30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 384 385 386 387 388 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25,026 do 25,090 z 31,047 ]

25,026

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

blueangel napisał/a:

Shini  a nie mozesz zalozyc swojej firmy?

Pewnie bym mógł ale nie mam pomysłu na nic konkretnego, a to chyba najważniejsze przy zakładaniu firmy. W jednej rzeczy Jack miał rację, praca przy drewnie nie jest dla mnie pasją i wątpię bym mógł prowadzić firmę w akurat tej branży. Ja nigdy nawet nie planowałem pracować jako stolarz, nawet nie myślałem o takiej pracy, po prostu to była jedyna opcja pracy w czasie studiów jaką miałem i jak na razie tak zostało. Co do prowadzenia firmy to też wydaje mi się, że jestem na to zbyt miły, zbyt miękki, nie potrafię trzymać ludzi krótko, cisnąć ich do roboty ani dużo wymagać. Większość firm jakie kiedykolwiek widziałem właśnie tak traktowało pracowników, nie jak ludzi tylko jak narzędzia, których można się pozbyć w każdej chwili bo jest kilku chętnych na to miejsce, a ja nie potrafię tak traktować ludzi.


myslalam, ze moglbys pojsc w slady swojego szwagra czy kto tam ta firme, ale skoro nie lezy to nawet w twoim interesie, a tego nie wiedzialam, rzeczywiscie chyba nie ma sensu, a szkoda, bo w tym masz doswiadczenie. a co studiowales?

Zobacz podobne tematy :

25,027 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-02-26 20:04:52)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
diana45 napisał/a:

Po pierwsze nie musisz mu odpowiadać,po drugie możesz zmienić forum,po trzecie i najlepsze by było wyjść do ludzi, w realu. I nie pisz proszę że niemożliwe,czytam Cię jakiś czas i znam to na pamięć. Nie musisz tu tkwić i się nakręcać.

To oczywiste, że wyjście do ludzi byłoby najlepsze ale przecież nie siedziałbym na forum gdybym mógł to zrobić. Obecne miejsce zamieszkania jest w tym największą przeszkodą bo w mojej miejscowości i okolicach prawie nic nie ma. Jest dosłownie jedna grupowa aktywność czyli sztuka walki, na którą właśnie chodzę. Ale chyba nawet z tym zaczynam mieć lekką paranoję bo dziś pół dnia się zamartwiałem czy iść na trening czy nie bo mam mega katar, ból głowy, ból gardła i ogólnie coś z zatokami więc intensywny trening odpada, a ja i tak zastanawiałem się czy na siłę nie pójść mimo iż pewnie niewiele bym potrenował. Od dwóch miesięcy nie opuściłem ani jednego treningu jako jedyny z całej grupy, a i tak bardzo się tym martwię mimo iż ja za to płacę. Ogólnie to jest jakaś masakra, że miejscowość jest niecałe 30km od Warszawy, a tu w pobliżu nic nie ma poza tą sztuką walki. Chyba tylko takie "wyjście do ludzi" umożliwia poznanie kogoś.


30 km to nie jest duzo. ja tyle dojezdzam w jedna strone i do pracy i na kursy tanca  o  w moim miescie nie bylo mnie interesujacych, a chcialam 2 konkretne, na shopping czy do glupiego kina. a i z dziewczynami najczesciej tez tyle jedziemy, jak chcemy wyjsc do fajnego lokalu. a nawet nie jest to stolica, wiec ty masz jeszcze wieksze mozliwosci na wyciagniecie reki.

25,028

Odp: 30lat i cały czas sam

A ładnie prosiłam...

25,029

Odp: 30lat i cały czas sam

Siemka
Ktos z was sie zna na sztukach walki? Forum dla kobiet to moze nie bardzo miejsce, a zeby utworzyc temat nie ma nawet pasujacej kategorii- co mnie nie dziwi, sle nie wiem gdzie w ogole zapytac. Chodzi w sensie kickboxing, mma co lepsze? Mlody chce sie zapisac, u nas w miescie tez sa zapasy, sle od znajomych juz ktorys dzieciak z kolei musial miec zabieg szczeki/zebow , wiec na to przynajmniej narazie go raczej nie zapisze bo chce miec spokoj xD

Czym sie rozni krav maga i thai boxing od powyzszych?

Mma i kickboxing jest najblizej, moglby isc sam z buta. Wydaje mi sie, ze kickboxing na poczatek bylby spoko. Mlodemu te Oba sie podobaja.
Moze ja tez sie zapisze xD kiedys chodzilam za malolata na boks i treningi fajnie dawaly w kosc. Mam nadzieje, ze jest podobnie.

25,030

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Ale z czym tak naprawdę masz problem? Napisałeś, że nie rozumiem pojęcia samiec alfa, co wyprostowałam, bo nie miałeś racji, a ogólny zarys definicji jest przecież bardzo klarowny, więc teraz tak będziesz się ślizgał, drążył i przekonywał, że jednak coś innego miałeś na myśli? W jakim celu?

Ależ z niczym nie mam problemu i nigdzie się też nie ślizgam. Po prostu jeżeli zostałem błędnie zrozumiany to najnormalniej w Świecie tłumaczę co rzeczywiście miałem na myśli. Nie bardzo rozumiem skąd ten napastliwy ton w twojej wypowiedzi.


Przy okazji - posłuchajcie zwłaszcza początku - świetna satyra na wiele rad, które padają także na tym forum! lol

25,031

Odp: 30lat i cały czas sam
blueangel napisał/a:

a co studiowales?

Studiowałem bezpieczeństwo wewnętrzne. Ogólnie zawsze ciekawiły mnie tematy związane z bezpieczeństwem i same studia też były ciekawe, a jedyna praca jaką mogłem sobie wyobrazić powiązana z tą dziedziną naukową to służby mundurowe, to znaczy zanim się dowiedziałem jak na prawdę wygląda praca w tych służbach.

blueangel napisał/a:

30 km to nie jest duzo. ja tyle dojezdzam w jedna strone i do pracy i na kursy tanca  o  w moim miescie nie bylo mnie interesujacych, a chcialam 2 konkretne, na shopping czy do glupiego kina. a i z dziewczynami najczesciej tez tyle jedziemy, jak chcemy wyjsc do fajnego lokalu. a nawet nie jest to stolica, wiec ty masz jeszcze wieksze mozliwosci na wyciagniecie reki.

Faktycznie 30km to nie jest tak dużo tym bardziej mając swój samochód ale to też nie jest tak super jak się wydaje. Po pierwsze jeżdżąc samochodem często te 30km lub więcej pojawiają się spore koszty, po drugie jeżdżenie samochodem do Warszawy, szczególnie w godzinach porannych to koszmar, a jeszcze trzeba znaleźć miejsce parkingowe, które w większości przypadków jest płatne. Dla porównania mam centrum handlowe o połowę bliżej, w którym jest kino, są restaurację, kawiarnie itd. jedzie się tam jakieś 15min i jest dużo darmowych miejsc parkingowych ale tam też nie ma żadnych aktywności. Pamiętam jak kiedyś jechałem do centrum i chyba ze 40min szukałem miejsca parkingowego, a potem jeszcze musiałem na nie zapłacić. Nic nie dorówna mieszkaniu w mieście i posiadaniu komunikacji miejskiej na wyciągnięcie ręki.

blueangel napisał/a:

Siemka
Ktos z was sie zna na sztukach walki? Forum dla kobiet to moze nie bardzo miejsce, a zeby utworzyc temat nie ma nawet pasujacej kategorii- co mnie nie dziwi, sle nie wiem gdzie w ogole zapytac. Chodzi w sensie kickboxing, mma co lepsze? Mlody chce sie zapisac, u nas w miescie tez sa zapasy, sle od znajomych juz ktorys dzieciak z kolei musial miec zabieg szczeki/zebow , wiec na to przynajmniej narazie go raczej nie zapisze bo chce miec spokoj xD

Czym sie rozni krav maga i thai boxing od powyzszych?

Mma i kickboxing jest najblizej, moglby isc sam z buta. Wydaje mi sie, ze kickboxing na poczatek bylby spoko. Mlodemu te Oba sie podobaja.
Moze ja tez sie zapisze xD kiedys chodzilam za malolata na boks i treningi fajnie dawaly w kosc. Mam nadzieje, ze jest podobnie.

Ja coś tam się znam, trenowałem różne sztuki walki przez wiele lat. Raczej nie da się powiedzieć, że jedna sztuka walki jest lepsza od drugiej bo każda jest inna. Trenowałem i mma i kickboxing, zresztą wciąg trenuję. Osobiście bardziej bym polecił kickboxing, szczególnie dla dziecka, tam gdzie ja trenuję jest sporo dzieci, nawet takich po 5-6lat. Dużo też zależy od trenera, czy jest dobry i jakie ma podejście do trenowania.

Krav maga to sztuka walki będąca chyba najbliżej prawdziwej walki jaka może się przydarzyć w życiu. Tu nie chodzi o jakąś skomplikowaną technikę, efektowane akcje czy zdobywanie punktów tylko o jak najszybsze unieszkodliwienie przeciwnika wszystkimi dostępnymi sposobami. Tak na prawdę to nawet nie jest sport tylko bardziej taka zaawansowana samoobrona, są ataki w szyje, oczy, krocze, z użyciem różnych przedmiotów, obrona przed nożem itp. Thai boxing często nazywany Muay Thai to taki ostrzejszy kickboxing. W podstawowym kickboxingu zwykle nie używa się łokci ani kolan choć to też zależy od formuły, a w muay thai są one podstawą. Tego akurat nie trenowałem więc ciężko mi lepiej to porównać.

Podsumowując każda sztuka walki jest trochę inna i nie da się powiedzieć, że któraś jest lepsza od innych bo tu w grę wchodzi więcej czynników. Z tego co masz do wyboru osobiście poleciłbym kickboxing, to dobra opcja jeśli ktoś nigdy wcześniej nie trenował żadnej sztuki walki, a z tego co widziałem to i dla dzieci jest dobrą opcją. Musisz sprawdzić, większość klubów czy grup ma pierwszy trening za darmo właśnie żeby zobaczyć co i jak.

25,032

Odp: 30lat i cały czas sam

kurcze dzieki Shini, ze tak fajnie wszystko po kolei mi opisales <3 .

25,033

Odp: 30lat i cały czas sam
Kakarotto napisał/a:

Ależ z niczym nie mam problemu i nigdzie się też nie ślizgam. Po prostu jeżeli zostałem błędnie zrozumiany to najnormalniej w Świecie tłumaczę co rzeczywiście miałem na myśli. Nie bardzo rozumiem skąd ten napastliwy ton w twojej wypowiedzi.

