tylko OBEJRZY się za ładną dziewczyną, mając u boku inną partnerkę, to oznacza, żę swoją partnerkę zdradzi? Poza tym, nie wiem, jak ona wyczytyła, w jaki sposób Ty tą fure zdobyłeś? Za samo obejrzenie się za autem jeszcze bym nie linczował
Tico polonez dałem dla przykładu niech będzie cokolwiek innego ,co do obejrzenia się faceta za inna to znaczy ,że definitywnie spodobała mu się ta druga prawda ? A co do zdobycia auta to raczej nikt mi go za darmo nie dał ![]()
i nie mówcie ze sam charakter jest ważny bo to bzdura wygląd jak i kasa jest mega ważny nie posiadając wyglądu i słabo zarabiając z mega super charakterem jesteśmy nikim bo nawet ta przeciętna nie zechce z nami rozmawiać
Słabo wyglądający, żebrak z megasuper charakterem to MIT.
Typowa ucieczka w racjonalizacje dla ludzi z problemami. -ojojo taki jestem wartościowy, a nie jak te pustaki co tylko na siłkę chodzą.
że szeregi tzw inceli stale się powiększają. Z dnia na dzień sfrustrowanych mężczyzn przybywa.
Co ciekawe, ci faceci są co raz atrakcyjniejsi
Co oznacza, że problemem nie jest wygląd. Tylko mental. Rozbite małżeństwa, nieobecny ojciec, samotne matki, wychowanie bezstresowe i inne takie. W efekcie brak męskich wzorców. Teraz jeszcze mamy internet, social media, porno i playstation.
Pełen pakiet.
Erm, ogladam się za samochodami, bo lubie samochody, a nie dlatego, że zastanawiam się jak zakosic bogatszego faceta niż mój. Szczególnie lubię podrasowane samochody sportowe z lat 60tych. W realu mam Forda Focusa kombi i Audi A3, co mi w zupelności wystarcza i uszczęśliwia
Mam też cudownego faceta, z przecietnym wygladem, okej prawniczą kariera i zerem zainteresowania w Fordzie Edsel.
Pier** na forach same ideały żadna nie lubi bogatych ,a dobrze zbudowany facet 1m 90 jest gorszy od gościa z 1m60 na dodatek dobra fura? po co wystarczy golfik w tdi kurde wiecie co jednak głupi byłem pojadę hulajnoga na miasto i powiem do pierwszej lepszej„ ej mam fajny charakter pójdziemy do
Kina albo na drina v? Co o tym myślicie ? Kremik oni maja racje uwierz w siebie , podejdź do łaski co idzie z gościem 1m90 i powiedz jej ze masz fajny charakter zobaczysz ze zostawi typa z miejsca
Żaden mental. Zrozum, że gdy mężczyzna nie jest atrakcyjny fizycznie to nie ma powodzenia.
Myślisz, że wysoki, przystojny koleś rozwija zainteresowania, dba o rozwój intelektualny, uczy się nowych rzeczy i rozwija?
W 90% przypadkach nie, a i tak panienki wyrywa.
Poza tym nie zauważacie pewnej rzeczy. Atrakcyjny koleś wyjdzie sobie gdzieś z kolegami, spędzi czas wolny na czymś co lubi, albo nawet poświęci się jakiemuś zainteresowaniu. Jednak jego potrzeby jak przytulanie, flirt, seks są zaspokojone i wie, że w razie co zawsze sobie jakąś dziewczynę znajdzie. Może więc spokojnie poświęcać się czemuś innemu.
Natomiast nieatrakcyjny facet wychodząc z kolegami wie, że i tak wieczór spędzi samotnie, że nie ma dziewczyny i żadna go nie chce. Gdy robi coś co lubi uczucie samotności się odzywa. Kiedy siedzi nad czymś co go interesuje uczucie pustki daje we znaki
Żaden mental. Zrozum, że gdy mężczyzna nie jest atrakcyjny fizycznie to nie ma powodzenia.

Od ilu modelek bielizny zaczyna się powodzenie? ![]()
To tylko dla twoich chadów.
Też nie uważam, żeby ci faceci np. pchający po parku wózki z dziećmi byli jacyś super przystojni. Typowi gości, a dziecko zrobili, jakąś babkę mają - przynajmniej do rozwodu. Więc nie przesadzajmy.
Ok, jak ktoś wylosował same 2ki to ma pecha. Zawsze tacy bywali...
To już nawet nie 1,8, tylko 1,9 trzeba mieć, żeby kobietę zainteresować..
Normalnie padłem
A cała reszta do odstrzału, tak? Kurde, zrobiłeś mi humor Kremik, naprawdę..
Johny89 - no, powiem Ci, że ja(mimo, żę jestem singlem) szanse, żeby się oglądać na ulicy za każdą, ale jakoś nie z każdą od razu bym się chciał zapoznawać. Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale już sam fakt oglądania się za kimś ma być wystarczającym dowodem na to, że dany kandydat się nadaje na partnera? Jesli ot tak po prostu się oglądamy za kimś atrakcyjnym to chyba jeszcze nie zbrodnia?
To już nawet nie 1,8, tylko 1,9 trzeba mieć, żeby kobietę zainteresować..
Normalnie padłem
A cała reszta do odstrzału, tak? Kurde, zrobiłeś mi humor Kremik, naprawdę..
Johny89 - no, powiem Ci, że ja(mimo, żę jestem singlem) szanse, żeby się oglądać na ulicy za każdą, ale jakoś nie z każdą od razu bym się chciał zapoznawać. Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale już sam fakt oglądania się za kimś ma być wystarczającym dowodem na to, że dany kandydat się nadaje na partnera? Jesli ot tak po prostu się oglądamy za kimś atrakcyjnym to chyba jeszcze nie zbrodnia?