Jeśli odebrałeś go jako napastliwy, to przepraszam, ale czasem po ludzku brakuje mi cierpliwości. Tym razem zabrakło jej, bo najpierw zwróciłeś mi uwagę, że nie rozumiem pojęcia samiec Alfa, a kiedy przybliżyłam definicję, to jakby usiłując mi coś udowodnić, a przy tym rozkładając temat na czynniki pierwsze, kilkukrotnie z tym polemizujesz. Dlatego zapytałam, z czym masz problem? Ogólna definicja jest jaka jest, a mój post, do którego wówczas się odniosłeś, był bardzo prosty w przekazie i tu naprawdę nie bardzo jest z czym dyskutować.

25,034 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-28 15:11:09)

Odp: 30lat i cały czas sam
blueangel napisał/a:

Siemka
Ktos z was sie zna na sztukach walki? Forum dla kobiet to moze nie bardzo miejsce, a zeby utworzyc temat nie ma nawet pasujacej kategorii- co mnie nie dziwi, sle nie wiem gdzie w ogole zapytac. Chodzi w sensie kickboxing, mma co lepsze? Mlody chce sie zapisac, u nas w miescie tez sa zapasy, sle od znajomych juz ktorys dzieciak z kolei musial miec zabieg szczeki/zebow , wiec na to przynajmniej narazie go raczej nie zapisze bo chce miec spokoj xD

Czym sie rozni krav maga i thai boxing od powyzszych?

Mma i kickboxing jest najblizej, moglby isc sam z buta. Wydaje mi sie, ze kickboxing na poczatek bylby spoko. Mlodemu te Oba sie podobaja.
Moze ja tez sie zapisze xD kiedys chodzilam za malolata na boks i treningi fajnie dawaly w kosc. Mam nadzieje, ze jest podobnie.


Niech idzie tam gdzie chce. I tam, gdzie są popularni/lubiani trenerzy. Ma dobrze spędzać czas i budować siebie, a nie uczyć się jak być ninja.

25,035

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Studiowałem bezpieczeństwo wewnętrzne. Ogólnie zawsze ciekawiły mnie tematy związane z bezpieczeństwem i same studia też były ciekawe, a jedyna praca jaką mogłem sobie wyobrazić powiązana z tą dziedziną naukową to służby mundurowe, to znaczy zanim się dowiedziałem jak na prawdę wygląda praca w tych służbach.

Rynek security jest ogromny i bardzo zróżnicowany. Jak dobrze pamiętam to widełki 12-14miliardów złoty w naszym kraju. Jak nie znasz, to polecam: https://aspolska.pl/


Czemu nie zapiszesz się do WOT? Jest to zgodne z twoim wykształceniem, zainteresowaniami i kompetencjami.


Notabene nie kojarzę cię ani z NFOW.pl ani z Opro na fejsbuniu, więc coś takie kiepskie te twoje zainteresowanie. A tą są media, gdzie możesz sobie porozmawiać na luzie z praktykami i dziennikarzami branżowymi. Większość z nich jest naprawdę OK, ale mają krótki lont na zachowania jakie tu prezentujesz (wieczne dopytywania o oczywistości).

25,036 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-02-28 17:05:07)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Smutna, co do twojego posta wyjaśniającego Jacka. Ty na prawdę jesteś jedną z najciekawszych osób na tym forum, ciężko cię rozgryźć, jesteś nieprzewidywalna. Raz stajesz po jednej stronie, raz po drugiej, raz piszesz jedną rzecz, a innym razem przeciwną, a przy tym jesteś wnikliwa, potrafisz niemal przejrzeć człowieka i opisać jego problemy i myśli niemal tak jakbyś w nich czytała. Czasami sprawiasz wrażenie uprzedzonej, nieczułej i wręcz nieogarniętej, a innym razem czułej, ogarniętej i tolerancyjnej. Doprawdy interesująca osoba.


Myślę, że nie do końca zrozumiałeś co napisałam. Nie staje po twojej stronie. To że rozumiem, że padasz ofiarą wyrafinowanego trollingu jakiegoś leśnego dziadka z forum, który wyraźnie ma problemy emocjonalne, wcale nie oznacza, że ty jesteś na 100% w porządku.
Przebieg waszej ostatniej rozmowy był jednak ciekawy i otworzył mi oczy.
Jack: ciągle cię coachuje, "doradza", daje rady co możesz zmienić w życiu (w tle twoim największym problemem jest zerowa pewność siebie, kompleksy, poczucie bycia "opóźnionym" względem rówieśników)
Ty: okazałeś chyba po raz pierwszy zadowolenie z czegoś. Pracujesz w firmie, którą lubisz. Uważasz że wasze produkty są dobre i klienci zadowoleni. (na te chwile, jest to dość dobry punkt startowy, osadzony w rzeczywistości, nie anime, nie bajkach. od takiego małego uczucia można zacząć szukać w sobie więcej mocnych stron i się rozwijać. skoro umiesz wytrzymać cięzką wielogodzinną prace fizyczna i wyprodukować fajny produkt, to może warto szukać kolejnych mocnych stron. Twoja samoocena jest w miare realistyczna w tym momencie.)
Jack: zaczyna cię gnoić i wywyższać się (mimo że przez X czasu na forum dawał ci rady co masz zmienić w życiu, w domyśle: jak masz zbudować wyższą samoocene i wyjść z jakiejś mentalnej pułapki w której teraz jesteś)
Ty: zaczynasz się bronić (okazałeś slabość, więc niby on wygrał pissing contest. zaczynasz kwestionować swoją dość realistyczną ocene tego co robisz i jak się z tym czujesz.)
Jack:  teraz już w roli eksperta (bo cie zgnoił), ty znowu w roli zdołowanego, zagubinego chłopaczka (a nie faceta który X lat pracuje bardzo ciężko fizycznie, ale za małe pieniądze) może zaczac kolejną lekcje dla Shiniego jak masz podnieść sobie samoocene, co robić ze swoim życiem i nagle jest ekspertem od e-biznesu. wracamy do początku. I on tak by chciał w koło.

Jack z jakiegoś powodu bardzo pilnuje, żeby zawsze udzielać porad z góry, zawsze być ponad rozmówcą. Nawet gdy "pomaga", to musi przy tym u osoby której udziela pomocy wyroić odpowiednie poczucie że jest gówniana, żeby jego porady były bardziej spektakularne. Cała jego wypowiedz jest w stylu: chodz tu ty debilu, zobacz jaki jesteś gówniany, oto jaki ja jestem wspaniały, taki zajebisty jak ja raczej nie będziesz, ale masz tu moją złotą myśl, ty niedorajdo. Sam fakt że czerpie tak dużą przyjemność od pisania X postów dziennie w których głównie obraża innych ludzi i ich wyzywa jest istotny. Dla normalnej osoby takie ciągłe konflikty są zwyczajnie męczące i je sobie odpuszcza bo marnuje jej to energie potrzebna do normalnego funkcjonowania IRL. Jego o dziwo to nie męczy, a wręcz nakręca. Sam mówisz, że chodzi za tobą na watkach i prowokuje do rozmowy z nim.
IMO jest to czysty typ osobowości chwiejnej emocjnalnie.

Co oczywiscie nie zmienia faktu, że ty jesteś bardzo egocentryczny i skupiasz się na nadmiernej autorefleksji. Co więcej bardzo chętnie wkrecasz w to inne osoby. Na tysiące twoich postów napisałes tylko jeden o sztukach walki dla kogoś, żeby komuś coś przekazać, ale nie na swój temat tylko na taki który go interesuje. Widzisz? Więc jednak umiesz nie gadać ciagle o sobie. I mżesz rozmawiac z ludzmi na orum nie o sobie. Kto by pomyślał?

25,037 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-02-28 17:08:38)

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie chodzilo o to, zeby robic z niego Ninja tylko zeby sie poruszal, chcial cos w ten desen jaki wyzej przytoczylam, ale ja sie nie znam zeby dobrac cos do jego wieku i na pojsc na treningi probne na jakies 2 rzeczy, zamiast biegac po wszystkim. Nie jestem bezrobotna jak Julka.

A krotkie opisy Shini mi w tym pomogly, bo o wiekszosci Nie mialam zielonego pojecia. Opisal krotko, zwiezle, ale tak zeby nawet taki laik jak ja zakumal co jest co i roznice miedzy nimi. Umowilam go na pierwszy trening probny kickboxingu, bliskko ze bedzie mogl chodzic z kapcia, a jesli sie mu spodoba to go zapisze. Dzis zadzwonilam ivtreningi sa godzinne, ale codziennie, wiec super, bo ruszalby sie kazdego dnia.
Jakies krav magi jak bedzie chcial to chyba raczej jak bedzie starszy. A nawet nie wiedzialabym co to gdyby nie Shini.

25,038

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Sam mówisz, że chodzi za tobą na watkach i prowokuje do rozmowy z nim.

Co oczywiście prawdą nie jest. Tam gdzie widzę, ze pierdoli głupoty kolejny raz zmieniajac historię swojego życia, tam będę to podkreślał i punktował.



Czy ty serio uważasz, że przykładem gnojenia jest zasugerowanie skorzystania z warsztatu brata, żeby zrobić jakieś funkcjonalne bibeloty na sprzedać i dla sprawdzenia własnego kunsztu stolarskiego?

Srogo pani psycholog od siedmiu boleści, naprawdę srogo. big_smile

A już genialne jest to, że twoim zdaniem Shini pracuje w firmie, którą lubi w sytuacji, kiedy wielokrotnie podkreślał, że tego nie specjalnie czuje i jest niezadowolony z powodu niskiego wynagrodzenia. Gdyby był taki zadowolony, to nie płakałby o pomysły na zmianę branży i nie pisałby bajek jak to sra żarem na myśl o wysłaniu CV gdziekolwiek. Zwłaszcza, że jest pierwszy do odstrzału w razie pojawienia się kłopotów finansowych szwagra. Co już najlepiej pokazuje ich stosunki służbowo-rodzinne. Jesteś pierwszą i jedyną osobą, która coś takiego w ogóle napisała. Wszyscy inni, dosłownie wszyscy są zgodni co do tego, że jest ruchany na kasę i powinien z tego szwagrowego januszeksu czym prędzej spierdzielić gdzieś, gdzie go realnie zaczną doceniać, bo jeszcze nie słyszałem, żeby pracując w takiej firmie zarabiać najniższą krajową bez choćby minimalnej premii - choćby płaconej pod stołem.

Zejdź na ziemię i nie dorabiaj piździe uszu, bo to jak odlatujesz momentami to jest w ogóle temat na dysertację.

25,039

Odp: 30lat i cały czas sam
blueangel napisał/a:

Nie chodzilo o to, zeby robic z niego Ninja tylko zeby sie poruszal, chcial cos w ten desen jaki wyzej przytoczylam, ale ja sie nie znam zeby dobrac cos do jego wieku i na pojsc na treningi probne na jakies 2 rzeczy, zamiast biegac po wszystkim. Nie jestem bezrobotna jak Julka.

A krotkie opisy Shini mi w tym pomogly, bo o wiekszosci Nie mialam zielonego pojecia. Opisal krotko, zwiezle, ale tak zeby nawet taki laik jak ja zakumal co jest co i roznice miedzy nimi. Umowilam go na pierwszy trening probny kickboxingu, bliskko ze bedzie mogl chodzic z kapcia, a jesli sie mu spodoba to go zapisze. Dzis zadzwonilam ivtreningi sa godzinne, ale codziennie, wiec super, bo ruszalby sie kazdego dnia.
Jakies krav magi jak bedzie chcial to chyba raczej jak bedzie starszy. A nawet nie wiedzialabym co to gdyby nie Shini.


Wybór stylu walki nie ma większego znaczenia w przypadku dziecka jeśli nie wiążesz z tym jakiejś jego kariery. Chodzi o przyjemną atmosferę i trenera, który budzi szacunek u dzieci i umie dogadać się z rodzicami. Oraz właśnie o dogodne dojazdy i ewentualnie, aby nie wiązało się to z dużą ilością dodatkowych wydatków typu jakieś obligatoryjne wyjazdy na obozy kondycyjne itp. Chodzi o to, aby fajnie spędzić czas, poruszać się, poznać innych ludzi (rówieśników) itp, a nie żeby tracić niepotrzebnie pół dnia na dojazdy.

Opisy Shiniego są bardzo dobre i adekwatne do tego, co te style dają i jak ogólnie wyglądają. Większość zajęć dla dzieci i młodzieży ma charakter rekreacyjno-sportowy. Techniki w stylu Krav maga, Combat 56, BAS-3 są systemami bardziej zaawansowanymi, uczącymi też podstawowych metod walki nożem, bronią palną itp. Ich założenia są nie sportowe, ale bojowe (w rozumieniu współczesnym). O ile ktoś nie chce wiązać swojej przyszłości ze służbami mundurowymi, ochroną itp to ich nauka nie ma raczej większego sensu.

Kick boxing i judo, albo brazylijskie jiu-jitsu są moim zdaniem najciekawsze, bo dają szerokie możliwości rozwoju fizycznego i wiele technik jest łatwych do zastosowania w sytuacji kiedy ktoś cię napadnie na ulicy, bo pewne elementy przydatne do rzeczywistej samoobrony tutaj też się znajdzie. A przy okazji nie są to sporty o wysokiej kontuzyjności i nie wiążą się z elementami bólowymi jak utwardzanie piszczeli w tajskim boksie, gdzie po prostu gołym piszczelem kopiesz w twardy obiekt, co ma na celu doprowadzenie do mikropęknięć i w efekcie nadbudowanie kości, która staje się potem szalenie twarda.

Obejrzyj sobie na youtubie jak wyglądają poszczególne style walk tylko pamiętaj też, że są różne szkoły i w związku z tym różne podejścia. Najlepszą różnicę widać w tajskim boksie moim zdaniem. Obejrzyj walki Saenchai'a i porównaj je z Buakaw Por. Pramuk'iem. Obaj walczą w tajkim, ale nawet laik jest w stanie dostrzec kompletnie odmienne podejście tych dwóch geniuszy. I tak to mniej więcej wygląda w praktyce: nawet w ramach jednego stylu walki podejścia mogą być skrajnie odmienne.

25,040

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Czemu nie zapiszesz się do WOT? Jest to zgodne z twoim wykształceniem, zainteresowaniami i kompetencjami.

Notabene nie kojarzę cię ani z NFOW.pl ani z Opro na fejsbuniu, więc coś takie kiepskie te twoje zainteresowanie. A tą są media, gdzie możesz sobie porozmawiać na luzie z praktykami i dziennikarzami branżowymi. Większość z nich jest naprawdę OK, ale mają krótki lont na zachowania jakie tu prezentujesz (wieczne dopytywania o oczywistości).

Faktycznie zgodne ale najpierw jedno pytanie. Wiedząc to wszystko co ludzie z forum już o mnie wiedzą sądzisz, że to możliwy bym przeszedł testy psychologiczne do jakiejkolwiek służby? Szczególnie z moim poziomem stresu?

Nie próbuj mnie kojarzyć z niczym z fb bo już prawie w ogóle z niego nie korzystam.

Smutna wierz mi, że zauważyłem ten schemat jeszcze wcześniej niż ty. Od dawna wiedziałem, że Jack na mnie żeruje ale nie przeszkadzało mi to bo miałem choć jedną osobę, z którą mogłem regularnie popisać. Dla mnie to nie było męczące bo to była jedyna namiastka kontaktów społecznych. Doskonale wiem, że moja praca jest w porządku, że jest potrzebna, że klienci są zadowoleni, że jest ciężka i wyczerpująca, a mało płatna. Nie ma w tym nic dziwnego, większość ludzi tak pracuje, w takim świecie żyjemy. Nigdy nie pisałem, że nie lubię tej pracy, a jedynie, że nie jest ona pasją ani żadnym spełnieniem marzeń. Nie budzę się rano z uśmiechem myśląc, że już nie mogę się doczekać pracy. Najczęściej budzę się z myślą, że muszę do niej iść bo potrzebuje pieniędzy i bo wszyscy tak robią, bo tak wygląda życie większości ludzi. Jest robota i trzeba ją wykonać żeby mieć z tego pieniądze i żeby klient był zadowolony, tyle.

Wiesz co różni ten jeden post o sztukach walki od wszystkich innych? To, że się na tym znam i mam realną możliwość komuś w tym pomóc. Mam wiedzę na ten temat i wiem, że jest ona prawdziwa, w tej jednej kwestii jestem pewny swojej racji więc bez problemu mogę się na ten temat wypowiadać czy udzielać rad. Po prostu trafiło się idealne pytanie dla mnie. Gdyby ktoś zadał podobne pytanie na przykład o anime napisałbym jeszcze większy i dokładniejszy post, a pewnie i wiele postów podobnych do tamtego ale o to nikt nie pyta. Autorefleksja w moim przypadku to z pewnością narzędzie destrukcji samego siebie, tak samo jak myślenie o wszystkim za dużo i przejmowanie się mało istotnymi rzeczami. Na przykład w tym tygodniu dorwało mnie przeziębienie, ostry katar, kaszel, lekka gorączka, ból gardła i głowy przez co nie poszedłem na trening w poniedziałek i jak się okazuję dziś też się nie uda. Z takimi objawami nie da rady zrobić tak intensywnego treningu, a nawet jeśli to pewnie dorobiłbym się jeszcze bardziej. To tylko dwa opuszczone treningi od dwóch miesięcy, za które jeszcze ja płacę, a za nieobecności nie ma żadnych konsekwencji, a mimo to martwiłem się tym jakby zależało od tego całe moje życie.

25,041

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Czemu nie zapiszesz się do WOT? Jest to zgodne z twoim wykształceniem, zainteresowaniami i kompetencjami.

Notabene nie kojarzę cię ani z NFOW.pl ani z Opro na fejsbuniu, więc coś takie kiepskie te twoje zainteresowanie. A tą są media, gdzie możesz sobie porozmawiać na luzie z praktykami i dziennikarzami branżowymi. Większość z nich jest naprawdę OK, ale mają krótki lont na zachowania jakie tu prezentujesz (wieczne dopytywania o oczywistości).

Faktycznie zgodne ale najpierw jedno pytanie. Wiedząc to wszystko co ludzie z forum już o mnie wiedzą sądzisz, że to możliwy bym przeszedł testy psychologiczne do jakiejkolwiek służby? Szczególnie z moim poziomem stresu?

Nie próbuj mnie kojarzyć z niczym z fb bo już prawie w ogóle z niego nie korzystam.

Smutna wierz mi, że zauważyłem ten schemat jeszcze wcześniej niż ty. Od dawna wiedziałem, że Jack na mnie żeruje ale nie przeszkadzało mi to bo miałem choć jedną osobę, z którą mogłem regularnie popisać. Dla mnie to nie było męczące bo to była jedyna namiastka kontaktów społecznych. Doskonale wiem, że moja praca jest w porządku, że jest potrzebna, że klienci są zadowoleni, że jest ciężka i wyczerpująca, a mało płatna. Nie ma w tym nic dziwnego, większość ludzi tak pracuje, w takim świecie żyjemy. Nigdy nie pisałem, że nie lubię tej pracy, a jedynie, że nie jest ona pasją ani żadnym spełnieniem marzeń. Nie budzę się rano z uśmiechem myśląc, że już nie mogę się doczekać pracy. Najczęściej budzę się z myślą, że muszę do niej iść bo potrzebuje pieniędzy i bo wszyscy tak robią, bo tak wygląda życie większości ludzi. Jest robota i trzeba ją wykonać żeby mieć z tego pieniądze i żeby klient był zadowolony, tyle.

Wiesz co różni ten jeden post o sztukach walki od wszystkich innych? To, że się na tym znam i mam realną możliwość komuś w tym pomóc. Mam wiedzę na ten temat i wiem, że jest ona prawdziwa, w tej jednej kwestii jestem pewny swojej racji więc bez problemu mogę się na ten temat wypowiadać czy udzielać rad. Po prostu trafiło się idealne pytanie dla mnie. Gdyby ktoś zadał podobne pytanie na przykład o anime napisałbym jeszcze większy i dokładniejszy post, a pewnie i wiele postów podobnych do tamtego ale o to nikt nie pyta. Autorefleksja w moim przypadku to z pewnością narzędzie destrukcji samego siebie, tak samo jak myślenie o wszystkim za dużo i przejmowanie się mało istotnymi rzeczami. Na przykład w tym tygodniu dorwało mnie przeziębienie, ostry katar, kaszel, lekka gorączka, ból gardła i głowy przez co nie poszedłem na trening w poniedziałek i jak się okazuję dziś też się nie uda. Z takimi objawami nie da rady zrobić tak intensywnego treningu, a nawet jeśli to pewnie dorobiłbym się jeszcze bardziej. To tylko dwa opuszczone treningi od dwóch miesięcy, za które jeszcze ja płacę, a za nieobecności nie ma żadnych konsekwencji, a mimo to martwiłem się tym jakby zależało od tego całe moje życie.