Ok tylko teraz pytanie czy chciałbyś żeby Twoja dziewczyna oglądała się za innymi gośćmi w fajnych furach ? Bo raczej nie byłbyś zadowolony z tego , gdybym szedł z panienka i ona notorycznie by się odwracała za innym gościem albo śliniła by się na lepsza furę to dla mnie byłby sygnał że moje dni z nią są policzone i tyle i prędzej czy później skoczy w bok
I na pewno ta "niebrzydka żona" robi formę dla niego. On pełni rolę betabankomatu, a ona poluje na ciastków
I jaka dyskusja ma sens z kimś to pozjadał wszystkie rozumy?
Te fury to dla mnie jest jakiś mit miejski. Widze że niektórzy mężczyźni uważają że fura +100 do lansu ale nie zdarzyło mi się w realu usłyszeć "no bo on ma taką super furę!". Nie neguje że takie dziewczyny istnieją, jakieś na pewno są, ale patrząc w przekroju tego z czym się spotkałam nie zaobserwowałam żeby fura dodawała komuś atrakcyjności... Zdarzyło mi się poznać dziewczyny które patrzyły na majętność faceta (podkreślam "zdarzyło mi się" żeby zaraz ktoś mnie tu nie zacytował że to jakaś norma bo było ich raptem kilka) ale z tymi samochodami to chyba tak jak z wielkością przyrodzenia - największą wagę do tego przywiązują sami faceci....
Te fury to dla mnie jest jakiś mit miejski. Widze że niektórzy mężczyźni uważają że fura +100 do lansu ale nie zdarzyło mi się w realu usłyszeć "no bo on ma taką super furę!". Nie neguje że takie dziewczyny istnieją, jakieś na pewno są, ale patrząc w przekroju tego z czym się spotkałam nie zaobserwowałam żeby fura dodawała komuś atrakcyjności... Zdarzyło mi się poznać dziewczyny które patrzyły na majętność faceta (podkreślam "zdarzyło mi się" żeby zaraz ktoś mnie tu nie zacytował że to jakaś norma bo było ich raptem kilka) ale z tymi samochodami to chyba tak jak z wielkością przyrodzenia - największą wagę do tego przywiązują sami faceci....
Skoro zdarzyło Ci się poznać takie dziewczyny to raczej nie możesz mówić o micie , ja miałem dużo takich sytuacji i z motocyklem podobnie
jjbp napisał/a:Te fury to dla mnie jest jakiś mit miejski. Widze że niektórzy mężczyźni uważają że fura +100 do lansu ale nie zdarzyło mi się w realu usłyszeć "no bo on ma taką super furę!". Nie neguje że takie dziewczyny istnieją, jakieś na pewno są, ale patrząc w przekroju tego z czym się spotkałam nie zaobserwowałam żeby fura dodawała komuś atrakcyjności... Zdarzyło mi się poznać dziewczyny które patrzyły na majętność faceta (podkreślam "zdarzyło mi się" żeby zaraz ktoś mnie tu nie zacytował że to jakaś norma bo było ich raptem kilka) ale z tymi samochodami to chyba tak jak z wielkością przyrodzenia - największą wagę do tego przywiązują sami faceci....
Skoro zdarzyło Ci się poznać takie dziewczyny to raczej nie możesz mówić o micie , ja miałem dużo takich sytuacji i z motocyklem podobnie
Zdarzyło mi się poznać takie co leciały na majętność nie na furę. Nie spotkałam się nigdy z komentarzem o samochodzie i raczej nie po aucie ta majętność oceniały. Ani razu nie slyszlam w życiu komentarza o aucie faceta
Edit: w sumie jak próbuje sobie przypomnieć konkretnie ile razy z takim podejściem patrzenia po kasie się spotkałam to osobiście raz, drugi z plotek. Także 1 i pół
reszta jednak wybierała zdecydowanie po czym innym
Johnny89 napisał/a:jjbp napisał/a:Te fury to dla mnie jest jakiś mit miejski. Widze że niektórzy mężczyźni uważają że fura +100 do lansu ale nie zdarzyło mi się w realu usłyszeć "no bo on ma taką super furę!". Nie neguje że takie dziewczyny istnieją, jakieś na pewno są, ale patrząc w przekroju tego z czym się spotkałam nie zaobserwowałam żeby fura dodawała komuś atrakcyjności... Zdarzyło mi się poznać dziewczyny które patrzyły na majętność faceta (podkreślam "zdarzyło mi się" żeby zaraz ktoś mnie tu nie zacytował że to jakaś norma bo było ich raptem kilka) ale z tymi samochodami to chyba tak jak z wielkością przyrodzenia - największą wagę do tego przywiązują sami faceci....
Skoro zdarzyło Ci się poznać takie dziewczyny to raczej nie możesz mówić o micie , ja miałem dużo takich sytuacji i z motocyklem podobnie
Zdarzyło mi się poznać takie co leciały na majętność nie na furę. Nie spotkałam się nigdy z komentarzem o samochodzie i raczej nie po aucie ta majętność oceniały. Ani razu nie slyszlam w życiu komentarza o aucie faceta
Czyli jak leciały na majętność to leciały na jego majątek ,a w tym miedzy innymi auto motocykl rower dom zegarek firma starego tak ? Proste wiec o czym my mówimy co
Do wielkości przyrodzenia to tez ma znaczenie .
Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 42 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 30lat i cały czas sam
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024