Bo praca to niewolnictwo. Kiedys niewolnik za prace dostawal miche z jedzeniem i odrabial panczyzne dla hrabstwa.  Teraz niewolnik utrzymuje pieniadze za ktore placi podatki plus  oplaca rachunki i cieszy sie,ze sobie po pol roku na wakacje uzbieral albo na nowy dom po 10 latach albo ,ze se moze kredyt splacac

25,042 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-02-28 22:39:00)

Odp: 30lat i cały czas sam

no i po raz kolejny. zaczelismy rozmowe o jacku i jego dysfunkcjach i ostatni akapit dotyczy twojego życia wewnętrznego i kolejnych przypadłości które u siebie zdiagnozowałeś....
Na forum możesz udzielać się w wątkach ludzi którzy widać że mają jakąś forme depresji, zalamania nerwowego i którzy baaaardzo potrzbuja ciepłego slowa i uwagi:

https://www.netkobiety.pl/t132432.html
https://www.netkobiety.pl/t132583.html
https://www.netkobiety.pl/t132561.html
https://www.netkobiety.pl/t132499.html

przecież te wątki zakładali ludzie dokładnie tacy sami jak ty. kto ci broni kogoś tu pocieszyć, wesprzeć?

25,043

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

Bo praca to niewolnictwo. Kiedys niewolnik za prace dostawal miche z jedzeniem i odrabial panczyzne dla hrabstwa.  Teraz niewolnik utrzymuje pieniadze za ktore placi podatki plus  oplaca rachunki i cieszy sie,ze sobie po pol roku na wakacje uzbieral albo na nowy dom po 10 latach albo ,ze se moze kredyt splacac

Twój poziom życia dzisiaj przypomina poziom życia króli w wiekach kiedy istniało niewolnictwo. Dostęp do opieki zdrowotnej, ciepła, bezpieczna emeryturka, wysokiej jakości jedzenie; rozrywki, koncerty, kluby, imprezey.

25,044

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Bo praca to niewolnictwo. Kiedys niewolnik za prace dostawal miche z jedzeniem i odrabial panczyzne dla hrabstwa.  Teraz niewolnik utrzymuje pieniadze za ktore placi podatki plus  oplaca rachunki i cieszy sie,ze sobie po pol roku na wakacje uzbieral albo na nowy dom po 10 latach albo ,ze se moze kredyt splacac

Twój poziom życia dzisiaj przypomina poziom życia króli w wiekach kiedy istniało niewolnictwo. Dostęp do opieki zdrowotnej, ciepła, bezpieczna emeryturka, wysokiej jakości jedzenie; rozrywki, koncerty, kluby, imprezey.

No a zebys wiedziala krolewskie zasilki  wypracowane przez podatnikow, 4 chlopakow  mieszkanie, zasilki na poziomie wyplaty tego ile wiekszosc zarabia,oplacane mieszkanie, darmowe wejsciowki w rozne miejsca  darmowe lekarstwa itp czego jeszcze chciec wiecej?

25,045 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-02-28 23:39:31)

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

No a zebys wiedziala krolewskie zasilki  wypracowane przez podatnikow, 4 chlopakow  mieszkanie, zasilki na poziomie wyplaty tego ile wiekszosc zarabia,oplacane mieszkanie, darmowe wejsciowki w rozne miejsca  darmowe lekarstwa itp czego jeszcze chciec wiecej?

Uważaj, żeby wszyscy Brytyjczycy nie poszli tym tropem, bo na te zasiłki ktoś przecież musi zarobić, a jak wszyscy w końcu uznają, że lepiej być leżącym do góry brzuchem pasożytem, to z pustego nawet Salomon nie naleje.

Ten system i tak kiedyś się rozsypie, a wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębami.

25,046

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

No a zebys wiedziala krolewskie zasilki  wypracowane przez podatnikow, 4 chlopakow  mieszkanie, zasilki na poziomie wyplaty tego ile wiekszosc zarabia,oplacane mieszkanie, darmowe wejsciowki w rozne miejsca  darmowe lekarstwa itp czego jeszcze chciec wiecej?

Uważaj, żeby wszyscy Brytyjczycy nie poszli tym tropem, bo na te zasiłki ktoś przecież musi zarobić, a jak wszyscy w końcu uznają, że lepiej być leżącym do góry brzuchem pasożytem, to z pustego nawet Salomon nie naleje.

Ten system i tak kiedyś się rozsypie, a wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębami.

Nie rozsypie sie, bo 90% ma mentalnosc niewolnika i robia wszystko by ludzie o nich dobrze gadali oraz robia  wszystko by sie ludziom przypodobac, bo mysla  ze jak ludzie ich beda chwalic, ze robia dobrze to beda szczesliwi w zyciu

25,047

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

no i po raz kolejny. zaczelismy rozmowe o jacku i jego dysfunkcjach i ostatni akapit dotyczy twojego życia wewnętrznego i kolejnych przypadłości które u siebie zdiagnozowałeś....
Na forum możesz udzielać się w wątkach ludzi którzy widać że mają jakąś forme depresji, zalamania nerwowego i którzy baaaardzo potrzbuja ciepłego slowa i uwagi:

https://www.netkobiety.pl/t132432.html
https://www.netkobiety.pl/t132583.html
https://www.netkobiety.pl/t132561.html
https://www.netkobiety.pl/t132499.html

przecież te wątki zakładali ludzie dokładnie tacy sami jak ty. kto ci broni kogoś tu pocieszyć, wesprzeć?

Po pierwsze nawet nie wiedziałem o tych tematach, nie sprawdzam każdego jaki tylko się pojawi. Po drugie one umarły max po miesiącu, a ten żyje kilka lat i wciąż ma się bardzo dobrze. Gdybym widział te tematy wcześniej z pewnością bym w nich coś napisał ale teraz raczej nikt już tego nie przeczyta. Tylko tu wciąż siedzi sporo ludzi i tylko tu jest szansa, że cokolwiek napiszę to choć kilka osób to przeczyta.

Niestety ale Julka ma sporo racji, tak na prawdę współczesna praca niewiele się różni od niewolnictwa. Pracujesz by mieć pieniądze, które wydajesz na przetrwanie i tak w kółko od urodzenia do śmierci. Poza znaczącym postępem technologicznym i cywilizacyjnym współczesne czasy niewiele się różnią od czasów niewolnictwa. Kiedyś były kajdany, a teraz jest kredyt. Kiedyś panem był szlachetnie urodzony, a teraz panem jest bogaty. Prawdziwa wolność nie istnieje i to się nie zmieniło od tysięcy lat. Każdy żywy organizm we wszechświecie jest w pewnym sensie niewolnikiem. Nie da się osiągnąć idealnej wolności będąc zwykłym człowiekiem czy jakimkolwiek innym zwierzęciem, nie da się być w pełni wolnym będąc od czegokolwiek zależnym.

25,048

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

no i po raz kolejny. zaczelismy rozmowe o jacku i jego dysfunkcjach i ostatni akapit dotyczy twojego życia wewnętrznego i kolejnych przypadłości które u siebie zdiagnozowałeś....

I po raz kolejny mój post był zaledwie odpowiedzią na tym razem twój. Pisaliśmy o Jacku o jego dysfunkcjach, a ty zaczęłaś pisać o mnie, o tu:

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Co oczywiscie nie zmienia faktu, że ty jesteś bardzo egocentryczny i skupiasz się na nadmiernej autorefleksji. Co więcej bardzo chętnie wkrecasz w to inne osoby. Na tysiące twoich postów napisałes tylko jeden o sztukach walki dla kogoś, żeby komuś coś przekazać, ale nie na swój temat tylko na taki który go interesuje. Widzisz? Więc jednak umiesz nie gadać ciagle o sobie. I mżesz rozmawiac z ludzmi na orum nie o sobie. Kto by pomyślał?

Oczywiście mogłem to olać i nie odpisywać na ten fragment jednak pretensje do mnie, że napisałem coś o sobie kiedy to ty sama ten temat zaczęłaś są łagodne mówiąc nie na miejscu.

25,049 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-29 09:53:55)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

no i po raz kolejny. zaczelismy rozmowe o jacku i jego dysfunkcjach i ostatni akapit dotyczy twojego życia wewnętrznego i kolejnych przypadłości które u siebie zdiagnozowałeś....
Na forum możesz udzielać się w wątkach ludzi którzy widać że mają jakąś forme depresji, zalamania nerwowego i którzy baaaardzo potrzbuja ciepłego slowa i uwagi:

https://www.netkobiety.pl/t132432.html
https://www.netkobiety.pl/t132583.html
https://www.netkobiety.pl/t132561.html
https://www.netkobiety.pl/t132499.html

przecież te wątki zakładali ludzie dokładnie tacy sami jak ty. kto ci broni kogoś tu pocieszyć, wesprzeć?

Po pierwsze nawet nie wiedziałem o tych tematach, nie sprawdzam każdego jaki tylko się pojawi. Po drugie one umarły max po miesiącu, a ten żyje kilka lat i wciąż ma się bardzo dobrze. Gdybym widział te tematy wcześniej z pewnością bym w nich coś napisał ale teraz raczej nikt już tego nie przeczyta. Tylko tu wciąż siedzi sporo ludzi i tylko tu jest szansa, że cokolwiek napiszę to choć kilka osób to przeczyta.

Niestety ale Julka ma sporo racji, tak na prawdę współczesna praca niewiele się różni od niewolnictwa. Pracujesz by mieć pieniądze, które wydajesz na przetrwanie i tak w kółko od urodzenia do śmierci. Poza znaczącym postępem technologicznym i cywilizacyjnym współczesne czasy niewiele się różnią od czasów niewolnictwa. Kiedyś były kajdany, a teraz jest kredyt. Kiedyś panem był szlachetnie urodzony, a teraz panem jest bogaty. Prawdziwa wolność nie istnieje i to się nie zmieniło od tysięcy lat. Każdy żywy organizm we wszechświecie jest w pewnym sensie niewolnikiem. Nie da się osiągnąć idealnej wolności będąc zwykłym człowiekiem czy jakimkolwiek innym zwierzęciem, nie da się być w pełni wolnym będąc od czegokolwiek zależnym.

Dokladnie tak jest z praca. Dobrze,ze zaczynasz sie budzic. Wiem ,ze sa zawody potrzebne jak np lekarz,ale ich wyplaty powinny byc min 5 krotnie wyzsze. Tak naprawde to kazdy kto chce pracowac powinien bez problemow zarabiac 10 tysiecy miesiecznie bez wzgledu na wykonywany zawod. Rzad drukuje teraz plastikowe pieniadze(hipokryci z plastikiem) oni moga te kase drukowac ile chca a pieniadz nie straci na wartosci-od kiedy to drukarka obniza wartosc pieniadza? To oni sobie taka glupota wymyslili, ze im wiecej sie drukuje tym mniejsza wartosc pieniadza. Praca powinna byc wyborem  a zawody naprawde potrzebne powinny byc bardzo dobrze nagradzane i doceniane,bo teraz lekarz pracujac ratuje komus zycie haruje jak dziki osiol za marne ochlapy. Nie powinno byc rachunkow za wode. Bo skad masz wode? Woda jest z natury od Boga,to,ze oni ja sobie jakos kanalizacyjnie przyciagneli, ze jest w mieszkaniach nie znaczy, ze ta woda jest ich. Sa kraje gdzie ludzie wogole NIE placa rachunkow za wode.

25,050

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

Dokladnie tak jest z praca. Dobrze,ze zaczynasz sie budzic. Wiem ,ze sa zawody potrzebne jak np lekarz,ale ich wyplaty powinny byc min 5 krotnie wyzsze. Tak naprawde to kazdy kto chce pracowac powinien bez problemow zarabiac 10 tysiecy miesiecznie bez wzgledu na wykonywany zawod. Rzad drukuje teraz plastikowe pieniadze(hipokryci z plastikiem) oni moga te kase drukowac ile chca a pieniadz nie straci na wartosci-od kiedy to drukarka obniza wartosc pieniadza? To oni sobie taka glupota wymyslili, ze im wiecej sie drukuje tym mniejsza wartosc pieniadza. Praca powinna byc wyborem  a zawody naprawde potrzebne powinny byc bardzo dobrze nagradzane i doceniane,bo teraz lekarz pracujac ratuje komus zycie haruje jak dziki osiol za marne ochlapy. Nie powinno byc rachunkow za wode. Bo skad masz wode? Woda jest z natury od Boga,to,ze oni ja sobie jakos kanalizacyjnie przyciagneli, ze jest w mieszkaniach nie znaczy, ze ta woda jest ich. Sa kraje gdzie ludzie wogole NIE placa rachunkow za wode.

Tak, masz rację Juleczko. Wszyscy powinni zarabiać minimum po 10 tysięcy zł miesięcznie, oczywiście na rękę, zakupy w sklepie powinny być po 1 zł za sztukę bez względu na to, czy weźmiemy z półki telewizor czy karton mleka. Czynszu w ogóle nie powinno się płacić, a mieszkania powinni dawać za darmo każdemu na 18 urodziny, oczywiście świeżo wyremontowane i minimum trzypokojowe. Przecież wystarczy włączyć drukarki i zrobić brum brum. Jesteś genialna, że też nikt wcześniej na to nie wpadł!

25,051

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Faktycznie zgodne ale najpierw jedno pytanie. Wiedząc to wszystko co ludzie z forum już o mnie wiedzą sądzisz, że to możliwy bym przeszedł testy psychologiczne do jakiejkolwiek służby? Szczególnie z moim poziomem stresu?


Bez problemu.

W czasach słusznie minionych, kiedy istniało ZSW to spokojnie z 1/4 chłopaków była twojego pokroju, choć oczywiście młodsi. Służba bardzo fajnie sprawiała, że zstępowały im mentalne jaja. Nabierali pewności siebie. Bajki pokroju Krolla to były jedynie epizody zmian ustrojowych.

25,052

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

Rzad drukuje teraz plastikowe pieniadze(hipokryci z plastikiem) oni moga te kase drukowac ile chca a pieniadz nie straci na wartosci-od kiedy to drukarka obniza wartosc pieniadza? To oni sobie taka glupota wymyslili, ze im wiecej sie drukuje tym mniejsza wartosc pieniadza.

Elementarna ekonomia się kłania, ale nie ta julkowa, bo Ty pleciesz takie bzdury, że aż (nie)miło.

JuliaUK33 napisał/a:

Praca powinna byc wyborem  a zawody naprawde potrzebne powinny byc bardzo dobrze nagradzane i doceniane (...)

Tak, tak, w ogole powinniśmy wrócić do epoki kamienia łupanego, gdzie każdy musiał być samowystarczalny.

JuliaUK33 napisał/a:

Nie powinno byc rachunkow za wode. Bo skad masz wode? Woda jest z natury od Boga,to,ze oni ja sobie jakos kanalizacyjnie przyciagneli, ze jest w mieszkaniach nie znaczy, ze ta woda jest ich.

Twoja logika jest równoważna z tą, że mleko jest ze sklepu big_smile
Kanalizacja i jej uzdatnianie rozumiem, że samo się robi, ludzie tego nie obsługują, a całą technologia też jest od natury? big_smile

Nie wiem czy wiesz, ale dzieci z przedszkola są mądrzejsze. Serio, serio...

Trolluj dalej, i tak nikt się już na to nie nabiera wink

25,053 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-29 10:58:35)

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Kanalizacja i jej uzdatnianie rozumiem, że samo się robi, ludzie tego nie obsługują, a całą technologia też jest od natury?

Nie. To już uzgodniliśmy ponad 100 lat temu. To dzieło 'żydostwa' i szarlatanerii wink  >>>

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4e/Kanalizacya_miasta_Warszawy_jako_narz%C4%99dzie_judaizmu_i_szarlataneryi.djvu/page3-250px-Kanalizacya_miasta_Warszawy_jako_narz%C4%99dzie_judaizmu_i_szarlataneryi.djvu.jpg

25,054

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Rzad drukuje teraz plastikowe pieniadze(hipokryci z plastikiem) oni moga te kase drukowac ile chca a pieniadz nie straci na wartosci-od kiedy to drukarka obniza wartosc pieniadza? To oni sobie taka glupota wymyslili, ze im wiecej sie drukuje tym mniejsza wartosc pieniadza.

Elementarna ekonomia się kłania, ale nie ta julkowa, bo Ty pleciesz takie bzdury, że aż (nie)miło.

JuliaUK33 napisał/a:

Praca powinna byc wyborem  a zawody naprawde potrzebne powinny byc bardzo dobrze nagradzane i doceniane (...)

Tak, tak, w ogole powinniśmy wrócić do epoki kamienia łupanego, gdzie każdy musiał być samowystarczalny.

JuliaUK33 napisał/a:

Nie powinno byc rachunkow za wode. Bo skad masz wode? Woda jest z natury od Boga,to,ze oni ja sobie jakos kanalizacyjnie przyciagneli, ze jest w mieszkaniach nie znaczy, ze ta woda jest ich.

Twoja logika jest równoważna z tą, że mleko jest ze sklepu big_smile
Kanalizacja i jej uzdatnianie rozumiem, że samo się robi, ludzie tego nie obsługują, a całą technologia też jest od natury? big_smile

Nie wiem czy wiesz, ale dzieci z przedszkola są mądrzejsze. Serio, serio...

Trolluj dalej, i tak nikt się już na to nie nabiera wink

Pracownikom kanalizacji itp zaplacic wynagrodzenie za prace 10 tysiecy minimum na miesiac,bo to praca brudna, smierdzaca, powodujaca u nie jednego choroby m in pluc. Natomiast po kiego kija placic urzedasom siedzadymi za stolkami za wode? Pracownicy dostarcza wode-pracownicy dostaja wynagrodzenie. Po kija rachunki za wode.

25,055

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

Pracownikom kanalizacji itp zaplacic wynagrodzenie za prace 10 tysiecy minimum na miesiac,bo to praca brudna, smierdzaca, powodujaca u nie jednego choroby m in pluc. Natomiast po kiego kija placic urzedasom siedzadymi za stolkami za wode? Pracownicy dostarcza wode-pracownicy dostaja wynagrodzenie. Po kija rachunki za wode.

A wiesz, ze to narracja stosowana m.in przez komunistów? smile

25,056

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Pracownikom kanalizacji itp zaplacic wynagrodzenie za prace 10 tysiecy minimum na miesiac,bo to praca brudna, smierdzaca, powodujaca u nie jednego choroby m in pluc. Natomiast po kiego kija placic urzedasom siedzadymi za stolkami za wode? Pracownicy dostarcza wode-pracownicy dostaja wynagrodzenie. Po kija rachunki za wode.

A wiesz, ze to narracja stosowana m.in przez komunistów? smile

Tego nie wiedzialam.  No coz z tym sie akurat zgadzam

25,057 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-29 11:24:14)

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

A wiesz, ze to narracja stosowana m.in przez komunistów? smile

Tego nie wiedzialam.  No coz z tym sie akurat zgadzam

A wiedziałaś, że jak próbowali takie coś robić, to nigdzie się to nie sprawdziło?

25,058

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

A wiesz, ze to narracja stosowana m.in przez komunistów? smile

Tego nie wiedzialam.  No coz z tym sie akurat zgadzam

A wiedziałaś, że jak próbowali takie coś robić, to nigdzie się to nie sprawdziło?

Dlaczego nie?.

25,059

Odp: 30lat i cały czas sam

Bo to prosty sposób na wykolejenie gospodarki, który jest wbrew wszelkiej logice.

25,060 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-29 11:45:07)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Bo to prosty sposób na wykolejenie gospodarki, który jest wbrew wszelkiej logice.

Czyli jak ludzie nie bede placic coraz to wyzszych rachunkow za wode to gospodarka upadnie?... a co jezeli zrobic cos takiego, kazdy pracownik kanalizacji itp dostaje 10 tys miesiecznie za swoja prace, urzednicy, ktorzy tym kieruja dostaja swoje wynagrodzenie z gory niewiem np z unijnych pieniedzy,a unia przestaje udawac, ze nie ma pieniedzy, ze sie tak nie da I przestac klepac te bzdury, ze wydruk pieniadza obniza jego wartosc. Drukarka sama w sobie wartosci nie obniza, tylko ktos sobie to wymyslil to nie to sobie odkreci I niech sobie wymysla, ze dodruk pieniadza nie ma wplywu na jego wartosc. Drukarka nam tego nie wymyslala tylko ktos z uni czy banku tak zdecydowal. Gdyby to sobie odkrecili to kasy mogli by drukowac ile wlezie a piemiadze mialy by te sama wartosc. Wtedy Ci na wysokich stanowiskach dostawali by swoje wynagrodzenia z pieniedzy unijnych, placili by z tego czesc swoim pracownikom ,a ludzie by mieli wode za darmo. Tak naprawde to na swiecie jest tyle pieniedzy ulokowanych w UE,banku swiatowym US,Watykanie w Arabii Saudyjskiej itp ,ze spokojnie kazda rodzina na swiecie mogla by dostac w prezencie za darmo 2 miliony,a Ci co chca pracowac lub sa do pracy potrzebni powinni dodatkowo dostawac minimum 10 tysiecy na miesiac. Wtedy praca byla by przyjemnosci, a nie zapierdzielaniem na rachunki.

25,061

Odp: 30lat i cały czas sam

Podatkow tez byc nie powinno. Bo pieniadze mozna drukowac, po prostu zdecydowac, ze pieniadze drukowane nie traca na wartosci i drukowac kase I z tej kasy dawac ludziom zasilki i wynagrodzenia za prace.

25,062

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Po pierwsze nawet nie wiedziałem o tych tematach, nie sprawdzam każdego jaki tylko się pojawi. Po drugie one umarły max po miesiącu, a ten żyje kilka lat i wciąż ma się bardzo dobrze. Gdybym widział te tematy wcześniej z pewnością bym w nich coś napisał ale teraz raczej nikt już tego nie przeczyta. Tylko tu wciąż siedzi sporo ludzi i tylko tu jest szansa, że cokolwiek napiszę to choć kilka osób to przeczyta.

To są tylko przykładowe tematy. Chodziło o pokazanie przykładu, że są tematy gdzie możesz sobie rozmawiać z ludzmi i jedyne co robić to być dla nich miłym. Jest bardzo dużo aktualnych tematów, albo ludzi szukających kogoś żeby sobie popisać priv, ale ja tam nie wchodze bo tego nie szukam. Ty podobno szukasz bo jesteś bardzo zdesperowany i spragniony kontaktu z innymi ludzmi i rozmowy. Więc dla mnie sensowne było pokazanie jak taki kontakt może wyglądać, z tym że skupiasz się na kimś innym (autorze wątku) a nie sobie w rozmowie.

25,063

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

I przestac klepac te bzdury, ze wydruk pieniadza obniza jego wartosc.

Oj Julcia, słoneczko, a o inflacji ty słyszałaś?

UE czy rząd nie mają własnych pieniędzy. To pochodzi z podatków.

25,064 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-02-29 12:42:09)

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Twoja logika jest równoważna z tą, że mleko jest ze sklepu big_smile

Anewe napisał/a:

Jesteś genialna, że też nikt wcześniej na to nie wpadł!

Nie rozumiem czemu się śmiejecie z Julki. Nie wiem kim ona jest, ale od dawna postuje w formie trolingu bardzo solidne filozoficzne zagadnienia. To które dobra naturalne moga być prywatyzowane i kto może być beneficjentem ich sprzedaży to jest bardzo legitny problem etyczny. Niedobór wody pitnej i wojny o wode to fakt. W Europie w miejscach gdzie powstają bardzo drogie kurorty z basenem i jacuzzi dla gości równoczesnie zabierana jest woda lokalnym mieszkanca, która jest im potrzebna do efektywnego rolnictwa i hodowli zwierząt. Czy np miliardowa spółka sprzedająca wycieczki do Grecji do sieci prywatnych hoteli z których dochody są dystrybuowane do Niemiec, ma prawo niszczyć ekosystem i obniżać jakość życia lokalnej społecznosci Greków? Jaki biznes ma być faworyzowany? Czy nie powinniśmy zawsze faworyzować regulacjami prawnymi rolnictwa, na rzecz upadku turystyki? Jakie są etyczne podstawy uznania że prawo Polaka żeby sobie leżeć na leżaku w Grecji jest wazniejsze niż Greka, żeby żyć i pracowac na roli tam gdzie żyli i pracowali jego przodkowie? To też jest czesc problemu kto jest właścicielem wody w Grecji. Spółka hotelowa budująca basen, czy rolnik.
Zwykły człowiek nie ma interesu zastanawiać się nad takimi sprawami, bo i tak nie ma realnego wpływu na to czy są opłaty za wode czy nie. Co nie znaczy, że zastanawianie się nad takimi rzeczami jest bez wartości i nikt nie powinien się nigdy nad tym zastanawiać. Np nasz kraj wpadł na pomysł zwiększania retencji wody, czyli przywłaszczania sobie części wody która cyrkuluje w ekosystemie, zanim zrobią to inne kraje. Czy wolno tworzyć sztuczne zbiorniki żeby zachować sobie wodę na zapas?

25,065 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-29 12:19:06)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

I przestac klepac te bzdury, ze wydruk pieniadza obniza jego wartosc.

Oj Julcia, słoneczko, a o inflacji ty słyszałaś?

UE czy rząd nie mają własnych pieniędzy. To pochodzi z podatków.

Inflacja to wymysl unijny politykow. Nie ma zadnej inflacji, zadnego krzyzu sobie to wymyslili, zeby prosci ludzie zapierdzielali na nich I ich cele jeszcze bardziej niz to potrzebne.  Podatkow tez byc nie powinno. Ludzie traca wolnosc przez prace. Zobacz urodzi sie taki czlowiek ma kilka lat bezstroski, pozniej szkola przez   wiele lat stres zwiazany z nauka, pozniej studia i znowu stres ,zeby zdac egzaminy. Praca stres cale zycie niewolnictwo na emeryturce czlowiek juz schorowany nie ma sily sie cieszyc niczym. Umiera na lozku sobie mysli po co mi bylo to zapierdzielanie jak swiat taki cudowny stracilem najlepsze lata zycia na cieszenie sie wolnoscia. Ja rzucilam prace z wyboru, gdy mialam 23 lata(pracowalam tylko rok czasu,a wlasciwie rok i 5 miesiecy  bo w 5 miesiacu ciazy po prostu to rzucilam) bo zrozumialam, ze praca mnie meczy, ze pracuje bo musze, pracuje,zeby inni nie nazywali mnie pasozytem no,ale czulam, ze najlepsze lata zycia uciekaja mi na zapierdzielaniu.... na zasilkach zyje juz ponad 10 lat, jest cudownie,mam duzo.mniej stresu i niewiem co to wypalenie zawodowe  nie mam potrzeby chorej rywalizacji, nie mam nikogo nad soba kto by mi dyktowal co mam robic kazdego dnia, nie czuje presji by placic kredyt i inne rachunki.  Po prostu zyje wolno,ciesze sie zyciem i pieknym swiatem. A to,ze sa zawody potrzebne to wiem doskonale, natomiast tez wiem, ze Ci co chca i sa do pracy potrzebni powinni dostac takie wynagrodzenie, by po oplaceniu wszystkich rachunkow zostalo im minimum 50% kasy z wyplaty na przyjemnosci Wtedy nie bylo by to niewolnictwo wtedy praca byla by przyjemnoscia.

25,066

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Czy np miliardowa spółka sprzedająca wycieczki do Grecji do sieci prywatnych hoteli z których dochody są dystrybuowane do Niemiec, ma prawo niszczyć ekosystem i obniżać jakość życia lokalnej społecznosci Greków?

O widzę, że koleżanka nigdy nie słyszała o opłatach klimatycznych i środowiskowych, które mają kompensować takie 'zniszczenia'. Podobnie jest z finansowaniem projektów ekologicznych mających za zadanie podtrzymać i rozwijać zasoby środowiskowe, aby właśnie ci turyści chcieli przyjeżdżać. To samo jest z akcjami edukacyjnymi. Ty wiesz ile MILIONÓW dzieci przeszło szkolenia z zakresu bezpiecznego zachowania się nad wodą w ramach akcji 'bezpieczna woda' organizowanej przez PTTK? Większość 'zadupi' żyje JEDYNIE dzięki turystyce. Turystyka odpowiada za 18% PKB Grecji. I gdyby było im tak źle, to nie płaciliby przyjezdnym w zamian za osiedlenie się w wybranych rejonach. Bo i takie programy mieli:

https://tvn24.pl/biznes/ze-swiata/jedze … -ls4508927

A że pieniądz krąży to żadne novum.


Czy nie powinniśmy zawsze faworyzować regulacjami prawnymi rolnictwa, na rzecz upadku turystyki?

Rolnictwo dotowane jest do tego stopnia, że mamy nadprodukcję liczoną milionami ton. Nawiasem większość regulacji dot. ochrony środowiska wzięła się....z turystyki. Przynajmniej w PL. Tu ci polecam historię PTTK i jego wpływ na ocalenie dziedzictwa kulturowego oraz środowiskowego.


Jakie są etyczne podstawy uznania że prawo Polaka żeby sobie leżeć na leżaku w Grecji jest wazniejsze niż Greka, żeby żyć i pracowac na roli tam gdzie żyli i pracowali jego przodkowie?

Nie jest. Nigdy tak nie było.

25,067

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Czy np miliardowa spółka sprzedająca wycieczki do Grecji do sieci prywatnych hoteli z których dochody są dystrybuowane do Niemiec, ma prawo niszczyć ekosystem i obniżać jakość życia lokalnej społecznosci Greków?

O widzę, że koleżanka nigdy nie słyszała o opłatach klimatycznych i środowiskowych, które mają kompensować takie 'zniszczenia'. Podobnie jest z finansowaniem projektów ekologicznych mających za zadanie podtrzymać i rozwijać zasoby środowiskowe, aby właśnie ci turyści chcieli przyjeżdżać. To samo jest z akcjami edukacyjnymi. Ty wiesz ile MILIONÓW dzieci przeszło szkolenia z zakresu bezpiecznego zachowania się nad wodą w ramach akcji 'bezpieczna woda' organizowanej przez PTTK? Większość 'zadupi' żyje JEDYNIE dzięki turystyce. Turystyka odpowiada za 18% PKB Grecji. I gdyby było im tak źle, to nie płaciliby przyjezdnym w zamian za osiedlenie się w wybranych rejonach. Bo i takie programy mieli:

https://tvn24.pl/biznes/ze-swiata/jedze … -ls4508927

A że pieniądz krąży to żadne novum.


Czy nie powinniśmy zawsze faworyzować regulacjami prawnymi rolnictwa, na rzecz upadku turystyki?

Rolnictwo dotowane jest do tego stopnia, że mamy nadprodukcję liczoną milionami ton. Nawiasem większość regulacji dot. ochrony środowiska wzięła się....z turystyki. Przynajmniej w PL. Tu ci polecam historię PTTK i jego wpływ na ocalenie dziedzictwa kulturowego oraz środowiskowego.


Jakie są etyczne podstawy uznania że prawo Polaka żeby sobie leżeć na leżaku w Grecji jest wazniejsze niż Greka, żeby żyć i pracowac na roli tam gdzie żyli i pracowali jego przodkowie?

Nie jest. Nigdy tak nie było.

Za niedlugo I tak pewnie sprywatuzuja lasy i parki to nawet do parku zeby wejsc trzeba bedzie placic juz wogole nie bedzie wolnosci zycia za wszystko bedziecie placili,  jak bedzie wojna to nawet w lesie sie nie schroni nikt bo bedzie teren prywatny. Ja tylko czekam.az corka skonczy obowiazkowa edukacje i razem wyruszamy w swiat cieszyc sie wolnoscia jaka swiat zabral czlowiekowi.

25,068

Odp: 30lat i cały czas sam

Julcia, skarbeńku, opłaty za wejście do parków były 'od zawsze'.


https://tpn.pl/zwiedzaj/turystyka

25,069 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-29 13:09:53)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Julcia, skarbeńku, opłaty za wejście do parków były 'od zawsze'.


https://tpn.pl/zwiedzaj/turystyka

Ale nie do wszystkich parkow, a teraz pewnie zrobia ,ze do wszystkich nawet na plac zabaw dziecko nie pojdzie bo ogrodza, ze teren prywatny.  Wszystko co Bog dal czlowiekowi za darmo , czym ludzie sie przez wieki darmo cieszyli to teraz w tych czasach za to sie placi.  Wode Bog dal ludziom za darmo,  lasy,parki to wszystko jest czesc natury, powietrze tez jest od Boga a niedlugo pewnie bedzie podatek od powietrza. Jedzenie z natury tez od Boga za darmo,wiec po co mamy placic np za male pudeleczko jagod ponad 2 funty skoro mozna isc do.lasu nazbierac wiadro za darmo tych jagod. Ludzie od Boga dostali dary natury za darmo tak samo cala przyrode, wiec czemu mamy za to placic. Dlatego ja juz sie dawno wypisalam z tego niewolniczego systemu,  wiem,ze niestety nie dam rady sie wypisac w 100% natomiast na ile moglam na tyle sie wypisalam.

25,070

Odp: 30lat i cały czas sam

Nigdy nie było nic za darmo. A największe daniny pobierał....Kościół w imię swojego Boga.

25,071

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Nigdy nie było nic za darmo. A największe daniny pobierał....Kościół w imię swojego Boga.

Bylo za darmo przez cale wieki,  nawet dzisiaj ludzie ciesza sie wolnoscia darow natury od Boga, tyle,ze oni nie naleza do naszej cywilizacji gdzie za niedlugo bedzie sie placic nawet za oddychanie... a Kosciol pobieral, ale tez wiele ludziom pomogl z tych pieniedzy, budowal przytulki, szpitale, dawal jedzenie biednym itp i nadal Kosciol pomaga potrzebujacym. Gdyby nie bylo Kosciola to kto by pomagal biednym, chorym, ofiarom wojny czy kataklizmow?

25,072

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nigdy nie było nic za darmo. A największe daniny pobierał....Kościół w imię swojego Boga.

Bylo za darmo przez cale wieki,  nawet dzisiaj ludzie ciesza sie wolnoscia darow natury od Boga, tyle,ze oni nie naleza do naszej cywilizacji gdzie za niedlugo bedzie sie placic nawet za oddychanie... a Kosciol pobieral, ale tez wiele ludziom pomogl z tych pieniedzy, budowal przytulki, szpitale, dawal jedzenie biednym itp i nadal Kosciol pomaga potrzebujacym. Gdyby nie bylo Kosciola to kto by pomagal biednym, chorym, ofiarom wojny czy kataklizmow?

Ekhm, Kościół jest najbogatszą i mającą najwięcej nieruchomości i gruntów organizacją niepaństwową na świecie. Gruntów mają więcej niż liczy sobie powierzchnia Francji.

Na pomoc przeznaczają niewielki ułamek swoich dochodów.


Za darmo to mogłoby w czasach przedcywilizacyjnych. Ale to było tysiące lat temu. Dziś jest nas 8 miliardów i żyjemy w innych realiach.

25,073

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nigdy nie było nic za darmo. A największe daniny pobierał....Kościół w imię swojego Boga.

Bylo za darmo przez cale wieki,  nawet dzisiaj ludzie ciesza sie wolnoscia darow natury od Boga, tyle,ze oni nie naleza do naszej cywilizacji gdzie za niedlugo bedzie sie placic nawet za oddychanie... a Kosciol pobieral, ale tez wiele ludziom pomogl z tych pieniedzy, budowal przytulki, szpitale, dawal jedzenie biednym itp i nadal Kosciol pomaga potrzebujacym. Gdyby nie bylo Kosciola to kto by pomagal biednym, chorym, ofiarom wojny czy kataklizmow?

Ekhm, Kościół jest najbogatszą i mającą najwięcej nieruchomości i gruntów organizacją niepaństwową na świecie. Gruntów mają więcej niż liczy sobie powierzchnia Francji.

Na pomoc przeznaczają niewielki ułamek swoich dochodów.


Za darmo to mogłoby w czasach przedcywilizacyjnych. Ale to było tysiące lat temu. Dziś jest nas 8 miliardów i żyjemy w innych realiach.

Kosciol wiele pomogl katolicki, wiele ludzi na swiecie otrzymalo pomoc, a czesto pomaga za darmo jako wolontariat. A co niby sie zmienilo natura przyroda to nadal jest dar od Boga to,ze nas jest 8 mld to nie znaczy, ze bedziemy teraz za wszystko placili.  Zasoby sie nie skoncza, po to Bog zeslal deszcz by bylo wody pod dostatkiem,po to dal wode do owocow i warzyw, by z pozywienia tez czlowiek czerpal wode.  Bog dal wszystkiego pod dostatkiem by starczylo do konca swiata,a to ludzie zaczeli wycinac drzewa, zanieczyszczac powietrze itp.wogole powinnismy zyc wszyscy na wolnosci, przemieszczac sie wolno po swiecie po kiedys nie bylo paszportow cala planeta do.ludzi nalezala, a teraz ,zeby przejsc z jednego kraju do drugiejo to trzeba miec paszport. Czemu jak mi Pan Bog dal ziemie za darmo to ja musze sie pytac urzedasow i celnikow na drodze czy sobie moge swobodnie po swiecie chodzic? Tylko.kryminalisci powinni byc w wiezieniu, dobrzy ludzie powinni miec wolnosc przemieszczania sie

25,074 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-29 13:53:18)

Odp: 30lat i cały czas sam

Oj grubo. Ja odpadam. wink

Ale na zakończenie powiem tak - gdyby Bóg chciał, żeby było inaczej, to byłoby inaczej. Ale że nie chce, to jest jak jest.

25,075

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Oj grubo. Ja odpadam. wink

Ale na zakończenie powiem tak - gdyby Bóg chciał, żeby było inaczej, to byłoby inaczej. Ale że nie chce, to jest jak jest.

Bo Bog dal wszystkim.wolna wole dlatego swiat ma takie glupie pomysly

25,076 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-02-29 14:13:01)

Odp: 30lat i cały czas sam

Dobra Jacus. Nie produkuj sie. Każdy ma w dupie twoje zdanie, bo jesteś głupi.

25,077

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

Kosciol wiele pomogl katolicki, wiele ludzi na swiecie otrzymalo pomoc, a czesto pomaga za darmo jako wolontariat. A co niby sie zmienilo natura przyroda to nadal jest dar od Boga to,ze nas jest 8 mld to nie znaczy, ze bedziemy teraz za wszystko placili.  Zasoby sie nie skoncza, po to Bog zeslal deszcz by bylo wody pod dostatkiem,po to dal wode do owocow i warzyw, by z pozywienia tez czlowiek czerpal wode.  Bog dal wszystkiego pod dostatkiem by starczylo do konca swiata,a to ludzie zaczeli wycinac drzewa, zanieczyszczac powietrze itp.wogole powinnismy zyc wszyscy na wolnosci, przemieszczac sie wolno po swiecie po kiedys nie bylo paszportow cala planeta do.ludzi nalezala, a teraz ,zeby przejsc z jednego kraju do drugiejo to trzeba miec paszport. Czemu jak mi Pan Bog dal ziemie za darmo to ja musze sie pytac urzedasow i celnikow na drodze czy sobie moge swobodnie po swiecie chodzic? Tylko.kryminalisci powinni byc w wiezieniu, dobrzy ludzie powinni miec wolnosc przemieszczania sie

Julia, ty takie rzeczy wymyślasz spontanicznie, czy czytasz jakieś ksiażki, oglądasz filmy? Twoje poglądy można określić mianem zielonego konserwatyzmu.

25,078

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Bylo za darmo przez cale wieki,  nawet dzisiaj ludzie ciesza sie wolnoscia darow natury od Boga, tyle,ze oni nie naleza do naszej cywilizacji gdzie za niedlugo bedzie sie placic nawet za oddychanie... a Kosciol pobieral, ale tez wiele ludziom pomogl z tych pieniedzy, budowal przytulki, szpitale, dawal jedzenie biednym itp i nadal Kosciol pomaga potrzebujacym. Gdyby nie bylo Kosciola to kto by pomagal biednym, chorym, ofiarom wojny czy kataklizmow?

Ekhm, Kościół jest najbogatszą i mającą najwięcej nieruchomości i gruntów organizacją niepaństwową na świecie. Gruntów mają więcej niż liczy sobie powierzchnia Francji.

Na pomoc przeznaczają niewielki ułamek swoich dochodów.


Za darmo to mogłoby w czasach przedcywilizacyjnych. Ale to było tysiące lat temu. Dziś jest nas 8 miliardów i żyjemy w innych realiach.

Kosciol wiele pomogl katolicki, wiele ludzi na swiecie otrzymalo pomoc, a czesto pomaga za darmo jako wolontariat. A co niby sie zmienilo natura przyroda to nadal jest dar od Boga to,ze nas jest 8 mld to nie znaczy, ze bedziemy teraz za wszystko placili.  Zasoby sie nie skoncza, po to Bog zeslal deszcz by bylo wody pod dostatkiem,po to dal wode do owocow i warzyw, by z pozywienia tez czlowiek czerpal wode.  Bog dal wszystkiego pod dostatkiem by starczylo do konca swiata,a to ludzie zaczeli wycinac drzewa, zanieczyszczac powietrze itp.wogole powinnismy zyc wszyscy na wolnosci, przemieszczac sie wolno po swiecie po kiedys nie bylo paszportow cala planeta do.ludzi nalezala, a teraz ,zeby przejsc z jednego kraju do drugiejo to trzeba miec paszport. Czemu jak mi Pan Bog dal ziemie za darmo to ja musze sie pytac urzedasow i celnikow na drodze czy sobie moge swobodnie po swiecie chodzic? Tylko.kryminalisci powinni byc w wiezieniu, dobrzy ludzie powinni miec wolnosc przemieszczania sie

Ja naprawdę jestem pod wrażeniem że ludzie nadal wierzą w Boga

25,079

Odp: 30lat i cały czas sam

Dzisiaj rano na przystanku zauważyłem młodą i dosyć ładną kobietę, co mnie najbardziej zdziwiło, że taka śliczna dziewczyna była ubrana w ciuchy, które nosi moja babcia big_smile Dosyć ciekawe zjawisko ale to jej sprawa.

Gdy stałem, to przeszła za moimi plecami, Jezusie kochany... Jaki ona miała cudowny zapach perfum, rozkoszowałem się tą słodką chwilą, coś pięknego... Taki cudowny zapach wdarł się do moich nozdrzy... Po chwili wróciła na swoje miejsce znowu mijając mnie za plecami, a to oznacza, że ponownie poczułem jej cudowne perfumy.

Ohh... Jaki to był wspaniały dzień, aż wtedy uśmiechnąłem się pod nosem i spuściłem głowę w dół, aby nie widziała, że się śmieje smile Ale mi wtedy było dobrze... W chwili pisania tego posta mam banana na twarzy, ehh... <3

25,080 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-29 22:12:40)

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Ekhm, Kościół jest najbogatszą i mającą najwięcej nieruchomości i gruntów organizacją niepaństwową na świecie. Gruntów mają więcej niż liczy sobie powierzchnia Francji.

Na pomoc przeznaczają niewielki ułamek swoich dochodów.


Za darmo to mogłoby w czasach przedcywilizacyjnych. Ale to było tysiące lat temu. Dziś jest nas 8 miliardów i żyjemy w innych realiach.

Kosciol wiele pomogl katolicki, wiele ludzi na swiecie otrzymalo pomoc, a czesto pomaga za darmo jako wolontariat. A co niby sie zmienilo natura przyroda to nadal jest dar od Boga to,ze nas jest 8 mld to nie znaczy, ze bedziemy teraz za wszystko placili.  Zasoby sie nie skoncza, po to Bog zeslal deszcz by bylo wody pod dostatkiem,po to dal wode do owocow i warzyw, by z pozywienia tez czlowiek czerpal wode.  Bog dal wszystkiego pod dostatkiem by starczylo do konca swiata,a to ludzie zaczeli wycinac drzewa, zanieczyszczac powietrze itp.wogole powinnismy zyc wszyscy na wolnosci, przemieszczac sie wolno po swiecie po kiedys nie bylo paszportow cala planeta do.ludzi nalezala, a teraz ,zeby przejsc z jednego kraju do drugiejo to trzeba miec paszport. Czemu jak mi Pan Bog dal ziemie za darmo to ja musze sie pytac urzedasow i celnikow na drodze czy sobie moge swobodnie po swiecie chodzic? Tylko.kryminalisci powinni byc w wiezieniu, dobrzy ludzie powinni miec wolnosc przemieszczania sie

Ja naprawdę jestem pod wrażeniem że ludzie nadal wierzą w Boga

Bo Bog istnieje. Ja jestem pod wrazeniem jak ludzie moga wierzyc, ze swiat sam z siebie powstal bez zadnej wyzszej inteligencji po prostu nic stworzylo cos to dopiero trzeba miec wiare, zeby w to wierzyc

25,081

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Ja naprawdę jestem pod wrażeniem że ludzie nadal wierzą w Boga

To jedno, ale to, że udają, że wierzą, a równocześnie koncertowo łamią zasady wiary, to już zupełnie inna bajka. Julka zakłada szumnie brzmiące wątki, jak to oddaje życie Bogu, a równocześnie swoją postawą aż krzyczy, że jest jej do tego bardzo daleko. Klawiatura wszystko przyjmie, ale to przecież chodzi o to, żeby deklaracje miały pokrycie z życiem.

25,082

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

To jedno, ale to, że udają, że wierzą, a równocześnie koncertowo łamią zasady wiary, to już zupełnie inna bajka.

Nie na tym polega wiara. Czego zdajesz się nie rozumieć. Nie ma ludzi idealnych. Pewnie za wyjątkiem ciebie. smile

25,083

Odp: 30lat i cały czas sam
Legat napisał/a:
Priscilla napisał/a:

To jedno, ale to, że udają, że wierzą, a równocześnie koncertowo łamią zasady wiary, to już zupełnie inna bajka.

Nie na tym polega wiara. Czego zdajesz się nie rozumieć. Nie ma ludzi idealnych. Pewnie za wyjątkiem ciebie. smile

Na czym zatem polega? Bo raczej nie na wycieraniu sobie nią buzi. Dla mnie wiara powinna łączyć się z postawą, która pokazuje, że nie są to puste deklaracje. I nie, zdecydowanie nie chodzi o bycie, bądź nie, idealnym (ironia była zbędna), bo jesteśmy tylko ludźmi, ale jeśli ktoś świadomie wybiera sobie co mu pasuje, a odrzuca, z czym mu nie po drodze, bo to za trudne i wymaga wyrzeczeń albo pracy nad sobą, to litości i... bądźmy poważni.

25,084

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Na czym zatem polega? Bo raczej nie na wycieraniu sobie nią buzi. Dla mnie wiara powinna łączyć się z postawą, która pokazuje, że nie są to puste deklaracje. I nie, zdecydowanie nie chodzi o bycie, bądź nie, idealnym (ironia była zbędna), bo jesteśmy tylko ludźmi, ale jeśli ktoś świadomie wybiera sobie co mu pasuje, a odrzuca, z czym mu nie po drodze, bo to za trudne i wymaga wyrzeczeń albo pracy nad sobą, to litości i... bądźmy poważni.

A św. Piotr, który zaparł się 3 razy Jezusa, wg ciebie jest coś warty? Ma odpowiednią chrześcijańską postawę?

25,085

Odp: 30lat i cały czas sam
Legat napisał/a:

A św. Piotr, który zaparł się 3 razy Jezusa, wg ciebie jest coś warty? Ma odpowiednią chrześcijańską postawę?

Prosiłam o konkrety, bo jeśli twierdzisz, że nie rozumiem, to wyraźnie masz ku temu jakieś podstawy i mi to po prostu wyjaśnij.

25,086

Odp: 30lat i cały czas sam
Legat napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Na czym zatem polega? Bo raczej nie na wycieraniu sobie nią buzi. Dla mnie wiara powinna łączyć się z postawą, która pokazuje, że nie są to puste deklaracje. I nie, zdecydowanie nie chodzi o bycie, bądź nie, idealnym (ironia była zbędna), bo jesteśmy tylko ludźmi, ale jeśli ktoś świadomie wybiera sobie co mu pasuje, a odrzuca, z czym mu nie po drodze, bo to za trudne i wymaga wyrzeczeń albo pracy nad sobą, to litości i... bądźmy poważni.

A św. Piotr, który zaparł się 3 razy Jezusa, wg ciebie jest coś warty? Ma odpowiednią chrześcijańską postawę?

Tak jest warty, bo pozniej zalowal i oddal zycie za Jezusa i uczyl o Jezusie,tez czynil cuda sw Piotr przez moc Jesusa i Ducha Swietego i poszedl do Nieba... Ty myslisz, ze swieci nigdy nie grzeszyli.  Nie ma ludzi bez grzechu

25,087

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

Tak jest warty, bo pozniej zalowal i oddal zycie za Jezusa i uczyl o Jezusie,tez czynil cuda sw Piotr przez moc Jesusa i Ducha Swietego i poszedl do Nieba... Ty myslisz, ze swieci nigdy nie grzeszyli.  Nie ma ludzi bez grzechu

Właśnie odkryliśmy wielką tajemnicę wiary. smile Św. Piotr zachowywał się jak święty z mocy Ducha Św. Sam z siebie był tchórzliwym małym człowieczkiem.

Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.

25,088

Odp: 30lat i cały czas sam
Legat napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Tak jest warty, bo pozniej zalowal i oddal zycie za Jezusa i uczyl o Jezusie,tez czynil cuda sw Piotr przez moc Jesusa i Ducha Swietego i poszedl do Nieba... Ty myslisz, ze swieci nigdy nie grzeszyli.  Nie ma ludzi bez grzechu

Właśnie odkryliśmy wielką tajemnicę wiary. smile Św. Piotr zachowywał się jak święty z mocy Ducha Św. Sam z siebie był tchórzliwym małym człowieczkiem.

Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.

No tak. Nie mozna zostac Swietym NIE majac Ducha Swietego, bez Jego pomocy

25,089 Ostatnio edytowany przez Kakarotto (2024-03-01 10:23:45)

Odp: 30lat i cały czas sam
JuliaUK33 napisał/a:

Bo Bog istnieje. Ja jestem pod wrazeniem jak ludzie moga wierzyc, ze swiat sam z siebie powstal bez zadnej wyzszej inteligencji po prostu nic stworzylo cos to dopiero trzeba miec wiare, zeby w to wierzyc

Zgodnie z konsensusem naukowym przed Wielkim Wybuchem nie istniał nawet czas. Ergo Bóg nie miałby po prostu kiedy działać.
Ale tak przy okazji zapytam - jeśli uważasz, że Bóg istnieje to skąd pewność, że jest to akurat chrześcijański Bóg? Na podstawie tego zbioru hebrajskiej mitologii jakim jest Biblia?

Legat napisał/a:

A św. Piotr, który zaparł się 3 razy Jezusa, wg ciebie jest coś warty? Ma odpowiednią chrześcijańską postawę?

Tylko wiesz - abstrahując już od prawdziwości tej historii to jest różnica pomiędzy kimś kto popełnił błąd pod wpływem chwili i strachu, a kimś kto notorycznie i z rozmysłem wybiera sobie tylko takie aspekty wiary jak mu pasują. Postawa Piotra nie jest tym samym co to o czym pisała Priscilla.

Legat napisał/a:

Właśnie odkryliśmy wielką tajemnicę wiary. smile Św. Piotr zachowywał się jak święty z mocy Ducha Św. Sam z siebie był tchórzliwym małym człowieczkiem.

Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.

Znaczy się sugerujesz, że człowiek sam w sobie nie jest zdolny do zachowania chrześcijańskiej postawy i wartości? Nie żeby coś, ale chyba niewiele ma to wspólnego z zasadami Chrześcijaństwa. Jeżeli przyjąć, że tylko wpływ Ducha Świętego sprawia, że człowiek nie grzeszy bo sam z natury jest niezdolny by nie grzeszyć to cała koncepcja grzechu i odpowiedzialności za niego w postaci piekła/czyśca/nieba nie ma sensu bo człowiek nie odpowiada sam za swoje czyny.

Abstrahując już od tego, że samo zesłanie Ducha miało przecież miejsce na długo po zawarciu się Jezusa przez Piotra.

25,090

Odp: 30lat i cały czas sam
Kakarotto napisał/a:

Znaczy się sugerujesz, że człowiek sam w sobie nie jest zdolny do zachowania chrześcijańskiej postawy i wartości? Nie żeby coś, ale chyba niewiele ma to wspólnego z zasadami Chrześcijaństwa. Jeżeli przyjąć, że tylko wpływ Ducha Świętego sprawia, że człowiek nie grzeszy bo sam z natury jest niezdolny by nie grzeszyć to cała koncepcja grzechu i odpowiedzialności za niego w postaci piekła/czyśca/nieba nie ma sensu bo człowiek nie odpowiada sam za swoje czyny.

Moim zdaniem to jest przyjęcie bardzo wygodnej postawy, z której wynika, że nie mamy ani silnej woli, ani świadomości, dzięki czemu możemy czuć się zwolnieni z odpowiedzialności za swoje czyny, a przecież nawet jeśli błądzimy i popełniamy błędy, to powinniśmy dążyć do doskonałości.

To tak nie działa, że wystarczy wierzyć, ale równocześnie grzeszyć. Gdyby było inaczej, nie powstałyby tzw. drogowskazy, jak zasady wiary, przykazania, nie mielibyśmy listy grzechów głównych i tak dalej.
Jeśli ktoś usiłuje te zasady świadomie naginać, we własnym sumieniu usprawiedliwiając swoje złe postępki, np. niedoskonałością, to chyba nie bardzo rozumie na czym to wszystko polega.

Posty [ 25,026 do 25,090 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 384 385 386 387 388 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024